Jutro rano gdy sie obudze na tym moim koncu swiata, to moj brat
bedzie juz po operacjii...tak sie strasznie boje. To co mu sie
przydarzylo jest tak niesamowite ze az ociera sie o absurd...przez
przypadek polknal proteze...jeden zab z haczykiem i kawalkiem tego
plastiku. Utkwilo mu to w oskrzelach...prawie trzy lata temu. Od
dwoch lat leczyl sie na astme. Zrobili mu usg klatki piersiowej na
jego wlasne zyczenie... bo na przeswietleniach nikt nic nie
zauwazyl. Co ja mam myslec o tych lekarzach? Boje sie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.