to wszystko zalezy od ksiedza w Polsce oczywiscie. i ja i moj maz
jestesmy Polakami, a nauki mielismy w ... godzine. powiedzielismy
ksiedzu ze bardzo nam przykro ale maz ma taka a nie inna prace, nie
ma go w domu i tak wlasciwie wraca 3 dni przed slubem, a ja sama
chodzic nie bede, bo tez nie mam czasu. nasz ksiadz byl super i
udzielil nam nauk w godzine na dzien przed slubem.
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.