ewa553 wlasnie mi sie przypomnialo, ze moja kolezanka Polka jest na
etapie organizacji slubu i wesela w Polsce z Wenezuelczykiem, ktory
tez nie mowi po Polsku, oprocz slow kilku. zapytam ja jak oni to
rozwiazali i jak tylko sie dowiem czegos konkretnego to szybko
napisze.
my bralismy slub kolo Koszalina w malutkiej parafii, ksiadz super,
kosciol sliczny, maly, klimatyczny.
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.