Dodaj do ulubionych

co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?!

03.06.09, 00:33
jest goraco wiec i jesc sie nie da. w porach obiadowych odzywiamy
sie wszystkim byle nie bylo to na cieplo heheh czyli przekaski,
jogurty, owoce, salatki i te tam inne, ale obiad zjesc jakis trzeba
tak wiec jemy o 1900 nierzadko 2000 wiec to juz nie pora na pewno na
cos smazonego, zupa odpada w przedbiegach bo jak pomslimy o goracej
zupie to juz odpadamy my. na razie smigam parowki na cieplo,
jajecznice, nalesniki, czasami pieke mieso ale to juz kiepsciej
idzie.
macie jakies pomysly na lekka obiado-kolacje a raczej kolacjo-
obiad???
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 03.06.09, 01:31
      prosze bardzo:
      paella z czym masz pod reka
      fajita z kurczakiem
      burrito z mielonym indykiem
      salata niçoise lub jej podobna
      lazanki (makaron) z mielonym indykiem przygotowane na caly tydzien,
      ktore nawiasem mowiac swietnie sie zamrazaja na pozniej

      • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 03.06.09, 12:47
        dzieki ja jestem kulinarny ciolek matolek i nawet w necie ciezko mi
        cos znalezc, uwielbiam piec slodkosci rodzaju wszelkiego ale
        gotowanie bleeee nie znosze, jak malz w domu, to on kroluje w
        kuchni, a teraz czasowo go brak uncertain.
        a przy okazji gaspacho przypomnialy mi si epolskie chlodniki tylko
        jakis przepis musze znalezc na nie wink
        --
        "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
    • cuciolo Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 04.06.09, 20:17
      z poletka wloskiego polecam: szynke i melon, wszelkiego typu salatki
      makaronowe i ryzowe na zimno, szynke slynna wedzona hiszpanska i
      mozarelle, pieczone ryby, owoce morza (najlepsze i najdelikatniejsze
      z kuchni srodziemnomorskiej), pomidory z ryzem na zimno tzn
      nadziewane ryzem, rozne mieszanki salat (tego u mnie jest od groma
      pewnie u ciebie tez) typu 3 rodzaje salat, pomidorki, tunczyk z
      puszki, groszek i 3 lyzki oliwy, proste i lekkie

      anka
      • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 05.06.09, 12:01
        my w andaluzji i juz jest powiedzmy baaaardzo cieplo wink. 1900 moze
        nie najgorzej ale smrodziaki chodza spac chwilek po 2000 wiec maja
        malo czasu na trawienie wink, chociaz z obserwacji pora chodzenia spac
        sie wydluza czemu sie nie dziwie, bo cieplo, a wieczorem lepiej w
        ogordzie poszalec niz kisic sie w lozkach.
        cuciolo cholerka zeby to bylo takie proste smrodziaki nie lubia
        salaty, mala za mala na owoce morza, ale za to wcinaja makaron, wiec
        moge zawsze zamienic. ryby masz racje, zapomnialam kompletnie, przez
        meza ktory jak jest w domu to od ryb ucieka jak najdalej smile
        chyba musze zrobic rzad w tym domu, bo sie za bardzo towarzystwo
        rozpuscilo i niedlugo nie klimat a francusko-pieskowe podniebienie
        bedzie przeszkadzalo tongue_out
        w kazdym razie dzieki bardzo za rady
        wczoraj machnelam salatke z kurczakiem pomyslu wlasnego, jak pisalam
        ponizej wybrane zostalo to, co komu nie pasowalo i finito, ja malam
        najbogatsza bo ja wciagam wszystko co zielone nieruszajace sie i
        zielonemu podobne big_grin
        --
        "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
        • grazynanowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 06.06.09, 11:30
          U nas na Riwierze Tureckiej ,tez upalnie 36 St ,my sporo grylujemy
          np.zukinia z grila,baklazany,sery owcze,pomidory ,mlode ziemniaczki
          i do tego ,jogurt naturalny z mieta (swieza najlepsza)czosnkiem i
          ogoreczkiem,jesli chodzi o gotowane potrawy ,to polecam szpinak
          duszony i pikantnie przyprawiony ,albo salatke z rucoli z prazonymi
          piniami i ser owczy...pycha ,no i oczywiscie owoce ,najlepiej
          arbuzy smile
      • dorrit Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 08.06.09, 13:12
        O rany, ja chcialabym moc jesc juz o 19!!!
        Dzieciaki, jak dobrze pojdzie, jedza kolo 19.30, a ja, jak nie uda
        mi sie zjesc czegos zaraz po nich, to po walce o kapiel, opowiastka
        i paciorkiem, posprzataniem pobojowiska w kuchni i powrotem meza
        gdzies kolo 21 robi sie 21,30 i kolacja czasem i po 22... Im
        pozniej, tym mniej jem, chociaz zupelnie nie mam potrzeby isc na
        diete...
        Uwielbiam zimne "salatki" ryzowe i makaronowe, dla innych moga byc
        zimne miesa i ryby zrobione takze i dzien wczesniej.

        Pozdrawiam, z Wloch, jak Cuciolo.
        --
        Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
        • cuciolo Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 08.06.09, 16:04
          ja chcialam jedno dodac jeszcze. Klimat srodziemnomorski a co za tym
          idzie upal o tej porze roku narzuca wybory jedzeniowe. Ani zupy ani
          sosy tu sie nie zdadza, bo sie zwyczajnie pochorujecie, idealne na
          te pore sa owoce typu arbuz melon i slynna po wlosku macedonia czyli
          salatka owocowa, ja robie zawsze wiecej jedzenia i smyk do
          zamrazarki, polecam oszczedzisz energie i uratujesz nerwy
          dla dzieciakow normalnie kanapki i sa zadowolone, albo parowki czy
          pulpety to zawsze mozesz wczesniej przyrzadzic a potem odgrzac. Sa
          mrozone paluszki rybne, z kurczaka itp
          pozdr anka
          • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 09.06.09, 20:47
            kurcze, bo ja taka jeszcze z Polski jestem ;p i wiecznie bo musi byc
            cos gotowanego i cieplego (maz sie ze mnie smieje ze schab, bigos,
            ziemniaczki i rosol ;p) a tu po prostu nie da rydy i juz chyba
            faktycznie na zimne makaronowe salatki przejde duuuuuzo owocowych i
            warzywnych i finito a do warzywnych faktycznie moge dorzucic po
            kawalku ryby pieczonej czy kurczczka
            dzieki za wszystkie podpowiedzi smile
            aha a wiecie moze od ktorego roku zycia mozna malolatom podawac
            owoce morza????



            --
            "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
            • cuciolo Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 11.06.09, 12:17
              we wloszech spokojnie krewetki i rybe mozesz dac 2 latkom, inna
              sprawa czy im zasmakuje
              mojej o dziwo zasmakowaly paluszki kapitana findus wiec jak
              naJBARDZIEJ w hiszpanii tez chyba sa
              krewetki sa slodkawe i delikatne wiec powinny przejsc
              doskonale cie rozumiem, trzeba wiecej czasu by sie przestawic na
              inna kuchnie szczegolnie bazujaca na oliwie z oliwek i mnogosc
              warzyw duszonych tudziez salat jak kuchnia wloska
              nie walcz z klimatem, dostosuj sie tym bardziej, ze upal sie skonczy
              w pazdzierniku
              anka
              • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 12.06.09, 11:37
                na szczescie rybe mala juz je od dluzszego czasu. sprobuje jeszcze
                krewetki moze da rade, mlody uwielbia. zobaczymy.na razie jestesmy
                na etapie testowania. przejscie na inna kuchnie jest problemem z
                naszej strony, jestesmy otwarci na nowe smaki, problem to to, ze nie
                wiem kurcze co i jak zrobic. chodze po sklepach patrze i... na tym
                sie konczy hehehehe.
                wczoraj odkrylam cos takiego jak tortilla de patatas. hmmmmm cudo to
                dziwne odkrylam tylko dlatego, ze mlody ma dzisiaj fiesta fin de
                curso i nasza klasa zostala poproszona o dostarczenie "tego czegos"
                do szkoly, wiec postanowilam zakupic jedno do domu na sprobowanie.
                jest to taki smieszny okragly "placek" do podgrzania w
                mikrofali/piekarniku/ na patelni. i jak na moj smak byl to taki
                smieszny przekladaniec ziemniaczano-jajeczny, ale calkiem niezly
                zamiennik ziemniakow tradycyjnych do potraw. podgrzalam parowke,
                wrzucialm salatke warzywna i jakos poszlo nawet najmlodsza
                zasmakowala big_grin. takze poco a poco, jak to mowia tutaj, musze sie
                nauczyc co jesc, co kupowac i jak to przyrzadzac. dzieki za rady.
                a na polskie zarelko pojade do polski wink
                --
                "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
                  • cuciolo Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 12.06.09, 14:34
                    popieram, ja faktycznie kuchni wloskiej uczylam sie od faceta ale
                    tez z internetu, bralam przepis z google'a i jechalam, poza tym jest
                    tyle polskich stron internetowych kucharskich no i ksiegarniach na
                    pewno od groma poradnikow hiszpanskich ze nie ma problemu
                    ja w italii w supernarkecie kupowalam tortillas z prosciutto, czyli
                    najlepsza na swiecie szynka wedzona hiszpanska
                    na razie polecam bazowanie na polgotowych produktach hiszpanskich
                    nawet zamrozonych
                    naucz sie jesc szynke wedzona czyli jamon, jest pyszna i z bulka na
                    upal wystarczy, do tego warzywka duszone na 2 lyzkach oliwy a dla
                    dzieci pomidory
                    z krewetkami jest problem te najlepsze to sa swiezynki, ktore trzeba
                    obdzierac z pancerzyka ale wszystkiego da sie nauczyc
                    zaczynalam jak Ty od podstaw kulinarnych i dalam rade ty tez dasz
                    • kociaszek Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 13.06.09, 22:58
                      chlodnik!!! Jogurt (jesli nie ma mleka zsiadlego) z pokrojonym ogrkiem, rzodkiewka, zielenina, buraczkiem (moze byc bez)...salatka ryzowa (ryz, tunczyk, kukurydza, papryka czerwona, konsewowy ogorek), salatka grecka z feta, stek z salata, makarony na zimno...u nas 36 stopni tez nie mamy sily gotowac, bo kuchnia eletryczna...ale jutro rano nastawie gar zupy jarzynowej - zawsze mozna zjesc tylko troche podgrzana...
                      • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 14.06.09, 00:02
                        dzieki laski przy Was smierc glodowa w patrzalki mi nie zajrzy big_grin

                        na razie lecimy na salatkach nazwanych przeze mnie "co masz w
                        lodowce i w reke ci wpadnie" z kawalkami miesa lekko podsmazonymi
                        lub pieczonymi (piersi kurakowe, ryba lub cos w ten desen), albo
                        makaronowe salatki z warzywami. juz na rynku ktory jest 2x w
                        tygodniu mnie poznaja, bo wychdze z siatkami warzyw i owocow hihihi,
                        za to ja poznaje coraz to nowe nazwy hiszpanskie wink.
                        teraz chce z chlodnikiem sprobowac moze sie uda mi cos wyczarowac,
                        kwestia reakcji potomstwa, ktore cholerka jakos ostatnimi czasy
                        wybredne sie zrobilo, chyba musze w domu porzadek jakis
                        zaprowadzic :p
                        --
                        "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
                        • beetaa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 14.06.09, 11:43
                          Rudzikowa, gratulacje pierwszego roku na emigracji, a jeszcze troche i staniesz
                          sie prawdziwa specjalistka od potraw na upalne dni i wszystkie bedziemy sie u
                          Ciebie konsultowac.

                          --
                          lilypie.com/pic/090614/7OlH.jpg""
                          target="_blank">lilypie.com/pic/090614/7OlH.jpg"</a> alt="Lilypie Zweiter Pic"
                          width="60" height="80" border="0" /><img src="<a
                          href="b2.lilypie.com/Bhczp2.png""
                          target="_blank">b2.lilypie.com/Bhczp2.png"</a> alt="Lilypie Zweiter Ticker"
                          border="0" /></a>
                          • target.3 obserwatorka 14.06.09, 22:44
                            Czesc dziewczyny ,ja co prawda mieszkam w DE ,ale chetnie bede sledzic ten
                            watek bo uwielbiam ta kuchnie i napewno bede pichcic cos co zaproponujecie,a
                            czego ja nie znam wink Pozdrawiam
                        • syswia Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 15.06.09, 22:18
                          paella jest dosc fajna, malo klopotliwa i dzieci powinny ja lubic bo
                          to w skrocie po prostu ryz zapiekany z warzywami i miesem
                          (opcjonalnie). Ryz jest najczesciej farbowany na zolto i np z
                          papryka, pomidorami, zielonym groszkiem wyglada atrakcyjnie. A w
                          srodku mozna przemysic kurczaka albo rybe albo owoce morza...


                          --
                          Z buntem przez zycie...
                          www.bakowska1.webpark.pl
                          • asica74 risotto krewetkowo - cytrynowe 16.06.09, 17:29
                            Paella? ojej, robilam podchpody kilka razy. I nie wyszlo mosci pani,
                            nie wyszlo!

                            A tu wklejam link na rosotto, ktore bardzo polecam. Chlop je zrobil
                            wieczoru ktoregos i wsiaklam. Czuje, ze bedzie to danie tego lata:

                            www.channel4.com/food/recipes/healthy/cook-yourself-thin/risotto-with-prawn-lemon-and-basil-recipe_p_1.html

                            i na wszelki wypadek kopiuje tu tresc:

                            Serves 2
                            Ready in minutes 25


                            Ingredients
                            Olive oil
                            1/2 onion, finely chopped
                            1 clove of garlic, peeled and finely chopped
                            150g risotto rice
                            75ml white wine
                            750ml warm light vegetable stock
                            A bunch of spring onions, thinly sliced
                            150g cooked peeled prawns
                            3 tablespoons low-fat crème fraîche
                            A squeeze of lemon
                            1/2 bunch of basil, chopped
                            Salt and freshly ground black pepper
                            Nutritional Information
                            Per serving:
                            471 calories
                            Method: How to cook risotto with prawn, lemon, spring onion and
                            basil
                            1. Heat up a splash of oil and gently fry the onion and garlic until
                            translucent. Add the rice and continue frying for two minutes. Add
                            the wine and continue stirring until the wine is absorbed.

                            2. Now start to add the stock, ladle by ladle, stirring until the
                            stock is absorbed between each spoonful.

                            Sophie's Tip
                            1. There are so many possible variations. Try crab or chicken
                            instead of the prawns, or replace the basil with chives or tarragon.
                            3. Give the risotto lots of tender loving care, by stirring
                            regularly, and the creamy starch will come out of each grain.
                            Continue like this for 10 to 15 minutes.

                            4. Add the spring onion to the risotto, continue cooking for five
                            minutes and then add the prawns and crème fraîche.

                            5. Now this is the important point. You need the rice to be al
                            dente, which means firm-to-bite (not soft and overcooked), so keep
                            tasting it until it is time to take it off the heat (it will
                            probably need another five minutes).

                            6. Add a squeeze of lemon and stir through the basil. Check the
                            seasoning and then, for the final touch, grate some lemon zest over
                            the top.



                            --
                            If you have a story on that subject, why don't you keep it for
                            yourself! - Mock the Week
                            • rudzikowa kremowa zupa ogorkowa z awokado 17.06.09, 20:42
                              pobiegalam po necie i poszukalam. znalazlam kilka zupo-chlodnikow.
                              wyprobowalam ta z tytulu i... zadowolonam z efektu big_grin dlatego podaje
                              przepis
                              2 ogorki swieze
                              por
                              1l bulionu drobiowego (moze byc z kostki)
                              1 awokado
                              125 ml smietanki kremowki
                              125 ml jogurtu naturalnego
                              peczek koperku
                              lyzka oleju
                              sol, pieprz
                              galka muszkatolowa

                              ogorki wyszorowac, przekroic w poprzek, pokroic na grube plastry.
                              por wyszorowac, pokroic w grube krazki.
                              w garnku rozgrzac lej i wrzucic pokrojone warzywa. dusic kilka
                              minut. dodac 1/2 l bulionu, gotowac 10 min.
                              koperek grubo posiekac, awokado przekroic w pol, usunac pestke,
                              wyjac lyzeczka miazsz. wszystko dodac do zupy i zmiksowac.dolac
                              reszte bulionu.
                              zupe przestudzic i dodac smietane wymieszana z jogurtem. doprawic
                              sola i pieprzem do smaku. podawac z galka muszkatolowa. by byla
                              tresciwsza mozna dodac polowe jajka na twardo.

                              moje modyfikacje z powodu braku kopru dodalam troche swiezej
                              pietruchy. galki muszkatolowej tez nie mialam wiec odpuscilam, za to
                              zeby bylo bardziej tresciwie podalam z makaronem. mozna zjesc z
                              pieczywem, albo podac z groszkiem ptysiowym. mozna jesc goraca,
                              ciepla, chlodna, zimna. w wersji cieplej i zimnej pycha smile
                              wyszlo mi tego na 3 obiady hahaha chyba ze wzgledu na ten makaron.

                              jak przetestuje kolejne to napisze przepisy i opinie wlasna smile

                              dzieki za reszta porad kiss
                              --
                              "dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
    • jan.kran Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 28.06.09, 20:40
      Może TO:

      Sos pomidorowy:
      W duzym garnku udusic cebule. Dodac czosnek i oregano oraz biale
      wino. Wrzucic pomidory < z puszki lub swieze > , sos ma sie gotowac
      jakies 10 minut az zgestnieje.

      2. Ugotowac gnocchi i odcedzic.
      3. Wymieszac gnocchi z sosem pomidorowym.
      4. Szpinak: kilo swiezego wrzucic na kilka minut do garnka ,
      odrobina wody , sol , pieprz galka muszkatolowa.

      W formie zaaroopornej polozyc warstwe szpinaku na to gnocchi z sosem
      pomidorowym. Na wierzch dwie pokrojone w plastry mozarele , posypac
      parmezanem.
      6.Zapiekac ok 20 minut < w zaleznosci od pieca >.
      Kran
    • jan.kran Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 02.07.09, 16:10
      W Oslo 30 stopni i zaraz oszaleję.

      Masz dwa przepisy na upały.
      Idę na zakupy jak mi się uda wrócić to wieczorem cos ugotuję.

      -----------> Sałatka z kuskus.
      *** Grillowane pomidorki z oregano: (10 pomidorków koktajlowych, sól i pieprz, 1
      łyżeczka brązowego cukru, 2 łyżki listków świeżego oregano lub 1/2 łyżeczki
      suszonego,1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin).

      Pomidorki przekroić na połówki, włożyć do miseczki, oprószyć solą oraz pieprzem,
      wymieszać z cukrem, oregano i oliwą z oliwek. Wyłożyć na blaszkę do pieczenia i
      wstawić pod rozgrzany grill w piekarniku na około 7 - 10 minut.

      *** Na suchą patelnie wrzucić dwie szklanki kuskus , mieszając poczekać aż
      lekko zbrązowieje i zalać mieszanką jeden do jeden wody
      i bulionu. Może być wegeta , ja używam gotowy fond ze słoika.
      Kuskus powinno wchłonąć płyn , odstawić na bok do wystudzenia.

      ***Pokroić dwa , trzy dojrzałe awokado w kostkę.
      *** Na suchej patelni przyrumienić sporą garśc orzeszkow pinii.
      *** Kawałek sera feta pokroić w kostkę.

      Wszystkie składniki delikatnie wymieszać , sól , pieprz , oliwa z oliwek. Dodać
      drobno pokrojoną nać pietruszki i szczypiorek oraz czarne oliwki.
      Posypać na wierzchu orzeszkami pinii.


      --------------> Oberżyny i kuskus.
      Dwie oberżyny przeciąć wzdłuż na pół.
      Naciąć , posolić , polać oliwą z oliwek i włożyć do piekarnika nacięciem do góry
      na pół godziny.
      Przygotować kuskus . Ja wrzucam na dwie osoby na oko 200 gram na suchą
      patelnię, kiedy lekko zbrązowieje zalewam szklanką wody z sosem sojowym.
      Podszmażam czerwoną cebulę, czosnek , dwie kolorowe papryki ,ze dwie - trzy
      garście pokrojonych pieczarek , dwie nieduże cukinie , puszkę pelati , dodaje
      chili , trochę cukru , sól , pieprz , kolendrę i duszę do miękkości .
      Mieszam z kuskus i pokrojoną w kostkę oberżyną , duszę calość na wolnym ogniu z
      dziesięć miut i następnie spożywam z apetytemsmile
      • rudzikowa Re: co jesc ratunku na pomoc !?!?!?!?!?! 02.07.09, 18:45
        dzieki piekne. na razie lece na sadzonych z kalafiorem, salatkach,
        ulubionej przez wszystkich zupie ogorkowej z awokado, spaghetti i
        ciagle probuje nowosci z lepszym albo gorszym skutkiem. za to od
        soboty malzowinek wraca i oddaje mu krolestwo kuchenne niech on sie
        produkuje wink
        --
        "ooo jestem jaka jestem, ooo robie zawsze to co zechce, chociaz
        wstaje bardzo wczesnie, bardzo pozno chodze spac, czasem nawet sobie
        przeklne zgadnijcie jak"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka