jest goraco wiec i jesc sie nie da. w porach obiadowych odzywiamy
sie wszystkim byle nie bylo to na cieplo heheh czyli przekaski,
jogurty, owoce, salatki i te tam inne, ale obiad zjesc jakis trzeba
tak wiec jemy o 1900 nierzadko 2000 wiec to juz nie pora na pewno na
cos smazonego, zupa odpada w przedbiegach bo jak pomslimy o goracej
zupie to juz odpadamy my. na razie smigam parowki na cieplo,
jajecznice, nalesniki, czasami pieke mieso ale to juz kiepsciej
idzie.
macie jakies pomysly na lekka obiado-kolacje a raczej kolacjo-
obiad???
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.