dzieki piekne. na razie lece na sadzonych z kalafiorem, salatkach,
ulubionej przez wszystkich zupie ogorkowej z awokado, spaghetti i
ciagle probuje nowosci z lepszym albo gorszym skutkiem. za to od
soboty malzowinek wraca i oddaje mu krolestwo kuchenne niech on sie
produkuje
--
"ooo jestem jaka jestem, ooo robie zawsze to co zechce, chociaz
wstaje bardzo wczesnie, bardzo pozno chodze spac, czasem nawet sobie
przeklne zgadnijcie jak"