monika_a_b napisała:
> Będę miała syna, więc będzie obrzezany. Ze względów obyczajowych
> (jeśli tak to można nazwać

) - mój mąż jest Meksykaninem.
I bardzo slusznie. Bardzo mnie cieszy, ze niektore Polki maja jednak
wlasne zdanie i nie przejmuja sie tym, ze tego czy owego "sie nie
robi" albo "nie wypada".
Twoj maz tez jest obrzezany?