Jakis czas temu ogladalismy z m program o zwyczajowym obrzezaniu w USA,
argumentow przytoczonych za i przeciw nie pamietam zbyt dokladnie, wiec cytowac
nie bede, ale jedno mnie zastanowilo, ze taki zabieg u niemowlat wykonywany jest
bez jakiegokolwiek znieczulenia.
I to mnie zastanawia, bo ja bym tego mojemu synowi nawet w tak wczesnym
dziecinstwie nie zrobila. Z przyczyn medycznych (ale u nowowrodka nie ma jeszcze
przeslanek), czy religijnych to inna sprawa, ale tak z powodu mody to nie.
Zreszta tyle sie dyskutuje o przekluwaniu uszu u dziewczynek, a obrzezanie to
duzo wieksza ingerencja w cialo dziecka. Chyba zostawilabym decyzje mojemu synowi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.