Dzieki Syswia. Moj dociekliwy charakter zmusil mnie do poguglowania
i znalazlam troche wiecej szczegolow. Chodzi o wirus HPV, ktorego
obecnosc w drogach rodnych kobiety zwieksza ryzyko raka szyjki
macicy. Moze ona tego wirusa zlapac od partnera, ktory to z kolei ma
wieksze szanse na jego posiadanie jesli nie jest obrzezany. Czy to
nie jest jednak tak, jak z ryzykiem zlapania choroby wenerycznej? Im
wieksza swoboda seksualna i wiecej partnerow tym wieksze ryzyko
zachorowania. Podobnie jest z wirusem HPV, ze stalym parnterem
raczej nie ma sie czego obawiac. Wg mnie to tu wszystko sprowadza
sie do higieny i rozwiazlosci badz wstrzemiezliwosci seksualnej.
Stulejka to rzeczywiscie cos zupelnie innego ale jak czesto chlopcy
maja ten problem?
Ot, takie moje dywagacje na temat obrzezac czy nie.
Prosze napisz jeszcze czemu zaczeto od tego odchodzic?Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.