ja tylko jednego nie rozumiem,co polski urzednik ma do nazwiska dziecka, jezeli
w Hiszpanii jest ono zarejestrowane jako A-B, to przeciez w Polsce nie moga tego
samego dziecka zarejestrowac jako A albo B, toz ma byc porzadek, a nie jakas
samowolka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.