A spojrz na to inaczej...Spojrz na zdjecia nie jako na nosnik tresci
promocyjnej, tylko na tresc dokumentalna...Czy biorac pod uwage twoje postulaty
nie powinno sie np. nie pokazywac wykorzystywania kobiet i prostytucji w Indiach
(dokument "Przeznaczone do burdelu" lub dzieci ulicy w Moskwie (rosyjski
dokument "Bezprizorni")? Przeciez tyle peiknuch miejsc jest do pokazania w
Indiach, w Moskwie...Czym innym dokument i czym innym promocja.Inna sprawa, czy
da sie zrobic dobry dokument w trzy dni, jak stalo sie to w przypadku
tarnowskich paparazzi.Uwazam ze nie mozna, dlatego wlasnie blizej im do
reporterow Faktu czy SE niz do National Geographic.:-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.