Dodaj do ulubionych

lata 80-90

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.09, 07:43
Jakoś tak pesymistycznie jest na tym forum...Może powspominamy?jakie zespoły
słuchaliście,co zbieraliście!To były ciekawe czasy...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 09:30
    Ojjj tak .. bardzo ciekawe czasy :) Najlepsze czasy mojej młodości :) Muzyka
    tamta wciąż tętni życiem - obecne zespoły wzorują się na niej i tak już zostanie
    , w kółko słyszy się przeróbki "naszych kawałków" , nie potrafią - albo mało kto
    potrafi zrobić coś swojego , a jeśli już mu się uda to na chwilę , szybko wpada
    i wypada z ucha :D
    Muzyka 80s FOREVER !
    Pozdrawiam .
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 11:04
    A jakież wtedy były kolekcje !!!! Sztandarowo zbierało się puszki po piwie,
    widokówki, opakowania po czekoladach czyli wszystkie śmieci zgniłego
    kapitalizmu. Było biednie ale weselej, coś się działo. Pamiętam jak na początku
    lat osiemdziesiątych chodziłam na notowania list przebojów do EMPIKu, siedziało
    się, słuchało muzyki i typowało swoje przeboje, świetna rozrywka. A kto pamięta
    kawiarenkę Markiza koło EMPIKu? teraz tam jest chyba apteka (?) a kiedyś było to
    kultowe i obowiązkowe miejsce pierwszych randek bo z reguły umawiało się pod
    EMPIKiem i potem szło się do Markizy na kisiel z owocami albo inny przysmak. To
    były naprawdę mimo wszystko piękne czasy. A może takie piękne bo człowiek był
    wtedy młody i piękny???? Teraz to już tylko pozostało to "piękny" ;-)))
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 11:55
    Żałuje że nie urodziłem się w tych latach..teraz zostało nam tylko
    chlanie na ławce.
  • Gość: Waldi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 22:05
    A pamietacie fryzury na Popersa?na dyskoteki chodziło się do Jazzu na nowe miasto.W kioskach polowanie na gazety z plakatami idoli.Pamiętam taki sklep muzyczny na wyzwolenia gdzie można było kupić gadżety różnych wykonawców,płyty a wiekszość asortymentu była z "zachodu".Kiedy w piątki niedźwiedź prowadził listę w 3,ulice były puste.a Zespoły?... różne,różniste,Limahl, Wham,Duran Duran,modern Talking.kombi,lady pank,manaam,lombard.Można tak wymieniać i wymieniać...Co dzisiaj pozostało z tamtych lat?Wspomnienia i łezka w oku
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 22:56
    A pamięta ktoś z Was audycje nadawane na II programie polskiego radia w piątki o
    22 "Słuchajmy razem" - prowadzone przez Bogdana Fabiańskiego ???
    Samo Italo-disco --- relacje z koncertów gwiazd Italo disco w Polsce - te
    nagrania ech ... To byly czasy...
    Piątek - Lista przebojów PR 3. Oj wymiatało wszystkich przed 20 - tą do domów
    :)) Niedziela to PR II - " Piosenki na życzenie", duuuużo tego było :))
    Siedziało się siedziało w tamte piątkowe wieczory z palcem wciśniętym w klawisz
    ZAPIS ;)
  • Gość: Steve Ignorant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 23:09
    A pamietacie kosze z Polsportu? A buty zimowe Relax? Lecac dalej w obuwnictwo,
    nosiliscie Juniorki?:-) A co plakatów to trzeba bylo niezke zawazelinic pani w
    kiosku zeby kupic Zarzewie, Razem albo Non Stop:-). A co Empiku to bylo tez
    kinomanskie szalenstwo, bo chyba raz na miesiac jakis facet przynosil odtwarzacz
    video i emitowal produkcje w stylu "Predator":-). Jesli chodzi o kasety video,
    to mozna je bylo wymieniac np. obok NOT-u:-))
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 23:24
    Doskonale pamiętam i Yello , i relaxy :D i buty (skórzane tenisy) z polsportu !
    a jakże ! można je
    było zdobyć tylko po "znajomości" bo szły daleko stąd ;)
    A podwórkowe zabawy w "podchody" gra w "puszkę" :D uwielbiałam skakać w gumę
    heh....z linki na linkę ;p , aa i jeszcze coś superowego robiliśmy takie
    widoczki pod balkonami , kawałek szkiełka a pod nim kwiatki , listki , kolorowe
    papierki to była zabawa !!!!!!!!!!! i zakopywaliśmy - nikt nie mogł tego znaleźć
    !!!! ;p
    Jeśli chodzi o muzykę to słucham jej do dziś , żyję nią i nigdy nie przestanę :))
  • Gość: Kominek.in IP: *.sattom.pl 19.09.09, 23:27
    Nasze babcie mieszkały na wsiach. My w większości już wychowaliśmy się w
    miastach. Nasi rodzice pozostali w miastach. I tak sobie myślę na zapas, że
    szkoda mi mego syna. Tego, którego nie mam, a którego kiedyś pewnie się dorobię
    w bardziej lub mniej przypadkowy sposób. O posiadaniu córki wolę nawet koszmarów
    nie mieć.
    Mój syn nie będzie wiedział co to wieś.

    Będąc malcem jeździłem latem do babci. Wiem, jak rosną porzeczki, agrest,
    czereśnie, wiśnie, jabłka. Wiem czym nakarmić kury i kaczki. Wiem, jak sadzić
    marchewkę, przekopywać ziemniaki i podpierniczać truskawki z działki sąsiada.
    Wiem, jak wyglądają jadowite mrówki, pszczoły, ule, psie budy, krecie kupy,
    myszy, szczury. Pamiętam przyjemny chłód przegniłych piwnic, zapach węgla, umiem
    nawet nim napalić w piecu.
    Pamiętam, że nie należy wchodzić na strych, bo tam straszy, ale już pani krowa w
    oborze jest niegroźna i można do niej podejść i za cycka złapać.

    Cholera, jak ja dawno nie widziałem krowy, bynajmniej nie mam tu na myśli
    trzydziestek o wadze ciężkiej. A konie? Większość z następnego pokolenia tylko w
    telewizji będzie mogła zobaczyć kozy, świnie. Nie napiją się świeżego miodu, nie
    skosztują dżemu babcinej roboty, kto dziś robi zapasy na zimę? Ogórki i inne
    duperele kupujemy w supermarketach.
    Pamiętam jak dziadek zabijał kurę. Ta nie mogąc pogodzić się ze zgonem latała
    jeszcze przez chwilę bez głowy po czym zaległa na trawie.
    Pamiętam te piękne czasy, kiedy jeździło się na wieś. Nic tak nie smakowało jak
    rosół z własnoręcznie robionym makaronem. Babcia Kominkowa zawsze pamiętała, że
    należy się dodatkowo wątróbka i żołądek, siostrze ostawały się co najwyżej serca
    i szyjki. Czasami uciekałem nad jezioro, gdy zapchany słodyczami z dawnego
    Wedla, po którym dziś został tylko szyld, nie chciałem jeść obiadu.

    A nad jeziorem ojciec uczył mnie łowić. 4 lata miałem, gdy złowiłem ogromnego
    karpia. Latałem z nim w przezroczystej reklamówce po całej wsi - bez pukania
    wchodząc do domów sąsiadów i dumnie trzymając swoją zdobycz. Ale ja byłem wtedy
    szczęśliwy.
    A dziś? Mrożona panga albo mintaj, fast-foody, rosoły w proszku, miniaturowe
    kury bez grama tłuszczu.
    Nie ma prawdziwie pięknego dzieciństwa bez możliwości spędzania go także na wsi.
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 10:25
    Bravo !!!!!!!!!!!! Super to napisałeś , a ja zobaczyłam w tym swoje dzieciństwo
    :)) Ja również jeździłam na wieś co roku - do moich ukochanych najlepszych na
    świecie dziadków :) Nic nie zastąpiłoby mi lepiej tamtych wakacji , wspomnienia
    to jedyne co nam z tamtych czasów pozostało . Utkwiło mi w pamięci jak dziadek
    zabijał kurę czy kaczkę na obiad i specyficznie tak łapał ją za głowę i kark z
    którego ciurkiem leciała krew na "czarninę" czy ktoś z Was jadał tę zupę ??
    Hihihi niektórzy pomyślą WAMPIRY ! a ja powiem tylko że była wyśmienita ! ;p
    wolałam jednak zdecydowanie rosół z własnoręcznie robionym makaronem przez moją
    kochaną babcię , szyjki też lubiłam obgryzać ;) Z owej wsi pamiętam tylko że
    była tam spółdzielnia (jedyny sklep) i klub do którego jeździłam po gumy
    Donaldy - rowerem :))
    Gdy przyszedł weekend zjeżdżała się do dziadków cała rodzinka i wspólnie szli w
    pole zbierać ogórki , dziadek odwoził je później do skupu było tego fuuul
    skrzynek :)) Wtedy nie bardzo lubiłam to zajęcie , ale widok na szosie , jak
    wyczekiwałam z daleka aż pojawi się gromadka ludzi (mojej rodzinki) idących z
    dworca w sobotni poranek był niezastąpiony , tak lubiłam jak przyjeżdżali , było
    bardzo wesoło - nawet przy tych ogórkach w polu :D Ile bym dała , aby cofnąć się
    w czasie i przeżyć to "na całego" jeszcze raz ...
    Hehh ... ale mnie wzięło na wspomnienia , rzeczywiście ktoś wrzucił fajny temat :)
    Pozdrawiam czytających :)
  • Gość: doti IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.09.09, 09:36
    A smak i zapach gotowanego soku z malin..... tego prawdziwego a nie
    ze sklepu w butelce z E niewiadomo co....
  • Gość: Unicorn IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 01:27
    Dawno w latach 80, na pokazie w Podzamku, gość z PR Wrocław puszczał muzykę z
    CD. Pierwszy raz zobaczyłem wtedy kompakt na żywo. Oczywiście czytało się
    Horyzonty Techniki czy Młodego Technika :)... Wtedy też pokochałem muzykę
    Jarre`a, Tangerine Dream. Do dziś ta muzyka się nie zestarzała - podobnie jak
    Classics Nouveaux, Kaja Goo Goo, Duran Duran i wiele innych nie zapominając o
    polskich, znakomitych wykonawcach. Muzyka Dżemu jest tego choćby świadectwem.
  • pozor_vlak 19.09.09, 23:27
    lista trojki była w sobotę(od 20 do 22) do 90-go roku
    a zaraz po niej "Teatrzyk Zielone Oko" a w poźniejszych latach
    Nie tylko dla orłów
  • Gość: new romantic IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.09, 23:31
    a w poniedzałki o 22 romantycy muzyki rockowej,z Beksińskim.
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 23:48
    Z listą trójki - zgadza się :) pomyłka , oczywiście że w sobotę . Czasy te -
    najlepsze , moim zdaniem skończyły się w roku 89 :(
    To można powiedzieć koniec Italo Disco , (nie grano ich już w dyskotekach)
    tapirów ,i wielu innych rzeczy . Lata'90 to początek komercji w muzyce , dresów
    ,zaniku rocka w mediach , piracenie płyt(także mp3).Kiedyś zespoły sprzedawały
    miliony płyt ,teraz ludzie ściągają miliony mp3... Komuno wróć :D ;)
    A co dla Was jest symbolem 80s ?
    Dla mnie - moda i tamtejsze fryzury , komitety kolejkowe(szczególnie te ze
    sznurkiem na papier toaletowy) :D ... saturatory na ulicach , kostka Rubika ,
    gumy do żucia Donald - miały inny smak niż teraźniejsze (przyznajcie) ;) , można
    tak wymieniać do rana , no i SOLIDARNOŚĆ przecież ! :)
    Byliśmy wtedy chyba szczęśliwsi :( i nie było alergii ;)
  • Gość: Steve Ignorant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 23:57
    A kto nie chciał mieć takiej strzałki jak miał Adam Słodowy?I komu działał ten
    cholerny miś jogi z nóżkami z kartonu?:-)Dodam do tego jeszcze pyszny slonecznik
    sprzedawany w papierowych tutkach, sprzedawca uzywal jako jednostki miary
    szklanego "kieliszka" po zniczu..Taki slonecznik byl sprzedawany na
    pierwszoligowych meczach Górnika, przed którymi grała orkiestra górnicza i
    leciała "Felicita", co zdaniem spikera miało przynosic szczęście;-)
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 00:15
    Symbolem lat 80tych mogą być tez Poppersi :D Chodzi mi tu o ludzi nazywanych
    Poppersami... Długie grzywki, garniturki itd. Normalnie to jedna z moich
    ulubionych subkultur... szkoda ze już ich nie ma ... ;)
    A pamiętacie ohydne napoje w woreczkach do nabycia w prywatnych sklepikach ?
    wyroby czekolado podobne czy kartki na mięso cukier itd. :) A to pamiętacie ???
    heh ...
    www.youtube.com/watch?v=8VWcqILJam4
    tylko tamten mówił BALUM ;p
    kiedyś była zwykła szynka gotowana w normalnej cenie - teraz trzeba kupić jakąś
    babuni, czy inną dębową za paredziesiąt złotych, żeby "odzyskać" tamten smak.
    kiedyś zwyczajna była taka, że można było z chlebem jeść, a teraz trza na wioskę
    do "wujka" co świnię zabił i sam zrobił wiejską. a toruńska w sklepie czasem
    ledwo na grilla się nadaje.
    kiedyś żółty ser był tani i bardzo dobry.
    teraz dobry ser z "dziurami" kosztuje więcej niż szynka.
    podsumowując, to co kiedyś było zwykłe, teraz jest wyjątkowe ...
  • Gość: mop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 00:24
    A banany ,albo pomarańcze ? To był rarytas .Teraz tego jest
    pełno ,ale nawet patrzeć się na to nie chce .A gumy Donald i
    historyjki które się zbierało.
  • lastwarrior666 20.09.09, 01:34
    Dawno nie było tutaj tak fajnego wątku, który czytałem z przyjemnością. Jestem
    za młody by pamiętać dobrze tamte czasy, 89 roku miałem zaledwie 6 lat.
    Pamiętam, że strasznie bałem się punków oraz satanistów, którymi straszno nas w
    przedszkolu. Pamiętam dobrze moją siostrę, która była Depeszem, jej znajomych
    pod klatką schodowa z gitarami śpiewającymi różne fajne kawałki.
    Jestem ze Świebodzic, ale pamiętam jak ojciec zabrał mnie do Wałbrzycha na te
    serpentyny koło Placu Grunwaldzkiego w kierunku Mieroszowa, gdzie odbywał się
    wyścig pokoju. Pamiętam jak przez mgłę kręcące się kołą od szybów na kopalni
    Wałbrzych i ojca, który mi mówił że górnicy pracują pod ziemią ... teraz? teraz
    straszą szkielety tego co było ....
  • Gość: Agnus Dei IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 01:51
    Zgadzam się ale pamiętam też jak kolega w szkole średniej wyciągnął 10 $ na
    przerwie (ojciec jego pracował w USA) - mieliśmy go za syna milionera :). Za
    kolorową gazetą w sobotę (Razem, Zarzewie, Nowa Wieś) stało się się w kolejce -
    tylko kilkunastu szczęśliwców się udawało... Ale tamta muzyka, atmosfera,
    życzliwość ludzka i tak jest bezcenna. Pod tym kątem Komuno wrrryćć !
  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 20.09.09, 07:56
    Uwielbialem pic soki z separatora, orenzadke rozowa z rurka w
    woreczku:))) Pozniej byly syfony i naboje:)
    Zapach czekolady w peweksie byl urzekajacy:)
    Pamietam jak stalem w ogromnej kolejce jako z reszta dzieciakow,
    zeby dorwac komiks "kajko i kokosz" z kiosku ruchu. Pamietam 'Swiat
    Mlodych" i wysmienity komiks Thorgal w pozniejszym okresie.
    Kiedy gral "Gornik Walbrzych" na ulicach bylo pusto, a wszyscy
    kulturalnie bawili sie na stadionie....
    Po szkole lecialo sie na podworko pograc w "kwadrata", "dwa
    ognie", "jedno podanie", "mistrzostwa". Z Piaskowej przenioslem sie
    na Podzamcze, ktore dopiero powstawalo....Pamietam pierwsza klase w
    21, mundurki, tabliczki "wzorowy uczen":), codzienne bojki w czasie
    przerwy:)
    Sluchalo sie Micheal Jacksona, Roxette, Quenn....na okladkach
    zeszytow rysowalo symbol MTV:) Krolowal Vanilla Ice, dziewczyny
    kochaly sie w Backstreet on the blocks czy jakos tak:)
    Piekne czasy.....bez komputera i internetu ludzie byli bardziej
    zyczliwi i otwarci w stosunku do siebie. Dzieciaki biegaly po
    podworkach i graly w "noge". Teraz wszyscy sa pozamykani w 4
    scianach, po rodzinie sie nie jezdzi, chyba, ze na wesele badz
    stype. Bylo minelo, ale mile wspomnienia zostaly...:)
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 11:26
    Ten zespół nazywał się chyba Kids of the blocks, czyli dzieciaki z bloków.
    Czasami jak sobie tak wspominam te lata to szlag mnie trafia, że to se ne vrati!!.
  • lastwarrior666 20.09.09, 11:53
    Zespół to New Kids On The Block (NKOTB) i ich największy przebój Step By Step :)

    Oto link do tego numeru:

    www.youtube.com/watch?v=E9pE_WKWDW8
  • Gość: Toro IP: *.chello.pl 20.09.09, 11:56
    Dla mnie klasyczny okres to 1 polowa lat osiemdziesiatych. Mialem
    15 lat w 1983.... Ten boom zespołow polskich rockowych nie mówiac o
    nurcie new romantic z takimi przedstawicielami jak Ultravox, Talk
    Talk, czy tez Depeche Mode... .A kto pamieta Clan of xymox lub Dead
    can dance .... czasy czasy ...
  • Gość: Steve Ignorant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 12:01
    Tak.Clan of Xymox.. Płyta "Medusa" to wydarzenie... I X-mail Deutschland...
  • Gość: NickiCruz IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 13:21
    Ja miałem zeszyt z adresami do róznych zachodnich firm wysyłało sie
    prożby o naklejki i takie tam gadżety,zazwyczaj nie odpisywali ale
    mi raz odpisali z coca coli byłem dumny w szkole z tego powodu.
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 13:22
    Savage
    Shakin'Stevens
    Fancy
    OMD
    ELO
    Bad Boys Blue
    Secret Service
    Eddy Huntington
    Miko Mission
    Valerie Dore
    i wiele wiele innych ...

    Oddział Zamknięty
    Lady Pank
    Papa Dance
    Chłopcy Z Placu Broni
    Universe
    Perfect ... to tylko niektórzy moi ulubieni wykonawcy z tamtych lat . Pozostały
    równiez niezapomniane utwory jak "Words" F.R Davida czy " Don't Cry Tonight"
    Savage :)
    www.youtube.com/watch?v=26M9QU7TrgQ
  • Gość: Finger IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.09, 14:50
    Dyskoteki w Wamagu :)
    ...że na Podzamcze jechało się autobusem góra 15 minut...
    kawiarnie Orient (dawniej Maskotka) na Starym Zdroju...
    starą fontannę na Rynku...
    S A T U R A T O R Y
    pochody 1-majowe...
    "ogórki" przegubowe...
  • Gość: ela IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.09, 20:28
    :) ja tam piłam wodę sodową z saturatora!
  • Gość: Cyryll IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.09, 17:59
    Dla mnie jesze Żbik, Relaxy/komiksy i seria z tygrysem :)
  • Gość: Cyryll IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.09, 18:06
    Kasety stilonu na wagę złota :), kasprzaki... Sonda i studio kwant ;)
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 22:40
    Italo :) Mniam. Zdechło z czasem, ale sentyment pozostał. Na szczęście same
    makarony do dziś utrzymują klimaty ;) To już nie to, ale coś tam a się z tego
    poczuć :) i dziś.

    www.youtube.com/watch?v=QVWgpHZJk4w&feature=player_embedded#t=43
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.09, 21:35
    Zbierałem też opakowania po papierosach...:-)Za czasów stanu wojennego ojciec
    załatwił mi papierosa pół metra.To było coś!Skombinowałem plakat KagaGooGoo z
    Bravo niemieckiego w skali 1:1.Odsuwałem specjalnie firanki aby mi kolesie
    zazdrościli:-)A ktoś pamięta grę w kolarzy?Wyścig pokoju...a my łebki kredą
    smarowaliśmy na ulicy tory i kapslami...który lepszy!
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 23:24
    Rysowanie "koszulek", zabezpieczanie ich foliami... ocierało o się o sztukę i
    było większym gwarantem podziwu niż umiejętności :)
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 23:26
    Ja od ciotki z "rajchu" dostałem jakieś kolorowe pisma a tak na kilka łamany
    plakat wariatów z KISS !!! to był czad. Wszyscy mi zazdrościli !
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 22:28
    Kanał lewy.........kanał prawy.........szszszszszszszszszsz ;)
    www.youtube.com/watch?v=dDhKs8Kt1GM
  • pozor_vlak 21.09.09, 07:54
    Magnetofon Grundig na ktory nagrywało się koncerty w Jarocinie.
    Z tym że wcześniej trzeba było zanieść do budy makulaturę, żeby otrzymać talon na kasety ( takie albo takie) do zrealizowania w Gwarku. W ostateczności można było w empiku kupić hurtem nagrane kasety takich gwiazd jak Texel czy Marino Marini i wykasować zawartość.
    A żyje jeszcze ktoś ;) kto pamięta sklep Tonpressu na Słowackiego?
    A kto był i pamięta koncert Perfectu w OSiRze w 198? kiedy cały Wałbrzych jak pan bóg przykazał ryczał refren "chcemy bić ZOMO!"?
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 08:11
    Żyje żyje :D i pamięta Tonpress , najlepszy wówczas chyba sklep muzyczny ,
    wchodziło się po schodach (takich małych) , można było w nim kupić płyty kasety
    i plakaty !!! - później wyklejać nimi ściany :) Teraz o ile się nie mylę jest
    tam optyk , :)
    Ech ... mieć tak zaczarowany pierścień Arabelli ... przekręcić nim i znaleźć się
    choć na kilka godzin w jakiejś fajnej sytuacji z przed lat :( No ... chyba
    pamiętacie Rumburaka ? :D lubiłam ten serial :)
  • pozor_vlak 21.09.09, 08:18
    Gość portalu: Jotka napisał(a):


    > wchodziło się po schodach (takich małych) ,

    Wchodzilo, wchodziło... tylko że na Sienkiewicza a nie Słowackiego.
    czego mnie nie poprawiła? ;)))
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 08:33
    Dokładnie :) ale przecież oboje wiedzieliśmy o co kaman ;)
  • onalive 21.09.09, 10:23
    a nie na Wyzwolenia był?
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 10:27
    Haha ! Wszyscy wiemy o co chodzi :) to ta ulica biegnąca od II LO tylko po
    przeciwnej stronie :) może i Wyzwolenia ... ;)
  • pozor_vlak 21.09.09, 10:42
    onalive napisała:

    > a nie na Wyzwolenia był?
    na Wyzwolenia to tez coś było, ale tak jakby poźniej kiedy pojawiły się "oryginalne" kasety z Echo, JAM-u,Taktu itp...
    Tonpress na Sienkiewicza mieścił się "po schodkach" gdzieś między Herbapolem a warzywniakiem na rogu. Z reguły na polkach pokrywały się kurzem "chodliwe" krążki 2+1 czy Gawęda i jakieś single.
    Ale od czasu do czasu rzucali perełki i było szaleństwo. Trzeba było odstać swoje. Pamiętam trzy takie akcje jak rzucili Perfect UNU, TSA Live i Brygade Kryzys.
  • onalive 21.09.09, 09:02
    Dziękuję wszystkim za tak świetny temat. Mam ogromny sentyment do
    tamtych lat, muzę do tej pory słucham i kolekcjonuję. Ale mam
    pytanie: czy ktoś pamięta taką "krówkową" czekoladę za 1 zł. Znajomi
    nie pamiętają a Wy? Nurtuje mnie to juz tyle lat :):):)
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 09:34
    Ja tej czekolady nie kojarzę :) pamiętam za to doskonale wyroby czekoladopodobne
    :/ bleee . Dobrze że były Pewexy tam można było kupić coś lepszego ;) Donaldy na
    początku tylko tam można było przeciez zdobyć , chałwę również - mniammm :D
    pamiętam też spodnie marki "riffle" czy jakoś tak ... nie wiem jak to się pisze,
    ale wiem że fonetycznie wymawia sięe "rajfle"...albo Lewisy :D Te spodnie były
    solidniejsze niż bunkier Honeckera! :D
    A jeśli o Pewexie mowa - zobaczcie nadal są ;)
    www.zgorzelec.info/?k_d=721&id_firm=145
    A pamiętacie sklepy Baltony ? kiedyś były tylko gdzieś w dużych nadmorskich
    rejonach , później rozpowszechniły się w całej Polsce .
    Pewex to był wtedy wielki swiat gdzie było można kupić super sprzęt, słodycze i
    inne trudne do ,, zdobycia '' rzeczy . Zresztą wtedy się nie kupowało ale
    zdobywało ;)
    O ile mnie pamięć nie myli to Donaldy 10 sztuk kosztowały 30 centów
  • onalive 21.09.09, 09:15
    czy oprócz vibovitu pochłanialiście garściami Akron? który później
    został wycofany?
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 09:36
    Pamiętam Akron !!! ale czy go łykałam ? ... hmmm nie pamiętam ;p ale było coś
    takiego :)
  • onalive 21.09.09, 15:27
    dyski były fajne, od 17-22, przy czerwonej oranżadzie, która stała w
    skrzynkach, ludzie wychodzili zadowoleni, wytańczeni a co
    najważniejsze - trzeźwi........
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:13
    Ha!Pamiętam Akron,miętowy na gardło,potem się okazało,że toksyczny...Miałem
    magnetofon szpulowy,czterościeżkowy Grundig ZK 140T.Miał ktoś taki?Pamiętam,że
    taśmy można było dostać po długiej kolejce w ...Polsporcie:-)
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:19
    Przypomniało mi się!Kupowałem w Pewexie kasety.Każdy grosz odkładałem,żeby je
    kupić i nagrywać "Romantyków muzyki rockowej"Tomka Beksińskiego.Basf 90
    kosztował 1,20 dol.Szkoda,że już Tomka nie ma z nami...To będzie chyba 9 lat?
  • onalive 22.09.09, 08:09
    dokładnie, w tamtych czasach Akron służył dzieciom jako cukierki,
    które nie łatwo było dostać. Dlatego tak dużo się go zjadało.
    Wspominam też pierwsze "dekatyzy". W Pevexie mozna było kupić dżiny
    tzw. "reklamówki" za 3 dolce. Pierwsze "dekatyzy" które kupiłam
    kosztowały 13 tysięcy PLN. Pamiętam jak dziś, tenisy i dżiny z
    kieszonkami na zamek. Szał, chłopcy zakładali wtedy "krosy".
  • Gość: stary atarowiec IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 21:22
    A ja trochę z inne beczki...o narodzinach komputeryzacji w Wałbrzychu.
    Czyli - nagrywanie kaset na Atari i C64 w budce na parterze w PDT, sklep TORO na
    Tuwima (najtańsze kasety), legendarny Reklamwid na Grodzkiej (to już nagrywanie
    dyskietek na Amigę) oraz "Studio" na Andersa, gdzie w zimowe wieczory
    komputerowcy z wczesnych lat 90, w brudnej piwnicy, stłoczeni, wertowali
    zapyziały, pożółkły, brudny od setek dłoni katalog gier. Oraz oczywiście pisma
    Bajtek i Top Secret.
    Teraz jestem informatykiem :)
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 23:04
    Nikt nie pisze o autach jakimi się rodzice wozili!Mój tato miał
    syrenkę,żółtą.Potem dostał talon z kopalni i kupił prosto z "salonu"nowiuśkiego
    wartburga kombi.To była fura wypas!!A pamięta ktoś program telewizyjny "pora na
    Telesfora"?Potem był"Pankracy"...No i "Zwierzyniec".Czekało się na misia Yogi co
    czwartek;-)
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 23:33
    A ja zostawiłem sobie na pamiątkę kasety -stilon gorzów i superton,a także mam
    kilka szpulowych taśm;-)Mam na nich między innymi nagrania Depeszów!Do
    Onalive:Krówkowa czekolada? a jak wyglądało opakowanie?
  • onalive 23.09.09, 08:48
    sama czekolada nie była z czekolady, teraz też można dostać takie
    batoniki. Wówczas była to tabliczka z kostkami, opakowana w papier,
    pergamin taki śliski a na wierzchu też papier ale nie pamiętam co
    było narysowane, wysuwało się z niej tą tabliczkę tak jak wysuwa się
    gumę do żucia z papierka. Kaset z tamtego okresu mam całą dużą
    szufladę, nie mogę się z nimi rozstać.
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 23:24
    Jasne że pamiętam Telesfora :D Pankracego czy Zwierzyniec ... Uwielbiałam
    oglądać Żwirka i Muchomorka , Reksia , Rumcajsa !
    A pamiętacie bajkę "Mieszkańcy zielonego lasu" ? leciała w niedzielę w
    wieczorynce , ech ... nie ma już takich bajek :/
    Albo "Zaczarowany ołówek" czy "Pomysłowy Dobromir" :D a Sindbad ? leciał w porze
    obiadowej w niedzielę :)
    Pamiętam biegnącego kogucika , który biegnie by o godzinie dziewiątej zdążyć
    wskoczyć na płot i zapiać , ale z tego co pamiętam to i tak się spóźniał co
    niedziele o piec sekund , bo zanim wskoczył na płot i spojrzał na zegar było już
    pięć sekund po dziewiątej :)) a któregoś niedzielnego ranka ... nie było
    TELERANKA :( ;)
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 23:32
    A czy ktoś z Was kojarzy jaki motyw muzyczny był tłem do czołówki programu
    "Sonda" ? Tyle razy próbowałam sobie przypomnieć - na nic :(
    To był świetny program - każdy odcinek lepszy od poprzedniego :) Żal wielki
    prowadzących :( Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego ...
  • Gość: qwerty IP: *.dialog.net.pl 24.09.09, 14:33


    Gość portalu: Jotka napisał(a): > A czy ktoś z Was kojarzy jaki motyw muzyczny
    był tłem do czołówki programu
    > "Sonda" ? Tyle razy próbowałam sobie przypomnieć - na nic :(
    tinyurl.com/yc9arjz
    Informacja z jakich utworów zmontowano czołówkę.
    www.tk.pl/sonda/czolowki/czolowki.htm
  • Gość: cyryll IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.09, 07:07
    Ej, a gdzie zapodziałeś Spectrumy i Amstrady ?
    Z gazet był Bajtek i Komputer (mniejszy, grubszy).
    Top Secret weszło jako kolejne :)
  • Gość: mop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:04
    Moje podwórko w latach 80 ŻYŁO. Cała banda dzieciaków bez przerwy w coś
    grała.Dziewczyny skakały w gumę w "raz ,dwa ,trzy" ,w pieski.Były
    wycieczki rowerowe na składakach i jubilatach.Codziennie odbywały się
    mecze,dziewczyny z chłopakami.Grało się w paletki,w kolarzy.Młodsze
    dzieci bawiły się w sklep ,kamienie to ziemniaki ,trawa to
    szczypiorek ,jakieś chwasty to koperek ,ziemia kakao.Non stop zabawa
    jakiej teraz nie uświadczysz na żadnym podwórku.
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.09, 00:47
    Gry typu podchody,państwa miasta,w zbijanego,grzybek,dwie skakanki-sam z
    dziewczynami skakałem!Pomidor...Pamiętacie pomidora?Można było dziewczynę
    pocałować:-)A pamiętacie z podstawówki-mam chusteczkę haftowaną...też można było
    buziaka dostać!A pamiętacie bazar Różyckiego w Warszawie?To było szaleństwo!
  • lastwarrior666 24.09.09, 14:31
    Mam do Was takie następujące pytanie: Pamiętacie jak kopalnie funkcjonowały w
    Wałbrzychu? jakieś Wasze przeżycia z tym związane ... charakterystyczny zapach w
    mieście, górnicy w autobusach. Moim zdaniem to też był ważny moment życia w
    Wałbrzychu w latach 80 ....
    Pozdrawiam serdecznie,
  • pozor_vlak 24.09.09, 15:07
    a jakże, nie tylko w osiemdziesiątych.
    Miasto stalo na węglu, zawdzięczało mu względny dobrobyt.
    Ale też można bylo zapomnieć o bialym śniegu zimą.
    W porownaniu z syfem który puszczały w powietrze koksownie, mobrukowy
    azbest to jak sik pięciolatka do Niagary.
    Przejazd pociągiem z Głównego na Miasto miało coś z wycieczki przez
    piekło.
    Z powodu charakterystycznych mroczków pod powiekami górników, wielu
    przyjezdnych zrazu brało Wałbrzych za miasto homoseksualistów :)
    A szczeniaki z górniczej zawodówki za praktyki łoili większą kasę niż
    ich nauczyciele.
    tak to jakoś bylo, nie?
  • Gość: graf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:17
    ozor_vlak napisał:

    > a jakże, nie tylko w osiemdziesiątych.
    > Miasto stalo na węglu, zawdzięczało mu względny dobrobyt.
    > Ale też można bylo zapomnieć o bialym śniegu zimą.
    > W porownaniu z syfem który puszczały w powietrze koksownie,
    mobrukowy
    > azbest to jak sik pięciolatka do Niagary.


    Azbest to nie sik pięciolatka tylko pocałunek śmierci, więc nie
    bagatelizuj zagrożenia. Jak sam piszesz coś za coś. Kopalnie owszem
    truły, jak w każdym zagłębiu, ale Wałbrzych i jego mieszkańcy coś z
    tego mieli. A co mają dzisiaj z mobruku? Wracając do tematu wklejam z
    innego wątku wspomnienie o domach kultury i klubach zakładowych które
    istniały w Wałbrzychu w latach "komuny".

    W samej tylko okolicy śródmieścia działało kilka klubów i placówek
    kultury gdzie młodzież mogła spędzać czas i rozwijać swoje talenty.
    Miejski Dom Kultury w Rynku, Handlowiec przy Słowackiego, klub
    zakładowy PKS oraz Krzysztof przy Zajączka, GDK przy Al. Wyzwolenia,
    klub MPK.... Inne dzielnice też nie był gorsze: Kolejarz na Podgórzu,
    WDK na Gaju, Dom Kultury przy Hucie Karol, klub DZNPW na Szczawienku,
    klub zakładowy przy Hucie Szkła i wiele, wiele innych.
  • Gość: nana IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.09, 21:16
    ja tego nie pamietam bo mialam gdzies moze ze 2 -3 lata ale mam zdjecia jak
    gornicy strajkowali na poczatku lat 80-tych i mama podawala mnie przez plot
    tacie na teren kopalni zeby mnie zobaczyl bo nie bylo go w domu dluzszy
    czas,hm... tak sobie mysle ze tez moglabym zostac prezydentem :)
  • lastwarrior666 24.09.09, 22:20
    Byłaby szansa bym podjechał do Ciebie i zeskanował te zdjęcia? zbieram
    fotografie z tamtego okresu Wałbrzycha i taki skan byłoby na pewno bardzo fajny.
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź....
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 02:11
    Pozor-wlak i ten sam lastwarrior666 nieco popsuł ten wątek.Wspominamy dalej?
  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 27.09.09, 08:22
    Pamietam jak moj ojciec opowiadal, ze byl przy projekcie osiedla
    Podzamcze i niewiele brakowalo, a zamiast blokow betonowych mialo
    tutaj powstac osiedle domkow jednorodzinnych. Z wyliczen wychodzilo,
    ze ilosc mieszkancow tych domkow bylaby podobna do ilosci
    mieszkancow blokow, z tymze wszystkie tereny, pola byly by zajete,
    ale kazdy mial miec swoj domek z malym ogrodkiem. Niestety
    gierkowska propaganda wolala wielkie betonowe molochy stawiac,
    zamiast pieknych domkow jednorodzinnych.
    Wszyscy narzekaja na czasy komuny, ale fakt faktem z praca nie bylo
    problemu, nawet po skonczonej szkole dostawal uczen skierowanie do
    zakladu pracy, gdzie pracowal za normalne wynagrodzenie.
    W czasach meczow pilkarskich w miescie bylo pusto, caly Walbrzych
    byl na stadionie, ludzie kulturalnie sie bawili, nie majac pojecia o
    czyms takim jak ustawki, zadymy, pseudokibole itp.
    Tamte dzieje wspominam jako lata ludzi pozytywnie nastawionych do
    zycia, kulturalnych, przyjaznych dla innych. Czlowiek potrafil sie
    usmiechnac do drugiego czlowieka, a teraz wiekszosc chodzi
    zdolowana, zestresowana "wyscigiem szczurow", nikt nie patrzy na
    drugiego, nie pomoze, nie poda reki...Kazdy sobie rzepke skrobie.
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 16:31
    Niestety...A ja pamiętam za łebka jak jeżdziłem moskwiczem na pedały:-)Sąsiadka
    miała rodzinę u ruskich i jej synowi to podarowali.Mam nawet
    zdjęcie!!!Nartosanki pamiętacie?Ruskie oczywiście.A pamiętacie smak
    Czechosłowacji?Lentilki?
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 27.09.09, 16:38
    Pewnie, ze pamietam lentilki:) Co do czekoladek, to pamietam rowniez
    takie kule czekoladowe z kasztanem w srodku...nie pamietam jak sie
    to nazywalo, ale bylo zabojcze dla podniebienia:)
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 17:29
    Jakoś nie kojarzę tych kulek:-/Ale pamiętam smak batona "dheli"kolega mi dał,
    miał siorę w Grecji..
  • onalive 27.09.09, 20:38
    tamte czasy miały plusy i minusy ale przynajmniej ludzie byli dla
    siebie życzliwi i tego teraz najbardziej brakuje. Ze "śmiesznych"
    momentów dotyczących czekolad, batonów i cukierków wspominam
    sytuacje, kiedy już coś ze słodyczy się miało to szkoda było to
    zjeść i trzymało się to jak najdłużej. Ja tak przynajmniej
    miałam :):):)Co do meczów sama na nich bywałam, nie powiem, bitwy
    małe były ale jeden drugiemu sprzedał piąstkę i na tym się kończyło.
    Człowiek nawet nie myślał, że ktoś w kieszeni ma np. nóż.
    Niezapomniane wspomnienia mam również jako harcerka, spacery do lasu
    z menażkami w celu ugotowania grochówy. Fajne czasy były..........
  • lastwarrior666 27.09.09, 22:22
    W jaki sposób popsułem ten wątek? trochę tego Twojego stwierdzenia nie rozumiem,
    może wyjaśnisz? Kopalnie w tamtych latach to też wspomnienia a ten wątek jest
    chyba o tym?
  • lastwarrior666 27.09.09, 22:23
    Chyba, że jest to temat o kulkach czekoladowych nad którymi się tak podniecasz
    to zmienia to postać rzeczy.

    p.s. widzę, że chciałabyś byśmy tylko pisali o czekoladkach itp
  • pozor_vlak 28.09.09, 09:23
    lastwarrior666 napisał:


    >
    > p.s. widzę, że chciałabyś byśmy tylko pisali o czekoladkach itp

    Jeśli chodzi o czekoladki, to kou się robi cieplej na sercu na dźwięk
    takich haseł:
    Wrocławski Full
    Górski Zdrój
    "Mieszczuch"
    Róża Kłodzka
    Kwiat Jabłoni
    Koktajl Karkonoski
    "Stokrotka"
    ? :)
  • Gość: e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:04
    Nie docinajmy sobie, proszę! Było tak fajnie sobie powspominać te czasy!!
    Pamiętacie modę z tamtych lat?? Szał był na wszelkiego rodzaju opaseczki na
    głowę wylansowane przez Urszulę, robiłyśmy takie z bandaża farbowanego
    akwarelami. Modne były getry robione na drutach, dokładnie takie same jakie
    dzisiaj się widzi na wybiegach renomowanych domów mody. Miałam też dżinsy rurki
    z metalowymi ćwieczkami na szwach nogawek. Rurki robiło się samemu zwężając
    zwykłe spodnie do granic możliwości, że ledwo giry się mieściły a ćwieki nabijał
    nam koleżanki tato, i wcale nie przeszkadzało, że były źle nabite i drapały
    nogi. Ważny był EFEKT i zadawanie szpanu!! W tamtych czasach wiele ciuchów się
    wymyślało samemu, przynajmniej ja tak robiłam i moje koleżanki. Jak były modne
    kabaretki to moja koleżanka sama je sobie wydziergała z czarnej nici na
    szydełku. Robiłyśmy na drutach modne sweterki w kolorowe ciapki, pruło się w
    domu różne stare swetry i z tej włóczki tworzyło się zupełnie nowe i odlotowe
    kreacje. O nowej włóczce nawet nie było co marzyć!! Różne, różniaste miało się
    pomysły, tu się odpruło, tu się doszyło i było modnie :-))
  • onalive 28.09.09, 19:51
    nie wiem jak Ty ale my szyłyśmy bluzki z prześcieradeł, zdarzało się
    też z flag :):)
  • Gość: e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 22:22
    Też świetny pomysł!! Moja koleżanka uszyła sobie super sukienkę z dwóch
    ręczników a ja bluzkę z pieluchy :-) Gadajcie co chcecie ale te lata niedostatku
    i bidy były PIĘKNE!!!!
  • Gość: graf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 10:44
    Skoro o sondzie mowa: pamiętacie telewizję z tamtych lat? Programy były
    dwa ale za to serwowały takie audycje jak: "Sonda" Kurka i Kamińskiego,
    "Piórkiem i węglem", "Eureka", "Pegaz", "Zrób to sam" "Zwierzyniec" i
    wiele innych programów edukacyjnych, popularno naukowych. Dzisiaj mamy
    Taniec z Gwiazdami, Plebanię i włoskiego Don Matteo w polskiej wersji.
  • Gość: cyryll IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 11:56
    Nie popadaj w skrajności :)

    Można darzyć sentymentem tamte programy, ale w wielu przypadkach - nie oszukujmy
    się - były to koszmarki typu szmaciany Pankracy czy inny telesfor :) oraz jak z
    patyczka do lodów zrobić kij do hokeja ;). Dziś nikt nie chciałby na to patrzeć.
    MAMY POGROMCÓW MITÓW, jak to się robi, polak potrafi, wszelkie
    nationalgeografiki czy inne TVN turbo. Nie ta liga.

    Łza się w oku kreci, ale bądźmy obiektywni.
    TV tamtych czasów, to akurat jedyne, czego nie żałuję :)
  • Gość: cyryll IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 12:00
    Oczywiście - trzeba oddać - że TV wtedy uczyła i na pewno nie pokazywała
    deprawującego g....a.

    Extremum przestępczości był pozytywny tolek banan, któremu milicja wykręcała
    ucho, a szczytam perwerchy były spady z chaty w mrożącej krew w żyłach opowieści
    majki skowron :).

    Dziś nawet w bajkach dla dzieci bohaterowie się patroszą.
    Takie to czasy. Tego i owszem - trochę szkoda.
  • Gość: graf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 12:29
    Gość portalu: cyryll napisał(a):

    > Oczywiście - trzeba oddać - że TV wtedy uczyła i na pewno nie
    pokazywała
    > deprawującego g....a.
    >
    > Extremum przestępczości był pozytywny tolek banan, któremu milicja
    wykręcała
    > ucho, a szczytam perwerchy były spady z chaty w mrożącej krew w
    żyłach opowieśc
    > i
    > majki skowron :).
    >
    > Dziś nawet w bajkach dla dzieci bohaterowie się patroszą.
    > Takie to czasy. Tego i owszem - trochę szkoda.

    No to miło, że zrozumiałeś o czym prawię. Aha, w tamtych latach nie
    było w szkołach religii. Nie było też K10 i żałoby narodowej z powodu
    spalenia się Graala. Były za to prywatki! Kto je pamięta?
  • Gość: cyryll IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 13:09
    Heh. Prywatki były - owszem :) ale też mieliśmy swoje grale ;).
    dośpug, zedek, osir i dżez :). I też były kasty. W zedeku było fajnie, w
    dpośpugu tak sobie, osir dla dzieciaków, ale w jazzie pokazywała sie elyta. Tam
    trzeba było bywać ;)
  • onalive 29.09.09, 14:07
    bardzo miło wspominam dyski w "zedeku".......bardzo miło.........
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 12:02
    A pamiętacie jak się w sobotę chodziło do szkoły? Weekend był w tych czasach
    wymysłem zgniłego kapitalizmu:-)U nas w podstawówce zrobili w sobotę "dzień
    kolorowy" czyli bez obowiązkowych fartuszków, a w czwartek był "dzień mundurowy"
    dla wszystkich należących do ZHP. Później była wolna chyba jedna sobota w
    miesiącu, ależ to było nowoczesne i światowe, nareszcie mieliśmy swój
    amerykański weekend a raczej monthend (?)bo raz w miesiącu.
  • onalive 30.09.09, 15:51
    w mojej szkole i była to jedyna szkoła(chyba), gdzie nie trzeba było
    przyszywać tarcz do fartuszków, mieliśmy tarcze plastikowe na
    agrafkę:)
    co do kaset to brachol przysyłał mi z niemiec "basówki" 90 oraz tzw.
    jamnika na dwie kasety, nagrywałam na nie muzę od znajomego, który
    prowadził dyskoteki i miał do tego dostęp. Pamiętam również jak
    pierwszy raz na dyskotece w "zedeku" razem z muzą w głośnikach
    mogliśmy obejrzeć na 20 calowym bodajże telewizorze teledyski z
    videoodtwarzacza np. Sandry, hit na całego:):):)
  • onalive 29.09.09, 14:05
    dzisiaj jest nawet rocznica śmierci obu prowadzących
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 17:33
    Lastwarrior666,chciałem abyśmy wspominali szczęśliwe dzieciństwo pomimo czasów
    jakie były.Właśnie te czekoladowe kulki...A co do górników,sam mam ojca górnika
    co miał wypadek w kopalni.Mam koleżankę,której ojciec był przewodniczącym
    "Solidarności" na Thorezie.Widziałem jego koszulę więzienną,pamiątki od kolegów
    z celi,mnóstwo zdjęć z tego okresu.Bardzo przykre wspomnienia.Nie o to mi
    chodziło na tym wątku...
  • lastwarrior666 29.09.09, 23:02
    Ty założyłeś ten temat, więc ok ... więcej się nie udzielam,
    pozdrawiam.
  • Gość: miejscowy IP: *.chello.pl 25.01.10, 05:11
    Ja najlepiej pamietam Kordialy:malinowe,truskawkowe,waniliowe.To sie pilo.
  • Gość: Jotka IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.09.09, 23:39
    Tutaj jest masa naszych wspomnień , gdzie się to wszystko podziało ? :(
    www.polskaprl.rejtravel.pl/zabawki.htm
  • Gość: terens IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 06.10.09, 12:33
    A pamietacie reklamy fajek? Pale Sobie... i "Mocny w gebie":-D
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 02:19
    Pamiętam o zgrozo pierwsze reklamy...Na przykład-prusakolep!A
    pamiętacie....Uwaga!Uwaga!Rozbieram się do naga!Nie ze smutku i głodu ale z
    braku uszczelki do samochodu!Albo-Nic nie widzę,nic nie widzę,!!!I nie
    zobaczysz..póki nie kupisz zestawu satelitarnego firmy Arcon!
  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 11.10.09, 07:02
    Ja pamietam jak z babcia chodzilem do kina zorza na "teleranek":)
    Duzym plusem tamtych lat bylo to, ze wieczorem bezstresowo mozna
    bylo przejsc caly rynek, centrum,bialy....A teraz w pojedynke jak
    idziesz na spacerek to latwo mozesz dostac bombe od zakompleksionych
    idiotow, ktorzy w grupie rekompensuja sobie swoje porazki zyciowe.
  • onalive 11.10.09, 19:58
    też bywałam dokładnie na 12:00, tylko to był teleranek czy seans miał inną nazwę?
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 11.10.09, 20:06
    Poranek ;)
  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 12.10.09, 06:26
    No tak moze i poranek:) Chodzilem do kina z babcia na reksia hehe:P
    Co do innych spraw to pamietam jak w Szczawnie byla niedaleko
    Slonecznej Polany sciezka zdrowia i tablicami, postojami na rozne
    zestawy cwiczen, byly drazki do podciagania. Jeziorko na Gedymina
    bylo na tyle czyste, ze w lecie z Piaskowej Gory, przychodzilem z
    rodzicami spedzac tam czas, pluskajac sie w wodzie w towarzystwie
    mnostwa innych szczesliwcow:)
    Z tamtych lat pamietam rowniez pewna sprawe...Mianowicie byl zwyczaj
    jezdzenia po rodzinie nawet i 2 razy w tygodniu. Wsiadalo sie w
    taxi, jechalo do ciotki, wujka, babci itd itp. Potem rodzinka
    przyjezdzala do nas i tak przez wiele lat trwala towarzysko-rodzinna
    sielanka. Teraz czasy sie zmienily....rzadko rodzina spotyka sie ze
    soba chyba, ze na stypie lub ewentualnym slubie w jakiejs wypasionej
    restauracji. Kiedys wesela, chrzciny, komunie organizowane byly w
    mieszkaniach i domach, a ludzie lepiej i weselej sie bawili, anizeli
    dzisiaj.
    Wydaje mi sie, ze w tamtych czasach nie bylo takiego "parcia na
    kase", chciwosci, zawisci i "wyscigu szczuru". Dzieciak dostal od
    rodzica resoraka i byl w siodmym niebie, a dzisiaj jak pod choinka
    nie bedzie sony3, kompa badz wypasionego quada to dziecko zrobi taka
    akcje, ze potem jedyna szansa na wyciszenie sytuacji jest
    wizyta "super niani".
  • Gość: terens IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 18.10.09, 22:14
    gosc ma niestety racje, pamietam moja pierwsza komunie swieta na 42m2 w
    mieszakniu gdzie byla polowa mojej rodziny jakies 12 osob w tym rodzina z
    podkarpacia...no i niestety z tymi dziecmi jest tak samo.sam cieszylem sie jak
    glupi z zegarka za kilkadziesiat zlotych od dziadka i rowerka od rodzicow.a
    teraz? faktycznie idac po ulicy widzisz 12 latkow z telefonami za >1000zl no i
    po co to?wsadzac dziecku od malego do glowy przepych a jak bedzie pelnoletni to
    pojdzie do fabryki za 1000zl i bedzie mial pretensje do calego swiata...tamte
    czasy byly jakie byly ale pod tym katem bylo fajniej
  • Gość: NightRider_VSC IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 23.11.09, 22:17
    Temat zmarl? Cóz, jak tamte lata...
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 11:53
    Nie zmarł, nie zmarł tylko trochę się przykurzył:-) Zaczynamy od nowa!!
    Pedet nam odżywa tylko pod trochę zmienioną twarzą, a szkoda. To był kiedyś
    sklep!! Francja- elegancja i czekolada z orzechami. Dział zabawkowy śnił mi się
    po nocach, te wszystkie lale i miśki, o których mogłam tylko pomarzyć...
  • Gość: NightRider_VSC IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 24.11.09, 22:42
    Zabawki:-D jak sobie przypomne to wszystkie dzisiejsze PSP, komputery, quady i
    samochodziki sterowane odpadaja...ja mialem nakrecana skode 105 i (UWAGA UWAGA)
    rzezbione z drewna audi 80 w kolorze czerwonym:)ale takie rarytasy to przywozil
    wujo-obiezyswiat z niemiec:)
  • Gość: goś IP: *.walbrzych.vectranet.pl 25.11.09, 08:50
    A pamiętacie masło w takich dużych kostkach? Było słone jak cholera ale tak dobre,że jadłam je lyżkami i mama pamiętam na mnie krzyczała bo ciężko bylo je dosc.Pamiętam,że sprzedawali je na podzamczu nad terminalem byl kiedyś sklep "Spolem" chyba
  • Gość: gośc IP: *.walbrzych.vectranet.pl 25.11.09, 08:52
    I dyskoteki w deśpugu od 17 do 22
  • onalive 25.11.09, 09:12
    i pomarańczowy ser, który wpisywali w książeczkę :)
  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 25.11.09, 12:37
    Ja pamietam jak sie codziennie opychalem vibovitem z plakietka
    dziewczynki w blond wlosach:) Potem byl visolvit, ale juz mi nie
    smakowal jak go palcami za dzieciaka wyjadalem:)
  • onalive 25.11.09, 17:07
    i góra od spodni jeansowych i doszywanie do tego falbaniastego dołu - wychodziła
    wystrzałowa spódniczka
  • Gość: wałbrzyszanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.09, 21:04
    Zgadza się "ewo". Ja pamiętam w Pedecie "kręcone" drzwi wejściowe. Jaką my
    młodziaki mieliśmy uciechę (chociaż z perspektywy lat widzę że brzydką) jak
    "zaplątała" się w te drzwi jakaś "babina" ze wsi i kręciła się chyba z pół
    godziny nie mogąc ani wejść do Pedetu, ani wyjść na ulicę. W końcu "jakaś
    litościwa dusza" wypuściła kobiecinę na ulicę i biedna nie była w Pedecie. Do
    dziś stoi mi to przed oczami.
  • Gość: Jacek IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 20:19
    Po latach pamięta się oczywiście tylko te miłe rzeczy. A wcale tak różowo w
    tamtych czasach nie było. Pamiętam dzieciaki pałętające się przed hotelem Sudety
    i żebrzące od zagranicznych turystów: gumy do żucia, coca-coli w puszce, czy
    kilku marek oraz Niemców, którzy uwielbiali fotografować takie scenki. Ci co
    mieszkali na Starym Zdroju nie zapomną również potężnych chmur czarnego dymu
    buchających ze stojącego do dziś komina szybu Chwalibóg. Co do meczów Górnika.
    Rzeczywiście po meczach było spokojnie, ale tylko w premierowym sezonie w
    ekstraklasie. Później dochodziło do wielu spektakularnych zadym i
    wielogodzinnego zaprowadzania porządku przez milicję oraz ZOMO. Na przykład po
    meczu z Zagłębiem Sosnowiec kibole chcieli zlinczować sędziego, który ewidentnie
    drukował dla Sosnowca. Nigdy nie było spokojnie kiedy przyjeżdżali tu np. kibice
    Legii lub Śląska, których wałbrzyszanie nie cierpieli. Były więc ataki na
    warszawiaków i wrocławian w Parku Sobieskiego, przy dawnych hałdach Chwalibogu
    niedaleko ulicy Ceglanej. Niejeden przyjezdny zaliczał wówczas kąpiel w
    pobliskim stawie kopalnianym. Ale żeby nie tylko o tych rzeczach złych. Z
    nostalgią wspominam jak z kumplami kupowaliśmy bilety w GDK i jechaliśmy do
    wrocka na koncerty: Saxon, Accept, czy Iron Maiden. Na przełomie lat 80-90
    organizowano w Wałbrzychu m.in. Rock pod Chełmcem, na którym wypłynął
    Closterceller. Jako wałbrzyszanie chodziliśmy w tamtych czasach po Jarocinie
    dumni jak pawie, bo na festiwalu zawsze nas godnie reprezentował Defekt Muzgó.
    No i najbardziej zaje.biste buty tamtych czasów "Wałbrzychy" z miejscowego
    Polsportu.
  • Gość: mario IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.09, 08:54
    ale super wątek można to czytać i czytać, wszystko się zgadza no i
    ta łezka kręci się w oku jak cholera.
    mamy szczeście, że nasza młodość trwała w latach 80.
    pamietam referendum w 86 pytanie brzmiało, czy jesteś za reformą
    szybka czy wolną czy jakos tak:)
    to bylo moje pierwsze glosowanie w tym roku skonczyłem 18 lat:)
    myśle, ze tamte lata to taka troche epoka romantyzmu coś co dzialo
    się w utworach miczkiewicza czy slowackiego "romantyzm" i jeszcze coś
    czuło się wtedy zapach nadchodzacych zmian niesamowite, ze to
    wszystko sie przydażyło właśnie nam. szkoda ze teraz jest to
    marnotrawione
    pozdrawiam
    jeszcze jedno
    moze zorganizujemy jakies spotkanie???????
    i powspominamy :)
    dajcie znać
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 09:41
    jestem za, rocznik 1967 :-)
  • Gość: mario IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.09, 10:20
    jestem młodszy:)1968
    trzeba jedynie ustalic sposob komunikacji ustalic miejsce i czas:)
  • Gość: NightRider_VSC IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 27.11.09, 01:38
    hm, wydaje mi sie ze odpowiednim miejscem dla watku bylaby ktoras z owczesnych
    restauracji ktora jeszcze stoi niekoniecznie w w-ch, bar, gospoda pub cokolwiek
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.09, 02:10
    Kurczę...Ale "narozrabiałem"tym zapodanym tematem!;-)Nie spodziewałem się
    takiego odzewu...Ja rocznik 70.
  • Gość: mario IP: *.19.104.lan.e-wab.pl 28.11.09, 14:42
    no niezle narozrabiałeś
    ale coś nie widzę entuzjazmu co do spotkania:)
    ale mozę przyjdzie na to jeszcze czas
  • Gość: punk IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 00:55
    "jabolpunk"
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 14:49
    We wrocku jest zajebista knajpa w tym klimacie - nazywa się PRL ;). Cały wystrój
    psuje tylko obecny asortyment za barem typu łiskacz, albo malboro, ale knajpka
    fajna ;)
  • Gość: ... IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 17:20
    Malboro było do kupienia na początku lat 70-tych w knajpach i kioskach
    Ruchu
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 18:39
    ale my wspominamy czasy niemania niczego ;)
  • Gość: ... IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 19:00
    b.młody kolego dodatkowo wszelkie alkohole i papierosy zagraniczne
    można było kupić w sklepach Pewex i Baltona, oczywiście za dolary lub
    bony, reasumując mając złotówki i kupując za nie dolary lub bony
    można było kupić wszystko co się chciało,
  • Gość: cyryll IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 14:51
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.12.09, 19:49
    Około półtora roku temu byłem w Rexie w Szczawnie.Klimat naszych
    czasów...Muza,wystrój nawet winyle nieco zakurzone na regałach.Może tam???
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.10, 00:29
    To już koniec wspomnień?A może podajcie swoje najlepsze utwory z tych
    lat,utwórzmy swoją listę przebojów.
  • Gość: stary dziad 67 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 19:59
    Elvis król :)
  • Gość: uchacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 13:39
    powróćmy, jak za dawnych lat...
  • Gość: dido2 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.10, 18:16
    a kto pamieta gumy Donald?
  • Gość: samba IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.01.10, 00:05
    tylko samba liczy się...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka