W jakim świecie my żyjemy? Dzisiaj ambitni Wałbrzyscy Policjanci przy garażach na Podzamczu kazali rozpiąć mi kurtkę, wyciągnąć wszystko z kieszeni i położyć do radiowozu policyjnego na siedzenie i pytali się czy to wszystko co mam w kieszeniach. Wcześniej światłami z radiowozu mnie oślepili a jak się odwróciłem do nich plecami to wylegitymowali i zaczeli kontrolować. Jeden z nich świecił mi latarką po oczach a drugi grzebał w portfelu i w kieszeniach od kurtki. Ten co świecił latarką rozpioł mi drugą kieszeń i wsadził tam rękę sprawdzając czy jest pusta.
Wogóle nie podali mi stopnia, imienia i nazwiska ani powodu kontroli. A jak chowałem rzeczy z powrotem do kieszeni to latarkę już wyłączyli. Dopiero jak otworzyłem portfel to ten drugi Policjant zapalił latarkę i spytał się czy wszystko mam i dopiero mogłem sobie sprawdzić. Odpowiedziałem, że prawie bo nie oddał mi dowodu osobistego a chcę go z powrotem schować do portfela.
No to usiedli do radiowozu i jeden z nich zaczął coś spisywać z tego dowodu. I ciągle się wypytywali czemu tam chodzę. A ja mówiłem że spaceruje. A oni coś jakby wątpili w te moje zapewnienia.
Ja im powiedziałem, w końcu że jestem ławnikiem w sądzie to ten jeden ściągnął czapkę a drugi powiedział weź zostaw. No i sam nie wiem czy mnie spisali czy nie i jaki był powód tego wszystkiego? Jak mi oddali dowód to spytałem się czy mogę odejść i poszedłem z tamtąd.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.