Zatankowałem w ostatnią niedziele do "pełna" paliwo w Shellu na Armii Krajowej (zwykłe nie V-Power) Od samego początku zawory pracowały nierówno a dzień poźniej paliwo najzwyczajniej zamarzło. Nie można wszystkiego zwalić na mrozy bo po przepłukaniu i "dotankowaniu" paliwa ze Stadoil "gold" samochód zaczął na nowo pracować. Czy to nie skandal, żę paliwo w tak wysokich cenach nie jest przystosowane do warunków zimowych? Pomijam już obsługę na stacji Shell (konkretnie na Armii Krajowej koło Sudetów). Nie polecam tej stacji i sam nigdy już tam nie zatankuje .
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.