Jaki Wałbrzych... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • takie Forum jego dotyczące.Dla mnie to miasto jest dziwne,trudne,nieprzyjemne
    i "zimne".Żle się tu czuję i poważnie myślę o przeprowadzce gdzie
    indziej.Przepraszam,jeśli kogoś dotknąłem.Proszę wskazać mi miejsca,gdzie
    można posiedzieć na ławeczce w bezpiecznym parku,wypić dobrą kawę w
    przytulnej kafejce lub inne ciekawe miejsca.Nawet na wałbrzyskiej"Starówce"
    jest nudno.Na pocieszenie : okolice miasta są wspaniałe.
    • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:08
      Na pewno masz rację. Obiektywnie miasto wygląda niestety nie najlepiej chyba,
      że .... człowiek po prostu tutaj się urodził. Dla mnie jest ono fantastyczne.
      Wyjechałem z Wałbrzycha w wieku piętnastu lat. Najpierw Szczecin a później
      Lublin. Teraz mieszkam z powrotem na Dolnym Śląsku (z wyboru) ale trochę w
      innej części województwa. Z uwagi na prace i rodzinę nie zamieszkam w
      Wałburzychu ...chociaz marzy mi się Szczawienko, Szczawno Zdrój czy "dawna"
      Piaskowa Góra. Odwiedzam jednak Wałbrzych. Dla mnie nie powinien on wogóle się
      zmieniać. Jakieś dziwne obwodnice przez Gedymina. Zgroza!!!. Ironią losu było
      to, że mieszkając w Wałbrzychu nie przeczytałem praktycznie żadnego zdania na
      temat tego miasta. Mieszkając dlaleko od niego, siedziałem godzinami w
      bibliotekach wertując książki w poszukiwaniu historii Wałbrzycha, ciekawych
      miejsc. Widocznie trzeba było wyjechać ażeby To miasto zaczęło się podobać.
      Inne miasta mają swoje bezpieczne parki, przytulne kafejki np. Kraków. Mają
      niestety również wady, które zaczynają dokuczać jak już tam się zamieszka.
      Chociaz z drugiej strony przeprowadzki mają swój urok; zamyka się pewen etap,
      poznaje się nowych ludzi, jakas przygoda. Powodzenia!!!
      • Gość: adwersarz IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.04, 19:44
        Dzięki,Bosmanie. Mieszkam na Szczawienku i dlatego trochę się waham przed
        wyjazdem z Wałbrzycha.Ale to jeszcze decyzja do przemyślenia.Pozdrawiam.
        • A co miales na mysli, kiedy pisales "Jaki Walbrzych, takie Forum jego
          dotyczące"? Czy to oznacza, ze to forum jest dla Ciebie "dziwne, trudne,
          nieprzyjemne i "zimne""? I ze "zle się tu czujesz"? ;)

          --
          www.teatrlalek.prv.pl
        • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 09:35
          W "Rocznikach Dolnego Ślaska" (roczniki lat 80-tych) czytałem, że Szczaiwenko
          było perełką Wałbrzycha jeżeli chodzi o mikroklimat. Usytuowanie nieco z
          boku "kotła wałbrzyskiego" powodowało, że był tam najmniejszy opad toksyczny.
          Klimat Szczawienka był wówczas (lata 70-80)ponoć znacznie lepszy niż Szczawna
          Zdroju. Szkoda tylko, że nie wiązało się z jakimikolwiek inwestycjami
          proekologicznymi. Zresztą wówczas nie było żadnych chyba tego typu inwestycji.
          Jedną z ładnieszych uliczek jest Robotnicza. Taka trochę enklawa. Pamiętam
          jeszcze pętlę trolejbusową i trolejbusy chyba "Śkoda" oraz "Zuć" (taka była
          chyba pisowna trolejbusów z ZSRR). Ponieważ mieszkałem na Piaskowej Górze,
          chodziliśmu przez Szczawienko do Książa i Palmiarni. Raz bylismy na wagarach (1
          czerwca - na dzień dziecka)nad jakimś jęziorku. Było to prawdopodobnie bardziej
          wyrobisko po kamieniołomie zalane wodą i nazywało się szumnie "Deisy". O zgrozo
          kapaliśmy się tam i pływaliśmy jakąś tratwą. Wpadłem do wody na środku tego
          kamieniołomu. Do dzisiaj nie wiem jak z tego wyszedłem. Do tego kamieniołomu
          szło się jakoś dalej za Palmiarnią. Pozdrawiam.
          • Gość: Misia IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 17.07.04, 15:55
            Bosman,nawet nie wiedziałam,że Szczawienko ma lepszy klimat od reszty
            Wałbrzycha.Warto wiedzieć,tym bardziej,że w pobliżu jest piękny las i słynny
            Zamek. Cześć!
            • Gość: adwersarz IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.116.150.* 17.07.04, 16:11
              Olinie,po prostu wydawało mi się,że i ludzie reprezentujący to Forum są smutni
              i zdesperowani jak ten Wałbrzych,którym rządzą nieudolni {moim zdaniem}
              kanceliści. Poprzez Forum można można przeglądnąć się w lustrze Wałbrzycha.
              Bye!
              • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 21:59
                Każdym niestety miastem (przynajmniej tymi które znam) rządzą tzw. politycy,
                którym na szczęście nie wszystko uda się popsuć. Klimat natomiast zależy od
                Ciebie! Z kazdego miejsca pożna zrobić "Przystanek ..." Dla mnie Forum jest
                ciekawe. Przegląd wszystkiego. Ostatnio oglądałem aktualne zdjęcia Wałbrzycha.
                Fantastyczne. Żałuję, że tam nie mieszkam. Narazie. Idę pisać swoje zaległe
                zadania domowe bo od wczoraj niby mam urlop i nie mogę zostawić zaległości.
            • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 21:48
              Szczerze powiedziawszy dowiedziałem się o tym z opracowania, które leży dzieś w
              mojej bibloteczce. Swoją droga zawsze szukałem czegoś pozytywnego o tym trochę
              chyba "dziwnym" rodzinnym mieście. Zamek jest cudowny ale ruiny starego Książa
              były wówczas fantastyczne (mam na myśli lata 70-te kiedy beztrosko eksplorowało
              się takie niebezpieczne miejsca). Nie wiem co stało się z tymi ruinami. Ostatni
              rz byłem w Książu parę lat temu z ciekawości. Odbywał się wóczas koncert -
              pokaz zorganizowany przez Ruch Świadomiści Krszny. Nie było wóczas czasu
              rozejrzec się bliżej po okolicy. Ale jak będę stary co myślę,że tymi ścieżkami
              można będzie jeszcze pochodzić. Pozdrawiam!
    • Gość: nieder salzbrunn IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 17.07.04, 23:22
      Witam zdazylem zauwazyc ze nie mieszkasz juz od kilku lat w Walbrzychu.Niestety
      wedlug mnie Walbrzych w zastraszajacym tepie niszczeje wszelkie zabytki
      oddalone od osad ludzkich niszczeja lub juz poprostu nie istnieja co do
      dzielnicy szczawienko ma ona swoj urokliwy klimat nadal choc juz nie tak i jak
      kiedys Zamek Ksiaz odziwo wyladnial,stary ksiaz nie zmienil sie wiele mamy
      odremontowany piekny rynek (choc smutno mi ze bez ratusza na srodku)po
      kopalniach nie ma sladu moze to i dobze a moze zle (bo to w sumie takze
      zabytki ) Wedlug mnie Walbrzych stanal w miejscu tylko hipermarketow przybywa
      mamy juz ich 6 i klasujemy sie w polskiej czolowce pod tym wzgledem.Nierozumiem
      tego zabardzo, przedewszystkim dlatego ze mieszkamy w biednym miescie z wysokim
      bezrobociem,choc slyszalem ze jeden z marketow mial w 2002 roku najwiekszy
      utarg z ponad ich 20 w polsce.Ja kocham te miasto ale nieraz klne i denerwuje
      na to co sie tutaj dzieje ale chyba tak jest wszedzie.Bynajmniej tak mi sie
      wydaje:/
      • Gość: bosman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 12:29
        Do kolegi Nieder Salzbrun. Dokładnie wyprowadziłem się z mojego miasta pod
        koniec lat 70-tych. Od tamtej pory mieszkałem w różnych częściach Polski ale
        przynajmniej raz w roku musiałem odwiedzić Wałbrzych. Nieraz chociaż na
        godzinę. Bardzo tęskniłem i widziałem znaczne różnice in plus między moim
        Wałbrzychem i tym do którego przyjeżdżałem a miejscami gdzie mieszkałem.
        Szczerze powiedziawszy ucieszyłem sie jak na początku lat 90-tych zaczęto
        zamykać kopalnie i inwestować w ochronę środowiska. Teraz nie wiem czy nie
        wylano dziecka z kąpielą. Rozmawiając ze znajomymi, którzy do dzisiaj mieszkają
        w Wałbrzychu myślę,że nie znaleziono "złotego środka". Ale to jest chyba
        problem wszystkich miast w Polsce i tych dziwnych ostatnich lat końca XX wieku.
        Siedząc niedawno w fantastycznej kawiarni - restauracji "Szeroka" na ul.
        Grodzkiej w Lublinie, znajomi z Gdańska stwierdzili, że Lublin jest
        najładniejszym miastem w Polsce. Kiedy zaoponowałem mówiąc o ich mieście: okno
        na świat, drugi po Krakowie ogromny potencjał intelektualny, zabytki, bogata
        oferta kultularna, odpowiedzieli "etam, nic się tam nie dzieje, nad morze nie
        ma kiedy wyjść, politycy się ciągle kłócą i robią z kasą miasta przekręty a
        Jarmark Dominikański jest rozdmuchany i przypomina odpust na wsi". Ja
        zbaraniałem. Znam Lublin i ostatnio dużo zyskał. Ale bez przesady. Kiedyś
        falktycznie był jedynym miastem w Polsce gdzie były dwa Uniwersytety (KUL i
        UMCS), obecnie zrobiono kilka ulic w tym Krakowskie Przedmieście oraz zaczeto
        porzadny remont na Starym Mieście. Żaden jednak z moich znajomych z Lublina nie
        wie nawet gdzie jest "U szewca", "Za bramą" czy jak wygląda wewnątrz gotycko-
        renesansowa kaplica św. Trójcy na zamku (cudo!!!). Nie mają czasu chodzić
        po "swoim" Lublinie. Dziwne. Myślę więc, że taką naszą domeną jest narzekanie,
        krytykowanie. O ile to jest konstruktywne to dobrze. Co do dużych centrów
        handlowych jest to rzeczywiście fenomen. Z jednej strony przez nie upadają małe
        sklepy nie wytrzymując konkurencji przede wszystkim cenowej ale z drugiej dają
        pracę i ich oferta handlowa jest znacznie bogatsza. Może z tymi marketami to
        tak jak z dentystą. Człowiek ich nie lubi ale są potrzebne. Osobiście zdarza mi
        się korzystać i z jednego i z drugiego. Mieszkam w małym miasteczku ale pracuję
        praktycznie 24 godziny na dobę wiec jak przejeżdżam przez Wrocław to zaglądam
        do tych sklepów. Można kupić wszystko za jednym razem. Oduczyłem sie kupować
        natomiast w supermarketach wino. Ostatnio dwa razy było zepsute. Dzięki za
        informacje co do starego Książa. Może uda mi się zobaczyć go w te wakacje.
        Pozdrawiam!
      • Gość: Webprods IP: *.proxy.aol.com 08.08.04, 09:05
        Nawet fakt ze teraz mieszkam wiele tysiecy mil od Walbrzycha nie przeszkadza mi
        wedrowac moimi szlakami walbrzyskimi.Urodzilem sie w Walbrzychu i wychowalem na
        Placu Grunwaldzkim.Do szkoly chodzilem II liceum przy Wyzwolenia.Znam kazda
        sciezke w Parku Sobieskiego ,wszystkie wejscia do podziemi ,ktore ciagna sie az
        pod masywem gorskim pod zamkiem Ksiaz .A dokladniej od konca parku Zamku Ksiaz
        na poludnie w odleglosci okolo 600 metrow jest ogromny podziemny kompleks ,w
        ktorym mieszcza sie fabryki i komory ,rampy kolejowe,pordzewiale sklady
        pociagow ktore juz nigdzie nie odjada,hale doswiadczalne w ktorych prowadzono
        doswiadczenia nowych technologii wykraczajace swoim technicznym zaangazowaniem
        daleko poza XX1 wiek.Wyobrazacie sobie pojazd przenoszacy ladunki bombowe i
        nie tylko na ogromne odleglosci z predkoscia 2800 km/h? Szkoda ze nie ma opcji
        na tym forum zeby zamiescic szkic tych planow.Plany te wpadly nam w rece
        zupelnie przypadkowo gdy bawilismy sie z kolegami w klub archeologiczny i
        wiercilismy dziury w przeroznych zakamarkach walbrzyskich parkow i starego
        klasztoru.Ktoregos dnia znalezlismy caly pakiet takich map ,byl on schowany w
        cokole zburzonego pomnika na tak zwanym malym kwadracie w parku Sobieskiego
        zaraz na przeciwko kortow tenisowych.Wiekszosc tych kompleksow zostala
        wybudowana przez jencow z obozu Gross Rosen .Jednak malo kto wie ze czesc
        tych korytarzy i pomieszczen zostaly wybudowane znacznie wczesniej i maja
        ponura przeszlosc siegajaca wiele lat przed druga wojna swiatowa.Nie radzilbym
        jednak zapuszczac sie samotnie w podziemia .Jest tam bardzo duzo duzo pociskow
        z trujacymi gazami bojowymi a w samym core jest kilka pomieszczen ktore zostaly
        zamurowane po zagadkowej smierci szesciu naukowcow ,ktorzy zmarli w czasie i
        w kilka dni po doswiadczeniach przeprowadzonych ze srodkiem Adher.Drugi taki
        kompleks jest pod Szczawnem Zdroj zaraz za wejsciem do parku gdzie miescila
        sie tymczasowa kwatera SS.Wszystkie te kompleksy a na szkicu bylo ich siedem sa
        ze soba polaczone i biegna az do Ludwikowic SL.No tak po co o tym pisze?Moze
        dlatego ze bedac tak daleko odbieram to juz inaczej ,tak jakbym wspominal film
        z przeszlosci.Zastanawiam sie jednak co mogloby sie stac gdyby w podziemiach
        nastapila eksplozja skladowanych tam materialow?Szkoda ze nikt nie
        zainteresowal sie tym i nie zbadano dokladnie tych miejsc.Byc moze w jednym z
        tych skladow stojacych na pordzewialych torach znajduje sie bursztynowa komnata?
        Paradoksem byloby wtedy to ze Walbrzych wegetuje w nedzy stojac na sezamie
        zakletym w podziemiach .Web
    • Gość: Qrezus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:14
      Witam,
      jestem z Wałbrzycha, mieszkałem w Poznaniu (3 lata) Wrocławiu (2 lata) i
      wróciłem. Dlaczego bo uważam to miasto za specjalne. A kto tego nie rozumie
      może musi wyjechać na trochę?
    • Gość: Zbych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.08.04, 20:04
      jeden z lepszych tematow nqa tym forum..............poza tym kocham to miasto

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.