Dodaj do ulubionych

ABSOLWENCI IV L.O

IP: 195.117.68.* 17.11.02, 20:39
szukam absolwentów IVLO odezwijcie się
Obserwuj wątek
      • Gość: Słoju Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 10:18
        Nareszcie ktoś się odezwał z IV LO. Jestem absolwentem tej "wybitnej" placówki
        oświatowej, rocznik 1969 i nie mogę przeżyć zerowej aktywności jej wychowanków
        na łamach tego forum.
        Mój koleżka zapoczatkował watek absolwentów z 1989 ale po kilku wpisach umarł
        śmiercią naturalną (wpis).
        Na temat zjazdu nic nie wiem, ponieważ od kilku lat mieszkam poza Wałbrzychem i
        jego bliższymi i dalszymi okolicami.
        Jarosz to nauczycielka matematyki czy ktoś inny?
        Pozdr
    • Gość: wiesia Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 19.11.02, 19:19
      mario proszę podaj informację do której klasy chodziłaś ,
      czy żeczywiście IV LO kończyłaś w 69 r , gdyż już mnie nieprawidłowo
      zrozumiano , i co wiesz na temat zjazdu ?
      może znasz stronę inter. szkoły? a tak naprawdę interesuje mnie
      wszystko. POZDR. WIESIA
    • Gość: Amisz Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 20:48
      W porównaniu do Was czuje sie bardzo, ardzo mlody... Bez urazy oczywiscie:-)
      Skonczylem IV LO w 1997 . Zawsze sie cieszylem, ze wyladowalem tam, a nie
      w "jedynce". Ale dzis w IV LO raczej nieciekawie sie dzieje, a to za sprawa
      obecnego dyrektora, Pan Kubickiego. Marniutki z niego pedagog, jeszcze gorszy
      wychowawca, za to calkiem dobrze umie(umiał) "posmarowac" eseldowskim wladza
      miasta. No i jakos tak sie kreci... Ale jesli ten Pan na dluzej tam sie
      zachaczy, to ja swojego dziecka na pewno do tej szkolynie posle, hehe...
      • Gość: AJKA Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 18.01.03, 21:11
        Gość portalu: Amisz napisał(a):

        > W porównaniu do Was czuje sie bardzo, ardzo mlody... Bez urazy oczywiscie:-)
        > Skonczylem IV LO w 1997 . Zawsze sie cieszylem, ze wyladowalem tam, a nie
        > w "jedynce". Ale dzis w IV LO raczej nieciekawie sie dzieje, a to za sprawa
        > obecnego dyrektora, Pan Kubickiego. Marniutki z niego pedagog, jeszcze gorszy
        > wychowawca, za to calkiem dobrze umie(umiał) "posmarowac" eseldowskim wladza
        > miasta. No i jakos tak sie kreci... Ale jesli ten Pan na dluzej tam sie
        > zachaczy, to ja swojego dziecka na pewno do tej szkolynie posle, hehe...

        A szkoda,bo to była b. dobra szkoła ,prawidłowej postawy nauczyła nas p.prof
        Jarosz, i dzięki jej za to,a zwłaszcza uczciwości,sumienności,i bycia
        człowiekiem w każdych warunkach w jakich przyszło nam żyć w naszym KRAJU
        i takich pedagogów nam trzeba , wierzę że teraz przynależność partyjna nie
        powinna mieć żadnego znaczenia ,bo o to wojowało moje pokolenie ,więc sądzę ,
        że żle oceniasz sprawę . pozdr.AJKA
          • Gość: AJKA Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 27.01.03, 22:08
            P. PROF jAROSZ uczyła mnie j. polskiego,i w69.r miała ok 55 lat a może więcej,
            więc to nie mogła być ta sama,a może córka? bo miała córkę i syna ,ale nie wiem
            czym się zajmują, a prof ZIOŁO był świetnym matematykiem,i V-ce dyr. szkoły
            w moich czasach. pozdr.AJKA
            Ponieważ złapałam kontakt z młodzieżą -pomyślcie jak zorganizować
            zjazd ,może TO pomoże szkole podnieść się z UPADKU?
            • Gość: Słoju Re: pytanko IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 09:35
              Czy IV LO jest rzeczywiście w upadku i na czym to polega?
              Sorry ale jakoś nie mogę uwierzyć w świetność prof. Zioło jako matematyka,
              popytaj się ludzi z II LO których uczył to ci powiedzą jakim był matematykiem a
              oni akurat maja z kim porównywać. Znam opowieści (nie mity), że go uczniowie
              zaginali na lekcjach.
              Pozdr
              • Gość: Ania Re: pytanko IP: *.rp.pl / 10.140.100.* 29.01.03, 13:42
                Potwierdzam to, co pisze Słoju. Miałam z Zioło matematykę
                w II LO przez rok szkolny 1987-88 i było to kompletne
                nieporozumienie. Uczył nas z notatek studenckich swojego
                syna i rzeczywiście zagiąć go nie było trudno. Nie chce mi
                się wierzyć, że 20 lat wcześniej był świetnym
                matematykiem. W moich czasach był słabym i dość złośliwym
                nauczycielem. No, ale ludzie się zmieniają.
                • Gość: WIESIA Re: pytanko IP: 195.117.68.* 29.01.03, 20:49
                  Maturę zdawałam w 69.r i ZIOŁO uczył mnie matematyki do 10 kl. i uważam, i nie
                  tylko ja, z mojego rocznika, że był b. dobry w swoim zawodzie, o
                  złośliwość,nigdy bym go nie posądziła /a może nasz rocznik nie był nadmiernie
                  uciążliwy? może byliśmy bardziej zdyscyplinowani? może mieliśmy większy
                  szacunek do pedagogów? i w końcu, może po latach, nie mógł dostosować się do
                  młodych ludzi,
                  u których nauczyciel nie często zyskiwał szacunek, no , lata trochę zmieniają
                  młodych, BARDZO WSPÓŁCZUJĘ obecnym nauczycielom,ależ oni po latach będą
                  oceniani......!!!!!! pozdr. WIESIA
                  • Gość: Słoju Re: pytanko IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 09:35
                    Gość portalu: WIESIA napisał(a):

                    > Maturę zdawałam w 69.r i ZIOŁO uczył mnie matematyki do 10 kl. i uważam, i
                    nie
                    >
                    > tylko ja, z mojego rocznika, że był b. dobry w swoim zawodzie, o
                    > złośliwość,nigdy bym go nie posądziła /a może nasz rocznik nie był nadmiernie
                    > uciążliwy? może byliśmy bardziej zdyscyplinowani? może mieliśmy większy
                    > szacunek do pedagogów? i w końcu, może po latach, nie mógł dostosować się do
                    > młodych ludzi,
                    > u których nauczyciel nie często zyskiwał szacunek, no , lata trochę
                    zmieniają
                    > młodych, BARDZO WSPÓŁCZUJĘ obecnym nauczycielom,ależ oni po latach będą
                    > oceniani......!!!!!! pozdr. WIESIA
                    >
                    Wiesiu, twój tekst to pomieszanie wspomnień, teorii dotyczących wpływu czasu na
                    postrzeganie przeszłości oraz ogólnego biadolenia jak to młodzież z pokolenia
                    na pokolenie traci na wartości. Jak rozumiem najlepiej było za popiela tylko
                    myszy tego nie zrozumiały i potraktowały sprawe dosłownie zjadając go.
                    Mam ogromny szacunku dla kilku nauczycieli z IV LO (także dlatego że nie
                    zwariowali przebywając z takim ciałem pedagogicznym jakie tam pracowało) ale
                    ogólna moja ocena tego okresu to raczej porażka tzw. kadry pedagogicznej.
                    Wiekszość według mnie kompletnie rozminęła się z zawodem. Podobne spoztrzeżenia
                    mają co tzreźwiejsci absolwenci innych wałbrzyskich szkół. Miło jest
                    powspominać ale nie mam zamiaru fałszować przeszłości bo miałem wtedy
                    kilkanaście lat i było mi dobrze z różnych powodów.
                    Zioło jako dyrektor zachowywałs się jak kiepska kopia dyrektora gimnazjum z
                    czasów Franciszka Józefa. Honor, obowiązek, pracowitośc i temu podobne bzdury.
                    Brrrr.
                    Pozdr
                    • Gość: WIESIA Re: pytanko IP: 195.117.68.* 30.01.03, 17:12
                      SŁOJU, polemizować z tobą nie będę,gdyż różnica lat sprawiła,że poglądy nasze
                      są tak diametralnie różne. My stoimy na dwóch przeciwległych biegunach,
                      ale w chwilach refleksji pewnie przyznam ci rację, że pedagogów mieliśmy
                      miernych. A wiesz dlaczego? OTÓŻ MOJE POKOLENIE jest aktualnie przy
                      władzy: ustanawiają przepisy, wydają ustawy, rządzą naszym majątkiem
                      narodowym. I co im z tego wychodzi? Stworzyliśmy biurokrację na takim
                      poziomie, że REWIZOR GOGOLA jest tylko namiastką naszej obecnej
                      sytuacji, rozkradliśmy wszystko co dało się ukraść,stworzyliśmy mafijne
                      układy w każdej dziedzinie . Przemysłu nie ma, produkcja "0"
                      służba zdrowia upada, nauka chyli się ku upadkowi dalej już wymieniać nie będę
                      bo to wszystko znamy. Zastanawiam się co jest tego przyczyną?
                      I dochodzę do wniosku,że tak nas nauczono, tak wychowano,i nie nauczono
                      nas przyzwoitego ,godnego życia.
                      Myślę, że nie sztuką jest żyć,jak ostatni szubrawiec,ale sztuką jest przejść
                      przez życie tak, aby bez obaw otwierać drzwi, patrzeć ludziom prosto w oczy
                      i nie mieć ludzkich łez na sumieniu./ale archaiczny wyraz/
                      No, przyznaj,że jestem dość ugodowa pozdr. WIESIA
                  • Gość: absolwent1969 Re: pytanko IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 13:13
                    Gość portalu: WIESIA napisał(a):

                    > Maturę zdawałam w 69.r i ZIOŁO uczył mnie matematyki do 10 kl. i uważam, i
                    nie
                    > Do której klasy chodziłaś, chyba się znamy?

                    > tylko ja, z mojego rocznika, że był b. dobry w swoim zawodzie, o
                    > złośliwość,nigdy bym go nie posądziła /a może nasz rocznik nie był nadmiernie
                    > uciążliwy? może byliśmy bardziej zdyscyplinowani? może mieliśmy większy
                    > szacunek do pedagogów? i w końcu, może po latach, nie mógł dostosować się do
                    > młodych ludzi,
                    > u których nauczyciel nie często zyskiwał szacunek, no , lata trochę
                    zmieniają
                    > młodych, BARDZO WSPÓŁCZUJĘ obecnym nauczycielom,ależ oni po latach będą
                    > oceniani......!!!!!! pozdr. WIESIA
                    >
                        • Gość: WIESIA Re: pytanko IP: 195.117.68.* 18.02.03, 19:45
                          Gość portalu: absolwent1 napisał(a):

                          > tj. łacina z Panem profesorem Podobą?
                          > pozdr. chyba się znamy?
                          no,nie ,w końcu odezwał się ktoś z mojej klasy . powiedz coś ,co pozwoli
                          mi odgadnąć kim jesteś. mnie łatwo zidentyfikować / najbardziej brzydka
                          dziewczyna z najładniejszymi włosami/ pozdr. WIESIA
                          p.prof. Dębska często sprawdzała mi ,czy mam pozostałości po lakierze
                          do paznokci /oczywiście w poniedziałki/ pozr.
                          • Gość: blady Re: pytanko IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.02.03, 23:01
                            Gość portalu: WIESIA napisał(a):
                            > p.prof. Dębska często sprawdzała mi ,czy mam pozostałości po lakierze
                            > do paznokci /oczywiście w poniedziałki/ pozr.

                            włącze sie do dyskusji ale tylko na chwilke. dawno mnie tu nie bylo a watek sie
                            rozwija. poziom nauczania w naszej szkole, co tu duzo ukrywac, nie byl
                            najwyzszy. przynajmniej w mojej czterolatce (83/87). biologia - dno, pani
                            lukaszewicz o ile pamietam, chemia - nudy, pani smolinska zdaje sie, no i
                            wspomniana lekcja historii u wiecznej D. byla wredna, zlosliwa, tchorzliwa i
                            nie za bardzo znala historie. pamietam lekcje o wojnie na pacyfiku, mielismy w
                            klasie maryniste, wiedzial niemal wszystko, przeczytal wszystko to co bylo
                            dostepne, mowil przez 45 min i dostal czworke, a na nastepnej lekcji pale z
                            tematu "partie polityczne okresu miedzywojennego"
                            ale wielu profów bylo przeswietnych: polesiuk, krol, palka, pamieta ktos
                            górana ?
                            pozdrawienia dla sloja
                            odezwe sie na pewno, tylko teraz ... sam rozumiesz :)
                          • Gość: absolwent1 Re: pytanko IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 13:05
                            ja miałem angielski z p.Łuczyńskim a potem Lisieckim i nie jestem z Twojej
                            klasy tylko z B, (najwyższy blondyn)j.polski z Iwankową no oczywiscie historia
                            z Dębską (trudny charakterek), a fizykę z Jakubowskim, to był mój ulubieniec.
                            To były czasy, a jakie dziewczyny!
                            Andrzej
                            • Gość: WIESIA Re: pytanko IP: 195.117.68.* 22.02.03, 21:28
                              Gość portalu: absolwent1 napisał(a):

                              no oczywiscie historia
                              > z Dębską (trudny charakterek), a fizykę z Jakubowskim, to był mój ulubieniec.
                              > To były czasy, a jakie dziewczyny!
                              > Andrzej
                              HISTORIA-świetny temat,uzyskałam uprawnienia do zwolnienia na maturze z hist,
                              lecz 30 .04. dodatkowo musiałam zdawać na zasadzie; 3pytania i albo jestem
                              zwolniona,albo nie. i udało się -byłam zwolniona. Jakubowski był świetny
                              '"OBLYCZYĆ YLE ...."ale teraz świetnie się wspomina, i tak było dobrze
                              szkoda, że mnie nikt nie powiadomił o tym że był zjazd- a mogli mnie
                              powiadomić. wiedzieli gdzie jestem . a pewnie jak będzie następny to już lata
                              nie pozwolą na tak dalekie wypady no i zdrowie???? pozdr
                                • Gość: WIESIA Re: pytanko IP: 195.117.68.* 25.02.03, 20:43
                                  no jasne ,wszystkich pamiętam, przykro,że problem alkoholowy sięga
                                  wszędzie,ale takie jest życie. do jednej klasy chodziłam z córką pani,która
                                  byłu nas w szkole sprzątaczką i wiedziała gzie wyjechałam,więc mam żal że nikt
                                  mnie nie powiadomił o zjeżdzie, a ponadto " TU U MNIE" mieszkamy aż dwie z
                                  naszej klasy,a trzecia 15 km. dalej, więc odległość żadna i wszystkie trzy mamy
                                  żal że, o nas zapomniano. a za kolejne X lat , kto to wie jak będzie?
                                  a co z p.Boguszewskim? też jestem ciekawa co z p.prof, Jarosz?
                                  a pamiętasz nasz egzamin maturalny-pisemny z matematyki? pozdr.

    • Gość: Słoju Re: Reanimacja IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 17:08
      Moi Drodzy,
      Widok wątku dotyczącego IV LO w drugiej setce na tyle mnie zmartwił, iż
      postanowiłem ożywić naszego Frankenstaina poprzez jego podciągnięcie i
      zapoczątkowanie dyskusji skierowanej do tych którzy uczyli się w tzw. starym
      budynku i przeżyli przeprowadzkę. Proszę o opinie na temat, gdzie było lepiej.
      Pzdr
      ps. ludzie piszcie bo nas jakiś kompletny badziew przegania
    • Gość: alisa Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.09.03, 22:05
      Witam !!! Aż dziw bierze,że tak mało ludzi ma ochotke pisac na temat IV LO.
      Ja jestem dosc świerzą absolwentką tej szkoły ( matura 2001) Nigdy nie
      załowałam, ze właśnie tam uczęszczalam, był klimat, była zabawa, ale za sprawą
      ludzi, uczniów, mniej nauczycieli.Chociaż nie zaprzeczam ze było kilku
      prawdziwych pedagogów z powołania!!.Pozdr.serdecznie!!
        • Gość: Amish Re: ABSOLWENCI IV L.O-Bóg zapłać dobra kobieto IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 15:24
          Gość portalu: Słoju napisał(a):
          Mnie nie dziwi mała ilośc wpisów ludzi z IV LO, po prostu świadczy o nich,
          > poziomie, wykształceniu, dostepie do internetu i chęci do uczestnictwa w
          > publicznych dyskusjach. Czyli miałki z nasz materiał ludzki.
          > Pdzr
          Miałki czy nie - to chyba rzecz dyskusyjna! Jesli decydowales sie nanauke w
          IVLO to chyba nie spodziewales sie, ze wsrod samych orłow sie znajdzesz! A
          skoro tak, to nie ma na co narzekac! Mnie sie podobalo, mimo iz w miedzyczasie
          zdawalem dwa komisy, bylem zawieszony w prawach ucznia, mialem inne raczej
          powazne problemy, a mimo to dostalem sie na dobra uczelnie i wcale nie narzekam
          na dawna szkole! A nawet lekko polechtałem swoją próżność wiedząc, że z raczej
          podłej szkoły dostaję się do dobrej uczelni na oblegany kierunek! Tak wiec nie
          ma co psioczyć na swoja szkole!
          A propos zjazdu! Wedlug moich obliczen to w przyszłym roku powinno stuknac 50
          lat!
          • alisssa Re: ABSOLWENCI IV L.O-Bóg zapłać dobra kobieto 03.10.03, 17:21
            Ja tam nie psiocze na kochane IV!.Uwarzam że tak jak wszędzie i w tej szkole
            krztałcili sie różni ludzie.Różne były ich losy jako absolwentów LO i jestem
            pewna że były one podobne do losów absolwentów innych "niby lepszych" szkół.
            A co do zjazdu to masz racje, w przyszłym roku 50 lat istnienia szkółki.
            Trzymta sie cieplutko paaaa!!! :)
    • Gość: nie-absolwent Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.chem.uni.wroc.pl 21.10.03, 10:17
      Byłbym nim w 1966, ale uciekłem. IV LO powstało w 1958 roku na miejscu szkoły
      nr 6. Zajęcia zaczynały sie o 8:30, żeby umożliwić dojazd spoza w-cha.
      Dyrektorką była p. Jadwiga Jarosz, żona dyrektora trójki. Po niej dyrektorem
      został p. Iwanek. W tym czasie (początek 60-tych) było to najlepsze liceum w W-
      chu, najwyższy wspólczynnik przyjęć na studia. Uczyli wtedy: polskiego pp.
      Haak, Łojek, Iwanek, Iwankowa, matematyki pp. Styrna i Zioło (rewelacja, potem
      dyrektor dwójki), fizyki p. Jakubowski, chemii pani Klimas, historii p. Dębska,
      geografii p. Dąbrowska, łaciny dziadek Podoba, itd... W 1963 dyrektorem został
      p. Boguszewski, co... w 64-tym spowodowało masowe odejścia nauczycieli do
      innych szkół bądź na wyższe uczelnie. A mnie... wywiało do innej szkoły. Ale
      szkołę i klasę dotąd wspominam mile. Pozdrawiam wszystkich, co tam chodzili.
      • Gość: Słoju Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.tele2.pl 22.10.03, 12:34
        Miło poczytać trochę o dawnych latach tej szkoły. Dla mnie to brzmi jak bajka
        o Popielu ale też rozumiem, że moje wspomnienia dla obecnych absolwentów to
        legenda o Kraku.
        Wiesz, co do niektórych osób to mam kompletnie inne wrażenia. Zioło był też
        dyrektorem IV LO za mojej kadencji. Ja mam fatalne wspomnienia, absolwenci II
        LO podobne. Typ galicyjskiego urzędnika, dla którego liceum było placówką na
        wzór szkoły kadetów.
        pzdr
          • Gość: Słoju Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.tele2.pl 23.10.03, 10:14
            Gość portalu: LALA napisał(a):

            > Słoju,ależ ty krytykujesz, ale w końcu wyrosłeś na ludzi,mimo tych belejakich
            > belfrów?
            cześć LALA, masz ładny pseudonim
            Sam się zastanawiam czy wyrosłem na ludzi, to dosyć subiektywna kwestia.
            Tak na poważnie, nie lubie idealizowania przeszłości, zwłaszcza szkolnej.
            Ludzi maja tendencję do wybielania wielu faktów związanych z tym okresem życia
            i zapominania o wielu niewygodnych aspektach. Sprawa różnego poziomu
            nauzycieli nie dotyczyła tylko tej szkoły ale wszystkich wałbrzyskich liceów
            (patrz dyskusja IV LO) ale ten post dotyczy akurat mojej budy. Jak już pisałem
            na tym forum mam wiele szacunku do tej szkoły i do części nauczycieli, ale jak
            ktoś zaczyna wypisywać oczywiste bzdury twierdząc, iż jakiś tam belfer był
            zupełnie inną osobą niż pamietam, to wole zamieścić swoje sprostowanie.
            pzdr
            ps. na zjadz chętnię się wybiorę, żeby skręcać się ze śmiechu słuchając potoku
            słodyczy płynacego z ust tzw. ciała pedagogicznego i wzruszonych absolwentów.

            • Gość: Lala Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 25.10.03, 20:39
              Słoju, wiesz może to były inne,lepsze, czasy,ale jak matematyki uczył mnie prof.
              Zioło, a uczył mnie do X KL. włącznie to, ja tę matematykę umiałam,a jak w XI
              kl. przejął nas dyr. Boguszewski ,to zrobiła się wielka dziura,zresztą p.
              Boguszewski po każdym wykładzie, zresztą przez cały rok miał ich
              niewiele/wiadomo- dyrektor tysiące spraw adm. na głowie/ stwierdzał i tu cyt.
              "rozumiecie? wy i tak tego nie rozumiecie!" dzwonek i koniec lekcji.
              nigdy nie miałam problemów z tym przedmiotem,ale po takich wykładach ,
              bałam się matury, wszyscy wiedzieliśmy że możemy mieć problemy na maturze.
              i to że jakoś się udało zaliczam do kolejnych cudów w moim życiu.
              nie wiem co się potem wydarzyło,ale w mojej ocenie prof ZIOŁO był po prostu
              dobry w swoim fachu !!!! pozdr
        • Gość: nie-absolwent Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.10.03, 09:11
          Prof. Zioło uczył mnie od podstawówki, która była przy liceum (nie 22),
          podobnie jak i całe pozostałe "ciało pedagogiczne". Ponieważ był repatriantem z
          Francji, wprowadzał pewne elementy stamtąd (a francuska matematyka jest dotąd
          OK). Był z matematyków, jacy próbowali wpoić mi arkana królowej nauk, najlepszy
          w geometrii, zadaniach konstrukcyjnych, poza tym też dobry. Przygotował mnie do
          olimpiady matematycznej, z niezłymi rezultatami. Vicedyrem został za kadencji
          p. Boguszewskiego i mam wrażenie, że był pod jego silnym wpływem
          (administracyjnym). Poza tym był, chyba z przekonania, "czerwony". A to mocno
          ograniczało wtedy pole działania. Co więcej, w pewnym okresie miał problemy
          natury ... hmmm - psychosomatycznej. A o p. Boguszewskim niczego dobrego
          powiedzieć nie mogę. Wiem ponadto od moich studentów z Wałbrzycha (absolwentów
          II), że jak odchodził, szkoła płakała. To opinia na pewno szczera, bo
          spontaniczna i okazjonalna. Pozdrawiam
          • Gość: Lala Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 25.10.03, 21:03
            Słusznie ,tak było, co prawda jestem abs. roku 68 ale też cały nasz rocznik
            twierdził, że prof ZIOŁO był świetny, bardzo nam go brakowało,odczuliśmy to na
            maturze, że XI kl. była rokiem zmarnowanym po edukacji p Boguszewskiego.
            Odbiegamy od tematu, i co z tym zjazdem? pozdr.
      • Gość: LALA Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: 195.117.68.* 22.10.03, 21:50
        NO NARESZCIE trochę pozytywów o naszej przeukochanej szkole, wcale nie było
        żle .potwierdzam, pedagodzy świetni, szkoda że nikt nie podejmuje tematu
        50-lecia tej, szkoły mimo że jestem abs.69.- przyjadę
        mam trochę do was km.ale przyjadę, boję się tylko, że nie poznam miasta
        w otoczeniu supermarketów jak słyszę macie ich multum.
        bogate miasto no,no,no
        • Gość: nie-absolwent Re: stronka IV LO IP: *.chem.uni.wroc.pl 21.11.03, 09:19
          Kiedyś (wczesne 60-te) tez był i chór (odpadłem w pierwszej selekcji), i dość
          regularne występy tzw. estrady. Robilismy składanki muzyczno-literackie, za
          biletami głównie dla rodziców. Wojtek Masłowski najlepiej gwizdał "Mały
          kwiatek", ktoś inny z wielkim uczuciem śpiewał "Dianę" Paula Anki. Od tej
          właśnie pory bardzo lubię ten utwór. Ale były też i kawałki z Chopina. Prof.
          Iwanek miał wykształcenie muzyczne, był animatorem tej działalności. A było też
          kółko fotograficzne, ze sprzedaży zdjęć finansowaliśmy wycieczki i plenery.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Amish Re: stronka IV LO IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 09:27
            A kto pamieta jak kilka lat temu (okolice 1995) wstawili na korytarz fotele
            pochodzące z jakiegos kina? Na każdym pietrze bylo ich mnostwo i byly tak
            fajnie otwierane, naprawde jak w kinie! Fjna sprawa. Ale za mojej kadencji
            zadnych pozaszkolnych atrakcji nie bylo, z wyjatkiem treningow oczywiscie. Stad
            moja nieufnosc do tych wszelkich nowinek!
            • alisssa Re: stronka IV LO 21.11.03, 15:03
              Witam!! , Krzesełka pamięta !!!!- to była jedyna ulga po meczących zajęciach
              w-f z Panią Kubiszewską;)
              Niestety wygodne czerwoniutkie foteliki zostały juz usunięte ze szkolenego
              korytarza:(
              Co do chóru i teatru -to zbyt wielkie słowa- !! ale owszem jeszcze jak ja
              uczęszczałam do tego przybywtku to już funkcjonowały.
              A nie dziwi was ze mają tam SAUNE????:)
              pozdrówka !!!
                • alisssa Re: stronka IV LO 21.11.03, 18:48
                  Hehehe a no sauna!!! fotka jest na stronece w menu o szkole;)( zastanawiam sie
                  w którym znajduje sie ona miejscu?)
                  A ja pamietam jak moi koledzy z Klasy byli nieszczęsliwi gdy nasza kochana Pani
                  Kubiszewska ciagle sie na nich darła, ze zła postawa, ze sie garbią,że za duze
                  bądź za małe kroki, właściwie to wszystko robili źle( my z resztą też) ale
                  powiem szczerze ze jest co wspominać;)(np: miałam ćwiczyć w reką w gipsie
                  hihihi-bo inaczej groziła mi ocena ndst)
                  A teraz połowa grona pedagogicznego to obocy mi ludzie :(
                  pozdrówka pa
    • alisssa Re: ABSOLWENCI IV L.O 31.01.04, 15:05
      hm.. cos mało nas, na tym forum:(
      A co do wspomnień....to kto pamieta jak przebudowali szatnie,wydawali kurtki
      pojedynczo a przy okienku obowiązywała wolna-amerykanka:)))?
      Oczywiscie pierwsi swoje "palta" dostwali chłopcy mający ponad 190 cm wzrostu :P
      gorzej mieli osoby dużo, dużo niższe. :D
    • mgnac Re: ABSOLWENCI IV L.O -zjazd?? 02.06.04, 08:32

      Michał Gnacy tel.0603 600 288
      Kończyłem w 1982 roku.Wychowawcą był
      Pan Profesor Pejczar.
      Fajnie by było zrobić jakiś zjazd.
      Kiedyś było jakieś stowarzyszenie,teraz
      chyba już nie ma.Może założymy ?
      • Gość: milczek Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:19
        A swoją drogą to te Wasze IV Liceum to musiał byc jakis fenomen. Tak skrajne
        opinie i emocje. Tyle postów na ten temat!!! W takim razie trochę żałuję, że
        chodziłem zupełnie do innej szkoły. W zeszłym roku robiłem fotki tej szkole ale
        miejscowi mówili, że tam aktualnie jest gimnazjum. Te zdjecia wysłałem do N.Y.
        do brata bo całkiem nieźle ta szkoła wygląda. Pozdrawiam
        • Gość: onka Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:51
          opinie są skrajne, bo tak na prawdę to co najmniej 2 różne szkoły (nawet jeśli chodzi o lokalizację, no i o czasy oczywiście). Za moich czasów (czasy "przełomu" 87-91) nie była to zła szkoła, ale duchy przeszłosci straszyły oj! straszyły. Mi sie udało bo trafiłam na polski do A.Pałki i szczerze mówiąc ustawiło mi to trochę światopogląd i podejście do życia, a do uczniów w szczególnosci.
          • Gość: komandor Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.multicon.pl 15.09.04, 22:46
            Jeśli chodzi o lokalizację to mało kto wie, że IV LO rozpoczęło działalność na
            Białym Kamieniu / chyba była to Szkoła Podstawowa nr 6 / i następnie przeniosło
            sie na 22 lipca do budynku poklasztornego. Ja do szkoły dojeżdżałem z Placu
            Grunwaldzkiego jeszcze trolejbusem a na piechotę to chodziłem koło szybu
            Chwalibóg. Z Placu Grunwaldzkiego w kierunku Szczawna Zdroju jeździły wtedy
            tramwaje , z których można było wyskakiwać.
            • Gość: nie absolwent Re: ABSOLWENCI IV L.O IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.09.04, 09:42
              Na ulicy 22-go Lipca IV LO rozpoczęło działalność w 1958 roku, przedtem właśnie
              tam była szkoła podstawowa nr 6. I wydaje mi się, że liceum przeniesiono z
              Sobięcina (?), zbyt stare dzieje. Przy liceum była szkoła podstawowa
              (niebieskie tarcze z napisem IV LO), lekcje od 4-tej klasy wzwyż prowadzili
              nauczyciele z liceum. A kadra była naprawdę dobra, młoda, z ambicjami,
              przeciwieństwo NIEKTÓRYCH legendarnych belfrów z I LO. Miałem okazję to
              sprawdzić. Szkoła do 1964 roku cieszyła się dobrą opinią, potem zaczął się
              zjazd (vide wcześniejsze posty). Większość nauczycieli przeniosła się do innych
              wałbrzyskich liceów i techników bądź na uczelnie.
              Pozdrawiam wszystkich, którzy otarli się tę budę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
</