• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Co sądzicie o WWSZIP Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 00:14
    Witam chcialem dowiedziec sie czegos o tej szkole. jak tam jest jacy sa
    wykladowcy itp
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ss IP: *.wlb.vectranet.pl 02.12.07, 10:15
      wyksztalceni, ludzi interesu, 2000 na semestr Twoim kluczem do sukcesu...
      • Gość: wrazliwy IP: *.dialog.net.pl 02.12.07, 11:41
        rozumiem, że krytykuje osoba, która ukończyła tą uczelnie.
        No chyba, że jestes studentem np. Szacownego Uniwerku, gdzie tylko dzięki wiedzy
        konczy się studia.
        Pewnie też nikt nie słyszał, że Polibudę lub Uniwersytet można skończyć nic nie
        robiąc ?
        Mylę się ? Kończyłem i Wałbrzyską i państwówke i widze jedno kasa, kasa i
        jeszcze raz kasa. I tu i tam można guzik robić i spokojnie skończyc studia.
    • Gość: Heyah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 14:15
      Znajac ludzi ktorzy tam studiuja ich poziom wiedzy i oceny jakie otrzymuja,
      stwierdzam ze synonimy Walbrzyska szkola myszki mickey i kaczora donalda jak
      rowniez szkola magii i czarow sa bardzo odpowiadajace poziomowi jaka ta
      "uczelnia" soba reprezentuje. Pomysl tez o perspektywach i presitzu jaki daje
      dyplom tej uczelni:>
      • Gość: kera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 15:24
        studiowalem tam dziennie na kierunku informatyka i ekonometria, ekonometrii ucza
        dobrze, lepiej niz na zaocznych AE wroclaw, ucza tez dobrze teorii projektowania
        systemow informatycznych, samego programowania sie nie nauczysz. Jezeli chodzi o
        organizacje i podejscie do studenta to nigdzie takiego nie znajdziesz, pod tym
        wzgledem bija uniwerek, ae na glowe, wszyscy moi znajomi, ktorzy chcieli
        pracowac to pracuja po tej szkole i to nie na kasie w markecie...
        • Gość: ehh IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 12:46
          tak sie sklada ze tam pracuje, dla studenta trzeba prawie stawac na glowie- w
          wiekszosci prywatnych uczelni tak jest ale przez to studenci staja sie
          niedolezni a niektorzy nie wiedza jaki kierunek studiuja albo nie znaja
          wydzialu, a co do poziomu nauczania ekonometrii to chyba probujesz sie
          dowartosciowac piszac te bzdury .jaki wyzszy poziom niz na AE?smieszne to jest .
          • Gość: Pablo IP: *.centertel.pl 22.01.09, 20:21
            Chcesz spokojnie skończyć studia, to idź na wwszip, ja tam chodziłem i mam
            wyższe z palcem w nosie, jeżeli o taki wykształcenie Ci chodzi to polecam
            • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 23.01.09, 13:02
              Cyt. "(...) takie wykształcenie (...) ", czyli JAKIE?

              Nie sądzisz, że łatwość przyswajania wiedzy -> nie jest obiektywna?

              Swój poziom człowieku, określasz poprzez kulturę organizacyjną miejsca nauki???
              Rozumiem, że Twoja samoocena nie należy do najwyższych??? Winszuję zatem ...
              podobno im mniej się wie, tym człowiek szczęśliwszy. Doprawdy musisz być
              bezgranicznie szczęśliwy.

              Przez życie można się prześlizgać. A i owszem, można być kretynem pracującym dla
              najlepszych jak i geniuszem pracującym za ladą. To jakaś nowość???

              Są szkoły, są ludzie. Nie generalizuj. Bo to przejaw głupoty.

              - jeżeli ( wnioskując po tym co piszesz ) uczysz się szybko i łatwo -> to
              gratuluję. ( U ludzi to rzadkość jak widać po tym forum ... Z żalem należy
              odnotować ).

              Skoro jesteś bystry, wówczas nie pisz, że Twoja zdolność do swobody w
              przyswajaniu informacji to oznaka słabości jakiejś szkoły. Bo wówczas pleciesz
              bzdury, nad którymi nie masz kontroli.

              Pomogłem?
      • Gość: ja IP: 78.8.136.* 03.03.09, 22:32
        ciekaw jestem czy ty masz chociaż wyzsze wykształecenie
        skoro tak na ta szkołe narzekasz
    • Gość: piotr_gpp IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.12.07, 13:26
      Ta uczelnia jest tylko po to, żeby mieć papierek
      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.07, 19:50
        Bzdury piszesz kolego, jak masz choć trochę oleju i ambicji to sam
        się nauczysz. Najpierw kończysz a później nażekasz.
        • Gość: Sara IP: *.wlb.vectranet.pl 04.12.07, 00:22
          ...ja kończyłam studia dzienne na uniwerku, tak na prawdę nic nie
          płaciłam za naukę(...a książki w czytelni są całkiem za darmo)...za
          pilną naukę, a co za tym idzie wysoką średnią dostawałam stypendium
          naukowe...więc więcej zyskałam, niż straciłam...na prawdę, żeby mieć
          wiedzę nie trzeba wydawać dużo kasy...nauka to przecież pasja!!!
          • Gość: studentka PWT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 07:45
            Spróbuj skończyć studia na Uniwerku nie mając na start za co
            akademika opłacić, bo zasrane stypendium socjalne nawet na tydzień
            Ci nie wystarczy.
            Oddaj teraz swoim sponsorom kasę, którą zainwestowali w Twoją naukę,
            a zobaczysz czy nauka nie kosztuje
        • Gość: xxx IP: *.range81-155.btcentralplus.com 10.02.08, 13:26
          Narzekasz chyba.
    • Gość: ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.08, 23:14
      lepiej tam nie studiuj
      • Gość: dawid IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.08, 18:00
        szkoła ok, wykładowcy ok z akademi medycznej awf wrocław poznan także
        wykafalifikowani. pozim jak wszedzie sa rzeczy z których nic nie trzeba robic są
        takie co sie cudem zdaje bez poprwki czy komisu. Szkoła czarów myśle że tyczy
        sie tylko dziekanatu:). Poziom medycznych przedmiotów nie odbiega od awf
        wrocławskiego pozdr.
        • Gość: ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.08, 23:31
          szkoda rozwijac temat. Szkola jak kazda prywatna-kasa i papier masz.
          A ze ludzie po tej szkole odnosza sukcesy i maja stanowiska- no coz
          tak to jest jak.
          podsumowujac radze PWR lub AE jakis tam prestz i mozliwosc
          znalezienia dobrej roboty
          • Gość: kera IP: *.wlb.vectranet.pl 10.02.08, 10:53
            "A ze ludzie po tej szkole odnosza sukcesy i maja stanowiska- no coz
            tak to jest jak."

            nie rozumiem Ciebie... jezeli ludzie odnosza sukcesy po tej szkole to czemu ja
            odradzasz? bo sam studiujesz na panstwowej?
            • Gość: ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.08, 11:44
              domyśl się. ja jej nie odradzam. nawet do niej zachęcam, zwłaszcza
              ludzi którzy mają zarobionych 'starych' i tzw układziki. Droga do
              kariery stoi otworem.
              • Gość: aaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:10
                nieprawda. nieprawda ze za kasę ma sie w wwszip papier i nieprawda
                ze układziki- ja studiowałam w wwszip 3 lata, a teraz robie magistra
                w wwszip, i fajnie by było żeby za kase czy układy mozna było miec
                wykształcenie. tak o wwszip wypowiadaja sie tylko ci którzy nie maja
                pojecia o nauce w tej szkole i nigdy w niej nie studiowali. zaden
                student czy absolwent wwszip nie wypowiedziałby sie tak o tej
                szkole. trzeba sie uczyc jak w kazdej innej szkole. czasami jest
                cholernie ciężko, znam wiele osób które zdawały nawet po dwa lata
                jeden przedmiot np. hms;)(dla tych którym się w końcu udało). nieraz
                muszę się nieźle nagimnastykować żeby coś zaliczyć. dlatego takie
                głupie wypowiedzi mnie denerwują. a ja moje wykształcenie
                zawdzięczam ciężkiej nauce a nie kasie czy układom. śmieszne.
                najbardziej szkoda mi ludzi którzy wypowiadają się na obce im
                tematy lub powtarzaja po takich własnie wypowiedzi.
            • Gość: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 07:47
              A ja wiem gdzie te sukcesy - wśród wałbrzyskich władz :)
    • Gość: ZAWIEDZIONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:40
      RADZE NIE WYBIERAĆ TEJ SZKOŁY!!!!
      ZŁA ORGANIZACJA WE WSZYSTKICH POZIOMACH. ZWŁASZCZA STYPENDIALNYCH.
      STYPENDIUM NAUKOWEGO NIE DOSTAŁAM JESZCZE OD PAŹDZIERNIKA.
      WYKŁADOWCY? NIE JEST ŹLE JEST KILKU OSZOŁOMÓW JAK WSZĘDZIE. LEPIEJ
      WYBIERAJCIE OPOLE!!!
      • Gość: LILOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 14:24
        NIE JEST ŹLE! I JEŚLI IDZIE O STYPENDIA NAUKOWE TO OD PAŹDZIERNIKA
        SYSTEMATYCZNIE RAZ W MIESIĄCU MAM PRZELEW! WIĘC MOŻE MÓWISZ O INNEJ
        SZKOLE?
        A OPOLE? MIAŁAM TĘ PRZYJEMNOŚĆ I JEST TAK SAMO JAK TUTAJ!
        KASA,KASA,KASA
    • Gość: zdziwiony IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.02.08, 21:02
      studiowałem na zaocznym prawie w poznaniu, tej uczelni w wałbrzychu
      nie znam, ale z tego co czytam, poznań niewiele różni się od
      wałbrzycha, spokojnie, tam też liczy sie wyłącznie kasa, taka
      fabryka produkująca "prawników", zajęcia robione byle gdzie i byle
      jak, zwłaszcza konwersatoria dla zaocznych, jak mieszkasz w poznaiu
      to masz szczęście, bo jak nie, to śpisz na dworcu i nikogo to nie
      interesuje, ale wymagania są, trudno taka polityka uczelni, odradzam
      szczerze, nic się nie nauczysz, stracisz dużo czasu głównie w
      pociągach i pieniędzy na dojazdy, powodzenia dla nowych adeptów
      UAM:):):):)
      • Gość: tamin IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.08, 12:10
        szkoła jest super i wcale nie jest łatwo wykładowcy sa z ae i
        uniwerku wymagania mają podobne wiele się tam nauczyłem a jęsli ktoś
        mówi że płacisz i nic nie robisz to jakim cudem znam 20 osób które
        miały poprawki po 8 a nawet 10 razy u Pana Odżgi lub u Pana
        Zagórskiego organizacja jest spox nawet wykładowcy z uniwerku mówią
        że nasz dziekanat jest zorganizowany a nie tak jak na werku
        najbrdziej przypadł mi i zarazem zaimponował wykładowca który się
        nazywa Stan Wiktor pracuje w USA w departamencie bezpieczeństwa
        narodowego i jest założycielem akademi medycznej w Poznaniu gdzie
        prowadzi rekrutacje osób z wielu krajów
        • Gość: xxx IP: *.range81-155.btcentralplus.com 26.02.08, 14:31
          A co lektoratami? Uczą tam jeszcze języków obcych? Jesli tak, to czy efektywnie i jak często?
          • Gość: odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 19:07
            j.w.
            • Gość: xxx IP: *.range86-135.btcentralplus.com 13.03.08, 14:55
              Nikt nie odpowiada na pytanie, to chyba tych języków obcych nie uczą za dobrze. I to ma być szkoła przedsiębiorczości? Nie mają studenci szans na zagraniczną przedsiębiorczość.
          • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:11
            owszem uczą ;)
            jeśli ktoś miał 5 na maturze to ma 5 na koniec semestru. uczą jak
            zwykle od podstaw: jak się nazywasz, która godzina itd. cały
            semestr. nie ma szans nauczyc się czegoś nowego nie dzielą grup na
            podstawie posiadanych już wiadomości. zajęć mało...
    • Gość: Kuracjuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 11:59
      To nasza duma! Chluba dzielnicy. To tu dojrzewają umysły, lasuje się wapno. W
      trakcie pracy naukowej mędrcy tworzą i uwalniając gazy ducha dzielą sie z nami
      swemi dziełami.
      • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.08, 09:26
        Jeśli chcesz sie czegoś nauczyć , to w tej szkole nie ma z tym
        problemu, chyba, ze cały czas wszystko olewasz a później masz
        pretensje, że nic nie wiesz. To czy ktoś jest ciemniakiem czy nie to
        wyłącznie jego zasługa. A do tych którzy mówią, że tam kasa tylko
        się liczy i skończyć ją może każdy to proszę bardzo...idź i skończ.
        Uważam te, za wychwalającymi państwowe uczelnie stoi
        niedowartościowanie i to ogromne, inaczej by się tak nie panoszyli...
        • Gość: magister IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.08, 10:21
          Bardzo dobra uczelnia. Chodziłem do niej a póżniej na
          uzupełniajacych w państwowej uczelni. Zdecydowana większość
          wykładowców na tej uczelni jest z AE. Jeżeli ktoś chce się czegoś
          nauczyć to napewno będzie umiał. Mając obraz pracy na innej uczelni
          stwierdzam, że organizacja szczególnie dziekanatu to mistrzostwo.Na
          państwowej odwieczny problem załatwic jakikolwiek papierek.Czuję
          ogromny sentyment do tej uczelni i niektórych wykładowców.Pozdrawiam
          Pana dziekana Laskowskiego.
          • Gość: jan IP: *.chello.pl 26.08.08, 16:48
            Nie sluchaj oszolomów próbujących zdyskredytowac tą uczelnie. Jest
            taka sama jak państwowa . Polecam
            • Gość: (ccc) IP: 87.205.212.* 26.08.08, 18:06
              Fajna i przyjazna.
              • Gość: Kuracjuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:21
                No właśnie.
    • Gość: APG IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:21
      Jak chcesz widziec wszystko zostaw jakis namiar to sie skontaktuje i
      opowiem.
    • Gość: student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:25
      Wykłąda tam fajna laseczka z zawsze odkrytymi dlugimi zgrabnymi nogami dr Markowska :)
      • Gość: absolwent WWSZiP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:36
        Jedno jest pewne. Każdy jest w stanie ukończyć tę uczelnię, no jest tylko jeden
        warunek PŁAĆ CZESNE. PŁAĆ
        • Gość: Xara IP: *.wlb.vectranet.pl 11.11.08, 19:22
          Polemizowała bym, że każdy ja znam paru takich co nie ukończyli. Ludzie piszecie tutaj totalne bzdury. Chcesz sie uczyc to nauczysz sie na kazdej uczelni. Ja studiowałam tam dziennie, bez problemu potem dostałam sie na dzienne na uniwerek. Wcale nie jest tak , że jak zapłacisz to masz zdane. Ilez to ludzi miało warunki i komisy. A porównując WWSZiP do studiów na uniwerku to niczym sie onje nie różnią. Powiedziłąbym nawet że na państwowych byłam bardziej olewana ze strony wykładowców. A o formie działania dziekanatu na uniwerku juz nie wspomne...
          • Gość: świdnica IP: *.eranet.pl 11.11.08, 20:03
            Nigdy nie zatrudniłbym człowieka z tej "szkoły".
            Widać różnicę na rozmowach do pracy między gościem z "WW-coś tam"
            a osobą z Polibudy lub Akademii Ekonomicznej.
            Po prostu porażka w poziomie !!!!!!!!!!
            Ludzie płacicie za tę szkołę i jesteście totalnym zerem, nikt Was
            nie zatrudni.
            Myślę o normalnym zakładzie pracy
            • Gość: Xara IP: *.wlb.vectranet.pl 11.11.08, 21:31
              Panie swidnica to Pan jest totalnym zerem, bo obraza Pan ludzi....
              • Gość: do Świdnica IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 22:03
                zgadzam się z "XARA" jesteś kompletnym zerem i piszesz bzdury. Ukończyłem tę
                szkołę kilka lat temu i pracuję w międzynarodowym koncernie na kierowniczym
                stanowisku. Moi znajomi z roku mają własne firmy (nie sklepy spożywcze) i dobrze
                im się wiedzie. Nie bronię tej uczelni bo nie mam w tym żadnego interesu, po tej
                szkole wychodzą i ludzie, którzy coś się tam nauczyli i wynieśli z niej i tacy,
                którzy to olali. Mam kolegów, którzy przypadkiem ukończyli AE i co mam powiedzieć?
                • Gość: doświaczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 13:25
                  Znam ludzi którzy kończyli uniwerki i polibudy a dzisiaj zasilają szeregi
                  bezrobotnych lub z trudem utrzymują się w pracy w strefie. I stwierdzam jedno to
                  od człowieka zależy czy chce się czegoś nauczyć czy nie. To od Magistra
                  inżyniera po Polibudzie usłyszałem że studia nie są przede wszystkim dla
                  wytrwałych a nie koniecznie mądrych. Na każdej uczelni są tacy co kończą ją przy
                  pomocy układów czy też dosłownie nadstawienia du.y tak że
            • Gość: !!! IP: *.wlb.vectranet.pl 12.11.08, 13:38
              Widac do Pana firmy przychodza najgorsi z tej szkoły....inni po tej szkole zajeli juz lepsze stanowiska w lepszych firmach. Bo po co pchac sie do firmy gdzie takie zera jak Ty Świdnico!!!!
              • Gość: STUDIUJĄCA IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.08, 09:35
                Tak się składa ,że tam studiuję.Jeśli chodzi o poziom to nie moŻna
                narzekać,oczywiście są wykładowcy,którzy odwalają chałturę np. dr
                Różycki(cały wykład przeczytał z karki A4 monotonnym tonem,bez
                jakiegOkolwiek zaangażowania,gdzie słyszalność kończyła się wraz z
                biurkiem przy którym siedział).Po wykładzie nie sposób było
                powiedzieć nawet jaki był tamat .Ale to ewenement!!!Reszta się
                naprawdę stara,fizjologia czy anatomia nie odbiega poziomem
                od "renomowanych "uczelni.Konfrontowałam swoją wiedzę ze studentem
                AM WROCŁAW wydz.lekarski i bez żadnych różnic.Problem leży gdzie
                indziej:TRZEBA SIĘ UCZYĆ ,CHODZIĆ NA WYKŁADY ,PISAC PRACE NA CZAS,a
                nie termin do 15.06 a ludzie oddawali w lipcu.Jak ktoś chce to
                skończy WWSZIP I TEŻ BĘDZIE KIMŚ.A zerem to jesteś ty panie
                właścicielu sklepu spożywczego,albo może tylko ajencie ŻABKI!!!
                • Gość: Kuracjuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 11:13
                  Konfrontowałam swoją wiedzę ze studentem
                  AM WROCŁAW wydz.lekarski i bez żadnych różnic.
                  Rewelacja!Jesteśmy Pany!
                  Superrr! Masz już pracę, słyszałam, że nasze Uzdrowisko szuka lekarzy. Zgłoś się
                  do Praezesa przychodni, jet też w WWSZIP "szychą", na pewno potrzebuje lekarza i
                  do tego z własnej szkoły!
                  • Gość: Kiki IP: *.wlb.vectranet.pl 15.11.08, 11:34
                    Droga Kuracjuszko!
                    A ktos po państwowej czy innej uczelni gwarantuje prace? tez nie, wiec nie
                    wypisuj bzdur. Bedzie chciał to sobie znajdzie prace, tak jak inni po tej i po
                    innych szkołach.
                    • Gość: mgr IP: *.wlb.vectranet.pl 16.11.08, 13:52
                      Może i poziom nauczania poszedł do góry. Ale wydaje mi się, że chyba lepiej wygląda posiadanie dyplomu Uniwersytetu niż dyplom Wałbrzyskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i czegoś tam jeszcze....
                      • Gość: haha IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.11.08, 17:23
                        A po co komu dyplom jakiejkolwiek uczelni spójrzcie na Członków Zarządu Powiatu
                        czy np. Prezesa WZWiK - trzy zera ale jaka kariera!!!
                      • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 21.01.09, 15:02
                        "Wygląda lepiej" ???

                        - no to ja Ci winszuję wszystkiego naj skoro uważasz, że ludzi dobiera się "po
                        dyplomie". Dyplom to przepustka na rozmowę, reszta to Ty i to co sobą
                        reprezentujesz i czego oczekujesz. Jeżeli jesteś KIMŚ, poradzisz sobie nawet z
                        licencjatem ( o ile Cie zaproszą na jakąś rozmowę ).

                        Prezentujesz typ myślenia tak kwadratowego, że to jest aż niemożliwe aby było
                        prawdziwe. Doprawdy - nic, tylko szczęścia Ci życzyć zagubiona duszyczko...

                        - bujaj dalej w obłokach
            • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 21.01.09, 14:53
              Toyota może być?

              - i co, karpik?

              Sądząc po Twojej wypowiedzi, istotnie lepiej omijać takich wyszczekanych,
              "przetsiembiorczh" bęc..łów jak Ty.

              Skończyłem, pracuję, zarabiam bardzo przyzwoite pieniążki. Problemik?
              • Gość: Student PWSZ IP: 78.133.207.* 21.01.09, 17:23
                Najbardziej nie moge w tej szkole z tego ze żeby iść na studia II
                stopnia-magisterskie, wcale nie trzeba miec ukończonych studiów I
                stopnia:):):) rozwaliło mnie to
                • Gość: Hesse IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 21:06
                  Jeżeli typowy student to ktoś Twojego pokroju to ja się przestaje dziwić, że
                  polski rynek pracy funkjonuje tak a nie inaczej... a firmy boją się zatrudniać
                  bez wcześniejszych testów na ... liczenie pudełeczek na obrazkach ( oj tak,
                  słyszałem o takich przypadkach! )

                  Skąd żeś to dziecino moja wytrzasnął? A może "siła" dedukcji??
                  • Gość: Student PWSZ IP: 78.133.207.* 21.01.09, 21:26
                    po prostu znam osobę którą tak przyjeli
                    • Gość: joseph IP: 78.133.207.* 21.01.09, 23:12
                      moj nauczyciel polskiego nazywa ta szkole Wałbrzyska Szkola Magii i Cudow :)
                      widac ma racje
                      • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 22.01.09, 08:43
                        Ludzie! Gdzie wy żyjecie??? Tworzycie jakieś utopie, zejdźcie na ziemię!

                        Moj dobry Przyjaciel pracuje na Uniwersytecie Wrocławskim. To o jakich
                        przypadkach słyszalem w tej "szanowanej" uczelni - pozostawię dla siebie. Radzę
                        nie sugerować się zatem odstępstwem od reguły w takiej WWSZiP bo "znajomości" to
                        kwestia choroby narodowej a nie jednej szkoły w Wałbrzychu.

                        Patologia społeczna dotyka obecnie niemal każdą jednostkę organizacyjną w tym
                        kraju! Więc radzę najpierw popatrzeć dookoła siebie a potem sadzić puste
                        dyrdymały od rzeczy.

                        A co, Wy niby jesteście jak kryształki tak? Nikt Wam nigdy niczego nie załatwił
                        po znajomości???

                        Wszędzie jest "załatwianie", poklepywanie, odwracanie oczu.

                        ŻYJECIE W POLSCE !!! TU NIE MA CZYSTYCH LUDZI.
                        • Gość: student IP: 78.133.207.* 22.01.09, 10:38
                          tu nie chodzi nawet o znajomości, uczelnia ma taką procedurę ze
                          przyjmuje na studia magisterskie ludzi którzy co prawda studiowali
                          na studiach I stopnia ale ich nie ukończyli licencjatem. Jest to
                          uczelnia prywatna i kazdy kolejny płatnik jest dla nich potrzebny.
                          • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 22.01.09, 15:47
                            Przede wszystkim określ funkcję jaką posługujesz się w swoich ocenach? Z jakiego
                            poziomu oceniasz tą uczelnię? Z poziomu klienta, obywatela RP, urzędnika urzędu
                            skarbowego, prawnika, ekonomisty???

                            Owszem, jest to uczelnia prywatna. Otóż przyjmij do wiadomości, że jest to pewna
                            funkcja biznesowa ( handlowa ). W tym przypadku przedmiotem świadczonych usług
                            jest NAUKA. Czyli ten podmiot utrzymuje się z handlu nauką.

                            Jeżeli więc biorca usługi godzi się na warunki, wówczas nie dyskutuje, lecz
                            wykorzystuje to maksymalnie minimalnym kosztem. ( Różne podejścia do nauki bo i
                            różne opinie nt. inwestycji w siebie ).

                            A zatem wyjaśnij w końcu do czego zmierzasz. Jeżeli stwierdzasz, że takie są
                            przepisy, to ok. Pytam więc, czy to znaczy, że OTWARTE praktykowanie przyjęć na
                            takich a nie innych zasadach świadczy o nieudolności uczelni? O łamaniu prawa o
                            szkolnictwie wyższym? Czy Ty się dobrze czujesz??? Skoro w zgodzie z literą
                            prawa, uczelnia wyższa stosuje określone zasady przyjęć, świadczy to wówczas o
                            jakimś "CUDZIE"? Skoro zatem obowiązuje taki system przyjęć, tym samym MOŻE on
                            funkcjonować bo nie jest sprzeczny z prawem / właściwą ustawą.

                            Poucz się dzieciak, bo doprawdy im dłużej piszesz, tym bardziej brniesz w kozi
                            róg. Twoja pisanina Cię przerasta.

                            A jeżeli ktoś kieruje się w swoich wyborach życiowych obowiązującymi przepisami,
                            które bywają kontrowersyjne, wówczas powiedz - dlaczego w ogóle wychodzisz z domu.

                            Aby przemówić do Ciebie zrozumiałym językiem ... :

                            - To obowiązujący w Polsce system prawny jest "CUDEM" a WSZYSTKIE jednostki
                            organizacyjne działające w jego obrębie mają tym samym ZWIĄZANE RĘCE. KORZYSTAJĄ
                            więc z pewnych UDOGODNIEŃ tak daleko jak to jest dla nich korzystne ale nie tak
                            dalece aby wchodzić w konflikt z prawem. Mamy tu więc: Uczelnie wyższe ( sektor
                            publiczny, prywatny ), sądownictwo ( państwo w państwie ), opieka zdrowotna (
                            umierająca razem z obywatelami ), system penitencjarny ( podobno jeszcze
                            istnieje ), transport ( widział ktoś może jakieś drogi w Polsce??? ), etc. (
                            Można tak bez końca ).

                            Z czego więc się hihrasz dziecino, co próbujesz udowodnić? Wyższość Świąt Bożego
                            Narodzenia nad Wielkanocnymi???

                            ZEJDŹ NA ZIEMIĘ!

                            Jeszcze raz zaznaczam - poucz się bo pokazujesz ludziom, którzy to czytają swoje
                            ewidentne braki.

                            Jest takie mądre powiedzenie: CZŁOWIEK MĄDRY MÓWI O RZACZACH NA KTÓRYCH SIĘ ZNA.

                            - podczas gdy Ty odkrywasz amerykę ... 517 lat po fakcie ... ( to taka metafora
                            - rozumiesz??? )

                            Może masz coś jeszcze do dodania? Coś wytłumaczyć? Oświecić?
                            • Gość: student IP: 78.133.207.* 23.01.09, 09:54
                              Oczywiście że taka procedura jest nielegalna, jeżeli studiujesz i
                              nie wiesz takich rzeczy to gratuluje.
                              • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 23.01.09, 12:47
                                Nade wszystko,- jeżeli czytasz ze zrozumieniem to nie odpisujesz bredni. Skończ
                                tą farsę.

                                Wybacz ale dalszą z Tobą dyskusję uważam za marnotrawienie czasu.

                                Odsyłam do:

                                Dz. U. Nr 164, poz. 1365, Art.6 ust.2 pkt 1)

                                Dz. U. Nr 164, poz. 1365, Art.20 ust.10,11

                                - wiesz co to w ogóle znaczy? Niestety dla Ciebie, tym razem już nie podsunę Ci
                                gotowca pod nosek. Znajdź to sobie sam. A potem: "mów do ręki".

                                Nie zwykłem zwierzać się jakiemuś niedouczonemu anonimowi na temat mojej
                                codziennej aktywności. Wybacz więc proszę, to co robię nie powinno znajdować się
                                w obrębie Twoich intelektualnie wątpliwych przypuszczeń. Wychowankowie Cię nie
                                nauczyli, że nieładnie jest pytać nieznajomego o osobiste sprawy. Nie dość zatem
                                żeś nieuk to jeszcze zwyczajny cham... Oto obraz dzisiejszego "studenta"... A
                                potem przychodzi taki na rozmowy o pracę i się puszy.

                                - Miejsce dzieci jest w szkole a nie w toku dyskusji, o których pojęcia nie mają
                                -> bo świat jaki postrzegają w tych swoich kwadratowych główkach jest równie
                                złożony jak wiedza, którą nabyli w toku "edukacji".

                                Pomimo Twojej głupoty, życzę powodzenia. Z tego co mi wiadomo, podobno można się
                                z niej częściowo wyleczyć,- ciężką pracą przy łopacie. Szacunku podobno też
                                można. ( Ale mówiąc otwarcie - w Twoim przypadku -> mam podstawy aby w to
                                powątpiewać ),

                                Poświęciłem tej jałowej dyskusji i tak za dużo czasu niż powinienem ( wiara w
                                człowieka "uczącego się podczas dialogu" czasami mnie gubi niestety. Jak bowiem
                                udowadniasz - nie można nią obdarzać każdego byle napotkanego anonima w
                                wirtualnym świecie, jakkolwiek długość dyskucji podyktowałem sam i niniejszym ją
                                kończę ),

                                - bywa, że Panie na kasach w sklepach rybnych miewają szersze horyzonty myślowe
                                od Ciebie podczas gdy legitymują się czasami zupełnym brakiem edukcaji.

                                Hesse
                                • Gość: student IP: 78.133.207.* 23.01.09, 14:00
                                  Hesse jesteś chamem i prostak wiec lepiej się nie udzielaj więcej,
                                  napisałem o tym co mnie wkurza, no bo jak uczelnia wyzsza może
                                  przyjmować na studia magisterskie ludzi którym się nie chciało
                                  napisać i obronić pracy licencjackiej?, a jak było z maturami? Też
                                  brali wszystkich którzy oblali mature za czasów Giertycha
                                  • Gość: student IP: 78.133.207.* 23.01.09, 14:09
                                    A i taka osoba której nie chciało się nauczyć do matury i zdać
                                    licencjata w końcu staneła przed faktem napisania pracy
                                    magisterskiej zawsze może skorzystać z tego:):
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=168&w=90243167
                                    w ten sposób po wielu latach ciężkiej nauki magister w kieszeni:)
                                    • Gość: kiki IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 14:15
                                      Stary, błagam - powiedz, że się tylko dla zasady droczysz.

                                      Chcesz powiedzieć, że to jedyna uczelnia w kraju, na której ktoś komuś prace
                                      pisze? Nie pogrążaj się i nie bądź jeszcze większym cepem, niż się tutaj jawisz
                                      :). Temat stary, jak jagielonka :). Wyluzuj już.
                                      • Gość: student IP: 78.133.207.* 23.01.09, 14:30
                                        ja jestem bardzo wyluzowany jak mi zapłacisz to też ci napisze;)
                                        • Gość: kiki IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 14:40
                                          Oooooj! Nie, nie.
                                          Dziękuję Ci bardzo za ofertę.

                                          "Kozak", to może ze mnie nie jest, ale
                                          aż takim desperatem - też nie jestem ;)
        • Gość: aaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:17
          ci którzy sa absolwentami wwszip i wypowiadaja sie że za kasę ma sie
          papier to moze rzeczywiscie maja układy, kasę i ZERO WIEDZY-TYLKO
          PAPIER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          dodam ze tak mozna w KAZDEJ INNEJ SZKOLE NIE TYLKO W WWSZIP.
          ja jestem absolwentem wwszip i mam wiedzę- bo po nia poszłam do tej
          szkoły. a jak ktoś poszedł tylko po papier to ma papier-rowniez w
          głowie-gratulacje i powodzenia. mi ta szkola bardzo duzo dała i
          wiedzy i mozliwosci na rynku pracy( np. stanowisko kierownika filii
          banku).jak ktos chce to potrafi!
          • Gość: Hesse IP: 62.87.160.* 27.01.09, 15:27
            Nie masz nawet pojęcia jak ja się cieszę, że są ludzie tacy jak Ty. Dziękuję Ci
            za ten komentarz. Udowadniasz, że nie wszyscy to patałachy szukający w życiu
            "drogi na skróty".

            - Niestety potem tacy "magystrzy" pracują w różnych jednostkach organizacyjnych.
            Pożytek z nich zerowy a ich udział w działaniach firm zerowy. Bo weźmy takie
            kwiatki np; z nich to chociaż mamy korzyści bo biorą udział w fotosyntezie. A
            taki "wyślizgany" mgr potrafi jedynie mniej lub bardziej skutecznie ŚCIEMNIAĆ.
            Dno, dno, dno. Takie marnotrastwo czasu i nakładu pracy setek osób, powinno być
            surowo karane.. zesłaniem do kamieniołomu na wydobycie melafiru pod budulec
            na... ke-hem... nowo powstające w PL autostrady.. Co byłoby skądinąd, adekwatnym
            zajęciem dla takich "osób".

            Pozdrawiam i powodzenia oraz sukcesów Ci życzę w Twojej dalszej UCZCIWEJ
            edukacji. WARTO -NIE BYĆ- IGNORANTEM, PRAWDA ? :) A DEBILAMI SIĘ NIE PRZEJMUJ.
            NIECH WYPISUJĄ TE BREDNIE.
            • Gość: jem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.09, 10:47
              Niestety, brak informacji np. o terminach egzaminów podstawowych, dodatkowych i
              poprawkowych, brak odpowiedzi wykładowców na maile to minusy tej szkoły. Często
              zdarza się, że osoby które mają przed drzwiami wypisane godziny konsultacji
              wcale na nie nie przychodzą. Sama tego doświadczyłam co mnie bardzo denerwuje
              gdyż tracę czas na dojazd, pieniądze i przychodzę to mogę klamkę pocałować. Kto
              chce się uczyć to się nauczy, sama też musiałam jechać do Jeleniej bo w szkole
              nie są organizowane dodatkowe terminy zaliczeń a przecież ludzie pracuję i nie
              mogą wybrać wolnego z dnia na dzień. Jeżeli już się pojawia jakaś informacja to
              termin egzaminu lub zaliczenia jest za 2 dni.Czy ktoś zdąży opanować całkowicie
              materiał? A co wy myślicie o tej szkole?
              • Gość: ja IP: 201.229.208.* 22.02.09, 11:06
                Studiowałem tam a potem na UW i powiem am że wcale nie odbiega od
                standardów uniwersyteckich. Nie daj sie zwieść snobom. Porzadna
                uczelnia .
    • Gość: polibuda IP: 62.87.160.* 22.02.09, 13:11
      Moim zdaniem lepiej skończyc uczelnie państwową, nie prywatną..mimo wszystko
      jednak pracodawcy patrzą na to jaka uczelnie się ukończyło. Na prywatnej
      wiadomo..płacisz to zaliczasz...
      • Gość: jem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 18:56

        nie jestem do końca pewna tego stwierdzenia, umiesz to zaliczysz tez nie do
        końca jest prawdziwe...
        • Gość: polibuda IP: 62.87.160.* 24.02.09, 00:24
          W takiej szkole (prywatnej) zależy im na studentach, bo mają z nich kase wiec
          nie beda na siłe usadzac..
          Zreszta miec papier z prywatnej uczelni, niecieszącej się renomą a papier z
          bardzo dobrej uczelni państwowej....wole to drugie:)
    • Gość: p. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 11:30
      odkąd pamietam to zawsze nazywano te szkole Instytut Kaczora Donalda i Myszki
      Miki badz Wyzsza Szkola Magii i Czarow, wiec pewnie jakas kropla prawdy w tym
      jest...jednak przegladajac nazwiska wykladowcow tej uczelni, musze stwierdzic,ze
      w wielu przypadkach sa to szanowani ludzie z PWR lub UE; wydaje mi sie,ze to
      sami studenci WWSZiP wyrobili sobie taka marke...a moje zdanie jest takie,ze
      jesli chcesz sie czegos nauczyc to zrobisz to wszedzie..a zdobyc papier mozna w
      conajmniej 80% panstwowych i prywatnych uczelniach w calej Polsce;)z niewielkim
      udzialem wlasnego intelektu;)
      • Gość: ex IP: *.chello.pl 24.02.09, 20:47
        Nie badzcie snobami !!! Znam ludzi prowadzych rekrutacje do wielu
        firm i uwierzcie mi ze patrza na dyplom a nie na uczelnie ktora ga
        wydala. To co mowicie to bajki kreowane przez niedowartosciowanych
        nauczycieli ktorzy pokonczyli UW itp a zarabiaja 1300 zlotych
        • Gość: dzimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 10:26
          ja powiem że byłam na wykładach szanownych profesorów Mroczko i Małachowski,
          przy czym stwierdzam że obaj maja kompleksy że są wykładowcami UE a nie
          Politechniki. Wyśmiewają się ze studentów pitechniki a wszyscy wiedzą że oni sa
          lepsi we wszystkim od studentów ekonomii. Studenci ekonomii to "drugorzędni"
          studenci gdzie aby sie dostac na UE potrzeba mniej punktów rekrutacyjnych niz na
          PWr.
          Ponadto szanowni profesorowie są egoistami zapatrzonymi w siebie i uważający sie
          za bogów.
          A tak na marginesie to Pan Mroczko nawet nie potrafi się gustownie ubrać, bo
          sami przyznacie że błękitny krawat na tle szarobiałej koszuli i kruczoczarnej
          marynarki wygląda conajmniej odrażająco. No cóż potrzebuje on doradcy jak się
          ubrać aby wyglądac godnie i nie prześmiewczo oraz jak elokwentnie przemawiać aby
          nie godzić w przekonania innych.
        • Gość: dzimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 10:27
          ja powiem że byłam na wykładach szanownych profesorów Mroczko i Małachowski,
          przy czym stwierdzam że obaj maja kompleksy że są wykładowcami UE a nie
          Politechniki. Wyśmiewają się ze studentów politechniki a wszyscy wiedzą że oni sa
          lepsi we wszystkim od studentów ekonomii. Studenci ekonomii to "drugorzędni"
          studenci gdzie aby sie dostac na UE potrzeba mniej punktów rekrutacyjnych niz na
          PWr.
          Ponadto szanowni profesorowie są egoistami zapatrzonymi w siebie i uważający sie
          za bogów.
          A tak na marginesie to Pan Mroczko nawet nie potrafi się gustownie ubrać, bo
          sami przyznacie że błękitny krawat na tle szarobiałej koszuli i kruczoczarnej
          marynarki wygląda conajmniej odrażająco. No cóż potrzebuje on doradcy jak się
          ubrać aby wyglądac godnie i nie prześmiewczo oraz jak elokwentnie przemawiać aby
          nie godzić w przekonania innych.
    • 02.03.09, 21:40
      Nie czytam opinii tutaj odnosnie tej uczelni. Mam swoje zdanie. Kwestia taka -
      jak mama znajomego powiedziała iż na WWSZiP uczą co najwyżej doktorzy, bo synek
      na AE we Wrocku, to się bardzo zdziwiła iż mam więcej wykładów z profesorami
      aniżeli jej synek, i dodatkowo przerobiliśmy większy materiał aniżeli oni we
      Wrocku z co niektórych przedmiotów.. (poprosiłem wtedy kolegę czy ma może
      notatki z rachunkowości i innych ..)
      Jeśli zaś później na uzupełniające poszedłem na AE do wrocka - to się okazało iż
      było o niebo łatwiej niż w WWSZiP. Krótsze zjazdy (nie solidnie trzy dni od
      8-20tej(omijając pt 16-20).. tylko był pt, sob, czasami niedziela..i to góra 6
      godzin razem.. )
      Tak więc ktoś pisze iż Państwowe uczelnia uczą lepiej , to tylko dlatego iż tam
      się uczy/ł.
      Każda uczelnia jest dobra, zależy na czym komu zależy- jeśli ktoś będzie chcial
      zgłębiać wiedzę - będzie to robił pomimo tego czy wykładowcy są bardzo
      wymagający czy nie. Jak będzie ambitny pójdzie na prawo czy medycynę..
      • Gość: popi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.09, 16:31
        akurat z medycyną to przesadzasz! na na prawo to wcale nei sztuka się dostać,
        semestr zaocznych 2000 a medycyna 20 000. bo o dziennej medycynie to tylko
        wybrańcy moga się wybrać
        • Gość: były student IP: 79.162.150.* 03.03.09, 19:33
          Ja skończyłem wwszip, a potem ae - oba na kieunku informatyka i ekonometria -
          Uważam że poziom na obu uczelniach jest podobny, z tym że ae jest trochę do tyłu
          , rzeczy które liczy pakiet Solver w Excelu (robiliśmy to w wwszip) to później
          na magisterce kazali nam na kartce rozpisywać - śmieszne to było (krok wstecz).
          Poza tym organizacja na wwszip duuużo lepsza i wiedza podana w sposób łatwiej
          przyswajalny. Muszę przyznać że o ile na wwszip czegoś się jeszcze nauczyłem to
          na ae niestety się nie dało (w ogóle te kierunki powinny się nazywać Ekonometria
          z elementami informatyki - szczególnie na AE). A teraz prawda generalnie o
          studiach. Już po pierwszym roku widać kto sobie w życiu poradzi i znajdzie
          zawsze dobrą prace, a kto pomimo samych bdb będzie siedział na kasie czy jeszcze
          gdzie indziej. Z mojego roku zauważyłem że dziś najlepiej sobie radzą Ci którzy
          rzucili studia już gdzieś na drugim roku (szybko zrozumieli że nie o to w życiu
          chodzi i walczą tylko o jakiś papier). Czasy są takie (i bardzo dobrze) że liczy
          się otwarty umysł inteligencja emocjonalna, umiejętności interpersonalne itd. a
          wiedzę jeśli ktoś naprawdę chcę może zdobyć w domu - tylko trzeba chcieć! A jak
          już skończycie studia i pójdziecie do pracy to i tak okaże się że wszystkiego w
          niej musicie się nauczyć i to czego nauczyliście się na studiach do niczego się
          wam nie przydało, jedyne co docenicie że nauczyliście się rozmawiać z wszelkiej
          maści doktorami i innymi habiltowanymi profesorami, co później daje wam większą
          pewność siebie w rozmowie o prace z jakimś śmiesznym magisterkiem co myśli że
          zjadł wszystkie rozumy, pięć lat studiowania i wiedza co za głąby zostają
          magistrami da wam po prostu większą pewność siebie i zmotywuje do mierzenia
          wyżej - tylko tego się na studiach nauczyłem

          p.s. no i jeszcze odporność na stres - nie które egzaminy są mooocno stresujące
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.