Jaka przychodnia jaki lekarz internista!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, mam prośbę, przeprowadziłam się niedawno z Piaskowej w okolice
    Śródmieścia. Zawsze korzystałam z Przychodni na Piaskowej Górze. w sumie
    dlatego że było blisko i nie miałam większych problemów zdrowotnych. Od lipca
    mam już kłopot żeby tam się zarejestrować. można dzwonić i dzwonić, z czego
    jak tam już jadę to 4 panie siedzą w rejestracji i rozmawiają, przy czym jedna
    z nich zajmuje się rozmową przez telefon ze znajomą. Nie mam sił. W piątek
    próbowałam dodzwonić się ponownie, niestety. Sygnał zajętości, kiedy
    pojechałam tam w okolicy godziny 9tej, okazało się że mnie nie przyjmie żaden
    lekarz bo już nie mają miejsc. Co się dzieje w tej przychodni. Wstyd mi było
    jechać na pogotowie, gdyż tyle się mówi iż zabiera się w ten sposób czas
    lekarzy dla poważnie rannych ludzi itp.
    Ok co się okazuje od rana - dziś tj.. poniedziałek znów nie można się
    dodzwonić:) Mam małe dziecko które śpi do 9tej, mąż w pracy a nie mam tu
    żadnej rodziny ni nikogo kto by przypilnował malucha.
    Poradźcie mi proszę jakaś przychodnię na miarę i dobrego internistę. Może w
    okolicach śródmieścia. W sumie obojętnie tylko żeby można było tak jak nad
    zwyczajniej na świecie zarejestrować się telefonicznie, bo chyba po to mają w
    przychodniach te telefony, nie po to by rozmawiać ze znajomymi lub je rozłączać?
    Co sądzicie o przychodni na Wysokiego? Czy jest tam jakiś dobry internista (
    stomatolog i laryngolog też by mnie interesowali)? Może ktoś wie i mi
    poradzi.Proszę i dziękuję z góry!!!
    • Gość: gosc IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 08:04
      Polecam dr Hausman w Dziećmorowicach, łatwo nawet bez auta dojechać a rejestrują
      na konkretny dzień i godzinę telefonicznie a jak jesteś poważniej chora to
      lekarz do Ciebie przyjedzie.
      • Gość: koko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 10:59
        Ja również polecam tą przychodnię, bardzo miła atmosfera, zawsze można liczyć na
        pomoc w nagłych przypadkach. Nie trzeba długo czekać w kolejce do lekarza gdyż
        rejestracja odbywa się na godzinę.
        Znajduje się na Rusinowie ( to jeszcze nie Dziećmorowice), tuż przy rondzie.
        Sama doktor Hausman jest doskonałym lekarzem.
        Nie wiem jedynie jak z pediatrą gdyż mój syn należy do przychodni na Wysockiego
        gdzie mam duże zaufanie do dr. Dziubek.

        Słyszałam też, że gdzieś (chyba) na Starym Zdroju jest nowa i bardzo porządna
        przychodnia.
    • Gość: Pacjent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 14:50
      To prawda co pisze p. Iwona. Panie z rejestracji godzinami nie
      odbierają telefonów a w bezpośrednim kontakcie są bardzo
      nieuprzejme. Najwyższy czas Panie Prezesie zrobić z nimi porządek bo
      one psują opinię o tej przychodni.Nie narzekam natomiast na lekarzy
      u których zasięgałem porady, no wyłączając panią dr Tracz ale nie
      wiem czy ona jeszcze pracuje.
    • Gość: Irka IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 16:04
      Na Piaskowej chodziłam do dr Buziałkowskiej - fajna, nie było z nią problemów
      żeby otrzymać skierowanie do większości specjalistów, ale czy ona tak się znała
      na czymkolwiek..
      Gdy zaszłam w ciąże i o tym nie wiedziałam jeszcze, a pobolewała mnie okolica
      stawu biodrowego, u jakiejś starszej lekarki tam dostałam bardzo silne tabletki
      przeciwbólowe ketonal, których nie powinnam w ciąży przyjmować. Mówiłam iż boli
      mnie i mam gorączke - żadnej diagnostyki!! Gdyby to zaważyło na zdrowiu mojego
      dziecka ,nie wiem co bym im zrobiła..Potem stwierdzono że mam rwę kulszową, choć
      nic mi nie promieniowało.. ale ujdzie - wygrzewałam to miejsce.. ale że było
      coraz gorzej musiałam jechać na pogotowie i tam młoda pani doktor (po prostu jak
      Anioł) od razu powiedziała iż należy zrobić badanie moczu z posiewem i usg nerek
      bo jej to wygląda niezbyt dobrze. Efekt? Poszłam do przychodni i powiedziałam o
      zaleceniach - jedna doktor powiedziała że nie da mi na podstawowy mocz. Druga
      kiedy przyszłam z moczem, powiedziała że taki mocz to jej nic nie powie. I
      dopiero wysłała mnie na dokładne badanie i do tego usg. Zapalenie obu nerek czy
      jakoś tak. Jeśli jest zapalenie nerek nie można tego wygrzewać...Najgorsze że to
      akurat przeszło na dziecko.
      Tak więc trzeba bardzo uważać!!
      Niestety chyba najlepiej gdybyśmy mogli te pieniądze które płacimy na służbę
      zdrowia lokować na jakimś kocie czy polisie, bo te przychodnie kojażą mi się
      bardzo podstawową opieką medyczną.. gdy ktoś przychodzi z bolącym gardłem i
      bolącym palcem.. Trzeba chodzić wszędzie prywatnie.
      Dr Paulo na piaskowej leczyła mi żeby tak że jak poszłam prywatnie bo już nie
      mogłam wytrzymać okazało się iż ząb nie był nawet wyczyszczony. A ja bardzo ją
      lubiłam bo jest sympatyczna i nigdy mnie nic nie bolało u niej. A jak poszłam i
      powiedziałam że mam dziurkę to jej nie widziała. Nic dziwnego że tak czyściła
      zęby. Potem wszystkie plomby musiałam robić od nowa, bo wszystkie zęby były tak
      zrobione, dopiero jak zapłaciłam to mam wszystko ok.

      Ale ostatni raz najbardziej mi się podobał. Bolało mnie w piersi, do tego
      kaszel itp. Dr Orska, która jest zastępcą prezesa w przychodni - nie badając
      mnie - gdyż się bardzo spieszyła - wypisała mi szybciutko antybiotyk.:D
      Teraz już wiem i zgłosiłabym to wszystko w odpowiednie miejsca..
      Niestety nie mam dobrego doświadczenia w przychodniach, wolę zapłacić,
      zaoszczędzić swój czas i spać spokojnie, choć dobrze wiem iż nabijamy im kasę.
      Gdyby nie prywatne gabinety moglibyśmy mieć całkiem dobrych lekarzy w ośrodkach
      zdrowia..
      Też mam dość kiedy znajomi polecają mi lekarza - pójdziesz do tego on jest spoko
      - wypisze Ci co chcesz, tam nie ma kolejek itp.. TO NIE O TO CHODZI - chodzi o
      to żeby lekarz zbadał człowieka, bo za chwilę może być za późno czasami...
      • Gość: koko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 01:03
        dr. Hausman nawet jak poszłam ze zwykłą infekcją i przypadkowo wspomniałam o
        bolącej nodze, najpierw zbadała gardełko i przepisała lekarstwa później
        spiesznie obejrzała moje zbolałe kopytko.
        Na koniec otrzymałam plik skierowań na badania, które miałam zrobić po
        wyleczeniu gardełka.
        Nawet mój mąż przekonał się, że nie wszyscy lekarze to partacze i konowały.

        W kwestii rutyny i niekompetencji lekarzy.......
        Będąc jeszcze karmiącą mamą, moje gardełko odmówiło pewnego dnia posłuszeństwa i
        w te pędy popędziłam do lekarza.
        Najpierw naturalnie zakwitłam w oczekiwaniu na swoją kolej, jakież było moje
        zdziwienie kiedy weszłam do gabinetu i zastałam Panią doktor rozmawiającą
        namiętnie przez telefon . Nawet zaczęłam się zastanawiać gdy tak sobie
        siedziałam i czekałam, czy moje wejście zostało zauważone.

        Po zakończonej rozmowie Pani doktor postanowiła łaskawie mnie zbadać, i tu miało
        miejsce następne zaskoczenie gdyż po obejrzeniu niesfornego gardełka zapadła
        diagnoza - zapalenie krtani i jak się okazało inne badanie (nawet osłuchanie,
        dudniącej jak tam tamy pacjentki)nie było potrzebne.

        Zanim szacowna Pani doktor zaczęła wypisywać receptę uprzejmie poinformowałam,
        iż karmię piersią trzytygodniowe niemowlę i tu kolejne zaskoczenie Pani doktor
        przepisała silny antybiotyk i nestatyne. Uznałam za stosowne przypomnieć o tym
        nieszczęsnym karmieniu po raz drugi, ajaajaj ale się rozpędziłam Pani doktor
        rzekła i przepisała kolejny (już odpowiedni)antybiotyk.
        Wizyta zakończona, Pani doktor czeka, aż opuszczę gabinet i pewnie mocno się
        dziwi patrząc na moją niedowierzającą minę, w końcu sprowokowana moim
        osłupieniem pyta czy może jeszcze w czymś pomóc, ja no to Pani doktor ale przy
        karmieniu piersią przecież nestatyny TEŻ NIE WOLNO................
        Strach pomyśleć jak długo po takim leczeniu siebie, musiałabym leczyć swoje
        niczemu winne dziecko.

        Wtedy właśnie postanowiłam zmienić przychodnię.
    • Gość: Iwona IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.09, 12:27
      Dziękuje za porady. Chyba nie ma za bardzo w czym wybierac w Wałbrzychu, ale
      jeszcze dzis jade zeby się zapisać tam do przychodni.
      W końcu nic mi nie przechodzi tylko raczej coraz gorzej jest...
      Pozdrawiam i dziękuję ,a po wizycie opiszę najwyżej moje wrażenia..
    • Gość: Iwona IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 18:39
      Dziękuję za poradę, byłam u Pani dr Hausman. Jestem szczerze zaskoczona i
      bardzo zadowolona. Pani doktor nie dość iż jest przemiłą osobą, to widać iż zna
      się na fachu. Dostałam leki na które mnie stać, nie takie za ponad 50zł jak
      zwykle...
      Można by ją do rany przyłożyć i myślę - by zadziałało.. :)
      Nigdy nie spotkałam lekarza internisty, który by tak szanował pacjentów..
      Dziewczyny wybawiłyście mnie z opresji :)
      Pozdrawiam!

      Ps. Byłam z rana zanieść mocz dziecka na wyniki i podeszłam aby się wypisać z
      przychodni na Piaskowej Górze, co śmieszne. Było ok 8:15 - Pani przy rejestracji
      gdy mnie zobaczyla od razu zastrzegła iż już nie rejestrują :) Z piaskowej
      pojechałam na Rusinów, tam bez problemu powiedziano mi, że przyjmą mnie ok
      15tej:) Nie ma to jak normalne przychodnie!!!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.