Dodaj do ulubionych

Kierowcy Pogotowia Ratunkowego w Wałbrzychu!!!!!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.09, 12:22
Czy to prawda że w naszym Pogotowiu Ratunkowym od marca tego roku mają jezdzić
2 kobiety????Nic w tym nie jest dziwnego ,ale to co słyszałem że jedna z nich
nigdy nie jezdziła nawet osobowym autem a tu takim dużym,a druga z pań ma też
od niedawna prawo jazdy, jak to jest możliwe????!!!!A może Dyrektor Pogotowia
już nie ma kim pracować????
Edytor zaawansowany
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.09, 21:24
    Niestety to prawda - już jeżdżą!!!(jedna z nich podobno została
    zmuszona do tego przez dyrektora) ...Ale są po "kursie kierowców
    ambulansów" - kurs odbywa się we Wrocławiu i trwa 6 godzin !!! Tak
    dokładnie sześć godzin !!! Pan dyrektor pogotowia robi eksperyment -
    dadzą sobie radę czy też nie. Oby tylko nie zrobiły nikomu krzywdy -
    bo co prawda jazdy mają ale doświadczenie - zerowe.....
  • Gość: gość44 IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.09, 18:18
    To znaczy że trzeba zacząć się bać jeżdżąc po Wałbrzychu??? Zawsze
    wydawało mi sie że kierowcy karetek pogotowia to doświadczeni
    kierowcy...
  • Gość: kijop IP: *.wlb.vectranet.pl 22.02.09, 19:12
    A czym zajmowały się te panie wcześniej? Bo rozumiem, że nie trafiły z ulicy za
    kółko, skoro dyrektor zmusił.
  • Gość: Ari IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.02.09, 08:14
    Teraz w pogotowiu nastąpiły zmiany,nie ma już typowych kierowców
    karetek,kierowcami są ratownicy medyczni,starych kierowców
    powywalali,najpierw kazali im zrobic studium ratownictwa
    medycznego,a tych którzy temu nie sprostali poprozstu
    zwolnionio.Moim zdaniem to błąd,efekt jest taki,że karetki powodują
    wypadki gdyż są prowadzone przez niekompetentne mało doświadczone
    osoby.Poza tym Ratownicy nie palą się do prowadzenia karetek gdyz
    nie to jest celem,oni są ratownikami a nie kierowcami,ich zadaniem
    jest ratować życie a nie prowadzic pojazd uprzywilejowany a potem
    udzielac pomocy.
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 23.02.09, 09:35
    Stary o czym Ty pitolisz?? Po pierwsze podaj przykład spowodowania wypadku przez
    kierowcę - ratownika medycznego. Po drugie - o jakim celu Ty mówisz?? Celem
    samym w sobie jest - ratunek życia i tylko to się liczy. Zatrudnianie kierowców
    tylko do kierowania jest idiotyczne. To tak jak zatrudnianie kierowców w straży
    pożarnej tylko do kierowania a nie gaszenia pożarów.
    Czy to może Ty jesteś kierowcą który nie poradził sobie z kursen ratownictwa
    medycznego??
  • Gość: gość44 IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 11:58
    Chyba się nie zrozumieliście. Chodzi o to że nie można nikogo
    zmuszać do tego żeby kierował pojazdem uprzywilejowanym. To działa w
    obie strony nie można na siłe z kierowcy zrobić pielęgniarza a z
    pielegniarza kierowcy! Każdy ma swoje miejsce. Jestem przekonany że
    kierowca karetki z 25 letnim starzem w pogotowiu potrafi przy
    wypadku czy reanimacji wiecej pomóc niz młody ratownik po szkole.
    Niestety w tym wszystkim chodzi o co?? o oszczędności!!! Do
    pierwszego wypadku karetki....
  • Gość: mati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 14:55
    a ciekaw jestem co na to Pan Dyrekto naszego Pogotowia???czy zdaje sobie sprawe
    jaka decyzje podjał???wypadki zdarzaja sie najlepszym a co dopiero zołtodzibom
    ktorzy nie maja doswiadczenia zadnego,bo kierowaly malutkim autkiem
    osobowym"resorakiem".moze Pan by sie wypowiedzial i uspokoil mieszkancow naszego
    miasta bo padl blady strach na wałbrzyszan!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: osik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 14:48
    te panie juz pracowaly w pogot jako ratowniczki ciapku z ulicy to tylko do mpo
  • Gość: kiedyś to było.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 15:21
    Całkiem niedawno bo 15 lat temu kierowca karetki siedział za
    kierownicą i twierdził że nie będzie dźwigał noszy bo on nie jest od
    tego a tu prosze co nastąpiło! Bo jak sie jeźdźi karetką to trzeba
    umieć wszystko a i z płacami też sie poprawiło.
  • Gość: gość44 IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 15:52
    Ta wypowiedź"kiedyś to było..." jest bez sensu i nie na temat. Można
    prosić o przetłumaczenie na język zrozumiały?
    Przypomnę że niedawno zespoły były 4 osobowe(R) i 3 osobowe (W).
    Teraz tworzy się zespoły 2 a nawet 1 osobowe licząc na to że "zawsze
    ktoś pomoże.." Jeszcze trochę i bedzie taksówka przywoziła walizkę z
    lekami , nosze i instukcję postępowania w nagłych przypadkach.
  • Gość: czytelnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 21:20
    Czytam to wszystko i nie rozumiem jak można kogoś zmusić żeby
    kierował pojazdem uprzywilejowanym jak się tego boi. Gzie jest
    napisane że ratownik musi być równocześnie kierowcą karetki?? Swoją
    drogą dobrze, że kułak nie jest dyrektorem pogotowia lotniczego bo
    kazałby ratownikom czy ratowniczkom pilotować śmigłowce i samoloty.
    Bo niby dlaczego nie? Może pan dyrektor znajdzie jakiś "6-cio
    godzinny kurs pilotów śmigłowców ratunkowych" i wyśle tam wspomniane
    panie ratowniczki?
  • Gość: ARI IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.02.09, 21:59
    MNM,chcesz przykłady,oto one,Tragiczny wypadek w Kujawsko-
    Pomorskiem. Karetka, przewożąca pacjentów do szpitala w Brodnicy,
    wpadła w poślizg. W wypadku zginął jeden z chorych i kierowca. Dwie
    osoby są ranne.

    czytaj dalej...REKLAMA
    Karetka wiozła chorych z badań w szpitalu w Gurdziądzu do Brodnicy.
    W okolicach miejscowości Maleszewy wpadła w poślizg na mokrej
    drodze. Przewróciła się.

    oto następny:27-letni lekarz pogotowia ratunkowego i 22-letni
    sanitariusz zginęli w środę w wypadku, do którego doszło około godz.
    15.40 na trasie nr 5, w okolicach Kryniczna, niedaleko Trzebnicy.
    Ambulans - fiat ducato, wiozący lekarza, który miał zabezpieczać
    mecz żużlowy w Rawiczu wyprzedzał kolumnę samochodów. Wtedy zderzył
    się czołowo z nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką.

    I jeszcze następny:Prokurator zbada, czy wypadek karetki, do którego
    doszło w nocy z 30 na 31 stycznia niedaleko Wrzesiny w gminie
    Jonkowo, mógł być przyczyną śmierci kobiety, która nią jechała. Na
    śliskiej drodze ambulans wpadł w poślizg i zjechał na pobocze.
    Pacjentkę do szpitala zawiozła wezwana druga karetka.

    I o czym my tu mówimy,ja nie jestem kierowcą karetki,ale jeżdżę
    zawodowo,i twierdzę,że pojazdem uprzywilejowanym powinien jeźdźić
    doświadczony kierowca a nie ratownik medyczny
  • Gość: AD IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.02.09, 22:12
    a tak wyglądaja karetki prowadzone przez niekompetentne osoby
    gazetaolsztynska.wm.pl/image_big.inc.php?
    d=/i/n&f=39124220eb4413a84bfda6442d420874DSC_7718.jpg_m(800x800)
  • Gość: wałbrzyszanin IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 22:20
    Dobrze że są ludzie którzy rozumieją o co tu chodzi. Tylko dlaczego
    Kułak tego nie rozumie?? Albo udaje że nie rozumie?? Chyba że ma
    wszystko i wszystkich w du.. Niestety zdrowie i życie ludzi
    także...Kiedyś prokurator go z tego rozliczy oby tylko do tej pory
    nikt nie zginął.
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.09, 08:24
    Ja rozumiem oszczędności,ale nioe może to być kosztem bezpieczeństwa
    innych ludzi oraz kosztem samego pacjenta.Kolega MNM napisał,że jest
    to bezcelowe aby tworzyć stanowiska kierowców tylko do prowadzenia
    karetek,podał jako przykład straż pożarną.W straży jest etat
    kierowcy,do jego obowiązku należy prowadzenie wozu,obsługa urządzeń
    pokładowych podczas akcji oraz dbałość o stan techniczny,a nie
    gaszenie pozarów,poza tym straż pożarna wymaga od nowo przyjmowanych
    kierowców doświadczenia,badań psychotechnicznych i lekarskich z
    uwzględnieniem prowadzewnia poj.uprzywilejowanych.Uważam to za
    niedopuszczalne,aby karetki pogotowia były prowadzone przez
    niekompetentne osoby,taki proceder zawsze jest do czasu,tylko
    pytanie,czy nie lepiej zapobiegać niż potem ubolewać?
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 24.02.09, 14:32
    Ludzie zrozumcie wreszcie, że czasy kiedy ktoś robił jedną czynność przez całe
    życie i w nagrodę dostawał wczasy w Bułgarii albo Syrenkę już dawno minęły. U
    mnie w pracy sekretarka jest jednocześnie kadrową i robi jeszcze kilka innych
    czynności.
    Pomysł uważam za bardzo logiczny i dobry. Pozwoli trochę bardziej ekonomicznie
    podejść do tematu. Oczywiście nie mówię że należy oszczędzać na życiu czy
    zdrowiu ludzkim bo to nie wchodzi w grę. Przestańcie mówić o jakimś zmuszaniu do
    kierowania bo jeśli ktoś nie czuje się na siłach to należy po prostu znaleźć
    innego pracownika który będzie się czuł na siłach kierować karetką i
    jednocześnie będzie ratownikiem medycznym - proste. Przestańcie też z kierowania
    karetki robić wiedzę tajemną bo z tym poradzi sobie KAŻDY przeciętnie uzdolniony
    kierowca i wcale nie trzeba robić licencji WRC.
    Popatrzcie sobie jak jest na Zachodzie. Jako przykład podam francuską straż
    pożarną która oprócz gaszenia pożarów udziela pierwszej pomocy i tam nikomu ze
    strażaków nawet do głowy nie przyjdzie żeby z tego powodu protestować (on jest
    od gaszenia a nie udzielania pomocy).
    Ari: Rozumiem, że przytoczone przez Ciebie przypadki wypadków spowodowane były
    nie przez zawodowych kierowców tylko kierowców ratowników medycznych??

    Sorry ale wszystko pachnie frustracją kierowcy który nie poradził sobie z kursem
    ratownictwa medycznego. Jeśli sobie nie poradził z czymś takim to znaczy, że
    faktycznie nie nadaje się do pracy w pogotowiu tylko jako zwykły kierowca.

    Pozdro i czekam na inwektywy:)
  • Gość: osik IP: *.wlb.vectranet.pl 25.02.09, 09:59
    No widzę że "WAŁBRZYSZANIN" dobrze zna poczynania Pana Kułaka , a
    ja słyszałem już różne żeczy na temat tego Pana Dyrektora nie jedną
    sprawę przegrał z pracownikami Pogotowia i nadal tak robi jak on
    chce .Od kilku lat nie ma podwyżek w tej placówce a na to wszystko
    żeby było mało to w całej Polsce nie można pracować na tzw.
    kontrakcie pracownikowi jak jest na etacie a tu można.I jest to
    wbrew prawu pracy i co !!!Tak że nie ma się co dziwić takim
    poczynaniom Pana Dyrektora Pogotowia Ratunkowego!!!!Jedna z tych
    kobietek zostala zmuszona do jazdy i pracy jako kierowca. Zle się
    dzieje w placówce Pogotowia Ratunkowego w Wałbrzychu!!!!!Dużo
    ludzi "dobrych" pozwalniało się i poszło pracować do innych
    placówek a szkoda bo byli to bardzo dobrzy fachowcy!!!!! Pozdrawiam
    Pana Dyrektora Kułaka i wszystkich Wałbrzyszan
  • Gość: Irena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 13:13
    Z tego, co czytam na tym forum Dyrekcja wałbrzyskiego Pogotowia robi
    dziwne eksperymenty. Może ma ograniczone możliwości przewidywania
    swoich poczynań - szkoda, że naszym, czyli ewentualnych pacjentów
    kosztem. Dyrektor czy Dyktator ??? Należałoby tę sprawę niezwłocznie
    wyjaśnić
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.09, 16:01
    Mogę potwierdzić - niestety dyrektor pogotowia zmusza ratowników do
    kierowania keretkami, niejeden usłyszał że albo siada za kółko albo
    będzie zwolniony...Już było pisane że kierowcy karetek nie tyko
    kierowali autami ale uczestniczyli w całej akcji ratunkowej.Do
    mnm:może potrafisz wykonywać równocześnie wiele czynności może
    przystaniesz na pomysł z wpisu żeby "taksówka przywoziła walizkę z
    lekami , nosze i instukcję postępowania w nagłych przypadkach" wtedy
    dopiero będzie oszczędność na etacie i kierowcy i ratownika i nawet
    lekarza....
  • Gość: mnm IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 18:12
    Drogi ratowniku,
    Twoja odpowiedź jest bez sensu i proszę nie sprowadzaj dyskusji do poziomu "a u
    was biją murzynów". Przykład taksówki w sposób oczywisty każdy uczestnik tej
    dyskusji traktuje jako fantastykę.
    Tak, potrafię robić wiele rzeczy, a jeśli nie potrafię to charakterystyka mojego
    stanowiska pracy zmusza mnie żebym się tego, czego nie potrafię nauczył.
  • Gość: Ari IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.09, 21:19
    Ja naprawde nie miałem i nie mam nic wspólnego z pogotowiem,a gdybym
    nawet miał,to raczej bym się nie zgodził na jakieś kursy
    przekwalifikujące z kierowcy na ratownika lub z ratownika na
    kierowce.To jest definitywna oszczędność kosztem pacjenta i
    waszym,tzn.was ratowników,po pierwsze prowadzenie pojazdu,otwieranie
    drzwi itd,nie należy do czynności az tak sterylnych zeby mozna było
    potem udzielać bezposredniej pomocy,po drugie,nie mozna zmuszac
    zawodowego ratownika do prowadzenia karetki gdyz nie to jest jego
    zadaniem.Wystarczy,że ustawodawca zmieni przepis na taki jaki
    obowiązywał kiedyś i proceder się urwie,kierowcy wrócą do łask.Czyli
    doświdaczenie co najmniej 5 lat(zawodowo)badania
    psychotechniczne,lekarskie itd.
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.09, 22:22
    Do mnm: Ty naprawdę uważasz że wszystkiego można się nauczyć?
    Można nauczyć się bezpiecznie jeździć karetką na 6 godzinnym kursie
    we Wrocławiu???, można kierowcę nauczyć leczyć ludzi?, ratowników i
    lekarzy kierować karetkami?, A może ratownicy nauczą sie operować
    pacjentów a lekarze będą kierować karetkami?? A może dałoby się
    nauczyć równoczesnie kierować ambulansem i reanimować pacjenta? Może
    gdzieś jest szkoła w której uczą takich cudów?? Czy pilot śmigłowca
    lotniczego pogotowia jest pilotem czy ratownikiem? czy jednym i
    drugim równoczesnie?? Wszystko da się wymyśleć tylko w pewnym
    momencie dochodzimy do absurdów...A gdzie w tym wszystkim jest
    pacjent????
  • Gość: ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.09, 22:58
    Oczywiście baby są głupie i sobie nie poradzą...Szowiniśći!Trzeba było pojechać
    dzisiaj na Poznań i zobaczyć jakie "jaskółki"robią kierownicy na
    trasie.Porażka!Wielkie dzięksy chłopakom z tira.Macie w W-chu panowie jakieś
    poczucie wyższości?Żenada.....
  • Gość: gość 11 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.09, 23:54
    baba nie-baba po 6 godzinach, "czego" się nauczy? To nie szowinizm.
    Dotychczasowi kierowcy byli zawodowcami, wieeeeele godzin przejeżdżonych (a
    raczej lat;)...
    A jak przypomnę sobie tę "tipsową lady" i teraz ona siądzie zapewne za kółko...o
    rety!
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 25.02.09, 11:28
    Widzę że się nie zrozumiemy, jeden sprowadza sprawę na tory ekstremum i fantasy
    a druga na tory feminizmu.

    Trzymam się swojego zdania. Dla mnie prowadzenie karetki to nie wiedza tajemna,
    tak samo udzielanie pierwszej pomocy i podstawowa wiedza medyczna.

    Nie chcecie prowadzić samochodu to nie - na Wasze miejsce przyjdzie taki co
    poprowadzi - proste jak drut.

    Bawi mnie pojęcie sterylności bo podejrzewam że w sytuacji zagrożenia swojego
    życia obiekcji co do sterylności by nie było. Poza tym są rękawiczki... Nie no
    panowie ratownik i Ari, widzę, że nie mamy o czym rozmawiać bo nie potraficie w
    sposób logiczny obronić swoich argumentów albo po prostu ich nie macie. Sorry
    chłopaki ale tak jest.
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.09, 12:43
    Owszem kierowanie karetką to nie wiedza tajemna - można sie
    nauczyć.Pilotowanie samolotu to też nie wiedza tajemna - też można
    się nauczyć. Tylko nie na 6 godzinnym kursie... A co do wiedzy na
    temat pierwszej pomocy i wiedzy medycznej to myślę że ratownicy mają
    ją na wyższym poziomie niż "podstawowy" i takze nie nauczyli się
    tego na kursie kilkugodzinnym. Do mnm: A tak swoją drogą jeździsz i
    chodzisz po ulicach - potencjalnie możesz być ofiarą wypadku. Ciekaw
    jestem czy chciałbyś być opatrywany lub co gorsze reanimowany przez
    ratownika z tylko podstawową wiedzą medyczną a potem wieziony
    karetką na sygnale przez kierowcę-ratownika który ma od roku prawo
    jazdy ale jest po 6 godzinnym kursie kierowania karetkami.
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 25.02.09, 12:52
    To ile Twoim zdaniem czasu potrzeba na opanowanie trudnej sztuki kierowania
    pojazdem uprzywilejowanym??
    Przecież kierowca ratownik sam na "akcję" nie jeźdź prawda??
    Lepszy ratownik z podstawową wiedzą z zakresu medycyny niż nikt prawda?? (to tak
    gdyby już w ogóle ludzi z teamu karetkowego było za mało w stosunku do
    potrzebujących pomocy bo jeśli nie to przecież patrz wers powyżej).
    Co do wiezienia - zgoda. Powtarzam jednak jeśli ktoś czuje że się nie nadaje na
    kierowce to droga wolna. Powtarzam znowu - przyjdzie taki co się będzie czuł na
    siłach i zrobi jedno i drugie.
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 13:12
    każdy ratownik medyczny to osoba minimum po dwuletnim studium medycznym.
    Niektórzy są po trzyletnich studiach wyższych. Więc mówienie o jakichś
    podstawowych kursach i innych kursach w odniesieniu do ratowników medycznych
    jest hipokryzją.
    Z kolei każdy kierowca też kiedyś zaczynał zanim stał się doświadczonym
    zawodowcem. Każdy ratownik medyczny też kiedyś zaczynał zanim stał się osobą
    doświadczoną.
    Ja również jestem ratownikiem medycznym i kierowcą ambulansu od 10 lat. Na całym
    zachodzie i w USA też tak jest. Uważam to za dobre i optymalne rozwiązanie. Sam
    jestem całkowicie z takiego układu zadowolony i spokojnie daję radę. A jeżeli
    ktoś poddaje w wątpliwość ten stan rzeczy, to nie jest profesjonalistą - po prostu.
  • Gość: lysy IP: *.wlb.vectranet.pl 25.02.09, 13:34
    Zgadzam sie z toba w 100%!!!!! Ja tez jestem ratownikiem medycznym i
    kierowca i nie mam problemow z niczym.To nie jest tak jak inni myślą
    że tylko szkoła i nic więcej,są seminaria ,szkolenia i każdy z nas
    musi się doszkalać bo zmieniają sie procedury leki itp.A co do
    kobiet kierowca,to w innych miastach także jeżdzą kierują karetkami
    i jakoś nikt nie robi z tego afery,tu tylko mogę dodac że dziewczyny
    nie maja żadnego doświadczenia i to jeszcze Pan Dyrektor wypuszcza
    je na zime gdzie jest jeszcze niebezpieczniej!!!To prawda na
    zachodzie też są kobiety i co problem ktoś widzi???Kobiety czasami
    są lepszymi kierowcami niż nie jeden facet!!!A co do zmuszania przez
    Pana Dyrektora to nie ładnie z jego strony,by się wstydził!!!!Ciekaw
    jestem czy jego ktoś zmusza , no chyba że żona jeśli jest żonaty a
    myślę że jest!!!W policji i straży pożarnej też są kobiety i nikt
    nie robi z tego afery.A tak jak tu jakiś koleś pisze że ratownicy są
    po jakiś kursach to bardzo proszę nich sobie zobaczy na stronę
    ministerstwa zdrowia jakie sa wymogi odnosnie pracy w służbach
    ratunkowych i jakie muszą mieć ci ludzie wykształcenie.Ja juz
    pracuje 20 lat a od kilku lat jestem ratownikiem med. bo takie sa
    wytyczne chcesz pracowac w pogotowiu to musisz miec szkole.To nie
    jest jak kiedys że z ulicy pierwszy lepszy czy to sanitariusz czy
    kierowca wszystko sie zmienilo!!!! Pozdrawiam
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 25.02.09, 13:52
    Wreszcie jakieś normalne odpowiedzi i od praktyków.
  • Gość: j1 IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.09, 14:34
    Ratownik widocznie sam zagubił się we własnych nowatorskich
    pomysłach na nowe stanowiska pracy w pogotowiu. Co do rotowników
    medycznych - nie znam żadnego ,,po kursie", a co do niektórych
    kierowców, to właśnie Oni posiadają jedynie wiedzę medyczną nabytą
    przez lata pracy, a nie żadne wykształcenie, a czasem chociażby kurs.
    Dajcie dziewczyną taki sam czs na naukę
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.09, 14:59
    Zgadzam sie z wami.W całej dyskusji nie chodzi o to czy to kobieta
    czy nie. Kobiety kierują autobusami , tramwajami i dają sobie radę!
    Cały problem jest w tym że nie można kogoś zmuszać do "bycia"
    kierowcą karetki,i do tego w zimie, kogoś kto ma od roku czy kilku
    lat prawo jazdy i nie czuje się na siłach. A swoją drogą czy w
    ustawie o ratownictwie jest gdzieś napisane że ratownik po szkole
    musi równocześnie być kierowcą karetki? To jest zasadnicza różnica.
    O ile wiem to chyba w wałbrzyskim pogotowiu jeździ jedna karetka w
    której jeden człowiek jest równoczesnie kierowcą, ratownikiem,
    noszowym, lekarzem, równocześnie ma nieść pacjenta, walizki,
    otwierać ambulans, a potem równocześnie kieruje i obserwuje co
    dzieje się z pacjentem na noszach. Czy to tak ma wyglądać?
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 15:34
    jeżeli daje radę i nie przynosi to szkody pacjentowi, to może to tak wyglądać.
    Ale względem ustawy nie jest to zespół ratownictwa medycznego, gdyż ten musi się
    składać z minimum 2 osób z wykształceniem medycznym, z których jedna może być
    kierowcą.
    Dlatego kierowca z choćby 1000-letnim stażem w pogotowiu, nie mający dyplomu
    rat.med. czy pielęgniarza (może być i lekarza), nie będzie posiadał wymaganego
    wykształcenia medycznego. Co za tym idzie, nie ma prawa wykonywać medycznych
    czynności ratunkowych. A we współczesnym ratownictwie otwieranie i zamykanie
    drzwi, wnoszenie walizek- to stanowczo za mało. Zresztą wielu z Panów kierowców
    nie kwapiło się do pomocy, bo jak twierdzili - nie są od tego.
    Generalnie ustawa o ratownictwie jest nieźle pomyślana. Owszem nie należy
    zmuszać ratowników do bycia kierowcami (jak ktoś źle się w tym czuje). Ale jeśli
    np. ratowniczki chcą prowadzić ambulanse, to dlaczego nie?
  • Gość: pielegniarka IP: *.wlb.vectranet.pl 25.02.09, 18:19
    jezeli chca prowadzic to musza byc w tym dobre a owe panie nie potrafia wiele widze z okna dyz szpitalnej jak ucza sie na placu cofac i parkowac i nieudolnie im to wychodzi i co to za kierowca ktory w niesprzyjajacych warunkach drogowych nie prowadzi oddajac kierownice koledze wspolczuje temu panu
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 26.02.09, 08:07
    Masz rację ratownik. Niech osobno będzie: kierowca, ratownik,
    noszowy, lekarz, walizkowy, otwieracz ambulansu, obserwator, razem 7 osób i
    niech każdy zarabia godziwe pieniądze które się mu przecież należą. Czy to jest
    Twoje zdanie które tak bardzo lansujesz w tym wątku??
  • Gość: czytelnik IP: *.wlb.vectranet.pl 25.02.09, 18:26
    marna jest wiedza med ratowniczek jezdzacych w zespolach w prawdziwi ratownicy to zespoly r
  • Gość: lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 08:26
    Taki jesteś pewien drogi czytelniku że prawdziwi ratownicy sa tylko na R!!!???
    To sam musisz jezdzić na R i powiem ci ze nie masz racji, bo na przykładzie
    Wałbrzyskiego Pogotowia to własnie ci ratownicy którzy jeżdzą na R to boją się
    jezdzić na W!!!Znam kilku takich właśnie z R i brinią się przed W mówią że to
    jest kara jeżdzić na W, i CO TY NA TO??? A czemu się boją , bo na R mają lekarza
    a na W nie ma takiego lekarza i musi sam podjąć decyzję odnośnie pacjenta.A nie
    dziwie się że tak mówisz bo zawsze było mówione w pogotowiu że R to elita i
    jeżdzą najlepsi a tak wcale nie jest.Kiedyś żeby jezdzić na R to taki
    sanitariusz(dawniej musiał pojezdzić na małej karetce jakiś czas ,a teraz to
    jezdzi taki który nawet dopiero zaczal prace np po połroku,i taki od razu
    obrasta w pióreczka.Sam jestem ratownikiem jezdzącym i na R i W i lepiej czuję
    się na W ,bo lekarze mają swoje przyzwyczajenia i nie lubią jak jeżdzą ratownicy
    z W.A odnosnie kobiet to niech sobie jezdza ale powinny miec doswiadczenie bo
    po tych 6 godz co sie nauczyly -nic. Trzeba miec wiedze praktyczna a nie tylko
    teoretyczna,ale jak beda jezdzic dłużej to ją nabędą i życzę im jak najlepiej i
    zyczę szerokiej drogi.Pozdrawiam
  • Gość: mati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 13:52
    i są pierwsze jak sie dowiedziałem straty ,wczoraj jedna z Pań urwała lustr w
    karetce i zepsuła skrzynię biegów.A dziś "dostała " mercedesa VITO ,ZACZYNAM SIE
    ZASTANAWIAC CZY pAN DYREKTOR NIE ROBI TEGO UMYSLNIE ABY TA pANIA ZWOLNIC Z PRACY
    BO TAK POTRAFI ROBIC dYREKTOR!!!!!
  • Gość: zainteresowana IP: *.sattom.pl 26.02.09, 21:30
    źle się człowieku dowiedziałeś,jeśli już tak bardzo chcesz wiedzieć
    i komentować czyjąś pracę,to ta Pani nie urwała lustrka tylko gość
    dostawczym autem jadącym z naprzeciwka chcąc ominąć dziurę w
    asfalcie zjechał na jej pas i urwał sobie i jej lusterko(zdarzyć się
    to mogło każdemu najbardziej doswiadczonemu kierowcy);a jeśli chodzi
    o skrzynie biegów to zepsuła się gdyż dali jej jeździć najgorszym i
    najstarszym ambulansem "szrotem"który już od dawna wymaga
    gruntownego remontu.Pan Dyrektor nic do tego nie ma czym
    jeżdzą,jeżdzą tym co jest sprawne
  • Gość: pielegniarka IP: *.wlb.vectranet.pl 26.02.09, 16:53
    jestem tego pewna wiele pan ratowniczek z w nie potrafi w sposob nalezyty nawet zalozyc wenflon zrobia wklucie byle jak podkleja i podrzucaja na izbe a tu juz niech sie martwia pielegniarki to jest nagminne nie zdarza to sie nigdy gdy pacjenta przywozi r
  • Gość: pcp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 23:36
    wy za to pielęgniareczki na izbach potraficie wszystko!!! ciekawe
    tylko dlaczego ciągle pytacie czy wenflon jest czysty? bo sobie
    później krew pobieracie do badań z wenflonów założonych przez nas.
    tak jakbyście same nie mogły sobie załozyć, a może nie potraficie?
  • Gość: pielegniarka IP: *.wlb.vectranet.pl 26.02.09, 16:57
    zaden ratownik nie ma prawa sam podejmowac decyzji zabiere poprostu kazdy przypadek do szpitala
  • Gość: mati IP: *.wlb.vectranet.pl 26.02.09, 20:22
    mylisz się pielegniarko przeczytaj sobie ustawe o ratownictwie
    medycznym.nie moze w wałbrzychu a gdzie indziej może ,bo pan
    dyrektor walbrzyskiego pog rat nie pozwala,a z pelnym szacunkiem to
    ty jako pielegniarka nie mozesz i masz duzo mniejsze uprawnienia
    pozdrawiam
  • Gość: pcp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 23:38
    właśnie wkoncu ktoś coś mądrego powiedział bo te niektóre piguły to
    się panoszą jak nie wiem co/ zawsze najmądrzejsze
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 20:24
    przeczytaj ustawę o prm a szczególnie rozporządzenie o uprawnieniach ratownika
    medycznego, a później pisz o tym na forum. Inaczej wprowadzasz ludzi w błąd.
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 20:28
    hej mati, mój poprzedni post był kierowany do Pani Pielęgniarki, ale chyba
    napisaliśmy w podobnym czasie i wyszło trochę śmiesznie.
  • Gość: kassai IP: *.dzi.vectranet.pl 26.02.09, 23:02
    musisz zrozumieć jedną rzecz ze kierowcy są potrzebni w zespołach 3 osobowych.
    Tworzone są teraz zespoły 2 osobowe (ratownik i kierowca-ratownik) oznacza to ze
    podczas transportu chorym zajmuje się tylko jedna osoba. I wszystko jest ok
    jeśli jedzie się do tzw. "pierdoły" ale jeśli trafi się na konkretny, poważny
    przypadek, wtedy jedna osoba przy pacjencie to za mało. Nawet dla dwóch osób
    jest bardzo dużo roboty. A kierowca-ratownik może mieć skończonych 20 szkół, ale
    kiedy prowadzi karetkę wtedy jest tylko kierowcą, tak jak ten bez szkoły. Nie
    jest możliwe jednoczesne kierowanie pojazdem i zajmowanie się pacjentem.
  • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 20:30
    słuchajcie gluty żal wam dupsko ściska że dziewczyny jeżdża
    karetkami a nie wy
  • Gość: ewa IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.09, 21:45
    Tak czytam to wszystko i nie rozumiem. Czy ratownicy zmuszani do
    pracy jako kierowcy i ratownicy, którzy wszysko są w stanie robić i
    potrafią robić pracują w jednym pogotowiu? czy w różnych? Bo tu są
    sprzeczności. Jak w jednym pogotowiu można się jednocześnie cieszyć
    i złościć z obarczania dodatkowymi obowiązkami?
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:04
    to proste. Nawet w obrębie jednej firmy istnieją ludzie o różnych charakterach:
    malkontenci i optymiści.
  • radcom 26.02.09, 20:45
    A ja troszkę z innej beczki. Może ktoś wyjaśnić czym różnią się
    karetki znaczone literkami R,W,N,S i jakieś tam? Bo cosik mi się z
    logiką nie zgadza.

    Pozdrawiam, radcom
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 20:54
    R- Reanimacyjna, obecnie S- specjalistyczna (wg nowej ustawy), N-noworodkowa, W
    - wypadkowa obecnie P-podstawowa. Zgodnie z ustawą o PRM istnieją zespoły
    S-specjalistyczne (z lekarzem w składzie) i P- podstawowe,bez lekarza z
    ratownikami medycznymi lub ratownik med./pielęgniarka ratunkowa. W pogotowiu
    wałbrzyskim nadal jeżdżą R i W, gdyż dyrekcja nie zwróciła uwagi, iż nowa ustawa
    obowiązuje od stycznia 2008 roku!!!. Ale np. już w Legnicy zobaczysz karetki S
    oraz P.
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 20:59
    sprostowanie: nowa ustawa obowiązuje od stycznia 2007. I dopowiem jeżdżą też
    karetki P jako oznaczenie przewozowych lub T- transportowych. Skład takich może
    być dowolny. Nawet jeden kierowca bywa tylko. Generalnie to jest zamieszanie w
    tych literkach.
  • radcom 26.02.09, 21:13
    Oczywiście rozumiem, że to dyspozytor pogotowia decyduje o rodzaju
    karetki jaka pojedzie do konkretnego przypadku. Więc R pojedzie do
    zawałowca, W do do pieszego leżącego na pasach, N do noworodka w
    śmietniku lub na klatce, P do chorej staruszki a S do pijanego posła
    w sejmie. Pięknie to wszystko wygląda w teorii tylko jest jeden
    problem. Nie da się "sklasyfikować" pacjenta przez telefon. Kiedy
    wreszcie w naszym kraju powstanie system ratownictwa z prawdziwego
    zdarzenia. Bez literek na autach, z profesjonalną kadrą, gdzie pomoc
    w nagłych przypadkach będzie zawsze na miejscu i o czasie. 112, czas
    ucieka....

    Pozdrawiam, radcom
  • Gość: jancio IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 21:32
    Warto zaznaczyć że karetki pojadą tam gdzie piszesz pod warunkiem że
    są dostępne... W naszym pogotowiu jest najczęściej tak, że wszystkie
    jeżdżą non stop ( bo taki jest nakaz dyrektora ). I tak gdy jedna
    leczy gorączkę w Mieroszowie druga bóle pleców w Witkowie, trzecia
    rozwolnienie w Walimiu, czwarta zatwardzenie w Strudze i dwie są we
    Wrocławiu to do wypadku w Wałbrzychu nie ma kto jechać. Taka jest
    niestety gorzka prawda.
  • Gość: tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 22:35
    w dużej mierze da się sklasyfikować pacjenta przez telefon. To rola dyspozytora
    i są oni w tym dobrzy. Od tej "selekcji" zależy bardzo wiele. Oczywiście
    istnieje ryzyko błędu. Jak we wszystkich systemach na całym świecie. Co do
    kadry. System szkolenia personelu medycznego w Polsce jest dobry, założenia
    ustawowe też niezłe. Ale całość "rozkłada" kadra zarządzająca. Czyli dyrektorzy
    z mentalnością lat 70 ubiegłego wieku, panie koordynujące i panie kadrowe, oraz
    lekarze emeryci. Skutecznie marnują potencjał ratowników i lekarzy, którym się
    chce pracować wg współczesnych reguł. Dopóki więc stara nomenklatura będzie
    siedziała na stołkach - nic się nie zmieni.
  • Gość: AD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 27.02.09, 10:11
    Moim zdaniem jeest to typowy przykład nieudolnego działania.Za
    komuny była potężna firma,do tego kolumna transportu
    sanitarnrego,karetki raczej szybko docierały mimo tego ze też były
    przypadki bezpdstawnych wezwań,dziś mamy system ratownictwa a ludzie
    umieraja z powodu zbyt długiej reakcji pogotowia.2 lata temu mój
    ojciec zgłosił dyspozytorce-ból za mostkiem,pieczenie w klatce
    piersiowiej,duszność i osłabienie,pierwsza karetka przybyła po
    1,5godz,lekarz stwierdził,ze nie da rady i pilnie potrzebuje karetki
    reanimacyjnej,zadzwonił po nią z telefonu domowego ojca,ta przybyła
    w miarę szybko,ale niestety czas całej akcji wyniósł 2 godzin,nie
    muszę chyba pisać,że to był zawał a objawy były dobrze
    zgłoszone,ojciec zmarł.Wiec jak ktos moze pisać,że dyspozytorzy
    podejmują trafne diagnozy,ja nie widziałem tu nawet cienia błędnego
    zgłoszenia,typowe objawy zawałowe,ojciec żył i czekał na pomoc 2
    godziny.Wiec gdzie jaest ta cała nowoczesnosć,te systemy ratownictwa?
    Niedawno byłem w szpitalu,karetka przywiozła rannego z wypadku,przez
    5 min,załatwiano przekazanie
    pacjenta,papiery,ubezpieczenia,pielegniarka podeszła do w pół
    przytomnego pacjenta z pytaniem-panie,a jaki jest NIP pana zakładu
    pracy?Ja jestem zwolennikiem komunistycznej służby zdrowia,nikt na
    ulicach nie umierał,nie liczyło sie to czy ktos jest ubezpieczony
    czy nie,było duzo zespołów z prawdziwego zdarzenia,reakcje były
    szybkie,nikt nie woził pacjenta od szpitala do szpitala.
  • Gość: pcp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 23:44
    musiales kolego zle uslyszec bo nam za przeproszeniem po h... jest
    potrzebny nr NIP
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.09, 01:37
    Do Radcom.Ten sarkazm to przesada...Za moich "czasów"R-to pomoc
    natychmiastowa.W-to wyjazdowa tzn.do szpitala poza miasto,do przewiezienia
    pacjenta z domu np.na dializę,pacjent póki co nie umrze w ciągu kilku
    dni..N-noworodkowa.Przewozi maluchy te najbardziej potrzebujące pomocy,minuty
    ważą o ich życiu.
  • Gość: pogotowiarz IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.09, 16:32
    To prawda ale nie do końca. "W" to karetka wypadkowa
    obecnie "podstawowa" ma jeździć do nagłych zachorowań, ale w
    wałbrzychu jeździ do tych którym nie chciało sie iść do przychodni
    lub się tam nie dostali ( patrz wyżej wpis "jancio"),a "R" to ma być
    pomoc natychmiastowa, ale w wałbrzychu nie zawsze jest bo jeździ do
    wszystkiego i do tego do czego powinno jeździć "W". Generalnie jest
    bałagan - decyzje spadają na dyspozytorów ale oni działają zgodnie z
    poleceniem dyrektora: wysyłać karetkę (wszystko jedno jaką) do
    wszystkiego i natychmiast - najlepiej na sygnałach, bez względu na
    to czy jedzie do zatwardzenia, do zawału czy do wypadku.
  • Gość: anka IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.09, 18:31
    Czytam to co piszecie i przychodzi mi do głowy pytanie czy o tym
    jaką karetkę gdzie i kiedy wysłać decyduje dyrektor czy jakieś
    ogólne przepisy?
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.09, 20:07
    troche zboczyliscie z tematu "patrzcie na temat
    " >:) ciekawe co miał na myśłi "daniel" mówiąć żę gluty zazdroszcza
    ze dziewczyny jezdza >:) a czy to takie proste ? to niech
    spróbuje,jednum przychodzi to lżej a drugim łatwiej,ale jeśli nie
    potrafi się cofać na lusterka i twierdzi ze umie jezdzić tylko do
    przodu,to nietety taka jazda to tylko do kościoła w niedzielę,bo
    nawet pod marketem czeba czasami cofnąc >:)
  • danus8 01.03.09, 20:37
    powiem szczerze ze tutaj dopiero przeczytalem o tych Paniach za
    kolkiem. Ogolnie nie mam nic do tego ze kobiety jezdza, kierowca-
    ratownik tez dobry pomysl, ale nalezy rozmawiac o faktach! tak sobie
    to czytalem wszystko i przypomnialem sobie jak ostatnio jechalem
    autem w strne placu od strony starego zdroju-opisze sytuacje!
    przejezdzam obok dworca miasto, jade wewnetrznym pasem, przejezdzam
    przez swiatla i dalej prosto na plac i widze jedzie karetka z
    naprzeciwka-bylismy na wysokosci stacji(chyba statoil tam jest) a
    karetka byla gdzies na wysokosci torow(przejazd przez ulice),
    wszyscy kierowcy zaczeli zjezdzac na zewnetrzny pas by karetka
    naszym pasem mogla ominac korek, jak wiadomo wewnetrzny pas w strone
    piaskowej korkuje sie duzo wczesniej niz zewnetrzny w ta sama
    strone, a karetka odziwo zamiast naszym pasem WBILA sie na
    zewnetrzny w strone starego zdroju i pozniej sie zaczal cyrk! kazdy
    pewnie potrafi sobie wyobrazic jak to wygladalo- kierowcy zaczeli
    sie rozjezdzac, wjezdzac na chodniki wiadomo jak to wyglada w takich
    sytuacjach a czas plynal! tak jechalem i myslalem co za kierowca, a
    teraz juz wiem ze musze patrzec czy czasem to nie jest kobieta!
    wtedy bym pewnie rozwial swoje watpliwosci a moze i nie...
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 09:21
    wedlug mnie nie ma zadnego znaczenia czy kierowca jest kobieta czy
    meszczyzna a jezeli pan dyrektor dal prace kobietom jako kierowca to
    znaczy ze sie do tego nadawaly, watpie ze pan dyrektor posadzilby za
    kierownice osobe ktora nie miala stycznosci wczesniej z samochodem,
    a tak wogole to wasze opisy sa bezsensowne bo jak by ktos nie zaczol
    tego glupiego watku to nikomu by to nie przeszkadzalo ze kobiety
    jezdza karetkami, a moze teraz zaczniecie pisac o policjii przeciez
    tam tez pracują kobiety które prowadzą auta i czemu sie ich nie
    czepiacie.
  • Gość: ratownik IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 11:51
    Nie zrozumiałaś o co tu chodzi. Nikt nie czepia sie ze kobiety są
    kierowcami tylko że zostały zmuszone do bycia kierowcami karetek
    pomimo tego że się nie czują na siłach. Niektórych ratowników
    (mężczyzn) też dyro próbował zmusić różnymi szantażami - nie wszyscy
    się dali zastraszyć. Są też tacy którzy nie mają prawa jazdy - czy
    takich należy zmusić do zrobienia prawa jazdy czy może wyrzucić ich
    z pracy w pogotowiu? A co do policji - nie zapominaj że wszyscy
    policjanci są po szkole policyjnej gdzie między innymi szkolą się z
    jazdy pojazdami uprzywilejowanymi.
  • Gość: ARI IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.03.09, 18:34
    No właśnie,a ratownicy gdzie się szkolą w prowadzeniu takiego
    pojazdu?Nadal trzymam swoje zdanie,,że pod tym względem stanowią
    zagrożenie dla ruchu, co potwierdza wypadkowosc karetek w całej
    Polsce,niestety są to wypadki śmiertelne,opisałem to wyżej.
  • Gość: ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 18:40
    Jakoś panie jeżdżące karetkami się nie skarżą,że mają zle!Tylko Wam wszystkim to
    przeszkadza...
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 19:52
    a zkąd ty masz takie wiadomości że zostały zmuszone do prowadzenia
    karetki, bo z tego co wiem to one same chcialy ja prowadzic a wiem
    to od jednej z ratowniczek, wiec nie pieprz tu bzdur bo nie tylko o
    to chodzilo ze zostaly zmuszone tylko ogolnie sie czepiacie ze sa to
    kobiety
  • Gość: ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.09, 20:24
    Spokojnie Ala;- )Zapytuję ponownie.Skąd u Was tyle nienawiści i wiecie ,że panie
    nie dadzą sobie rady, nie mają chęci jeżdzić karetkami?Czy któraś się pożaliła
    na tym forum?.To Wy macie póki co panowie jakieś problemy.Narzekacie i
    ujadacie!Eksperci co zapomnieli jak uczyli się podstaw?
  • Gość: Ari IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 03.03.09, 21:01
    no ale pojazd uprzywilejowany nie jest nauką jazdy,Poczytajcie
    statystyki ile wypadków powodują karetki,moim zdanie to przez to,że
    prowadzone są przez niekompetentne osoby
  • Gość: kurde IP: *.swidnica.mm.pl 03.03.09, 21:38
    Wypchajcie się wszyscy! Super kierowcy i super ratownicy. Ile godzin
    pracujecie non stop? Przyznajcie się pieprzeni hipokryci!!!Mówicie o
    jakimś zagrożeniu z powodu prowadzenia karetki przez niedouczoną
    kobietę.A ile razy dymacie po 24 czy 48 godzin bez przerwy?
    Zgadzacie się po cichu na łamanie prawa bo dostajecie za to KASĘ!!!A
    tak naprawdę stwarzacie ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia
    pacjentów czyli nas!!!Przemęczeni, niewyspani, sfrustrowani
    podajecie leki, kroplówki i stosujecie procedury które mogą zabić
    człowieka .Pracując u tego samego pracodawcy na etacie i na
    kontrakcie łamiecie prawo tak samo jak ten który was zatrudnia.
    Omijacie przepisy o godzinach nadliczbowych i przepisy
    ubezpieczeniowe. A dziewczyny jeżdżące ambulansem bezspornie
    posiadają wymagane przepisami stosowne kwaliwikacje i
    zaświadczenia...Tyle tylko że prawdopodobnie nie potrafią jeżdzić.
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.09, 11:52
    Własnie o tym cały czas piszę,ratownicy mówią-dla nas to nie problem
    jeżdźić,ja też moge powiedzieć -dla mnie to nie problem byc
    ratownikiem,wszystkiego się mozna nuczyc.Tylko,ze tak samo jak
    ratownik powinien miec kwalifikacje do ratowania zycia tak samo
    kierowca do prowadzenia pojazdu uprzywilejowanego,miec badania
    psychotechniczne i zaświadczenie od psychologa,do tego powinien miec
    praktykę aby nie stwarzac zagrożenia na drodze,kazdy sobie moze
    powiedziec,ze dla niego to nie problem jeździć bo ma prawko,jednak
    statystyki mówia same za siebie,porównajcie np.ile radiowozów czy
    wozów strażackich miało wypadki śmiertelne a ile karetek,ze
    statystyk wynika jasno,ze prowadzący nie potrafią sobie z tym
    poradzić i to ich przerasta,powodują proste błędy jak.np.wpadanie w
    poślizg czy zjechanie do rowu.Ustawodawca musi zmienic ten przepis i
    sprawić aby w zespole był doswiadczony kierowca(może równiez być
    ratownikiem)wazne aby nie stwarzał zagrozenia
  • Gość: pracownik PR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:32
    WSZYSCY TAK GŁOŚNO "KRZYCZYCIE" I TAK SIE WYMĄDRZACIE A CZY WY WSZYSCY MACIE
    CHOĆ TROCHĘ POJĘCIA O PRACY W POGOTOWIU?!JA TYLE LAT PRACUJE I JAKOŚ MI TO NIE
    PRZESZKADZA ŻE JEŻDŻĄ KOBIETY , A NIECH JEŻDŻĄ.JAK ZNAM TO NIE ZGODZIŁYBY SIĘ
    NA TĄ PROPOZYCJĘ DYREKTORA.JESLI CHODZI O WYPADKI JAK TU JAKIS CIAPUS PISZE TO
    CZĘŚĆ TYCH WYPADKÓW NIE BYŁA Z WINY KIER POGOTOWIA POSPRAWDZAJ DOBRZE KOLEGO
    DOBRZE A POZNIEJ PISZ!!ODNOŚNIE KOBIET, TO NA CAŁYM ŚWIECIE JEŻDŻĄ ZAWODOWO
    JAKO KIEROWCY I NIKT NIE ROBI Z TEGO JAKIEJŚ AFERY. STRAŻACY WYJEŻDŻAJĄ DUŻO
    MNIEJ A TAK PO ZA TYM TO SĄ KIEROWCY Z DUŻYM STAŻEM PRACY , A I POLICJA JEŻDZI
    SPORADYCZNIE NA SYGNAŁACH JAK JEST TAKA POTRZEBA. POGOTOWIE RATUNKOWE POPRAWIŁO
    SIĘ JAKO POMOC BO, SĄ TO LUDZIE PO SZKOŁACH A NIE Z ULICY Z TZW ŁAPANKI JAK
    KIEDYŚ.A WY DRODZY LUDZIE CHCIAŁBYM ZOBACZYĆ KAŻDEGO Z WAS JAK UDZIELACIE POMOCY
    JAKIEMUŚ CZŁOWIEKOWI OBCEMU.WASZA POMOC TO JEST ZADZWONIENIE NA 999 I LICZENIE
    CZASU JAK DŁUGO JEDZIE KARETKA DO WEZWANIA ,ALE ŻADNO Z WAS NIE WIE SKĄD TAK
    NAPRAWDĘ JEDZIEMY CZY TO Z GRUNWALDZKIEGO CZY NP Z WALIMIA.A JAK PRZYJEŻDŻAMY NA
    MIEJSCE TO TYLKO KRZYCZYCIE I SIĘ MĄDRUJECIE A ŻADEN Z WAS TAK NAPRAWDĘ NIE
    UDZIELIŁ POMOCY POSZKODOWANEMU!!! SAME MĄDRALE !!! TYLKO UMIECIE KRYTYKOWAĆ
    INNYCH- NAJPIERW SAMI BĄDZCIE FER A DOPIERO DRUGIEGO OSĄDZAJCIE!!!!TAK TO PRAWDA
    ŻE PRACUJEMY PO 24 I WIĘCEJ A CZY WIECIE ZE GDYBY NIE TYLE GODZIN TO NIE BYŁOBY
    OBSTAWY NA KARETKACH, BO TAK NAPRAWDĘ NIE MA CHĘTNYCH DO PRACY JAKO RATOWNIK
    MEDYCZNY!!!!ZAPISZCIE SIĘ DO SZKOŁY I WTEDY POGADAMY KRZYKACZE!!!! POZDRAWIAM
    WSZYSTKICH POGOTOWIARZY I TE 2 KOBIETY, TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY I NIE
    ZRAŻAJCIE SIĘ TAKIM GADANIEM BO JAK POJEŻDZICIE TROCHĘ DŁUŻEJ TO NABIERZECIE
    DOŚWIADCZENIA I BĘDZIE OK, I JESZCZE JEDNO SĄ TAKŻE KOBIETY KIEROWCY RAJDOWI I
    MOŻE ICH TEŻ SIĘ CZEPCIE CIAPKI
    KRZYCZĄCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: LYSY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:35
    jak widzę kolego albo pracowales w pogotowiu albo miales z nimi do czynienia
    zazdroscisz kasy to zapraszam do pracy i wtedy krzycz ty KURDE
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.09, 17:07
    Pracownik PR,to ty sprawdzaj zanim coś napiszesz,te przypadki które
    podałem są z winy kierowcy karetki.Poza tym nie orientujesz się w
    kodeksie drogowym,kazdy wypadek pojazdu uprzywilejowanego jest z
    winy kierowcy tego pojazdu,dlatego bo kierowca takiego pojazdu jest
    ZOBOWIAZANY zachowac szczególną ostroznosć,skoro doszło do takiego
    wypadku to jej nie zachował,tak jak np.pieszy wchodzący wprost pod
    nadjezdzający pojazd na pasach.To jest interpretacja tego przepisu,w
    wiekszisci uzasadnien sądowych przeczytasz ten tekst.Cały czas
    potwierdzacie waszą niewiedzę z tego zakresu,ratownikami może
    jestescie dobrymi,ale zawsze bede twirdził,że nie jestescie
    przygotowani do prowadzenia karetek i powodujecie wypadki i
    dezorganizację ruchu drogowego poprzez nieudolne decyzje na drodze
    wynikające z waszego niedoswiadczenia w tym zakresie.
  • Gość: ''' IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.09, 17:39
    Ari,nie nie wkurzaj się bo nie ma o co!Zapodano temat na tym forum,że kobiety
    jeżdżą karetkami bez doświadczenia...To co piszecie cwaniaki z pogotowia to
    porażka!Mam prawko cztery lata,miałam"okazję"jeżdzić cienkasem,,golfem,passatem
    kombii,vento,a teraz śmigam dostawczym.Mąż się wybrał ze mną na piętnaście minut
    na parking na Auchan.I wymiatam,póki co nieżle na naszych drogach.Jak jest wakat
    w pogotowiu to dajcie znać,jestem po medyku.Ech chłopaki...Nie macie większych
    problemów?
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.09, 17:49
    No ja tez mogę powiedzieć,że byłem na kursie udzielania pierwszej
    pomocy i dla mnie to pikus ratować ludzi bo koles mnie tego
    nauczył,jednak tak nie powiem bo zdaję sobie z tego sprawę,że jestem
    cieńki z tego zakresu.Trochę wiecej pokory,to ze ktos sam o sobie
    mówi ze dobrze jeżdźi nie swiadczy o tym ze tak jest
    naprawde.Zresztą to widać w statystykach,poza tym nie powinien o tym
    decydowac dyrektor czy ratownik,bo to ze on czuje sie na siłach
    jeżdźić jest mało wazne,powinien być szkolony i egzaminowany z tego
    zakresu,mieć kwalifikacje a nie tylko prawko,prawko to jedynie
    przepustka do szkolenia.Jeszcze dużo nauki przed wami Panie i
    Panowie ratownicy,bo to co wyczyniacie na drogach do poprostu
    szok,pytanie tylko czy to się wasza nauka nikomu nie zaszkodzi lub
    kogos nie zabije tak jak już to miało wiele razy miejsce w całym
    kraju.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:55
    ale pie...cie bzdury afera zaczela sie robic dopiero jak ktos
    walna tekstem ze kobiety jezdza karetkami komu to przeszkadza dla
    mnie nie ma zadnego znaczenia kto nia kieruje oby ta osoba dotarla
    szybko na miejsce i udzielila pomocy osobie poszkodowanej dla mnie
    to one moga jezdzic tirami
  • Gość: pracownik PR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 18:22
    ari pikus ratowac dla ciebie ludzi to jestes cwaniak tego nie mozna sie nauczyc
    w ciagu jednego kursu pierwszej pomocy .i tu nie jestes zorientowany kolego nie
    ma sie tylko prawka ale i swiadectwo kwalifikacji .a tak nawiasem mowiac to
    jestes taki odwazny obrazac wszystkich ratownikow a sam mozesz kiedys
    potrzebowac ich pomocy.a jak masz tyle odwagi na forum bo jestes pod pseudo.a
    czy znasz z naszego miasta jakiegos ratownika ktory juz "zabił" jakiegos
    pacjenta!!!???
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.09, 18:39
    Tak samo jak nie mozna nuczyc się podczas jednego kursu prowadzenia
    pojazdu uprzywilejowanego,dlatego podałem przykład?widze,że macie
    problem z czytaniem ze zrozumieniem,kogo ja obrazam?ja jedynie
    twierdze,ze ratownik jest ratownikiem a nie kierowca,ze wyczynie
    cuda na drodze,podejmuje dziwne decyzje prowadząc pojazd,natomiat
    moze byc całkiem dobrym ratownikiem.Nie liczy się NASZ region,a cała
    Polska,wypadkowosc karetek jest duza i nie ma co tego rozgraniczac
    na jakies regiony.Ludzie,czytajcie od początku całą dyskusję,a
    dopiero potem zabierajcie głos.
  • Gość: lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 18:11
    nie nie masz racji ari,ja sam mialem wypadek jadac na sygnale i wjechal we mnie
    inny kierowca i co jest moja wina ,nie to byla jego wina bo wjechal mi w bok i
    tak zdecydowala policj to ten kierowca dostal mandat i punkty karne a nie ja to
    ty poczytaj kodeks i wtedy pisz madralo!!!pojazd uprzywilejowany jest takim
    samym pojazdem jak inny pojazd i to prawda ze jadac na sygnalach musze zachowac
    ostroznosc wieksza niz jadac swoim autem ale to dlatego ze kierowcy ktorzy
    uslysza sygnaly to robia tak dziwne i nie samowite ruchy ze szkoda gadac!!a
    najgorsi to sa tacy kierowcy mlodzi bo tata dal mu auto i on chce pokazac innym
    co to nie on!!!i to wlasnie taki we mnie wjechal bo jechal i myslal ze zdazy,i
    co ty na to cwaniaczku!!! a moze ty sam masz od nie dawna prawko i tak
    cwaniakujesz co!!!
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.09, 18:24
    Powiem tak,mam wszystkie kategorie jezeli chodxi o scisłość,poza tym
    nie większą a SZCZEGÓLNĄ ostrozność.Na codzien jeżdze autobusem,ale
    odwróćmy role,załóżmy,że jeżdźił bym ciężarówką ale miałbym równiez
    kat.D ale zero praktyki na autobusie,i w pewnym momencie szef mi
    mówi-bierz autobus i jedź do grecji z wycieczką,pojechał bys ze mna
    na tę wycieczkę?gdym nie miał badań psychotechnicznych,nie miał bym
    doswiadczenia i byłbym zmuszony przez szefa jechac tym
    autobusem,pojechałbyś??????oczywiscie sam o sobie bym mówił ze
    jeżdżę wspaniale,że kolega mnie uczył pod marketem,że cos tam
    jeździłem i nie stanowi to dla mnie problemu.Z czystym sumieniem
    powiecie mi ze pojechalibyscie z takim kierowcą?To jest własnie wasz
    przykład.
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.09, 18:29
    Tak!Zdecydowanie!O ile byłby trzeżwy.
  • Gość: gość2 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 08:54
    Ciekawe czy dido byłby taki odważny wsiadając do autobusu z kierowcą
    który nie ma doświadczenia albo wsadziłby do niego swoje dziecko
    jadące na wycieczkę.Chciałbym to zobaczyć. Ari ma rację a dla
    przykładu przypomnijcie sobie wypadek polskiego autokaru we Francji
    kilka lat temu. Ten autokar też prowadził kierowca z wszystkimi
    potrzebnymi kategoriami prawa jazdy i badaniami, wiedział co gdzie w
    autobusie jest i do czego służy. Brakło mu tylko jednego - własnie
    doświadczenia. ...i kilkanaście osób poszło do piachu.
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 05.03.09, 09:05
    No ale Ratownicy twierdzą,ze to dla nich nie stanowi problemu
    jeżdźić karetką,ten kierowca z francji zapewne tez tak mówił.Mogę
    podac inny przykład,załóżmy ze facet jest mechanikiem,co prawda ma
    prawko na autobus,bnagle szef mu mówi-rzycaj te narzędzia i wsadaj
    za kierownice,a jak nie to wylatujesz z pracy.To typowy przykład
    tego co się dzieje w pogotowiu.Który odwazny by z nim pojechał,albo
    wsadził tam swoje dziecko,tak jak napisał kolega?Własnie ja to samo
    bym czuł jadąc jako pacjent karetką na sygnale,czułbym strach.
  • Gość: dido IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 18:05
    Do GOŚĆ2.Kierowcy z 30-to letnim stażem za kółkiem maja też często niebanalne
    wypadki...ŚMIERTELNE!Opierasz się na przypadku nie z braku doświadczenia ale
    głupoty.Wybrał trasę,która była zamknięta dla autobusów,ciężarowych.Poza tym
    hamulce nie wytrzymały ale to już inna bajka.Póki co to wracając do
    tematu....Babki zdały egzamin na prawo jazdy karetkami,tak???Ktoś to im podpisał
    tak??A niby Krystyna z gazowni czy egzaminator?Najbardziej śmieszy mnie to,że
    koledzy tak bardzo martwią się o koleżanki.Ż.E.N.A.D.A!!!!!!
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 06.03.09, 08:41
    Tu nie chodzi o to czy kobiety maja jeżdzić czy nie,w swojej
    prkatyce spotkałem wiele kobiet kierowców tirów i autobusów,niech
    też jeżdża karetkami,ale nie to bedą osoby przygotowane.Własnie to
    tego zmierzał Gość2,to,że pojechał tą trasa to juz
    niedoswiadczenie,znam te rejony i nigdy bym tam nie jechał,i zaden
    pilot by tu nie miał nic do gadania,hamulce zawiodły,bo zadne
    urządzedzenie nie wytrzyma takiego parcia przez tak dłudi zjazd.Co z
    tego,że ktos ma prawo jazdy,odpowiedz mi na pytanie,pojechał byś z
    mechanikiem samochodowym do Włooch,któremy szef kazał jechać i
    wyciągnął go z warsztatu?On tez by miał prawko i tez by mu ktos to
    podpisał jak to ładnie ująłeś,wsadził bys do tego autobusu własne
    dziecko?Ja jedynie uswiadamiam,ze jako pacjent w karetce mogę się
    tak czuć jak to dziecko w tym autobusie,z kierowcą jedynie z
    papierkiem,bez przygotowania.
  • Gość: mnm IP: *.sattom.pl 06.03.09, 08:44
    Jeden czy dwóch koleżków wylewa krokodyle łzy i rozpaczliwie przytacza
    "argumenty" na za sadzie "a gdyby tu szła wasza matka", "no ale moja matka
    siedzi z tyłu" :D
    Pozdrawiam miłośników Barei :)))

    Ari daj już sobie siana bo robisz się męczący, a wątku i tak nie uratujesz,
    skończy na śmietniku historii.
  • Gość: czytelnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.09, 11:55
    Dzisiaj przeczytałem od początku ten wątek i dochodzę do wnisku że
    pod autorem >MNM< kryje się chyba dyrektor pogotowia. Szczególnie
    ostatni wpis bardzo do Kulaka pasuje...próbuje zakończyć bądź co
    bądź sensowny temat wątku ale dla niego bardzo niewygodny.
  • Gość: mnm IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 13:09
    Zdemaskowałeś mnie drogi czytelniku hahaha ;) Ja z branżą medyczną póki co na
    szczęście nie mam nic wspólnego. Pzd:)

  • Gość: obserwator IP: *.centertel.pl 09.03.09, 18:20
    Przez przypadek trafiłem na forum, tak czytam to Wasze forum i
    czytam... Boże, kto w tym Wałbrzychu mieszka, że wy takie głupoty
    wypisujecie??? I to nie chodzi mi o ten wątek, ale też o inne na
    całym tym forum Wałbrzycha. Jedno jest pewne - inteligentni to Wy
    nie jesteście, skoro opinii zasiągacie na pustym forum, a nie u
    samego źródła!!!
    Z mojej strony życze tylko Wam udanego życia, może kiedyś
    przyjrzycie na oczy, jak to powinno sie rozwiązywać problemy.
  • Gość: ARI IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 09.03.09, 18:34
    Ja tu nie widzę żeby ktoś zasięgał opinii,trwa jedynie
    dyskusja.To,że ktoś zadał pytanie w temacie nie swiadczy o tym,że
    az tak bardzo go to interesuje zeby pisał czy dzwonił do pogotowia w
    tej sprawie,nie uwazasz tego za przesade?Po to jest forum regionalne
    aby prowadzic tego typu dyskusje.Poza tym tak jak napisał kolega
    wyzej,jest tu sporo osób dla których jest to nie wygodne,że
    roztrząsa się niektóre tematy i podszywając się pod czytelników
    robią wszystko aby zakończyć wątek.Następną rzeczą jest to,że jak
    się nie w temacie nic do powiedzenia to nie powinno sie zabierac
    głosu,bo ublliżyć to kazdy potrafi,i kto tu jest mało inteligentny?
  • Gość: gosc IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.03.09, 22:16
    niewielka grupa na forum broni panie ktore jakis czas temu zaczely prowadzic karetki pogotowia a ja pare dni temu bylam swiadkiem jak jedna z nich nie potrafila wyjechac z podworka prosila o pomoc przypadkowego przechodnia ktory usiadl za kierownica karetki i spokojnie wyjechal jak my pacjenci mamy sie czuc bezpiecznie wiedzac ze w naszym pogotowiu jezdza nieudolni kierowcy - kobiety
  • Gość: kierowca IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.05.09, 16:12
    to coś Ci się kolego pomyliło z tą wymyśloną historyjką w podwórku , sam
    kieruje karetka i wiem że dziewczyny jeżdżą z drugim kierowcą :) gratuluje
    fantazjii i podkręcania ludzi negatywnie
  • Gość: gosc IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.05.09, 16:04
    do kierowcy od pewnego czasu panie jezdza z drugim kierowca a zdarzenie ktore opisalem mialo miejsce na poczatku ich kariery jako kierowca pan dyr wreszcie zrozumial ze wypuszczanie pan na ulice walbrzycha moze byc niebezpieczne przynajmniej do czasu poki nie nabeda doswiadczenia
  • Gość: Ari IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 27.05.09, 09:37
    to pogotowie szkoli kierowców?i jeździ w podwójnych obsadach?no
    ciekawe to bardzo,czyli jadąc do pacjenta lub z pacjentem,auto
    prowadzi szkolony kierowca,no super,to może jeszcze wprowadźcie
    kursy na prawko,przy okazji kursant się bedzie szkolił,gdyż może w
    przyszłości zostac ratownikiem.
  • Gość: pcp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 23:57
    jezuuuu jaki ty ARi męczący jestes
  • Gość: no problem IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.09, 16:37
    Do -obserwatora- jeśli uważasz sie za inteligentnego to zrób tak jak
    piszesz: przejrzyj na oczy i rozwiąż swój problem - wyjdź z tego
    tematu i więcej tu nie wracaj, i spróbuj dowiedzieć się czegoś
    więcej "u sammego źródła" czyli zadzwoń do dyrektora
    pogotowia.Powodzenia.
  • Gość: jurus IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.03.09, 22:28
    ciekawe gdzie on mieszka ten "podglądacz" ?
    A swoją drogą to Kierownik pogotowia chce aby karetki jezdzily wolno
    i spokojnie, bo tak naprawde wcale nie potrzebna jest ta szybka
    jazda i "zrobienie" wypadku, a "koguciki" to tylko aby troche
    luzniej było na Wrocławskiej w czasie przewozenia chorego. Spoko.
  • Gość: gosc IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.03.09, 19:42
    ten jak piszesz podgladacz jest mieszkancem kuznic swidnickich a zdarzenie o ktorym pisalam tam wlasnie mialo miejsce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.