Dodaj do ulubionych

Nie Kupuj JaJeK Trójek 3

IP: *.dialog.net.pl 09.04.09, 15:51
niekupuj3.pl/
Co to jest chów klatkowy?

To jeden z typów hodowli kur – niosek. Zgodnie z unijnym prawem na skorupach
jaj muszą się znaleźć stemple z tzw. "kodem producenta", z kodem systemu chowu
kur, gdzie:

"0" - chów ekologiczny

Ptaki są wolne, spacerują po trawie, grzebią w ziemi, dziobią. Hodowane są
tradycyjnie, jak za czasów naszych babć i prababć. Innymi słowy – kurze El
Dorado, drobiowy Eden.
"1" - chów wolnowybiegowy

Kury mają stały dostęp do wybiegu na świeżym powietrzu. Mogą poruszać się
swobodnie, rozprostować skrzydła, więc mają silne kości. Korzystają z grzęd i
zachowują się jak na kury przystało. Może nie jest to luksusowy hotel, ale na
pewno solidny, trzygwiazdkowy.
"2" - chów ściółkowy

Zapomnijmy o wolnym wybiegu. Kury trzymane są w budynkach, przy
zagęszczeniu 9 ptaków na metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Wolność i
przestrzeń życiowa tych kur są ograniczone, ale przynajmniej mogą czasem
zażywać kąpieli w piasku, drapać i korzystać z grzęd. W zależności od dobrej
woli producenta warunki chowu ściółkowego mogą przypominać hotel pracowniczy
lub lekki obóz pracy.

"3" - chów klatkowy
Wolność? A co to znaczy?

Kura całe życie spędza w swojej klatce o powierzchni 50cm3, którą dzieli z
8 innymi osobnikami. W praktyce zwierzę ma do dyspozycji powierzchnię
wielkości arkusza A4. Ciemna i ciasna klatka zawiera maszynerią do karmienia i
zbierania jaj oraz zabierania odchodów.

To jedna wielka linia produkcyjna, a kury są trybikami machiny. Nie ujrzą
nigdy światła dziennego, nie będą dziobać, nie uwiją gniazda, nie rozprostują
skrzydeł.

Aby ściśnięte, sfrustrowane i nafaszerowane antybiotykami zwierzęta nie
zaczęły się nawzajem atakować, często obcina się im nogi i dzioby. Tak oto
żywe stworzenia zmienia się w maszynki do robienia jaj.

W tych strasznych warunkach kury żyją o połowę krócej, niż te z chowu
wolnowybiegowego, a umierają w męczarniach, nie zaznawszy nigdy prawdziwego
życia. To najzwyklejszy obóz koncentracyjny.

W Polsce wciąż 90% sprzedanych jajek to te od kur z chowu klatkowego.
Tymczasem w Europie - np. w Wielkiej Brytanii, Holandii i Niemczech - już
ponad 40 proc. jaj pochodzi od kur wolnego chowu. Zawdzięczamy to przede
wszystkim zaangażowaniu ekologów oraz gwiazd pokroju Jamie Olivera, którzy od
lat podkreślają, że kury w fermach karmione są paszą genetycznie modyfikowaną
i faszerowane antybiotykami.

Dzięki ich wysiłkom już w 2012 roku chów klatkowy zostanie zakazany we
wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Jak z nim walczyć Polsce?

Wszystko zależy od nas, konsumentów. Swoim wyborem zapewniamy zwierzętom
godziwe warunki lub skazujemy kolejne rzesze kur na krótkie, bolesne życie
pełne i śmierć w męczarniach.

Dopytujmy się w sklepikach osiedlowych o zerówki. Domagajmy się jedynek i
dwójek. Tylko w ten sposób pokażemy sklepikarzom, że na te jajka jest popyt,
że mogą nich zarobić. Tylko wtedy zrezygnują z zamawiania trójek, a to z kolei
będzie sygnałem dla producentów, że opłaca się zainwestować chód ściółkowy czy
ekologiczny.

Sami możemy wiele zdziałać. W Brukseli to klienci wymusili na sieci
McDonald's, by używała tylko jajek z wolnego chowu. W niemieckich sklepach
coraz trudniej kupić jaja z numerem 3. Nam też się uda!
Jesteś tym, co jesz

Nie chcesz karmić się cudzym cierpieniem? Nie chcesz dzielić się z
najbliższymi owocem cierpienia i bólu?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka