Dodaj do ulubionych

PWSZ Wałbrzych

  • Gość: Józek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 07:37
    Co prawda pełna frazesów strategia rozwoju PWSZ zakłada stały rozwój kierunków
    humanistycznych, w rezultacie jednak ulega on powolnej likwidacji. W tum roku
    znowu spłukano trzech pracowników filologii angielskiej i to jednych z lepszych.
    Czym to tłumaczyć?
  • Gość: zwolniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 14:18
    Tym, że kanclerz nie chce filologii, bo według niego jest
    nieopłacalna, a wykładowcy za dużo wymagają (chociaż ostatnimi czasy
    wyciągają studentów za uszy, aby utrzymać odpowiednią liczbność
    grup, a sobie etaty). W teście z języka obcego nie wypisuje się
    bajeczek, jak n.p. z pedagogiki. Tam musi być tak, a nie inaczej, bo
    język to system zamknięty.
  • Gość: rr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 16:33
    Zwolnionmy- domyslam sie ze znam Ciebie. Trzeba bylo nie pracowac w
    pwsz- wiadomoe bylo ze kierunek nie przetrwa- tak samo- wiadome jest ze
    szkoly podstawowe, gimnazja, licea beda likwidowane ( a duzo
    nauczycuieli- tym anglistow straci prace). Radze wszystkim mlodym
    ambitnym osobom robic cos dodatkowo zeby nie zostac na lodzie.
  • Gość: Absolwentka 2010 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 17:17
    Dokładnie wiem, o czym wszyscy piszecie-to, co się dzieje, to już jest norma na tej "uczelni". Znałam Panią Dyrektor, jak to piszecie, D.-B. i myślę, że takich pracowników ta uczelnia mieć już nie będzie - z honorem i znajomością własnej wartości:) Poza tym, straszne jest to, że aby móc podjąć studia magisterskie i opłacić je, trzeba znaleźć średnio dobrze-płatną pracę, której dla nas NIE MA! Ja szukam już od kilku miesięcy stałej pracy na umowę o zatrudnieniu, ale wszyscy tylko bezradnie rozkładają ręce... Faktycznie trzeba było iść na kierunek inżynierski i myślę, że teraz nie miałabym problemu ze znalezieniem pracy... Jest to BARDZO dołująca sytuacja dla mnie...
  • Gość: Mac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 20:48
    A jaką pracę znajdziesz po kierunku inżynierskim ukończonym na uczelni godnej
    Wałbrzycha? Czy chcesz zostać zaopatrzeniowcem-magazynierem, sorry -
    logistykiem, albo kosmetyczką? Z doświadczenia wiem, że pracodawcy patrzą na
    dyplom a widząc ten z PWSZ AS patrzą tylko z politowaniem.
  • Gość: zwolniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 22:02
    Do "rr".
    To, czy znamy się, czy się nie znamy, nie odgrywa żadnej roli.
    Za "dobre" rady również dziękuję. A jeśli chodzi o przetrwanie
    kierunku - kopnij się do Wrocławia i luknij na transparenty
    dotyczące rekrutacji - te o kierunkach łączonych - tak mogło być
    także w Wałbrzychu - zabrakło tylko dobrej woli "kierownictwa" PWSZ.
    Wywalony w roku 2005 romanista Robert Z. powiedział: teraz my, potem
    germaniści, a na końcu anglistyka. Dlatego tegoroczne wypowiedzenia
    mnie nie dziwią. Będą następne :)
  • Gość: Ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 20:37
    Znam autora radosnej literatury dotyczącej początków wałbrzyskiej Naser Mater
    (albo jak kto woli Alma Mater - karmiącej matki (sic!)), którą ponad pięć lat
    temu zamieścił na stronie www.bajkao.webpark.pl. Znam również trzy anglistki
    zwolnione z początkiem czerwca bieżącego roku. Szablon wypowiedzenia umowy nie
    zmienił się od trzech lat. Jest to tym bardziej żałosne, że są to panie, które
    uczestniczyły w powstawaniu tzw. "Uczelni", ponieważ wcześniej pracowały w NKJO.
    Jeżeli na podstawie bzdurnych powodów wypowiedzenia spławia się najbardziej
    doświadczonych pracowników, to oznacza tylko tyle, że wąż zżera już własny ogon.
    Powodowany nieracjonalnością przyczyn zwolnienia, przyjrzałem się swoim kwitom
    otrzymanym kiedyś z PWSZ a sprokurowanym prawdopodobnie przez kadrową i
    chrześnicę z zakrętu w Boguszowie. Zachodzę w głowę: jak rektor wyższej uczelni
    w osobie pani prof. zw. dr hab. może podpisywać takie bzdety. Zachęcam
    wszystkich do uważnej lektury pism spreparowanych przez uczelnianą juntę.
    Niestety, żadna z wywalonych nie ma zamiaru podjąć walki o swoje. Szkoda, bo
    mają poważne szanse, a cytowanie przed Sądem Pracy wypowiedzeń, zmian warunków
    zatrudnienia itp. stałoby się przyczynkiem wybuchu salw szczerego śmiechu na
    sali sądowej. Oczywiście nikt nie poniesie żadnych konsekwencji, ani chrześnica,
    bo to chrześnica, ani kadrowa bo za dużo wie.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 21:12
    Przykro mi Beatko, Małgosiu i Kasiu, że po tylu latach wspaniałej pracy dla PWSZ
    i jej biednych studentów tak wam za tę pracę podziękował jednooki wódz Hannibal.
    Chociaż nie jest on nawet godzien sprzątać nawozu po słoniu Hannibala.
  • Gość: ehhhh IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 21:16
    Psy szczekają, karawana idzie dalej!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 22:17
    Która Kasia? B. od literatury? A Małgosia?
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 22:22
    Od drzewa - W
  • Gość: Heniek student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 22:30
    No to ku... pięknie! Czy tych u góry kompletnie pojebało? Nie wierzyłem w
    wypisywane tutaj teksty ale to już przechodzi ludzkie pojęcie!
  • Gość: ja IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.06.10, 07:11
    Przestańcie płakać, że zwolniono jakichś magistrów. Powinni/powinny
    zostać zwolnieni/zwolnione już dawno, bo to wyższa uczelnia, a nie
    szkoła językowa. Fatalny dyskurs o PWSZ AS to, oczywiście, zasługa
    głównie małego cyklopa (i transa), ale też sporej ilości marnych
    nauczycieli, którzy przez kilkanaście lat nie robili tego, co było
    ich obowiązkiem (tzn. roboty naukowej).
  • Gość: Rysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 07:42
    Ktoś tu już chyba wcześniej napisał, że w procesie kształcenia potrzebni są
    również rzemieślnicy. A skąd znasz dorobek naukowy tych pań? Skąd wiesz, że
    doktorat daje monopol na rzetelne przekazywanie warsztatu językowego?
    Prawdopodobnie zrobienie doktoratu przez te panie zaowocowałoby wcześniejszym
    zwolnieniem.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 08:07
    Współczuję Ci głęboko. Nic tak nie boli jak wyłażące na wierzch kompleksy.
  • Gość: Słabizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 08:36
    Do Ja. Chyba wiem kim jesteś i dlaczego odniesiesz korzyść po zwolnieniach na
    FA. Muszę Ci powiedzieć, że Twoja hipokryzja sięgnęła zenitu. Życzę dalszych
    spektakularnych sukcesów.
  • Gość: ja IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.06.10, 09:36
    Gratuluję przenikliwości, tyle że ja tu właściwie prawie
    nieanonimowo pisuję (inaczej niż wy, ale zawsze stać was było tylko
    na gadanie po kątach). To jeszcze mi powiedz, jaki interes mam w
    tych zwolnieniach.
  • Gość: Byłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 10:45
    Jakie to polskie. Zamiast zjednoczyć się w walce o uczelnię, wychodzą kompleksy
    i przerośnięte ambicje. Szanowna Pani, pragnę przypomnieć, że zgodnie z ustawą
    pracownicy nieadministracyjni uczelni dzielą się na naukowych,
    naukowo-dydaktycznych i dydaktycznych. Dwie pierwsze grupy realizują swoje
    ambicje badając dla przykładu nowe aspekty odmiany rodzajnika "THE", zaś na
    barkach ostatnich spoczywa zasadniczy ciężar kształcenia studentów. Tutaj tytuły
    naukowe nie mają aż tak wielkiego znaczenia jak doświadczenie metodyczne w
    przekazywaniu wiedzy, częstokroć wypracowane latami. Czy sądzi Pani, że świeżo
    upieczony "doktorek" ma tak olbrzymie doświadczenie dydaktyczne jak wieloletni
    magister, który latami pracował nad poprawą sposobów nauczania. Pragnę Pani
    przypomnieć, że ci sami nauczyciele pracowali w byłym NKJO, którego absolwenci
    na głowę bili poziomem swoich uniwersyteckich kolegów.
    Ponadto nie do Pani kompetencji należy rozpatrywanie czyjegoś dorobku naukowego.
    Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym taka ocena należy do powołanego przez
    senat ciała kolegialnego, a każdy nauczyciel winien być oceniany raz na cztery
    lata. Takich ocen nie było. Jeśli Pani tego nie wie, tym gorzej dla Pani.
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 10:03
    Do "ja".
    Z "robotą naukową" to nie do końca tak. Racja - to mówiła bardzo
    bliska Tobie osoba - że na anglistyce doktoratów nie chcieli robić,
    bo to duże wyrzeczenie, a na "rynku związanym z angielskim" można
    przetrwać z mgr. Ale niejaką E.T. wywalono tuż przed obroną - chyba
    że wpływ na to wypowiedzenie miał wiek i niepochlebne opinie
    studenciaków.
    Gratulacje w związku z otwarciem przewodu habil.! :)
  • Gość: ja IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.06.10, 10:55
    Ma do Ciebie słabość, więc nie będę złośliwy. Inna rzecz, że to
    szmatławe forum to niezbyt dobre miejsce na czułości. Jedną rzecz
    muszę powiedzieć, bo nigdy jej nie rozumieliście. Praca w IJO nie
    miała polegać (tylko) na nauce języka, ale na uczynieniu ze
    studentów filologów. Tyle tylko że wielu spośród tych magistrów nie
    miało żadnego pojęcia, na czym taka operacja miałaby polegać. Tu nie
    chodzi zatem o to, czy doktorat to - jak piszesz "duże wyrzeczenie"
    (jak obiecałem, nie będę złośliwy, ale to niezbyt Ci się udało), ale
    o to, że IJO wypuszczał absolwentów intelektualnie okaleczonych, o
    czym się przekonywali, kiedy trafiali na uniwersytety (wtedy też
    opinia na temat umiejętności dydaktycznych nauczycieli z PWSZ AS
    często mocno im się zmieniała).
  • Gość: ja IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.06.10, 10:57
    Wypowiedź adresowałem do "xyz".
  • Gość: nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 12:42
    Oj oj. Jakże duszno zrobiło się od uczonych dysput i wzajemnej adoracji.
    Szanowni utytułowani pracownicy naukowi renomowanej uczelni - niebawem Wasza
    euforia i zadufanie w siebie spowodowane uzyskanymi tytułami i zapewne
    niebagatelnym dorobkiem naukowym ustąpi miejsca frustracji i rozgoryczeniu.
    Wyrok na Was został tylko odroczony i w możliwej do przewidzenia przyszłości
    podzielicie los tak pogardzanych przez Was magistrów. Jesteście za drodzy dla
    PWSZ, a gdy nie będzie już owych skostniałych i niedouczonych magistrów,
    przyjdzie kolej na Was. I na nic zdadzą się Wasze wiekopomne dzieła naukowe i
    pozostały powalający na kolana dorobek. Jest jednak pewne wyjście: należy
    uklęknąć na kolanach, tak aby pośladki naczalstwa znajdowały się na wysokości
    Waszych ust i ..... wiecie zapewne co dalej robić. Życzę w opanowaniu odruchu
    wymiotnego - o ile jeszcze go macie
  • Gość: Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 13:29
    Dyskusja staje się żenująca tak samo jak cała szkółka.Dajcie
    spokój,wiadomo przecież,żę nikt poważny mając inne oferty nie
    zatrudni absolwenta z PWSZ i nie trzeba udawać,żę jest
    inaczej.Wykładowcy są mierni bo tylko tacy tu ewentualnie chcą "
    pracować"
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:31
    Do "ja"
    "Tu nie chodzi zatem o to, czy doktorat to - jak piszesz "duże
    wyrzeczenie" (jak obiecałem, nie będę złośliwy, ale to niezbyt Ci
    się udało)".
    Po pierwsze: nie bądź cyniczny i przestań po mnie jeździć;
    po drugie: "duże wyrzeczenie" to nie moja wypowiedź, lecz cytowana
    (fakt - nie umieściłem tego w cudzysłowie);
    po trzecie: wszystko jest w trakcie i nic nie jest jeszcze
    przesądzone.
  • Gość: studencik IP: *.xdsl.centertel.pl 26.07.10, 22:49
    "xyz" proszę nie przejmować się! "ja" zbyt długo siedział na słońcu!
  • Gość: Karp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 07:44
    Wielce szanowny panie profesorze uczelniany. Myli się pan. To już tylko szkoła
    językowa - nie zawodowa. Jaki zawód mają absolwenci od chwili gdy wycofano
    przedmioty metodyczne? Nie mają nawet kwalifikacji nauczycielskich. To tylko
    darmowa szkoła języka obcego. Niech się pan więc nie nadyma i nie używa wielkich
    słów z cyklu: uczelnia lub szkoła wyższa.
    Pozdrawiam
  • Gość: Gang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 11:22
    To komu w tym roku z anglistyki dali wypowiedzenie?

    Kto tam w ogole jeszcze pracuje? Jest tam slynna Pani od literatury
    Kasia B? Jest Pani Ula G.? Pani Glogowska, Pan Bialy?
  • Gość: Absolwentka 2010 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.06.10, 11:58
    Drogi kolego, z tej listy podanych przez Ciebie osób, pozostaje tylko pani Ula M. ( M., bo wyszła za mąż). Pani Kasia B. dostała wypowiedzenie, o czym właśnie na tym forum się dowiedziałam. Reszta z wymienionych osób już od dawna nie pracuje na uczelni - Pani Głogowskiej nawet nie poznałam. Z moich obliczeń wynika, że w przyszłym roku akademickim pozostanie +/- sześcioro wykładowców (+/-, bo nie wiadomo jak z Panią I.O.). Czy tylu wykładowców wystarczy, aby nauczać I, II i III rok?? Moim zdaniem wniosek jest prosty - z powodu "braku chętnych", kierunek nie zostanie otworzony dla studentów I roku, co już spotkało germanistów...
  • Gość: Gang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 13:33
    Kto zatem zostanie?

    A Panie od literatury E.R i U. B nadal pracuja?

    Co poczna wszyscy zwolnieni? Czy bed mieli z czego zyc?
  • Gość: Absolwentka 2010 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.06.10, 16:08
    Pani B.U. również dostała wypowiedzenie, jak i Pani M.W. Na szczęście, pan E.R.
    nie otrzymała jeszcze zwolnienia... Choć, tak jak wcześniej pisałam, wydaje mi
    się, że to też NIESTETY tylko kwestia czasu:(
  • Gość: Aktualna studentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.10, 00:09
    A polonistyka? Jesteśmy ostatnim rokiem polonistyki i wg naszych obliczeń,
    będziemy mieli jednego (nie wierzę w dwóch, bo wątpię, że zostawią w spokoju
    byłą dyrektorkę, skoro góra Jej tak nie lubi) wykładowcę - dr E.B. To jest
    normalne? Z dr A.D. nie będziemy już mieć zajęć, byłego rektora z tego co
    wiadomo, wyrzucili (nasze seminarium przejęła również dr E.B.), więc co to za
    wielce szanowana uczelnia? Nie chcieli przyjąć pierwszego roku polonistyki,
    chociaż było ok 25 chętnych, co tłumaczyli "brakiem zainteresowania", a
    kosmetologię czy coś tam innego tego pokroju otworzyli właśnie z tyloma chętnymi.
    Cieszę się, że to już ostatni rok od października i jak na pierwszym roku, kiedy
    było normalnie, miałam dobrą opinię o PWSZ, tak teraz żałuję, że tu jestem.
    Pozdrawiam
  • Gość: gres IP: *.swidnica.mm.pl 06.07.10, 23:38
    ile kosztuje rata na administracje ?? licencjat 3 lata tylko week ?
  • Gość: sss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 15:06
    A kto to M.W z anglistyki jest? A Pani Kasia G.? Pani Kasia B.,?
  • Gość: [] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 22:02
    Temat zdechł?
  • Gość: [*] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.10, 09:23
    Wszystko powoli zdycha w PWSZ jeśli chodzi o kierunki filologiczne to i temat zdechła.
  • Gość: Nikola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 21:10
    Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jedna ze zwolnionych z IS wygrała z PWSZ przed sądem pracy. Ciekawe czy wróci. Jeśli wróci to pewnie od razu ją spopłuczą na nowo. Jeśli nie to przynajmniej wyciągnie jakąś kasę. Jakby na to nie patrzeć, to precedens, że przed wałbrzyskim sądem wygrała z tak wszechwładną i renomowaną uczelnią
  • Gość: edi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 23:55
    ...i renomowaną uczelnią.

    Renomowaną? Chyba remontowaną.
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 08:51
    A można wiedzieć kto?
  • Gość: Tabakiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 16:57
    A po co Wam ta filologia polska? Na szczęście przestali produkować kolejnych nieszczęsliwych polonistów, co pracują w sklepie z butami. Ja skończyłam FP - nie żałuje, bo kochałam literaturę. Aczkolwiek opamietalam sie w porę i po licencjacie wybralam zupełnie inny, ale potrzebny zawód i wiem, że za pół roku praca na mnie czeka i to nawet w Wałbrzychu.
    Kosmetologia? Ile kosmetyczek może zatrudnić Wałbrzych? Jak grzyby po deszczu otwierają się nowe zakłady. Bezrobocie w Wałbrzychu jest spore, a reszta pracuje za 1300 brutto, więc kogo i jak często stać na kosmetyczkę? Na pytanie odp. sobie sami. Dni Pwsz są policzone, a szkoda bo posiadała zdolnych wykładowców, którzy pouciekali na Uniwersytety. Życzę im wiele dobrego.
  • Gość: szczęśliwy IP: 31.60.52.* 10.03.11, 19:17
    Tabakiero,
    to świetnie, że masz tylko licencjat, bo walenie takich byków po magisterium to jeszcze większy wstyd.
  • Gość: Tabakiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 19:36
    Na szczęście pisanie na tym poziomie w zupełności mi wystarczy. A "walić" to wiesz co sobie możesz. A jeżeli wytykasz błędy to proszę o konkrety. Dziękuję za uwagę.
  • Gość: ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.11, 22:27
    Tabakiera, nie przejmuj się tym bucem. To pewnie któryś z chłopców małego zapaśnika.
  • Gość: T. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 18:59
    Nie przejmuję się:)
    Z powodu wolnego czasu i nostalgii przebrnęłam przez cały wątek. Nie wiem co napisać...Może tylko tyle, że szczerze współczuję, ale na pocieszenie dodam, że darzyłam i darzę Dydaktyków kierunku FP ogromnym szacunkiem. Mimo tego, że dzis jestem "ścisłowcem" to dzięki ich zaangażowaniu mogę pochwalić się wartościowym światopoglądem humanistycznym. Czytając to wszystko dochodzę do wniosku, że w Walbrzychu to nawet Uczelnie są brudne i chyba tak to wszystko się kończy, kiedy do władzy dochodzą osoby, które sadzą, że IQ to nowy model telefonu. Oczywiscie jestem przeciwna bezproduktywnej produkcji polonistów, ale być może pomogłaby jakaś zmiana (ciekawe specjalizacje?). Dni PWSZ są policzone, ostatnia w rankingach wszystkiego co można tylko mierzyć czy porównywać a szkoda, bo przecież jakiś czas temu miała jeszcze jakąs przyszłość. Niestety mamy do czynienia z takim rodzajem wladzy, która piastuje glupotę i z braku lepszych narzędzi komunikacji stosuje metodę, żeby złapać za ryj, stłamsić, poniżyć i zastraszyć. Władzo nie lękaj się, studenci Wałbrzycha nie są głupi, nie będą składać podań na Uczelnię, w której nepotyzm i wszelaka przemoc przedkladana jest nad dydaktykę. A jeżeli chodzi o wykładowców IH to przecież radzą sobie, jak mam chwilę czasu to poczytuje sobie nowe publikacje i życzę sukcesów. Pozdr
  • Gość: wałbrzyszanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.11, 12:57
    PWSZ tu już przecież uczelnia umiędzynarodowiona... szczyci się 2 studentkami ... z Białorusi
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 14:57
    Tym wpisem informuję zainteresowanych, ze 31 lipca odszedł od nas dr Andrzej Skrzypec, wieloletni pracownik PWSZ. Urna z prochami doktora została pochowana w Gdyni. Andrzeju, będziemy o Tobie pamiętać.
  • Gość: były wykładowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 15:56
    Naprawdę? RiP.
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 16:01
    Niestety. Ze strony UWr:

    W wieku 52 lat zmarł dr Andrzej Skrzypiec, wieloletni pracownik Katedry Językoznawstwa Ogólnego Uniwersytetu Wrocławskiego, a w latach 1999 – 2008 adiunkt w Zakładzie Językoznawstwa Angielskiego Instytutu Filologii Angielskiej. W latach 1995 – 1998 pełnił funkcję prodziekana Wydziału Filologicznego. Wypromował 108 prac magisterskich. Jego pasją był język walijski i kultura krajów celtyckich. Był ciekawy ludzi i świata, bezinteresowny, zawsze życzliwy wobec studentów. Takim pozostanie w naszej pamięci.

    Dyrekcja oraz pracownicy Instytutu Filologii Angielskiej

    A PWSZ-owskie gnojki nawet chyba nie pierdnęły....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.