Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego...

01.09.05, 15:03
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa porodu rodzinnego w tym
szpitalu, ile kosztuje ta "przyjemność" i jak to wszystko się załatwia, czy
trzeba wcześniej zgłaszać, że chce się rodzic z mężem?
--
NASZA DZIDZIA
Edytor zaawansowany
  • mr24 01.09.05, 17:43
    Dzięki za info, przy okazji naczytałam się opinii o tym szpitalu, muszę
    przyznać, że zniechęciły mnie i zaczynam myśleć o zmianie szpitala. Tylko
    problem jest taki, że opinie są podzielone i ciężko się zdecydować. Popytam
    jeszcze mojego gina. Pozdrawiam.
    --
    NASZA DZIDZIA
  • amelia791 01.09.05, 19:21
    Ja urodziłam synka na Kamieńskiego rok temu. Poród rodzinny z mężem, jeśli sala
    do porodów rodzinnych jest pusta to wchodzicie tam razem,płacicie też w
    momencie przyjęcia do porodu na sali przyjęć 150 zł. Ja musiałam trochę
    poczekać bo przede mną urodziła jedna dziewczyna i trzeba było zdezynfekować
    salę, ale miałam wtedy bardzo małe skurcze więc mogłam czekać. Jeśli zaś sala
    będzie zajęta to rodzisz z mężem na sali ogólnej, ale za kotarą, żeby inni nie
    widzieli. Poród miałam ciężki więc i wspomnienia traumatyczne, jedno jest pewne
    że jeśli masz niski próg bólowy to nie radzę tam rodzić bo nie ma tam
    możliwości znieczulenia. Radzę też opłacić położną, będziesz miała komfort, ale
    to kosztuje około 500 zł. Jak nie zapłacisz to będą takie momenty że pies z
    kulawą nogą się tobą nie zainteresuje, niestety były tam też takie bezduszne
    położne .... brrr.... Radzę więc nie oszczędzać, wtedy wspomnienia z porodu
    będą milsze.
    --
    KLIKNIJ PROSZĘ CHOCIAŻ RAZ :

    DAWIDEK
  • agazem 02.09.05, 06:08
    a ja tam rodzilam w kwietniu tego roku , i jstem zadowolona. Miaam tez
    rodzinny, mąz byl przy mnie. w moim przypadku oplacilam tylko rodzinny, nie
    mialam poloznej. ja naleze do osob, ktore maja niski prog bolowy, ale porod
    przyjmowala mi taaaka, polozna, ze do rany... spanikowalam, podawano mi tlen,
    prawie nie zemdlalam, a opieka byla bez uwag. jedyne co, to na sali noworodkow,
    nektore siostry nie do życia :P pozdrawiam
  • ir_ir 06.09.05, 13:57
    Witam!Mam zamiar w październiku tam rodzić.Czy trzeba mieć własną koszulę do
    porodu no i na późniejszy pobyt w szpitalu czy dają szpitalne ubrania.Pierwszy
    raz rodziłam tam ponad 10 lat temu (w sumie mam pozytywne wspomnienia)ale wtedy
    chodzilo się tam w przykrótkich szpitalnych koszulach z wielkim dekoltem i w
    szlafrokach które niewiele zakrywały.Nie było mowy o żadnych odwiedzinach
    dzieciaczki tatusiowie mogli oglądać przez monitorki(o jakości tego przekazu
    lepiej nie mówić).Z tego co słyszę warunki bardzo się zmieniły od tamtego czasu.
    --
    lilypie.com/days/051021/2/21/1/+1
  • matea4 31.10.05, 21:10
    Rodziłam tam w marcu.Było bardzo dobrze. Miałam cesarkę Sistry myły kilka razy
    dziennie, zaprowadziły do lazienki, masowały piersi . Wcześniej rodziłam na
    dDyrekcyjnej - katastrofa!!!!!!!
  • agaw00 03.09.05, 18:40
    ja ostatnio miałam nieprzyjmenośc znaleźć sie na Kamienskiego na patalogii ale
    w między czasie pospacerowałam po porodówce - reasumując najkrócej moja noga
    juz tam więcej nie postanie. A z opinii matek jakie słyszałam i czytałam na
    forum to az ciary mnie przechodza czy to jest szpital czy masarnia:( nie
    chciałąm cie przestarszyc ale największa wada tej placówki jest jest ogromny
    rozmiar i dlatego nikt tam nie panuje nad sytuacją a tragedie mam o których
    czytałam nadają sie do prokuratury.
    Może ktos mnie skrytykuje ale ja mam takiego pecha ze zdazyłam juz przezyc
    koszmar nie tylko na kamienskiego ale i na 1 Maja i na Dyrekcyjnej a o
    Brochowie i Akademii medycznej słyszałam straszne historie - z tego wszystkiego
    zdecydowałam sie nie rodzic we Wrocławiu.
    Może dziewczyny które mile wspominają cały pobyt miały wiele szczęscia i ich
    zdrowe maleństwa tez albo nie mają porównania jak na prawde może być godnie i
    na poziomie. Same plusy natomaist słyszałam o Trzebnicy ale dla mnie to za
    daleko:(
  • kozaczek25 03.09.05, 21:59
    Ja tez zamierzam tam rodzic i tez sie juz tyyle naczytalam,ze glowa mi peka!Ale
    trzeba byc dobrej mysli,nastawic sie pozytywnie,usmiechac sie i napewno
    wszystko pojdzie gladko.Dziewczyny naprawde duzo zalezy od naszego
    podejscia.jesli bedziemy obrazone na caly swiat,ze mamy znosci takie meki,to
    beda nas odbierac inni ludzie podobnie.A wiec glowa do gory :)))))))))))))))
  • malaszu 07.09.05, 00:56
    Rodzilam na Kamienskiego ponad rok temu a szpital tan znam, bo bylam tam takze na patologii dwukrotnie.

    Wrazenia:
    wszedzie sa ludzie wspaniali i niestety nie - tam rowniez. Dotyczy to zrowno poloznych na patologii ciazy, porodowce jak i na sali noworodkow.
    Przy porodzie polozne mialam super (z przypadku), "walczyly jak lwice" by dziecko urodzilo sie zdrowiutkie i wszystko bylo ok.
    Na noworodkowym oddziale bylo rozmaicie. Dziecko mialo klopoty ze ssaniem. Jedne pomagaly przystawiac dziecko, sprawdzaly czy dobrze ssie, inne nie i byly nieprzyjemne. Nie trzeba sie zalamywac, jak jedna niefajna, isc do drugiej (dyzury sa zawsze min. podwojne). Dobrze tez wyslac meza- widok bezradnego faceta nie wiedzacego np. jak przewinac, wyzwala aniola z kazdej bezdusznej poloznej. serio! To dziala - wyprobowalam :)
    Powodzenia! To przeciez tylko kilka dni, zleci szybko (nawet jesli nie bedzie idealnie)
  • olastra 21.09.05, 21:37
    wszedzie jest tak samo: sa Ci lekarze i polozne, ktore sa przyjazne a sa tacy i
    takie, ktorzy chca odbebnic swoje i isc do domu nie przejmujac sie niczym. Ja
    rodzilam na Kamienskiego i bylo dobrze. Pamietaj! W ktorym szpitalu byś nie
    byla to zawsze znajdzie sie jakis bezduszny/a osoba.Ale jak pisala moja
    poprzedniczka- to tylko kilka dni :) powodzenia!
  • aniak25 22.09.05, 17:14
    Je tez rodzilamna kamienskiego i jestem bardzo zadowolona. I z rozmow z kolezankami ktore byla tam w tym samym czasie jakos zadna nie nazekala. Mialam ciezki porod, skurcze przez 24godziny, noc na porodowce ogolnej podlaczona do ktg, nad ranem zadzwonilam po meza bo nie bylo rozwarcia a ja zeczelam sie bac. Przszlismy na sale porodow rodzinnych po prysznicu, odeszly mi wody (a raczej polozna pomogla zeby odeszly) dostalam oxy zeby wszystko przyspieszyc. Ja zaczelam tracic przytomnosc wiec dostalam tlen a potem przyszla moja pani gin i zazadzila cesarke. Ogolnie wiec porod nie byl przyjemny. Sadze ze fajnie jak pracuje tam twoj lekarz wtedy zawsze jest lepiej ale tez lekarz nie jest przy porodzie potrzebny tylko polozne a one sa naprawde super. Ja tez uslyszalam cos co mnie zabolalo ale potem jak ta kobitka zobaczyla rano ze ja dalej sie mecze to robila wszytsko zeby pomoc mi urodzic. Niestety skonczylo sie cc. Ja polecam ten szpital. Lekarze i polozne sa bardzo ok. Teraz jest jeszcze po remoncie i mysle ze fajnie tam rodzic. Maja tez dobrysprzet ratujacy noworodki. Na noworodkowym tez bylo ok tylko tam trzeba po prostu pojsc i powiedziec lub poprosic. I nie dziwie sie ze jest tam ciezko bo sa na zmianie 2 polozne ktore maja do obsluzenia 27mam i 27 noworodkow. Acha po cc zawiezli mnie na patologie bo na noworodkach nie bylo miejsca a polozna przyniosla mi malego zaraz po i przystawila do piersi.
    Jesli chodzi o tzrbnice to miesiac temu rodzila tam kolezanka i kilka dziewczyn z naszego forum. wszystkie byly zadowolone opieka i warunkami. Ale oni tam nie maja sprzetu ratunkowego i jak cos sie dzieje to wioza do wroclawia,no wiec po co tracic czas. Tu sie rozchodzi o zycie mojego dziecka i w tej kwestii nie bede ryzykowac.
    PS Jak bede rodzic drugie dziecko to tez wybiore kaminskiego
    pzdrawiam

    --
    Ania i Malutek
    Pamiętnik Kubusia
    Fotki
  • ama.mama 31.10.05, 23:22
    aniak25, która to była Twoja pani doktor? to miło, ze zarządziła cc. ja nie
    miałam tego szczęścia i mała się poddusiła, az lekarka wypchnęła ją łokciami
    rozrywając mnie tak, że się do teraz (8,5 m-ca) wyleczyć nie mogę
  • gosia0674 07.10.05, 20:51
    Ja rodziłam moje dzieci na Kamińskiego w 1998r i 2001r chwale sobie
    zreszta z jakimi dolegliwościami bym nie pojawiła się na izbie ginekologicznej
    to zawsze zajeli się mną porządnie,czego nie moge napisac o Trzebnicy (mam
    blizej niż Wrocław) podchodza do pacjenta olewająco
    pozdrawiam
    --
    Gosia
    mój poprzedni nik to gogo0674
  • ama.mama 31.10.05, 23:14
    nie do wiary, ja to samo co Amelia791 - i tez mam na imię Amelia. poród
    okrutnie cięzki, omdlewałam, a mi cesarki nie zrobili, brak znieczulenia -
    porodówka nie ma swojego anestezjologa na etacie, jest jeden na kilka
    oddziałów. dodam do Amelii, ze gdy na ogólnej sali w czasie Twojego porodu
    rodzi też inna kobieta, to męża wypraszają i rodzisz sama (za kotara), no i
    jeszcze dodam, że ogólna sala jest przechodnia i ja na przykład słyszałam
    rozmowy o jakichs imieninach, co mnie do szału doprowadzało, a przy stoliku
    siedziała położna i stukała na maszynie.. nie maja komputera i wklepują
    wszystkie dane, badania noworodków, punkty Apgar na maszynie przy sali
    porodowej. jeśli masz możliwość, załatw sobie jakąś dobrą położną
  • mr24 03.11.05, 09:05
    Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi! Jestem już szczęśliwą mamusią,
    zdecydowałam się rodzić na 1 maja gdyż wcześniej wylądowałam tam na patologii
    ciąży dwa razy i w sumie nie było źle. Miałam poród rodzinny, położna najlepsza
    jaką można sobie wymarzyć, lekarz nie był potrzebny, przyszedł dopiero na
    zszywanie krocza. Mimo złej opinii o tym szpitalu polecam go szczerze, na
    oddziale noworodkowym było trochę gorzej, ale z mężem przy boku da się
    wytrzymać te kilka dni.
    --
    border="5"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10729;121/st/20051023/n/Mateuszek/
    k/07a2/age.png"></a>
  • mamaguci 04.11.05, 00:07
    tez rodzilam na maja, ale przez cc:)lezalam tam od chyba 26 tyg ciazy wiec
    poznalam szpital od podszewki:).Kowalska stala sie moja przyjaciolka:)pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka