Dodaj do ulubionych

azyl dla zwierząt w Falenicy

07.02.06, 10:14
W artykule z 2002 roku przeczytałam o azylu dla zwierząt w Falenicy. Czy taki
azyl nadal istnieje? To było w prywatnym domu, nie wiem gdzie. Czy wiecie coś
o tym?
Edytor zaawansowany
  • glenkora1 07.02.06, 12:53
    Azyl pod Psim Aniołem Agnieszki Brzezińskiej w Warszawie-Falenicy zapewnienia
    bezpieczeństwo, leczenie i przygotowanie do adopcji porzuconych i skrzywdzonych
    psów. Obecnie azyl prowadzi założona przez Agnieszkę Fundacja, działając na
    podstawie ustawy o ochronie zwierząt. Azyl jest prywatnym zakładem opieki
    charytatywnej – nie świadczy usług komunalnych i finansowany jest głównie z
    ofiarności publicznej. Jest także jedynym, poza miejskim, schroniskiem dla psów
    w Warszawie.

    --
    Ustaw Pajacyka jako swoją stronę startową, pomożesz nakarmić głodne dzieci
  • glenkora1 07.02.06, 12:55
    Azyl czynny jest całą dobę, ale oczekujemy wizyt w godzinach 11-17. Dobrze jest
    uprzedzić telefonicznie pod nr 022 612 62 97. Wizytę bez uprzedzenia najlepiej
    jest zaplanować na sobotę.

    Telefon Azylu:
    022 612 62 97
    fax: 022 615 87 63
    azyl@psianiol.org.pl

    Adres:
    ul. Kosodrzewiny 7/9
    04-997 Warszawa Falenica

    --
    Ustaw Pajacyka jako swoją stronę startową, pomożesz nakarmić głodne dzieci
  • robert831 08.02.06, 12:18
    Wszystko fajnie do póki nie mieszka się obok i nie słyszy szczekania kilkuset
    burków dzień w dzień.
  • petronelka95 13.02.06, 13:11
    Tak to naprawdę straszne! Żal mi Ciebie może powinieneś przeprowadzić się w
    jakieś cichsze miejsce proponuję do mnie moi sąsiedzi dzień w dzień piją biją
    się i policja jest ich stałym gościem a do tego trzeba pilnować nawet skarpetek
    wywieszonych na podwórku. Więc jak sam widzisz ja 100 razy wolałabym mieszkać
    koło schroniska, a może byś tam zajrzał i dowiedział się czemu szczekają
    pobawił się z nimi wyszedł na spacer, najłatwiej jest krytykować.
    Pozdrawiam PC.
  • jhbsk 14.02.06, 10:58
    Może się zamienimy. Sto razy wolę zwierzęta od sąsiadów z piłą tarczową na
    podwórku.
    --
    JS
  • edys1 14.02.06, 19:26
    Tak, takie sąsiedztwo musi być bardzo uciążliwe. Pozostaje Ci albo sprzedać
    dom, albo polubić psiaki.
    W sumie GDZIEŚ takie schroniska muszą być... powinny być w ustronnych
    miejscach, jak w Celestynowie conajmniej. Ale czasem nie ma wyboru - moze być
    tu albo nigdzie. I wtedy chyba trzeba się z tym pogodzić i przypomnieć sobie,
    jak ludzie nie zgadzali się na ośrodek Monaru - nigdzie....
    Jednak wolałabym Monar czy szczekające psy od ludzi bijących się i
    zapijaczonych, złodziei i chamów. A niestety to są często właśnie nasi sąsiedzi.
  • niemed 14.02.06, 20:32
    Schronisko prowadzi wyjątkowo dzielna, oddana zwierzętom osoba (p.Agnieszka),
    która poświęciła na ten cel własną posesję; razem z grupą młodych wolontariuszy.
    Ale nie ma dwóch zdań, że jego położenie w środku osiedla nie jest najlepsze,
    psiaki słychać z daleka... Może doczeka się jakiejś lepszej lokalizacji...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.