Dodaj do ulubionych

wywiad z kier. Niedźwieckim

IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 12.05.04, 21:16

(...)
"Z jednej strony naciskają wytwórnie, z drugiej dyrekcja. Trójka została
sformatowana, skomercjalizowana. Po co?

Rozumiem słuchaczy, którzy przeciw temu protestują, ale zmiany były
nieuniknione. Słuchalność spadała nam tak dramatycznie, że gdybyśmy nie
zaczęli się zastanawiać, jak temu zaradzić, pewnie już by nas na rynku nie
było.

Ale słuchalność wcale nie poszła w górę.

Tak. I to jest właśnie smutne. Straciliśmy pewnie sporo słuchaczy, którzy
niezadowoleni ze zmian odeszli, a nie przybyło nowych. Rynek jest drapieżny –
my nie odbierzemy słuchaczy ani stacji Żółtej, ani Niebieskiej. I to było
jasne. Mnie postawiono przed faktem dokonanym i miałem do wyboru: zostać albo
odejść.

Został Pan, ale Pana audycję oblano komercyjnym sosem. Jak się Pan w nim
czuje?

Nie będę ukrywał, że czuję się gorzej, ale nie mam możliwości ucieczki. Parę
lat temu było inaczej. Mogłem odejść, ale miałem w Trójce wszystko, co lubię
i chciałem mieć. Jednocześnie miałem wrażenie – może chore i niepotrzebne –
że gdybym odszedł do innego radia, to zdradziłbym moich słuchaczy. A może
trzeba było zamknąć oczy i iść? Kiedyś podczas wykładu w szkole radia
zapytałem młodych ludzi, co powinienem zrobić? – i było pół na pół! Ci młodzi
ludzie zupełnie inaczej myślą. Mówili mi: Panie Marku, jak tam będzie panu
lepiej, to dlaczego nie poprawić sobie życia?

W pseudokomercyjnej Trójce źle się Pan czuje, a w typowo komercyjnych
rozgłośniach miało być lepiej?

Gdy rozmawiałem w sprawie zmiany pracy, chciałem sobie zagwarantować, że będę
mógł robić to, co chcę. Ale jak długo – to nie było nigdzie powiedziane.
Dlatego podejrzewam, że każdy z moich transferów skończyłby się tym, że albo
musiałbym się ugiąć, albo by mi podziękowano. To, co robię w Trójce, jest
nadal autorskie." (...)

kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1163242&KAT=238
Edytor zaawansowany
  • Gość: Salvadore Dali IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:18
    Za te cycuszki z plakaciku to pochwala im sie nalezy...
    ehhh...piekne, a moze i cala seria...co pokaza potem...pupcie, nóżki?
  • Gość: ianu IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.05.04, 00:00
    Chyba tym razem Marek N. jest całkiem szczery. Już nie próbuje "puszczać oka"
    do publiki i udawać, że wszystko jest ok. Żal trochę Niedźwiedzia i żal
    Programu Trzeciego. Niedźwiedzia można nadal z przyjemnością słuchać, więc
    niech nawet w TrUjce dalej uczy młodych słuchania muzyki. Dobrze też, że
    ukazują się takie wywiady jak Manna czy Niedżwieckiego, bo w ten sposób powoli
    dla wszystkich staje się jasne, że coś w Polskim Radiu "nie gra". Zmiany
    społeczne czy polityczne przygotowywane są właśnie w ten sposób, że coraz
    więcej ludzi uświadamia sobie ich potrzebę i mówi o nich głośno. W końcu dla
    wszystkich zmiany stają się tak oczywiste, że ktoś ("lud" lub jakaś "derekcja")
    je wprowadza.
    Choć takich zmian nie łączyłbym z samym odejściem Smolara, bo - po pierwsze -
    nie wiadomo czy odchodzi. Po drugie zaś - zostawił za sobą gromadę ludzi,
    którzy tymczasem konsekwentnie realizują jego "reformy".
  • szef.komisji 13.05.04, 01:16
    Pan Niedźwiecki powiedział:

    "To jest coś niesamowitego: czasami Trójka gra jakiś utwór trzy razy dziennie i
    dostaje on 30-50 głosów przez cały tydzień, a inny kawałek, zagrany przeze mnie
    w autorskiej audycji jeden czy dwa razy wchodzi na listę i dochodzi do
    pierwszego miejsca. Tak było właśnie z Evanescence. Od prawie 70 tygodni na
    liście jest nagranie zespołu Archive, którego nie graliśmy na playliście. A
    jednak ludzie tego chcą, bo im przypomina stary Pink Floyd."

    Co oznacza stwierdzenie: "Trójka gra jakiś utwór x razy, i dostaje mało głosów,
    a inne gra po jednym razie wieczorami i wskakują na czołówkę listy? Kto układa
    playlisty i odpowiada za muzykę? Czy nie pan Marek?
    Przyznam szczerze, że średnio to rozumiem. Czy panów Marków jest w Trójce
    dwóch? Jeden układa playlistę, gdzie umieszcza samą muzyczną nędzę i wałkuje te
    playlistowe utwory 100x dziennie - i to jest pan Marek be. A drugi, autorski,
    gra dobrą muzykę, która doceniana jest przez wielu, i to na tyle, że
    poszczególne utwory dochodzą lekko do 1 miejsca na liście, albo są na tej
    liście po 70 tygodni - i to jest pan Marek cacy. I jeden pod drugim dołki kopie
    i się jeszcze dziwi... że słuchacz nie docenia tej całej playlistowej harówy, a
    wsłuchuje się w jakiś tam utworek zagrany o 1 w nocy i głosuje na niego tak, że
    ten okupuje listę przez kilkadziesiąt tygodni. Trąci to wszystko schizofrenią.

    Z tej całej rozmowy płynie moim zdaniem jeden ważny wniosek: że obecnie radia
    niestety nie robi się dla słuchaczy, ale dla słupków, i tylko czasem komuś coś
    zaświta, że to jednak słuchacze są ważniejsi od tych nieszczęsnych słupków.
    Tylko czy wpadnie na to ktoś z kierownictwa, zarządu, dyrekcji?
    Może wreszcie czas zacząć liczyć się z opinią słuchaczy? To i abonament zaczną
    ludzie chętniej płacić, gdy usłyszą w radiu coś ambitniejszego - bo, jak widać,
    ludziom zależy, żeby usłyszeć w radiu coś więcej niż tylko paplaninę Rokosa
    zanurzoną w mizernej muzyczce, zapodanej nam zresztą przez pana Marka. No, ale
    dyrekcja wie oczywiście lepiej...

    --
    Każdy rewolwer gra swoją melodię. Najwyższy czas...
  • obserwator17 13.05.04, 02:55
    Oj, biedny Miś. Zostać albo odejść. No, straszne-straszne-najstraszniejsze.
    Tylko, że Kolega Kierownik wybrał trzecie wyjście: zostać Kierownikiem redakcji
    muzycznej i firmować te wszystkie zmiany. Firmować usuwanie ambitnych audycji,
    firmować wyrzucanie ludzi z własnej redakacji (bo w muzycznej były największe
    zwolnienia). Biedny, nieszczęśliwy Kolega Kierownik korzystał bez mrugnięcia
    okiem na wszystkich zmianach. Porę audycji po sobotniej "Zapraszamy do Trójki"
    Kaczkowskiego też mu pewnie kazali wziąć. Pod rewolwerem może? I zapewne Kolega
    Kierownik cierpiał bardzo, ale wziął, bo czemu miał nie brać, skoro dają. Co z
    tego, że po koledze, że po audycji-legendzie?

    Kiedy Kolega Kierownik obejmował funkcję Kolegi Kierownika obiecywał publicznie,
    że będzie miał tylko Listę i Markomanię. No ale pewnie zmuszono Kolegę
    Kierownika do Chill-outu, do wstawek z Mannem i innych rzeczy. Och, niedobrzy
    "ONI"! Jak ONI dręczą Kolegę Kierownika!
    Kolega Kierownik, taki biedny, wziął się nawet za układanie playlisty. Kiedyś
    mówił, że Trójka nie będzie grać boysbandów. A teraz spokojnie mówi, że Trójka
    gra girlsbandy. Różnica tylko w tym girl/boys?

    Kolega Kierownik po raz setny robi się za ofiarę, zamiast uczciwie powiedzieć,
    że dołożył rękę do spaprania Trójki. I że zrobił to po prostu dlatego, że tu
    miał dobrze, tu był i jest gwiazdą, tu może robić, co chce i nikt mu złego słowa
    nie powie. W dodatku - jeśli wierzyć dyrekcji - nikt nigdy nie myślał o
    utrudnianiu życia Koledze Kierownikowi, bo Kolega Kierownik jest najbardziej
    rozpoznawanym dziennikarzem muzycznym w Polsce. Ma takie wyniki badań wszelakich
    (75% rozpoznawalności, a kolejny człowiek z Trójki - 16%), że gdyby powiedział:
    "odchodzę" - prędzej wyrzucono by dyrekcję niż pozwolono mu odejść.

    Nawet w rzeczach oczywistych Kolega Kierownik redakcji muzycznej wypierał się
    jakiejkolwiek odpowiedzialności - "nie miałem wpływu na ramówkę" mówił, kiedy
    wiadomo, że ten wpływ miał.
    Kiedy jednak przychodziło do chwalenia nowej trUjki, to Kolega Kierownik gardła
    nie żałował, twarzy nie żałował, reklamował aż furczało, na koncertach
    "urodzinowych", w gazetach, torcik z dyrekcja wchrzaniał z uśieszkiem do
    obiektywów. Dobrze Koledze Kierownikowi było. I dobrze mu jest nadal, ale
    pokokietować nie zaszkodzi.

    Garść cytatów z Kolegi Kierownika (z tego forum - z wątku o Alternatywnych
    Srebrnych Ustach):

    - "Zmiany nie są tylko naszą winą, to słuchacze je na nas wymusili" (wywiad dla
    Medialinku - 04-06-2002)
    - "Dyrekcja bardzo mnie dopieszcza"

    - "Nowi szefowie dokonali niesamowitego wyczynu, bo "Trójka", która zdawała się
    być programem niereformowalnym, jednak została zreformowana. Nie obyło się bez
    ofiar, ale tak zawsze jest na wojnie. (...) Części kolegów nie udało się
    ochronić, ale zostali rozmieszczeni w innych programach Polskiego Radia i nic
    złego nikomu się nie stało."

    "Pytanie: Ale władze Polskiego Radia i szefowie "Trójki" nie ustępują i
    konsekwentnie realizują swój program. Do czego to może doprowadzić?
    MN - Tylko do tego, że wzrośnie nam słuchalność i wtedy nie będzie żadnych
    argumentów, że poczyniony krok został zrobiony w złym kierunku." (Angora -
    05-02-2002)

    Ten ostatni cytat jest zjawiskowy! ;-))))


    Kolega Kierownik jest po prostu obrzydliwym hipokrytą i tyle!


    PS
    Nie domagam się, żeby odchodził. Choć z funkcji Kolegi Kierownika Redakcji
    mógłby odejść, skoro zmiany, które firmował i do których przykładał rączkę z
    pieczątką nic nie dały. Ale bardzo chciałbym, żeby Kolega Kierownik przestał
    robić z siebie uciśnioną dziewicę, którą dręczą, męczą, żyć nie dają i która nic
    nigdy nie mogła i nic nigdy nie zrobiła. Bo wszystko to "ONI", inni.
    O zwykłym "przepraszam" do słuchaczy nawet nie marzę - hipokrytów na to nie
    stać. Na rzeczy, które wymieniłem wcześniej - też chyba nie ma co liczyć.
    Szkoda, bo przecież to byłby tylko gest, ale ważny. No, ale bliższa koszula
    ciału, czyli jak mówił kiedyś jakiś trener: "Kasa, Misiu, kasa.". I hipokryzja.

  • t.o.m.e.k 13.05.04, 08:36
    Biedny Miś... Rzeczywiście tak się zawiódł na derekcji i jej jedynie
    słusznych "koncempcjach".
    Reakcje panów Niedźwieckiego i Kostrzewy kojarzą mi się ze znanym i opisywanym
    przez antropologów przypadkiem niekojarzenia wśród plemion prymitywnych faktu
    uprawiania seksu i przychodzenia na świat dzieci, dziewięć miesięcy później.
    Oni też dali się wpuścić (albo sami się wpuścili) w taki kanał - "no tak",
    mówią, "przecież gramy taką fajną muzykę jak wszyscy, a nikt na nią nie
    głosuje. Tylko nagle jakieś Archive...". A słupki stoją jak stały...
    No tak, tylko że właśnie tu trzeba minimalnej zdolności kojarzenia i
    przewidywania, a nie mentalności chińskich rewolucjonistów (tu ukłon w stronę
    derekcji), którzy najpierw wytłukli wszystkie wróble, a potem o mały włos nie
    zjadły ich muchy...
    Dobrze wam tak - gryźcie się teraz osiołki. Jednak "schadenfreude" to czasami
    wspaniałe uczucie :-)
  • un1 13.05.04, 08:43
    obserwator17 napisał:

    > Oj, biedny Miś. Zostać albo odejść. No, straszne-straszne-najstraszniejsze.
    > Tylko, że Kolega Kierownik wybrał trzecie wyjście: zostać Kierownikiem
    redakcji
    > muzycznej i firmować te wszystkie zmiany. Firmować usuwanie ambitnych audycji,
    > firmować wyrzucanie ludzi z własnej redakacji (bo w muzycznej były największe
    > zwolnienia). Biedny, nieszczęśliwy Kolega Kierownik korzystał bez mrugnięcia
    > okiem na wszystkich zmianach. Porę audycji po sobotniej "Zapraszamy do Trójki"
    > Kaczkowskiego też mu pewnie kazali wziąć. Pod rewolwerem może? I zapewne
    Kolega
    > Kierownik cierpiał bardzo, ale wziął, bo czemu miał nie brać, skoro dają. Co z
    > tego, że po koledze, że po audycji-legendzie?
    >
    > Kiedy Kolega Kierownik obejmował funkcję Kolegi Kierownika obiecywał
    publicznie
    > ,
    > że będzie miał tylko Listę i Markomanię. No ale pewnie zmuszono Kolegę
    > Kierownika do Chill-outu, do wstawek z Mannem i innych rzeczy. Och, niedobrzy
    > "ONI"! Jak ONI dręczą Kolegę Kierownika!
    > Kolega Kierownik, taki biedny, wziął się nawet za układanie playlisty. Kiedyś
    > mówił, że Trójka nie będzie grać boysbandów. A teraz spokojnie mówi, że Trójka
    > gra girlsbandy. Różnica tylko w tym girl/boys?
    >
    > Kolega Kierownik po raz setny robi się za ofiarę, zamiast uczciwie powiedzieć,
    > że dołożył rękę do spaprania Trójki. I że zrobił to po prostu dlatego, że tu
    > miał dobrze, tu był i jest gwiazdą, tu może robić, co chce i nikt mu złego
    słow
    > a
    > nie powie. W dodatku - jeśli wierzyć dyrekcji - nikt nigdy nie myślał o
    > utrudnianiu życia Koledze Kierownikowi, bo Kolega Kierownik jest najbardziej
    > rozpoznawanym dziennikarzem muzycznym w Polsce. Ma takie wyniki badań
    wszelakic
    > h
    > (75% rozpoznawalności, a kolejny człowiek z Trójki - 16%), że gdyby
    powiedział:
    > "odchodzę" - prędzej wyrzucono by dyrekcję niż pozwolono mu odejść.
    >
    > Nawet w rzeczach oczywistych Kolega Kierownik redakcji muzycznej wypierał się
    > jakiejkolwiek odpowiedzialności - "nie miałem wpływu na ramówkę" mówił, kiedy
    > wiadomo, że ten wpływ miał.
    > Kiedy jednak przychodziło do chwalenia nowej trUjki, to Kolega Kierownik
    gardła
    > nie żałował, twarzy nie żałował, reklamował aż furczało, na koncertach
    > "urodzinowych", w gazetach, torcik z dyrekcja wchrzaniał z uśieszkiem do
    > obiektywów. Dobrze Koledze Kierownikowi było. I dobrze mu jest nadal, ale
    > pokokietować nie zaszkodzi.
    >
    > Garść cytatów z Kolegi Kierownika (z tego forum - z wątku o Alternatywnych
    > Srebrnych Ustach):
    >
    > - "Zmiany nie są tylko naszą winą, to słuchacze je na nas wymusili" (wywiad
    dla
    > Medialinku - 04-06-2002)
    > - "Dyrekcja bardzo mnie dopieszcza"
    >
    > - "Nowi szefowie dokonali niesamowitego wyczynu, bo "Trójka", która zdawała
    się
    > być programem niereformowalnym, jednak została zreformowana. Nie obyło się bez
    > ofiar, ale tak zawsze jest na wojnie. (...) Części kolegów nie udało
    się
    > ochronić, ale zostali rozmieszczeni w innych programach Polskiego Radia i nic
    > złego nikomu się nie stało."
    >
    > "Pytanie: Ale władze Polskiego Radia i szefowie "Trójki" nie ustępują i
    > konsekwentnie realizują swój program. Do czego to może doprowadzić?
    > MN - Tylko do tego, że wzrośnie nam słuchalność i wtedy nie będzie żadnych
    > argumentów, że poczyniony krok został zrobiony w złym kierunku." (Angora -
    > 05-02-2002)
    >
    > Ten ostatni cytat jest zjawiskowy! ;-))))
    >
    >
    > Kolega Kierownik jest po prostu obrzydliwym hipokrytą i tyle!
    >
    >
    > PS
    > Nie domagam się, żeby odchodził. Choć z funkcji Kolegi Kierownika Redakcji
    > mógłby odejść, skoro zmiany, które firmował i do których przykładał rączkę z
    > pieczątką nic nie dały. Ale bardzo chciałbym, żeby Kolega Kierownik przestał
    > robić z siebie uciśnioną dziewicę, którą dręczą, męczą, żyć nie dają i która
    ni
    > c
    > nigdy nie mogła i nic nigdy nie zrobiła. Bo wszystko to "ONI", inni.
    > O zwykłym "przepraszam" do słuchaczy nawet nie marzę - hipokrytów na to nie
    > stać. Na rzeczy, które wymieniłem wcześniej - też chyba nie ma co liczyć.
    > Szkoda, bo przecież to byłby tylko gest, ale ważny. No, ale bliższa koszula
    > ciału, czyli jak mówił kiedyś jakiś trener: "Kasa, Misiu, kasa.". I
    hipokryzja.
    >
    Nic ująć. A jeżeli coś dodać to kilka cytatów z red. N.: I komu to
    przeszkadzało? Nie wierzę w życie pozaradiowe. Jest fantastycznie. Koczelada.
  • neandertalski 13.05.04, 09:13
    a mnie Jego smutna szczerość ujęła. Wszystkie za i przeciw Niemu na tym forum
    już wiele razy padały i widzę, ze dalej taki na przykład mój przyjaciel
    serdeczny obserwtor17, nie może od jadowitego ślinotoku laczków sobie
    doczyścić. Powiedziane było już wszystko.
    Dla mnie Pan Marek jest wielką i wrażliwą postacią i osobowością i po prostu
    jak każdy gdy staje przed wyborem, nie prostym między dobrem i złem a
    skomplikowanym, między decyzją złą i bardzo złą po prostu nie może wybrać
    dobrze. Ja mu za ten jego bardzo szczery wywiad po prostu dziękuję.
  • un1 13.05.04, 10:00
    neandertalski napisał:

    > a mnie Jego smutna szczerość ujęła. Wszystkie za i przeciw Niemu na tym forum
    > już wiele razy padały i widzę, ze dalej taki na przykład mój przyjaciel
    > serdeczny obserwtor17, nie może od jadowitego ślinotoku laczków sobie
    > doczyścić. Powiedziane było już wszystko.
    > Dla mnie Pan Marek jest wielką i wrażliwą postacią i osobowością i po prostu
    > jak każdy gdy staje przed wyborem, nie prostym między dobrem i złem a
    > skomplikowanym, między decyzją złą i bardzo złą po prostu nie może wybrać
    > dobrze. Ja mu za ten jego bardzo szczery wywiad po prostu dziękuję.

    Można patrzeć na sprawę i tak jak Neandertalski. Kłopot w tym, że odwaga,
    szczerość i wrażliwość (nb. głównie na własną dolę) potaniała red. N. w
    momencie gdy ekipa Laskowitka zdaje się być na wylocie. I nie zdziwmy się gdy
    następcą zostanie Ten Który Nigdy Nie Zamierzał Być Żadnym Szefem.
  • neandertalski 13.05.04, 11:09
    pożyjemy zobaczymy... Mimo wszystko pozdrawiam i życzę ZAWSZE samych dobrych
    wyborów.
  • obserwator17 13.05.04, 11:29
    Ty byś go lubił nawet wtedy, gdyby siedział na miejscu Laskowskiego i osobiście
    zamieniał Trójkę w szafę grającą (jęcząc, że to przecież nie on). Twój gust,
    Twoje sympatie.

    Ja bym chiał tylko, żeby, skoro nie ma odwagi, nie robił z siebie publicznie
    publicznie biednego Misia. Swoje za uszami ma. Mało tego - niech sobie ma, niech
    sobie nawet będzie MegaLaskowskim, jeśli mu się to podoba. Tylko niech nie udaje
    dziewicy.
    Wolę Banacha czy innych - oni nie udają, nie krygują się, nie kokietują. NIe po
    drodze mi z nimi ani trochę, ale oni przynajmniej biora odpowiedzialność za
    własne czyny.
    Każdy dokonuje wyborów. I nie odbieram Niedźwiedzkiemu prawa do ich dokonywania.
    Może nawet nie oceniałbym jego wyborów. Kiedy jednak już się tego wyboru
    dokonało, trzeba umieć wziąć za niego odpowiedzialność, a tego biedny udręczony
    Kolega Kierownik - nie umie. Korzyści - tak. Odpowiedzialność - nie. Jęki, stęki
    i hipokryzja. O to mam pretensje.

    PS
    Zwolenników biednego Misia-hipokryty proszę o niezaśmiecanie mojej skrzynki. Już
    wy dobrze wiecie o czym mówię. Myślałem, że un1 bajki opowiada, a tu się
    okazuje, że hipokryzja przełazi z Mistrza na Uczniów.
  • neandertalski 13.05.04, 12:09
    ...tak tak, ja też Cię kocham. Cmok cmok Słoneczko!!!
    :-)
  • un1 13.05.04, 12:11
    neandertalski napisał:

    > ...tak tak, ja też Cię kocham. Cmok cmok Słoneczko!!!
    > :-)

    Neandertalski, po co to?
  • neandertalski 13.05.04, 12:26
    nie wiem, to silniejsze ode mnie. Jestem uczulony na obserwatora który pozuje
    tu na świętego najmądrzejszego i jedynie sprawiedliwego, znowu porywając się na
    rolę wyroczni. Ja wiem, ze to prymitywne i niessmaczne ale to moja słabość, po
    prostu uwielbiam się z nim drażnić i później spokojnie patrzeć jak się miota w
    klatce swoich świętości. Nie ma w tym żadnych podtekstów, to zwykła ludzka,
    prymitywna natura ze mnie wyłazi dzięki niemu, sam nie wiem jak on to robi...
  • obserwator17 13.05.04, 13:02
    zieeeew...
  • neandertalski 13.05.04, 13:12
    no tak, ja Cię kocham a Ty śpisz!!! Obserwator Ty to jesteś maczo!!!
  • un1 13.05.04, 13:24
    obserwator17 napisał:

    > zieeeew...

    neandertalski napisał:

    > no tak, ja Cię kocham a Ty śpisz!!! Obserwator Ty to jesteś maczo!!!

    Ludzie, pax. Czy walczymy o 3 czy ze sobą?
  • neandertalski 13.05.04, 13:45
    ej, ja z nikim i o nic nie walczę. Ot po prostu tyle z tego forum zostało,
    magiel. Tu już nie ma o co walczyć i nie bardzo wiadomo zresztą z kim walczyć.
    Wymyślanie jakiejś Osi Zła jak dowodzi życie jest rownie głupie jak ten kto to
    wymyślił.
  • Gość: ciocia Hela IP: *.acn.waw.pl 13.05.04, 14:00
    neandertalski napisał:

    > Tu już nie ma o co walczyć i nie bardzo wiadomo zresztą z kim walczyć.


    Zawsze można ze mną. Serdecznie zapraszam.
  • ciocia_klocia1 13.05.04, 14:05
    Helenko, ale po co z tobą walczyć? Znowu koloryzujesz. W naszym wieku
    koloryzowanie jest dobre dla włosów, jeśli chce się ukryć siwiznę.
    ---
    Ja nie jestem anonimowa, bo ja jestem Ciocia Klocia i wszyscy mnie tu znają.
  • neandertalski 13.05.04, 14:28
    ja myślę że Ty nawet nie wiesz jak się nazywasz, bo wg mnie jeżeli już to
    nazywasz się ciocia_klocia1. Ale klony mają to do siebie niestety...
  • ciocia_klocia1 13.05.04, 14:46
    Żart, żart. To był taki żart.
    ---
    Ciocia Klocia, rajska plaża
  • un1 13.05.04, 14:48
    Pozwalam sobie przypomnieć ciociom i wujkom że rozmawiamy tu o wywiadzie red.
    Niedźwieckiego. I o Trójce.
  • neandertalski 13.05.04, 14:20
    Cioteczka? To Ty naprawdę czy jakiś Twój klon? W tym XXI wieku to oszaleć można
    z tymi skanami, hologramami, klonami i matrycami;))))
    Cioteczko ale skoro tak mnie rękawicą swoją koronkową wyzywasz, to nie wypada
    mi odmawiać! To co na co się potykamy na laski drewniane? Na wózki ręczne albo
    akumulatorowe, czy ot tak na kły i pazury??? Znaczy na te szuflady naturalnie w
    koregatabsie wybielone;)
    Wybieraj, niech krew płynie!!!
    Pozdrawiam :-)
  • ciocia_klocia1 13.05.04, 16:06
    O cholera, ale namieszałam. Helena, powiedz, że ty tu krótko pracujesz i że to
    twoja wina.
    ---
    Ciocia Klocia, rajska plaża
  • Gość: ciocia Hela IP: *.acn.waw.pl 14.05.04, 14:00
    neandertalski napisał:

    > Cioteczka? To Ty naprawdę czy jakiś Twój klon? W tym XXI wieku to oszaleć
    można
    >
    > z tymi skanami, hologramami, klonami i matrycami;))))
    > Cioteczko ale skoro tak mnie rękawicą swoją koronkową wyzywasz, to nie wypada
    > mi odmawiać! To co na co się potykamy na laski drewniane? Na wózki ręczne
    albo
    > akumulatorowe, czy ot tak na kły i pazury??? Znaczy na te szuflady naturalnie
    w
    >
    > koregatabsie wybielone;)
    > Wybieraj, niech krew płynie!!!
    > Pozdrawiam :-)


    Ciocia klocia nie jest mną. Ja jestem ciocia Hela, a ciocia klocia to chyba
    jakiś troll, który sieje zamęt i utrudnia merytoryczną dyskusję.

    Poza tym proszę się tak ze mną nie spoufalać. Ja w Pana rękawiczkami, ani żadną
    bielizną nie rzucam. Ostrzegam, że takie spoufalanie z ciocią Helą tylko
    osłabia Pana mandat moralny w dyskusji prowadzonej w tym wątku. Na co zresztą
    wielokrotnie zwracał uwagę wiadomo_kto17.
  • neandertalski 14.05.04, 14:52
    gdzież bym się śmiał spoufalać? moja prymitywna natura mi na to niestety nie
    pozwala, jeno aby mnie tchórzem nie okrzyknięto wezwany do walki staję z nagimi
    mieczami w rękach!
    PS
    Ten wątek i bez tego jest kretyński;)
  • Gość: koliber IP: 149.156.12.* 13.05.04, 11:17
    Jedna uwaga.
    A kto do k.. nędzy układa play-listę. Czemu kolega kierownik wraz z Łysym
    umieszczają tam te badziewia, grają tak często mimo, że nikt na nie nie głosuje.
    Czyżby po to by Boczek mógł sobie podrygiwać w gabinecie, albi Fijałkowski
    wymyślał kolejne koszmarki programowe.
  • neandertalski 13.05.04, 12:15
    kto, kto? Uny;)
    KTO
    Kto wyznacza mody?
    Kto buduje działa?
    Kto wszystkich upodabnia?
    Kto mózgi wam rozwadnia?
    Kto wymyśla bogów?
    Kto w nich każe wierzyć?
    Kto każe wam umierać?
    Kto wam każe przeżyć?
    Kto uczy o granatach?
    Kto uczy o pokoju?
    Kto zabrania myśleć?
    Kto mówi o rozboju?
    Kto ciągle narzeka?
    Kto stwarza problemy?
    Kto chce nowej wojny?
    Kto mówi, że my chcemy?
    Kto wyznacza mody?
    Kto wami kieruje?
    Kto poi was głupotą?
    Kto was oszukuje?
    Kto zburzy Afganistan?
    Kto strzela w Salwadorze?
    Kto zawsze się uśmiecha?
    Kto zawsze wszystko może?
    To ci sami ludzie
  • Gość: asior IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 12:46
    A wspomniane zjawiskowe Again po prostu wyparowało z listy.
    I już nie ma się czym wspierać, kiedy się przytacza nieskazitelne gusty
    słuchaczy, którzy mimo wszystko głosują na dobrą muzykę.
    Skoro mimo wszystko głosują na taką, to po co girlsbandy?????
  • neandertalski 13.05.04, 13:18
    naprawdę sądzisz, że kogoś obchodzi opinia słuchaczy??? Po kilku latach
    protestów, pisania listów, zestawień do kogo się tylko dało, wierzysz, ze coś
    takiego jak opinia słuchaczy kogokolwiek obchodzi???
    To jest geszeft a nie koncert życzeń dla słuchaczy.
  • obserwator17 13.05.04, 14:38
    neandertalski napisał:

    > naprawdę sądzisz, że kogoś obchodzi opinia słuchaczy???
    > Po kilku latach protestów, pisania listów, zestawień
    > do kogo się tylko dało, wierzysz, ze coś
    > takiego jak opinia słuchaczy kogokolwiek obchodzi???
    > To jest geszeft a nie koncert życzeń dla słuchaczy.

    Ty też przeciw Niedźwieckiemu?
    Świat się kończy.
    ;-))))


  • neandertalski 13.05.04, 14:59
    przykro mi ale świat się nie dzieli tylko na zwolenników i przeciwników Pana
    Marka. Ja zresztą jakimś szczególnym jego miłośnikiem nie jestem, szanuję go po
    prostu i nie opluwam.
  • un1 13.05.04, 15:31
    neandertalski napisał:

    > przykro mi ale świat się nie dzieli tylko na zwolenników i przeciwników Pana
    > Marka. Ja zresztą jakimś szczególnym jego miłośnikiem nie jestem, szanuję go
    po
    >
    > prostu i nie opluwam.

    A np. Obserwatorowi i mnie trudno go właśnie szanować, za działalność
    kierowniczą. Plucia nie zauważyłem, no chyba że w mailu.
  • obserwator17 13.05.04, 18:33
    Nie przejmuj się. Gdybyśmy dokładnie to samo napisali o Banachu - Neandertalski
    by się dopisał, bo wtedy byłaby to słuszna krytyka; ale że o Niedźwieckim -
    plucie. Nawet się nie zastanowi, czy mamy rację, czy nie. Po prostu prywatny
    gust i sympatie przesłaniają niektórym oczy.

    Co do maili - jakis dowcipniś sypnął moim adresem na jakieś strony porno i teraz
    leci mi do skrzynki masa spamu. Świetny dowcip. :-( Ale zawsze to lepsze od
    prywatnych listów - w spamie nikt nie wali wulgaryzmów.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 20:46
    No tak, mój koalicjant samotnie walczy a to ja przecież miłośnik pana Marka
    a nie on.
    To niniejszym pozwalam sobie na chwilę włączyć się do dyskusji.
    Trochę tylko się pogubiłam o czym rozmowa, o wywiadzie, panie Marku, trujce,
    wartościach czy też chodzi o wyłapywanie słów z kontekstu albo zaspokojnie
    swojego dziennego limitu na jedynie właściwe recepty na mądrość?

    Proponuję rzucić okiem na komentarze pod wywiadem, setki podziękowań,
    wspomnień, wyrazów sympatii itd. Rozpoznawalność, jak Obserwator wspomniał,
    75%, bycie w czołówce we wszystkich rankingach - to nie bierze się z niczego
    ani nie da się tego kupić na bazarze. Więc może jednak trochę właśnie
    _szacunku_ a nie wieczne pouczanie. Tak tylko proponuję, dla żartu
    oczywiście. Bo przecież trzeba troskliwie podlewać żółcią wszystkie możliwe
    pretensje, lata mijają a jeszcze by uschły po drodze.

    Czy ktoś może w tym towarzystwie słucha(-ł) radia dla przyjemności a nie dla
    szukania autorytetów moralnych i przyjaciół na śmierć i życie?
    Ani nie pan Marek ani nie pan Wojtek czy pan Piotr zmienili to radio w coś
    nie do słuchania. Próbkę tego, jak wszystko wygląda mieliśmy przy Rywinie.

    Jeśli mowa o hipokryzji, to dokładnie to samo można powiedzieć o wywiadach
    pana Manna, prawda? Więc może przestańmy czepiać się wybiórczo. Jak widać i
    sympatie zaburzają obiektywizm i antypatie jeszcze bardziej, że tak sobie
    złotą myślą rzucę.

    No cóż, ja trujki od dawna nie słucham, nie mnie więc do playlisty się
    odnosić. Słucham Niedźwieckiego, Kaczkowskiego i Manna i za ich audycje
    zwyczajnie tych panów i lubię i cenię. Jakby byli w radiu 'kowalski i
    spółka' a nadal grali tak, żebym lubiła słuchać, to bym słuchała. I nadal
    bez dylematów moralnych. Przepraszam.

    Nie, Neandertalski nie przyłączyłby się do opluwania kogokolwiek, jakoś może
    neandertale jadu nie wytwarzają i nienawiścią nie zioną. Ten typ tak ma.
    PS. Na neandertalach też się znam:))
  • jerzygod 13.05.04, 21:04
    wiem, ze trollowe pochylenie glowy dla Pani nie bedzie wiele znaczyc, ale
    wydaje mi sie, ze to forum dawno nie widzialo tak rozsadnego i wywazonego
    listu, z ktorego biloby na dodatek jakies takie zwyczajne cieplo.
    chyle czola.
    jurek.
  • obserwator17 13.05.04, 22:50
    > albo zaspokojnie swojego dziennego limitu
    > na jedynie właściwe recepty na mądrość?

    Czyli jeśli wy wyrażacie swoją opinię to wszystko w porządku, a jeśli ja wyrażam
    swoją - to "recepta na mądrość"? Czy ja komuś swoje zdanie narzucam? Przekonuję?
    Wyrażam swoją opinię i tyle. Chyba mi wolno, dopóki nie przekraczam pewnych
    granic? Zresztą, kogo ja pytam. Skoro wam rozmówki z ciocią Helą nie
    przeszkadzają, to pewnie i granice żadne nie obowiązują.
    Co do "dziennego limitu" - to chyba bywałem tu rzadziej niż Neandertalski. Nie
    chce mi się sprawdzać.

    > Więc może jednak trochę właśnie_szacunku_
    > a nie wieczne pouczanie.

    Na szacunek (mój przynajmniej) trzeba sobie zasłużyć.
    A pouczać nie pouczam. Niedźwieckiego nie - bo i tak mu to wisi. Was też nie -
    bo wam też to wisi. Wy macie swojego idola i złego słowa na niego nie dacie
    powiedzieć. Na innych - proszę bardzo. Na innych można nawet gorzej, wam to nie
    przeszkadza. Bo jakoś nie zauważyłem, żebyście starowali tutaj z obroną
    kogokolwiek innego, choć często zarzuty wobec innych były bardzo ostre, wręcz
    chamskie. Za to każda uwaga pod adresem Kolegi Kierownika Niedźwieckiego to dla
    was plucie, jad, żółć i złośliwość. Nie ma znaczenia, kto i co powie.
    Nie pouczam więc, ale wyrażam swoją opinię. I robię to na tyle rzadko, że
    możecie chyba wytrzymać?


    > Ani nie pan Marek ani nie pan Wojtek
    > czy pan Piotr zmienili to radio w coś
    > nie do słuchania.

    Ja bym Kaczkowskiego i Manna nie ustawiał w jednym rzędzie z Kolegą
    Kierownikiem. Między innymi dlatego, że on jest Kolegą Kierownikiem, firmującym
    wszelkie zmiany zachodzące w Trójce od ponad dwóch lat. Kolegą Kierownikiem, za
    którego rządów audycje Manna i Kaczkowskiego wylądowały w nocy. Kolegą
    Kierownikiem, który zajął miejsce Kaczkowskiego w sobotę. I tak dalej.
    Nie Niedźwiecki nie zmienił? No, nie on sam. Ale nie powiesz mi, że Kierownik
    redakcji muzycznej (największej i najważniejszej), człowiek, który od ponad
    dwóch lat decyduje o obliczu muzycznym stacji, człowiek, który układa playlistę,
    który (kosztem kolegów) ma tyle czasu na antenie, który zgodził sie na
    wyrzucenie wielu z nich (i skwitował to słowami "nikomu nic się nie stało") -
    nie powiesz mi, że ten człowiek nie miał żadnego wpływu na oblicze trUjki. Miał.
    Miał i ma bardzo duży wpływ. Ale starannie unika jakiejkolwiek odpowiedzialności.


    > Jeśli mowa o hipokryzji, to dokładnie to samo można
    > powiedzieć o wywiadach pana Manna, prawda?

    Nieprawda. Pan Wojtek nie jest od dwóch lat kierownikiem redakcji muzycznej. Nie
    firmował wyrzucania kolegów, nie firmował usuwania audycji, nie reklamował
    trUjki jako świentej stacji z dobrą ofertą. Nigdy nie twierdził, że zmiany mu
    się podobają, a nawet wprost przeciwnie. I nigdy nie robił z siebie ofiary losu.
    Jeśli nie widzisz różnicy między Mannem i Niedźwieckim, między ich słowami i
    czynami, to znaczy, że jesteś po prostu zaślepiona uwielbieniem. Ale to Twój
    ogląd sytuacji. Ja mam swój. Mogę?


    > No cóż, ja trujki od dawna nie słucham, nie mnie więc
    > do playlisty się odnosić. Słucham Niedźwieckiego,
    > Kaczkowskiego i Manna i za ich audycje zwyczajnie tych
    > panów i lubię i cenię. Jakby byli w radiu 'kowalski
    > i spółka' a nadal grali tak, żebym lubiła słuchać,
    > to bym słuchała. I nadal bez dylematów moralnych.
    > Przepraszam.

    Nie ma za co, bo audycje Manna, Kaczkowskiego też lubię. Może cię to zdziwi, ale
    lubię też audycje Niedźwieckiego. Radiowcem jest naprawdę dobrym. Tylko
    człowiekiem - według mnie - malutkim. Pewnie nic bym nie powiedział, słowem bym
    się nie odezwał, gdyby nie fakt, że co wywiad, to robi z siebie ofiarę losu i
    biednego Misia, który nic nie może i strasznie mu źle. Robi to wbrew faktom,
    wbrew zdrowemu rozsądkowi. Póki Niedźwiecki milczy albo mówi tylko o Liście, o
    muzyce, o swoich fascynacjach - siedzę cicho. Ale jeśli opowiada jawne bzdury o
    trUjce i swojej w niej roli, to mam prawo przypomnieć FAKTY i wyrazić swoją opinię.

    > Nie, Neandertalski nie przyłączyłby się do
    > opluwania kogokolwiek, jakoś może neandertale
    > jadu nie wytwarzają i nienawiścią nie zioną.
    > Ten typ tak ma.

    Nie pisałem o pluciu. Pisałem, że to samo a wiele razy ostrzej, bardziej wrednie
    pisano o innych ludziach z trUjki. I wtedy to Neandertalskiemu nie
    przeszkadzało, w wątkach się dopisywał. Do tej pory pisuje sobie z Ciocią Hela,
    specjalistką od pisania na temat kolegów forumowiczów w kontekście "kibla",
    "samogwałtu", od obrażania ludzi w taki sposób, że admini musieli kasować jej
    posty, itd. To mu nie przeszkadza. Przeszkadza mu (i tobie) to, że ja opierając
    się na faktach, napiszę, że Niedźwiecki jest hipokrytą. Ciocia Hela ze swoimi
    tekstami jest dla was partnerem do rozmowy, inni forumowicza, którzy na
    okreslenie nielubianych przez siebie ludzi z trUjki używali określeń dodadnych
    lub nawet wulgarnych - nie przeszkadzali wam (jakoś nie protestowaliście), ja
    pisząc "hipokryta" o waszym uwielbianym - "pluję" i "zionę żółcią".
    Pogratulować selektywności widzenia i zasad.

    Państwo pozwolą, że się oddalę i nie będę kontunuował tej rozmowy. Trochę mnie mdli.
  • neandertalski 14.05.04, 08:52
    > Państwo pozwolą, że się oddalę i nie będę kontunuował tej rozmowy. Trochę
    mnie
    > mdli.

    ehhh, mówiłem za dużo jadu i zółci, nie jesteś w stanie strawić tego swojego
    potężnego poczucia sprawiedliwości i mądrości, obserwatorze szkodzi Ci to
    niestety. W końcu jednak nawet sam przyznałeś że audycje Pana Marka to są
    audycje człowieka który zna się na rzeczy. Napisałeś też, ze jako człowiek jest
    on dla Ciebie malutki a Tobie imponują pewnie tylko ludzie o konstrukcji
    moralnej porównywalnej z muskulaturą szwarcenegera. No to tu jest pewnie istota
    naszego rozdźwięku. Mi tacy aż tak bardzo nie imponują.
    Ja sam jestem człowiekiem o mocno przerdzewiałej konstrukcji mentalno moralnej,
    jestem wląśnie człowiekiem malutkim jakbyś Ty to powiedział, mam tego
    świadomość i może właśnie dlatego, że wydaje mi się to być niestety cechą
    ludzką czuję czasami jakąś taką wewnętrzną solidarność z ludźmi, którzy czasami
    po prostu popełniają głupstwa. Ty widzisz w takich ludziach tylko larwy i
    gnidy, ja widzę w nich ludzi.
    Jak mówiłem nie ośmieliłbym się po prostu oceniać Pana Marka ale przez to, ze
    wydaje mi się spoglądam na Niego z pozycji słuchacza w miarę obiektywnie,
    próbuję na dwie strony rozłożyć to co mu wyszło i to co mu wyszło inaczej i po
    prostu wychodzi mi na to, że jednak zrobił w swoim życiu dużo więcej dobrego i
    ciepłego niż złego i głupiego. Tyle.
  • obserwator17 14.05.04, 11:52
    Mały PS
    > czuję czasami jakąś taką wewnętrzną solidarność
    > z ludźmi, którzy czasami po prostu popełniają głupstwa.

    Z takimi ludźmi też mogę czuć solidarność. Z ludźmi, którzy popełniają świństwa
    (a tym jest pozwolenie na wywalenie kolegów z redakcji, robienie sobie potem
    publicznie głupawych dowcipasów z tego i udawanie, że nic się z tym wspólnego
    nie miało - żeby tylko na tym przykładzie poprzestać) - z takimi ludźmi
    solidarności czuć nie umiem. Ślepy nie jestem a z bezkrytycznego uwielbienia dla
    DJ'ów wyrosłem.
    Dla mnie liczy się coś więcej niż tylko umiejętność zmieniania płyt w
    odtwarzaczu. Zwłaszcza jeśli ktoś usiłuje robić z siebie anioła i dręczoną dziewicę.
    Porównywanie robienia audycji (jakichkolwiek) z zachowaniem co najmniej nie fair
    wobec żywych ludzi, wobec kolegów z pracy, porównywanie wygłupów na Liście z
    unikaniem odpowiedzialności za własne nienajpiękniejsze _czyny_, uważam za nie
    na miejscu.

    Kto mi imponuje - nie wiesz. Nie możesz wiedzieć, skoro przeszkadza ci tak
    bardzo słowo "hipokryta" w stosunku do Niedźwieckiego, ale nie przeszkadza ci
    to, co ciocia Hela wypisywała o twoich kolegach z forum i nadal sobie z nią
    sympatycznie gaworzysz bez mrugnięcia okiem. Nie próbuj intepretować moich ocen
    czy postaw - nie jesteś w stanie ich zrozumieć.

    I na koniec - już absolutny, bo tym razem zrobiło mi się naprawdę niedobrze:
    Naucz się czytać i nie nadinterpretować, dobrze? To a propos "jazdu i żółci"
    Napisałem _hipokryta_. Słowa "larwy i gnidy" padły z twojej klawiatury. Bądź
    łaskaw nie przypisywać mi ich. Może dla ciebie niczym się nie różnią - dla mnie
    tak. I to bardzo. I to jest ta różnica, o której pisałem w poprzednim akapicie.

    Żegnam z obrzydzeniem.
  • un1 14.05.04, 09:00
    Astat napisał(a)
    (...)Rozpoznawalność, jak Obserwator wspomniał,
    75%, bycie w czołówce we wszystkich rankingach - to nie bierze się z niczego
    (...).

    Trudno nie być rozpoznawalnym w 75% jeśli zawłaszcza się, własnym głosem i za
    pośrednictwem playlisty, 100%.
  • obserwator17 16.05.04, 00:53
    > Nie, Neandertalski nie przyłączyłby się do opluwania
    > kogokolwiek, jakoś może neandertale jadu nie wytwarzają
    > i nienawiścią nie zioną. Ten typ tak ma.
    > PS. Na neandertalach też się znam:))

    Zdaje się, że tak się znasz, jak na Koledze Kierowniku. Zerknij sobie na posty
    niżej, zwłasszcza na ten z 15.05.2004 14:27.
    Gratuluję znajomości.
    Ale to ja opluwam, zionę nienawiścią i jadem?
  • obserwator17 16.05.04, 23:01
    Miałem nadzieję, małą ale miałem. Tymczasem Astat hulała sobie dziś po innym
    wątku, a o tym jakoś "zapomniała". Solidarność wobec współobrońcy Kolegi
    Kierownika nie pozwoliła jej zapewne zabrać głosu i choćby słowem skomentować
    tamten wpis. Szkoda.
  • neandertalski 17.05.04, 08:28
    obrażalski a Ty co odbiło Ci? Na skargę do moich koleżanek musisz latać??? Może
    jeszcze uwagę mi w dzienniczku wpiszesz i po rodziców poślesz? Jeszcze chwila i
    będziesz bardziej żałosny ode mnie, uważaj! żeby później nie było że Cię nie
    ostrzegałem!
    buziaczki słodziutkie
  • obserwator17 17.05.04, 12:20
    byłem po prostu ciekawy, co twoja koalicjantka powie na twoje superprzyzwoite i
    niejadowite teksty na temat papieża-tchórza. Bo ona przecież też jest
    superprzyzwoita, niejadowita i tak pięknie pouczała o konieczności szacunku dla
    innych. Byłem tylko ciekawy, czy nadal tak uważa, czy może wymagania moralne ma
    dostosowane do osobistych sympatii.
    Niestety Astat swoje uwielbienie szacunku zaprezentowała gdzie indziej, tutaj
    jakoś przez przypadek (oczywiście) jej zabrakło. Trochę szkoda, choć nie powiem,
    żeby mnie to bardzo zaskoczyło.

    Będę bardziej żałosny? Ależ Pogromco Tchórzliwych Papieży - czyż mogę?
  • neandertalski 17.05.04, 12:46
    dlaczego żałosny? nie jestem niczyim pogromcą, dlaczego wpierasz mi, ze ja
    wydaję tak jak Ty jednoznaczne werdykty? Mam swoje zdanie ale nie narzucam Ci
    go, Ty zaś nie spoczniesz póki reszta nie przyzna Ci racji. Ja przyjąłem do
    wiadomości, ze po prostu się różnimy, Ty mi w kółko wpierasz że jadem tryskam,
    damski bokserze.
  • un1 17.05.04, 12:51
    neandertalski napisał:

    > dlaczego żałosny? nie jestem niczyim pogromcą, dlaczego wpierasz mi, ze ja
    > wydaję tak jak Ty jednoznaczne werdykty? Mam swoje zdanie ale nie narzucam Ci
    > go, Ty zaś nie spoczniesz póki reszta nie przyzna Ci racji. Ja przyjąłem do
    > wiadomości, ze po prostu się różnimy, Ty mi w kółko wpierasz że jadem
    > tryskam, damski bokserze.

    W stukilkunastu procentach zgadzam się z poglądami Obserwatora17, kocham
    Neandertalskiego ale - kochani - ten wątek jest poświęcony red. kier.
    Niedźwieckiemu ("nie wierzę w życie pozaradiowe vel w radio pozaniedźwieckie").
    A Wy już tylko o sobie...
  • neandertalski 17.05.04, 12:56
    A Wy już tylko o sobie...
    no widzisz un1, sam weź teraz powiedz jak to nie jest miłość to co to jest?
    ;)
  • un1 13.05.04, 15:33
    neandertalski napisał:

    > przykro mi ale świat się nie dzieli tylko na zwolenników i przeciwników Pana
    > Marka. Ja zresztą jakimś szczególnym jego miłośnikiem nie jestem, szanuję go
    po prostu i nie opluwam.

    I przecież nie rozmawiamy o całym świecie tylko o 3, kiedyś dobrą muzyką
    stojącej.
  • Gość: Lesiek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 19:42
    Ja też go nie opluwam, ale pewne rzeczy pamiętam. Niestety.
  • Gość: Muzykalny detektyw IP: *.postinfo.com.pl 13.05.04, 15:45
    Niestety, taka jest prawda, a prawda w oczy kole. Bez względu na to czy sie
    kogoś lubi czy nie. To nie jest sprawa osobista tylko merytoryczna.
    Opinia słuchaczy nikogo nie obchodzi. A zwłaszcza tych, którzy wiedzą lepiej
    czego słuchacz oczekuje.
    No, chyba , że się przekłada na słupki ;-)
  • un1 13.05.04, 16:02
    Gość portalu: Stary napisał(a):

    > To samo, ale w całości

    "Ja po prostu nie jestem facetem telewizyjnym (...) A to jest takie spełnienie
    marzenia z wczesnej młodości: praca w MTV".
    Sic!

    "Nigdy nie starałem się narzucać swego gustu i tak jest do dziś"

    A jak wprowadzali stan wojenny to Jaruzelski siedział w areszcie domowym.


  • Gość: mSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:33
    Zmogłem się i przeczytałem całą dyskusję. A że dla mnie Niedźwiedź
    jest "muzycznym guru" nie mogę pozostać biernym wobec kilku spraw tutaj
    poruszonych. Po pierwsze - kim jest ten Bolesław "obserwator17(?"), bo ma tak
    mądre przemyślenia, że nic tylko do KRRiTV. Po drugie - dlaczego niektórzy
    uważają Niedźwiedzia za dwulicowego (playlistowo-autorskiego)? Myślę, że po
    prostu, jak kaźdy człowiek, w którym przeważa chęć dążenia do zgody, a nie
    kłótni, w niektórych sprawach "się nagina" "prostując się" niejako w audycjach
    autorskich. Po trzecie - zasługi Niedźwiedzia dla rozkrzewienia muzyki
    (szczególnie w latach 80) są nie do podważenia i już za sam ten fakt - czapki z
    głów! Po czwarte - słucham PR3 od 15 lat i czynię to w 70% z powodu
    Niedźwiedzia. Gdyby przeszedł do Radia Bzdet albo łeReMeF uznałbym to za zdradę
    (co z resztą On sam uznał jako możliwe do wywnioskowania przez słuchaczy).
    Niech zatem trwa w PR3, nawet jeśli słucha go grupa 5% słuchaczy radia.
    Poczujmy się elitą! Mi odpowiadał i dawniej i teraz, myślę, że tak pozostanie!
    Niedźwiedź - 3maj się! Jesteśmy z Tobą!
  • Gość: JAA IP: *.opegieka.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 18:15
    Zaglądam na forum od czasu do czasu i nie moglem nie zabrać glosu. Zgadzam się w 100% z mSZ. Ja też słucham PR3 od kilkunastu lat i jeszcze trochę (od '82). Tak tak jestem zatwardziałym trójkowiczem i "misiomaniakiem". Po prostu tyle ile Niedźwiedź zrobił w kształtowaniu gustów muzycznych a potem ich zaspokajaniu nie zrobił nikt (no może jeszcze kilku Trójkowych redaktorów również). Ciągle słucham LISTY i wielu innych audycji i nie mam zamiaru zmieniać stacji tylko dlatego że jakaś DEREKCJA czt ktoś tam inny zaplanował sformatowanie PR3. A Pan Marek kształtując playlistę zapewne musi umieszczać utwory POPularnych wykonawców, jednocześnie przemycając nieco ambitniejsze utwory. I wolę przyciszyć radio kilka razy dziennie ale jednak słuchać swoich ulubionych wykonawców (np Basia) puszczanych przez moich ulubionych redaktorów, niż gdyby miał się pojawić playlisoukładacz, który nie był związany nigdy z PR3. Więc może lepiej że to właśnie Niedźwiedzki i Kostrzewa (kyórego szanuję za jego gust muzyczny - bo nie wierzę że lubi to co puszcza w soboty) układają playlistę niż miałby to robić jakiś "fachowiec", którego prawdopodobnie chciano zatrudnić na Myśliwieckiej. Napiszę raz jeszcze : wolę taki kompromis niż to żeby Niedźwiedź czy np Mann mieli opuścić PR3. Dawnej TRÓJECZKI już nie będzie i tego już nikt nie zmieni. To chyba tyle bo mógłbym tak w kółko.
    JAA
    P.S. Nie wiem czy to jest jakiś powód do zadowolenia ale JAA bardzo się cieszę że w pierwszej 20 ZDOBYWCÓW ETERU 2004 jest 10 z TRÓJKI. I to tyle.
  • Gość: anra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 02:05
    Piotr Kaczkowski w niedziele powiedzial, ze radio jakie kochamy i jakie
    znalismy juz nie istnieje. Po co nastepne spory i dyskusje. Sztuka dla samych
    siebie. Tylko Piotr Kaczkowski jest RADIEM, reszta z Niedzwiedziem to daleko,
    daleko za ......, a lysy pan K. to IV liga, nie obrazajac IV ligi
  • Gość: Janek IP: *.zeork.com.pl / *.zeork.com.pl 14.05.04, 07:56
    Niestety zgadzam się z "obserwatorem 17" w 100. procentach. Piszę "niestety" bo
    chociaż to prawda to jednak zbyt bolesna, zwłaszcza dla słuchacza znającego
    Program III od 25. lat...
  • Gość: divad IP: 193.0.117.* 18.05.04, 09:30
    twoja wypowiedz to przyklad IVtej ligi. kaczkowski teraz a kiedys to dwie rozne
    postaci. niestety zostal przy muzyce dawnej... a co ostatnio odkryl? oceansize.
    i tyle, niestety. kaczkowski to juz nie to co kiedys. a kostrzewa przynajmniej
    fajna muze puszcza.
  • Gość: ella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:19
    Jaki to się nagle odważny zrobił!!! Przez tyle lat kosił kasę taką jak całe to
    forum razem wzięte, udawał, że nic nie widzi i nagle się obudził!!!
    Obrzydliwość!!!!
  • szef.komisji 14.05.04, 10:41
    Z uwagą przeczytałem dyskusję między "Obserwatorem" a innymi forumowiczami.
    Muszę jednak przyznać rację "Obserwatorowi"... Można wybaczyc wiele ludziom z
    ich zachowania, nawet wobec innych (w końcu wszyscy popełniamy błędy...), ale
    jednak istnieją granice przyzwoitości, które dojrzały człowiek powinien
    kontrolować. Ich przekroczenia nie można już tłumaczyć stwierdzeniem, że
    wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. To tak a'propos postawy pana Niedźwieckiego w
    radiu.
    A czy ktoś z szanownych Państwa zastanawiał się może nad czymś takim: bo
    wymieniane są tu głosy dotyczące wpływu Niedźwiedzia na playlistę, jaki też ten
    wpływ jest? Z jednej strony jest Niedźwiecki kierownikiem muzycznym, więc w
    zasadzie to on z racji funkcji układa playlistę. Z drugiej jednak strony, w
    wywiadach mówi, że nie ma na nic wpływu, albo konkretniej: "Trójka gra to i
    tamto na playliście, a słuchacze nie chcą na to głosować i się temu dziwię".
    Zatem zapytam raz jeszcze - czy utwory na playlistę spadają znikąd? Czy też
    ktoś decyduje o tym, co na tej playliście umieścić? Ja osobiście optuję za tym,
    ze jednak ktoś umieszcza te utwory, ale tak jakby wstydzi się wziąć za to
    odpowiedzialność. No ale niestety pan Marek bardzo niechętnie mówi o swojej
    roli w dorzynaniu Trójki marną playlistą, choć dobrze wiemy, ze to jego i
    niemal tylko jego działanie.
    A teraz: kto odpowiada za granie na playliście nowej Basi Trzetrzelewskiej?
    Pojawiło się jej teraz bardzo dużo z racji nowej płyty... i na pewno nie jest
    to wynik muzycznych fascynacji pana Kostrzewy, a raczej na pewno
    Niedźwieckiego, który za Basię niemal życie by oddał. I ja nie widzę akurat w
    tym nic złego, bo podejrzewam, że żadna inna stacja, oprócz Trójki, nie będzie
    tak Basi promować, o ile w ogóle ktokolwiek zainteresuje się tą nową płytą.
    Widać jednak, że utwory na playliście nie wzięły się znikąd, ale umieścił je
    wyłącznie pan Marek, który za playlistę odpowiada, choć "nie chce".
    Widać też, że wszystko zależy od widzimisię kierownika muzycznego, ale dlaczego
    potrafi pan Marek grać na playliście Basię (co uważam akurat za przejaw dobrego
    gustu, choć akurat za twórczością Trzetrzelewskiej może nie przepadam za
    bardzo), ale też wciska na siłę słuchaczom muzyczny kit i głuchy jest na
    krytykę, dodatkowo wypierając się własnej odpowiedzialności?

    I tylko mam małą prośbę - aby pan Marek oparł się pokusie ogrywania Basi przez
    całe wakacje i dłużej, bo wszystko w nadmiarze bardzo szkodzi.

    --
    Są dwa typy ludzi: ci, co mają naładowaną broń i ci, którzy kopią - ty kopiesz.
  • neandertalski 14.05.04, 11:52
    .. ale naprawdę tak łatwo jesteś w stanie w związku z tym ocenić czyjeś
    dwadzieścia kilka lat pracy i podsumować to wszystko takim jasnym i
    jednoznacznym: "jestem na nie"? Tak łatwo?
  • szef.komisji 14.05.04, 14:02
    neandertalski napisał:

    > .. ale naprawdę tak łatwo jesteś w stanie w związku z tym ocenić czyjeś
    > dwadzieścia kilka lat pracy i podsumować to wszystko takim jasnym i
    > jednoznacznym: "jestem na nie"? Tak łatwo?

    Tak!
    Człowiek pracuje całe życie na swoją opinię i tylko swoimi czynami sprawia, że
    albo ona jest dobra, albo zła. Jeśli jest uczciwy względem siebie i innych to
    nie musi się obawiać, że będzie się mówić o nim tylko źle. Ale jeśli przez
    dwadzieścia lat wytrwale budował tylko fasadę i nie przewidział tego, że ona
    prędzej czy później runie - to trudno. Pan Niedźwiecki jako człowiek stracił
    mój szacunek. Tak to oceniam, przykro mi, zawiodłem się.
    Można popełniać błędy, ale są błędy, które się wybacza łatwo i są błędy, które
    się wybacza trudno lub wcale. Proszę to też mieć na uwadze i spróbować sobie
    odpowiedzieć na pytanie - w którym miejscu kończy się moje przyzwolenie na
    robienie swoim współpracownikom świństw, a słuchaczom wody z mózgu.
    Tolerancja nie oznacza pozwalania na wszystko.

    --
    Każdy rewolwer gra swoją melodię. Najwyższy czas...
  • konrad-m 14.05.04, 14:03
    Przy zachowaniu proporcji: to może wybaczmy Rywinowi? Zrobił przecież tyle
    ładnych filmów, czy jedno "głupstwo" ma to wszystko przekreślić?
    Z całą sympatią, Neandertalski, siedzę sobie z boku i tylko czytam, ale myślę,
    że bronisz przegranej sprawy i to w dodatku wyłącznie sympatią. Twój gust
    przeciwko, niestety, przykrym faktom. Też Niedźwiedzia lubię i nie przestanę go
    lubić, ale w tej dyskusji rację mają obserwator17 i szef.komisji.
    Najlepsze, co można zrobić, to skończyć ten wątek, bo do niczego nie prowadzi.
    Niech sobie zgnije gdzieś w archiwum.
    To Wam wszystkim radzę.

    Konrad
  • Gość: ciocia Hela IP: *.acn.waw.pl 14.05.04, 14:08
    Ja się na przykład na Rywina za nic nie gniewam. Nie wiem, o co ci chodzi.
  • neandertalski 14.05.04, 14:27
    w zasadzie to nawet masz rację :-) Tak na dobrą sprawę patrząc na fakty z
    którymi dyskutować się nie da to w zasadzie on nie zrobił nic, nie wziął ani
    grosza, opowiedział jakąś tam swoją historię, Michnik to nagrał bo wzruszyła go
    ta historia, później wydał w formie drukowanej. Póki co jednak wszystko było za
    pieniądze Agory.
    Natomiast najwięcej kasy podatników poszlo na obrady, transmisje, obserwacje i
    dywagacji komisji która na końcu nie ustaliła w zbiorowym oświadczeniu niczego,
    nie mając zresztą jakiejkolwiek mocy sprawczej. Podsumowując fakty przez ponad
    rok leciał idol w dodatku z jurorami w roli głównej, nie z idolem który
    powiedział że nic nie powie.
    Tyle mówią fakty :-)
  • neandertalski 14.05.04, 14:20
    Jaki Rywin??? Ty to nazywasz proporcjami??? I powtarzanie przez obrażalskiego17
    tego co "wszyscy wiedzą" nazywasz argumentem ostatecznym? Tak dobrze znasz
    realia o których mówisz? Masz rację ten wątek jest bez sensu najmniejszego.
    Znaleźliście w końcu czarnego luda winnego wszystkiemu, gratuluję wiedzy i
    satysfakcji, ja jakoś może za głupi jestem i po prostu nie mogę sobie w głowie
    ułożyć, ze to wszystko jest tak proste i jasne. Mogę więc Wam tylko zazdrościć
    i pogratulować bo to wszystko jest w zasadzie jedynie kwestią wiary.
    Ale coś w tym jest, są ludzie dla których papież jest np autorytetem moralnym,
    dla mnie z kolei jest moralnym obciachem, po prostu się różnimy między sobą i
    niech tak zostanie.
  • un1 14.05.04, 14:58
    neandertalski napisał:

    > (...)Ale coś w tym jest, są ludzie dla których papież jest np autorytetem
    moralnym, dla mnie z kolei jest moralnym obciachem (...).

    Neandertalski, kocham Cię! Co prawda jak dla mnie JŚ OŚ PP JP2 jest obciachem
    głównie intelektualnym ale i tak Cię kocham.
    Sądzę jednak że red. Niedźwiecki winien złożyć dymisję lub być zdymisjonowanym.

  • viking73 14.05.04, 15:01
    Błagam kończcie już!
  • un1 14.05.04, 16:18
    viking73 napisał:

    > Błagam kończcie już!

    Umowa stoi: red. N. ustępuje z kierownictwa i playlisty, my kończymy:-).
  • un1 14.05.04, 16:37
    un1 napisał:

    > viking73 napisał:
    >
    > > Błagam kończcie już!
    >
    > Umowa stoi: red. N. ustępuje z kierownictwa i playlisty, my kończymy:-).

    PS. Jeżeli jednak red. N. odnajdzie się jako nowy dyrektor 3, zaczniemy znów.
  • konrad-m 14.05.04, 19:41
    > Jaki Rywin??? Ty to nazywasz proporcjami???

    Pytałeś, czy coś z teraźniejszości może przekreślić dorobek człowieka. Podałem
    Ci podobny (co do mechanizmu) przykład. Określenie "przy zachowaniu proporcji"
    w języku polskim oznacza, że widzę różnicę między skalą jednego przypadku i
    drugiego i odnoszę się tylko i wyłącznie do zasady. Gdybyś czytał spokojniej
    pewnie byś to zauważył.

    > I powtarzanie przez obrażalskiego17 tego co "wszyscy
    > wiedzą" nazywasz argumentem ostatecznym? Tak dobrze
    > znasz realia o których mówisz? Masz rację ten wątek
    > jest bez sensu najmniejszego. Znaleźliście w końcu
    > czarnego luda winnego wszystkiemu, gratuluję wiedzy
    > i satysfakcji,

    Mógłbym Ciebie zapytać o to samo. O znajomość tych realiów, czy masz
    jakąkolwiek wiedzę na ten temat czy tylko opierasz się na swoim przekonaniu i
    wierze. Bo do zarzutów merytorycznych pod adresem Niedźwiedzia się nie
    odniosłeś ani trochę. Jeśli opierasz się tylko na swojej wierze w niego -
    pozwól i innym robić to samo, choć z innej strony. Zresztą nie mnie pytaj o
    wiedzę - ja tylko zgodziłem się z Twoimi przeciwnikami. Oni mnie przekonali, Ty
    nie. Gdybym zgodził się z Tobą, też pytałbyś mnie o wiedzę? Nie, prawda?

    Nie histeryzuj. Nikt tu nie napisał, że Niedźwiecki jest winny wszystkiemu i
    nie tego przecież dotyczyły zarzuty obserwatora17 i szefa.komisji. Takie
    dramatyczne okrzyki wcale nie pomagają w dyskusji, wręcz przeciwnie: są trochę
    śmieszne.
    I wiesz co? Nawet jeśli mamy inne zdanie na jakiś temat, nie musimy obrażać,
    możemy zachować klasę. Twój greps z "obrażalskim" jest nie w porządku. Już Ci
    wytknął przekręcanie jego słów (moje teraz też nadinterpretujesz, bo o żadnym
    argumencie ostatecznym nie pisałem) - chcesz mu dać nowy argument i pokazać, że
    kiedy nie potrafisz zbić czyichś argumentów - zaczynasz histeryzować i obrażać?
    Fajnie się Ciebie czyta, obaj lubimy Niedźwiedzia jako człowieka radia, więc
    nie rozdzieraj szat, że ktoś śmie mieć inne zdanie, nie histeryzuj i nie stosuj
    tanich chwytów wobec dyskutantów, dobrze? Po co _nam_ to? Niech to sobie robią
    radiowe trolle, a nie my.
    Ja Niedźwiedzia słuchać lubię, słucham i słuchać nie przestanę. To, że w tym
    wypadku zgadzam się z obserwatorem17 i szefem.komisji, że Niedźwiedź jest
    hipokrytą, unikającym odpowiedzialności, niczego nie zmienia. Będę go słuchał
    nadal.

    A papieża w to nie mieszaj. Także dlatego, że takim zestawieniem i swoimi
    sformułowaniami możesz ranić czyjeś uczucia oraz poglądy. Sokro chcesz, żeby
    szanowano Twoje - szanuj innych.

    Konrad
  • Gość: mSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 22:18
    Obciachem to jest mieszanie do takiej dyskusji osoby Jana Pawła II. Jestem
    pewien, że Pan Niedźwiecki powiedziałby to samo, gdyby tutaj zabrał głos w
    dyskusji o Nim samym (w końcu: "nic o nas bez nas"). Polecam wszystkim
    będącym "za" i "przeciw" słuchanie kolejnych notowań LPPT. Przecież muzyka
    łagodzi obyczaje, a tam jej pod dostatkiem. I to tej, którą my sami, słuchacze
    PR3 wybraliśmy.
  • neandertalski 15.05.04, 14:27
    ja go w nic nie mieszam, po prostu na głos przetłumaczyłem sobie, że ludzie po
    prostu mają różne punkty widzenia na różne sprawy i osoby i nic ponadto. A
    papież jest tylko człowiekiem i politykiem przede wszystkim, popełniał
    koszmarne obciachy, w czasie wojny i tuż po niej zachowywał sie jak tchórz
    chowając się gdy zrobiło się gorąco za plecami biskupa krakowskiego a w tym
    czasie ludzie tacy jak Wyszyński lądowali w pierdlu, później popierał
    solidarność a potepiał biedaków w ameryce środkowej dokładnie w tym samym
    czasie i w tej samej sprawie a w naszym kraju jest uważany za świętego za
    życia. Ale jak mówię jednemu się podoba teściowa a drugiemu córka teściowej,
    różnimy się i niech tak zostanie.
  • Gość: mSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 21:37
    Masz szczęście neandertalczyku, że to jest forum radiowe, a nie religijne, bo
    za te słowa o Papieżu zrugałbym Cie nieźle ukazując znaczenie pontyfikatu Jana
    Pawła II dla przełomu wieków i dla wolności również Twojego, niewyparzonego
    języka. Ale ponieważ jest to forum radiowe i tak ja Ty obstaję przy
    Niedźwieckim jako człowieku "na plus", to nie będę wszczynał dyskusji w
    niewłaściwej materii (choć kiedyś toczyła sie tutaj ostra dyskusja nt.
    Owsiaka). A Ty sie trochę pilnuj w słownictwie!
  • neandertalski 17.05.04, 07:27
    ukaż mi proszę to znaczenie bo ja widzę tylko pontyfikat człowieka uwikłanego
    przede wszystkim w zimnowojenne przepychanki, tylko proszę nie rozśmieszaj mnie
    stwierdzeniem, ze to byla wola boska a nie potrzeba chwili, jego wybór. On jest
    kierownikiem Watykanu, obcego państwa które zawsze w historii prowadziło po
    prostu swoją własną politykę i wielkiej naiwności trzeba aby sądzić, ze kościół
    spośród swoich hierarchów wygenerować mógłby człowieka z sercem na dłoni.
    Papież zaś miał czy też ma po prostu dobry marketing, jednak oprócz machania
    rączką z uśmiechem nie zrobił w kościele za wiele, choć mógł dużo, ja mu na
    przykład nie mogę darować, ze nie zrobił dla kobiet niczego i nadal rola
    kobiety w kościele katolickim to rola sprzataczki, kucharki i służącej,
    jedynie.
    A że u nas ludzie czczą go bardziej niż samego boga to moim zdaniem jest po
    prostu smutne.
  • fdj 17.05.04, 11:48
    neandertalski napisał:

    (dużo różnych rzeczy o papieżu napisał. krytycznych)

    Hej, Neandertalski (a może Nicnierozumialski, skoro tak lubisz przekręcać
    czyjeś nicki?), a kto to napisał:

    ".. ale naprawdę tak łatwo jesteś w stanie w związku z tym ocenić czyjeś
    dwadzieścia kilka lat pracy i podsumować to wszystko takim jasnym i
    jednoznacznym: "jestem na nie"? Tak łatwo?"

    Dla ułatwienia podam linka:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=12602290&a=12643494

    (aha, zaraz zapewne padnie koronny argument "obrony", który powali mnie i moją
    ironię na kolana: JPII nie pracuje jak MN "dwadzieścia kilka lat")
  • neandertalski 17.05.04, 12:09
    a gdzie tu niby ta ironia? Ja nie spuściłem wody po papieżu tak zrobiła to
    reszta po Niedźwiedziu, podałem inny przykład różnych przypadków z życia i
    powiedzialem, że każdy z nas różni się w ocenie innych. I tyle. Może za głupi
    jestem by zrozumieć o co Ci chodzi? Jeżeli tak no to przepraszam, ze jestem
    taki głupi.
  • fdj 17.05.04, 12:22
    Proszę.
  • mh2 17.05.04, 14:38
    Widzisz Neandertalski, tu strzeliłeś sobie w stopę. Upierasz się przy
    twierdzeniu, że nikt nie ma moralnego prawa krytykować Niedźwiedzia, a teraz nie
    uznajesz racji innych dyskutantów, że nie należy krytykować Papieża. Ot,
    przykład typowej mentalności Kalego.
  • konrad-m 15.05.04, 22:36
    Wiesz co? Jak Cię lubię (a może "lubiłem"), tak zaczynam rozumieć obserwatora17,
    że robi mu się niedobrze.
    Wściekasz się, bo ktoś nazwał Niedźwiedzia hipokrytą, histeryzujesz i obrażasz
    ludzi o innym zdaniu, a sam zaczynasz zachowywać się po prostu nieprzywoicie (co
    najmniej), pisząc takie rzeczy. Niedźwiedzia nie wolno ludziom nazwać hipokrytą,
    za to, że robi to, co robi i to, co mówi, ale Tobie wolno papieża nazwać
    tchórzem, za to co wg Ciebie robił bądź nie w czasie wojny i za stalinizmu???
    Pisałem już, że samo zestawienie tych ludzi jest nie miejscu. Teraz mogę jeszcze
    (bo nie chcę być niekulturalny) zacytować Ciebie "Tak dobrze znasz realia o
    których mówisz?", "tak łatwo Ci przychodzi oceniać?"
    Posunąłeś się zdecydowanie za daleko! Nie spodziewałem się takiego... nawet nie
    wiem, jak to nazwać.

    I Ty chcesz kogokolwiek pouczać? Ty chcesz mówić komukolwiek o "pluciu" i
    "obiektywizmie", wypowiadać się o jakichkolwiek wyborach czy zasadach??

    Konrad
  • obserwator17 16.05.04, 01:02
    O tym pisałem, kiedy twierdziłem, że Neandertalski nie jest w stanie zrozumieć o
    co mi chodzi. Daj sobie spokój, nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni. Skoro mu
    przeszkadzali krytycy Niedźwieckiego, a nie przeszkadzała ciocia Hela, to pewnie
    i teraz tobie się oberwie. Odpuść sobie, ja nawet nie skomentowałem tego postu
    (chociaż korciło - przyznam), bo to jak gadanie do obrazu. Tobie jeszcze się
    oberwie za to, że się ze mna zgadzałeś.
    Ale to podobno ja sobie laczki zapluwam... Śmieszne by to było, gdyby nie było
    takie żałosne.
  • neandertalski 17.05.04, 07:34
    jasne, w kwestii obiektywizmu też jesteś przecież wyrocznią.
    buziaczki
  • neandertalski 17.05.04, 07:32
    gdybyś mnie czytał uważnie to byś zrozumiał, powiedziałem co ja uważam, tak
    samo jak Wy mówicie to co Wy uważacie, sami twierdzicie, ze każdy może mieć
    swoje zdanie, za to w końcu sobie przetłumaczylem, nie narzucam nikomu mojego
    punktu widzenia. twierdzę po prostu, że każdy kij ma co najmniej dwa końce i
    nie wiem dlaczego ktoś kto mówiąc o papieżu nie leżąc na kolanach i nie
    rozplywając się w zachwytach nad jego osobą musi od razu być ziejącym
    nienawiścią smokiem? Nikt nie jest bez wad i nikt nie jest bogiem.
  • konrad-m 17.05.04, 10:32
    Poglądy poglądami, ale odrobinę przywoitości trzeba mieć. Obrażanie innych za
    to, że nazwali Niedźwiedzia hipokrytą, za to, co robi i mówi (jeśli kierownik
    redakcji muzycznej udaje, że nie ma wpływu na repertuar muzyczny stacji i
    ramówkę, to wybacz...), histeryczne okrzyki: "Tak łatwo ci oceniać? Tak dobrze
    znasz realia, o których mowisz???" - a z drugiej strony nazwanie papieża
    TCHÓRZEM za jego postępowanie w czasach wojny i stalinizmu, o którym to
    postępowaniu, a przede wszystkim o realiach nie masz zielonego pojęcia.
    Usiłujesz się w dodatku wykręcić, wekslując rozmowę na rolę kobiet w kościele,
    marketing itd.
    To dla Ciebie to samo? Nie widzisz żadnej różnicy? Czepiłeś się obserwatora17 i
    szefa.komisji, piszesz o jadzie, o pluciu, ale Ty jesteś teraz w porządku i nie
    widzisz problemu?
    Mój stosunek do papieża nie ma tu nic do rzeczy. Nie znasz tego stosunku, więc
    nie powinieneś wyrokować, czy leżę przed nim na kolanach, ale wyjaśnię, że nie
    leżę - jestem dość "letnim" katolikiem i uwag do pontyfiktau Jana Pawła II mam
    sporo. Ale do glowy by mi nie przyszło, żeby pisac o nim "tchórz", odnosić to do
    lat wojny i porównywać z tym, co teraz robi Niedźwiedź.
    Obawiam się, że prędzej Tobie można by przypisać leżenie plackiem przed
    Niedźwiedziem ("On" z wielkiej litery, pisanie, że jest "wielką wrażliwą
    postacią i osobowością"). Twoje prawo, oczywiście. Ale tym bardziej nie na
    miejscu w Twoich ustach jest słowo "tchórz"w odniesieniu do papieża, zwłaszcza
    jeśli chodzi o czasy wojny i stalinizmu. To po prostu niebo a ziemia. Tym
    bardziej dziwnie brzmią w Twoich ustach zarzuty o "plucie jadem" i temu podobne
    wobec któregokolwiek z dyskutantów.
    Myślałem, że w piątek i sobotę po prostu Cię poniosło, że może się zastanowisz,
    przemyślisz, znajdziesz sposób na wycofanie się z tego jednego fragmentu. Widzę
    jednak, że brniesz dalej.
    Miałem Cię za rozsądnego człowieka, za człowieka, który broni Niedźwiedzia
    między innymi w imię przyzwoitości. Widzę jednak, że to po prostu zaślepienie.
    Dla Ciebie Niedźwiedź jest teraz wielki i wrażliwy, papież w czasie wojny i w
    latach staliznizmu był tchórzem. Tym razem nie liczą się dla Ciebie realia,
    zdrowy rozsądek, proporcje, nie widzisz nawet niestosowności takiego
    zestawienia. Swoje zdanie zdanie uważasz za uprawnione - zdanie innych określasz
    mianem "plucia żółcią". Przepraszam, ale ja tego nie potrafię pojąć.

    Oczywiście, masz prawo głosić swoje zdanie. O to nie mam pretensji. Mogę ja,
    możesz Ty, może każdy.
    Przykro mi tylko, że tak bardzo pomyliłem się co do Ciebie.

    Konrad
  • neandertalski 17.05.04, 11:00
    posluchaj, nie pluję jadem tylko podaję przykład jak ludzie w różnych
    sytuacjach się zachowują. A jak inaczej nazwać sytuację gdy w Warszawie wybucha
    powstanie z jednej strony a z drugiej strony w Krakowie inteligencja chowa się
    po kątach, bo Niemcy próbują wyłapać ich by nie doszło do tego samego.
    Oczywiście koniec końców dzięki temu krakowska inteligencja uchowała się i
    pozostały tradycje, zaś pokolenie ze stolicy, wiadomo. Tylko, ze w obliczu
    zagrożenia uczieczka jest właśnie tchórzostwem, podobnie jak tchórzem był też
    Niedźwiedź, słowo tchórz ani slowo strach nie jest potwarzą, przynajmniej dla
    mnie, podobno tylko głupi się nie boi. Papież też w swoim życiu stchórzył, bo
    był i jest człowiekiem, jeżeli tak się boisz tego słowa to jak to nazwał byś
    inaczej? Planowanym odwrotem na z góry opatrzone pozycje? A podaję ten przykład
    dlatego, ze u nas przyjęło się też często mętnie wspominać o papieżu i o jego
    działalności w podziemiu. A on tylko ze znajomymi czytywał po domach różne
    książki zakazane na głos, taka była ta jego walka. Nie każdy jest bohaterem z
    urodzenia, mało tego nawet w okopach mało kto rzucał się do walki ze śpiewem na
    ustach, częsciej ruszał rąbiąc w portki ze strachu, bo to są ludzkie cechu.
    Nie chce mi się tu przytaczać tych tzw merytorycznych argumentów w obronie
    Niedźwiedzia, jak ktoś tu zauważył byly one w innych wątkach przytaczane wiele
    razy, nie ma sensu ta cała dyskusja, chcesz poczytać, odgrzeb stare wątki.
    I powiedz mi proszę na czym tu niby polegała moja nienawiść i plucie jadem? Na
    tym, ze podałem przykład tego, ze nawet wielkie autorytety moralne mają pewne
    wstydliwe wspomnienia? To dla Ciebie świadczy o nienawiści i jadzie?
    Papież popełniał wiele innych błędów, dlatego dla mnie nie jest on autorytetem,
    nie każę jednak nikomu tak samo uważać, powiedziałem, ze różnimy się Ty jednak
    nie podejmujesz dyskusji na ten temat tylko robisz ze mnie potwora i chcesz mi
    powiedzieć, ze nie mam prawa tak myśleć.
    Taki to już nasz polski obiektywny subiektywizm. Ale rozumiem Cię, ja też
    jestem taki, tylko że sie tego nie wypieram tak dramatycznie jak Ty.
  • konrad-m 17.05.04, 13:21
    > powiedz mi proszę na czym tu niby polegała
    > moja nienawiść i plucie jadem?
    Nie napisałem, że "plujesz jadem". Napisałem, że takie zarzuty brzmią dziwnie w
    Twoich ustach. Nadinterpretujesz moje słowa. Nie rozumiem, czemu.

    Porównałeś papieża z Niedźwieckim, nazywałeś obu tchórzami, porównałeś czasy
    wojny z dzisiejszym radiem, ówczesne zachowania z dzisiejszymi, groźbę utraty
    życia z groźbą... Czego właściwie? Utraty czasu antenowego? Bo na pewno nie
    utraty pracy. Nawet jeśli z utratą pracy w Trójce - porównanie jest... Cisną mi
    się na usta różne słowa.
    Porównywanie sytuacji najpopularniejszego prezentera radiowego w 2004 roku, w
    wolnej i demokratycznej Rzeczpospolitej z sytuacją inteligencji, która przed
    Niemcami "chowała się po kątach" to także coś przerażającego. Dlatego, że ci,
    którzy wtedy nie schowali się - trafiali do więzień, obozów koncentracyjnych,
    GINĘLI! Niefrasobliwe zestawienie tego z dzisiejszym zachowaniem kogokolwiek,
    zwłaszcza gwiazdy radia, jest po prostu horrendalnym świństwem wobec tamtych
    ludzi!!! Przykro mi, że tego nie rozumiesz.
    Przekroczyłeś wszelkie granice przyzwoitego zachowania. Nawet najbardziej gorące
    spory nie usprawiedliwiają wszystkiego.
    Do tej pory zgadzałem się z obserwatorem17 tylko w sprawie merytorycznych
    zarzutów wobec Niedźwiedzia. Teraz zgadzam się z nim w całości - naprawdę można
    poczuć obrzydzenie, kiedy czyta się takie rzeczy.

    Żałuję, że Niedźwiedź ma takich obrońców. Niedźwiedzia słucham i będę słuchał,
    ale jeśli tacy są jego zwolennicy, to nie chcę być z nimi kojarzony i nie chcę
    się z nimi stykać.
    Kiedy tu trafiłem pierwszy raz, podobała mi się atmosfera zaangażowania,
    poczucie humoru i klasa piszących. Podobały mi się argumenty obu stron, ponieważ
    były złośliwe, ale dowcipne i niezmiernie rzadko przekraczały granice dobrego
    wychowania. Teraz widzę, jak wiele zmieniło się od tamtych czasów. Żałuję, że
    nie odszedłem śladem tych, którzy dyskusję o Trójce zaczynali na forum radiowym.
    Mam nadzieję, że nie widzą, w co się zamieniła.
    Żałuję, że czytałem ten wątek, że się tu odezwałem. Zostaje mi tylko niesmak.

    To mój ostatni wpis w tym wątku i ostatnia wizyta na tym forum.


    Konrad
  • un1 17.05.04, 13:35
    konrad-m napisał:
    > (...)To mój ostatni wpis w tym wątku i ostatnia wizyta na tym forum.
    > Konrad

    Zostań. Trzeba nam Twojej pryncypialności i miary proporcji. Poważnie.
  • neandertalski 17.05.04, 13:50
    posłuchaj to forum już dawno zdechło i nic mądrego nikt tu nie pisze od
    miesięcy, ja też tu wchodzę bardzo rzadko zresztą, bo i nie ma tu już o czym
    gadać. Teraz włączyłem się do całej dyskusji bo się włączyłem, nie będę udawał,
    że się nie włączyłem, choć uważam ją za głupią, jak mówiłem wszystko co miało
    być powiedziane na temat PRIII było powiedziane dawno i wiele razy, dlatego nic
    mądrzejszego nikt tu już nie wymyśli, tym bardziej, ze i tak nie ma to na nic
    wpływu. Został tylko magiel w którym co jakiś czas kogoś rajcuje, ze na kogoś
    popluje.
    Co do zestawiania dwóch postaci, wybacz nie będę się powtarzał po raz któryś
    tam bo Ty i tak wiesz lepiej co miałem na myśli. Ja Ci tylko powtarzam, ze
    rozmawiamy o ludziach i ludzkich zachowaniach, niezależnych od tego kogo one
    dotyczą i jakich okoliczności. W końcu okoliczności są wytworem ludzkich
    właśnie czynów a nie boskich i nie widzę powodów dla których pewnych ludzi
    należałoby wyłączać poza nawias.
  • obserwator17 17.05.04, 13:53
    Konradzie, pewnie tego nie przeczytasz, ale dziękuję Ci za ten wpis.
    Jeśli w jakiś sposób przyczyniłem się do Twojej decyzji o odejściu -
    przepraszam. Nie chciałem tego w najmniejszym stopniu.
  • neandertalski 17.05.04, 13:58
    no nie Wy chyba sobie jaja robicie???? Weźcie sobie jeszcze świeczki zapalcie
    żałobne. Wiem ucieszycie się ale ja wymiękłem, to był błąd że tu zajrzałem,
    obserwatorze, już Cię nie kocham, przepraszam wszystkich za moje odmienne
    zdanie. Żegnam.
  • obserwator17 17.05.04, 14:23
    Chciałem się tylko przywoicie zachować w stosunku do przyzwoitego człowieka.
    Tylko tyle. Nawet na twoje ostatnie posty do mnie nie odpowiedziałem, bo
    uznałem, że starczy głupich pyskówek. Nie mogłeś teraz odpuścić? Musiałeś?
  • to.ya 17.05.04, 14:37
    Kochani,
    Przepraszam Was, że się wtrącę ale:
    Znacie się zapewne od bardzo dawna. Zapewne też ceniliście w sobie wiele
    rzeczy, bo i z wieloma się zgadzaliście będąc po jednej stronie "barykady".
    Jest i tak wystarczająco dużo zła, zawiści, mniejszych bądź większych wojen:
    czy i Wy musicie ze sobą "walczyć"?
    Przestańcie. Proszę...

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • neandertalski 22.05.04, 17:31
    czytanie ze zrozumieniem też nie jest Twoją mocną stroną? Dziwne tylko, że w
    wypadku konrada nie ukłuło Twego poczucia sprawiedliwości porównanie do Rywina.
    Natomiast porównanie z kim innym strasznie było oburzające.
    W pojedynku na linki, moje na wierzchu, szukaj dalej :-)))
  • Gość: Lesiek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.04, 07:26
    Nie chce mi się ponownie włączać do dyskusji, bo rozmawialiśmy o tym setki
    razy, a moje stanowisko się nie zmieniło, ale może jednak warto je zaznaczyć.
    Mnie ani ziębi, ani grzeje, że Rywin chodził do Agory i załatwiał ustawę.
    Natomiast bardzo mnie zabolało to, że mój radiowy idol żartował sobie
    publicznie ze swoich kolegów kiedyś współtworzących z nim Program Trzeci, a
    teraz wyrzucanych jako nie pasujących do Trujki. Wszystko jestem w stanie
    zrozumieć i usprawiedliwić, tego nie. Rozumiem, że MN nie jest Księciem
    Niezłomnym i nigdy nim nie był, nie nadaje się do tego, nie każdy może być. Ale
    kpiny ze słabszych i biedniejszych kolegów jednak przekroczyły pewne granice.





  • Gość: jago IP: 195.117.50.* 15.05.04, 11:37
    Kierowniku, byś się wstydził!
    Nie wymyśliłeś żadnej swojej audycji- wszystkie ci dano.
    I LISTĘ PRZEBOJÓW i kopię RADIOMANA, czyli MARKOMANIĘ - ile lat można w kółko
    robić to samo?

    Taki rozpoznawalny, a nie przekłada się to na słuchalność radia.

    Byłego dyrektora, Kaczkowskiego, kolegę pogonił z sobotniego popołudnia
    i nawet mu powieka nie drgnęła. Sam przejął pasmo.

    Taki biedny i świetny ten kierownik.
    I sam wybiera te wstrętne piosenki. Na playlistę wkłada, a na liste sie brzydzi.
    W głowie smutne radio, w sercu starczy uwiąd i miłość do Eagles.

    Kierowniku, kierowniku.....
  • Gość: nan IP: *.acn.waw.pl 15.05.04, 14:41
    Gromadka frustratów wylewa swe żale...Myślicie że Marek Niedźwiecki przejmuje
    się takimi bzdetami? Jesteście żałośni...Szkoda waszego czasu na ciągłe bicie
    piany.
  • obserwator17 15.05.04, 20:39
    > Myślicie że Marek Niedźwiecki przejmuje
    > się takimi bzdetami?

    Doskonale wiemy, że się tym nie przejmuje. Aż za doskonale.

    > Jesteście żałośni...Szkoda waszego czasu na
    > ciągłe bicie piany.

    Ale ciągle to czytasz, co? Ciągle ci to przeszkadza?
    Może jednak nie szkoda?
  • Gość: Lesiek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.04, 22:20
    > > Myślicie że Marek Niedźwiecki przejmuje
    > > się takimi bzdetami?
    >
    > Doskonale wiemy, że się tym nie przejmuje. Aż za doskonale.

    E tam. Nie pamiętacie różnych wywiadów z 2002 roku, w których MN żalił się, jak
    boi się otwierać e-maile, bo przeważnie czają się w nich żale od słuchaczy?
  • obserwator17 16.05.04, 01:07
    Gość portalu: Lesiek napisał(a):

    > > > Myślicie że Marek Niedźwiecki przejmuje
    > > > się takimi bzdetami?
    > > Doskonale wiemy, że się tym nie przejmuje. Aż za doskonale.
    > E tam. Nie pamiętacie różnych wywiadów z 2002 roku, w których MN żalił
    > się, jak boi się otwierać e-maile, bo przeważnie czają się w nich
    > żale od słuchaczy?

    No to się rzeczywiście przejął. Jeśli w ogóle je czytał, to potem pewnie
    przestał je w ogóle otwierać i tyle. Bo mówi i robi wciąż to samo. Jakoś nie
    widać, żeby zrobiły na nim jakiekolwiek wrażenie. Ja napisałem do niego tylko
    raz, ze spokojnym pytaniem czy pamięta jak obiecywał, że będzie miał tylko
    Markomanię i Listę i co on na to. Dokładnie tyle było w tym e-mailu. Niestety,
    nie doczekałem się odpowiedzi.
  • neandertalski 17.05.04, 08:20
    to już przynajmniej wiem kiedy zostałeś obrażalskim. Ale sluchaj może jednak Ci
    odpisał? Może te pornole to z domeny radio.com.pl wystrzelono? Nie sprawdzałeś?
    Po takich draniach to się można wszystkiego spodziewać...
    buziaczki
  • Gość: Lesiek IP: 80.51.231.* 17.05.04, 10:38
    Jeśli to rzeczywiście Ty pisałeś, neandertalski, bo nie chcę mi się w to
    wierzyć, to powiem tylko - kiepskie żarty.

    Jeżeli Ty nie masz z Niedźwiedziem problemu, to Twoja sprawa. Ja osobiście mam.
    I nie mam ochoty, żebyś kwitował mnie określeniem "obrażalski".

    PS. Wiem, że w kręgach bliskich współpracowników MN się protestantów nienawidzi
    wręcz (przynajmniej tak było owej gorącej wiosny 2002). Ktoś im wyprał mózgi.
    Kto?

  • neandertalski 17.05.04, 11:11
    Leśku to pisałem ja i żeby nie było wątpliwości, nie jestem żadnym znajomym ani
    królikiem z kręgów Pana Marka, mieszkam na głębokiej prowincji naszego mlekiem
    i miodem płynącego mocarstwa i w dodatku nawet nie mam teraz radia którego
    chciałbym posłuchać.
    A z obrażalskim17 mam prywatne porachunki i on dobrze wie jakie, wytykał mi po
    prostu kiedyś pewne przeprosiny, raz w życiu napisałem wtedy do niego maila w
    którym mu wyjaśniłem jaka jest miedzy nami różnica. Dlatego jestem teraz na
    niego cięty i nie spocznę póki moja tępa szabla go nie usiecze;) To jest sprawa
    tylko między nim i mną i nie ma to nic wspólnego z Panem Markiem. Ten wątek i
    tak jest beznadziejny, dlatego pozwalam sobie na prywatę.
    mazeł taw
  • fdj 17.05.04, 11:57
    neandertalski napisał:

    > Dlatego jestem teraz na
    > niego cięty i nie spocznę póki moja tępa szabla go nie usiecze;) To jest
    > sprawa tylko między nim i mną i nie ma to nic wspólnego z Panem Markiem.
    > Ten wątek i tak jest beznadziejny, dlatego pozwalam sobie na prywatę.

    To nie spoczniesz, bo mu nie dajesz rady. Niestety (a tak, niestety - bo ja MN
    też i nadal lubię, ale pewnych rzeczy rzeczywiście nie sposób nie pamiętać),
    racja jest po stronie o17.
    A wątek dotyczył MN i bądż łaskaw nawet oceniając go jako "beznadziejny" nie
    zaśmiecać. Może inni forumowicze mają inne zdanie i nie chcą bezsensownych i
    beznadziejnych osobistych wycieczek i potyczek forumowiczów, które utrudniają
    dyskusję.
    Załatwiaj sobie prywatne porachunki inaczej. Możesz się np. z nim umówić o
    świcie w Lasku Bulońskim, na szable lub bandolety. O ile starczy odwagi...
  • neandertalski 17.05.04, 12:11
    masz rację, przepraszam za moje zachowanie, Twój wpis tak wzbogacił ten wątek,
    ze po prostu ze wstydu splonąłem...
  • fdj 17.05.04, 12:23
    neandertalski napisał:

    > przepraszam za moje zachowanie

    Proszę.
  • obserwator17 17.05.04, 12:19
    jakbym czytał ciocię Helę. Niemal słowo w słowo.

    zieeeeeeeew
  • Gość: ooo0ooo IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.05.04, 21:02
    Gość portalu: nan napisał(a):

    > ...Myślicie że Marek Niedźwiecki przejmuje się takimi bzdetami?

    Oj przejmuje, przejmuje. Twój wpis, nianiu, świadczy o tym.
    Bez pozdrowień.
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 16.05.04, 01:59
    jesli już mówimy o narkotykach. w każdym razie się uzależnił co nie jest dobre
    o tyle ze zaciemnia zdolność do racjonalnego rozumowania.

    MarekN
    "Czy gust Polaków przez ostatnie dwadzieścia lat się popsuł?

    Trochę boję się takich stwierdzeń, bo niby kto ja jestem? Ale myślę, że tak –
    popsuł się, choć zawsze obok rzeczy fantastycznych pojawiały się nagrania
    niedobre. [..] Kiedyś w muzyce było italo disco, potem disco polo, a teraz jest
    polski rap – po prostu dramat! Panienki śpiewają chórki, a faceci niewyraźnym,
    specjalnie zniekształconym głosem, w dodatku sepleniąc, coś tam paplają pod
    nosem. Dla mnie to jest nie do zaakceptowania. [...]"

    Odpowiem: gust zawsze byl taki jaki jest. Tyle ze osoby ktore sluchaly
    discopolo przerzuciły sie na tandetny dance [bo tak discopolo ewoluowało] a
    dresiarze przerzucili sie na hiphop. Tez tandetny, w ktorym im wiecej pada
    k...rew i ch...jow tym lepiej. Znaczy sie ze "jest radykalny i gleboko
    penetruje nizniny spoleczne i odpowiada na wspolczesne problemy".

    Tyle ze Trojka nie lubila hiphopu nigdy. Zadnego. Wszystko wrzucali do jednego
    worka. Hiphop nie narodził sie z dnia na dzien, trwa w muzycznym swiecie od
    wielu lat, tyle ze to co jest teraz uznane za hiphop jest miałkie,
    przesłodzone. Swoja droga - sitwa jaka byla w Trojce tyle lat nie dopusciła na
    antenę ludzi którzy na nowych trendach w muzyce sie znali. Wlasne teraz na MTV
    leci 50cent ktorego pewnie teraz Trojka gra. Szkoda tylko ze Trojka nie grala
    np niezyjacego juz 2Paca ktoremu taki 50Cent to piet nie dorasta...

    Problemem Trojki od konca lat 80 byl Wielki Poślizg. Poslizg w reagowaniu na
    nowe ciakwe zjawiska w muzyce. Po prostu ludzie z Trojki przekonani o swojej
    nieomylności w stylu "to co puszczamy jest cacy i super, to czego nie puszczamy
    jest beznadziejne". Po czym okazywalo sie ze to co jest "beznadziejne" po 3-4
    latach Trojka i tak grała kiedy zespol/grupa/wokalista wydali juz 3-4 plytę po
    1-2 ktore były niezle zeby nie powiedziec najlepsze. Ide o zakład ze Trojka za
    3-4 lata bedzie grac Britney Spears [o ile ta bedzie nagrywac to co teraz albo
    jeszcze lepiej]. Za 4-5 lat Britka bedzie sie ostro wspinac na LP3. Podam inny
    przyklad - jakies 2 lata temu Trojka wydala sygnowane swoim znakiem plytke
    pt "Pod dachami Paryża" lub cos w tym stylu obowiazkowo z wieżą Eifla i
    francuska flaga. Na przedostatnim miejscu na tej plycie znalazł sie uwtor z
    konca lat 80 Desireless "Voiage, voiage" [w 87/88 byl wielkim hitem w Europie,
    w Polsce tez]. Spry jest to chamskie o tyle ze kiedy ten utowr byl grany w
    stacjach i w TV Trojka nie grala jego NIGDY. Wtedy nie grali bo utwór byl "be"
    to skad nagle okazalo sie ze po 10 latach jest "cacy" i ze mozna go zamiescic
    na plytce? Nie ma w tym hipokryzji?

    Takich przykladow jest mnostwo - Jamiroquai, Massive Attack, Prodigy, Reni
    Jusis, Radiohead, Blur, Morcheba, Moloko, Oasis, Air, Limp Bizkit, Robbie
    Wiliams, nawet Kylie Minogue hehehe. Trojka przeswiadczona o swojej
    nieomylnosci uznala ze caly ten "chlam" nie jest warty grania czyli techno,
    grunge, rave, house, acid jazz, funk, soul, hiphop, rap i wszystkie
    odmiany/kompilacje wymienionych gatunków. Efekt jest taki ze przeslała niemal
    cale lata 90 a grane bylo wszystko to na czym teraz zerują stacje radiowe
    pt "tylko złote przeboje" czyli "puszczamy wyłącznie wszystko to co znamy". Jak
    ktos chcial sie dowiedziec co aktualnie dzieje sie w muzyce - musial trzymac
    sie z dala do PRIII. Czasem Kaczkowski błysnął w swojej audycji
    jakim "badziewiem" w rodzaju Basement Jaxx, MassiveAttack, Radiohead czy inny
    AIR ale skutowało to na forach albo protestami albo krzywieniem sie, ze
    puszzcza "popluczyny" po innych "wielkich" tego swiata. Sory ale jak w '99
    uslyszalem przypadkowo u niego w audycji Robbiego Wilimasa "Strong" i
    MassiveAttack "Teardrops" to z wrazanie zaczalem krecic galka czy sie nie
    przeslyszalem hehehe

    Efekt byl taki ze Trojka i jej słuchacze coraz bardziej sie "konserwowali" a
    dodatkowo od wielu wielu lat Trojka przestała juz byc wyrocznia w sprawach
    muzyki. Te paleczke przejelo... MTV/VIVA. Sory ale tak uwazam. Smutne ze radio
    [nie tylko Trojka] zamiast upubliczniac nowe zjawiska muzyczne [zwane z
    obrzydzieniem "komercją"] nastawilo się wyłącznie na role odtwórczą. Jedyną
    stacja ktora jako tako kreowała lub probowała to robic [z udanym skutkiem] byla
    ś.p. Radiostacja za czasów Pawła Sity. O ile Trojka ciagle byla przeswiadczona
    o swojej wielkosci [i nadal jest] o tyle taka Zetka pieprząc "tylko wielkie
    przeboje" nawet sie z tym nie kryje ze jest odtwórcza. No bo "wielkie przeboje"
    ktos kiedys musial wylansowac, prawda?

    MarekN nie lubi hiphopu. Trudno, jego sprawa. Ja tez nie lubie calego tego
    lansowanego przez niego "kalifornijskiego rocka" i caly ten amerykanski pop lat
    70 i 80. odnosze zreszta wrazanie, ze aby MarekN przestal lansowac jakis zespol
    to ten zespol musi albo wymrzec albo sie rozwiazac. Pamietam jak z uporem
    godnym lepszej sprawy ciagle lansowal zespol MrMister [2 slynne utory
    to "Broken Wings" i "Kyrie" - oba z 86 roku]. 1 plyta byla wielkim sukcesem w
    USA [wtedy tez USA bylo wielka wyrocznia w sprawach muzyki], choc mialem ja i
    uznaje po latach ze tylko 2-3 utwory byly niezle reszta byla srednia. Zespol
    wydal chyba z 2-3 plyty ktore oczywiscie MarekN lansowal w PR3. Bez skutku
    zreszta. "Broken Wings" nie bardzo zaistnial w LP3 ale widzialem ze MarekN
    teraz z uporem maniaka wsadzał go w ListePrzebojowWszechczasow na MTVClassic.
    Czasem udaje sie cos wylansowac jak Beverly Craven "Promise Me" a czasami nie.
    Z Basia sie udalo ale widze ze Basia Trzetrzelewska nadal nagrywa po ponoc w
    plujliscie jest. Niezniszczalna zreszta. A ze czasami na liste wpada cos poza
    uporczywym lansowaniem? No tak bywa... Taki Evanesence czy taką Dido to ja znam
    nie z Trojki ale z MTV. Dido nawet wczesniej z plyt Faithless. Graja techniawke
    od 1995 wiec pewnie nie byli puszczani w Trojce bo po co? Wiec faktycznie
    wystarcza 2-3 razy "Bring me the life" puscic w radiu zeby ludziska zaglosowaly
    jak oszalałe.

    Kilka cytatów:
    MarekN
    "Nie sądzę natomiast, by z tego całego zestawu hiphopowców ktoś przetrwał–
    chyba że się rozwinie i zmieni".

    Myli sie pan Panie Marek. Chyba ze Kaliber44 nagra duet z Basia Trzetrzelewska
    wtedy Pan pusci w swojej audycji hehe Swoja droga najciekawsze dokonania
    polskiego HH juz sie dokonały [np. Molesta, Grammatik, Fisz, Paktofonika,
    Kaliber44]. Tylko kto to w Mysliwieckiej zauwazył?


    "Czy gust Polaków przez ostatnie dwadzieścia lat się popsuł?
    MarekN: Trochę boję się takich stwierdzeń, bo niby kto ja jestem?"

    jesu... to ciagle sie krygowanie, jakas dziwnie ukrywana skromność. Usiluje
    zrozumiec o co tu chodzi, ale uwazam ze z biegiem lat ta skromnosc przeradza
    sie przepraszam za wyrazenie "pizdusiowatość".

    MarekN
    "W latach 80. Program III właściwie dyktował, jak ma wyglądać polska muzyka.
    Gdy na początku lat 90. weszły dwie stacje komercyjne, publiczne radio trochę
    zaspało. Wszyscy myśleli, że konkurencja wypali się w ciągu roku czy dwóch i
    będzie po wszystkim. A wtedy trzeba było traktować ich jak partnerów – wówczas,
    być może, wszystko poszłoby w innym kierunku."

    Doceniam szczerość i porządne walnięcie się w klate. Szkoda ze o kilkanascie
    lat za późno. Tyle ze to Trójka sie wypaliła. Niestety.


    MarekN
    "Dziś radia komercyjne wygrywają tym, że grają rzeczy lekkie, łatwe i
    przyjemne, albo tylko wielkie przeboje. Na szczęście ktoś te wielkie przeboje
    musi wcześniej wylansować – i to my jesteśmy od tego."

    Oj! no naprawde, nie wierzę!!! a jaki to "przebój" Trojka wylansowala w ciagu
    ostatnich paru lat? Jesli jest nim Archive "Again" ktory jest swietnym
    kawałkiem ale sory - przebojem nie jest. W dodatku stał sie zakładnikiem walki
    miedzy Trójkowiczami a redakcja PR3 i kierownictwo Trojki na pewno nie mac
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:03
    MarekN
    "Dziś radia komercyjne wygrywają tym, że grają rzeczy lekkie, łatwe i
    przyjemne, albo tylko wielkie przeboje. Na szczęście ktoś te wielkie przeboje
    musi wcześniej wylansować – i to my jesteśmy od tego."

    Oj! no naprawde, nie wierzę!!! a jaki to "przebój" Trojka wylansowala w ciagu
    ostatnich paru lat? Jesli jest nim Archive "Again" ktory jest swietnym
    kawałkiem ale sory - przebojem nie jest. W dodatku stał sie zakładnikiem walki
    miedzy Trójkowiczami a redakcja PR3 i kierownictwo Trojki na pewno nie maczało
    paluchów w ich sukcesie. MarekN ciagle sie powołuje na wylansowane przeboje.
    Sory ale jesli jest to "Autobiografia" Perfektu czy inne tzw złote przeboje to
    owszem Trojka je "wylansowała" albo to na litość boską było 15-20 lat temu.
    Tyle ze to były utwory ktore nie mogly nie stać się przebojami. A to Trojka
    lansuje no to sorki ale wszystko to a nawet duzo duzo wiecej uslyszalem w MTV.

    MarekN
    "A czy w latach 80. było wygodniej? Było! Dla młodzieży grała tylko Trójka,
    która uprawiała przymusową edukację muzyczną. Siedziało w niej trzech czy
    czterech prezenterów, z których każdy musiał sam kupować płyty, bo nikt ich do
    radia nie przysyłał. Ja kupowałem płyty, po czym prezentowałem je na antenie.
    Nie kupowałem tych, których nie lubiłem, więc tego na antenie nie było."

    No wlasnie. Nie bylo RunDMC, CypressHill, 2Paca czy Prodigy. Za to była Basia,
    Beverly Craven albo "rock kalifornijski". Ale dziekujemy za szczerośc. Tyle ze
    odnosze wrazenie ze z biegiem lat - CypressHill czy Prodigy zostanie w
    swiadomosci a Basia czy "rock kalifornisjki" przepadnie w odmętach massmediów.

    Ostatni mój komantarz odnośnie "zaciągnięcia wołami do TVP czy do MTV" - to
    jest jakas "skromność" w którą po prostu nie wierzę.

    MarekN
    "[...] Podchodziłem Ninę Terentiew ze trzy razy, żeby wreszcie pozwoliła mi
    skończyć z tym. Ja po prostu nie jestem facetem telewizyjnym.

    Powtarza Pan to w wywiadach, a jednak propozycję z MTV Classic przyjął. I co
    tydzień prowadzi Listę Przebojów Wszech Czasów.

    A to jest takie spełnienie marzenia z wczesnej młodości: praca w MTV. To była
    dla mnie kultowa stacja, wychowałem się na programach Raya Cokes’a."

    Od Raya Cocksa dzieli Pana przepasc panie Marek. Jesli MTV bylo dla
    Pana "kultową" stacją to jakośc szczerze nie widzę nic z tej "kultowości" w
    Pana audycjach. Np. dlaczego w Liscie Przebojów Wszechczasów puszcza Pan jakąś
    kupę w stylu Willson Philips czy Foreigner ktore do niej sie nie kwalifikuja a
    unika Pan takich ewidentnych przebojów jak np. SNAP "Rythm is a
    dancer", "Poison" albo "Firestarter" Prodigy albo "Justify and ancient" KLF
    albo "Pump up the volume" M.A.R.S. albo "Groovie in the heart" DeeLite? Moze
    fajnie by było aby raz na jakiś LPW na MTVClassic poprowadzil ktos inny? Ktos
    kto lubi tzw "chłam" skoro pan nie lubi?

    pzdr i zycze sukcesów mimo wszystko
    Pański [były na szczęscie] wielbiciel
  • Gość: drrrr IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.04, 20:59
    Snap rhythm is a dancer?
    aaaahahahaaaaaaaaahhhhaaaaaahaaaaaaaahaaaaa...justified and ancient -klf?
    buoooooochachahachacahhahahahaaaaaaaa...ehkem...deelite groove is in the
    heart??.....eeeeeeheheheheheheheheheheeeeeehahahahahahahahaahohohohohohhoooooobu
    ahahahahaaaaaahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 17.05.04, 01:04
    prooooooomiiiiiiiiz miiiiiiiii juuuuu łejt for miiiiiiii cos ajl biiiiiii
    seeeeeejwiiiiiing ooooool maaaaj lov for juuuuuuuu end aaaajjj wiiillll biiiiii
    hoooooołm suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuunnnnn!!!!!

    tak w ogóle znasz łosiu ww kawałki które wymieniłem?
  • Gość: Lesiek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.04, 08:01
    Nic dodać nic ująć niestety.

    Jak MN zagościł w Polityce w rubryce z rekomendacjami płytowymi, to co wybrał?
    Sześćset czterdziestą trzecią składankę największych przebojów The Eagles.
    Trochę wstyd mi się wtedy zrobiło nawet.

  • un1 17.05.04, 08:54
    ..red. N. udał się na dyplomatyczny urlop z którego mają go ściągnąć i zmusić
    do dyrektorowania 3.
  • obserwator17 17.05.04, 12:21
    Byłby to niezapomniany widok: dyrektor Niedźwiecki mówiący w wywiadzie:
    "Postawiono mnie przed faktem dokonanym. Zmiany wymuszają słuchacze. Ja nic nie
    mogę, na nic nie mam wpływu.". :-)))
  • neandertalski 17.05.04, 12:53
    no, później Ty wchodzisz na forum i masz o czym pisać a później pojawiam się
    ja, cmok, cmok i zaczynamy od nowa naszą kretyńską dyskusję :-)
  • un1 17.05.04, 12:56
    neandertalski napisał:

    > no, później Ty wchodzisz na forum i masz o czym pisać a później pojawiam się
    > ja, cmok, cmok i zaczynamy od nowa naszą kretyńską dyskusję :-)

    Neandertalski, zaprawdę powiadam Ci, pax...
  • neandertalski 17.05.04, 13:01
    ale pax to pokój a jak pokój to i miłość a jak miłość to ..., no to co pokój
    bez miłości?
    Rozumiem, nie wolno mi go kochać... ;((((((
  • szef.komisji 17.05.04, 11:16
    Przykro mi, ale ta dyskusja stała się gorzej niż niesmaczna.
    Mieszanie w dyskusję o Trójce Papieża jest chyba nie na miejscu - chyba się
    komuś miary porównań pomyliły!

    Panie Neandertalski! Ja wiem, ze instynkty pierwotne są w każdym z nas, ale
    żyjemy już w takich czasach i - chyba - jesteśmy na tyle dojrzali, że potrafimy
    te instynkty kontrolować. I znać proporcje w przytaczanych przez siebie
    argumentach. Dlatego proszę naprawdę dać sobie spokój z udowadnianiem nam
    tutaj, że PAN MAREK jest świętszy od Papieża. To przede wszystkim nie ta
    kategoria...
    Może się Pan papieża czepiać, Pana prawo - ale może na forum Religia, czy
    podobnym, bo, oprócz Radia Watykan, papież z radiem niewiele ma wspólnego.

    To jest moje ostatnie słowo. Żegnam Państwa serdecznie, życzę dalszego szukania
    pozytywów w Trójce, aż do akceptacji Smolara włącznie. Przecież on też w końcu
    jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy...

    Skrzynkę pocztową zamykam, do widzenia!


    --
    Jak się ma pistolet w ręce, to się nie gada, tylko strzela.
  • neandertalski 17.05.04, 12:17
    a Tobie się nie pomyliło forum radio z forum ploteczki albo forum moralność,
    skoro słuchanie radia istnieje dla Ciebie tylko przez pryzmat plotkarsko
    towarzyski?
    Moje mówienie o papieżu nie miało nic wspólnego z religią.
  • fdj 17.05.04, 12:08
    No niestety, z przykrością wielką, ale racja jest po stronie O17 i
    Szefa.Komisji.
    Osobiście też nadal lubię MN i jego audycje, a jak z nim czasem wymieniam
    maile, to tylko miłe (bo i po co inaczej).
    Ale pewnych rzeczy nie pamiętać nie sposób. Zwłaszcza tych, które zacytował
    O17 - same sprzeczności w różnych wywiadach, na przestrzeni krótkiego czasu.

    Mnie osobiście najbardziej smuci podejście typu "nie chcę, ale biorę", "nie
    chcę, ale robię", "chcę odejść, ale nie odchodzę".

    Szkoda. Było tu trochę niepotrzebnych odniesień religijnych. No więc
    (zachowując proporcje) dla mnie, to MN kiedyś mógł być "święty". Teraz co
    najwyżej "beatyfikowany" - ale bez szans na "kanonizację".

    P.S.
    Ktoś tu walnął o POPawle K., że "nie wierzy, żeby lubił to, co robi w sobotę".
    Może i nie lubi, ale kasa leeeeeeeeeeeci. I jak tu potem nadal pozować na
    Czołowego Rockera i Głownego Alternatywnego? Nie da się...
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 23:23
    Gdzieś tak ponad rok nie pisałem o Programie III, może dlatego, że ogólnie
    rzadziej słucham radia.
    Mam natomiast wrażenie, że stali słuchacze Programu III stoją w miejscu jeśli
    chodzi o argumentację - atakuje się Marka Niedźwieckiego, ponieważ pełni
    funkcję kierownika muzycznego Trójki a więc należy do wrogiego reżimu, choć
    prawdpodobnie zdaje sobie sprawę, że jest to reżim szkodliwy dla jego stacji.
    Ot taka postawa Heidegera (przy zachowaniu wszelkich proporcji).
    Oczywiście zarzut dużego kalibru, ale czy zasłużony?
    Gdyby Marek Niedźwiecki pozostał w nowej Trójce jako zwykły dziennikarz i
    prezenter oczywiście wszyscy przyjęliby to ze zrozumieniem. Może nawet na tym
    samym forum współczuliby mu, że musi na zestawie do głosowania na Listę
    umieszczać utwory podrzucane przez wrogie kierownictwo muzyczne. To że
    odziedziczył sobotnie popołudniowe pasmo po Piotrze Kaczkowskim nie byłoby
    poczytywane mu za winę bądź co bądź już kiedyś zastępował Kaczkowskiego przez
    5 lat (co prawda w innych okolicznościach). Jak sądzę mówionoby wówczas, że źle
    się stało, ale dobrze chociaż że to Niedźwiedź jest w tym miejscu bo inaczej
    sobotnie popołudnie całkiem straciłoby sens a tak to przynajmniej jest coś
    wartościowego, że Niedźwiedź ratuje co się da z dawnej Trójki itd. Nikt nie
    miałby pretensji do Niedźwiedzia o kolegów, którzy odeszli jeśli już to byłby
    wymieniany zbiorowo w gronie konformistów, którzy zostali. I nawet gdyby miał
    takie same audycje jakie ma nie mówiono by że zawłaszcza stacje, ale co
    najwyżej spekulowanoby jak głupio musi się czuć i jak dla niego - człowieka
    raczej przyzwoitego - żenująca jest taka sytuacja.
    Ponieważ jednak Niedźwiecki kierownikiem muzycznym został automatycznie
    postrzegany jest nie tylko jako niewątpliwy beneficjent, ale i kreator zmian w
    Trójce. Mam w tym miejscu nieodparte wrażenie, że piszący mają niezwykle
    szczegółową wiedzę na temat wewnętrznych stosunków panujących w redakcji, bo
    doskonale wiedzą, kto jest pozytywnym, kto negatywnym bohaterem. W ten sposób
    tworzy się jakaś internetowa opera mydlana gdzie p. Marek ma z góry przypisaną
    rolę szwarccharaktera.
    Nie znam Trójki od kuchni więc nie wiem na ile te relacje są prawdziwe.
    Zachowałbym do tego dystans. Wątpię by Niedźwiecki w zwalnianiu autorów
    programów muzycznych miał czynny udział - sam deklarował, że polityka
    personalna nie będzie należała do jego kompetencji. W swojej książce opowiada
    jak kiedyś dyrektor Programu III kazał mu prowadzić tylko co drugie notowanie -
    być może za 20 lat p. Marek będzie negatywnym bohaterem czyichś wspomnień. Na
    razie dziennikarze milczą wiec nie ma sensu ustawiać się w roli ich adwokatów.
    Jeśli mamy oceniać p. Marka to wyłącznie za to co nalezy do jego obowiązków a
    więc ofertę muzyczną Trójki jak również za autorskie programy. W tym drugim
    przypadku to co puszcza to kwestia jego gustu, więc to właściwie nie podlega
    dyskusji. W pierwszym musi z obowiązku tworzyć playlistę - wiem, że sporo
    reaguje na to alergicznie, ale idea playlisty jest tak stara jak radio, tyle że
    oczywiście kiedyś nazywało się to inaczej. Zawsze ktoś musiał decydować jaką
    piosenkę puścić w danym momencie - być może kiedyś była tu większa demokracja
    (sami prezenterzy decydowali), ale chyba lepiej oprzeć się na decyzji p. Marka
    niż pozostawić komputerowi jak w stacjach komercyjnych.
    Mimo wszystko oferta muzyczna Trójki jest w miarę bogata i wyrazista - można
    sie zorientować po granych utworach że jest to Trójka podczas gdy RMF-u od
    Zetki już tak łatwo nie można odróżnić.
    Czasy w których Trójka ( i w ogóle radiostacje) kształtowała powszechny gust
    muzyczny już minęły i tak być niestety musiały. W latach 80 longplay polskiego
    wykonawcy to było wydarzenie a do zagranicznych nie było dostępu więc audycje
    muzyczne spełniały funkcję zastępczą - nagrywało się na kasety i tworzyło
    unikatowe składanki. Wtedy dziennikarz muzyczny był tym, pierwszym, który
    słyszał utwór. To były czasy gdy Trójka puszczała single, które nigdy nie
    znalazły sie na żadnej płycie, unikatowe nagrania koncertowe itp. Dziś w dobie
    telewizji muzycznych, ale także MP 3-ek to już po prostu niemożliwe. Myślę, że
    np. renesans popularności zespołu Raz Dwa Trzy, który zaczął się od płyty "Czy
    te oczy mogą kłamać" ze znakiem firmowym Trójki jest w tych okolicznościach
    sporym sukcesem.
    Panu MArkowi nie udało się poprzez ofertę muzyczną przyciągnąć do Trójki nowych
    słuchaczy i to jest fakt - trudno jednak uznać to za porażkę, gdyby mieli to
    być miłośnicy pop gwiazdek. Trudno piwedzieć czy udalo mu się zatrzymać odpływ
    starych słuchaczy - tu pomocne mogą być wyniki słuchalności. Jest sporo
    artystów i wykonawców granych tylko w Trójce podczas gdy inne stacje grają w
    kółko to samo.
    Poza tym czy nie macie wrażenia, że o ile dawniej gdy w Trójce więcej było
    muzyki niszowej Lista Przebojów była ukłonem w stronę komercji bo przecież byli
    i New Kids On The Block na pierwszym miejscu i Ace of Bace w pierwszej
    dwudziestce. Teraz Trójka się komercjalizuje a Lista wręcz przeciwnie - parę
    lat temu 70 tygodni w zestawieniu takiego utwory jak "Again" byłoby w moim
    odczuciu niemożliwe.
  • obserwator17 18.05.04, 01:13
    ) Mam natomiast wrażenie, że stali słuchacze
    ) Programu III stoją w miejscu jeśli chodzi
    ) o argumentację -

    Podobnie jak Kolega Kierownik Niedźwiecki. Zauważ, że najgorętsze wystapienia
    mają miejsce wtedy, kiedy Kolega Kierownik udziela wywiadu i zawsze powtarza to
    samo: nic nie może, za nic nie odpowiada, wszystko to oni, a on jest
    nieszczęśliwy, strasznie go wszyscy męczą i zaraz by sobie poszedł, ale nie
    pójdzie, tylko nadal będzie narzekał, chociaż równocześnie "robi w Trójce co
    chce", zaś "dyrekcja mnie dopieszcza" (co dyrekcja zawsze przyznaje i podkreśla)

    ) Gdyby Marek Niedźwiecki pozostał w nowej
    ) Trójce jako zwykły dziennikarz i prezenter
    ) oczywiście wszyscy przyjęliby to ze zrozumieniem.

    Oczywiście. Sam bym mu współczuł. Teraz jednak nie potrafię, bo widzę z jednej
    strony Kierownika Redakcji Muzycznej, który reklamuje trUjkę jako stację ze
    świetną ofertą, daje swoją twarz i nazwisko do reklamowania trUjki, korzysta na
    zmianach, a z drugiej - człowieka, który jęczy, że nic nie może, nic nie robi i
    jest strasznie udręczony. Widze hipokrytę.
    Współczuję Piotrowi Kaczkowskiemu - który swoją dwudziestoletnią audycję
    stracił. Współczuję Piotrowi Stelmachowi, który nie może rozwinąć skrzydeł, choć
    jest bodaj najzdolniejszym młodym prezenterem muzycznym. Wspłóczuję mu, bo
    Kolega Kierownik oddelegował go (bądź zgodził się na to) do prowadzenia jakiegoś
    beznadziejnego koncertu życzeń, zamiast oddać mu choćby godzinę w dobrym czasie
    antenowym. Markomania ma 4 godziny - nie ubyłoby mu. Współczuję Piotrowi
    Kosińskiemu, Januszowi Deblesemowi, Mariuszowi Owczarkowi i wielu innym, którzy
    zepchnięci zostali na późną noc. Współczuję też tym, których z trUjki wyrzucono:
    całej redakcji jazzowej, Romanowi Dziewońskiemu (ostatnio w Jedynce), Monice
    Makowskiej (od dwóch lat nie ma audycji) i wielu innym. Tym ludzim współczuję.
    Zauważ, że to wszystko ludzie z Redakcji Muzycznej.


    ) Ponieważ jednak Niedźwiecki kierownikiem
    ) muzycznym został automatycznie postrzegany
    ) jest nie tylko jako niewątpliwy beneficjent,

    Trudno nie uznać za beneficjenta kogoś, kto na wszystkich zmianach w trUjce
    korzysta. Co zmiana, co czyjaś audycja znika - Kolega Kierownik zyskuje. Mimo
    głośnych obietnic, że będzie miał tylko Markomanię i Listę (wielokrotnie
    powtarzanych) - zyskał Chillout, pogaduszki z Mannem, a sama Lista i Markomania
    - zyskały po godzinie każda. Co jeszcze zyskał nie wiem, bo nie szukam specjalnie.
    Czy to mało, jak na człowieka, który przedstawia się jako biedny uciśniony? W
    dodatku korzysta kosztem kolegów (sobotnia popołudniowa audycja po Kaczkowskim -
    nie była gorsza od Markomanii. Patrząc na zwartość - o wiele lepsza,
    wszechstroniejsza i nowoczesniejsza).

    ) ale i kreator zmian w Trójce.

    Kreator? Nie. Nie twierdziłem, że to on. Co najwyżej - on także. W końcu
    playlistę ktoś układa i o muzycznym kształcie stacji decyduje, prawda? Głóowny
    mój zarzut dotyczył hipokryzji, z jaką Niedźwiecki jednocześnie reklamuje trUjkę
    jako świetną stację, z jaką winę na zmiany zwala na "wymuszających słuchaczy", a
    równocześnie stara się odżegnać od jakiegokolwiek udziału w tych zmianach,
    zrzucic z siebie wszelką odpowiedzialność, przedstawić się jako człowiek,
    któremu zmiany owe nie odpowiadają,


    ) Mam w tym miejscu nieodparte wrażenie, że piszący
    ) mają niezwykle szczegółową wiedzę na temat
    ) wewnętrznych stosunków panujących w redakcji,
    ) bo doskonale wiedzą, kto jest pozytywnym, kto
    ) negatywnym bohaterem.

    Na swoją wiedzę nie narzekam. Mam nadzieję, że ci, którzy Niedźwieckiego
    bezkrytycznie bronią, mają podobną. Tylko, że oni twierdzą, iż absolutnie nic
    nie wiedzą, ale Niedźwiecki jest śiczny i bez wad. Tutaj zarzut można postawić
    obu stronom.
    Zauważ też, jak często winę za wszystko co złe w redakcji muzycznej zwalano na
    Kostrzewę, omijając Niedźwieckiego, przy którym Kostrzewa (formalnie zastępca)
    jest tylko jednym z wielu. Redaktorek przy gwieździe. A jednak to na niego
    często zrzucano winę za playlistę, za obniżenie poziomu stacji. Nie bronię go.
    Kostrzewa jednak jest w swojej pracy na tyle "uczciwy", że nie odgrywa anioła i
    wprost mówi: nie podoba wam się, to wynocha. Taka postawa może mi nie odpowiadać
    i nie odpowiada, ale nie mogę Kostrzewie zarzucić hipokryzji.


    ) Wątpię by Niedźwiecki w zwalnianiu autorów
    ) programów muzycznych miał czynny udział -

    Pisałem "godził się na to", "firmował to". Nie sugerowałem, że osobiście
    wyrzucał i nie powiem tak nigdy. Nie tylko dlatego, że do takiej działaności
    trzeba charakteru, którego Koledze Kierownikowi Niedźwieckiemu brakuje, ale
    przede wszystkim dlatego, że to nieprawda. Powtarzać będę: "firmował to",
    "godził się z tym bez słowa". Do obrony Manna (kiedy usuwano "Manniaka") trzeba
    go było niemal ciągnąć za uszy, cała redakcja musiała mu truć, żeby odważył się
    powiedzieć słowo (jako jeden z ostatnich). W innych wypadkach - kończyło się w
    najlepszym razie na wymuszonych i niedotrzymanych obietnicach. Oraz głupawych
    dowcipach na czatach, kiedy pytano go o zwalnianych z trUjki kolegów.
    Pytanie brzmi: czy człowiek na takim stanowisku, taka gwiazda, z takim
    współczynnikiem rozpoznawalności, z takim autorytetem u dyrekcji itd. mógł kogoś
    obronić, czy mogł obronić człowieka lub audycję. Ja twierdzę, że tak. Niestety
    nie dowiemy się tego, bo Kolega Kierownik nawet nie spróbował. Za to jest go
    coraz więcej na antenie, a los zwolnionych kolegów skowitowany został głupawymi
    żarcikami. Na tych samych czatach Kolega Kierownik użalał się nad sobą, że jest
    biedny, nieszczęśliwy i na kierownika się nie nadaje. Jednak od dwóch lat nim jest.

    ) sam deklarował, że polityka personalna
    ) nie będzie należała do jego kompetencji.

    Umywamy rączki? Kierownik redakcji muzycznej, który zrzeka się prawa do
    zatrudniania i zwalniania ludzi, którzy jemu podlegaja w pierwszej kolejności?
    Bardzo wygodne. Kierownik, który nawet nie próbuje bronić podwładnych? Bardzo
    wygodne. Etyczne zapewne także i to wcale nie hipokryzja. To tylko ja jestem zjadły.


    ) Jeśli mamy oceniać p. Marka to wyłącznie za to
    ) co nalezy do jego obowiązków

    Z tym nie zgadzałem się od początku. Gdyby Kolega Kierownik milczał, gdyby nie
    robił z siebie publicznie ofiary okropnego zbiegu okoliczności, fatalnych czasów
    i człowieka, który za nic odpowiedzialności nie ponosi - proszę bardzo. Wtedy
    rozmawialibyśmy tylko o muzyce i tu oddałbym pole lepszym. Zrobię tak, kiedy
    tylko Niedźwiecki przestanie udawać Dziewicę Orleańską. Na razie Kolega
    Kierownik opowiada w wywiadach to, co opowiada, a ja sobie reaguję. On i tak
    tego nie czyta, więc problemu nie ma.


    ) Mimo wszystko oferta muzyczna Trójki jest
    ) w miarę bogata i wyrazista - można sie zorientować
    ) po granych utworach że jest to Trójka podczas gdy
    ) RMF-u od Zetki już tak łatwo nie można odróżnić.

    Przypomniało mi się hasło sprzed lat "Jedzcie dorsze - g... gorsze!". Zgadzam
    się, że oferta jest bogatsza niż oferta RMF czy Zetki. Nie rozumiem jednak czemu
    to ma być argument. Trójka nie jest stacją prywatną, ale rozgłośnią finansowaną
    z abonamentu. Jeszcze nie tak dawno spectrum muzyki Trójki było naprawdę
    szerokie, chocby w audycjach nocnych. Teraz uległo drastycznemu zawężęniu w imię
    walki o słupki. Ilość gatunków muzycznych (bo tylko o tym mówimy na razie),
    które znikneły z Trójki lub zostały upchnięte w godzinach nieprzyzwoicie późnych
    (za zgodą Kierownika Redakcji Muzycznej, bo innej możliwości po prostu nie ma!)
    jest spora. Argument "gramy lepiej niż w RMF" nie jest dla mnie argumentem.
    Równie dobrze Marek Niedźwiecki czy którykolwiek inny prezenter mógłby się
    reklamować: "jestem człowiekiem poważniejszym od Michała Wiśniewskiego" i tylko
    z tego powodu domagać się szacunku. Trochę mało.
    Argument, że "coś jest lepsze niż złe" - do mnie nie przemawia. Przemawiają do
    mnie argumenty, że coś jest po prostu dobre. Niestety trUjka dobra nie jest.
    Jest tylko lepsza niż "złe"
  • obserwator17 18.05.04, 01:14
    Argument, że "coś jest lepsze niż złe" - do mnie nie przemawia. Przemawiają do
    mnie argumenty, że coś jest po prostu dobre. Niestety trUjka dobra nie jest.
    Jest tylko lepsza niż "złe" stacje komercyjne. Można się tym oczywiście
    pocieszać, ale robienie z tego nieustającego argumentu (co robi Niedźwiecki) to
    naprawdę przesada.


    > Panu MArkowi nie udało się poprzez ofertę muzyczną
    > przyciągnąć do Trójki nowych słuchaczy i to jest fakt

    Kierownikiem został po to właśnie. Celu nie osiągnął. Od dwóch lat jęczy, że na
    kierownika się nie nadaje, że bardzo mu na tym stanowisku źle, że na nic nie ma
    wpływu, że to nie on tylko oni. Cóż więc jeszcze robi na tym stanowisku?
    Zwłaszcza jeśli naprawdę na nic wpływu nie ma i jeśli mu tam tak źle? Broni
    czegoś? Kolegów nie, bo przecież "polityka personalna...", audycji nie - co
    widać (oprócz swoich, które od dwóch lat puchną i przenoszą się na lepsze pory).
    Czego broni? Playlisty? Proszę mnie nie rozśmieszać. Cóż więc robi na stanowisku
    Kierownika Redakcji Muzcznej, poza narzekaniem, że je pełni?


    > Poza tym czy nie macie wrażenia, że o ile
    > dawniej gdy w Trójce więcej było muzyki niszowej
    > Lista Przebojów była ukłonem w stronę komercji
    > bo przecież byli i New Kids On The Block na pierwszym
    > miejscu i Ace of Bace w pierwszej dwudziestce.
    > Teraz Trójka się komercjalizuje a Lista wręcz
    > przeciwnie - parę lat temu 70 tygodni w zestawieniu
    > takiego utwory jak "Again" byłoby w moim
    > odczuciu niemożliwe.

    Listę układa Marek Niedźwiecki czy słuchacze? Z tego co wiem, Marek Niedźwiecki
    układa playlistę. Utwory z niej kariery na Liście nie robią, trafiają tam za to
    utwory wybierane przez słuchaczy. O Niedźwieckim świadczy jego dzieło - m.in.
    playlista. Lista Przebojów świadczy o słuchaczach. W ostatnim czasie słuchacze
    wypadają w tym zestawieniu o wiele lepiej.

    Napiszę to jeszcze raz bardzo wyraźnie: doceniam rolę Marka Niedźwieckiego jako
    prezentera radiowego, doceniam profesjonalizm w jego własnych audycjach oraz
    dwudziestoletni dorobek. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że od jakiegoś czasu
    pełni bardzo szkodliwą rolę. Przede wszystkim jednak mierzi mnie hipokryzja z
    jaką od dwóch lat wykonuje swoje Kierownicze obowiązki, usiłując jednocześnie
    wmówić wszystkim, że musi, że nie chce, że strasznie mu źle, a tak naprawdę to
    przecież nie on. Gdyby nie robił z siebie umęczonego świętego tylko zdecydował
    się na jedno z dwojga - milczałbym i albo bym mu współczuł (gdyby był np.
    zwykłym redaktorem), albo w milczeniu zgrzytał zębami, że robi coś, co mi się
    nie podoba - tak jak zgrzytam zebami w milczeniu wobec Pawła Kostrzewy czy nawet
    samej "derekcji". Niestety, Kolega Kierownik Niedźwiecki tej szansy mi nie daje.
    Niedźwiecki jest osobą publiczną czy tego chce, czy nie; czy chcą tego jego
    wielbiciele, czy nie. Jako osoba publiczna podlega publicznej ocenie; publicznej
    ocenie podlega także jego działanie jako Kierownika Redakcji Muzycznej. Oceniam
    więc, bo mam do tego prawo. Jeśli się powtarzam to dlatego, że powtarza się
    także Kolega Kierownik "nie mam na nic wpływu" Niedźwiecki, a on powtarza się w
    wywiadach do znudzenia. Tylko za tymi powtarzanymi deklaracjami do tej pory nie
    poszły żadne czyny.

    Na tym chciałbym zakończyć swój udział w tym wątku.

  • neandertalski 18.05.04, 07:42
    obserwatorze nie chcę Cię juz obrażać ale po prostu skoro Ty w kółko domagasz
    się tzw merytorycznej dyskusji i uważasz, ze Niedźwiedź jest jedynym złym a
    wszyscy inni są święci to podam Ci pod rozwagę tez dwie ploteczki rodem z tego
    forum.
    Dla mnie PRIII to była moja muzyczna podstawówka, wychowalem się na audycjach
    Kaczkowskiego, Niedźwiedzia, Manna i chyba jednak przede wszystkim Wiernika.
    Swego czasu byłem oburzony tym, że za Olszańskiego wyleciał Wiernik, razem
    zdaje się z Pacudą i jeszcze innymi. I powiem Ci byłem mocno zaskoczony gdy
    ktoś na tym forum poinformował mnie, ze decyzję o wywaleniu Wiernika podjął
    jeszcze nikt inny jak właśnie Kaczkowski. Druga sprawa, Wałek. Oczywiście też
    uwielbiałem jego poranki a tymczasem okazało się, że on wtedy gdy decydowały
    się losy PRIII kładł uszy po sobie i nie zabierał głosu bo miał już w kieszeni
    wizę do krainy hamburgerów i emerytowanych kombojów.
    Wyrzucasz Niedźwiedziowi kasę która rządzi światem, Mann gorsze chałtury
    obstawia i nikt mu niczego nie wypomina. Ja nie staję tu w niczyjej obronie i
    nikogo nie chcę oskarżać o nic, proponuję po prostu zaprzestanie personalnych
    podjazdów bo to do niczego nie prowadzi, ludzie mają zawsze jakieś swoje
    powody, ze postępują tak a nie inaczej, maglowym dywagowaniem tego po prostu
    nie wolno drążyć. Ty jesteś taki pewny tego, ze gdybyś pracował w swojej firmie
    20 lat i byłaby ona całym Twoim życiem, postąpiłbyś inaczej?
    Człowiek jest tylko człowiekiem i postępuje różnie, wczoraj przeczytałem jedno
    mądre zdanie, które mówi, że człowiek jest karykaturą boga, parodią ducha,
    jedynym bytem w Stwożeniu który można by nazwać kłamstwem.
  • Gość: SERWO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 07:58
  • Gość: serwolatka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 08:00
    derektorem tez Misiowi byc kazali, biedny Misio:-((
    ..."stwożenie"- cóż to jest???
  • obserwator17 18.05.04, 14:09
    I to była ta merytoryczna dyskusja????
    zieeeew...

    Człowiek jest tylko człowiekiem. Człowiek podlega ocenie. Każdy.

    Ploteczki ploteczkami - jeśli coś piszę, to wiem, co piszę. O Wierniku i Wałku
    sam ci mogłem napisać. I to nie w formie takich ploteczek, jakie rzucasz.

    Gdybym pracował 20 lat itd - nieszczęśliwej dziewicy bym z siebie nie robił na
    pewno. Gdybym nie potrafił obronić kolegów - na pewno nie robiłbym sobie z nich
    sobie głupich dowcipów i to publicznie

    O Mannie odpowiedziałem już Astat. Jak zwykle - nie przeczytałeś. Mann nie jest
    Kierownikiem i nie robi z siebie ukrzywdzonej dziewicy, która nic nie może. Mann
    nie robi sobie glupich dowcipów z koegów wyrzuconych z pracuy. Mannnie ukałda
    playlisty, równoczesnie udając, że to nie on.
    Niedźwieckiemu nie wyrzucam kasy.
    Nie piszę, że Niedźwiecki jest jedynym złym - to już bardzo wyraźnie w
    poprzednim poście. Też zapewne nie przeczytałeś. No, chyba że przeczytałeś, a
    kłamiesz celowo. Biorąc pod uwagę ilość przekręceń - zaczynam się nad tym
    poważnie zastanawiać.


    Naucz się czytać ze zrozumieniem, nie wmawiać innym, czego nie napisali, a jeśli
    już bierzesz się za pouczanie, to nie za pomocą określeń typu "maglowe
    dywagowanie", Pogromco Tchórzliwych Papieży i Chowającej Się Po Kątach Inteligencji.
    I zejdź ze mnie wreszcie, bo już mi sił brak, żeby prostować twoje przekręcenia
    i palcem pokazywać, że wmawiasz mi coś, czego nie napisałem.

    Odrobina znajomości ojczystej ortografii też by się przydała, "stwożenie" ty
    niedźwiedzie. Polska język - nietrudna język. Zwłaszcza przy cytowaniu.

    Zieeeeew ogólny i odesłanie na naukę czytania ze zrozumieniem.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 18.05.04, 14:30
    No tym razem mocno przesadziłeś.
    Nie podejrzewałam o czepianie się literówek. To raz. Twoje ciągnące się w
    nieskończoność personalne żale - dwa.
    Rzeczywiście nie po drodze nam Obserwatorze. Wiem, wiem, miło Ci z tego powodu
    i wreszcie przestanie Cię mdlić.
    Wiedzy Ci naprawdę gratuluję, pozazdrościć tylko. Bo ja na ten przykład
    słuchając rano Toku zastanawiam się intensywnie i nerwowo kto kogo wygryzł,
    ugryzł i przegryzł a może to Ziemkiewicz Gawryluk albo na przykład Kolenda chce
    zostać kierownikiem i zwolnić Żakowskiego. I kto dziewica a kto nie. Baw się
    dalej dobrze albo odwrotnie, dzielnie stój na straży wartości. Ktoś musi.
  • obserwator17 18.05.04, 15:37
    Tylko czepianie się literówki zauważyłaś w mojej korespondencji z
    Neandertalskim? Gratulacje.

    Miałem nadzieję, że jakoś odniesiesz się do mojej odpowiedzi na twój wpis. Po
    coś chyba pisalaś. Zabrakło ci odwagi.
    Miałem nadzieję, że jakoś skomentujesz porównanie swojego koalicjanta:
    Niedźwiecki i papież w czasie wojny, Niedźwiecki i zagrożona rozstrzelaniem w
    czasie wojny inteligencja. Zabrakło ci odwagi.
    Miałem nadzieję, że jakoś skomentujesz spór Neandertalskiego z Konradem.

    Miałem nadzieję, że jakoś odniesiesz się do przekręcania przez twojego
    koalicjanta słów innych i pisania nieprawdy. Zabrako ci odwagi.

    Widzę jednak, że tego, co niewygodne nie widzisz ani u Niedźwieckiego, ani u
    cioci Heli, ani i Neandertalskiego. Bo ja przesadzam z czepianiem się
    literówek. Zarzuty merytoryczne do Niedźwieckiego też ci umknęły. Czepianie się
    literówek i personalne żale - tylko tyle zobaczyłaś u mnie.
    Przyznam, że spodziewałem się czegoś na wyższym poziomie, ale skoro tylko tyle
    zostało - trudno. Szkoda, że obrońcy biednego uciśnionego Misia nie potrafią
    tego robić z minimalną choć klasą i na poziomie.

    Dziekuję za odpowiedź.


  • neandertalski 18.05.04, 14:31
    no cóż jak widzisz nie potrafię ukryć tego, ze potrafię się mylić. Ty tej
    sztuczki nie potrafisz, za to jak zwykle jesteś bardzo otwarty na dyskusję i
    racjonalny w argumentach i dowodach a nie ploteczkach. No to szerokiej drogi
    Panie Najlepiej Poiformowany I Jakbym Chciał To Sam Bym To Powiedział Ale Nie
    Powiedziałem.
    Miłego i tradycyjnie przyzwoitego maglowania życzę i...... buziaczek Słoneczko,
    buziaczek, choć wcale Cię już nie kocham jak wiesz
    :-)
  • obserwator17 18.05.04, 15:16
    Mylić się - umiesz czasem, ale na pewno umiesz przekręcać cudze słowa i pisać
    nieprawdę. Co było widać choćby w twoim poprzednim wpisie.

    Zieeew... piszący nieprawdę Pogromco Tchórzliwych Papieży, zieeew...
  • Gość: plugawyanonim IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.04, 19:39
    Obserwator,zaloz lepiej rodzine i obserwuj czy dzieci rowno rosna dobra? A
    potem zobaczymy...

  • obserwator17 19.05.04, 01:10
    No aleeeeeś mi merytorycznie "pojechał".

    A o moje dzieciaki się nie martw, rosną zdrowo.
  • neandertalski 19.05.04, 08:08
    słuchaj uparłeś się i dalej ten głupi wątek podbijasz, jednak. OK masz prawo,
    to wolny kraj. Jednak w tych swoich wycieczkach zaczyna Cię trochę ponosić,
    przede wszystkim zarzuciłeś mi kłamstwo. Bez komentarza, ja rozumiem, ze możesz
    mnie nazywać analfabetą ale kłamcą?
    I wiesz ja myślę, ze Twoim problemem jest to, że za dużo się naoglądałeś
    sprawozdań i wydaje Ci się, ze jestes jakimś Rokitą i przewodniczysz jakiejś
    komisji przed którą wszyscy się muszą tłumaczyć, musi się tłumaczyć Kowalewski
    z tego co robi dla kasy a co nie, musi się tłumaczyć Niedźwiedź, musi się
    tłumaczyć Astat. A nie przyszło Ci do głowy, że są po prostu ludzie ktorzy się
    przed Tobą nie muszą i nie mają ochoty z niczego tłumaczyć? I tylko tyle.
    Pomijając to, że w odróżnieniu od ploteczek Ty posiadasz tylko prawdy objawione
    zdaje się.
    Jak Ci już raz powiedziałem nie potrzebuję adwokatów aby z Tobą rozmawiać, mój
    Koalicjant zaś wcale nie podziela wszystkich moich myśli i poglądów, co wcale
    nie nakazuje nam się żreć. Natomiast jako Dama nie musi się po prostu zniżać do
    dyskusji na Twoim poziomie aby móc spróbować zrozumieć Twoje odkrycia. I
    powiadam Ci zmień lekarza, bo obecny Cię okłamuje...


    PS
    i popracuj nad tym nerwowym ziewaniem, to może prowadzić do bezsenności, bez
    buziaczków tym razem, zacząłem się Tobą brzydzić
  • obserwator17 19.05.04, 14:42
    > słuchaj uparłeś się i dalej ten głupi
    > wątek podbijasz,

    Przyganiał kocioł garnkowi :-)))

    > Jednak w tych swoich wycieczkach zaczyna Cię
    > trochę ponosić, przede wszystkim zarzuciłeś
    > mi kłamstwo. Bez komentarza, ja rozumiem,
    > ze możesz mnie nazywać analfabetą ale kłamcą?

    Jeżeli ciągle przypisujesz mi słowa, których nie napisałem i zarzuty, których
    nie sformułowałem, to jak mam cię nazwać? Parę razy pokazywałem, gdzie
    przekręciłeś moje słowa, gdzie napisałeś nieprawdę, a ty wciąż swoje. Nawet w
    odległości dwóch-trzch postów potafisz przekręcić. Na początku mogło to
    wyglądać na nadinterpretowanie, ale jeśli robisz to notorycznie...

    Podobnie, jak z "tłumaczeniem się". To też przypisujesz mi w swojej wyobraźni.
    Od Astat chciałem tylko wiadomości czy odpowie, czy zwiała. Ciekaw byłem czy
    powtórzy swoje "neandertale jadem nie zioną". Nie miała odwagi.
    Jeden przypadek, a i to naciągany.

    Kowalewski i Niedźwiecki tłumaczyć się przede mną nie muszą i nigdy tego od
    nich nie wymagałem. Wymyśliłeś to sobie. Podobnie, jak paręnaście innych rzeczy
    w tym wątku. Pisałem już o tym, ale jeśli chcesz - mogę powtórzyć (na przykład
    to, że twierdziłeś, iż mam kogoś za "larwy i gnidy").

    Neandertalski - rozumiem, ze masz jakąś misję, jakąś obsesję na moim punkcie.
    Sam pisałeś wyżej, że nie spoczniesz dopóki twoje tępa szabla coś tam.
    Twoja sprawa, nic mi do tego. Rozumiem, że nerwy cię ponoszą dlatego zapewne
    sięgasz po epitety typu "damski bokser", "magielman" i wszystkie inne, które w
    tym wątku wypisywałeś.
    To normalny mechanizm czlowieka, który nie ma żadnych merytorycznych
    argumentów, a na poparcie swojego uwielbienia ma jedynie gust, tupnięcie nogą i
    wiele złości wobec tych, którzy mają inne zdanie. To normalny objaw bezsilności.

    O obrzydzeniu lepiej nie pisz. Po pierwsze dlatego, że twoje obściski forumowe
    z ciocią Helą (a na forum ludzie pamiętają co, jak i o kim pisała i dlaczego
    administracja forum musiała kasować jej wątki) odbiera ci trochę prawo do
    takich górnolotmnych wypowiedzi. Po drugie - po tym, co wypisywałeś w tym
    wątku, porównując papieża i inteligencję z czasów wojny z Niedźwieckim, po tym
    w jaki sposób rozmawiałeś chocby z Konradem - takie teksty brzmią dość żałośnie.
    Po trzecie zaś - i to chyba najzabawniejszy fakt - popełniasz "plagiat",
    kochasiu. Nie tylko nie potrafisz znaleźć argumentów na poparcie swoich
    poglądów, nie tylko obrażasz rozmówców, ale nawet małpujesz ich zachowania: o
    obrzydzeniu wobec paru osób, w tym ciebie, pisałem o wiele, wiele wcześniej i
    wielokrotnie.
    Nie potrafisz nawet wymyślić nic własnego? Musisz "małpować"?


    17.05.2004 11:11 napisałeś o mnie:
    > "jestem teraz na niego cięty i nie spocznę
    > póki moja tępa szabla go nie usiecze;)"

    Spocznij, spocznij - spocisz się jeszcze. Daj sobie spokój, zejdź ze mnie i nie
    nudź. Nie nudź mnie, siebie i innych forumowiczów.

    Zieeeew... Pogromco Tchórzliwych Papieży, zieeew Wielki Przekręcaczu Cudzych
    Wypowiedzi, zieeeew potężny, znudzony i zażenowany poziomem przeciwnika,
    zieeeeew....
  • neandertalski 19.05.04, 14:57
    wiesz co... koniecznie zmień tego lekarza i to szybko... poważnie zaczynam się
    o Ciebie martwić.
    I jak to mówiłeś, zieeeeew? Tak :-) zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew
  • obserwator17 19.05.04, 16:28
    I to by było na tyle: w kwestiach merytorycznych - nic; w kwestii epitetów i
    przekręcania cudzych słów - mnóstwo. A teraz zostało już tylko żałosne paplanie,
    w dodatku przy pomocy cudzych tekstów, bo na własne nie stać.
    Sit transit gloria rycerzyków herbu Niedźwiedź.
  • neandertalski 20.05.04, 07:50
    obserwatorze drogi kiedy ktoś z Tobą nie chce gadać nie znaczy to, ze ucieka
    przed Tobą albo tym bardziej że miażdżąca siła Twojej dedukcji kogoś poraziła
    śmiertelnie, mi po prostu się już nie chce bo w swoim wpisie sam wykręciłeś się
    z tego co sam mówiłeś wcześniej a mi się już nie chce przechodzić przez to
    wszystko jeszcze raz, naprawdę.
    Obserwatorze uwierz mi, jesteś obłąkany a ja się na tym nie znam, nie jestem
    psychiatrą, nie potrafię z Tobą rozmawiać, nie potrafię po prostu. Spróbuj może
    sobie komary przystawiać, bo ja wiem? Kiedyś ludzie próbowali leczyć w ten
    sposób niektóre skrzywienia, nie wiem co Ci mam poradzić, żebyś lekarza zmienił
    to już Ci doradzałem, niestety obawiam się, ze nic więcej nie mogę dla Ciebie
    zrobić...
    w smutku pogrążony zieeeeeeeeeeeeeeew, powinieneś przynajmniej to zrozumieć bo
    to coś w Twoim języku zdaje się znaczy.
  • obserwator17 20.05.04, 14:25
    Można i tak. Najpierw przekręcanie cudzych słów, potem nieprawdy, epitety, a
    teraz "jesteś obłąkany". Można i tak.
    Bywaj więc, Wcielona Kulturo, i nie narażaj więcej pracodawcy na koszty twoich
    prywatnych "nie spocznę dopóki" (piszesz z pracy, prawda?). Bywaj, wielce
    merytoryczny (ale bez jednego choćby faktu) Pogromco Tchórzliwych Papieży.
    Gdybyś jednak chciał jeszcze podbijać wątek - nie krępuj się. Chętnie przeczytam
    i może nawet sobie ziewnę :-)))
  • neandertalski 20.05.04, 14:32
    nie mogę Ci pomóc, przykro mi...
  • obserwator17 20.05.04, 21:06
    Fajnie. Ponieważ koniecznie chcesz mieć ostatnie słowo (skoro nie masz się
    argumentów, a inne teksty "małpujesz" - cóż ci zostało? Tylko piaskownica) zdaje
    się, że ten wątek powisi na pierwszym miejscu jeszcze bardzo długo. Mnie w to
    graj, Pogromco Tchórzliwych Papieży. Więcej osób poczyta.
    Strzelaj sobie samobóje dalej :-))
  • neandertalski 21.05.04, 07:21
    niestety nadal nie potrafię Ci pomóc ale będę się modlił za Ciebie i pozostaje
    nam mieć nadzieję... wierz mi bardzo Ci współczuję, moje serce płacze nad Twoim
    losem...
  • obserwator17 21.05.04, 11:32
    Dziękuję - przecież sam nie będę podbijał tego wątku :-))
  • neandertalski 21.05.04, 13:56
    niestety ale wkrótce będziesz musiał ale wierzę w Ciebie i w to, ze jakoś sobie
    dasz radę beze mnie, jak mówiłem nie ptrafię nic więcej dla Ciebie uczynić i
    proszę Cię spróbuj wrócić na obserwację... jeszcze nie jest dla Ciebie za
    późno...
  • to.ya 21.05.04, 14:01
    STOP.
    Proszę...

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 21.05.04, 17:34
    On jest jednak cudownie "piaskownicowy" :-))
    Żadnych argumentów, a jednak musi mieć ostatnie słowo.
    Proszę bardzo, więcej osób sobie przeczyta. Mnie to odpowiada :-))

  • neandertalski 22.05.04, 06:10
    nadal się modlę za Twoje zdrowie...
  • fdj 21.05.04, 10:19
    neandertalski napisał:

    > Obserwatorze uwierz mi, jesteś obłąkany a ja się na tym nie znam

    Skoro się na tym nie znasz, to skąd pewność, że jest obłąkany?
    ;-)
  • neandertalski 21.05.04, 11:26
    Filipie to kwestia wiary a jak wiesz z wiarą jest tak, ze nie zawsze daje się
    popierać znastwem czy innymi znajomościami. To coś trochę jak ten siódmy, ósmy
    czy inny dodatkowy zmysł, co u kobiet bywa nazywane intuicją a u mężczyzn z
    kolei erekcją;)
  • Gość: a IP: *.acn.waw.pl 19.05.04, 22:54
    Oserwator siedemnasty oszalał.
  • obserwator17 20.05.04, 00:05
    > Oserwator siedemnasty oszalał.

    Aaaaaleś mi merytorycznie "pojechało"!
    I dziękuję za wysunięcie wątku w górę, więcej osób poczyta :-)))
  • Gość: a IP: *.acn.waw.pl 20.05.04, 00:22
    Połóż się lepiej spać Obserwatorze
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 00:39

    > Natomiast jako Dama

    Taka ze mnie Dama jak z koziego ogona waltornia, daj spokój, znamy się nie od
    dziś:)) Puknij się w głowę.
    Przecież ja i Ciocię Helę czasem lubię i to publicznie a na przykład komplement
    Jurka sprawił mi ogromną przyjemność. Aha, no i Niedźwiedzia mam w herbie.
    Normalnie do odstrzału.

    A wywiad jest naprawdę i dobry i wiarygodny i zwyczajnie ujmujący, wracając do
    adremu, jak mawiał mój pan od wojska. Ale... co kto lubi a raczej może, kto
    kogo lubi. I dlaczego. Ale to chyba też w sumie de gustibus. I już.

    A poza tym... świętoszkowatość obrońców może czasem zrazić do najpiękniejszej
    nawet idei, znowu sobie poszaleję ze złotymi myślami. I nie do Ciebie to drogi
    Koalicjancie niegrzeczny, grzeszny i kłamliwy adresuję:)

    PS. Gdybym Cię Obserwatorze, nie ceniła, to pewnie nie bolałyby mnie tak często
    Twoje słowa. Bo miewasz rację. Ale... A raczej: _ale..._
  • obserwator17 20.05.04, 02:24
    De gustibus to ewentualnie "ujmujący", bo tu widać "gustibus". W wolnym
    przekładzie na polski: "klapy na oczach" i "kochamy naszego idola", ale każdy ma
    swój gust. Nie mnie gust oceniać.
    Swoje "gustibus" już przedstawiłem parę postów wyżej, gdzie pisałem o swoim
    stosunku do Niedźwieckiego-autora audycji. Pozytywnym, co zapewne ci umknęło.

    "Wiarygodny" jednak - to już nie rzecz "gustibus" tylko FAKTÓW, które dla Kolegi
    Kierownika są takie jakie są. Faktów, które przeczą jego pięknym, "ujmującym"
    misiowatym słowom. Ty fakty pomijasz, dla ciebie fakty się nie liczą, Twoje
    lubienie Kolegi Kierownika ma zrównoważyć a nawet przeważyć jego wypowiedzi,
    jego postępowanie. Gust przeciwko faktom? Mizernie, mizernie. Nie używaj więc
    sformułowania "wiarygodny", bo to znaczy, że go nie rozumiesz.

    "Miewam rację"? Gdzie? W czym? Mógłbym wiedzieć?

    A propos koalicjanta - nie odpowiedziałaś na pytanie, co sądzisz o jego wielce
    smakowitych porównaniach oraz przekręcaniu cudzych słów. Zarzuciłaś mi czepianie
    się literówek (choć tylko raz zwróciłem uwagę na błąd ortograficzny, a tych u
    niego można by było znaleźć sporo), a nie odniosłaś się do swojego "Neandertale
    jadem nie zioną", o które cię pytałem. Nie odniosłaś się do rozmowy
    Neandertalskiego z Konradem, do porównań tego pierwszego, do epitetów, które
    stosuje wobec rozmówców, do przekręcania słów rowmówców itd. O przeczytaniu
    przez ciebie odpowiedzi na swój własny wpis nawet nie wspomnę. Rozumiem, że
    wolisz uniknąć kłopotliwych tematów, zbywając wszystko żarcikami, i nie stać cię
    na taki komentarz? Potępiasz tych, którzy nie są twoimi znajomymi "nie od dziś",
    zaś u tych, którzy nimi są - nic złego nie zobaczysz za żadną cenę? Dobrze
    rozumiem? Czy może Kolega Kierownik Niedźwiecki też jest twoim "znajomym nie od
    dziś"? Wiele by to wyjaśniało. Mogę o to także zapytać?

    Następnym razem może jednak postarasz się o jakiś merytoryczny wpis i może nawet
    o odpowiedź na pytanie? Bo pensjonarskie zachwyty nad biednym Misiem, rzucanie
    zdawkowych komplemencików (lepsze to niż epitety i przekręcenia Neandertalskiego
    - przyznaję) i żarcików - to nie jest dyskusja na temat. Następnym
    niemerytorycznym razem po prostu sobie ziewnę.

    PS
    To czy mnie cenisz czy nie cenisz - mało mnie interesuje. Lubisz sobie
    dyskutować z ciocią Helą. Tą samą, która po wylaniu wiader pomyj na
    forumowiczów, po pisaniu o nich w kontekście "samogwałtu", "głowy w kiblu" i
    innych obrzydliwych kontekstach, po wielu wulgaryzmach rzucanych pod ich
    adresem, po wykasowaniu przez admimistrację forum parunastu jej wątków
    (najbardziej obscenicznych) robiła sobie publicznie wygłupy ze sprawy... Wiesz,
    o którą sprawę mi chodzi, bo wtedy pierwszy raz sie zetknęliśmy. Po tamtym wątku
    ciocia Hela popełniła następne, związane z tą sprawą. Obrzydliwe. Te wątki też
    administracja usunęła, ale były tu i może jeszcze są na oślej ławce. Skoro więc
    to wszystko cię nie obchodzi, lubisz ciocię Helę i nadal sobie z nią radośnie
    szczebioczesz - mało mnie obchodzi czy mnie cenisz czy nie. Powiedziałbym może,
    że jakakolwiek sympatia czy "cenienie" z twojej strony niewiele są warte, ale to
    chyba jednak przesada. Oszczędź więc sobie i mnie takich "komplemencików", bo
    dla mnie wcale przyjemne nie są. Równie dobrze mogłaby mi je prawić ciocia Hela.
    Być może to "świętoszkowatość", ale wolę być świętoszkowaty niż zadawać się z
    ciocią Helą i jej radosnymi szczebiotkami oraz Neandertalskimi, którzy jeśli nie
    potrafią (a nie potrafią) merytorycznie - zaczynają przekręcać cudze słowa i
    obrażać rozmówców. Kiedyś ktoś (Chyba Szaman, AJK albo ktoś inny ze "starej
    gwardii") pisał tu o "kwestii smaku" - ale to były jeszcze dobre czasy tego
    forum, kiedy z chamstwem i obscenami w stylu cioci Heli się nie dyskutowało,
    przyzwoitość (czy jeśli wolisz "świętoszkowatość") była tu normą, a ja
    siedziałem cicho i tylko czytałem z przyjemnością.

    Przepraszam, że piszę to tutaj, ale jeśli ktoś wstydzi się swojego adresu
    mailowego, ryzykuje, że korespondencja z nim będzie się odbywać publicznie.
    Chciałem żeby sytuacja była jasna i więcej nie będę.

  • Gość: Lesiek IP: 80.51.231.* 18.05.04, 15:37
    I powiem Ci byłem mocno zaskoczony gdy
    > ktoś na tym forum poinformował mnie, ze decyzję o wywaleniu Wiernika podjął
    > jeszcze nikt inny jak właśnie Kaczkowski.

    A Ty wierzysz wszystkiemu, co się pisze na tym forum?
    Z tego co ja pamiętam, Wiernik prowadził poniedziałkowe Tonacje Trójki. Mogę
    się mylić, ale jestem prawie pewien, że prowadził je do końca Tonacji, czyli do
    października 2000. W październiku 2000 Kaczkowski już nie był dyrektorem.
  • obserwator17 18.05.04, 17:50
    Poza tym czemu informacja forumowa o Kaczkowskim ma być argumentem w rozmowie o
    Niedźwieckim, jego wypowiedziach i działaniu? Gdybyśmy dyskutowali o
    Kaczkowskim, to byłaby może na miejscu, ale tutaj chyba nie pasuje.
  • neandertalski 19.05.04, 08:25
    Leśku we wszystko wierzyć nie można, to jasne. Dlatego podałem to jako przykład
    tego jak można sobie kształtować opinie i dlaczego w związku z tym nie
    krzyczeć, ze Kaczkowski wywalał kolegów z roboty a Wałkuski udawał że nic nie
    widzi? Można tak właśnie na podstawie tego maglowego forum kształtować po
    prostu wirtualną rzeczywistość.
    Ja uczciwie mówię nie wiem jak to było z Wiernikiem, powtarzam tylko to co tu
    przeczytałem, w odróżnieniu od obserwatora któremu prawdy zdaje się objawiają.
    Jednak gdybym miał pociągnąć dywagacje na ten temat to właśnie dlatego, ze
    Wiernik zniknął tak zaraz na samym początku, nie brzmi to nieprawdopodobnie,
    nikt nie wywala nikogo z dnia na dzień, najczęściej dostaje się okres
    wymówienia na końcu którego znika się z pracy.
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 19.05.04, 18:52
    neandertalski napisał:

    > Ja uczciwie mówię nie wiem jak to było z Wiernikiem, powtarzam tylko to co tu
    > przeczytałem

    a w watku Leśka o Wierniku piszesz:
    "tak było, ja to też pamiętam. Zniknął z eteru z chwilą nastania Olszańskiego i
    zniknięciem Tonacji."
    Hm...
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 19.05.04, 19:49
    to.ya napisała:

    > Kochani i Drodzy moi,
    > Proszę...

    Ależ ja w tym sporze nie biorę udziału i naprawdę bez złośliwości, a z czystej
    sympatii do Neandertalskiego, zwróciłem uwagę na to na co zwróciłem. Myślę, że
    się nie pogniewa.
  • to.ya 19.05.04, 19:52
    Gość portalu: Janusz napisał(a):


    > Ależ ja w tym sporze nie biorę udziału i naprawdę bez złośliwości, a z
    czystej
    > sympatii do Neandertalskiego, zwróciłem uwagę na to na co zwróciłem. Myślę,
    że
    > się nie pogniewa.

    Toteż ja Ciebie o złośliwość w życiu nie dpodejrzewałam i nie podejrzewam! :)
    Pozdrawiam Cię słonecznie,



    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 20.05.04, 20:53
    to.ya napisała:


    > Toteż ja Ciebie o złośliwość w życiu nie dpodejrzewałam i nie podejrzewam! :)

    :))

    > Pozdrawiam Cię słonecznie,

    milutko mi :))
    pozdrawiam księżycowo
  • to.ya 21.05.04, 19:32
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > to.ya napisała:
    >
    >
    > > Toteż ja Ciebie o złośliwość w życiu nie dpodejrzewałam i nie podejrzewam!
    > :)
    >
    > :))
    >
    > > Pozdrawiam Cię słonecznie,
    >
    > milutko mi :))
    > pozdrawiam księżycowo

    Uffffffffffffffffffff,
    Serdeczności ślę z majowym deszczykiem :)
    BTW: masz jakiś pomysł co zrobić, by Panowie przestali się kłócić? smutno mi
    jak to widzę :(

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 21.05.04, 20:40
    to.ya napisała:


    > BTW: masz jakiś pomysł co zrobić, by Panowie przestali się kłócić? smutno mi
    > jak to widzę :(
    >

    Mi tym bardziej smutno, bom nieopatrznie ten nieszczęsny wątek założył :((
    A z Panami to problem ale wyjącia widzę nastepujące:
    a) umawiamy Panów na gruncie ubitym w celu odbycia pojedynku na
    radioodbiorniki. Broń musi byc przestarzała, taka co to nie odbiera wysokich
    UKF,nowszych szkoda. Inną wersją starcia móglby być pojedynek na anteny.
    b) umówić Panow na pyfko. Jeśli przy pierwszym lub drugim nie rozwalą sobie
    łbów kuflami, to jest szansa że przy czwartym lub piątym strzelą sobie misia
    (nie mylić z niedźwiedziem)i zapałają do siebie miłością dozgonną odkrywając w
    końcu wroga wspólnego.
    c) olać Panów, niech prowadzą nadal swój przesympatyczny dialog, nie czytać,
    nie upominać. Prędzej czy później któryś wyjedzie na urlop i wtedy odetchniemy.


  • to.ya 21.05.04, 20:53
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > to.ya napisała:
    >
    >
    > > BTW: masz jakiś pomysł co zrobić, by Panowie przestali się kłócić? smutno
    > mi
    > > jak to widzę :(
    > >
    >
    > Mi tym bardziej smutno, bom nieopatrznie ten nieszczęsny wątek założył :((

    > A z Panami to problem ale wyjącia widzę nastepujące:
    > a) umawiamy Panów na gruncie ubitym w celu odbycia pojedynku na
    > radioodbiorniki. Broń musi byc przestarzała, taka co to nie odbiera wysokich
    > UKF,nowszych szkoda. Inną wersją starcia móglby być pojedynek na anteny.
    Hmmmmm. Poszukam w Kodeksie Honorowym odpowiednich paragrafów i byćmoże jutro
    dam znać co Kodeks na to :)

    > b) umówić Panow na pyfko. Jeśli przy pierwszym lub drugim nie rozwalą sobie
    > łbów kuflami, to jest szansa że przy czwartym lub piątym strzelą sobie misia
    > (nie mylić z niedźwiedziem)i zapałają do siebie miłością dozgonną odkrywając
    w
    > końcu wroga wspólnego.
    Tak myślisz? Warte zastanowienia...

    > c) olać Panów, niech prowadzą nadal swój przesympatyczny dialog, nie czytać,
    > nie upominać. Prędzej czy później któryś wyjedzie na urlop i wtedy
    odetchniemy.

    Panów olać nie można, bo przykro jest, gdy wojny/pojedynki/walki się toczą na
    naszych oczach... :( Działać zatem trzeba, by pokój zapanował!! Czyż nie ?




    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 21.05.04, 21:10
    to.ya napisała:



    > Działać zatem trzeba, by pokój zapanował!! Czyż nie ?

    No tak !!! Ale środki represji mamy mocno ograniczone, postulujesz, apelujesz,
    prosisz, błagasz niemal już chyba trzeci dzień i co ??? i nic !!! Panowie
    oporni ! Może trzeba by ich jakoś wirtualnie spacyfikować ??? Ale jak czytałem
    jednemu już jakichś świństw nawysyłali jacyś paskudni wywrotowcy, i niewiele
    dało. To może jednak wariant drugi ? I kufelki na łańcuszku, jak widelce
    w "Misiu" ?

  • obserwator17 21.05.04, 23:29
    > No tak !!! Ale środki represji mamy mocno
    > ograniczone, postulujesz, apelujesz,
    > prosisz, błagasz niemal już chyba trzeci
    > dzień i co ??? i nic !!! Panowie oporni !
    > Może trzeba by ich jakoś wirtualnie
    > spacyfikować ??? Ale jak czytałem jednemu
    > już jakichś świństw nawysyłali jacyś
    > paskudni wywrotowcy, i niewiele dało.

    To miał być sposób na pacyfikację? Bardzo kulturalne sposoby pacyfikacji,
    zaprawdę. Zrób sobie próbę - wpisz swój adres mailowy na kilkunastu stronach
    porno i zaczekaj. W ciągu 2 dni ilość przychodzącego spamu uniemożliwi Ci
    korzystanie z poczty. Ten właśnie numer wyciął mi któryś dowcipniś - wpisał mój
    adres na takich stronach. Oprócz hurtowych ilości obrzydliwego spamu dostałem
    też kilkanaście maili z wirusami. Skrzynka mailowa na gazecie jest teraz nie do
    użytku i taka niestety pozostanie, bo spamerzy adresów ze swoich baz nie
    wykreślają.
    Nie życzę nikomu z Was, aby ktoś kiedyś wyciął Wam taki numer. Niewiele to
    lepsze od wybijania szyb. Pogratulować tylko kulturalnego sposóbu pacyfikowania
    - ktokolwiek go wymyślił. Jeśli ktoś z grona "szlachetnych obrońców wartości i
    spokoju" - podwójne gratulacje. :-/

    Co zaś do waszych wariantów: pierwszy i drugi nie wchodzą w grę ze względów
    zasadniczych. Z pewnymi ludźmi po prostu nie chodzi się na piwo a zamiast
    pojedynku funduje im się najwyżej obicie przez służbę. Odsyłam do Boziewicza.
    Wariant trzeci nie zależy ode mnie. Już dwa razy pisałem, że im wątek wyżej, tym
    dla mnie lepiej, ale przecież sam go nie będę podbijał. Skoro druga strona chce
    mi zrobić dobrze i musi mieć ostatnie słowo - czemu nie? Mówiąc wprost -
    wystarczyłoby, żeby druga strona czytała ze zrozumieniem i doczytała się, że
    swoimi wpisami spełnia moje życzenie - wątek zdechłby dwa dni temu. Cóż, sztuka
    czytania ze zrozumieniem upada, albo mania obwieszczona we wpisie nr 101
    (pierwszy na drugiej stronie, po jej rozwinięciu) jest silniejsza niż zdrowy
    rozsądek.
    Ja tam się mogę tak bawić w nieskończoność. Choć - powtórzę któryś już raz - sam
    nie będę. Wytłumaczcie to komu trzeba, może dotrze.
  • neandertalski 22.05.04, 06:18
    kleeeeszcze nieeeeespokooojne
    potargaaaaaały psa
    a my na tej wojnie
    jeeeeszcze parę lat

    :-)
  • obserwator17 22.05.04, 10:01
    Mnie w to graj :-)))

    PS
    Janusz, To.ya - any questions?

  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 22.05.04, 11:57
    obserwator17 napisał:

    > Janusz, To.ya - any questions?

    Mnie w to nie mieszaj, bawcie się dobrze, nie przenoście się jednak łaskawie na
    inne wątki. To jedynie taka drobna sugestia.
  • obserwator17 22.05.04, 13:06
    Poniekąd sam się wmieszałeś, rozważając tutaj kwestię pacyfikacji nas obu :-))
    Ale rozumiem, o co Ci chodzi.

    Co zaś do innych wątków... Wszedłem na jeden i chciałem tam rozmawiać
    merytorycznie. Niestety widzę, że prywatna mania ogłoszona we wpisie 101 z tego
    wątku i tam obowiązuje.
  • neandertalski 22.05.04, 14:01
    prawie Ci się udało, ale jednak jeszcze trochę musisz popracować nad
    nieodzywaniem się w tym wątku od mojego ostatniego wpisu Ty dopisałeś się tylko
    dwa razy, jestem pod wrażeniem... trzymam kciki, chcieć znaczy móc...
  • obserwator17 22.05.04, 16:07
    Wyjaśnię ci to wprost, skoro aluzji nie pojmujesz.
    Jeśli ten wątek będzie wyżej - więcej osób do niego zajrzy, więcej przeczyta. Do
    tej pory (przynajmniej dopóki dyskusja toczyła się na argumenty, a nie na twoje
    kłamstwa, epitety i przekręcania cudzych słów) moje argumenty przekonywały ludzi
    - nawet tych, którzy Niedźwieckiego lubią. Świadczą o tym wpisy Konrada,
    szefa.komisji i paru innych osób, które deklarowały się jako ci, którzy
    Niedźwieckiego słuchają. Mimo tego - zgadzali się z moimi zarzutami.

    Jeśli ten wątek nadal będzie czytany - są spore szanse, że z tymi argumentami
    zgodzi się jeszcze więcej osób. Strzelasz sobie samobója. Sobie i Niedźwieckiemu.
    Drugiego samobója strzelasz sobie własnym stylem - więcej osób będzie miało
    okazję poczytać np. twój dialog z Konradem czy obecne żałosne plaplanie.
    Trzeciego samobója strzelasz sobie tym, że nie rozumiesz tak prostych faktów.
    Mówiłem wielokrotnie - mnie w to graj, żeby ten wątek był wyżej. Jeśli mi to
    zapewniasz - nie widzę przeciwskazań. Ja się w to mogę bawić nawet do przyszłego
    roku. W końcu nie ja się tu kompromituję.
  • neandertalski 22.05.04, 16:24
    posłuchaj nie musisz mnie wciągać w meandry Twojego obłędu ja go pojmuję,
    przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i spróbuj zacząć nowy wątek np. pt.: Czy
    ja jestem normalny?
    Ty masz po prostu manię prześladowczą i bzika na punkcie własnych postów oraz
    przekonania jakie to są mądre, merytoryczne, ważne i jedyniesłuszne. Mi akurat
    nie zależy za bardzo na tym czy ktokolwiecz czyta moje posty, piszę swoje
    zdanie, ktoś chce pogadać OK, ktoś nie chce to nie. Ty masz jobla na punkcie
    publikowania własnych objawień. Ale jak już mówiłem nie potrafię Ci w tym Twoim
    obłędzie pomóc, ja nawet wiem, ze podbijając swoimi wpisami robię Ci wręcz
    krzywdę bo utwierdzam Cię w Twoich omamach. Ale jeżeli Cię to rajcuje to tym
    bardziej nic Ci na to nie poradzę, niestety nie będę mógł wkrótce dopisywać
    swojej porcji bzdur i będziesz mówiał podbijać ten wątek samotnie, nie robię Ci
    tego złośliwie, po prostu przez kilka dni nie będę miał kontaktu z komputerem.
    Ale będę się nadal modlił o to aby Twój bóg przywrócił Ci zdrowie, Smolara
    zdjęli więc cuda się zdarzają, modlitwy czasami zostają wysłuchane.
    Pewnie, ze robię z siebie durnia podbijając ten wątek, ja jestem sobie w stanie
    to wyobrazić, Ty robiąc to samo robisz z siebie takiego samego durnia, tylko
    niestety nie jesteś w stanie tego pojąć. Ja z dwojga złego wolę być kretynem
    świadomym i z wyboru.
  • neandertalski 22.05.04, 17:02
    ktoś kiedyś Ci tu już trochę nosa temperował :-)))

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=10296601&a=10365976
    to tak a propo tego kto się zajmuje ploteczkami i takimi tam...
    Pamiętasz Sprawiedliwy Wśród Forumowiczów Świata?
  • obserwator17 22.05.04, 17:18
    Ani wtedy, ani teraz nie potrafiłeś czytać ze zrozumieniem.
    Dziękuję za podbicie wątku.
  • neandertalski 22.05.04, 17:23
    nie tylko ja jak widać :-))) Ale nie ma za co, wiesz dobrze, ze nie potrafię Ci
    pomóc...
  • neandertalski 22.05.04, 17:32
    niechcący odpowiedziało mi się gdzie indziej ale może nie trudź się szukaniem i
    tak nie zrozumiesz...
  • obserwator17 22.05.04, 17:34
    Jeszcze raz dziękuję za podbicie wątku wyżej.
  • neandertalski 22.05.04, 17:38
    i jeszcze raz nie ma za co, wiesz że nadal nie potrafię Ci pomóc...
  • obserwator17 22.05.04, 17:40
    Jeszcze raz dziękuję za podbicie wątku wyżej.
    I za to, że tym razem powstrzymałes się od epitetów pod moim adresem - doceniam.
  • neandertalski 22.05.04, 17:44
    nie ma za co, robię to w końcu dla nas, skoro dla Ciebie nie mogę nic...
    Zresztąnie ma sensu w kółko powtarzać tego co i tak sami dobrze wiemy, no wiesz
    jak to powiedział Kowalewski, o oczywistościach się nie dyskutuje. Ale ja
    jestem kłamcą, jak to powiedziałeś, Ty nigdy mu nie zaglądałeś to kieszeni...
  • obserwator17 22.05.04, 17:46
    Jeszcze raz dziękuję za podbicie wątku wyżej.
  • neandertalski 22.05.04, 17:48
    nie ma za co, no wiesz my kretyni musimy trzymać się razem ale teraz Ty baw się
    sam, muszę się zrywać bo mi zwieje kareta ale jak mi jutro pracodawca nie
    odetnie sieci to jeszcze wpadnę tu, skoro tak fajnie nam się gada... buźka
    słoneczko, uważaj na siebie, bez Ciebie ten zwariowany świat to już nie byłoby
    to samo...
  • obserwator17 22.05.04, 17:51
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za podbicie wątku wyżej.
  • neandertalski 22.05.04, 17:54
    będę się modlił za Ciebie, pa....
  • obserwator17 22.05.04, 17:55
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za podbicie wątku.
  • to.ya 22.05.04, 18:36
    obserwator17 napisał:


    > To miał być sposób na pacyfikację? Bardzo kulturalne sposoby pacyfikacji,
    > zaprawdę. Zrób sobie próbę - wpisz swój adres mailowy na kilkunastu stronach
    > porno i zaczekaj. W ciągu 2 dni ilość przychodzącego spamu uniemożliwi Ci
    > korzystanie z poczty. Ten właśnie numer wyciął mi któryś dowcipniś - wpisał
    mój
    > adres na takich stronach. Oprócz hurtowych ilości obrzydliwego spamu dostałem
    > też kilkanaście maili z wirusami. Skrzynka mailowa na gazecie jest teraz nie
    do
    > użytku i taka niestety pozostanie, bo spamerzy adresów ze swoich baz nie
    > wykreślają.
    > Nie życzę nikomu z Was, aby ktoś kiedyś wyciął Wam taki numer. Niewiele to
    > lepsze od wybijania szyb. Pogratulować tylko kulturalnego sposóbu
    pacyfikowania
    > - ktokolwiek go wymyślił. Jeśli ktoś z grona "szlachetnych obrońców wartości i
    > spokoju" - podwójne gratulacje. :-/

    Mam cichutką jedynie nadzieję, że nie dołączyłeś mnie do listy tych, o których
    myślisz, że mógłbyś im to "zawdzięczać"....
    Szczerze, to nigdy taki pomysł w odniesieniu do nikogo (a zwłaszcza do
    Ciebie!!) nie przyszedłby mi do głowy.
    Jedyne co mogę, to powiedzieć, że jest mi bardzo bardzo przykro, że ktoś zrobił
    Ci taką przykrość. I że mogę (jeżeli chcesz) zapytać zaprzyjaźnionego
    informatyka czy coś można z tym zrobić. O ile można...
    Jest mi także przykro, że się kłócicie. Ale i na to pewnie nie mam (niestety)
    żadnego wpływu.

    > Wytłumaczcie to komu trzeba, może dotrze.
    Jak pisałam wyżej: nie wiem czy mam na to jakikolwiek wpływ. Pewnie nie. Ale
    jeszcze raz (i zapewne ostatni, by Was tym nie nudzić) poproszę: przestańcie.
    Dlaczego?
    Może chociażby dlatego, by sprawić mi tym radość?
    O wiele proszę?

    Serdecznie Was i słonecznie (jak zawsze) pozdrawiam,



    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 22.05.04, 18:51
    Mi rownież jest przykro z powodu tego co spotkało Obserwatora. Pisząc że
    należało by ich jakoś spacyfikować nie miałem oczywiście na myśli uciekania się
    do takich metod. Ktoś zrobił głupi dowcip, ja z tego zażartowałem, pewnie
    niestosownie. I tyle.
  • to.ya 22.05.04, 19:00
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > Mi rownież jest przykro z powodu tego co spotkało Obserwatora. Pisząc że
    > należało by ich jakoś spacyfikować nie miałem oczywiście na myśli uciekania
    się
    >
    > do takich metod. Ktoś zrobił głupi dowcip, ja z tego zażartowałem, pewnie
    > niestosownie. I tyle.

    Jestem prawie więcej niż pewna (chociaż mogę się mylić), że Obserwator wie, że
    nie miałeś tego na myśli. I że jest Ci przykro.

    Słonecznie Cię pozdrawiam :)))))

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 22.05.04, 19:34
    Przepraszam, że najpierw odpowiedziałem Januszowi. Głupio wyszło :-)), ale jego
    wpis wpadł mi w oczy jako pierwszy.
    Ani Ciebie, ani Janusza nie podejrzewałem choćby przez moment. Zwłaszcza Ciebie :-)
    Trochę po prostu zdenerwował mnie żart z sytuacji, ale to pewnie dlatego, że
    akurat usiłowałem coś zrobić ze swoją skrzynką. Niestety, ilości spamu dziś
    tylko trzy pliki z wirusami - to postęp :-)) sypią się takie, że chyba skrzynka
    pójdzie na śmietnik, a konto wykorzystywać będę tylko do logowania na forum.
    Dziękuję za ofertę pomocy :-))

    Kto mi wyciął ten numer,nawet nie chce wiedzieć. To jego problem, nie mój.

    Co zaś do "przestańcie" - zauważ - już ograniczam się tylko do jednego
    "wklejanego" zwrotu. A jak zapowiadałem - sam nie będę podbijał wątku :-))

    Chociaż chyba dla Ciebie się złamię. Wiesz co? Mam pomysł - Ty zakończ ten wątek
    oficjalnie. Wrzuć po prostu wpis z wielkim tytułem KONIEC. Najlepiej jako
    odpowiedź na pierwszy wpis - wtedy wyląduje na końcu drzewka i będzie ładnie
    wyglądać :-)). Skoro ma Ci to sprawić radość - ja się dostosuję.
    No to co?
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 22.05.04, 18:56
    obserwator17 napisał:


    >
    > To miał być sposób na pacyfikację? Bardzo kulturalne sposoby pacyfikacji,
    > zaprawdę. Zrób sobie próbę - wpisz swój adres mailowy na kilkunastu stronach
    > porno i zaczekaj. W ciągu 2 dni ilość przychodzącego spamu uniemożliwi Ci
    > korzystanie z poczty.


    Miałem nie odpowiadać by nie podbijać już tego wątku (sami radzicie sobie
    świetnie), ale Toya pomyślała chyba że to ja mogłem przysłać Ci te świństwa lub
    mógłbym popierać taki sposób pacyfikacji Was. Tłumaczę się, niestosownie
    zażartowałem, mam nadzieję że Cię nie uraziłem. Jak już wyżej napisałem,
    najchętniej spacyfikował bym Was przy pyfku, i z chęcią bym nawet postawił
    kolejeczkę albo dwie :))
  • to.ya 22.05.04, 19:02
    Gość portalu: Janusz napisał(a):


    >
    > Miałem nie odpowiadać by nie podbijać już tego wątku (sami radzicie sobie
    > świetnie), ale Toya pomyślała chyba że to ja mogłem przysłać Ci te świństwa
    lub
    >
    > mógłbym popierać taki sposób pacyfikacji Was.

    Uchowaj Boże!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wcale tak
    nie pomyślałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nawet nie pomyślałam, by tak pomyśleć!!!!!!!!!! Ja???????????? ...




    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 22.05.04, 19:21
    to.ya napisała:

    > Nawet nie pomyślałam, by tak pomyśleć!!!!!!!!!! Ja???????????? ...

    Wybacz. Ja właściwie też tak tego nie odebrałem, ale jak zobaczyłem tytuł
    postu "janusz/hmmm" to sobie tomyślałem że to hmmm to takie hmmm znaczące. I to
    znaczące nienajlepiej dla mnie. A faktycznie, po tym co napisałem wczoraj ktoś
    mógł pomyśleć że taką formę dyskusji popieram. Głupio napisałem. To przepraszam
    i Obserwatora że tak napisałem i Ciebie że tak pomyślałem.
    To całuski (że tak sobie pozwolę na drobną poufałość :))
  • to.ya 22.05.04, 19:26
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > to.ya napisała:
    >
    > > Nawet nie pomyślałam, by tak pomyśleć!!!!!!!!!! Ja???????????? ...
    >
    > Wybacz. Ja właściwie też tak tego nie odebrałem, ale jak zobaczyłem tytuł
    > postu "janusz/hmmm" to sobie tomyślałem że to hmmm to takie hmmm znaczące. I
    to
    >
    > znaczące nienajlepiej dla mnie.

    Oj, poprostu odpowiedziałam na tego posta nie zmieniając tytułu byś miał jakieś
    odniesienie.


    >A faktycznie, po tym co napisałem wczoraj ktoś
    > mógł pomyśleć że taką formę dyskusji popieram. Głupio napisałem. To
    przepraszam Ciebie że tak pomyślałem.

    Nic się nie stało:)

    > To całuski (że tak sobie pozwolę na drobną poufałość :))

    no, no ... ;))


    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 22.05.04, 19:21
    W to, że to Ty lub To.ya załatwiliście mi skrzynkę mailową i to jeszcze w tak
    nędzny sposób nigdy nie wierzyłem i wcale Was o to nie posądzam. Choć żart z
    tego - przyznam - trochę mnie zirytował. Na krótko jednak, bo wiem, że nie był
    złośliwy czy personalny

    Kto się tak "bawi" nie wnikam, nie szukam. Nawet - to już zastrzegam na wszelki
    wypadek - nie sugeruję i nie rzucam aluzji.
    Szkoda, że takie metody "dyskusji" są stosowane, ale to problem tego, kto je
    stosuje. Ja i tak korzystam na codzień z innej skrzynki. Ta miała służyć
    rozmowom z forumowiczami - już nie posłuży, bo czyszczenie jej z tego całego
    śmiecia, ustawiane filtrów... Szkoda. Najbardziej zirytowały mnie podesłane
    wirusy, bo mogły spowodować konkretne szkody, ale jak mówiłem - to bardziej
    problem "dowcipnisia", który lubi takie zabawy. Kimkolwiek jest.
  • to.ya 22.05.04, 19:24
    obserwator17 napisał:

    > W to, że to Ty lub To.ya załatwiliście mi skrzynkę mailową i to jeszcze w tak
    > nędzny sposób nigdy nie wierzyłem i wcale Was o to nie posądzam. Choć żart z
    > tego - przyznam - trochę mnie zirytował. Na krótko jednak, bo wiem, że nie był
    > złośliwy czy personalny

    Nie śmiałabym z tego żartować...
    Co nie zmienia faktu, że nie jest to żart i że jest to przykre.
    Zapytać informatyka?
    Pozdrawiam serdecznie,


    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 22.05.04, 19:37
    Patrz wyżej :-))

    Utoniemy w tych równoczesnych wpisach :-))
  • to.ya 22.05.04, 19:39
    obserwator17 napisał:

    > Patrz wyżej :-))
    >
    > Utoniemy w tych równoczesnych wpisach :-))


    Jeżeli chociaż w ten sposób (skoro skrzynka już nie działa) z Tobą przez
    chwilkę porozmawiam... :))))))))))))))))))

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 22.05.04, 19:46
    OK. Widziałem :-)

    Moje gratulacje Wielka Negocjatorko i miłego wieczoru :-))
  • to.ya 22.05.04, 19:49
    obserwator17 napisał:

    > OK. Widziałem :-)
    ?????

    > Moje gratulacje Wielka Negocjatorko i miłego wieczoru :-))

    Nie tak znowu wielka <rumieniec zawstydzenia> ale dziękuję za komplement:)
    <dygnięcie>
    Pogodnego z dobrymi ludźmi i piękną muzyką wieczoru i weekendu:)))
    P.S. Daj jakoś znać czy informatyka podpytać..., bo już e-mail w tej sprawie
    gotowy tylko czeka na hasło "wyślij" :))))

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • obserwator17 22.05.04, 19:53
    Jeszcze raz dziekuję za ofertę pomocy, ale z wirusami w skrzynce sobie poradzę.
    Po prostu nie będę ściągał z niej poczty. Przy takiej ilości śmiecia jedynym
    sensownym lekarstwem jest kasowanie wszystkiego jak leci bez zaglądania, albo
    zostawienie skrzynki odłogiem, aż się zapcha i zacznie "odbijać" przesyłki.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :-)
    I uciekajmy stąd, przecież wątek jest zamknięty :-)
  • to.ya 22.05.04, 19:58
    Przychodzimy, odchodzimy
    leciuteńko na paluszkach
    Szczotkujemy wycieramy
    Buty nasze twarze nasze
    Żeby śladów nie zostawić
    Żeby śladów nie zostało
    Miasta nasze domy nasze
    Na uwięzi się kołyszą
    Tuż nad ziemią ledwo ledwo
    Jak wiatr mały to nie widać
    A jak wielki wiatr się zdarzy
    Wielka bieda puszczą cumy
    Zatrzepocą się zatańczą
    Miasta nasze domy nasze
    I polecą w stratosferę
    Przygarbionych w pustym polu
    Bez oparcia bez osłony
    Bez niteczki choćby coby
    Przytwierdzała nas do ziemi
    Wiatr nas porwie i poniesie
    Za kołnierze podniesione
    Porozrzuca gdzieś w przestrzeni
    Nam to nic przeczekamy
    A jak skończy jak ucichnie
    To wstaniemy otrzepiemy
    klapy nasze rączki nasze
    Żeby śladu nie zostało
    Od początku zbudujemy
    Miasta nasze domy nasze
    Sprzęty nasze lampy nasze
    Żeby wiatr miał czym kołysać


    Słowa J. Jęczmyk
    Muzyka Z. Konieczny

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • neandertalski 20.05.04, 07:36
    Janusz, wątek Leśka dotyczył pytania kiedy zniknęły Tonacje Wiernikowe.
    Napisałem więc, że zniknęły razem z nim gdy nastał Olszański bo jestem tego
    pewien, bo akurat wtedy słuchałem tych audycji.
    Nie wiem jednak jak to było w sensie, kto wywalil Wiernika i za co, tego jednak
    wątek Leśka nie dotyczył.
    I pewnie, ze się nie gniewam, bo niby za co?
  • Gość: Janusz IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 20.05.04, 20:50
    neandertalski napisał:


    > I pewnie, ze się nie gniewam, bo niby za co?

    tak tu jakoś nerwowo ostatnio :))((:
  • neandertalski 19.05.04, 10:56
    tak jeszcze na marginesie, bo ja to jak wiesz piszę nieprawdę ale człowiek
    piszący tu prawdę napisał:

    >Ploteczki ploteczkami - jeśli coś piszę, to wiem, co piszę. O Wierniku i Wałku
    >sam ci mogłem napisać. I to nie w formie takich ploteczek, jakie rzucasz.

    Więc pewnie jak zwykle wie lepiej i więcej...
  • Gość: baba jaga IP: *.acn.waw.pl 18.05.04, 15:24
    Obserwatorze,połóż się wcześniej spać, to dobrze wpływa na jasność umysłu.
    Nocne seanse przed komputerem ci nie służą, bzdury wypisujesz i zaśmiecasz
    forum.
  • Gość: Janek IP: *.zeork.com.pl / *.zeork.com.pl 19.05.04, 07:37
    Babo jago, Ty zapewne prowadzisz nocny tryb życia, bo po południu bredzisz ni w
    pic ni w cyc.
  • Gość: Basil Fawlty IP: *.waw.cdp.pl 21.05.04, 10:46
    Ludzie, ale wy jestescie nawiedzeni, jeden drugiemu nie popuści i musi mieć
    ostatnie słowo... żal, co tu się porobiło.
    Kulturalniej już jest w pralni w Exeter, a Torquay przyrównałbym wręcz do
    europejskich salonów...
    Miłego dyskutowania! Przedmurze Niedźwieckości kontra hordy niewiernych trujkowców.
  • Gość: Basil Fawlty IP: 193.216.12.* 22.05.04, 15:00
    Dał wywiad, wyżalił się, obsmarował po trosze swoich protektorów-reformatorów,
    i zniknął?
    Taktyczny urlop? A może wstyd?
  • obserwator17 22.05.04, 17:48
    Misio cierpi teraz męki urlopu. Chyba na Korsyce, jeśli dobrze pamiętam. Na
    pewno jest mu tam źle :-))
  • to.ya 22.05.04, 19:35

    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • blawatek 23.05.04, 17:59
    Żal mi Pan Marka. To porządny człowiek.
    W przeciwieństwie do Kostrzewy.
    Ale niestety zachowawczy, boi się nowych trendów, nowości. Wiele ciekawych
    zespołów nie znalazło się na liście bo MN bał się, nie chciał ich lansować.
    A teraz zchowuje się jak facet bez jaj i kręgosłupa (i tu nie ma nic do rzeczy
    powszechnie znana jego orientacja seksualna, taki ma po prostu charakter).
    Chciałby być dobry dla słuchaczy, dyrekcji, kolegów, grać autorsko. Wie, że
    przegina, ma wyrzuty ale nie jest w stanie, nie chce się Dyrekcji przeciwstawić.
  • Gość: nan IP: *.acn.waw.pl 24.05.04, 22:36
    Skoro orientacja seksualna nie ma tu , jak piszesz, nic do rzeczy, to po co o
    niej niby mimochodem napomykasz? bławatek to bardzo pospolity chwast...
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 00:59
    A mnie sie tam podoba zabawa. Już odgadywaliśmy kto co i kiedy komu powiedział
    i w jakich okolicznościach przyrody, kto dziewica a kto nie, ile kto zarabia i
    dlaczego i jaki pazerny, kto zna polski albo angielski czy inne obce języki,
    kto do psychologa, kto komunista a kto cham, teraz czas na to kto z kim sypia,
    kto jest Żydem albo masonem albo antychrystem albo co, nie daj Boże. No i jak
    zreformować radio, na tym znamy się przecież na forum najlepiej.
  • mar-i-lena 25.05.04, 14:26
    Ja też słyszałam że Marek Niedzwiecki jest homoseksualistą. Mysslicie ze to
    dlatego jest uległy wobec dyrekcji??? Przecież jeśli tyle ludzi wie to chyba
    nie ma go czym szantażowac albio straszyć?
  • Gość: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:28
    spadaj, wstydu nie masz?
  • mar-i-lena 25.05.04, 14:33
    Dlaczego? Przecież nie ja pierwsza o tym pisze, ja tylko chcialam zapytać jak
    juz temat sie pojawił. Nie wolno zapytać?
  • un1 25.05.04, 15:32
    Blawatku, Mar-i-leno, bylibyście prawdziwą chlubą i ozdobą Młodzieży
    Wczesnoporonnej.
  • Gość: Basil Fawlty IP: *.waw.cdp.pl 25.05.04, 15:35
    mar-i-lena napisała:

    > Dlaczego? Przecież nie ja pierwsza o tym pisze, ja tylko chcialam zapytać jak
    > juz temat sie pojawił. Nie wolno zapytać?

    Nie wolno, nie wypada.
    Ale do ciebie, śmieciu jeden, i tak to nie dotrze.
    Może więc dotrze to: wypierdalaj stąd, gnoju zasrany.

    Pozostałych P.T. Foumowiczów pragnę serecznie przeprosić za moje brutalizmy.
  • axel_r 30.05.04, 21:52
    Dopiero teraz zdazylem przeczytac wywiad z Markiem Niedziewckim. Przeczytalem i
    zastanawiam sie, kiedy on mowi prawde, a kiedy mowie nieprawde. W wywiadzie
    powiedzial, ze w bazie adresow na Liste Przebojow maja 100 tysiecy adresow.
    Zagladnalem na strone Listy na stronach Trojki a tam Niedzwiecki pisze, ze baza
    glosujacych to ponad 60 tysiecy. Pomylka az o 40%? ja mysle, ze to swiadome
    oszukiwanie czytelnikow. Przeciez on musi wiedziec, ile jest tych glosow, ale
    mowie, ze 100 tysiecy bo to wyglada ladniej niz 60 tysiecy. On sam tez wyglada
    ladniej, kiedy tylu ludzi niby glosuje na jego liste. Mysle ze swiadomie zawyzyl
    ilosc glosujacych.
  • Gość: plugawy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.04, 13:01
    wpis o 60 tys pochodzi sprzed kilku lat durniu jeden...myslisz ze kazde slowo
    na stronie jest co tydzien aktualizowane??
  • Gość: Ewka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 00:56
    Obserwatorze, o ten wątek mim chodzi, mój Ty inteligencie ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka