Dodaj do ulubionych

I jak tu kochać kowboja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 18:31
NIKT NIE LUBI LEPSZYCH OD SIEBIE - PROSTE!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: wuuj IP: 199.2.128.* 28.01.05, 18:37
    "Przykładów można chyba jednak znaleźć więcej, w końcu nawet u nas, w
    najbardziej przyjaznym Ameryce kraju tej części globu, coraz więcej ludzi ma
    już powyżej uszu importowanych świąt takich jak Halloween czy walentynki"

    Lewackie pie..nie.
  • Gość: amerykaniec IP: *.ri.ri.cox.net 29.01.05, 13:15
  • Gość: ichemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:33
    niby tak, pytanie tylko kto by nie wymienił dolara na euro jeden za jeden??
  • camel_3d 29.01.05, 21:03

    ty chyba nie znas sily marketingu i reklamy. wreklama jest w stanie ci wcinac
    nawet radosne obchodzenie spogrzebu twojej matki.

    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • Gość: hahahahahahahahaha IP: *.ght.iadfw.net 30.01.05, 04:12
    Brawo Europo !
  • Gość: meerkat-ekonomista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:07
    I WLASNIE DLATEGO EKSPORT towarow amerykanskich ( idochody fiska z tegoz)
    szybko rosnie, a europejskich MALEJE! :-)))

    DLATEGO tez wlasnie, gospodarka USA, jeszcze 2 lata temu pograzana w recesji
    rozwija sie w tempie 7% rocznie, podczas gdy NIEMCY , "motor napedowy UE" beda
    szczesliwe, jesli osiagna w biezacym roku poziom wzrostu przekracajacy JEDEN
    procent[1%]! (vide najnowsze estymaty samych NIEMIECKICH ekonomistow!).

    Czy was tam w PRL-golodupki- podstawowych zasad ekonomii wolnorynkowej nie
    uczyli? :-))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))
  • Gość: meerkat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:14
    A gospodarka amerykanska juz SIEDEM RAZY SILNIEJSZA od gospodarki krajow
    obszaru EURO!:-)))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))

    I dlatego w Wielkiej Brytanii narastaja glosy, by mimo niedawnych jeszcze
    zapenien premiera Blaira o woli UK monetarnej integracji z UE - NIE ODCHODZIC
    od opartego na ZDROWYCH, WOLNORYNKOWYCH zasadach ekonomicznych ( a nie na
    socjalistyczneym ETATYZMIE a la podupadajaca i islamizujaca sie szybko Francja)-
    BRYTYJSKIEGO FUNTA.

    GOLODUPCY CALEJ "STAREJ EUROPY" LACZCIE SIE! :-))))))))))))))))))))))))))))) ))
  • Gość: gość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 01:18
    Kto ci każe kochać walentynki!
    to juz jakaś paranoja ,jak ktoś robi dobre jeans'y ,jak to rynek reguluje to
    źle?
    8 marca to chyba to o co chodzi!
    Mam tego dość!
  • Gość: Kaziul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:04
    Nazywam się damian i musze powiedzieć że skonczyłem studia. Ameryka jest
    boprostu zajefajna polsa to przyniej główno tak bym to ujoł laulusy.
  • Gość: Longislander IP: *.dsl.invision.com 28.01.05, 18:56
    To jest jakis przymus do chodzenia na amerykanskie filmy albo do obchodzenia
    walentynek???? Czy piosenki Jacksona puszczane sa z olbrzymich megafonow, a w
    sklepach nie ma plyt z rodzima muzyka ludowa np. Kapela pod dyrekcja Feliksa
    Dzierzanowskiego. Czy Polomski zakazany jest przez cenzure??
  • Gość: gW IP: *.214.46.132.coditel.net 28.01.05, 22:48
    Skolonizowany niewolnik nie wie ze dostaje ochlapy i jeszcze pieje z radosci
    (bo poprzedni kolonizator byl duzo gorszy, kolonizowal otwarcie o tym mowiac i
    karal za nieposluszenstwo - tak Amerykanie sa zdolnymi kolonizatorami,
    niewolnicy mysla ze sa wolni...), co wydac po tresci piszacych
  • Gość: Apsalute IP: *.dsl.bcvloh.ameritech.net 30.01.05, 16:36
    Skolonizowaliscie sie sami w poddanczym wasalstwie do Europy... a wspolpraca z
    US istnieje na zasadach dobrowolnych. Relacja dolara do zlotowki czy do euro
    nie jest problemem dla gospodarki Stanow Zjednoczonych a powoduje raczej niski
    wzrost w calej EU. Dzisiaj importer z US sprowadza z Europy o 1/3 mniej w
    relacji do dolara i odwrotnie... kontrakty na produkty importowane z US ciesza
    sie wielkim zainteresowaniem ze wzgledow oczywistych. Exporter tych towarow do
    Europy cieszy sie bardzo niskim procentem inflacji wewnatrz US .... i czym Wy
    sie tu ekscytujecie ?
    Kolonizacja i wszystkie swieta importowane z US sa tez wynikiem duzego sprytu
    cowboy'a z lassem z plakatu Marlboro na tle Gor Skalistych... :-)
  • Gość: Louisiana IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 14:07
    Hey, dobrze prawisz! Swiete slowa: nie chcecieliby to by nie celebrowali! Tak
    naprawde, to przy pierwszej okazji wskoczyli by na samolot do USA i
    zaprzyjaznili sie tu z kazdym nawet najglupszym obyczajem...
  • Gość: efka IP: *.hr.hr.cox.net 29.01.05, 22:48
    W samej rzeczy. Czy ludzie na tyle powariwoali,ze nie widza ,ze bredza.
    Sluchajcie naszych wyjcow, czy za nieurzadzenie walentynek grozi kara w Polsce
    ?Po cholere leca ludzie na te okroopne amerykanskie filmy, fuj.? Zazdrosc
    odbiera rozum kochani rodacy.
  • tomek854 30.01.05, 00:27
    Hmm. Kolo mnie w syupermarkecie jakos nie puszczaja ludowej muzyki. W radio tez
    nie. W Empiku nie idzie kupic tak łatwo jak kiedyś... Może jednak coś w tym jest?
    --
    orys _@/"

    Doświadczenie to jest coś takiego, co zyskujemy zaraz po tym, kiedy było potrzebne.
  • Gość: Antek IP: 216.223.64.* 28.01.05, 19:02
    47 napisał(a):

    > NIKT NIE LUBI LEPSZYCH OD SIEBIE - PROSTE!!
    Moglbys rozwinac temat, bo nie moge sobie przypomniec w czym lepsi. Oprocz
    masowego zabijania , zucia gumy,powszechnego zaniku mozgu,M.Jacksona i masowych
    produkcji filmowych,ktore oglada sie bez zaangazowaniu szarych komorek.
  • Gość: Louisiana IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 14:11
    bo brakuje ci szarych komorek, ktorych w USA ludzie maja pod dostatkiem.
    Dlaczego inni tez chociazby zuja - przybyla z USA - gume? Ktos im kaze, czy
    sami to lubia? Czy poza USA nikt na swiecie nie zabijal i nie prowadzil wojen???
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:05
    A propos gumy do zucia. Nie jest to "wynalazek "amerykanski" tylko poludniowoamerykanski. Pewien spostrzegawczy gosc opatentowal cos co bylo uzywane przez Indian od tysiecy lat do higieny jamy ustnej ( zywice z drzewa chicklayo). Tak wiec to nie USA wymyslila gume.Wiele innych wynalazkow tez jest po prostu ordynarnie skopiowanych i opatentowanych np. Catsclaw ( w Polsce Vilcacora ) . Takich przykladow moge podac mnostwo.
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 22:50
    Piszesz: 'brakuje ci szarych komorek, ktorych w USA ludzie maja pod
    dostatkiem'. Jezeli maja ich tak duzo, to dlaczego musza importowac
    specjalistow?
  • Gość: gaj IP: *.chartertn.net 29.01.05, 23:24
    To nie jest argument na inferiority USA! Sciaga sie specjalistow bo ich
    potrzeba szybko - wychowanie wlasnych jest zbyt kosztowne i zabierze za duzo
    czasu.
    Koledzy nie rozumieja, ze USA wyprzedza reszte swiata w wielu dziedzinach i po
    prostu nie lubia przyszlosci. Mieszkam w Stanach, lubie odwiedzac inne kraje,
    ale na stale to chce tylko w USA. Przywyklem do wolnosci, a nie do bycia
    pionkiem biurokratow.
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:07
    piszesz: 'wychowanie wlasnych [specjalistow] jest zbyt kosztowne'. Oczywiscie.
    Ale to oznacza, ze 'drenaz mozgow' przyczynia sie do rozwoju stanow, z
    zaniedbaniem edukacji wlasnej ludnosci. Drenaz mozgow oznacza, ze mniej
    rozwiniete kraje, gdzie te mozgi wyksztalcono, doplacaja do rozwoju stanow. W
    moim moralnym slowniku znajduje tylko jedno okreslenie tego stanu rzeczy:
    kradziez.
    Ja tez chwale sobie zycie w stanach. Nie dlatego jednak, ze jest tu wolnosc
    (wiecej jest jej w obecnej polsce), ale dlatego ze - dzieki w/w kradziezom -
    zycie codzienne (drogi, uslugi) jest duzo latwiejsze niz w polsce. to jednak
    nie oznacza, ze oklamuje sie ze stany sa najlepsze; sa obecnie najlepsze tylko
    w jednym: rabowaniu innych krajow.
    Co do biurokracji to ona jest zmora wszedzie.
  • Gość: antkowa IP: *.hr.hr.cox.net 29.01.05, 22:50
    a czy byles w Ameryce, czy znasz Amerykanow? Wlacz mozg nim zaczniesz pierniczyc.
  • Gość: MaciekS IP: *.gs.com 28.01.05, 19:03
    Ludzie uogolniaja w swych opiniach. Placa za to niewinni. Nikt nie lubi Ameryki
    podczas gdy tak naprawde nikt nie lubi idiotow amerykanskich, ktorzy stanowia
    tylko czesc spoleczenstwa. Niestety wielu z tych sprytnych idiotow rzadzi krajem
    lub interesami narodowymi budujac wizerunek kraju. Cierpia ci ktorzy maja
    otwarta glowe, bo placa za durnoty ich "zarzadcow". Mozna by oskarzac
    spoleczenstwo ze sobie wybralo elity. Tak, ale pamietamy jak dzielnie spisuje
    sie manipulacja w kazdych warunkach.

    To tak samo jak stwierdzanie ze Zydzi w Izraelu sa zli bo morduja niewinnych
    Palestynczykow. Niestety wszyscy zapominaja, ze to obecny premier i jego
    izraelska klika ma taka brutalna polityke. Zydzi natomiast maja dosc. Czesto
    pomagaja Palestynczykom i sa na tyle rozsadni, ze wiedza iz zemsta nie
    rozwiazuje zadnych problemow. Niestety popularne przekonanie jest takie ze
    "Zydzi z Izreala sa zli bo sie mszcza". Glupota.

    Tak samo mozna mowic o Rosjanach. Niewielu zauwaza, ze sa Rosjanie ktorzy maja
    dosyc mafii i balaganu. Uciekaja za granice gdzie chca prowadzic normalne zycie.

    Spotykam ich wszystkich na codzien. Nie sa inni od nas nie maja innych pragnien.
    Placa ciagle za cos a na oglol za istnienie stereotypu. Ja je staram sie lamac i
    przyjaznic z nimi. Wkurzaja mmnie tylko glupcy. Nieststy jednym z nich jest
    aktualny prezydent USA. Wileu moich amerykanskich przyjaciol urodzonych w USA
    nie jest glupi. Nie chca Busha bo wiedza ze wojna to bzdura w stylu: "walczymy o
    pokoj czyli pieprzymy dla dziewictwa".


    Z New Jersey,
    M.

  • Gość: xxp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:16
    O to to, MaćkuS, brawo!
  • Gość: euro IP: *.isk.net.pl / 62.233.214.* 29.01.05, 13:27
    Generalnie zgadzam sie z MackiemS. To nie tak ze wszyscy amerykanie sa tacy. Ale
    niestety tez nie jest to tylko wina elit. Wielu ludzi naprawde wierzy w to ze
    ameryka ma misje i ze jest wielka. Tak jak nawet zwykli farncuzi sa przywiazani
    do przewodniej roli Francji na swiecie. Bez wzgledu na realia zreszta. W kazdym
    razie prosze popatrzyc na boje dotyczace angielskiego we Francji. Lub po prostu
    sprobowac dogadac sie w tym jezyku we wspomnianym kraju. Latwo nie jest.
    Zareczam, ze w Polsce znacznie latwiej. A to jest bylo nie bylo obecny jezyk
    miedzynarodowy. Zreszta tesknoty imperialne w Rosji sadzac po sondzarzach to nie
    tylko wierchuszka ma, zwykli ludzie tez. Podsumowujac: nie wszyscy tacy sa, nie
    twierdze nawet ze wiekszosc, ale dosc by zepsuc opinie na formum
    miedzynarodowym. Tak jak np. srodowisko torunsko-LPR w Polsce(i za to sie zaraz
    na mnie gromy posypia :D )
  • Gość: Ewa IP: *.tmp1-4.27.200.244.tmp1.dsl-verizon.net 29.01.05, 20:07
    Nie wiem skad masz te informacje, ale Francuzi znacznie lepiej mowia po
    angielsku niz Polacy. W PL generalnie mowiac jest tragicznie z jezykami obcymi.
    Ludzie sa ucza po 5-10 lat i nie potrafia powiedziec prostego zdania. We
    Francji jest o niebo lepiej.
  • Gość: yt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:17
    jasssne
  • tomek854 30.01.05, 00:33
    Ciekawe czy przedmówca był we Francji :-)

    Jeżeli ktoś chce poznać kraj, gdzie totalnie nie idzie się doagadac to ja bynm
    polecił Włochy :)
    --
    orys _@/"

    Doświadczenie to jest coś takiego, co zyskujemy zaraz po tym, kiedy było potrzebne.
  • Gość: Kasia IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 29.01.05, 17:19
    Zgadzam sie z Mackiem. Polacy popadaja w ekstremizm twierdzac ze wszyscy Amerykanie sa
    aroganccy, naiwni, niedouczeni oraz ze wszyscy popieraja Busha. Wystarczy spojrzec na wyniki
    wyborow - jednak polowa glosowala przeciwko Bushowi i w wiekszosci sa to ludzie bardzo inteligentni,
    otwarci na swiat i absolutnie przeciwni obecnej polityce Ameryki. Tak jak Polska radzi Ameryce rowniez
    Polacy powinni siegac poza granice wlasnego ogrodka i starac sie byc rzetelnie poinformowanym na
    temat Ameryki, dyskusji politycznych i bardzo silnej opozycji w tym kraju. Dlaczego? Bo jednak jest to
    potega polityczna i nie mozna jej ignorowac i minimalizowac tylko dlatego ze czujemy sie mali i
    zalezni. Swiat w obecnych czasach musi myslec o sobie w relacji do Ameryki - inne zachowanie byloby
    smobojstwem politycznym. Ciekawym zjawiskiem jest balans kreowany obecnie przez Wspolnote
    Europejska - to moim zdaniem jest warte obserwacji i stwarza realne prognozy na zmiane sytuacji
    swiatowej. Moja rada - informujmy sie i wyciagajmy wnioski a nie zacietwierzajmy sie sarmackim
    zwyczajem. Kasia, Ann Arbor, Michigan
  • Gość: gaj IP: *.chartertn.net 29.01.05, 23:29
    Inteligentna czesc USA to ci ktorzy glosowali na Prezydenta Busha. Po Reganie
    jest kandydatem na najwiekszego prezydenta ostatnich 50 lat. Niestety trzeba
    cos rozumiec by to widziec, a nie myslec ze filmy produkowane przez lewicujacy
    Hollywood to Ameryka.
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:12
    chcesz nam powiedziec, ze srednie IQ mieszkancow wschodnich i zachodnich
    wybrzezy stanow sa porownywalne ze srednia IQ mieszkancow pasa biblijnego?
    co do hollywood, to pracuje tam takze niejaki mel gibson.
  • Gość: REX IP: *.client.comcast.net 30.01.05, 05:49
    Sadzac po tonie twojej wypowiedzi jestes demokratka, a ja sie identyfikuje jako
    republican. Otoz kochana musze ci powiedziec, ze nie ciesza mnie wojny, ale tez
    nie przysparza mi radosci "Demokratyczne" spojrzenie na swiat, a tymbardziej
    to , ktore dotyczy wychowania mlodego pokolenia, takiej pustyni, jaka dokonaly
    rzady demokratyczne poprzednich kadencji dlugo nie bedzie mozna naprawic.
    Ciesze sie , ze mlodzi ludzie w cllege zaczynaja myslec.Nastepny problem to
    Politycally incorect, gorzej anizeli w komunie, czy jeszcze pamietasz??
    Pamietasz prezydenta Reagana, co jemu Polska zawdziecza, chyba nie celebrowanie
    Walentynek, ogladanie Hollywood Production, etc, to wszystko zalezy od samych
    Polakow, ich madrych decyzji,wybor nalezy do nich samych, a nie do AMERYKANOW.
    Polacy badzcie bardziej krytyczni sami do siebie, bardziej otwarci na
    pozytywne zjawiska, a nie co los podrzuci. Ja mieszkam w tym kraju wiekszosc
    mojego zycia, ale Hollywood u mnie w domu nie dominuje, a moje dzieci potrafia
    zupelnie swobodnie rozmawiac o Jalcie, Oswiecimiu, o dziwo mowia, ze to byl
    niemiecki oboz na terenie Polski, a wy oczekujecie ustaw, aby tak wlasnie bylo.
    Pozdrawiam i zycze owocnych przemyslen.
  • Gość: Piotrek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 18:29
    A ja mieszkam w Polsce i nie znam zwykłych Amerykanów. Dla mnie Ameryka to
    durne seriale, idiotyczne filmy i chamska polityka jaką oglądam w TV. To są
    wystarczające powdy do nielubienia USA. O tym jest powyższy artykuł, nie
    obchodzą mnie Amerykanie z otwartymi głowami tak jak ja nie obchodzę Amerykanów.
  • Gość: Elzbieta IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 20:24
    he,he New Jersey , samo mowi za siebie posmiewiskiem reszty Ameryki.To wlasnie
    z tego stanu najwiecej kontrowersyjnych postaci.
  • Gość: 54 IP: *.onlink.net 28.01.05, 19:21
    chyba czlowieku oszalales i nie wiesz ci mowisz. Kto tu jest lepszy. Na lapach
    zbrodniczych Amerykanow krew az kapie i niech sie nie wpier.... w robienie
    porzdku na swiecie. Robienie porzadkow niech zaczna od siebie. Co zrobili ze
    swoimi rdzennymi obywatelami Indianami? A czarni obywatele Ameryki?Hieroszima i
    Nagasaki, Korea , Wietnam,Jugoslawia, Irak teraz ropa w Iranie. Poparcie
    Hitlera. Ludzie co wy? Za co wy kochacie to zbrodnicze bydlo ? Dobry kowboj to
    martwy kowboj. Na pohybel bandytom.
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:20
    Przeprowadz sie do tej czesci Korei, ktorej Amerykanie nie zdobyli.
  • Gość: mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:07
    ma sie to poczucie humoru! brawo!
  • mada121 29.01.05, 13:06
    Ameryka Ameryka...tak...mam mieszane uczucia, spedzilam tam 3 miesiace, ludzie
    sa rozni tak jak wszedzie, czesto pogardzaja nami ludzmi z Europy..tak
    wywyzszaja sie ale powtarzam nie wszyscy
  • Gość: tomcik IP: 195.150.224.* 29.01.05, 13:16
    otóż wyobrazam sobie co by bylo, gdyby Japońce nie napadly na Perl Harbour i
    Jankesy nie wlączyly sie do wojny. Pewnie Trzecia Rzesza przetrwalaby do dzis a
    George Bush twierdzilby że Holocaust to wewnętrzna sprawa Niemiec.
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:31
    Wiedza nie boli i gdybys chcial poznac historie to bys nie bredzil o Pearl ( bo tak sie to pisze) Harbour i Hiroszimie pajacu. Poczytaj o tworzeniu bomby atomowej i wyscigu zbrojen pod koniec IIWS a bedziesz madrzejszy.
  • ben_shaprut 29.01.05, 13:45
    amerykańskiej wersji pisze się 'or'; jak 'honour' - 'honor', 'parlour' -
    parlor'.
    Doucz się, dziecko...
    Roosevelt nie ukrywał swojej niechęci do Żydów; kiedy w Europie istniała
    jeszcze mozliwość uratowania wielu Żydów poprzez emigracje do USA, "Wuj Sam"
    ograniczył ich napływ niemal do zera. Niepomne na raporty napływające z
    okupowanej Europy, Stany Zjednoczone uparcie negowały istnienie KL - stąd nikłe
    powodzenie misji boheterskiego kuriera, Jana Karskiego.
    Kibole i blockersi nie powinni wypowiadać się na forum. Zacznij zuć gume, weź w
    łape kij do baseballa i spadaj stąd!
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:49
    Nie jestesmy w Ameryce czy izraelu tylko w Polsce.
  • ben_shaprut 29.01.05, 13:52
    jesteś niedouczony...
  • Gość: Pol IP: *.client.comcast.net 29.01.05, 13:53
    Dlaczego ktos ma spadac.Ty parobasie.ty nawet nie wiesz ze to ty wszedles na
    internet,a to zrobil ten co go nie nawidza.
  • ben_shaprut 29.01.05, 13:57
    dziecko.
    P.S.
    W twojej rodzinie panuje tradycja pieszcotliwego obdarzania się
    mianem "parobasa", ciuciuś?
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:23
    A kto powinien sie wypowiadac na forum? I kto bedzie ustalal, kto powinien?
    Oraz jak wybierzemy tych, ktorzy beda ustalac?
  • Gość: gaj IP: *.chartertn.net 29.01.05, 23:32
    Who cares?
  • Gość: Pol IP: *.client.comcast.net 29.01.05, 13:31
    Czy aby UE nie jest na wzor USA.Nie lubia ,a kopiuja.
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:41
    Ameryka to wspanialy kraj a pojecie nienawisci odnosi sie nie do wszystkich Amerykanow tylko do tych co tworza system narzucajacy innym swoje prawa. Swiatem rzadzi pieniadz a wszelkie ideologie na nim sie opieraja a nie na idealach. Jest na swiecie wiele wyznan, sa rozni bogowie, sa rozne ustroje, rozne poglady ale jest tylko jeden Bog uniwersalny, wszechmogacy: PIENIADZ. Juz starozytni Rzymianie zauwazyli, ze nikt nie osadza zwyciezcy a biada zwyciezonym. Poglady, nawet najbardziej postepowe nie zmienia tego faktu.
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:20
    pieniadz nie jest faktem; to jest koncept, taki sam jak braterstwo: zostal
    stworzony przez ludzi i ludzie moga sie umowic na zastapienie go czyms innym,
    lub nie.
  • Gość: 54 IP: *.onlink.net 29.01.05, 15:48
    nie powiedzialby ,ze holokaust jest wewnetrzna sprawa Niemiec bo startujac do
    pierwszych wyborow prezydenckich powiedzial ,ze bedzie najlepszym przyjacielem
    Izraela.
  • Gość: pak IP: 57.66.193.* 29.01.05, 13:34
    Po pierwsze nie ma odpowiedzi dlaczego ludzie tej Hameryki nienawidza.
    Chyba, ze dla tych ludziow argumentem jest, iz trzeba Ameryke nienawidzic, gdyz
    ta dorabia europejskim bajkom happy end.
    To jest jednak mentalnosc Wszechpolakow, ale to przeciez ludziowie takiego
    pokroju glownie Ameryki nienawidza.

    Poza tym, co autor ma na mysli mowiac ludzie? Ja tez jestem ludziem i wcale
    Ameryki nie nienawidze.
    Czy nie ma juz innych tematow oprocz takiej miernoty?
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:45
    Skoro jestes ludziem to naucz sie jeszcze pisac po ludziowemu
  • Gość: gulash IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:41
    Nie lubbie buscha tego wśuna z Texasu ale kraj jest spoko i ludzie tez choc z
    kumacją na temat innych krajow to unich cienko
  • Gość: Yann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:54
    Ameryka , Ameryka plastikowa kicha.......
    ............................... ........

    Amerika, Amerika... coca cola, some times war
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:28
    Za to w Europie wszyscy wiedza, jaki system panuje w Laosie, kto jest
    prezydentem Czadu, albo co jest stolica Nowej Zelandii. A wszystkie stany
    potrafia wymienic razem ze stolicami oraz liczba mieszkancow i przychodem na
    glowe. I ciekawe, po co Amerykanom wiedza na temat innych kontynentow?
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:23
    brawo: nic dodac, nic ujac
  • Gość: Ajax IP: *.bb.netvision.net.il 29.01.05, 13:46
    Natomiast udzial Europejski byl pokazany w "Shindler List".
  • ben_shaprut 29.01.05, 13:49
    amerykańskie? A jeśli są, to ile? Jest może drzewko dla Roosevelta, który w
    przeddzień Shoah praktycznie zamknął dla Żydow granice USA i bezczynnie
    przygladał się Holocaustowi pomimo napływających z Europy sygnałów?
  • Gość: cezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:49
    To, że to zrobił Roosevelt to pikuś! Zrobił on równie dużo złego dla nas Polaków
    i naszej Ojczyzny, a mianowicie oddał ją w ręce zbrodniarzy sowieckich na długie
    lata! A nie musiał! Zrobił to z czystego wyrachowania i uwielbienia dla wujka Joe!
    Ale to, że w tych działania brali udział żydowscy biznesmeni, właściciele
    fabryk, rafinerii sprzedając Niemcom do ostatniej chwili co tylko się dało, o to
    jest coś!! I ci sami w/w do dzisiaj właściwie nie uwierzyli w to co Niemcy
    zrobili z ich współplemieńcami! Więcej! Winę za te zbrodnie próbują przypisać
    nam, Polakom!
    Bo przecież do kogo należy choćby NYT, kto steruje Guardianem czy Le Monde?
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:31
    Nie no, to juz jest schizofrenia. Oskarzac USA za to, ze oddaly Polske w rece
    Rosji oraz za to, ze walczyly o Koree czy Wietnam.
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:31
    a to dlaczego nie powinnismy oskarzac stanow o wietnam czy koree? w koncu
    wybili tam miliony ludzi w interesie wlasnym. Poza tym, jak juz sa takie
    szlachetne (panstwo, nie ludzie) to dlaczego nie bronily polski przed zssr?
    chyba ze obrona nazwiemy te marne kilka milionow dolarow przyslane nam na
    rozpierniczenie bloku sowieckiego w latach 1980-tych, ktore przeprowadzalismy
    glownie z naszych wlasnych, mizernych, srodkow.
  • Gość: wuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:04
  • Gość: natalka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:47
    Nienawidzimy jej, bo tam jest wszysto takie piękne, że sie żygać chce. Jak z
    reklamy płatków śniadaniowych. Poza tym dlatego, że nas uważają za zacofanych,
    nie liczą się z niczyim zdaniem. ONZ zaboniło wojny w Iraku, a oni i tak ją
    zaczeli. I nic im nie zrobili, żadnej kary. Ciekawe,czy gdyby był to inny kraj,
    też uniknąłby obpowiedzialności.
  • Gość: solk IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 13:56
    Za takie pseudoartykuły własnie. Niedługo będziecie musieli sprzedawać wieże HI-FI i rowery jako dodatek do gazetki, bo Wam "nie jest wszystko jedno", zwłaszcza jeśli chodzi o nakład.
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:58
    Trafnie to ujelas. Film "American Beauty" pokazuje wyraznie rzeczywistosc amerykanska.Pada tam stwierdzenie, ktore mi utkwilo w pamieci:"...jestesmy zaprzeczeniem tego wszystkiego co pokazuja reklamy tylko nie chcemy sie do tego przyznac.."
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:33
    Ogladasz te okropne amerykanskie filmy, ktorych nikt nie lubi?
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:20
    Czy ja cos mowilem na temat filmow amerykanskich? Skoro jednak o tym mowa to jest pare filmow naprawde wartych obejrzenia.
  • Gość: q2 IP: *.bluebird.ibm.com 29.01.05, 14:43
    Ameryki mozna nie kochac ale trzeba sie z nia liczyc (wiekszosc tu piszacych
    nigdy tam nie byla i nie bedzie )...ciekawe co by sie stalo gdyby nagle
    zniknela z ziemi ...kto by przejal paleczke ..moze Polska stalaby sie
    policjantem tego swiata wysylajac dzielnych husarzy na czolgi ...polacy sa jak
    dzieci ...trzba paru pokolen aby cos w waszych mozgach zmienic...
  • Gość: cezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:12
    Widzę, że ty tę lekcję odrobiłeś w niecałym, jednym pokoleniu! No bo przecież
    pochodzisz z Polski, prawda? Zdolniacha!
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:22
    No wlasnie, wystarczylo pare pokolen aby zmienic wasze mozgi. Teraz, kiedy jest internet, jeszcze latwiej jest wami manipulowac. Ciekawe co sypiecie swoim zoldakom do kawy, zeby nie dezertowali z armii. Do tego, ze faszerujecie swoich lotnikow amfetamina juz sie przyznaliscie oficjalnie. To jest w porzadku i normalne i swiat ma to przyjac jako wzorzec do nasladowania? Innych krytykowac uwielbiacie a co z waszym ego? Szukacie go u psychoanalitykow.
  • Gość: corgan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.05, 18:04
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 22:58
    a po co nam policjant globalny jezeli nie mamy globalnego rzadu?
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:32
    A my przeciez nie jestesmy zacofani. A juz na pewno nie w porownaniu z Ameryka!
  • Gość: yyy IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 01:39
    podejrzewam, ze chcialas/as powiedziec, ze reklamy sa tak piekne, ze zygac sie
    chce. Przepraszam za insynuowanie, ze wiem lepiej co chcialas powiedziec,
    raczej powinienem napisac, ze ja mysle o reklamach.
    Pociesz sie jednak, hitler tez nie poniosl zadnej kary za nadrenie/westfalie,
    austrie i czechoslowacje... do czasu. historia nie zawsze jest sprawiedliwa,
    ale czasami jej sie zdarza. pozyjmy, zobaczmy. cieszy Twoje oburzenie; oby
    wiecej ludzi je odczuwalo. pozdrowienia.
  • Gość: Ce-ce mucha IP: *.b.pppool.de 29.01.05, 14:00
    Jesli sie posiada przecietny iloraz IQ i zobaczy (ICH!!!!) film "Gangsterzy z
    Nowego Yorku" to jak mozna kochac tego ustroju i "politykow" - WCALE!!!!
  • Gość: europ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:01
    Ameryka, jako calosc jest po prostu.... glupia.
  • Gość: indianin IP: 80.51.59.* 29.01.05, 14:15
    A któż to jest Amerykanin ? Ktoś kto uciekł / został wypędzony/ z europejskiego
    "raju", a ci co zostali to go nienawidzą za jego spontaniczność, szczerość -
    dla nich to prostactwo, prymityw......
  • Gość: Pedro IP: 144.139.177.* 29.01.05, 15:37
    W przeciwienstwie do Europy, ktora jest madra, Afryki, ktora jest inteligentna
    oraz Azji, ktora jest nieglupia.
  • Gość: Tom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:16
    Tak naprawdę to nienawidzi się tego, który co innego robi, a co innego mówi, że
    robi. Saddama można było nie lubić, ale oficjalnie wszyscy wiedzieli i mówili,
    że to krwawy dyktator i już - po prostu na świecie i tacy się zdarzają. Europa
    jest wcale nie lepsza od USA, też ma wysokie cła na żywność, ale przynajmniej
    oficjalnie deklaruje, że zmniejszy cła o 0.12% w ciągu najbliższych 14 lat, jak
    Niemcy mówą tak to Francuzi nie - itd, itp. Natomiast czy zauważyliście, że
    Ameryka jak się odezwie to poniżej misji dziejowej, powszechnej szczęśliwości i
    demokracji nie schodzi i absolutnie żadnych swoich partykularnych interesów nie
    realizuje. Dziwny kraj, prawda ?
  • Gość: wiedzmaPL IP: *.sympatico.ca 29.01.05, 15:08
    Dziwne sa te wypowiedzi. Jak potrzeba pomocy to wszyscy patrza na USA tak jakby
    to bylo jej obowiazkiem. Juz zapomnielismy jak szly dary w latach 80????
    Nie mieszkam w USA ale blisko w Kanadzie i ludzie jak wszedzie sa madrzy i
    glupi. Nikt nie ma priorytetu na samych uczonych i samych doskonalych.
    Zyje sie latwiej nam emigrantom ale placimy za to wysoka cene tesknoty za
    bliskimi.Ja akurat lubie tutejsze swieta a to ze sie je kopiuje w innych
    krajach to juz chyba nie wina Ameryki czy krajow anglosaskich.
    I ja tez nie przepadam za Arabami i to nie z powodu 11 wrzesnia ale z ich
    podejscia i traktowania kobiety. Polacy nie przepadaja za Rosjanami tak bylo i
    bedzie w kazdym kraju a wplyw na to maja rozne wydarzenia i historia.
    Ja nie moge powiedziec ze nienawidze Amerykanow. Mam paru przyjaciol i cenie
    sobie przyjazn i znajomosc z nimi to samo dotyczy Kanadyjczykow, Serbow czy
    Meksykanow.
    Kazdy kraj ktory nie jest naszym krajem jest inny i wydaje sie czasem
    dziwny.Mozna sie nie zgadzac z wielona rzeczami ale nalezy uszanowac czyjas
    innosc i odrebnosc i dotyczy to nie tylko nacji ale przede wszystkim ludzi.


    wiedzma
  • Gość: he he he IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 29.01.05, 16:31
    Wlasciwie trudno wydedukowac, o co panu tutaj chodzi, ale w sprawie Saddama:
    "wszyscy wiedzieli i mówili,
    > że to krwawy dyktator i już - po prostu na świecie i tacy się zdarzają. "

    I juz? to tak jak "po prostu niektorym trafi sie siedziec np. w hitlerowskim
    obozie koncentracyjnym i juz. I takie rzeczy na swiecie sie zdarzaja"?
  • Gość: Slon IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 22:30
    Tom - masz racje, ja tez to tak widze. USA to jest kraj przesiakniety ideologia,
    u nich wszystko jest ideologiczne. Ich jezyk to nie jest normalny jezyk, to jest
    zawsze jezyk ideologii i propagandy. Po prostu co tu sie oszukiwac, jest to
    panstwo totalitarne zajmujace sie exportem swojej ideologii. Ich nie interesuja
    jakies tam cla, clo to jest tylko srodek do celu, jakim jest ogarniecie swiata
    swoim, jedynie slusznym, systemem.
  • Gość: YaBasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 05:17
    Brawo, świetny komentarz
  • Gość: cezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:40
    prawda?
  • ben_shaprut 29.01.05, 14:47
    'sardar' znaczy w klasycznym perskim: "dowódca".
    Gdyby się nazywał Zimmermann, także próbowałbyś zdeprecjonować jego poglady
    poprzez atak ad personam, miast ad rem?
  • Gość: cezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:54
    Nie bądź taki przewrażliwiony! Jeszcze nikogo nie zaatakowałem ani ad rem ani ad
    personam! Jeśli to zrobię to pewnie pierwszym będziesz ty. Zapytałem tylko
    grzecznie-na razie. A nota bene coś mi się zdaje Iran to ten kraj, który usilnie
    stara się wyprodukować bombkę A, czyż nie? I po co im ta bombka? Czy tam czasem
    nie szkoli się terrorystów podkładających bomby w Iraku, Izraelu i jeszcze
    gdzieś może?
  • Gość: UnaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:44
    Po co jakieś analizy dlaczego ludzie nie lubią ameryki ,odpowiedź jest prosta.
    Z ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI.
  • Gość: LAGOM ÄR BÄST IP: *.pub.stockholm.se / 193.13.60.* 29.01.05, 14:54
    ...NAPRAWDE, z przekonaniem niedawidziliby Ameryki. Po 30 latach zamieszkania w
    USA (obecnie Szwecja) Ameryke widze przede wszystkim jako kraj - kontynent, o
    którym nie sposób miec jednakowej opinii. A co dopiero moga powiedziec ludzie,
    którzy tam nigdy nie byli.
    Mocny tytul artykulu nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia jako, ze Ameryka w
    samej rzeczy jest lubiana a przynalmniej przez Europejczyków.
    CHCESZ UCZYC SIE DEMOKRATYCZNEGO SPOJRZENIA CZYTAJ LITERATURE AMERYKANSKA
    POCZYNAJAC OD STEINBECK'A.
    Inaczej mielibysmy rasizm w europejskim wydaniu.
  • Gość: Glos AMERYKI IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.01.05, 22:12
    Bracia, Polacy
    Z Ameryka jest tak: tutaj mozna znalezc wszystko co najgorsze i co NAJ lepsze.
    Kwestia tylko wybory gdzie sie chce byc: to juz od nas zalezzy in faktycznie
    tak jest. Celebrieties czyli osoby znanne -popularne publicznie narzycaja ton
    ludziom zagubionym aletos kto wie km jest i wie ze u gory Bog na Ziemi on moze
    zdzilalc rzeczy o jakich nawet nie marzyl. Ameryka wskeocie to ciagle kraj
    mozliwosci ale tylko dla tych co temozliwosci odstrzegaja. Nawet jezeli chcasz
    by swietym to mozesz latwo sie zrealizowac bo mozliwosci jest duzo. Jest masa
    biednych ciezko pracujacych ludzi i sa glipki co odzieidziczyly majatek z
    pokolaenia na pokolenie. Sa tez dorobiewicze jak Bill Gates. ALe tylko w
    Ameryce jest to mozliwe bo tu jest miejsce na improwizacje. Jest za to droga
    cena: bezdomnosc masy ludzi. Poniewaz Ameryka jest tak bogata w naturalne
    zasoby i tak bystrze zorganizowana jest to niepowtzrzalny kraj i kocha sie go
    lub nienawidzi. Tutaj kazdy sie sprawdzi z czego jest zrobiony.
    Polska to moja piekna ojczyzna. Jest inna ale to jest wniej piekne ze jest
    Polska. Polacy Badzcie Polakami tak jak Amerykanie sa Amerykanami. Patrzmy
    raczej nz to co nas laczy a nie co nas rozdziela. Mamy tego samego Stworzyciela
    i slonce wschodzi dla wszystkich i ogrzewa wszystich bez wyjaku dobrych i zlych.
  • Gość: terra IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.01.05, 22:18
    Viava America
  • Gość: gaj IP: *.chartertn.net 29.01.05, 23:39
    Troche za mocno, ale Pan mysli!
  • amakowicz 29.01.05, 14:55
    Amerykanie jako tacy nie są lepsi od żadnego innego narodu. Każdy naród
    ma ten sam punkt wyjścia, to jak później widzą go inni zależy często od ślepego
    trafu, bądź wybitnych jednostek. Od tego jak czas ukształtuje jego historię.
    Choć nie możemy powiedzieć, że jako naród są lepsi, to jednak można by się już
    zastanowić czy jako państwo – instytucja, jednak nie zaszli wyżej niż większość
    innych państw. Mimo, że obecnie politycy nie są najzdolniejsi, to jednak jako
    całość trzymają się mocno na nogach i nie wygląda, aby w najbliższym czasie
    miało się to zmienić.

    Nikt nas nie przymusza, aby być coraz bardziej zamerykanizowanymi. Nikt
    nie każe nam dla dobra towarzysza Bush’a chodzić do kina na jakiś film
    upamiętniający walecznego wojaka Ryan’a. Nikt nie karze nam nadawać określonych
    nazw ulic. Nikt nie każe nam obchodzić żadnych świąt. I co najważniejsze możemy
    sobie krytykować Amerykę do woli, jak chcemy, kiedy chcemy i nie zależnie od
    tego kiedy chcemy. A co jeszcze ważniejsze, nikt nam nic za to nie zrobi. I to
    dobrze, ale niech krytyka będzie sensowna.

    Masowe zabijanie? No tak, w Chinach mamy sytuację, która nie łamie
    podstawowych praw człowieka. W Rosji nie mamy mafii. W Czeczenii nie mamy
    trupów porozrzucanych po ulicy. W Madrycie nie mamy zamachów bombowych. Istny
    ład i porządek? Nie, od zawsze gdzieś na świecie toczy się wojna. Ktoś z kimś
    walczy i nie ma wygranych. Cały czas trwa masowe zabijanie. I jeżeli już
    oskarżamy o masowe zabijanie Amerykę, to musimy również oskarżać cały świat.
    Ponieważ jeżeli istotnie Ameryka dopuszcza się ludobójstwa, to czemu nikt nie
    reaguje? Już nie ma Hitlera, inne państwa nie powinny mieć cykora przed
    rozpoczęciem konfliktu w słusznej sprawie. Jeżeli jednak tego nie robią, to
    może nie dochodzi do ludobójstwa? Co prawda żołnierze się bronią, ale niech
    nikt nie wymaga od nich tego, że jeżeli dysponują lepszym uzbrojeniem, to będę
    się dawać mimo to zabijać żeby też uchodzić za męczenników.

    Jeżeli w Ameryce jest tylko żucie gumy, zanik mózgu, cudaczne zjawisko
    pod nazwą Michael Jackson, masowe produkcje filmowe, to bardzo dobrze. Mogą
    sobie pozwolić na żucie, ponieważ mają wolny czas i nie muszą się cały czas
    martwić o to skąd wziąć pieniądze. Mogą pozwolić sobie na zanik mózgu, ponieważ
    jakby co to ma ich kto pokierować, nie zawsze dobrze, ale koniec końców na
    swoje wychodzą. Skoro można sobie słuchać idiotycznej muzyki, kiedy ma się
    tylko ochotę, to też dobrze… ale zgadzam się, takiej muzyki powinni zakazać w
    publicznym radiu. I fajnie, że filmowcy mogą sobie pozwolić na tworzenie
    wszelkiego rodzaju dziadostwa, ponieważ dostaną na to pieniądze. A u nasz żeby
    zrobić cokolwiek, to trzeba pięć lat biegać i szukać sponsorów, bo nikt nie
    jest zainteresowany jakimkolwiek przejawem sztuki. No chyba, że powiesimy
    genitalia na krzyżu, bądź przygnieciemy papieża meteorem. Róbmy też głupie
    filmy, koniec końców jest to jakaś rozrywka, która nie wątpliwie by się
    przydała. A jeszcze lepiej zacznijmy w końcu robić mądre filmy, coś więcej od
    papki złoto – klanowej. Tylko niech ktoś mi powie, czemu jeszcze tego nie
    zaczęliśmy? Co prawda, co jakiś czas powstaje jakiś Polski film z sensem,
    bardzo dobrze zrobiony. Ale czemu do diabła tak ciężko to idzie?

    David J. Gross, fizyk amerykański, profesor Uniwersytetu Princeton i
    Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara.
    Hugh David Politzer, fizyk amerykański, profesor California Institute of
    Technology w Pasadenie.
    Frank Wilczek, amerykański fizyk, profesor w MIT (Massachusetts Institute of
    Technology).
    Irwin Rose, amerykański biolog, specjalista Departamentu Psychologii i
    Biofizyki College of Medicine na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine.
    Richard Axel, amerykański lekarz, profesor biochemii, biofizyki molekularnej i
    patologii na Columbia Univeristy College for Physicians and Surgeons.
    Linda B. Buck, amerykańska lekarka.
    Edward C. Prescott, ekonomista amerykański, profesor Uniwersytetu
    Kalifornijskiego w Santa Barbara.
    Ci wszyscy ludzie otrzymali w 2004 roku nagrody Nobla, czy ktoś jeszcze chce
    powiedzieć, że Amerykanie są głupcami? Jeżeli tak, to może najpierw coś
    osiągnie, a później się wypowiada.

    Na „łapach zbrodniczych Amerykanów krew aż kapie”? I mają się nie
    wtrącać do tego co się dzieje poza ich granicami? Chyba już zapomnieliśmy jaki
    to wpie..dostaliśmy podczas II wojny światowej, właśnie dlatego, że nikt nie
    miał ochoty się wtrącać do naszych spraw. No bo przecież to była nasza sprawa z
    Niemcami, i nasza sprawa z Rosjanami. To, że zrobili nam z dupy jesień
    średniowiecz, to wszystko w porządku, ważne, że nikt się nie wtrącał. A teraz
    te paskudy, nie dość, że wyciągnęły z tego jakieś wnioski, to jeszcze teraz
    próbują te wnioski stosować w życiu. Ot paskudy niemoralne. A porządki robią u
    siebie cały czas. Tyle tylko, że jedna rzecz strasznie przeszkadza w tych
    porządkach. Mianowicie wolność. Nie można nikomu nic zrobić, jeżeli nie ma się
    dobrego powodu. Mówimy rzecz jasna o tych momentach, kiedy przestrzega się
    prawa.

    Indianie? No tak, a Niemcy, Portugalczycy, Hiszpanie, Anglicy, Francuzi
    etc.? To co robili, rżnęli w karty z Indianami? Też mordowali ich jak leci.
    Konkwistadorzy? Hiszpanie, że tak powiem, czystej krwi. Mordowali Indian
    setkami, tysiącami. Krew lała się rzekami. A teraz co? Jak kogoś spytam się co
    to była konkwista w Ameryce? Nic nie powie. Jak się spytam o mordowanie Indian?
    Od razu wiadomo, że wina USA. W 1783 podpisano pokój wersalski, na mocy którego
    Amerykanie uzyskali niezawisłość. Do tamtej pory były to po prostu kolonie
    innych państwa, które do nich należały, im podlegały i były w pełni tymi
    państwami. Tak samo jak od momentu ustanowienia państwa Grecji, wyspy leżące w
    jej granicach były Grecją. Europejczycy przybyli do Ameryki po 1492. Prawie 300
    lat. I kto do tej pory mordował Indian? Ci którzy obecnie nazywają samych
    siebie Amerykanami? Niby jak? Przenieśli się w czasie, czy co? Halo, to nie
    obecni Amerykanie byli sprawcami tych mordów. Mimo, że oczywiście ich się
    dopuszczali, tak jak my w Czechach i na Ukrainie, to jednak tacy są już ludzie,
    mordują się, mordowali się i będę się jeszcze przez bardzo długi okres czasu
    mordować. I jeżeli już oskarżamy jednych, to przynajmniej zdawajmy sobie sprawę
    z poczynań innych.

    Hiroszima i Nagasaki? II Wojna Światowa wybuchła w 1939 roku. 7 grudnia
    1941 nastąpił niespodziewany atak Japończyków na bazę wojskową Pearl Harbor na
    Hawajach. Następnie wypowiedziały wojnę Niemcy i Włochy, dwa dni po japońskiej
    napaści. I przepraszam najmocniej, ale właśnie to zmusiło USA do przystąpienia
    do wojny. Czy ktoś jest ślepy? Jakoś im się nie spieszyło do przystąpienia do
    tej wojny? I to było złe, a nie to, że przystąpiliby od razu. Może byśmy nie
    mieli u nas tych wszystkich obozów koncentracyjnych i mordowania dzieci. Ale
    wtedy jeszcze się obawiali reakcji innych państwa na takie zachowanie. I teraz,
    kiedy już zaczęli pomagać, to są pretensje. No super, niech zabijają gdzieś tam
    na zadupiu świata kobiety i dzieci. My udajemy że nie widzimy, to niech i oni
    udają że nie widzą. A że akurat sprzyja to ogólnym interesom? A czy ktoś
    jeszcze się łudzi, że którykolwiek człowiek na tej planecie będzie zawsze
    działał bezinteresownie? Gdyby nie było to sprzyjające, to by każdy kto zarabia
    duże pieniądze krzyczał przeciwko wojnie. A to, że szarzy obywatele krzyczą, to
    zrozumiałe, w końcu to oni giną na wojnach. Ale tak było i tak będzie zawsze.
    Na tym polegają wojny. Tyle, że trzeba w pewnym momencie się zastanowić, co
    jest lepsze. Umrzeć na wojnie, która przedstawia jakiś cel, który w końcu może
    wyjść na dobre. Czy usiąść na dupie i czekać aż coś się samo rozwiąże? Bądź co
    bądź, ja tam „wolę się zadymać na śmierć, niż dać się wykastrować.”

    Poparcie Hitlera?! Gdzie
  • amakowicz 29.01.05, 14:56
    Poparcie Hitlera?! Gdzie to poparcie było? W tym, że wspomagano Anglię
    finansowo i zbrojeniowo? Jeny, no totalny przypał. Może jeszcze Hitler była
    Amerykaninem? To tak jak powiedzieć, że Polska była państwem nazistowskim,
    ponieważ podpisała pakt o nie agresji z hitlerowskimi Niemcami.

    Wcale nie kocham Ameryki. Prawdę mówiąc mam ją w dupie. Ale „szanuję”
    ją właśnie za to, że mogę ją mieć w dupie.
  • Gość: cezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:04
    Nareszcie przeczytałem coś na forum od deski do deski! Popieram cię, chłopie, w
    100 %! Ale nie myśl, że tym wszystkim lewackim przygłupom to coś pomoże. Oni z
    tego co napisałeś nic nie pojmą. Poza tym który z nich potrafi przeczytać taki
    długi tekst i coś zrozumieć! Pozdrawiam serdecznie! Zbyszek Filus, Starachowice
  • senseiek 29.01.05, 15:13
    "Nie są świadomi tego, jak nieprzyjemny dla europejskich weteranów II wojny
    światowej może być film "Szeregowiec Ryan" po prostu dlatego, że nie ma tam ani
    słowa o ich udziale w tej właśnie wojnie."

    Do tego miejsca z artykulem sie calkowicie zgadzalem.. ale tutaj musze
    zaprotestowac i nie zgodzic sie na takie postawienie sprawy.. "Szeregowiec
    Ryan" jest filmem amerykanskim i o amerykanskim oddziale ktory idzie szukac
    tytulowego Ryana.. Czy w polskim filmie nt II wojny swiatowej musza wystepowac
    brytyjczycy, francuzi, amerykanie i rosjanie? Nie, nie musza jesli scenariusz
    tego nie przewiduje.. Wiec nie dajmy sie zwariowac i takze zadac tego od filmu
    amerykanskiego..

    Nota bene brytyjczycy i francuzi wielokrotnie zapominali o udziale polakow w
    rozpracowaniu Enigmy podajac jedynie do informacji wydobycie dzialajacej Enigmy
    z jednego z statkow podwodnych przechwyconych od niemcow.. Czy to tez jest
    objaw ich imperialnosci, zadufania w sobie i powod do nielubienia i nienawisci?
    Mysle ze raczej niekompetencja osoby przygotowujacej ten material, lub ciecia
    na wizji zeby sie nie zaglebiac w temat Enigmy zbyt gleboko..

    --
    TrueArt www.trueart.pl
  • Gość: fmw IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 15:16
    ... i kolejnych agresji ze strony USA...
  • Gość: indianin IP: 80.51.59.* 29.01.05, 15:21
    Europa ma dość chamstwa Ameryki i do dziś patrzyłaby na czystki etniczne w
    Jugosławi, bo my nie jesteśmy takimi prostakami, jak ci amerykanie...
  • Gość: Darek IP: 216.142.208.* 29.01.05, 15:18
    Jezeli wszyscy ktorzy pisza swoje opinie na tym forum rzeczywiscie w nie wierza
    to wizerunek naszego kraju jest bardzo smutny. Na szczescie prawie nikt poza
    nami (Polakami) nie mowi po polsku. Chcialbym sie z wami podzielic pewnymi
    doswiadzczeniami o Ameryce. Nie jestem zadnym autorytetem, ale mam nadzieje ze
    moje doswiadzczenia, obserwacje sa bardziej wywazone niz wiekszosc opinii tu
    prezentowanych. Mam 37 lat. Mieszkam w Nowym Jorku od 15 lat. Kiedy
    przyjechalem tu bylem na 3 roku studiow prawniczych na Uniwersytecie
    Warszawskim. 2 lata po przyjezdzie rozpoczalem studia na jednym z
    uniwersytetow w NY. Studiowalem biznes, rachunkowosc. Od 9 lat pracuje w
    firmie rachunkowosci. Jednej z najwiekszych i najbardziej znanych w tym
    biznesie na swiecie. Zarabiam sporo powyzej $100 tysiecy rocznie. Nie czuje
    sie specjalnie dumny z moich "osiagniec". Kazdy rok studiow, pracy, promocji
    kosztowal mnie bardzo duzo wysilku. I dokonalem tego sam. Bez rodzicow,
    zadnej finansowej pomocy, slabym angielskim. Mowie po angielsku z akcentem,
    ciagle sa wyrazy ktorych nie wymiawiam czysto. Prawdopodobnie gdybym byl
    Amerykaninem bym osiagnal wiecej, szybciej. Byc moze. Mam olbrzymi szacunek do
    Ameryki. Z jednego prostegu powodu. Daje szanse wszystkim ktorzy tu
    przyjezdzaja. Rowna szanse. Czy ktorykolwiek z krajow Europy ma taki stosunek
    do imigrantow? W mojej firmie pracuja ludzie ktorzy urodzili i wychowali sie w
    takich krajach jak Chiny, Jamajka, Indie, Israel, Sudan, Palestyna, Meksyk,
    Peru, Argentyna, Australia, Pld. Afryka, Slowacja, Rosja, itd. Nie widze
    zadnej dyskryminacji z tego powodu. Czy wy macie podobne doswiadzczenia z
    praca z roznymi narodowosciami? Nowy Jork jest pelen ludzi z calego swiata.
    Bardzo to pomaga w akceptacji innych kultur, religii, ras, wartosci.
    Porownywanie tego kraju do faszystow, bandytow jest duzym nieporozuminiem i
    kompletnym brakiem wiedzy. Wielu Amerykanow nie zgadza sie z polityka rzadu.
    I maja do tego prawo. Demonstracje, artykyly w prasie, programy w telewizji
    swobodnie wypowiadaja sie na ten temat. Michael Moore robi filmy ktore sa tak
    subiektywne, ze nie maja tak naprawde zadnej wartosci dokumentalnej za ktore
    dostaje nagrody w Europie poniewaz sa postrzegane jako antyamerykanskie. I
    dobrze ze robi, ma do tego prawo. Moje obserwacje na temat glupoty Amerykanow
    sa troche inne niz wiekszosci ludzi ktorzy prezentuja swoje opinie tutaj. Nie
    mysle ze Amerykanie sa madrzejsi lub glupsi niz inne narody. Zyja swoimi
    problemami, tak jak wszyscy inni. Chca miec dobra prace, byc szczesliwi, itd.
    Nie wiedza za duzo na temat innych krajow. To prawda. Powod jest prosty. Ich
    kraj oferuje niemal wszystko czego chca. Nie maja tez 4 lat geografii w szkole
    sredniej tak jak my. Ale sa tez miliony Amerykanow podrozujacych po calym
    swiecie. Ci znaja geografie i maja duza wiedze na temat roznych kultur. Maja
    tez duzy szacunek do tych kultur. Mam tez porownanie polskich studiow i
    amerykanskich. Uniwersytet w Stanach jest nieporownywalnie lepszy. Po kazdym
    semestrze czulem ze czegos sie nauczylem. I profesorowie chca pomoc i uczyc a
    nie pokazywac ze sa madrzejsi od studentow. W Polsce wiedzialem jak zdac
    egzamin i zapomniec jak najszybciej. Pamietam tez studentow zagranicznych na
    wydziale prawa w Warszawie. Prawie nie mowili po polsku. Profesorowie
    wpisywali im 3 do indeksu. Zaden z tych studentow niczego sie nie nauczyl i
    absolutnie nic nie bylo od nich wymagane. Jest to absolutnie nie mozliwe w
    Stanach. Kazdy jest traktowany tak samo. Oczywiscie istnieja problemy,
    rasizm, dyscryminacja, itd. Ale porownojac do innych krajow te problemy sa
    znacznie mniejsze i mniej drastyczne. Pomysly nie noszenia symbolow
    religijnych w miejscach publicznych sa absolutnie nie do przyjecia tutaj...
    Reasumajac. Mam taka nadzieje, ze opinie ktore bede tu prezentowane w
    przyszlosci bede bardziej wywazone. I nie takie autorytatywne, zglaszcza jesli
    wiedza na temat ktory sie wypowiadamy jest bardzo skromna. Wiele rzeczy jest
    innych niz nam sie wydaje jesli blizej sie z nimi zapoznamy. Tak samo jest z
    Ameryka. Jest to fascynujacy kraj w wielu kategoriach. Ma tez duzo
    problemow. Pojecie wolnosci, sprawiedliwosci nie istnieje tylko w kategoriach
    slow. Ludzie w to wierza, wlanczajac rzad. Wiele decyzji podejmowanych przez
    rzad jest niepopularnych, czesto blednych, ale bardzo dokladnie przemyslanych.
    Bardzo gleboko wierze, ze jesli swiat mialby podobne wartosci do tych ktore
    zaobserwowalem tutaj, bylby to duzo lepszy swiat. Cale szczescie ze moge
    zaprezentowac swoje poglady. I ze my wszyscy mozemy to zrobic. Nawet jesli
    niektore z tych pogladow sa skrajnie inne niz moje. Mam nadzieje, ze kraje z
    ktorych pochodzimy dadza nam taka szanse na dobre zycie jakie daje Ameryka
    wielu milionom przybyszow.
  • Gość: Kaczor IP: 65.94.109.* 29.01.05, 15:31
    Darek. gratuluje wypowiedzi. Mieszkam w Toronto i mialem wiele razy okazje
    bywac w NYC. Poczatkowo bylem przestraszony, ale kolejne wizyty pokazaly, ze
    jezeli wiesz jak przestrzegac pewnych zasat, to mozna nawet polubic to miasto.
    Moge powiedziec, ze NYC jestbardzo interesujacym miastem. Lubie tam jezdzic. To
    tylko 9 godzi jazdy samochodem.
    Przy okazji polecam niejakiemu(ej) "bubie" moja wczesniejsza wypowiedz.
    Darek ! Pozdrowienia z Toronto.
  • Gość: Kaczor IP: 65.94.109.* 29.01.05, 15:33
    Powinno byc "zasad" a nie "zasat" Przepraszam za blad w druku.
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:49
    Gdyby twoja poprzednia wypowiedz nie byla naszpikowana epitetami pod moim adresem to wiedzialbym, ze dyskutuje z czlowiekiem opanowanym i kulturalnym za jakiego sie podajesz. Popracuj troche nad soba bo wprawdzie internet zapewnia anonimowosc ale moze sie zdarzyc, ze kiedys nie bedzie to internet tylko rzeczywistosc.
  • Gość: Kaczor IP: 65.94.109.* 29.01.05, 20:31
    Oczywiscie powinienem sie umiec opanowac, ale glupota twojej wypowiedzi mnie do
    tego sprowokowala. Nastepnym razem pomysl, zanim napiszesz, a bedzi ci latwiej
    na swiecie zyc. Bez zazdrosci i nienawisci. I jeszcze jedno: gdzie sie
    nalykales tego antyamerykanizmu ?? Na wieczorowych kursach szkolenia aktywu
    partyjnego ?? To nie sa epitety. To jest proste pytanie. Zadalem je z prostej
    przyczyny. Kiedys czrwony brat gnebil nas majac swoje wojska w Polsce. Z
    poczatkiem lat 50-tych za powiedzenie kawalu o Stalinie mozna bylo isc do
    wiezienia. Jak widze dzisiaj takich dzielnych obroncow tamtego systemu, to az
    sie wymiotowac chce. Zycze przyjemnego dnia.
  • Gość: Kaczor IP: 65.94.109.* 29.01.05, 20:42
    I jeszcze jedno: nie chowam sie za anonimowoscia internetu. Moze ty masz
    jakies problemy ?? Moze cos ci dolega ?? Masz ochote to mozemy porozmawiac.
    Podaj numer telefonu, ale obawiam sie, ze bedzie to rozmowa ograniczona z
    twojej strony do nienawisci USA i wszystkego co sie z tym panstwem laczy.
    Chcesz, to mozemy pogada. Zobaczymy, kto sie obawia kontaktu.
  • Gość: Kaczor IP: 65.94.109.* 29.01.05, 20:31
    Oczywiscie powinienem sie umiec opanowac, ale glupota twojej wypowiedzi mnie do
    tego sprowokowala. Nastepnym razem pomysl, zanim napiszesz, a bedzi ci latwiej
    na swiecie zyc. Bez zazdrosci i nienawisci. I jeszcze jedno: gdzie sie
    nalykales tego antyamerykanizmu ?? Na wieczorowych kursach szkolenia aktywu
    partyjnego ?? To nie sa epitety. To jest proste pytanie. Zadalem je z prostej
    przyczyny. Kiedys czrwony brat gnebil nas majac swoje wojska w Polsce. Z
    poczatkiem lat 50-tych za powiedzenie kawalu o Stalinie mozna bylo isc do
    wiezienia. Jak widze dzisiaj takich dzielnych obroncow tamtego systemu, to az
    sie wymiotowac chce. Zycze przyjemnego dnia.
  • Gość: agaj IP: 128.163.110.* 29.01.05, 21:05
    Rzeczywiscie powinienes sie opanowac i nie nazywac wypowiedzi innych
    glupotami. Ludzie, tak jak i Ty, pisza co mysla i tak jakie maja poglady.
    Jezeli inne, to jeszcze nie znaczy, ze glupie, "lewackie", czy czerwone.
    Przeciez tego tez uczy zycie w Stanach.
  • Gość: buba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:02
    Odpowiadam na twoje pytanie gdzie sie nalykalem antyamerykanizmu: w Azjii Poludniowo-Wschodniej, gdzie spedzilem kilkanascie dobrych lat, w Ameryce Poludniowej, gdzie tez kilka lat mieszkalem i w Europie ( Zachodniej ). Nawet nie wiedzialem, ze istnialy jakies szkolenia aktywu partyjnego poniewaz w Polsce bywam raczej rzadko. Mam rowniez wielu kumpli weteranow wojny wietnamskiej, nie musze wiec bazowac w swoich ocenach na jakies propagandzie. Na swiecie czuje sie doskonale bedac kosmopolita i stwierdzenia, ze USA jest najlepsza smiesza mnie.
  • Gość: Znawca IP: 83.233.227.* 29.01.05, 15:36
    Są potężni i tylko oni się liczą a reszta to śmieszne błazny potrafiące tylko
    papugować. Gdyby Amerykanie kupowali Samoloty wojskowe z Polski, Gdyby Zamiast
    Windowsa był program polski i wszyscy na cały świecie go używali, gdyby w USA
    oglądano polskie filmy. A na dodatek wsztyscy wiedzą gdzie leży USA a mało kto
    gdzie Polska. Zawsze sympatia była po stronie małych a zawiść jest straszna.
  • Gość: agaj IP: *.client.insightBB.com 29.01.05, 16:07
    Brawo, moje obserwacje i poglady sa identyczne i sa zwiazane ze srodowiskiem
    naukowym. Ameryka to ciagle kraj ktory oferuje niesamowite mozliwosci - dlatego
    tak duzo ludzi tu ciagnie. Trzeba jednak pamietac, ze nie wszystkim sie udaje
    bo tez nie moze sie wszystkim udac.
  • Gość: anna IP: *.it-net.pl 29.01.05, 18:26
    Dziękuję panu Darkowi z trafną opinię - mam absolutnie identyczne obserwacje
    i doświadczenia bardzo bliskiej rodziny. Moje rodzenstwo po studiach ,posiada
    ksztalcące się w znakomitych uczelniach dzieciaki- bez protekcji towarzysko -
    partyjnych, kupionych egzaminów czy innych obrzydliwych procederow znanych mi z
    autopsji w związku z pracą na uczelni w Polsce. W USA mieszkałam i pracowałam
    prawie 3 lata- zazdroszczę Amerykanom klarownych i uczciwych zasad w
    kształceniu dzieci ,rownych szans na studia dla zdolnych i pracowitych ( moja
    rodzina startowała od zera, nawet pierwsze zarobione tam pieniądze ukradli
    cwani rodacy2x!!!),powtarzam zdolny i pracowity,otrzymuje stypendium
    ułatwiające utrzymanie się na studiach i/lub korzystne pozyczki nie
    za "pochodzenie"(takie wynaturzenie za moich studenckich czasow funkcjonowało)
    czy niskie zarobki rodzicow - tylko za uczciwe wyniki w nauce!! Zazdroszczę też
    ich chyba dośc powszechnego szacunku dla każdego pracującego człowieka.
  • Gość: gaj IP: *.chartertn.net 29.01.05, 23:49
    Do Pana Darka, autora ponizszej wypowiedzi:
    USA moze byc dumna z Pana!!! Nie zmarnowal Pan szansy!!! Pana wypowiedz jest
    swietna i skopiuje ja do mojego zestawu ciekawych wypowiedzi.
    Wspolobywatel (?) USA.


    Jezeli wszyscy ktorzy pisza swoje opinie na tym forum rzeczywiscie w nie wierza
    to wizerunek naszego kraju jest bardzo smutny. Na szczescie prawie nikt poza
    nami (Polakami) nie mowi po polsku. Chcialbym sie z wami podzielic pewnymi
    doswiadzczeniami o Ameryce. Nie jestem zadnym autorytetem, ale mam nadzieje ze
    moje doswiadzczenia, obserwacje sa bardziej wywazone niz wiekszosc opinii tu
    prezentowanych. Mam 37 lat. Mieszkam w Nowym Jorku od 15 lat. Kiedy
    przyjechalem tu bylem na 3 roku studiow prawniczych na Uniwersytecie
    Warszawskim. 2 lata po przyjezdzie rozpoczalem studia na jednym z
    uniwersytetow w NY. Studiowalem biznes, rachunkowosc. Od 9 lat pracuje w
    firmie rachunkowosci. Jednej z najwiekszych i najbardziej znanych w tym
    biznesie na swiecie. Zarabiam sporo powyzej $100 tysiecy rocznie. Nie czuje
    sie specjalnie dumny z moich "osiagniec". Kazdy rok studiow, pracy, promocji
    kosztowal mnie bardzo duzo wysilku. I dokonalem tego sam. Bez rodzicow,
    zadnej finansowej pomocy, slabym angielskim. Mowie po angielsku z akcentem,
    ciagle sa wyrazy ktorych nie wymiawiam czysto. Prawdopodobnie gdybym byl
    Amerykaninem bym osiagnal wiecej, szybciej. Byc moze. Mam olbrzymi szacunek do
    Ameryki. Z jednego prostegu powodu. Daje szanse wszystkim ktorzy tu
    przyjezdzaja. Rowna szanse. Czy ktorykolwiek z krajow Europy ma taki stosunek
    do imigrantow? W mojej firmie pracuja ludzie ktorzy urodzili i wychowali sie w
    takich krajach jak Chiny, Jamajka, Indie, Israel, Sudan, Palestyna, Meksyk,
    Peru, Argentyna, Australia, Pld. Afryka, Slowacja, Rosja, itd. Nie widze
    zadnej dyskryminacji z tego powodu. Czy wy macie podobne doswiadzczenia z
    praca z roznymi narodowosciami? Nowy Jork jest pelen ludzi z calego swiata.
    Bardzo to pomaga w akceptacji innych kultur, religii, ras, wartosci.
    Porownywanie tego kraju do faszystow, bandytow jest duzym nieporozuminiem i
    kompletnym brakiem wiedzy. Wielu Amerykanow nie zgadza sie z polityka rzadu.
    I maja do tego prawo. Demonstracje, artykyly w prasie, programy w telewizji
    swobodnie wypowiadaja sie na ten temat. Michael Moore robi filmy ktore sa tak
    subiektywne, ze nie maja tak naprawde zadnej wartosci dokumentalnej za ktore
    dostaje nagrody w Europie poniewaz sa postrzegane jako antyamerykanskie. I
    dobrze ze robi, ma do tego prawo. Moje obserwacje na temat glupoty Amerykanow
    sa troche inne niz wiekszosci ludzi ktorzy prezentuja swoje opinie tutaj. Nie
    mysle ze Amerykanie sa madrzejsi lub glupsi niz inne narody. Zyja swoimi
    problemami, tak jak wszyscy inni. Chca miec dobra prace, byc szczesliwi, itd.
    Nie wiedza za duzo na temat innych krajow. To prawda. Powod jest prosty. Ich
    kraj oferuje niemal wszystko czego chca. Nie maja tez 4 lat geografii w szkole
    sredniej tak jak my. Ale sa tez miliony Amerykanow podrozujacych po calym
    swiecie. Ci znaja geografie i maja duza wiedze na temat roznych kultur. Maja
    tez duzy szacunek do tych kultur. Mam tez porownanie polskich studiow i
    amerykanskich. Uniwersytet w Stanach jest nieporownywalnie lepszy. Po kazdym
    semestrze czulem ze czegos sie nauczylem. I profesorowie chca pomoc i uczyc a
    nie pokazywac ze sa madrzejsi od studentow. W Polsce wiedzialem jak zdac
    egzamin i zapomniec jak najszybciej. Pamietam tez studentow zagranicznych na
    wydziale prawa w Warszawie. Prawie nie mowili po polsku. Profesorowie
    wpisywali im 3 do indeksu. Zaden z tych studentow niczego sie nie nauczyl i
    absolutnie nic nie bylo od nich wymagane. Jest to absolutnie nie mozliwe w
    Stanach. Kazdy jest traktowany tak samo. Oczywiscie istnieja problemy,
    rasizm, dyscryminacja, itd. Ale porownojac do innych krajow te problemy sa
    znacznie mniejsze i mniej drastyczne. Pomysly nie noszenia symbolow
    religijnych w miejscach publicznych sa absolutnie nie do przyjecia tutaj...
    Reasumajac. Mam taka nadzieje, ze opinie ktore bede tu prezentowane w
    przyszlosci bede bardziej wywazone. I nie takie autorytatywne, zglaszcza jesli
    wiedza na temat ktory sie wypowiadamy jest bardzo skromna. Wiele rzeczy jest
    innych niz nam sie wydaje jesli blizej sie z nimi zapoznamy. Tak samo jest z
    Ameryka. Jest to fascynujacy kraj w wielu kategoriach. Ma tez duzo
    problemow. Pojecie wolnosci, sprawiedliwosci nie istnieje tylko w kategoriach
    slow. Ludzie w to wierza, wlanczajac rzad. Wiele decyzji podejmowanych przez
    rzad jest niepopularnych, czesto blednych, ale bardzo dokladnie przemyslanych.
    Bardzo gleboko wierze, ze jesli swiat mialby podobne wartosci do tych ktore
    zaobserwowalem tutaj, bylby to duzo lepszy swiat. Cale szczescie ze moge
    zaprezentowac swoje poglady. I ze my wszyscy mozemy to zrobic. Nawet jesli
    niektore z tych pogladow sa skrajnie inne niz moje. Mam nadzieje, ze kraje z
    ktorych pochodzimy dadza nam taka szanse na dobre zycie jakie daje Ameryka
    wielu milionom przybyszow.
  • Gość: Don Pedro IP: *.dyn.optonline.net 30.01.05, 03:50
    Darku, ja mieszkam w Nowym Jorku jedenascie lat i mam zupelnie zbiezne poglady
    do twoich .Tylko twoja wypowiedz jest za prawdziwa i na zbyt duzym poziomie aby
    polactwo to zrozumialo.Zreszta zawsze mowiac prawde o USA w sposob ,w jakim to
    raczyles uczynic bedziesz budzil polactwa zawisc i komentarze, ze na pewno
    zrobiles kariere, bo jestes Zydem , Eskimosem itp.Polacy potrafia w wiekszosci
    tylko zazdroscic, i dlatego nic nie moga osiagnac.Twoj madry glos , obawiam
    sie , ze nie zostanie zrozumiany.
  • Gość: gwb IP: *.crowley.pl 29.01.05, 15:34
    Ptyanie powinno byc inaczej sformuowane:
    DLACZEGO LEWAKI NIENAWIDZA AMERYKI!
    ...a tu odpowiedz jest prosta
  • Gość: jolita IP: *.mclink.it 29.01.05, 16:01
    Dlaczego lewaki nienawidza Ameryki? Wysil mozdzek i napisz bo ja jakos nie
    kapuje.
  • Gość: X IP: *.crowley.pl 29.01.05, 17:43
    ...bo lewaki nienawidza WOLNOSCI, PRAWA, TRADYCYNYCH TWARDYCH WARTOSCI i
    nazywania ZLA ZLEM, DOBRA DOBREM
  • Gość: slon IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 23:00
    no to sie glupio sklada, bo Ameryka nazywa brak wolnosci wolnoscia, bezprawie
    [rawem, zlo dobrem, itd....cos ci nie klapuje, chcesz przykladow?
  • Gość: meerkat-politolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:04
    Bo ich wplyw na polityke zagraniczna, obronna i wewnetrzna USA jest
    CORAZ MNIEJSZY (vide statystki na nt konsekwentnie malejacego od 1980 r.
    [REAGAN!] odsetka wyborcow amerykanskich popierajacych Partie Demokratyczna!

    I dlatego w 2008mym roku w wyborach prezydenckich kandydat Demokratow (ktorych
    symbolem jest OSIOL!) TEZ przegra, nawet gdyby kandydatem Republikanow byl
    autentyczny SLON!

    Ale do KANADY, to lewacy jednak-wbrew wczesniejszym obietnicom- NIE EMIGRUJA!

    Ciekawe, dlaczego?! :-))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))
  • pdemb 29.01.05, 15:35
    Winnetou był bardziej cool od Old Shatterhanda :)
  • Gość: abhaod IP: *.dip.h-tel.de 29.01.05, 15:36

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka