Dodaj do ulubionych

I jak tu kochać kowboja

      • Gość: terra Re: Viva America IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.01.05, 22:28
        Ameryka to dziwny kraj. Jest tu wszystko co najlepsze i wszystko co najgorsze.
        Obywatele czy mieszkancy maja wybor. Kto co chce to ma. Chcesz byc swietym
        bedziesz nim. Chcesz byc bandyta bedziesz nim. Piekna natura, tolerancja dla
        roznosci rasy ludzkiej jest nieprawdopodobna. Polacy nigdy tego nie zrozumieja
        chyba ze tu pomieszkaja i doswiadcza ze hindus moze byc sasiadem Katolika i
        Muzulmanina.
        Polityka jak wszedzie-ale ludzie niesamowici.
        Terra
      • Gość: slon Re: Kto nienawidzi Ameryki? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 22:53
        To sa dwie rozne rzeczy. Zycie w Ameryce i to co Ameryka robi reszcie swiata.
        Ameryka wewnatrz jest krajem dobrobytu, moze nie dla wszystkich, ale dla wielu,
        i relatywnej wolnosci osobistej (no powiedzmy), Ameryka jest natomiast w stanie
        wirtualnej wojny z reszta swiata, jest to wojna medialna, ekonomiczna i
        wojskowa. Europa ma do czynienia z ta ladniejsza twarza Ameryki, reszta swiata
        podlega dosyc brutalnej subordynacji. Nawiasem mowiac dzieki temu wlasnie zycie
        w USA jest calkiem fajne, bo kazdy troche uczestniczy w owocach neokolonializmu.
        To tak jak w Paryzu, jedynym miejscem z ktorego nie widac wiezy Eiffela jest
        wieza Eiffela. Bedac w USA nie widzisz skutkow ich dzialania na zewnatrz.
        • Gość: terra Re: Kto nienawidzi Ameryki? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.01.05, 23:06
          Dobra uwaga slonia.
          Dzisiaj Ameryka pelni te nieprzyjemna role ale jak USA przestanie to inny kraj
          zacznie. Wazne jest jak sie podchodzi do jednostki do gosnosci kazdego czlowieka.
          W Holandii np. jako Polak jestesmy nikim-biedakami obywatelami czy nawet ludzmi
          drugiej kategorii. Czy widzieliscicie kiedys cudzoziemca-slowianina zajmujaceo
          stanowisko w Europie Zachodniej? Klany by na to nie pozwolily.
          Reasumujac jezeli sie nienawidzi Ameryki to odpowiedz powina nasuwac sie sama:
          Kazdy ma prawo miec swoja opinie na temat USA.
          • Gość: slon Re: Kto nienawidzi Ameryki? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 23:33
            na pewno USA sa w pewnym sensie panstwem bardzo egalitarnym, nie ma tam takiego
            jak w Europie znaczenia rasa, religia, kraj pochodzenia. Z drugiej strony scisly
            establishment jest bardzo niedostepny dla obcych. Ludzie zazwyczaj dochodza do
            wyzszych pozycji w USA niz w Europie, ale to rowniez dlatego, ze tam ogolny
            poziom wyksztalcenia nizszy, poza tym, jest to wielki kraj, o ogromnej ilosci
            zasobow, plus ich polityka zagraniczna, wszystko to sprawia, ze jest tam w
            pewnym sensie mniejsza konkurencja o te zasoby, latwiej jest tam o dobra pensje,
            dom, samochod, itd. Oni maja wszystkiego wiecej (land of plenty), kwestia tylko,
            jakim sposobem to osiagaja? A co do opinii o USA, kazdy moze miec swoja, ale
            oczywiscie zbrodnie sa zbrodniami i powinno sie o nich otwarcie mowic, jak sie
            mowi o ksiedzu Popieluszce, to czemu sie nie mowi o arcybiskupie Romero, ktory
            zginal mniej wiecej w tym samym czasie.
            • Gość: agaj Re: Kto nienawidzi Ameryki? IP: *.client.insightBB.com 30.01.05, 07:01
              I masz i nie masz racji Panie Sloniu. Jesli chodzi o dostep do establishmentu
              to oczywiscie, ze jest on dostepny dla "obcych". Tu przywolac mozna np.
              Brzezinskiego (niestety, bo nie spisal sie najlepiej) - zapewniam, ze gosc
              ciagle mowi z wyraznym akcentem; no i mojego ulubienca - Arnolda - ten mowi z
              takim akcentem, ze strach. Ostatnio minimalnie przegral kandytat republikanski
              na gubernatora Louisiany z pochodzenia Hindus. Jest bardzo duzo "obcych" w
              wojsku; szefem McDonalds byl (umarl niedawno) Australijczyk. Zalozyciel firmy
              Intel to Wegier. Szefami katedr na uczelniach jest mnostwo "obcych". Ci "obcy"
              to po prostu nowi Amerykanie i jest wsrod nich naprawde duzo osob pochodzenia
              azjatyckiego, arabskiego, czy hinduskiego.

              W USA sa wieksze mozliwosci niz w Europie nie tylko, ze kraj jest wiekszy (co
              sugerujesz i masz racje), ale tez bardziej dynamiczny. A to dlatego, ze jest tu
              wieksza (a nie mniejsza) konkurencja niz w Europie. Przyklad pierwszy z brzegu
              - jestes inzynierem, ale chcesz otworzyc hotel, czy restauracje. W USA
              inwestujesz i je otwierasz. System europejski wymaga zebys byl hotelarzem czy
              kucharzem, a ukonczenie kursow, studiow, itp. trwa 3-4 lata.

              No i jeszcze jedno - jestem ze srodowiska akademickiego i naukowego. Zapewniam
              Cie, ze system edukacji jest o niebo lepszy niz w Polsce. W naukach
              biologiczno-medycznych (moja dzialka) absolwenci niemieccy i z 2-3 uniwersytetow
              angielskich dorownuja amerykanskim. Reszta niestety odstaje.
              • Gość: meerkat PAMIETA! Re: Kto nienawidzi Ameryki? ODP. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:38
                KAZDY, kto ROZPACZLIWIE probowal w niej zostac, ale zostal ODRZUCONY!

                Np. niejaki major Wieslaw GORNICKI ( jako owczesny korespondent w Waszyngtonie)!
                po wydaleniu z US-, najgorsliwszy oredownik polskiego Pinocheta dla ubogich.

                A co?! NIE WIEDZIELSCIE?

                No to poszukajcie w archiwach Departamentu Stanu USA! :-)))))))))))))))))))))

                ["Poeta pamieta! Spisane wszystkie czyny, nagrane rozmowy!" :-)))]
              • Gość: MEERKAT Zapomniales o szefie DOWODZTWA CENTRUM!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:45
                NAJWIEKSZEGO DOWODZTWA SIL ZBROJNYCH USA, KTOREMU PODLEGA CALY BLISKI WSCHOD
                [lacznie z Irakiem i IraNem :-)))] oraz POLUDNIOWA AZJA (lacznie z Afganistanem
                i Pakistanem!).

                Jest nim autentyczny ARAB, gen. John ABIZAID, Amerykanin urodzony w LIBANIE i
                biegle wladajacy arabskim!
                To on wlasnie daje wycisk fundamentalistycznym MAHMUTOM w brudnych pampersach
                na glowach! Calkiem skutecznie! :-))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))

                O tym ze do niedawna, Przewodniczacym Kolegium Szefow Sztabow, a pozniej
                sekretarzem stanu USA byl JAMAJCZYK, niejaki Colin Powell, nawet nie wspomne!:-)

    • Gość: yyy dziwna praca IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 22:45
      Jezeli autor prawidlowo przedstawil te ksiazke, to mozna ja sobie o kant d...y
      rozbic. Ludzie w Ameryce Pld. nie lubia Ameryki w przewazajacej mierze za jej
      polityki ekonomiczne wobec nich. Zdaje sie, ze podobne sentymenty sa bardzo
      rozpowszechnione na bliskim wschodzie. Jednak, jak wynika z artykulu, ksiazka o
      tych sprawach nie traktuje. Proponuje zmiane tytulu ksiazki, bo ten obecny
      pretenduje do odpowiedzi, ktorej ksiazka nie udziela.
      • Gość: slon Re: dziwna praca IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 22:56
        ksiazka o tych sprawach tez mowi, jest to bardzo rzetelna ksiazka,
        przedstawiajaca z naukowa precyzja caly wachlarz przyczyn nienawisci do Ameryki,
        aspekt presji kulturowej jest jednak rozwiniety najbardziej, bo to jest
        specjalnosc autorow. Ja naprawde czytalem te ksiazke i mam ja tu pod reka...:-)
        • Gość: meerkat-antykomuch dziwna praca <slonia>: obrona OSLOW! :-))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:03
          "Ja naprawde czytalem te ksiazke i mam ja tu pod reka...:-)- pisze <slon>.

          Zaraz obok "Das Kapital", "Kto kawo" i "Skroconej historii WKP(b)" - moich
          ulubionych lektur podczas studiow w WSNP przy KC PZPR.
          Specjalnosc: anty-amerykanistyka; magisterium u prof. majora Wieslawa
          Gornickiego i prof.senatora Longina Pastusiaka nt:
          "Nieuchronna porazka wrazych zakusow amerykanskiego zgnilego imperializmu".

          Moim promotorem byl znany anty-amerykanista Zygmunt Broniarek ,obecnie
          niestety juz w stanie spoczynku.
          [Prof. pplk-awansowal w stanie wojennym-Gornicki: w stanie wiecznego spoczynku]

      • Gość: yyy do apacz IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.05, 02:48
        naprawde przestaniecie wysysac krew z reszty swiata??? I nie bedziecie
        wspomagac izraela, arabii saudyjskiej, czecheni, i wielu ruchow 'narodowo-
        wyzwolenczych'??? Odp...cie sie od ukrainy, bialorusi, krajow kaukaskich,
        filipin, indonezji? Jak to juz zrobicie, to obiecuje realizowac reszte Twoich
        postulatow.
        • Gość: ZZ Re: do apacz IP: *.top.net.pl 30.01.05, 10:35
          Ameryka nie wysysa krwi. Ameryka daje kroplówkę. Nawet Europie.

          Nie pomagać Izraelowi? Lepszy Hamas z Hezbollahem?

          Nie przyjaźnić się z Arabią Saudyjską? Lepsze rządy Al-Kaidy?

          Nie bronić niepodległości Ukrainy? No to i Polskę pozostawić "do uznania"
          Niemców i Rosjan?

          Nie wspomagać ruchu narodowo-wyzwoleńczego na Białorusi? Jak wyżej

          Nie bronić niepodległości państw kaukaskich? Dać wolną rękę Moskwie (i być może
          Ankarze)?

          Filipiny (a także Kuba) uzyskały niepodległość w wyniku rozbicia przez USA
          resztek hiszpańskiego kolonializmu w roku 1989. Filipiny były bronione przez USA
          przed Japonią. Teraz USA udzielają pomocy Filipinom przeciwko inwazji
          islamskiego terroryzmu.
          Indonezja była okupowana przez Japonię. Bez pomocy USA nie byłaby krajem
          niepodległym.

    • Gość: Maria Re: I jak tu kochać kowboja IP: *.wa.bigpond.net.au 30.01.05, 01:01
      Nie takie PROSTE. A w czym to Amerykanie sa "lepsi" W wyksztalceniu? Nawet
      prezydent nie zna geografii. W znajomosci kultur? Nie maja o tym bladego
      pojecia bo sa nieuki. Iloscia monstrualnych grubasow pozerajacych tony "fast
      food"? A moze sa lepsi w ochronie srodowiska lub w prawach czlowieka? Oni
      skazuja w wiezieniach na smierc ludzi psychicznie chorych.
      Nikt nie zaprzecza, ze sa wspaniale osrodki akademickie, swietna literatura,
      osiagniecia w wielu dziedzinach na ogromna skale. Ale - statystycznie jest to
      narod ciemny, polityka zagraniczna agresywna. Ameryka uwaza sie za Mesjasza i
      wprowadzic chce swoja "demokracje". Nie ma szacunku dla innych obyczajow i
      kultur, nie rozumie tych rzeczy i nie chce sie uczyc. Wiec to naprawde nie
      jest takie PROSTE.
      • tomek854 Re: I jak tu kochać kowboja 30.01.05, 01:25
        Ameryka w pigułce to są kroniki marsjańskie raya bradburego - nie na próżno
        Gazeta je przypomniała jakiś czas temu - zimnej wojny nie ma, ale co do
        poszanowania obcych kultur wszystko sie zgadza...

        A co do geografii to sie nei zgodze - amerykanie znaja dobrze geografie... Ameryki.
        Moja kumpela byla jako Au Pair i mowili "o z Polski jestes? To wiemy gdzie to
        jest! To takie miasteczko na alasce" :D

        Gorzej z historia - jakiś czas temu ku naszemu zdumieniu na nasz kanał ircowy
        zabłąkał się jakiś amerykański pisarz ( ale uczciwie mówię nie pamiętam czy z
        USA) który chciał pisać książkę sensacyjną, której akcja miała dziać się podczas
        II wojny światowej we wschodniej europie. Bardzo się zdziwił, bo (UWAGA) nie
        wiedział, ze Niemcy nie graniczyły z ZSRR przed wojną (jakaś Polska) i myślał,
        że polskę utworzono dopiero po wojnie, TAK JAK CZECHOSŁOWACJĘ. :-) Byliśmy
        przekonani, że ktoś robi sobie jaja, ale on mówił poważnie, po za tym
        sprawdzilismy jego hosta :)

        życzę mu powodzenia - sam kupię taki bestseller :)
        --
        orys _@/"

        Doświadczenie to jest coś takiego, co zyskujemy zaraz po tym, kiedy było potrzebne.
        • Gość: agaj Re: I jak tu kochać kowboja IP: *.client.insightBB.com 30.01.05, 07:23
          Takich anegdotek jest oczywiscie mnostwo i o niczym nie swiadcza. Sa lepiej i
          gorzej wyksztalceni Amerykanie; tak jak Polacy. Kilka prostych przykladow. Czy
          w Polsce powszechna jest wiedza o konfliktach wlosko-austriackich (np. ze czesc
          Tyrolu jest zagarnieta przez Wlochy)? Czy w Polsce powszechna jest wiedza, ze
          3/4 dawnych Wegier to obecna Rumunia? Czy wiekszosc polskiego spoleczenstwa
          wie, gdzie lezy Gibraltar, albo Korsyka i jaka maja panstwowosc? A przeciez dla
          zainteresowanych krajow to rzeczy oczywiste. A ile przykladow mozna podac z
          historii i geografii Azji i Afryki o ktorych Polacy maja jeszcze mniejsze pojecie.
    • Gość: Janota-ski AMERYKANSKIE SCIERWO IP: 209.195.80.* 30.01.05, 02:07
      - jako pierwsze uzylo bomby atomowej przeciwko cywilom w Japonii. Pozniej
      dorpbili koronkowa historyjke o 'ratowaniu zycia ludzkiego'
      - prowadzi polityke imperialistyczna i ekspansywna narzucajac swoje porzadki i
      wartosci innym ktorzy tego nie chca
      - uwazaja sie ze najlepszy i najmadrzejszy 'narod' na ziemi
      - sa ignoranccy, zarozumiali i do tego zenujaco prostaccy
      - slepo zapatrzeni w swoich rzadzoncych ktorzy nagminnie to wykorzystuje dla
      wlasnych korzysci materialnych
      - nie maja szcunku srodowiska naturalnego
      ... lista nie konczy sie
    • viking2 Re: I jak tu kochać kowboja 30.01.05, 02:34
      Wywody tych dwojga kulturoznawczych madrali sa po czesci niespojne, a po czesci
      zwyczajnie bez sensu. Wszechobecnosc amerykanskiej kultury masowej? A ktoz jest
      jej sprawca? Ostatnim raziem, kiedy sprawdzalem, jakos nie widzialem Amerykanow
      lapiacych ludzi na ulicy w Paryzu, Londynie, Madrycie, Moskwie, czy Berlinie i
      sila zmuszajacych ich do sluchania Michaela Jacksona, Tiny Turner, Stinga,
      Britney Spears, czy Eminem’a. Podobnie nie slyszalem o wypadku, by Delta Force
      podstepem i sila zgarniala ludzi z calego swiata, by zamknac ich w kinie i
      zmusic do ogladania amerykanskich filmow. Jesli to, co jest postrzegane jako
      zalew kultury amerykanskiej jest takie straszne, to gdziez sa europejscy tworcy,
      piosenkarze, muzycy, aktorzy i rezyserzy? Jaka nieuchwytna a potezna konspiracja
      broni im tworzyc rodzima masowa kulture, ktora wyparlaby te amerykanska? Rynkiem
      kultury, tak jak i kazdym innym, rzadzi pieniadz – a on, w tym przypadku, bierze
      sie prosto z kieszeni odbiorcow tej kultury: ludzi, ktorzy zaplaca za bilety na
      koncert czy kina, albo kupia ksiazke, CD, kasete wideo albo ilustrowany magazyn.
      Resentyment do kultury amerykanskiej jest charakterystyczny dla nieudacznikow,
      ktorzy moze i maja bardziej czy mniej chybione ambicje tworcze, ale nie potrafia
      stworzyc niczego, co odniosloby sukces komercjalny. Przypuszczalnie dlatego, ze
      sila sie na "sztuke z ambicjami" – ciezki, psychologicznie naladowany kawalek,
      wymagajacy od odbiorcy glebokiego zaangazowania i wytezonej pracy umyslowej
      (przychodza na mysl filmy Ingmara Bergmana albo Antonioniego, bo juz Fellini
      mial w sobie znacznie wiecej lekkosci i byl bardziej "kasowy"). Grono odbiorcow
      takiej sztuki bedzie z koniecznosci waskie i o sukcesie rynkowym nie ma co
      marzyc. A jesli rodzimy twor kulturowy jest dla widza nieatrakcyjny, to – w
      dobie globalizmu, Internetu i telewizji kablowej – wyda on swoje pieniadze na
      produkt alternatywny. Nie mozna winic Amerykanow za to, ze ten alternatywny
      produkt, postrzegany jako bardziej atrakcyjny (niezaleznie od rzeczywistego
      poziomu), jest akurat ich produkcji – to tylko ich umiejetnosc rozpoznania i
      zaspokojenia potrzeby rynku.
      Halloween i Walentynki zas sa li tylko produktem marketingu – tak w USA jak i w
      innych krajach. Halloween i zwiazana z nim kampanie reklamowa sprzedazy
      wszystkiego, co dotyczy duchow, przebierancow i slodyczy sprytnie wetknieto w
      martwy okres rynkowy pomiedzy sierpniowo-wrzesniowym szalem zakupow "Witaj
      Szkolo" a sezonem swiatecznym, Walentynki zas wypelniaja wolne obroty handlu
      pomiedzy Gwiazdka a Wielkanoca. Podobnie jak w przypadku muzyki czy filmu, nie
      slyszalem o ultimatum Pentagonu nakazujacym calemu swiatu zaadoptowanie tych
      kolejnych "zamachow na portfele" klientow. To polscy specjalisci od marketingu,
      rynku i reklamy podjeli w Polsce skoordynowany reka w reke wysilek naklonienia
      szerokiej publicznosci do rozstania sie z jeszcze kilkuset zlotymi. A ze
      odniesli sukces? To nie wina Ameryki, tylko naiwnych na miejscu, nabranych po
      raz kolejny na sprytne haselka.
      Jednostronna arbitralnosc amerykanskich produkcji filmowych, wyrazajaca sie w
      obsadzaniu czarnych charakterow ciemnoskorymi postaciami w turbanach? Jesli film
      traktuje o zagrozeniu miedzynarodowym terroryzmem, to – ogromnie przepraszam,
      ale takie sa realia. Niech ktos zada sobie trud wyciagniecia akt wszystkich
      atakow terrorystycznych w swiecie od roku, powiedzmy, 1970-go do dzisiaj i
      sprawdzi statystyke rasowo-narodowosciowa: Z wyjatkiem Czerwonych Brygad
      (ktorych szeregi byly rasowo mieszane), Baader-Meinhof, czy IRA, w przewazajacej
      wiekszosci zobaczymy "lewantynskie rysy" i uslyszymy jezyk arabski. Ostatecznie,
      w przeszlosci wyprodukowano calkiem pokazna liczbe filmow o drugiej wojnie
      swiatowej, w ktorych czarne charaktery niemal wylacznie ubrane byly w mundury
      armii Hitlera i mowily po niemiecku. I z pewnoscia "Lista Schindlera" moze
      wzbudzac zal i upokorzenie wsrod nowych pokolen Niemcow, nie majacych kompletnie
      nic wspolnego z hitleryzmem, ale takie byly realia. Obsadzenie w rolach SS-manow
      na przyklad Chinczykow byloby absurdalne.
      Podobnie, jak absurdalny jest zarzut, ze w filmie "Szeregowiec Ryan" nie
      pokazano ogromnego wkladu europejskich weteranow w wysilek wojenny. Film
      traktowal o kilku dniach z zycia mlodego oficera, ktory wraz z kilkoma
      zolnierzami ma do wykonania okreslone zadanie. To zupelnie tak, jakby Francuzi
      zglosili nagle protest, ze w polskiej produkcji filmie "Kanal" nie ma ani slowa
      o francuskiej Resistance, albo Amerykanie zzymali sie, ze w jugoslowianskiej
      "Bitwie nad Neretwa" wcale nie wspomniano o Pearl Harbor. Jedynym zreszta filmem
      o drugiej wojnie swiatowej, ktory nawiazywal do wielonarodowosciowego udzialu w
      konflikcie bylo radzieckie "Wyzwolenie", ale i tam glownym watkiem – co zreszta
      zrozumiale – byl front wschodni.
      Kiedy zas przychodzimy do biadolenia nad tym, co Disney wyprawia z Kubusiem
      Puchatkiem, Krolewna Sniezka, czy Kopciuszkiem, to przeciez nie ukradli oni praw
      autorskich oryginalnych tworcow. Ktos im te prawa sprzedal – obojetne, czy za
      duze, czy za male pieniadze. Zbywajac praw na rzecz kogos, kto za nie zaplacil,
      musimy - z definicji – godzic sie z faktem, iz od teraz to nabywca praw bedzie
      decydowal jak wygladac bedzie kolejna produkcja. Szargaja nasza swietosc? To
      trzeba bylo nia nie kupczyc. A jesli ich wersja Kubusia i jego przyjaciol jest
      chalowa (a jest), to nikt nie zmusza nas do jej ogladania. Pilot do telewizora
      zawiera w sobie straszna bron: guzik "zmien kanal". A za nie-kupienie biletu do
      kina tez nie pojdzie sie tak od razu do wiezienia.
      • Gość: Demokryt Re: I jak tu kochać kowboja IP: *.ri.ri.cox.net 30.01.05, 12:44
        Niestety 95% filmow amerykanskich to dno. Pod tym wzgledem za Komuny bylo lepiej
        bo dostawalismy to co najlepsze (te 5%). Podobnie z muzyka. W latach 60. czy 70.
        sluchalo sie dobrej muzyki amerykanskiej (Bob Dylan, Joan Baez i oczywiscie
        wspanialy jazz) ale sluchalo sie rowniez muzyke wloska, francuska lub latynoska.
        Dzisiaj zeby uslyszec piosenke hiszpanska czy francuska trzeba nastawic Polskie
        Radio pozno w nocy lub nad ranem. Trudno sie zgodzic z opinia ze jezeli ludzie
        chca szmiry to nalezy im to dac.
        • viking2 Re: I jak tu kochać kowboja 31.01.05, 02:46
          Zgadzam sie, ze wiekszosc filmow amerykanskich - by to wyrazic delikatnie -
          pozostawia bardzo wiele do zyczenia pod wzgledem fabuly, scenariusza, rezyserii,
          gry aktorow a takze i realiow scenopisu. Tyle, ze kinematografia jest takim
          samym biznesem jak wszystko inne i kase robi sie na filmach, ktore ludzie chca
          ogladac. Z jakich przyczyn chca? Nie wiem, moze maja zly gust, a moze dobry,
          moze szerokie horyzonty i ambicje, a moze niskie i przyziemne, ale to jest
          zupelnie i calkowicie bez znaczenia. Istotne jest tylko czy przyjda do kina,
          zaplaca za kabel TV, kupia DVD - i ilu bedzie nabywcow. Krecenie filmu kosztuje
          kase: gaze aktorow, sprzet, scenografia, wynajem lokali na "sceny wewnetrzne",
          oplaty wnoszone za sceny "w terenie", props (czyli te wszystkie czolgi,
          karabiny, samoloty), a i kamerzysci, dzwiekowcy i montazysci tez nie pracuja za
          darmo. Skads trzeba wziac na to wszystko fundusze, bo samo nic sie nie zrobi.
          Fundusze biora sie z faktu, ze ktos decyduje sie zainwestowac w produkcje
          jakiegos dziela i finansuje cala zabawe. Wszystko jedno, czy byl to bank,
          ktoremu trzeba teraz oddac pozyczke wraz z odsetkami, czy jeden prywatny
          czlowiek z pieniedzmi, bo on teraz chce odzyskac to, co wlozyl i jeszcze troche
          zarobic. Dlatego komercjalny sukces zaczyna sie od zrobienia filmu, ktory ludzie
          chca zobaczyc - i tylko to jest istotne. Lamanie rak nad "niskim poziomem"
          kultury nikogo nie interesuje - w mysl tezy, ze ci, ktorzy chca podwyzszenia
          lotow maja otwarte pole do popisu: wszystko co musza zrobic to przekonac szeroka
          publicznosc do ogladania ambitnych, emocjonalnie nasyconych i gleboko
          intelektualnych filmow psychologicznych. I natychmiast wlasnie takie filmy
          zaczna powstawac.
          • Gość: meerkat ZAPOMNIALES O ASPEKCIE EKSPORTOWYM FILMU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 03:18
            Mnostwo filmow hollywodzkich jest celowo prymitywnych i moralnie "czarno-
            bialych"(+ oczywiscie special effects, eksplozje i mordobicia), bowiem
            producneci uwzgledniaja ogromny popyt na tego typu "obrazy" nie w USA, ale w
            krajach Trzeciego Swiata: w Egipcie, Indiach, Pakistanie, Kenii, Nigerii, RPA,
            na Filipinach, w Hong Kongu, itd. itd. KASA, KASA i jeszcze raz KASA!

            A co do szwarccharakterow, to jest AKURAT ODWROTNIE niz sadzicie! :-)))

            Np. Oburzenie wsrod amerykanskich weteranow wojny na Pacyfiku, bylo STONOWANIE
            antyjaponskich akcentow w filmie "Pearl Harbor" i wyciecie nakreconych juz
            scen, ktore sugerowaly, ze Japonczycy walczyli nie tylko bardzo odwaznie , ale
            i z bezprzykladnym bestialstwem!.

            Powod? Oczywisty dla fachowca!

            Japonia stanowi dla Hollywood najwiekszy RYNEK ZBYTU poza USA!
            Japonscy dystrybutorzy byli juz podczas krecenia filmu zaniepokojeni, czy nie
            odstreczy on od kin potecjalnych widzow. No i tak to sie zaczelo.

            Podobnie bylo w przypadku filmu o wybuchu bomby atomowej na stadionie w USA
            podloznej przez terrorystow.

            W oryginale, Tom Clancy okreslil zamachowcow jako arabskich fanatykow, dla
            ktorych Ameryka jest usosobieniem wszelkiego Zla, i najsilniejszym oparciem dla
            cywilizacji "infideli"! Scenariusz sporzadzony zostal nb. jeszcze PRZED 9/11!

            Ale w obawie przed zniecheceniem arabskich kinomanow, a takze przed podgrzenim
            antyamerykanskich nastrojow na Bliskim Wschodzie (i tak juz silnych!)
            producenci zdecydowali sie na "dyzurnych wimowatych", to znaczy jakichs tam
            neofaszystow! Glupie to sie zrobilo, az do smiesznosci, bo ile razy w koncu
            mozna bic zameczonego juz konia?! Ale polityczna poprawnosc i chec zysku
            przewazyly.
            Nazisi stali sie po raz setny szwarccharakterwami i w konsekwencji
            wyskokobudzetowy film stal sie fiaskiem kasowym, bo w USA nikt w tych
            neofaszystow nie uwierzyl, a Arabusom jacys tam pogrobowcy Hitlera byli
            najzupelniej obojetni, i nie mogli do nich jakos zapalac nienawiscia, nawet na
            105 minut!
            W rezultacie kasa myla mizerna, i film szybciutko powedrowal na polki
            wypozyczalni.

            Jak widac autocenzura zawsze sie msci, i po lewej i po prawej stronie! ;-)))))))
            • viking2 Re: ZAPOMNIALES O ASPEKCIE EKSPORTOWYM FILMU! 01.02.05, 03:51
              Z cala pewnoscia klasa i "zawartosc" filmu przeznaczonego na export (a to
              pragnienie producenta dotyczy wlasciwie wszystkich obrazow, bo export oznacza
              rozszerzenia grupy widzow i wiecej sprzedanych biletow) bedzie jesli nie
              regulowana to na pewno zabarwiona regionalno-kontynentalnymi uwarunkowaniami.
              Wspominasz o Japonii, gdzie filmy akcji zawieraja o wiele wiecej przemocy i
              obrazow brutalnych, niz na rynku amerykanskim czy europejskim. Japonczycy lubuja
              sie w "mocnych wrazeniach" na ekranie - i im bardziej krwawa strzelanina, tym
              lepiej.
              Tyle, ze to jest zadanie tych, ktorzy robia badanie rynku. Opiera sie to miedzy
              innymi i na danych empirycznych - jesli Rambo poszedl do Europy i na przyklad w
              Polsce zarobil na siebie i przyniosl zysk, to i "Rambo2" tez tam pojdzie. A
              Jezeli okaze sie, ze "Terminator" zarobil jeszcze wiecej, to wyprze on inne
              produkcje. I do tego sprowadza sie moja teza: jesli producenci filmu zobacza, ze
              w Europie "Smiertelna Bron", czy "Ocean 12" leci przy pustych salach, zas na
              "Bezsennosc w Seattle" albo "Kiedy Harry spotyka Sally" kolejki zawijaja sie za
              rog ulicy, to bardzo predko Europa bedzie rynkiem dla filmow tego wlasnie typu
              (sam nie gustuje w tych romansidlach, ale to akurat bez znaczenia).
              I nie ma co zalamywac rak nad zalewem "amerykanskiej kultury", znaczonej takimi
              "arcydzielami" jak "Masakra w Teksasie", bo jesli widzowie chca to zobaczyc, to
              znajdzie sie ktos, kto sfinansuje kolejna produkcje. Skuteczny odpor zalewowi
              jakiejkolwiek kinematografii, niekoniecznie amerykanskiej, mozna zas dac
              wowczas, kiedy rodzima produkcja wypuszcza kolejne obrazy atrakcyjne dla
              publicznosci. No, a jesli nie ma kto tego zrobic (bo albo nikt nie umie, albo
              nikomu sie nie chce), to nie ma co narzekac, bo to i tak nic nie zmieni.
    • Gość: Michał Re: I jak tu kochać kowboja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 03:18
      I cóz z tego, że amerykanie nie wiedzą nic o swiecie , skoro i tak rządzą nim.

      I cóż z tego że w amerykańskich szkołach jest niski poziom nauki , skoro i tak
      oni tworzą naukę.

      I cóż z tego, ze Amerykanie mają niezdrowe jedzenie i skażone srodowisko
      naturalne skoro i tak żyja statystycznie 77 lat.

      I cóz z tego , ze kobiety amerykańskie sa mało atrakcyjne, skoro mają i tak
      uprawiaja seks częsciej niz kobiety gdziekolwiek indziej.

      I cóz z tego, że amerykańska kultura jest płytka a filmy kiczowate skoro i tak
      Amerykanie chodzaą usmiechnieci i zadowoleni z zycia.

      Niewazne co masz, wazne czy umiesz to przekuc na sukces.
      • Gość: ZZ do Michała IP: *.top.net.pl 30.01.05, 10:26
        Dlaczego Amerykanie nie wiedzą nic o świecie?
        Amerykański uczeń musi nauczyć się coś nie coś o historii Polski (40 milionów
        ludzi) ale także o historii np. Tajlandii (80 milionów ludzi). Ciekawe, co
        polski czy europejski uczeń wie o historii Tajlandii? Poza tym perspektywy
        gospodarcze Tajlandii wyglądają lepiej niż zatrutej socjalizmem Europy. Warto
        więc uczyć się o Tajlandii. To przykład.

        Niski poziom nauki w amerykańskich szkołach? Skutkiem tego "niskiego poziomu"
        jest ekspansja gospodarcza, stały rozwój, wsysanie siły roboczej (także
        nielegalnej) oraz wysoki potencjał naukowo-techniczny. Podobno poziom nauczania
        w takiej np. Francji jest "wysoki" ale znalezienie pracy przez absolwenta
        wyższej uczelni jest tam bardzo trudne.

        Amerykanie mają niezdrowe jedzenie i skażone środowisko????
        Pojedź do Czarnobyla, do Bitterfeld koło Halle, do Bytomia. Spróbuj napić się
        polskiego mleka z pastwiska, na które wylewa się zużyty olej silnikowy. Albo
        pójdę na całość: spróbuj jedzonka made in CIS (Wspólnota Niepodległych Państw).

        Dlaczego amerykańska kultura jest płytka i kiczowata? Amerykanie mają dostęp do
        kultury całego świata i znają ją doskonale. Nie jest winą Amerykanów, że
        prostaczki SPOZA AMERYKI gustują w produkowanych w Ameryce kiczach. Kicz też się
        dobrze sprzedaje. W Europie.

        Amerykańskie kobiety mało atrakcyjne? Brzydule zdarzają się wszędzie. Ja akurat
        poznałem parę bardzo apetycznych Amerykanek.
        To trochę tak, jakby dyskutować o urodzie Niemek czy Rosjanek.
    • Gość: wnikliwy Re: I jak tu kochać kowboja IP: 12.73.175.* 30.01.05, 03:19
      Co za bzdury. Tak jakby mocarstwa rosyjskie czy chinskie byly lepsze, bardziej
      tolerancyjne, przyjazne. Tak jakby walentynki byly narzucane nam prze
      department stanu. To proste - wielki biznes wciska nam ten kit a nie rzad
      amerykanski ( choc moze w tym pomaga troche ).
      Czy amerykanie i ich rzad sa troche arognccy? Tak jak kazdy kto jest
      najsilniejszy i najbogatszy.
      A wiec nie widze tu zadnego spisku. Zasada jest prosta - bij mistrza i caly
      swiat ta zasade wyznaje.
      Amen.
    • Gość: Polak CO AMERYKANSKIE TO DZIADOWSKIE: BABY, JEDZENIE IP: *.ght.iadfw.net 30.01.05, 04:10
      Co amerykanskie todziadowskie, ich facetki jakies grube jak maciory
      przepasione, ich jedzenie marne ze psu szkoda (bo albo genetycznie odmienione,
      albo naszpikowane hormonami), ich filmy to puste duperele, trudno znalezc film
      gdzie by kogos nie zabijali, no MIERNOTA.
      No i ich prezydent to jakis pacan, dwoch zdan nie potrafi poprawnie ulozyc.
      Ich facetki to majo sztuczne piersi, jakies plastyki tam wszczepiajo. Horror.

      Juz wole Europejczykow i Europe gdzie wszystko jakies normalne.
    • Gość: glupi kraj bo w ameryce jest 5%bezrobocia IP: *.client.comcast.net 30.01.05, 07:15
      w ameryce jest 5% bezrobocia, i to zadaniem rzadu jest tworzeniem warunkow do
      rozwinjania biznesu i tworzenia miejsc pracy. w usa bylo raz 20% bezrobocia i
      byly to lata narodowego kryzysu, darmowe garkuchnie byly na kazdym rogu.
      nadrzednym celem rzadu bylo zlikwidowania bezrobocia. w polsce jest 20 %
      bezrobocia i co? usmiechniete twarze rzadzacych o fenomenalnym rozwoju kraju.
      ludzie obudzcie sie.
    • Gość: ireq1 Re: I jak tu kochać kowboja IP: 81.219.88.* 30.01.05, 08:21
      Ameryki nie lubią politycy, szczególnie ci na najwyższych stanowiskach.USA
      zawsze przedstawiano jako kraj "luzaków", anarchistów i innych dewiantów.A co
      widać- wybory prezydenckie gromadzą miliony wyborców przed urnami,ludzie stoją
      od wczesnego rana w olbrzymich kolejkach ,żeby zagłosować bo tego wymaga dobro
      wspólne. A w Polsce / czy w Europie/ już 45% frekwencja to jest sukces.Kto
      marnował by cczas żeby stać kilkadziesiąt minut do urny? Cały świat krytykuje
      hegemonię USA-Afryka ,że daje za malą pomoc humanitarną,islamiści ,że to
      szatan,europejczycy,że chce wszędzie rządzić itp ale każdy by tam chciał
      mieszkaćlub tam wyemigrowaź. Czy to nie jest dziwne.Lepiej być pod okupacją
      amerykańską niż rosyjską.To chyba jasne.
    • andrzejkrzysztof Straszliwy kompleks zlewicowanych europejczków 30.01.05, 09:35
      1.Najstraszliwsze doświadczenia ludzkości, m.in. rewolucje francuska,
      bolszewicka, I i II wojna światowa, obozy koncentracyjne, łagry, holocaust to
      idee i fakty europejskie. Amerykanie musieli interweniować w czasie I i II wojny
      światowej, pilnowali porządku w czasie zimnej wojny, pomogli likwidować
      socjalizm, zapobiegli i zapobiegają po 2001 obłędnym planom międzynarodowych
      łobuzów. To sa fakty.Strach pomyśleć o innych scenariuszach.
      2.Drugim kluczowym czynnikiem jest wykreowanie w masowej kulturze (szczególnie w
      filmie) przez pokolenie amerykańskich lewaków(1968) fałszywego, bezideowego
      wizerunku Ameryki w świecie, wizerunku Ameryki bez wiary, zdegenerowanej,
      wizerunku nie do przyjęcia dla chociażby muzułmanów.
      • Gość: obserwator Re: Straszliwy kompleks zlewicowanych europejczk IP: *.netcologne.de 30.01.05, 10:51
        czy nie zauwazyl pan /pani ze obecnie kresli sie historia przemocy; gdzie nadal
        gina ludzie .europa faktycznie przezyla totalitaryzm w wielu formach ,usa
        nie,na szczescie,- spoleczenstwo tego kraju jest malo swiadome cierpien europy,i
        innych narodow.jest manipulowane.powtorze - to przemoc wyzwala nienawisc!hiro
        hito zauwazyl przed smiercia ze niepotrzebnie wlaczyl sie do osi hitlera, bo
        europe mozna bylo podporzadkowac gospodarczo droga pokojawa.tu nie zgadzam sie
        ze slowem" podporzadkowac" kazdy narod-czlowiek ma prawo do niezaleznosci .no
        tak; musi uplynac czas aby to zrozumiec., szkoda ze kosztem zycia ludzi.
      • Gość: meerkat Jak mozna KOCHAC kogos komu sie DO PIET nie doras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:43
        -ta: i kim sie NIGDY nie bedzie!

        Czy ktos z was, zalosnych impotentych golodupkow, kochal chlopaka, ktory nie
        dosc, ze byl najsilniejszy na calej ulicy, ale w dodatku mial najlepszy rower i
        wszystkie doopy sie do niego lasily, WAS rownoczesnie OLEWAJAC CIEPLYM MOCZEM??!

        Oczywiscie, ze nie! Podziwialiscie go, zazdrosciliscie mu, ale w glebi ducha
        NIENAWIDZILISCIE za to, ze SAMI nie mozecie znalezc sie na jego miejscu!

        Zachowujecie sie dokladnie jak w bajce Lafontaine'a, w ktorej
        'LIS NIE MOGAC DOSIEGNAC WINOGRON POCIESZAL SIE ZE SA MALE I KWASNE!' :-)))))))

        A najzbawniejesze jest to ze, plujecie na Ameryke TYLKO DZIEKI TEMU, ze macie
        prad, odkryty przez AMERYKANINA, telefon (wynaleziony przez AMERYKANINA) ,
        komputer (wynaleziony przez AMERYKANOW), software stworzony przez AMERYKANOW,
        oraz, ze macie dostep do Internetu, sieci zaprojektowanej i stworzonej przez
        fachowcow z Agencji Badawczej-ARPA- P E N T A G O N U!

        I wy sie, tfurcy LAMPY NAFTOWEJ, nie brzydzicie poslugiwac tymi
        wytworami "jankeskich glupoli" i "amerykanskiego zgnilego imperializmu"
        Zaprawde: Z D U M I E W A J A CE! :-))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))

        P.S. Moze ktos z was zada sobie trud by sprawdzic jak procent WSZYSTKICH
        NAUKOWYCH NAGROD NOBLA od momentu ich ufundowania do chwili obecnej przypada
        na naukowcow AMERYKANSKICH?! :-))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))
      • Gość: meerkat Kuplety o 'przyglupie Bushu' i upadajacej Ameryce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:59
        na melodie znanej przedwojennej piosenki
        "Bo nie zna zycia kto nie sluzyl w marynarce" [USA :-))) ]

        GDY PREMIER FRANCJI MASTURBUJE SIE W TEATRZE
        AMERYKANIE LUD RATUJA NA SUMATRZE
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! {bis]

        GDY PUTIN GROZI ZE BUDUJE "M-TOPOLE"
        BUSH ODPOWIADA SKROMNIE: "JA PANA P... [OWAZAM!]"
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY ONZ WCIAZ PO SADDAMIE PLACZE Z ZALU
        KONGRES USA MOWI: NIE DAMY WAM SZMALU! [U.S. pokrywa 40% wszystkich wydatkow UN]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY Z OBRZYDZENIA ZBIERA CI SIE NA RZYGANIE
        PATRZ JAK SE SWIETNIE RADZA W MOSKWIE I W FENIANIE! :-)))
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY COFFE ONNAN KORUMPUJE I OKRADA [vide "Food for Oil" skandal]
        AMERYKANIN W ACE SZPITAL ZNOW ZAKLADA!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        KIEDY UE BEZSILNIE BLADZI PO MANOWCACH
        PELNE "CHINOOKI" WCIAZ STARTUJA Z LOTNISKOWCA
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY SCHROEDEROWI NIE CHCE RANO STANAC PYTA
        PAMIETAJ Z USA POSZEDL W REJON OKRET-SZPITAL!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY W GUANTANAMO MIERZI CIE WECIAZ CZYSCIC SRACZE
        POMNIJ MAHMUCIE! MOGLBYS SIEDZIEC DZISIAJ W ACEH!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY NA PAPIEZA PLUJA ZASYFIONE HOOYE
        SPOJRZ JAK W IRAKU WOLNY NAROD DZIS GLOSUJE! [a wyborow mialo rzekomo nie byc!]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY PRACIE STRaSZNIE SWEDZI CIE OD GONORHEI
        WIEDZ, ZE SPUSCIMY WKROTCE MANTO NORTH KOREI! :-)))
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY MARTWI CIE ZE IRAN USA SIE WYCHYLA
        WIEDZ, ZE GO ZBROJA RUSCY TWORCY "CZARNOBYLA"! [ I WKRTOCE TEZ "OSWIECA"!:-)))]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY AMERYKI SILA NADAL CIE NIE WZRUSA
        ZAPYTAJ: CO BYM ZROBIL B E Z POMOCY Z USA?!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        d.c.n.-w razie potrzeby!

        [Copyright: Meerkat Publishers 2005]






    • Gość: Jan Re: I jak tu kochać kowboja IP: *.ibch.poznan.pl 30.01.05, 22:12
      a z czyjego punktu widzenia maja robic filmy w Holtywood ??!! w kocu kazdy z
      filmow jest inwestcja finsowa i musi na siebie zarobic - zyski ze sprzedazy
      zagrancznej sa malo przwewidywalne, przychodza znacznie pozniej (po miesiacach a
      nie po tygodniach) no i sa znacznie nizsze - kazdy z fimow amerykanskich moze
      byc sprzdawany za granice po dowolnie niskiej cenie bo juz zarobil na siebie w
      USA. jak ktos chce miec film wojenny z punktu widzenia np. Holendra to musi go
      sam nakreciec (lub wyprodukowac ). W koncu nie widamo czy autorzy oskarzaja USA
      o propagande = produkcje fimow propagujacych USA-nski styl zycia i USA-nske
      wartosci, czy postulja zeby w USA robiono fimy bardziej propagandowo chytre -
      takie co sie spodaja widzom w innych czesciach globu by owi widzowie pokochali USA.
    • Gość: Malgorzata G. Re: I jak tu kochać kowboja IP: 152.75.16.* 31.01.05, 18:07
      Nikt nie MUSI kochac Stanow Zjednoczonych, tak jak nikt nie musi kochac zadnego innego kraju nie bedacego jego wlasna ojczyzna. Nikt nie musi przyswajac sobie
      cudzej kultury, a wiec nie musi ogladac amerykanskich filmow, czytac amerykanskiej literatury, polegac na amerykanskiej technice i technologii, ani oczekiwac
      amerykanskiej pomocy. Nie nalezy nieustannie domagac sie od Stanow Zjednoczonych posredniczenia w miedzynarodowych konfliktach i negocjacjach, ani
      pieniedzy na wydatki wynikle ze zlej gospodarki lub kleski zywiolowej. Nie nalezy tez oczekiwac, by jedno panstwo - USA - placilo 40% budzetu Organizacji
      Narodow Zjednoczonych.
      Ja tez uwazam, ze zamiast dac panstwom-ofiarom tsunami $35 milionow dolarow, rzad Prezydenta Busha powinien byl ofiarowac, jak Francja - cos okolo poltora
      miliona(a moze to i tak zbyt pochlebna liczba.) Nie wymagaj, nie ogladaj, i nie krytykuj, a jesli krytykujesz, to sprobuj byc lepszy.
      • Gość: meerkat Re: I jak tu kochać parafianskich polaczkow?! :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 23:35
        Lepszych od siebie? Zastanów się co mówisz, bo przez te USA jesteśmy coraz
        > mniej Polakami:/ I to wcale śmieszne nie jest.

        Pewnie, ze nie! To jest wrecz zachecajace! :-)))

        BO MOZE POLACY PRZESTANA BYC WRESZCIE ZADUFANYMI W SOBIE, A ROWNOCZESNIE
        OBARCZONYMI PRZERAZLIWYMI KOMPLEKSEM NIZSZSCI PARAFIANAMI , KLERYKALNYMI
        BIGOTAMI, A ROWNOCZESNIE -W SPOREJ CZESCI-ZEZWIERZECONYMI ANTYSEMITAMI, KTORZY
        WSZYSTKO CO SIE DZIEJE NA SWIECIE ROPATRUJA Z PERSPKETYWY "SLON A SPRAWA
        POLSKA".
    • ori71 dlaczego nie lubimy USA 31.01.05, 22:58
      Jakiekolwiek by nie byly powody nielubienia USA i Amerykanow, musimy wszyscy
      zgodnie przyznac, ze im wlasnie zawdzieczamy niebywaly postep technologiczny
      (zwlaszcza w dziedzinie komputerowej) i w tym takze mozliwosc wymiany pogladow
      na tym forum.
      Ja osobiscie dostrzegam zarowno ich zalety i wady, posrod ktorych bezdusznosc i
      chciwosc sa dla mnie najbardziej razace i rodakow w kraju zachecalabym do
      bronienia sie przed nimi rekami i nogami, bo i w naszej Polsce przybieraja one,
      niestety, coraz bardziej na sile...
      • Gość: meerkat Kuplety o 'przyglupie Bushu i rozpadajacej sie USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:02
        na melodie znanego przedwojennego tanga
        "Bo nie zna zycia kto nie sluzyl w marynarce" [USA :-))) ]

        GDY PREMIER FRANCJI MASTURBUJE SIE W TEATRZE
        AMERYKANIE LUD RATUJA NA SUMATRZE
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! {bis]

        GDY PUTIN GROZI, ZE BUDUJE "M-TOPOLE"
        BUSH ODPOWIADA SKROMNIE: "A JA CIE P... [OWAZAM!]"
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY ONZ WCIAZ PO SADDAMIE PLACZE Z ZALU
        KONGRES U.S.A MOWI: NIE DAMY WAM SZMALU! [U.S. pokrywa 40% wszystkich wydatkow
        UN]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY Z OBRZYDZENIA ZBIERA CI SIE NA RZYGANIE
        PATRZ JAK SE SWIETNIE RADZA W MOSKWIE I W FENIANIE! :-)))
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY COFFEE ONNAN KORUMPUJE I OKRADA [vide "Food for Oil" skandal]
        AMERYKANIN W ACEH SZPITAL ZNOW ZAKLADA!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        KIEDY UE BEZSILNIE BLADZI PO MANOWCACH
        PELNE "CHINOOKI" WCIAZ STARTUJA Z LOTNISKOWCA
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY SCHROEDEROWI NIE CHCE RANO STANAC PYTA
        PAMIETAJ Z USA POSZEDL W REJON OKRET-SZPITAL!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY W GUANTANAMO MIERZI CIE WCIAZ CZYSCIC SRACZE
        POMNIJ MAHMUCIE! MOGLBYS SIEDZIEC DZISIAJ W ACEH!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY NA PAPIEZA PLUJA ZASYFIONE HOOYE
        SPOJRZ JAK W IRAKU WOLNY NAROD DZIS GLOSUJE! [a wyborow mialo rzekomo nie byc!]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY PRACIE STRASZNIE SWEDZI CIE OD GONOREI
        WIEDZ, ZE SPUSCIMY WKROTCE MANTO NORTH KOREI! :-)))
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY MARTWI CIE, ZE IRAN USA SIE WYCHYLA
        WIEDZ, ZE GO ZBROJA RUSCY TWORCY "CZARNOBYLA"! [ I WKRTOCE TEZ "OSWIECA"!:-)))]
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        GDY AMERYKI SILA NADAL CIE NIE WZRUSA
        ZAPYTAJ: CO BYM ZROBIL B E Z POMOCY Z USA?!
        A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
        NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

        d.c.n.-w razie potrzeby!

        [Copyright: Meerkat Publishers 2005]


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka