Dodaj do ulubionych

Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek?

IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 18:31
Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję razem
z Moniką Olejnik do Zetki.(Na początku miałam to Monice za złe, ale potem
zrozumiałam, że miała rację) Ciekawe czy teraz bije się w piersi, że wtedy
nie zdecydowal się odejść, i że zgodził sie byc dyrektorem.
Ja nie moge zrozumieć, że Niedżwiedzki nadal może w Trójce pracować, czy to
znaczy, że te wszystkie zmiany mu się podobają? Dla czego na to pozwala?
Kiedyś słuchałam Trójki całą dobę. Dzis ograniczam się do kilku audycji. Do
niedawana słuchałam listy w piątek, dziś włączam radio około 21:25, żeby
posłuchać Aliny Dragan. Reszty jakoś nie mogę.
Chciałabym was zapytać czy nie macie żalu, do waszych ulubionych
dziennikarzy Trójki(Niedżwiedzki, Strzyczkowski itd...), że uczestniczą w
tym wszystkim, że godzą się na te zmiany?
Pozdrawiam życząc Szczęśliwego Nowego Roku i wystrzałowego Sylwestra!
Edytor zaawansowany
  • Gość: kubas IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 19:21
    zdecydowanie tak, a trujki nie słucham juz gdzieś tak od maja, po trzydziestu
    bez mała latach wiernego słuchawkowania
  • Gość: gradek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 19:43
    traz ces futran an te mas! Zit ma na reh, alene klatte tih.
  • Gość: dm IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 19:49
    Jeszcze nie, ale systematycznie mój szacunek dla Pana Marka spada...
    tak naprawdę nikt z nas nie wie, co się dzieje na myśliwieckiej, i jakie są
    powody tych "cyrków".. osobiście nie wierzę, że będzie lepiej.. muzycznie, mimo
    wszystko, pr3 nadal mi odpowiada, ale pan rokos.. pan łodej.. przepraszam, że o
    Nich wspominam, miało być o Niedżwiedziu, ale te nowe "gwiazdy".. boli, po
    prostu boli.
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.12.02, 19:58
    Każdy, kto zostaje dyrektorem (czegokolwiek) bierze na siebie sporą
    odpowiedzialność związaną z podejmowanymi przez siebie decyzjami. A decyzje na
    pewno podejmuje - bo inaczej nie byłby dyrektorem. Skoro jednak MN mówi, że
    nie ma na nic wpływu, nie może nic zrobić - to niestety ja mu nie wierzę, bo
    jeśli jest dyrektorem, to znaczy (automatycznie), że może dużo, nawet bardzo
    dużo zrobić. A jeśli on mówi, że nie może, to, najdelikatniej mówiąc, mija się
    z prawdą.
    Z tego względu MN jest również odpowiedzialny za to, co się w Trójce stało.
    Jest odpowiedzialny za obecny kształt programu, zwłaszcza za kształt muzyczny.
    Jest odpowiedzialny za to, że Trójka stała się trUjką.
    Jest odpowiedzialny za mijające się z prawdą wypowiedzi dotyczące sytuacji w
    dawnym Programie III i za unikanie odpowiedzi na proste pytania.
    Pan MN stracił u mnie szacunek z tych wszystkich w/w powodów.

    Pan Kuba S. mojego szacunku nie stracił, ale mam mu za złe, że tak daje się
    wykorzystywać trUjkowemu reżimowi. Przykład: nagle "przemyślna dyrekcja"
    przypomniała sobie o "Pocztówce do św. Mikołaja" i o tym, że chyba trzeba
    jakieś licytacje zrobić. A kto ma je robić? No Kuba, bo inaczej nikt by już
    tego radia nie słuchał i tym bardziej brał udziału w licytacjach. No i Kuba
    robił... Cały czas nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dyrekcja trUjki
    wykorzystała charytatywną akcję pocztówkową po to, aby podbudować swój mocno
    szarpnięty wizerunek...

    Dość na tym.
  • Gość: wesołek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.02, 19:59
    Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
    Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
    wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty. Jak
    to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking i
    Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im gorzej
    tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież to my
    ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.12.02, 20:16
    Gość portalu: wesołek napisał(a):

    > Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
    > Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
    > wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty.
    Jak
    >
    > to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking i
    > Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im
    gorzej
    > tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież to
    my
    > ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.


    ... w sumie racja... Zastanawiam się, co by było, gdyby Niedźwiedź poszedł do
    zetki z Olejnik. Jakiś czas byłoby może fajnie, ale później (czyli teraz)?
    Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie współpracy MN w chwili obecnej z jakąkolwiek
    ogólnopolską rozgłośnią komercyjną. To przykre.
    Aż dziw bierze, że jeszcze Olejnik się w tej zetce trzyma - po wywaleniu
    Żakowskiego...
    Być może to dobrze, że taki Niedźwiedź został w 3. Do końca nie jestem pewien,
    tym bardziej, że swojego czasu byłem zwolennikiem jego odejścia z obecnej
    trUjki. Ale skoro jest... skoro jest dyrektorem czy kierownikiem muzycznym i
    dyrekcja uważa go za swój "diament" (pamiętamy, co mówił Laskowski o roli
    Niedźwieckiego w laskowsko-$molarowej trUjce), a sam MN czuje
    się "dopieszczany", to niech do ciężkiej cholery coś dla słuchaczy zrobi, tak,
    aby choć trochę być wobec nich uczciwym (czy w ogóle można być trochę
    uczciwym?). A niech nie ściemnia, że "na nic nie ma wpływu" i że "o niczym nie
    wie". Bo takie słowa obrażają słuchaczy. Mnie na pewno.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 20:49
    Gość portalu: obi napisał(a):

    > Gość portalu: wesołek napisał(a):
    >
    > > Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
    > > Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
    > > wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty
    > . Takie życie. Ale honor powinnien być ważniejszy. Powinnien liczyć się ze
    zdaniem wiernych mu od wielu lat słuchaczy.
    Dla mnie może nawet nie okazywać protestu, niezadowolenia, ale niech na miłość
    Boską nie występuje przed kamerą w Rocznice tRÓJKI z ZADOWOLONĄ miną.
    > Jak
    > >
    > > to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking
    > i
    > > Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im
    > gorzej

    Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
    bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
    oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
    rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
    słuchacza. Jazzu...itd..
    > > tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież t
    > o
    > my
    > > ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.
    Ci dobrzy juz sami odeszli. Ci z nich, którzy jeszcze zostali też pewnie
    niedługo odejdą. Tak myślę.

    I tak straciliście(ja też) to dawne dobre radio. Może czas przestać już
    opłakiwać dawną dobra Trójkę. Chyba nie ma juz szans, żeby wróciła jej dawna
    świetność. Nie ta świetność słupkowa, ale jakościowa.
    Może gdyby Marek przeszedł do Zetki(lub do innego komercyjnego radia),
    poprawiłaby sie tam muzyka. Wierzę, że dano by mu dowolność, że mógłby robić
    swoje pomysły.
    >
    >
    > ... w sumie racja... Zastanawiam się, co by było, gdyby Niedźwiedź poszedł
    do
    > zetki z Olejnik. Jakiś czas byłoby może fajnie, ale później (czyli teraz)?
    > Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie współpracy MN w chwili obecnej z
    jakąkolwiek
    > ogólnopolską rozgłośnią komercyjną. To przykre.
    > Aż dziw bierze, że jeszcze Olejnik się w tej zetce trzyma - po wywaleniu
    > Żakowskiego...

    I myślę, że będzie się trzymać, bo jak ktoś jest dobry to wszędzie będzie
    dobry. I będzie dla takiej osoby miejsce. Sami zreszta często piszecie, że
    Zetka "ogólnie" nie , ale audycje Olejnik słucha wielu nawet tych, którzy
    normalnie słuchają innych stacji.
    Żakowski nie został wyrzucony. Umowa została rozwiązana za porozumieniem
    stron. Zresztą co za różnica.
    > Być może to dobrze, że taki Niedźwiedź został w 3. Do końca nie jestem
    pewien,
    > tym bardziej, że swojego czasu byłem zwolennikiem jego odejścia z obecnej
    > trUjki. Ale skoro jest... skoro jest dyrektorem czy kierownikiem muzycznym i
    > dyrekcja uważa go za swój "diament" (pamiętamy, co mówił Laskowski o roli
    > Niedźwieckiego w laskowsko-$molarowej trUjce), a sam MN czuje
    > się "dopieszczany", to niech do ciężkiej cholery coś dla słuchaczy zrobi,
    tak,
    > aby choć trochę być wobec nich uczciwym (czy w ogóle można być trochę
    > uczciwym?). A niech nie ściemnia, że "na nic nie ma wpływu" i że "o niczym
    nie
    > wie". Bo takie słowa obrażają słuchaczy. Mnie na pewno.

    Tak mu może dobrze Dyrekcja zrobiła, że nawet nie ma ochoty mieć wpływu.
  • andrzejel 30.12.02, 20:54
    > Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
    > bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
    > oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
    > rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
    > słuchacza. Jazzu...itd..

    Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla bardziej
    wymagającego słuchacza, Jazz itd."?
  • Gość: MAGDA IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:13
    andrzejel napisał:

    > > Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
    >
    > > bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
    > > oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
    > > rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
    >
    > > słuchacza. Jazzu...itd..
    >
    > Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla
    bardziej
    >
    > wymagającego słuchacza, Jazz itd."?

    Po to, żeby zadowolić tych słuchaczy, którzy nie lubią popu naprzykład. Po
    to, żeby być bardziej ambitny radiem. To trudne, ale możliwe. Wierzę, że można
    grać dobra muzykę, można mieć ambitny program i jednocześnie dobrą
    słuchalność. Trzeba to tylko dobrze oprawić W ODROBINĘ otoczki komercyjnej
    (niestety to konieczne w dzisiejszych czasach). Warto spróbować, tylko czy
    ktoś się odważy? Nie wiem. Jest wydaje mi się nadzieja, bo naprzykład Zetce i
    Rmf ostatnio słuchalność spada, pomimo grania tzw. muzyki środka. TRójce nadal
    spada, choć gra więcej muzyki środka i staje się bardziej komercyjna.
    Ludzi zaczyna nudzić samo granie.
  • andrzejel 30.12.02, 23:06
    Gość portalu: MAGDA napisał(a):

    > > Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla
    > bardziej
    > >
    > > wymagającego słuchacza, Jazz itd."?
    >
    > Po to, żeby zadowolić tych słuchaczy, którzy nie lubią popu naprzykład. Po
    > to, żeby być bardziej ambitny radiem. To trudne, ale możliwe. Wierzę, że
    można
    > grać dobra muzykę, można mieć ambitny program i jednocześnie dobrą
    > słuchalność.

    Uwierz mi, gdyby tak było, to RMF i Zet grałyby co innego i miały ambitniejszy
    program.

    > Trzeba to tylko dobrze oprawić W ODROBINĘ otoczki komercyjnej
    > (niestety to konieczne w dzisiejszych czasach). Warto spróbować, tylko czy
    > ktoś się odważy? Nie wiem. Jest wydaje mi się nadzieja, bo naprzykład Zetce i
    > Rmf ostatnio słuchalność spada, pomimo grania tzw. muzyki środka. TRójce
    nadal
    > spada, choć gra więcej muzyki środka i staje się bardziej komercyjna.
    > Ludzi zaczyna nudzić samo granie.

    Ale mimo wszystko ludzie tego słuchają. RMF ma 22 %, a Zet 16 % udziału w
    słuchalności i dopóki te stacje będą wiodły prym w badaniach słuchalności,
    dopóty nie można oczekiwać, że zrewolucjonizują one swój profil programowy.
    Jest jeszcze trzeci silny gracz na rynku radiowym (tak silny, że RMF rozpętał
    przeciwko niemu spora kampanię propangadową, gdy okazało się, że ów poważny
    konkurent wchodzi na rynek krakowski) - Eska. Jej programu także nie można
    nazwać ambitnym.
  • Gość: jarek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 20:52
    prawie zupełnie:-((
    j.
  • andrzejel 30.12.02, 20:53
    Gość portalu: magda napisał(a):

    A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
    Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
    przystoi przekręcać cudzych nazwisk

    > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
    > TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
    > trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję razem
    > z Moniką Olejnik do Zetki.(

    Chyba żartujesz? A co on miałby robić w Zetce? Puszczać 3 piosenki przedzielone
    jinglem, powiedzieć dwa głupawe zdania i znowu puścić 3 kawałki?

    Na dyrektora muzycznego Zetki nie nadawał się tym bardziej, zwłaszcza, że
    połowa - albo i więcej - playlisty Zetki nie zostałaby przez niego
    zaakcpetowana, a jeśli się nie gra Britney Spears, Las Ketchup czy podobnych
    wynalazków to nie ma co liczyć na wysokie słupki w badaniach RadioTrack.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:01
    andrzejel napisał:

    > Gość portalu: magda napisał(a):
    >
    > A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
    > Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
    > przystoi przekręcać cudzych nazwisk
    Już nie czepiaj sie drobiazgów. Nie miałam zamiaru przekręcać nazwiska. Tak
    mi wyszło. Jak potrafisz, to popraw.
    >
    > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
    > > TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
    > > trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję raz
    > em
    > > z Moniką Olejnik do Zetki.(
    >
    > Chyba żartujesz? A co on miałby robić w Zetce? Puszczać 3 piosenki
    przedzielone
    >
    > jinglem, powiedzieć dwa głupawe zdania i znowu puścić 3 kawałki?
    >
    Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek Niedźwiedzki
    miałby dowolność w wyborze repertuaru, sposobie prowadzenia audycji itp..
    Przez to radio komercyjne, w którym by pracował mogłoby stać się bardziej
    elitarne przynajmniej muzycznie. Niech to by była nie koniecznie Zetka
    (wymieniłam to radio, bo miał taką propozycję), ale Rmf(nie słucham), Eska,
    czy inne.
    > Na dyrektora muzycznego Zetki nie nadawał się tym bardziej, zwłaszcza, że
    > połowa - albo i więcej - playlisty Zetki nie zostałaby przez niego
    > zaakcpetowana, a jeśli się nie gra Britney Spears, Las Ketchup czy podobnych
    > wynalazków to nie ma co liczyć na wysokie słupki w badaniach RadioTrack.
  • Gość: jarek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:39
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > andrzejel napisał:
    >
    > > Gość portalu: magda napisał(a):
    > >
    > > A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
    > > Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
    > > przystoi przekręcać cudzych nazwisk
    > Już nie czepiaj sie drobiazgów. Nie miałam zamiaru przekręcać nazwiska. Tak
    > mi wyszło. Jak potrafisz, to popraw.
    ..............................
    > Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek
    > Niedźwiedzki........................

    Hehe, znowu Ci "tak wyszło":-((
    j.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 22:27
    Głupio się przyznać, ale byłam pewna, że Jego nazwisko pisze sie przez "DZ", A
    TAMTEN BŁĄD TO było tylko to, że zamiast "dź" napisałam "dz". Przepraszam za
    moją niewiedzę. Ale widać zrozumieliście o kogo chodzi.
    Pozdr.
  • Gość: mk IP: *.ltk.com.pl 30.12.02, 22:42
    Marek Niedzwiecki nie moglby miec takich audycji, jak w trojce,
    w zadnej z ogolnopolskich stacji komercyjnych. Pamietacie
    jak RMF wychrzanil Owsiaka zaraz po jego pierwszych audycjach?
    Na pewno MN ma kaca, jestem przekonany. Ale on nie ma gdzie isc.
    W jednym z wywiadow powiedzial, ze poszedlby do stacji
    grajacej smooth jazz. Ostatecznie widzialbym go w Jazz Radio
    ale tam, po pierwsze, pewnie gorzej placa, po drugie,
    nie wiadomo, czy by go chcieli. No i kto by go sluchal
    poza Warszawa i Krakowem. Ja juz nie - za daleko.
    Mysle, ze gdyby sie stawial derekcji to juz by w trUjce nie
    pracowal. Raczej nie mial zbyt duzego pola manewru.
    Zachowal w zasadzie to, co mial.
    Czy ja stracilem do niego szacunek? Odpowiem tak:
    nadal go slucham

    mk
  • andrzejel 30.12.02, 23:15
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek Niedźwiecki
    > miałby dowolność w wyborze repertuaru, sposobie prowadzenia audycji itp..
    > Przez to radio komercyjne, w którym by pracował mogłoby stać się bardziej
    > elitarne przynajmniej muzycznie. Niech to by była nie koniecznie Zetka
    > (wymieniłam to radio, bo miał taką propozycję), ale Rmf(nie słucham), Eska,
    > czy inne.

    Raczysz żartować. W tej chwili ani w Zet, ani w RMF nie ma nikogo, kto miałby
    dowolność w wyborze repertuaru. O tym decyduje tak zwana dyrekcja muzyczna,
    która dysponuje badaniami przeprowadzonymi na reprezentantywnej grupie tak
    zwanego targetu radia. Badanym jednostkom prezentuje się różne piosenki i lud
    wybiera, czy te hity im się podobają czy nie. Jeśli tak, to trafiają na
    playlistę, a jeśli nie - to nie. Następnie dyrekcja muzyczna przy pomocy
    programu komputerowego Selector buduje playlistę, pilnując, aby dany kawałek
    nie powtórzył się zbyt często, żeby była odpowiednia ilośc polskiej muzyki
    (zapisy koncesyjne określają ile muzyki polskiej trzeba grać w ciągu doby,
    sprytna Zetka z reguły gra polską muzykę głównie nocą) itp.

    Radia komercyjne nie mają na celu promowanie gwiazd mikrofonu, tylko promowanie
    własnej marki. Tak zwane gwiazdy albo się usuwa (jak Metza z RMF), albo wtłacza
    w system (przykład Maciborka z RMF, który kilka lat temu miał dowolność w
    wyborze repertuaru i prowadził dobre audycje muzyczne, a teraz nie ma wyboru -
    musi grać, to co mu każą).




  • Gość: koliber IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 00:35
    Niedźwiecki, kobieto. Naucz się czytać ze zrozumieniem posty innych.
  • Gość: JPZ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 23:39
    Mój stracił.
    Nie za to, że nie odszedł. To zresztą fałszywa
    alterntywa: zostać przy Myśliwieckiej, czy odejść do
    Zetki. Jakby nie było innych rozwiązań. Na przykład
    zostać przy Myśliwieckiej i zachowywać się przywoicie.

    A za co stracił?
    Za to, że jako kierownik muzyczny firmuje to, co się w
    trUjce dzieje. Nie tylko dobre audycje, ale i "reformy",
    wywalanie ludzi i wywalanie innych dobrych audycji.

    Za to, że kiedy słuchacze pytają go o pozbywanie się jego
    KOLEGÓW z redakcji muzycznej, Niedźwiecki zamiast
    odpowiedzieć "A" alb "B" robi sobie głupawe dowcipasy.

    Za to, że wywalił (lub zgodził się na to) sobotnią
    audycję Kaczkowskiego, żeby w jej miejsce pojawiła się...
    patrzcie państwo, co za przypadek... audycja niejakiego
    Niedźwieckiego

    Za to, że kokietuje równocześnie "dopieszczającą go
    dyrekcję" i słuchaczy. I robi to nieudolnie. Zauważcie
    przy tym, że jego teksty o ewentualnym odejściu splatają
    się zawsze z kolejnymi "reformami", na których dziwnym
    trafem czasowo lub finansowo Niedźwiecki korzysta. Bo te
    żale są skierowane do słuchaczy. Żeby siedzieli cicho i
    nie dołowali Kolegi Kierownika.
    A do dyrekcji skierowane są wypowiedzi w innych
    wywiadach, że go dyrekcja dopieszcza, że się Klega
    Kierownik spełnia w 1100%, że może robić swoje radio
    itd., itp. I teksty, że zmiany na PR 3 wymusili słuchacze.
    Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, to się chyba
    konformizm nazywa? Żeby być kulturalnym.

    Za to, że nie bronił wywalanych kolegów. I od razu
    uprzedzam ataki: tak, wiem to na 150%. Z tzw. pierwszej
    ręki. Straight from Myśliwiecka.

    Za to, że publicznie obiecywał, iż będzie miał tylko
    Listę i Markomanię, a jak jest - każdy widzi.

    I za parę innych rzeczy.

    A co mógł zrobić? Z jego pozycją w trUjce? Wiele. Mógł
    niektóre audycje wybronić. Mógł wybronić niektórych
    ludzi. Mógł to... mógł tamto...
    Mógł wreszcie zrezygnować z funkcji kierownika redakcji
    muzycznej. I nic by mu za to nie zrobili, bo wg badań
    fokusowych, w które "derekcja" wierzy jak w pacierz, jest
    najbardziej rozpoznawalnym dziennikarzem trUjki. Gwiazdą
    tam jest. Co dyrekcja sama w wywiadach przyznaje i
    deklaruje, ze "Markowi Niedźwieckiemu nic złego stac się
    nie może. (...)On jest nienaruszalny".

    Nie musiał odchodzić. Mógł zostać zwykłym dziennikarzem
    muzycznym trUjki.
    Ale on woli być Kierownikiem z Wielkiej Czwórki
    (Laskowski, Banach, Fijałkowski, Niedźwiecki) i udawać,
    że gwiazda programu, a równoczesnie Kierownik redakcji
    MUzycznej nic nie może. Absolutnie nic. Kostrzewa może, a
    Niedźwiecki ani dudu.
    Kto chce - niech wierzy.
    Kto chce - niech go lubi.
    A ja mam swoje zdanie, do którego NIKOGO NIE CHCĘ
    PRZEKONYWAĆ!

    A że robi dobre audycje? Robi. To jego praca. Za to mu
    płacą. Z moich, między innymi, pieniędzy. Jeszcze by tego
    brakowało, żeby odwalał kaszanę na antenie!

    JPZ

    PS
    Wielki minus dla Strzyczkowskiego za tekst ze stycznia:
    Jeśli Trójka będzie się nadal komercjalizować - odejdę".
    Nie, wcale nie domagam się jego odejścia. Ale
    konsekwencji,i owszem. Albo trzeba było odejść, albo
    pomyśleć, zanim się powiedziało. Bo teraz Kubulek wygląda
    średnio na jeża.

    PS 2
    Filozofia "im gorzej tym lepiej" to nie ja. Nie domagam
    sie od tych, którzy zostali w TrUjce, żeby uciekali. Ich
    sprawa. Ale jeśli zostali - niech się zachowują
    przyzwoicie, odgrywają uciśnuonych dziewic, które nic nie
    mogą. Podczas, gdy nie tylko mogą i chcą, ale i robią
    rzeczy, które dziewicom nie przystoją




  • Gość: koliber IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 00:56
    Olejnik ze swojego punktu widzenia odeszła słusznie.
    Niestety zrobiła to dla kasy (dużej) przyczyniając się do niszczenia mediów.
    Wtedy bowiem dziennikarze na czele ze Skowrońskim buntowali sie przeciwko
    niszczeniu inteligenckości Zetki. Ona zaś dla kasy stała się łamistrajkiem.
    Inna sprawa, że nikt w TRÓJCE NIE próbował jej zatrzymywac. Misiek Olszański
    mówił: straciliśmy gwiazdę, zyskaliśmy gwiazdę.
    A Niedźwiecki: prezenter doskonały, muzyka która gra i lubi trochę gorzej, ale
    w popie poniżej pewnego poziomu nie schodzi.
    NIEWSTETY LP3 BYŁA SKAŻONA JEGO GUSTEM, ZACHOWAWCZOŚCIĄ OPORTUNIZUME. RZADKO
    MOGŁO COS SIĘ DOSTAC NA LISTĘ BEZ JEGO AKCEPACJI.
    Przykłady: scena alternatywna lat 80-tych, brak nagran U2 z War, pomijanie
    metalu (poza hitami wykonawców przyjeżdżających), nierozpowszechnianie nagrań
    Kaczora, nawet Placebo nie było promowane ze świetnym ("Pure morning"), a już
    muzyka spod znaku Szmana w ogóle nie była grana,
    Teraz tez nie znalazły sie na play-liście: Schizm-Tool, No Quarter- Tool,
    System of A Down.
    Czy nawet zespoły grane autorsko przez Łysego czy Stelmiego.
    ALE PREZENTER ZNAKOMITY, MARKOMANIA W DAWNEJ PORZE DOSKOMNAŁA. LP3 O.K.
    Play-lista i tak najlepsza ale zachowawcza i czasem nudna.

    Ale jako człowiek- niestety napisałem o tym w wątku: najlepsi dziennikarze 3.
    Człowiek bez kręgosłupa, charakteru, oportunista.
    Coś mógł zrobić, mógł stawiać warunki nie tylko finasowe ale i merytoryczne.
    Dyrekcji na nim bardzo zależy. A on nie zrobił nic albo prawie nic.
    Stąd jako człowiek stracił u mnie bardzo, bardzo wiele.
    Pozdrawiam
    P.S. Przepraszam za poprzedni ostry post, ale wypadałoby wiedzieć jak się
    nazywa osoba o której się pisze.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 08:47
    Wiedziałam jak się nazywa ,ale nie sprawdziłam pisowni. Kolejny raz za to
    przepraszam, ale proszę naprawdę dajmy już z tym spokój, przecież nie to jest
    tutaj najważniejsze.
  • Gość: Greg F. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.02, 13:10
    Gość portalu: koliber napisał(a):


    > NIEWSTETY LP3 BYŁA SKAŻONA JEGO GUSTEM, ZACHOWAWCZOŚCIĄ OPORTUNIZUME. RZADKO
    > MOGŁO COS SIĘ DOSTAC NA LISTĘ BEZ JEGO AKCEPACJI.
    > Przykłady: scena alternatywna lat 80-tych, brak nagran U2 z War, pomijanie
    > metalu (poza hitami wykonawców przyjeżdżających), nierozpowszechnianie nagrań
    > Kaczora, nawet Placebo nie było promowane ze świetnym ("Pure morning"), a już
    > muzyka spod znaku Szmana w ogóle nie była grana,
    Jeśli chodzi o brak np. "New Year's Day" na LP3 (była to zima 1982 r., a więc
    stan wojenny ciągle jeszcze formalnie obowiązywał), to nie jestem specjalnie
    zdziwiony - może i Niedźwieckiemu ówczesne U2 się podobało, ale ktoś na górze
    zapewne się przestraszył, że piosenka wyrażająca sympatię dla Solidarności
    stanie się przebojem i wymusił "metodami operacyjnymi", aby jej nie lansowano.
    Takie mam przypuszczenia, bo pamiętam, jak parę lat później w niewyjaśnionych
    okolicznościach spadły z listy utwór TSA - "Pierwszy karabin", a "Ela"
    Kobranocki i "To tylko tango" Maanamu były przez jakiś czas zastępowane
    werblami (Maanam odmówił występu na jakiejś komunistycznej imprezie). Ale
    wracając do głównego wątku - Niedźwiedź rzeczywiście bywa wybiórczy w doborze
    muzyki do LP3, choć kiedyś w wywiadzie zarzekał się, że jest to przede
    wszystkim lista słuchaczy.
  • neandertalski 31.12.02, 09:42
    Jak słucham dziś Niedźwiedzia to tylko mi się smutno robi. Niby głos ten sam
    sam a jednak po tym wszystkim po prostu nie taki sam. Za bardzo doskwiera mi
    uczucie pustki gdy słyszę go w radiu. To w sumie dziwne, gdybym nie śledził
    tego co się dzieje z radiem i właczył je przypadkiem podobałoby mi się pewnie.
    Ale teraz nie mogę. Też uważam, że mówienie typu nic nie mogę zrobić gdy jest
    się na samej górze jest po prostu niepoważne i tyle. Też uważam, że nie musiał
    pakować sie w dopieszczające łapy, mógł jeżeli chciał dalej robić co robił po
    prostu zostać przy swoich audycjach. Jest zbyt wielką gwiazdą aby ktoś go
    wykopał, więc nie uwierzę, że propozycja stołka była propozycją nie-do-
    odrzucenia. Nie wiem dokładnie jak wyglądają układy w trujce ale z punktu
    widzenia neandertalskiego wydaje mi się, że Kaczkowski jest przykładem, że są
    ludzie których wywalić się nikt nie odważy i dlatego pozostawia się go z jego
    audycjami w godzinach co prawda gorszych ale jednak jest i dla mnie Kaczkowski
    jest czysty, nie bierze udziału w tym całym liftingu a równocześnie robi po
    prostu swoje, to co zawsze robił i w czym jest świetny. To dla mnie był duży
    szok gdy w niedzielny wieczór włączyłem trujkę i było tak jakoś normalnie. Gdy
    włączam i słyszę Niedźwiedzia zaś po prostu czuję, że jest nienormalnie.
    Strzyczkowskiego nie powiem, że przestałem szanować, szanowałem go gdy
    prowadził popołudniówkę, zaś odkąd prowadzi za a nawet przeciw stał mi się po
    prostu obojętny, ta audycja wisi mi bowiem jak kilo kitu. Strzyczkowski miał
    klasę w popołudniówkach a tu mu często słoma z butów wyłazi jednak, dodatkowo
    mnie osłabia bo ta audycja to w końcu w większej części po prostu chamska
    audycja reklamująca WPROST w sposób lekko NIE-WPROST.
    A wracając do rozgłośni komercyjnych i o to jak pokonać ich wysoki słupek.
    Myślę, że z tymi rozgłośniami to było trochę tak jak z McDonaldem, który żarcie
    ma podłe a ludzie walą drzwiami i oknami. W czasach po komunie bułka z kotletem
    była symbolem innego zachodniego świata który nagle mogliśmy posmakować i nie
    miało znaczenia, że to smak beznadziejny. Po latach komuny pojawiły się też
    nowe rozgłośnie komercyjne i ludzie też w swej masie po prostu rzucili sie na
    nie bo pachnialy innym światem niż znane do tej pory na wylot cztery programy
    polskiego radia. Podobnie było z polsatem, z tym, że zasięg radia jest szerszy
    niż nadajników tv i dlatego dziś większą słuchalność mają radia komercyjne niż
    państwowe a z kolei z tv jednak nadajniki państwowe mają większe zasięgi. I
    może nie do końca jest tak, że ludzie tak bardzo lubią stacje komercyjne
    dlatego, że leci z nich sieczka a tak bardzo ją lubią, tylko słuchają ich
    dlatego bo ich na tej sieczce sobie wychowali i do niej przyzwyczaili. Podobnie
    jak ludzie wcinający bułki z kotletem i jeszcze prowadzący swoje uśmiechnięte
    dzieciaki na te wspaniałe posiłki. Dlatego uważam, że zmiany w trujce są chore
    bo zamiast robić swoje po prostu też zaczeli robić bułki z kotletem tylko z
    innym logo a u nas na rynku nawet takie marki jak BURGER KING przegrały z
    McDonaldem, jaki więc jest los firmy która chce konkurować a do tej pory w
    ogóle kotletów nie robiła? Może kiedyś jednak ludzie będą chcieli czegoś
    więcej, może tego zapowiedzią jest lekko drgający ich słupek, kto wie co nowy
    rok przyniesie......
  • Gość: jarek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 09:51
    neandertalski napisał:

    > Jak słucham dziś Niedźwiedzia to tylko mi się smutno robi.................
    > kto wie co nowy rok przyniesie.

    tak, właśnie tak tez uważam!
    j.
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.12.02, 10:28
    > neandertalski napisał:
    >
    > > Jak słucham dziś Niedźwiedzia to tylko mi się smutno robi.................
    > > kto wie co nowy rok przyniesie.
    >

    Tak, przypomina mi się jego audycja "urodzinowa" w październiku. Stypa a nie
    urodziny.
  • neandertalski 31.12.02, 10:45
    te jesienne 40te urodziny to była już kropka nad i, nowa świecka tradycja
    żywcem jak przepowiadał Bareja, wmawiać ludziom, że jesienią jest wiosna. Swoją
    drogą to jak oni właściwie ustalili tą datę urodzin na jesień a nie na 1
    kwietnia? Bo ja to nawet nie wiem, była jakaś oficjalna wersja derekcji,
    dlaczego jesienią? W sumie karp też był jakiś spoźniony, może oni mają jakieś
    problemy ze strefami czasowymi? Skoro padło nazwisko Bareja to tak mi się
    skojarzyła osoba Niedźwiedzia z postacią którą w Alternatywy 4 grał Janusz
    Gajos. Smutne to ale wg mnie Pan Marek tak teraz wygląda......
  • tuhanka 31.12.02, 11:37
    Niedźwiecki stracił mój szacunek z wielu powodów, o których pisali już inni,
    więc nie będę się powtarzać. Już go nie słucham. Nie włączam listy, nie włączam
    Markomanii - chyba że jest zastępstwo, na przykład kiedy ostatnio Markomanię
    prowadził Piotr Baron. W święta zrobiłam też wyjątek dla rozmowy z Anną Marią
    Jopek o płycie nagranem z Methenym.
    Natomiast Kuba rzeczywiście poszedł na pewne kompromisy, na komercję, jednak
    nie stracił mojego szacunku - z powodów, o których również nie chcę pisać, wiem
    jednak, że nie taki z niego konformista jak się może wydawać. No i nie pcha się
    na kierownicze stołki jak Niedźwiedź.
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.12.02, 12:01
    neandertalski napisał:

    > Swoją drogą to jak oni właściwie ustalili tą datę urodzin na jesień a nie
    > na 1 kwietnia? Bo ja to nawet nie wiem, była jakaś oficjalna wersja
    > derekcji, dlaczego jesienią?

    Derektor tłumaczył to tak, że w marcu/kwietniu to oni mieli inne ważniejsze
    sprawy (te nowe dżingle...) na głowie i kupę innej roboty, tak więc
    postanowili przenieść te "urodziny" na jesień, kiedy to, jak derektor
    stwierdził, oferta programowa będzie w pełni gotowa i bedzie ją można pokazać
    ludziom.
    Miało być tak super, a wyszło jak zawsze.
    A derektor to chyba ma prawo mieć problemy ze strefami czasowymi :-))) ?
  • tuhanka 31.12.02, 12:15

    > Miało być tak super, a wyszło jak zawsze.
    > A derektor to chyba ma prawo mieć problemy ze strefami czasowymi :-))) ?

    Chyba z kalendarzem? Przecież prawosławni Rosjanie korzystają z kalendarza
    juliańskiego - z około dwutygodniowym przesunięciem. A poza tym tam inny
    klimat... Może dyrektorowi Laskowskiemu pomyliły się pory roku?
  • neandertalski 31.12.02, 12:22
    w sumie ogólnie rzecz biorąc to tylko jeszcze jedna cegła w murze... a tak
    ogólnie to jemu w ogóle się chyba wszystko pomyliło :-)
  • tony.soprano 02.01.03, 07:17
    Magda z Kwidzyna! Pozdrowienia w Nowym Roku i do zobaczenia w nowych wątkach o
    mediach :-)
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 09:13
    To ironia? W każdym razie ja pozdrawiam Noworocznie bez cienia ironi.
  • Gość: Lesiek IP: 195.205.139.* 02.01.03, 08:30
    Marek Niedźwiecki stracił mój szacunek ze względu na swoje zachowanie na czacie
    w gazeta.pl 7 marca 2002. Tam robił sobie żarciki z pytania o wyrzucanych
    _kolegów_.
    Pomijam inne rzeczy, o których pisze JPZ. Być może niektóre z nich Marek musiał
    lub czuł się zmuszony robić. Tego robić na pewno nie musiał.
  • Gość: tylko krytyka? IP: *.waw.cdp.pl / *.gov.pl 02.01.03, 11:37
  • neandertalski 02.01.03, 14:56
    jeżeli sądzisz, że oprócz krytyki są powody do dumy to powiedz, co takiego
    zrobił Niedźwiedź przez ostatnie dwa lata, że powinniśmy być mu wdzięczni? Nikt
    nie twiedzi, że Niedźwiecki to "pijak i zlodziej", był kiedyś "markowym"
    dziennikarzem polskiego radia ale wg mnie ostatnie dwa lata to jego zwyczajna
    kompromitacja, niestety. Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
    że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
    prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
    miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(
  • tuhanka 02.01.03, 15:33
    Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
    > że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
    > prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
    > miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(

    No, może seppuku to przesada, tu nie Japonia, ale człowiek honoru podałby się
    przynajmnie do dymisji, a nie legitymizował wszystkie zmiany na gorsze swoim
    nazwiskiem, jednocześnie udając, że "on na nic nie ma wpływu". Jak nie ma
    wpływu, to po co siedzi jako figurant na stanowisku kierownika muzycznego
    stacji?
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 17:19
    neandertalski napisał:

    > jeżeli sądzisz, że oprócz krytyki są powody do dumy to powiedz, co takiego
    > zrobił Niedźwiedź przez ostatnie dwa lata, że powinniśmy być mu wdzięczni?
    Nikt
    >
    > nie twiedzi, że Niedźwiecki to "pijak i zlodziej", był kiedyś "markowym"
    > dziennikarzem polskiego radia ale wg mnie ostatnie dwa lata to jego zwyczajna
    > kompromitacja, niestety. Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
    > że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
    > prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
    > miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(
    No to jutro radzę sluchać, bo ciekawe, kto poprowadzi - p. Marek na Antypodach,
    etetowy zastępca Baron chory więc może usłyszymy Helen albo nawet samego
    KAczkowskiego. Choć boję się, że LP3 poprowadzi jutro Kostrzewa.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 17:26
    Jakby miała prowadzić Helen albo Alina, to dajcie znąć, chętnie bym wtedy
    posłuchała.

    Pozdr.
  • Gość: chemik IP: *.gl-jp.digi.pl 02.01.03, 18:25
    Moj szacunek do Marka Niedzwieckiego jako redaktora muzycznego pozostal. Jest
    swietnym fachowcem w swojej dziedzinie. Natomiast jako dyrektora zupelnie go
    nie szanuje. Jako dyrektor Marek N. jest, przepraszam za ostre slowo, szmata. A
    szkoda, bo to taki sympatyczny czlowiek...
  • Gość: ts IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 02.01.03, 21:29
    najlepszy z najlepszych: niejaki "redaktor" Rokos
    (świat oszalal)
  • tuhanka 02.01.03, 22:04
    Gość portalu: ts napisał(a):

    > najlepszy z najlepszych: niejaki "redaktor" Rokos
    > (świat oszalal)

    Powiedz, że to żart, please! Na stronach TrUjki nadal figuruje Balonik, ale...
    jeśli DJ zetkowej "Komputerowej listy przebojów" rzeczywiście wziąłby
    zastępstwo na LP3, to czas umierać...
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 22:11
    Nie no, bez przesady. Dziś o 11.30 z konieczności musiał puścic propozycję do
    listy (Chrisa de Burgha), ale to przecież o niczym nie świadczy. Wszystko
    wyjaśni się jutro.
  • Gość: ts IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 03.01.03, 09:49
    W czwartek ok. 11.30 uslyszalem (cytuje z pamieci):
    Marek Niedzwiecki w Nowej Zelandii, Balonik jest chory -
    zyczymy powrotu do zdrowia - wiec to ja zapraszam jutro
    na liste przebojow.
    Slowa te powiedzial DJ Rokos!
    Kto zatem poprowadzi liste?
    pozdrawiam
  • Gość: koliber IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 09:56
    Gość portalu: ts napisał(a):

    > W czwartek ok. 11.30 uslyszalem (cytuje z pamieci):
    > Marek Niedzwiecki w Nowej Zelandii, Balonik jest chory -
    > zyczymy powrotu do zdrowia - wiec to ja zapraszam jutro
    > na liste przebojow.
    > Slowa te powiedzial DJ Rokos!
    > Kto zatem poprowadzi liste?
    > pozdrawiam
    Jezus Maria
  • neandertalski 03.01.03, 10:14
    na trenera wszyscy typowali Majewskiego a w ostatniej chwili został nim Janas.
    Może więc zamiast Rokosa mój ulubieniec i czarny koń trujkowej sieczkarni
    myster Łodej?
  • tuhanka 03.01.03, 11:54
    To nie mogli już chociażby dać Stelki?
  • Gość: mk IP: *.ltk.com.pl 03.01.03, 16:10
    ... jednak Rokos. Niestety

    mk
  • Gość: Janusz IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 16:31
    www.radio.com.pl/trojka/lp3/
    tu bykiem stoi że Baron ale to pewnie o niczym nie świadczy
  • tuhanka 03.01.03, 16:37
    Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak wtedy,
    kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckiego,
    który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
    Ziółkowski!
  • Gość: Janusz IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 16:43
    tuhanka napisała:

    > Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak
    wtedy,
    > kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckiego,
    > który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
    > Ziółkowski!

    Bo nowi "dziennikarze" przez pół roku są w stanie poznać trujkowe koszulki, jak
    jedna się przedstawiła, a poznanie wszystkich pracownikow to pewnie cel na
    kolejne pół roku.
  • tuhanka 03.01.03, 16:50
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > tuhanka napisała:
    >
    > > Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak
    > wtedy,
    > > kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckieg
    > o,
    > > który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
    >
    > > Ziółkowski!
    >
    > Bo nowi "dziennikarze" przez pół roku są w stanie poznać trujkowe koszulki,
    jak
    >
    > jedna się przedstawiła, a poznanie wszystkich pracownikow to pewnie cel na
    > kolejne pół roku.

    Tylko że webmajster był ze starej ekipy, no chyba, że już go podmienili...W
    TrUjce wszystko jest możliwe...
  • Gość: mk IP: *.ltk.com.pl 03.01.03, 18:05
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > www.radio.com.pl/trojka/lp3
    > tu bykiem stoi że Baron ale to pewnie o niczym nie świadczy

    oczywiscie, bo tu
    www.radio.com.pl/ramowka.html
    jest cos takiego:
    19:10 Lista Przebojów Trójki /email:lp3@radio.com.pl./ Autor: Mariusz Rokos

    mk
  • Gość: jarek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:22
    Dajcie znać kiedy Łodej prowadzić będzie MiniMax!!!:-)))
    j.
  • Gość: chemik IP: *.gl-jp.digi.pl 03.01.03, 19:23
    Wlaczam sobie radio o 19.05 myslac, ze uslysze Balonika lub Stelke, a tu....
    (oj gorze mi, gorze!!!) redaktor (chue, chue redaktor) Rokos. No i wyciagam pol
    litra z barku. Czas umierac, a co najmniej solidnie sie sponiewierac...
  • Gość: Janusz IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 19:28
    Gość portalu: chemik napisał(a):

    > Wlaczam sobie radio o 19.05 myslac, ze uslysze Balonika lub Stelke, a tu....
    > (oj gorze mi, gorze!!!) redaktor (chue, chue redaktor) Rokos. No i wyciagam
    pol
    >
    > litra z barku. Czas umierac, a co najmniej solidnie sie sponiewierac...

    A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo ?
  • Gość: chemik IP: *.gl-jp.digi.pl 03.01.03, 19:32
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo ?

    Hmmm ciezka sprawa... Obejrzyj dokladnie radioodbiornik. Zapewne jest tam jakis
    knefel (przycis, suwak itd.), ktorym da sie to ustrojstwo wylaczyc...
    Pozdrawiam (ponuro, ale jednak...)
  • Gość: danuta IP: 62.233.185.* 03.01.03, 22:41
    Włączyłam radio po 19-rokos.No to zrobiłam to co zwykle-wyłączyłam i nie
    słucham niczego.
  • tuhanka 03.01.03, 19:37
    Gość portalu: Janusz napisał(a):
    >
    > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo
    ?
    Ty też w robocie, biedaku? Ja rzucam robotę (niech mnie ścigają jak chcą) i idę
    babskim sposobem na zakupy, żeby odreagować. Jakbym słyszała Zetkę, którą
    katowano mnie w okresie mieszkania w akademiku... Wiecie (wiadomość
    bezpośrednio z Myśliwieckiej), że to sama DEREKCJA podjęła decyzję o
    zastępstwie Rokosa? Naprawdę przegięli! A te teksty: "włożyłbym ręce do
    kieszeni (znaczy się chamstwo - MT), ale ręce pomagają w utrzymaniu równowagi
    (golnął sobie redaktorek wódeczkę dla odwagi czy co?)".
    No comments. Precz z Laskosiem i jego wickami, precz z Rokosem, precz z TrUjką!
  • Gość: Janusz IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 19:41
    tuhanka napisała:

    > Gość portalu: Janusz napisał(a):
    > >
    > > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeź
    > wo
    > ?
    > Ty też w robocie, biedaku? Ja rzucam robotę (niech mnie ścigają jak chcą) i
    idę
    >
    > babskim sposobem na zakupy, żeby odreagować. Jakbym słyszała Zetkę, którą
    > katowano mnie w okresie mieszkania w akademiku... Wiecie (wiadomość
    > bezpośrednio z Myśliwieckiej), że to sama DEREKCJA podjęła decyzję o
    > zastępstwie Rokosa? Naprawdę przegięli! A te teksty: "włożyłbym ręce do
    > kieszeni (znaczy się chamstwo - MT), ale ręce pomagają w utrzymaniu równowagi
    > (golnął sobie redaktorek wódeczkę dla odwagi czy co?)".
    > No comments. Precz z Laskosiem i jego wickami, precz z Rokosem, precz z
    TrUjką!


    Miłych zakupów, ja co najwyżej jakiś nocny będę mógł odwiedzić :)) jeszcze
    trochę muszę popracować. A pod preczemi podpisuję się wszystkimi kończynami.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:51
    O Boże! Ciekawe czy Niedźwiecki o tym wie? Zaraz włączam radio na chwile, żeby
    posłuchać jak to brzmi.. Ja nie lubiłam Rokosa już w Zetce, wydawał mi się
    schematyczny,często się powtarzał, wydawało się, że zanim coś powiedział na
    antenie, najpierw się tego nauczył na pamięć.W Trójce, z racji tego, że rzadko
    słucham, nie miałam go okazju usłyszeć.
    JaK JUŻ NAWET LISTĘ DAJĄ rOKOSOWI, to ja już tracę nadzieję, że będzie w tym
    radiu lepiej. Ale nadzieja jest zawsze.
    pozdr.
  • kicior99 03.01.03, 19:47
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
    > TRÓJKI
    Tak rozumujac nie ma sensu pchac sie na jakiekolwiek kierownicze stanowisko.
    --
    <><> kicioR <><>
    -------
    Czy beda nowe nazwiska?
    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10102
  • tuhanka 03.01.03, 19:57
    kicior99 napisał:

    > Gość portalu: magda napisał(a):
    >
    > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
    > > TRÓJKI
    > Tak rozumujac nie ma sensu pchac sie na jakiekolwiek kierownicze stanowisko.

    Pytanie jest po prostu niewłaściwie sformułowane. Raczej powinno brzmieć: "Czy
    stracił szacunek i autorytet przez swoje zachowanie na stanowisku dyrektora
    muzycznego". I wszystko byłoby jasne.
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 20:28
    tuhanka napisała:

    > kicior99 napisał:
    >
    > > Gość portalu: magda napisał(a):
    > >
    > > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzyczn
    > ym
    > > > TRÓJKI
    > > Tak rozumujac nie ma sensu pchac sie na jakiekolwiek kierownicze stanowisk
    > o.
    >
    > Pytanie jest po prostu niewłaściwie sformułowane. Raczej powinno
    brzmieć: "Czy
    > stracił szacunek i autorytet przez swoje zachowanie na stanowisku dyrektora
    > muzycznego". I wszystko byłoby jasne.

    Ale z wami się rozmawia. Czy nie napisałam po polsku? Wydaje mi się, że
    napisałam. Nie jestem polonistką, a wy językoznawcami, żeby mnie oceniać. O.K,
    POMYLIŁAM SIĘ CO DO NAZWISKA, aleco do reszty to naprawdę już nie
    przesadzajcie! Czy pisząc list w internecie mam sie czuć jakbym pisała
    wypracowanie na ocenę? Myślałam, że nie o to tu chodzi.Wydawało mi się, że
    internet, podobnie jak telefon komórkowy(sms)daje mi możliwość swobodnego
    wyrażania własnych myśli. Nawet niezbyt poprawnie gramatycznie SFORMUŁOWANYCH,
    z błędami itd..
    Czasem wynika to z pośpiechu, czasem z niewiedzy. Czy każdy musi być
    profesorem Miodkiem? Jest wielu, którzy popełniają błędy. I nie są to
    bynajmniej ludzie głupi. Dla przykładu, Jacek Żakowski ma dezortografię. Czy
    to mu w czymś przeszkadza.
    Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam wrażanie,
    że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
    przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywacie
    każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
    podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
    i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję, że
    podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
    prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że nie
    dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.k.
    Pozdrawiam mimo wszystko.

    magda sala

    Pozdr.
    magda sala
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 20:46
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam
    wrażanie,
    > że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
    > przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywacie
    > każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
    > podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
    > i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję, że
    > podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
    > prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że nie
    > dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.k.
    > Pozdrawiam mimo wszystko.
    >
    > magda sala
    >
    > Pozdr.
    > magda sala


    Oj, Magda, smutno to napisalas. Nie, ja sie nie poczuwam do zadnej elitarnej
    grupy. Ot, zgromadzilo sie tu pare osob, ktorym bez 3 trudno zyc i ktore nie
    godza sie na bylejakosc. Sama dolaczylam niedawno, przeciez kazdy moze. Ale
    jesli celem trojkowiczow jest poziom, no to staramy sie go pilnowac i u siebie,
    tak przynajmniej to rozumiem.
    A o dobre zawsze warto walczyc...

    pozdrawiam, Ania
  • Gość: magda IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 21:08
    Gość portalu: astat napisał(a):

    > Gość portalu: magda napisał(a):
    >
    > > Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam
    > wrażanie,
    > > że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
    > > przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywa
    > cie
    > > każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
    > > podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
    > > i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję,
    > że
    > > podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
    >
    > > prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że n
    > ie
    > > dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.
    > k.
    > > Pozdrawiam mimo wszystko.
    > >
    > > magda sala
    > >
    > > Pozdr.
    > > magda sala
    >
    >
    > Oj, Magda, smutno to napisalas. Nie, ja sie nie poczuwam do zadnej elitarnej
    > grupy. Ot, zgromadzilo sie tu pare osob, ktorym bez 3 trudno zyc i ktore nie
    > godza sie na bylejakosc. Sama dolaczylam niedawno, przeciez kazdy moze. Ale
    > jesli celem trojkowiczow jest poziom, no to staramy sie go pilnowac i u
    siebie,
    >
    > tak przynajmniej to rozumiem.
    > A o dobre zawsze warto walczyc...
    >
    > pozdrawiam, Ania

    Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
    zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
    niektórym tutaj tak.
    Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku walka
    o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
    się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
    błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
    podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
    krytycznych postów.
    Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
    taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
    pozdr.
  • Gość: Janusz IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 21:33

    >
    > Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
    > zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
    > niektórym tutaj tak.
    > Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku
    walka
    > o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
    > się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
    > błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
    > podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
    > krytycznych postów.
    > Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
    > taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
    > pozdr.

    Uszy do góry. Większość z nas wiele łączy a mało dzieli i niech tak zostanie.
    Absolutnie się nie przejmuj, każdy z nas jest tak samo ważny. Miłego łykendu i
    dużo uśmiechu.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 21:48
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
    > zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
    > niektórym tutaj tak.
    > Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku
    walka
    > o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
    > się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
    > błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
    > podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
    > krytycznych postów.
    > Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
    > taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
    > pozdr.


    Nieprawda. Z tym 'zjechaniem'.
    A bledy sa bledami i koniec. Nie potepiam ich publicznie, ale zauwazam. Jak
    wiekszosc. To naprawde blahostka, smutne, jesli nawet tego progu juz nie da sie
    przeskoczyc.

    Odpowiadam jednak na pytanie, ktorym zaczelas watek.
    Nie, nie stracilam szacunku do Marka Niedzwieckiego. Wrecz przeciwnie, kiedys
    lubilam go bardziej spontanicznie a teraz dodatkowo po przemysleniu i z wyboru.


  • Gość: Tuhanka IP: *.man.polbox.pl 04.01.03, 16:22
    Magdo, ja nikogo nie potepiam. A Ciebie probowalam wziac w obrone przed
    Kiciorem, ktory jako admin forum polonistycznego jest wyczulony na poprawnosc
    jezykowa lub niedorobki w tejze poprawnosci. Nikt tu nie tworzy elitarnego
    grona, po prostu rozmawiamy, wspominamy, oceniamy to, co dzieje sie na
    Mysliwieckiej i w eterze na czestotliwosciach Programu Trzeciego.
    Pozdrawiam serdecznie
    Maria Tuhan
  • Gość: Xionc IP: *.citystrada.com 03.01.03, 20:12
    Boże czego to ja dożyłem. Mariusz "komputerowa lista przebojów" Rokos dobrał
    się do listy trójki... Czy znacie jakiegoś radiowca o bardziej irytującym
    głosie niż ta kreatura?
  • tuhanka 03.01.03, 20:15
    Gość portalu: Xionc napisał(a):

    > Boże czego to ja dożyłem. Mariusz "komputerowa lista przebojów" Rokos dobrał
    > się do listy trójki... Czy znacie jakiegoś radiowca o bardziej irytującym
    > głosie niż ta kreatura?

    Chyba nie. Nawet Łodej jest mniej ciężko strawny...
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.01.03, 20:20
    A później - dwóch milicjantów... a nawet trzech!

    O tempora, o mores!
    Naprawdę nikt inny już nie mógł?

    To już bym wolał buca Kostrzewę.
  • Gość: Gatsby IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.01.03, 20:56
    a może Pan Marek jest - mówiąc wprost - mięczakiem? nie każdy jest dobrym
    materiałem na bohatera.
    zapominacie też o jednym: on w Trójce/trUjce zarabia na życie. Wy możecie sobie
    pozwolić na swobodną krytykę i dyskusje o ideałach - on raczej nie. no i
    pamietajcie, ze niedźwiedź nie jest może bardzo stary, ale tez nie ma 20-30 lat
    i trudno mu zmieniać przyzwyczajenia.
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.03, 01:54
    Myślę, że zasługuje on na szacunek jako dziennikarz. A co do ludzkiego wymiaru,
    cóż, trudno się wypowiadać. Bo np. że P. Kostrzewa to kawał aroganckiego bufona
    to niestety widać. A Niedźwiedź przeciwnie, stwarza wrażenie niezwykle
    kulturalnego i sympatycznego człowieka.
    W sumie osobowość to niezwykła - 48-letni kawaler, dla którego sens życia to
    muzyka i radio. Człowiek, który potrafi spędzić cały dzień w sklepie z
    płytami, pasjonat mający w głowie prywatne notowania utworów z 30 lat. Zwykle
    tacy ludzie nie są należycie przystosowani do typowo międzyludzkich stosunków.
    Kluczem do zrozumienia p. Marka może być wywiad w "Gazecie Studenckiej" z marca
    2001, udzielony tuż przed 1000 wydaniem listy. Mówił tam, że jedną nogą był już
    w innej stacji i gdyby nie jubileusz pewnie by odszedł. Ujawnił plany dyrekcji -
    lista miała być okrojona do 40 utworów i skrócona z 3 do 2 godzin. Piosenki
    miały być emitowane w kawałkach(poza pierwszą trójką). Na rzomowę z Aliną
    Dragan pewnie już by nie starczyło czasu. I co najistotniejsze - Niedżweidż
    planował (albo raczej ktoś to zaplanował za niego) oddać w dalszej perspektywie
    listę w inne ręce. To pokazuje, że jego pozycja w czasach dyrekcji Olszańskiego
    nie była taka pewna.
    Gdyby te pomysły weszły w życie, pewnie Marek N. stałby się bohaterem. Na
    stronach tajniaka ukazywałyby sie protesty w jego obronie, forum GW byłoby
    zalane rozpaczliwymi postami fanów i fanek. NAtomiast czarnymi charakterami
    byliby być może Wojciech Mann i Magda Umer albo Grzegorz Wasowski i Jan
    Chojnacki wykorzystywani w nieudanym projekcie pt. "Trzeci do pary". Zresztą
    jesienią 2000 to oni właśnie (a także Magda Jethon i Michał Ogórek) byli
    przedmiotem krytyki właśnie za odchodzenie od stylu Trójki. Pomyślec jeszcze,
    że wtedy nikomu nie śnili się didżeje ze stacji komercyjnych.
    cdn.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 02:18
    Gość portalu: P-77 napisał(a):

    > Myślę, że zasługuje on na szacunek jako dziennikarz.

    Tak.
    Ladnie napisales o jego zaangazowaniu, tez tak mysle.
    Dla mnie to bardzo wazny czlowiek, ktory pomogl mi uksztaltowac gust muzyczny i
    obok paru innych osobowosci trojkowych byl i jest niezastapiony.



  • Gość: Slaanesh IP: 4.2.* / *.rzeszow.mm.pl 08.01.03, 23:18
    Gość portalu: P-77 napisał(a):

    > Kostrzewa to kawał aroganckiego bufona
    >
    > to niestety widać.


    A co sądzicie o nowym programie pana redaktora Kostrzewy pt (chyba) sobota w
    stylu pop?? To co on tam puszcza to jest gorsze niż bąki... Naprawdę, miałem
    ostatnio ochotę napisać mu maila w czasie programu z pytaniem kiedy wreszcie
    puści britnej lub coś w tym stylu...
    Niedźwiecki jescze (jeszcze!) tak nisko nie upadł...
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.01.03, 23:30
    Gość portalu: Slaanesh napisał(a):

    > Naprawdę, miałem
    > ostatnio ochotę napisać mu maila w czasie programu z pytaniem kiedy wreszcie
    > puści britnej lub coś w tym stylu...

    Napisać można, ale w sumie nie warto, bo jego odpowiedź będzie brzmiała coś
    jak "pan się nie zna na muzyce" albo "nie będę dyskutował z panem o gustach
    muzycznych" albo (co już zresztą padło kiedyś na czacie z udziałem pana
    Kostrzewy) "jak panu się nie podoba, to proszę zmienić stację" (sic!).

    Takie a nie inne odpowiedzi wynikają z, oględnie mówiąc, trudnego charakteru
    pana Kostrzewy, a także z faktu, że poczta mailowa w trUjce jest
    najprawdopodobniej monitorowana... no cóż.

    A'propos monitorowania pracowników przez wścibskich szefów w miejscach pracy
    to polecam ostatnie artykuly w GW w dziale "Praca". To osobny temat na
    kryminał.
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.03, 02:17
    Koszmarne pomysły ekipy Olszańskeigo nie weszły w życie (choć notowanie 1001
    było faktycznie o godzinę krótsze). 30 marca 2001 cała wieczorna ramówka
    została podporządkowana liście a Marek był głównym bohaterem. To dało dyrekcji
    do myślenia i wkrótce okazało się, że Neidźwiecki wyszedł obronną ręką, nie
    tylko utrzymał listę i Markomanię, ale nadto dostał codzienny blok "Frutti di
    Marek".
    Jednak z całej historii wyciągnął wnioski. Po dymisji Olszańskeigo wymuszonej
    zresztą przez zespół Trójki stało się jasne, że nikt nie może być pewny swej
    przyszłości. Niedźwiedź mógł się znowu zacząć obawiać o swoją przyszłość skoro
    jego zwiększona aktywność na antenie nie przyniosła spodziewanych rezultatów.
    Wprawdzie z badań przeprowadzonych przez nowe kierownictwo wyszło, że
    Niedźwiedź jest najpopularniejszym prezenterem Trójki, ale wiadomo, ile dla
    LAskowskiego i spółki znaczy opinia publiczna.
    A dla Niedźwiedzia praca w radiu jest pasją. Poza Trójką bez trudu znalazłby
    pracę, ale nie miałby z niej tej przyjemności. Stąd swoisty pakt z nową
    dyrekcją - Niedźwiedź nie będzie krytykował ich deyzji, w zamian oni pozwolą mu
    się realizować i nie ruszą jego audycji.
    To wszystko prowadziło w prostej drodze do objęcia funkcji kierownika
    muzycznego. Na początku Niedźwiedź zastrzegł, że nie będzie podejmował decyzji
    personalnych, oc wielu uznało za umycie rąk. Można postawić mu zarzut
    zaniechania, ale to samo dotyczy innych pracowników Trójka argumentacja, że
    Niedźwiedź mógl, inni nie, jakoś mnie średnio przekonuje. Podobno nikt z tych,
    którzy musieli odejść nie znalazł się na bruku większość albo przeszła do
    innych stacji PR (jak p. Giza) albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
    stałych audycji. Jedynym który stracił pracę w radiu jest bodaj Krzysztof
    Skowroński, no ale za jego wyrzucenie nie można winić Niedźwieckiego.
    W zamian za niewtrącanie się w sprawy personalne Niedźwiedż moze puszczać taką
    muzykę na jaką ma ochotę i to zarówno prywatnie w Markomanii jak i urzędowo w
    ramach playlisty. Owszem zdarzają się takie chały jak oferta muzyczna na
    Sylwestra, ale na co dzień Trójka gra ambitniejszy pop i klasycznego rocka a
    więc typowe gatunki Niedźwiedzia. A jego gusty mogą być dyskusyjne, np. nie
    wiem dlaczego puszcza Jennifer Lopez (fakt, jest seksowniejsza niż Britney
    Spears i świetnie tańćzy, ale przecież to radio), ale przecież zawsze zdarzali
    mu się mniej ambitni artyści (Papa Dance, Shakin Stevens, Limahl, New Kids On
    The Block - wszyscy byli na pierwszym miejscu LP3). Tak więc p. Marek jest sobą
    w muzyce, któą puszcza i za to należy go szanować.
  • Gość: jarek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 05:00
    Gość portalu: P-77 napisał(a):

    > A dla Niedźwiedzia praca w radiu jest pasją.
    DLA WIELU Z "FORUMOWICZÓW" SŁUCHANIE PR3 TEŻ BYŁO PASJĄ, TAK JAK DLA MNIE

    >Poza Trójką bez trudu znalazłby
    > pracę, ale nie miałby z niej tej przyjemności.
    SŁUCHAM INNYCH PROGRAMÓW, PRZYJEMNOŚCI MAŁO

    >Stąd swoisty pakt z nową
    > dyrekcją - Niedźwiedź nie będzie krytykował ich deyzji, w zamian oni pozwolą
    mu się realizować i nie ruszą jego audycji.
    A W NAGRODĘ DADZĄ MISIOWI SOBOTĘ PO POŁUDNIU

    > To wszystko prowadziło w prostej drodze do objęcia funkcji kierownika
    > muzycznego. Na początku Niedźwiedź zastrzegł, że nie będzie podejmował
    decyzji
    > personalnych, oc wielu uznało za umycie rąk. Można postawić mu zarzut
    > zaniechania, ale to samo dotyczy innych pracowników Trójka argumentacja, że
    > Niedźwiedź mógl, inni nie, jakoś mnie średnio przekonuje.
    ALE TO JEDNAK MN ZOSTAŁ KIEROWNIKIEM

    > Podobno nikt z tych,
    > którzy musieli odejść nie znalazł się na bruku większość albo przeszła do
    > innych stacji PR (jak p. Giza) albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
    > stałych audycji.
    WYSTARCZY POPATRZEĆ NA RAMÓWKĘ I ZOBACZYĆ KTO JEST TERAZ "DOPIESZCZANY", JAK
    MN, ŁYSY ALBO OSTATNIO ROKOS

    > Jedynym który stracił pracę w radiu jest bodaj Krzysztof
    > Skowroński
    KORDOWICZ, MAKOWSKA, DZIEWOŃSKI ITD ZOSTALI "PRZESUNIĘCI" NA BARDZIEJ
    ODPOWIEDZIALNE STANOWISKA??? - NIE BĄDŹ CYNICZNY JAK DEREKCJA...

    no ale za jego wyrzucenie nie można winić Niedźwieckiego.
    > W zamian za niewtrącanie się w sprawy personalne Niedźwiedż moze puszczać
    taką
    > muzykę na jaką ma ochotę i to zarówno prywatnie w Markomanii jak i urzędowo w
    > ramach playlisty. Owszem zdarzają się takie chały jak oferta muzyczna na
    > Sylwestra, ale na co dzień Trójka gra ambitniejszy pop i klasycznego rocka a
    > więc typowe gatunki Niedźwiedzia. A jego gusty mogą być dyskusyjne, np. nie
    > wiem dlaczego puszcza Jennifer Lopez (fakt, jest seksowniejsza niż Britney
    > Spears i świetnie tańćzy, ale przecież to radio), ale przecież zawsze
    zdarzali
    > mu się mniej ambitni artyści (Papa Dance, Shakin Stevens, Limahl, New Kids On
    > The Block - wszyscy byli na pierwszym miejscu LP3). Tak więc p. Marek jest
    sobą
    > w muzyce, któą puszcza i za to należy go szanować.
    TO NIE POWÓD DO SZACUNKU, KOL. KIEROWNIK MA W TEJ KWESTII WOLNĄ RĘKĘ I
    BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DEREKCJI

    J.
  • gert 05.01.03, 00:18
    > Pan Marek jest sobą w muzyce, którą
    > puszcza i za to nalezy go szanować

    Trochę to karkołomne. Ja bym wolał go szanować za to,
    jakim jest człowiekiem, a nie za to, że puszcza zespół A,
    a zespołu B nie. Bo tu już wkraczamy na arenę polemik pt.
    "ja lubię bigos, a ja szpinak".

    > Podobno nikt z tych, którzy musieli
    > odejść nie znalazł się na bruku większość
    > albo przeszła do innych stacji PR (jak p. Giza)
    > albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
    > stałych audycji.
    Giza ma swoją audycję w Dwójce - i dobrze. Strata trUjki,
    bo ja akurat przeskoczyłem na PR 2 (i inne). Ale problem
    w tym, że nigdzie w Polskim Radio nie usłyszysz audycji
    Kasprzyka, Dziewońskiego, Makowskiej, Steinhagena itd.,
    itp...
    Co mi z tego, że oni są (lub nie są) na etacie? Zdjęcie
    radiowca z anteny i przeniesienie na goły etat bez
    "sitka", to po pierwsze marnowanie pracownika, po drugie
    krzywda wyrządzona słuchaczom, po trzecie krzywda
    wyrządzona radiowcowi (ciekawe, jak Kolega Kierownik
    Niedźwiecki czułby się na etacie bez dostępu do mikrofonu??).
    A kiedy jeszcze wysiudanych zastąpiono "geniuszami" typu
    Łodej, Rokos, Stoparczyk... to już nie tylko błąd,
    krzywda itd. ale po prostu jakaś piramidalna bzdura.
    Tyle, że bzdura firmowana przez Kolegę Kierownika
    Niedźwieckiego, który "na nic wpływu nie ma", "dyrekcja
    go dopieszcza" itp.
    A wyrzuceni koledzy? Jak to Kolega Kierownik
    odpowiedział? "Niby którzy?"
    Ale zapewne za tę lojalność też mam go podzwiać?

    PS
    A może by tak zrezygnować na forum Radio z określeń typu
    "buc"? I innych, które się tu pojawiły? Bo jakoś
    niesmacznie się tu robi. Złośliwość - złośliwością, ale
    takie określenia nie są złośliwe. Są... powiedzmy
    łagodnie: nie na miejscu.
  • Gość: P-77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 23:29
    Z miłośnikami dawnej, dobrej Trójki trzeba ostrożnie. Raz podpadłem z powodu
    protekcjonalnego tonu, ponieważ skrytykowałem personalne ataki na jednego z
    dyrektorów. Teraz dostało mi się za okreslenie Kostrzewy bufonem.
    Nie chodzi o to, że p. Paweł zwyczajnie nie daje się lubić. Nie wiem jakimi
    ludźmi prywatnie są Strzyczkowski, Baron vel Balonik czy Stelmach vel Stelmi,
    ale ich głos wywołuje u mnie raczej przyjemne reakcje. Kostrzewa ma głos
    kompletnie nieradiowy, co zresztą sam przyznał w wywiadzie z P. Iwickim
    w "Gazecie Telewizyjnej". Jednak to by mu można wybaczyć, o mojej opinii
    zdecydował jego arogancki stosunek do słuchaczy i internautów (podczas czatów).
    Człowiek, który na zarzuty nie ma żadnej odpowiedzi poza "poszukajcie sobie
    innego radia" nie znalazłby pracy w żadnej szanującej się rozgłośni.
    Nie mogę oczywiście wykluczyć, że mamy do czynienia z tradycyjnym podziałem
    ról "dobry szef, zły zastępca" i to Kostrzewa jest tym wrednym a Niedźwiecki
    tym dobrym. Ale znam styl Niedźwiedzia sprzed objęcia funkcji kierownika i
    wiem, że to człowiek niezwykle przyjazny ludziom.
    Dlatego to pytanie "Niby którzy?" bym mu wybaczył, zwłaszcza, że jak sam
    przyznał od pewnego momentu zaczął w czasie listy otrzymywac obraźliwe e-maile.
    Myślę, że jest mu zwyczajnie przykro, zresztą i tak znakomicue panuje nad sobą.
    Raz to nawet przeczytał pytanie, kiedy pójdzie na emeryturę. Wprawdzie starał
    się obrócić wszystko w żart, (mówił, że jeszcze nie czuje się staro a taki
    Peter Gabriel jest starszy i jeszcze nagrywa), ale do końca tamtej listy w
    ogole nie żartował.
    I na koniec cytat "jeszcze Niedźwiedź broni anteny, ale kwestią czasu jest,
    kiedy padnie bo paść musi". Tak napisał Grzegorz Miecugow w pamietnym
    artykule "Ich Trójka" w Polityce. Myślę, że znaczenie Niedźwiedzia
    docenilibyście, gdyby zostawił Trójkę a jego niejsce zajęli muzyczni dyletanci.
    Jeśli będziecie go stawiać obok Laskowskiego i Smolara tylko go osłabicie. A w
    rzeczywistości wy i on jesteście po tej samej stronie, tyle że on ma bardziej
    naturę pozytywisty niż romantyka.
    Pozdr.
  • Gość: obi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 06.01.03, 00:02
    Gość portalu: P-77 napisał(a):

    > I na koniec cytat "jeszcze Niedźwiedź broni anteny, ale kwestią czasu jest,
    > kiedy padnie bo paść musi". Tak napisał Grzegorz Miecugow w pamietnym
    > artykule "Ich Trójka" w Polityce. Myślę, że znaczenie Niedźwiedzia
    > docenilibyście, gdyby zostawił Trójkę a jego niejsce zajęli muzyczni
    dyletanci.

    To już stało się faktem... podczas chwilowej (oby) nieobecności Niedźwieckiego.
    "Rokos prowadzący LPPT" do ubiegłego piątku był koszmarnym snem. A stał się
    rzeczywistością.
    Trzeba by być idiotą, aby twierdzić, że Rokos prowadzący Listę to był tylko
    przypadek, skoro jest jeszcze w trUjce/Trójce kilku innych dziennikarzy
    naprawdę znających się na muzyce i zdecydowanie bardziej nadających się do
    prowadzenia Listy (Stelmach lub chociażby Kostrzewa). I jakby to mało razy w
    zastępstwie Listę prowadzili.

    Ktoś idzie w zaparte, psuje program świadomie i z premedytacją.

    I tylko trzeba by było zapytać się Marka N. - czy mu nie szkoda? Nie szkoda mu
    dobrego, legendarnego poniekąd programu? Że chciał i czekał na 1000 wydanie,
    bo inaczej "CO POWIEDZĄ SŁUCHACZE?" jakby MN wcześniej odszedł z radia.
    Tradycja, poziom, słuchalność Listy budowane były przez 20 lat! A w ciągu
    jednego wieczoru można z niego zrobić ot taką tam listę przebojów typu hop-
    bęc. I cała legenda, szacunek, tradycja poszły się babrać w szambie.

    Panie Marku, Pana dopieszczacz - niejaki Laskowski przypadkowo pełniący
    funkcję dyrektora Programu III rozwalił Panu program. Doszczętnie. W jeden
    wieczór. Z premedytacją. A Pana zrobił w bambuko. Ja wiedziałem, że tak
    będzie, ja wiedziałem...

    Czas z tym skończyć - bez żartów.

    Panie Grzegorzu Miecugow - szable w dłoń!
  • gert 06.01.03, 03:49
    > Teraz dostało mi się za okreslenie
    > Kostrzewy bufonem.
    Nie Tobie i nie za "bufona". Bufon mieści się w
    rozsądnych granicach. Tzn. mam nadzieję, że się mieści :-))
    Chodziło mi o teksty naprawdę wuglarne. Bo nazwanie kogoś
    "bucem" czy "szmatą", nawet jeśli się go nie lubi, to -
    jak dla mnie - przesada. A kto nazwał? A co to ma za
    znaczenie? Znowu się będziemy do tablicy wywoływać?
    Chodzi mi tylko o zasadę: złośliwość - OK, epitet - no,
    dobra, jesli spokojny. Ale bluzgi zostawmy sobie na
    imprezy prywatne.
    Prywatnie mogę powiedzieć, że z Twoją oceną Kostrzewy się
    zgadzam. Może nawet mam ostrzejszą :-) Choć uważam, że
    głos ma OK - ale to już na marginesie.

    Natomiast tekst o Niedźwieckim:
    > A w rzeczywistości wy i on jesteście po
    > tej samej stronie, tyle że on ma bardziej
    > naturę pozytywisty niż romantyka.
    wywołał u mnie dziki chichot. Najpierw. Bo potem wywołał
    gwałtowny sprzeciw. To, że słuchamy tej samej muzyki, nie
    oznacza, że jesteśmy po tej samej stronie. Zgadzam się z
    Jarkiem - za to Niedźwieckiemu płacą, żeby puszczał dobrą
    muzykę. Ale to za mało, żebym był "po tej samej stronie",
    co Niedźwiecki.
    > Jeśli będziecie go stawiać obok
    > Laskowskiego i Smolara tylko go osłabicie
    Nie bój nic. Już on sam wie, jak się ustawić. Od dwóch
    lat robi za "alibi" dla Smolara et consortes. W każdym
    wywiadzie powtarzają, że trUjka jest wciąż taka sama, bo
    gra w niej Niedźwiecki. A on zaraz potem leci tekstami:
    "Dyrekcja mnie dopieszcza, w pełni się realizuję itd.".
    Pełna symbioza. "Po czynach ich"... widać, że bliżej mu
    do dyrekcji niż do słuchaczy.

    Czy zostanie, czy go wysiudają, to mi akurat wisi. Nie
    słucham już trUjki, więc mi wszystko jedno.
    A ponieważ jestem złośliwy, to może nawet chciałbym
    doczekać chwili, w której wysiudany Niedźwiecki będzie na
    jakimś czacie i na pytanie moderatora: "czy macie pytanie
    do gwiazdy eteru?", słuchacze-czatownicy zaczną słać
    posty: "niby której?".
    Joj! Aż mi się milej zrobiło :-)


  • neandertalski 07.01.03, 14:58
    .... i dlatego tak sobie myślę, że tylko ci nie popełniają błędów którzy nic
    nie robią, może faktycznie zbyt surowo spojrzałem na Pana Marka. Może to
    wszystko nie jest do końca takie proste jak mi sie wydawało? Kto sam bez winy
    niech pierwszy rzuci kamieniem?
  • Gość: JPZ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 23:04

    BUM!!!!

    tym kamieniem ;-)

    PS
    I dobrze, że mamy różne zdania. Bo przecież nie o Niedźwieckiego, Kostrzewę,
    czy jakiegoś innego radiowca chodzi, tylko o całokształt. Choć każdy z tych
    ludzi mógłby bardzo dużo dobrego zrobić, gdyby mu się "chciało chcieć". Szkoda,
    że chce im się tylko na "własnym audycyjnym podwórku". Bo co będzie, kiedy
    dyrekcja te "podwórka" zacznie zamykać", a ich gospodarzy po kolei... na
    trawkę? Nie bronili Dziewońskiego, nie bronili Makowskiej, nie bronili Gizy...
    może w razie czego pozostali "koledzy" nie będą ich bronić? A ile mogą obronić
    sami słuchacze - było widać.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 23:26
    Jotpezecie drogi,
    Wreszcie się doczekałam tego, że rozważamy, czy o własne podwórko chodzi, czy o
    coś więcej i że czy tą samą miarką mierzyć wszystkich:


    > I dobrze, że mamy różne zdania. Bo przecież nie o Niedźwieckiego, Kostrzewę,
    > czy jakiegoś innego radiowca chodzi, tylko o całokształt. Choć każdy z tych
    > ludzi mógłby bardzo dużo dobrego zrobić, gdyby mu się "chciało chcieć".
    Szkoda,
    >
    > że chce im się tylko na "własnym audycyjnym podwórku". Bo co będzie, kiedy
    > dyrekcja te "podwórka" zacznie zamykać", a ich gospodarzy po kolei... na
    > trawkę? Nie bronili Dziewońskiego, nie bronili Makowskiej, nie bronili
    Gizy...
    > może w razie czego pozostali "koledzy" nie będą ich bronić? A ile mogą
    obronić
    > sami słuchacze - było widać.


    Słuchacze nic nie mogą, to chyba wiemy już aż za bardzo:) Mamy rosnąć w słupki.
    Baczność.
    Ale naprawdę w 3 jest sporo fajnych ludzi, którym niekoniecznie tylko na
    słupkach zależy. A na słuchaczach. I razem tworzymy szóstą kolumnę.

    Wygramy, wygramy. Moim rodzicom powtarzali, że z komuną to nie da rady...

  • Gość: JPZ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 03:29
    > Słuchacze nic nie mogą, to chyba wiemy
    > już aż za bardzo:) Mamy rosnąć w słupki.

    No i rośniemy... z 5,3% do 4,29% :-)))
    Poza tym mała korekta: "sami słuchacze". Gdyby Kolega
    Kierownik" bardziej skupił się na tych, którzy zrobili z
    niego gwiazdę (czyli na słuchaczach, a nie na dyrekcji)
    byłoby łatwiej. I nam, i PR 3. Ale ponieważ "on się
    spełnia", to łatwiej ma dyrekcja.

    > Jotpezecie drogi,
    Jarku. Wystarczy. JPZ jest po to, żeby się z drugim
    Jarkiem nie myliło w nagłówkach.

    > Wreszcie się doczekałam tego, że rozważamy,
    > czy o własne podwórko chodzi, czy o coś więcej
    > i że czy tą samą miarką mierzyć wszystkich:
    Astat, przecież od początku... cholera, za chwilę będą
    dwa lata!... chodzi o "coś więcej"! A im kto więcej
    może... przepraszam... mógłby, tym większe są oczekiwania
    i rozczarowania.
    Stelmi na przykład może sobie pogwizdać. Ale Niedźwiecki
    może bardzo dużo. Tyle, że woli pilnowac tylko swojego
    podwórka. I kokietowac raz dyrekcję, raz słuchaczy.
    Wygodne, bo nikt go nie rusza. Na razie. Tylko to trochę
    samobójcza taktyka (że juz kwestii lojalności nie poruszę).
    Bo skoro wszystko zależy od słupków, fokusów i paru
    przypadkowych "procesorów", to wystarczy, że
    Niedźwieckiemu spadnie - i wywalą go bez zmrużenia
    powieki (patrz: przypadek sobotniej Zd3 Kaczkowskiego...
    kto to ją zastąpił, bo jakoś mi wyleciało?). A wtedy
    będzie płakał i narzekał. I będzie rzucał aluzje,
    pretensje itd. (aluzje już rzuca). I strasznie się będzie
    obrażał, kiedy koledzy bronić go nie bedą. Nie będzie
    pamiętał, że on nie bronił innych. Choć mógł.

    > Ale naprawdę w 3 jest sporo fajnych ludzi,
    > którym niekoniecznie tylko na słupkach zależy.
    > A na słuchaczach. I razem tworzymy szóstą kolumnę.

    Ze zrozumiałych względów - bez nazwisk. :-)))
    Masz rację. Problem tylko, że są tacy, którzy są ze
    słuchaczami od początku, służą radą, pomocą, wsparciem...
    i są tacy, którzy tylko grają muzyczkę. A dla słuchaczy i
    swoich kolegów maja głupawe dowcipasy na czatach. I stos
    pretensji za niedostatek uwielbienia. Jak kto woli. Ja
    wolę tych pierwszych i trzymam kciuki, żeby z
    Myśliwieckiej nie wylecieli. Choć im współczuję, że muszą
    siedzieć w tej kaszanie po szyję.

    > Wygramy, wygramy. Moim rodzicom powtarzali,
    > że z komuną to nie da rady...

    O! wiicie, towaysze, to jest słuszna racja :-)))
    Tak trzymać. I się trzymać razem.

    Pozdrowionka

    JPZ (Jarek)
  • Gość: Kato IP: *.chello.pl 09.01.03, 16:17
    Ja tam nie jestem traki szybki w jednoznacznym a dosadnym okreslaniu
    ludzi. A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
    wlasnej niekompetencji". Kiedy to z glosnego aktora robi sie dyrektora, z
    piosenkarza -posla, z elektryka -prezydenta. A potem dramaty (Lomnicki w
    aparacie komuny, Balcerowicz jako szef partii, itd) Tu prezenter ma sie
    zmagac z administracja, sprawami personalnymi. Ale posadka kusi.
    Wiara w siebie, ze "sobie poradze", przy mniejszej niz sie czlowiek sam po
    sobie spodziewa, sile charakteru daje w 90% taki efekt jak p.Marka.
    I walenie z grubej rury - przy pelnej zgodzie co do tego ze ludzie duzego
    formatu postapiliby inaczej - jest przesada. Nie jest idolem postaw
    heroicznych ale i nie ostatnim gnojkiem.
    Jest taki jak, pewnie, my wszyscy.
    A tu jest tematem zastepczym
    Bo rzecz w tym ze to nie postawy bohaterow maja cos zmienic "wbrew
    wielkim silom zla"; rzecz w tym, ze w ukladowej rzeczywistosci cos
    kolejnego sie zesralo, wylazlo z worka a ze akurat dotyczy mnie (nas tutaj)
    bo zabrali nam radyjkio, to sie wkurwiamy. W tysiacach innych spraw sie
    nie wkurwiamy, bo nas nie dotycza. Nieprawdaz?
    Wiec zejdzcie z p.Marka.

  • Gość: As IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.01.03, 17:24
    Też się w sumie przyłączę do tego głosu ... tym bardziej że zdaję sobie sprawe
    że w gruncie rzeczy M.N. jest człowiekiem nieszczęsliwym, muzyka i radio to
    jedyne co ma w życiu, więc nic dziwnego że boi się o swoją posadę i zachowuje
    nawet ciut za bardzo oportunistycznie, pamiętajmy że nawet za wzmiankę o
    nieciekawych jinglach w jednym z wywiadów miał później z tego powodu spore
    nieprzyjemności z tego co czytałem.
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 20:38
    Gość portalu: Kato napisał(a):

    Witaj, Kato, milo znowu Cie 'slyszec'.

    > Ja tam nie jestem traki szybki w jednoznacznym a dosadnym okreslaniu
    > ludzi.

    Prawda, ze tak nie mozna? Sa poza tym kryteria, oceniajmy fachowosc a nie
    postwy moralne czy zycie prywatne. Nie dosc, ze niewiele wiemy to jeszcze to
    jakby nie nasza sprawa. Checmy miec dobre radio no to chcijmy dobrych
    radiowcow. koniec kropka.


    A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
    > wlasnej niekompetencji".

    > Wiara w siebie, ze "sobie poradze", przy mniejszej niz sie czlowiek sam po
    > sobie spodziewa, sile charakteru daje w 90% taki efekt jak p.Marka.

    Daj spokoj, przesadziles. Masz pomysl, kto bylby lepszy jako kierownik muzyczny
    i kto moglby dyktowac warunki np. Kaczkowskiemu czy Mannowi? To nie jest brak
    kompetencji czy szczebel za wysoko, tylko sytuacja bez wyjscia i uwiklanie w
    niekompetentna dyrekcje. Zauwaz, ze MN nigdy nie kryl, ze ani go nie ciagnie do
    tej posady, ani nic. Naprawde nosil sie z zamiarem odejscia i jesli nie
    odszedl, to po to, zeby jeszcze cokolwiek w tej 3 uchronic. Tak przynajmniej mi
    sie wydaje. I to zauwazam.

    Czepianie sie czlowieka, ze cos probuje zrobic a nie tylko schowac glowe w
    piasek i przetrwac, jest faktycznie tematem zastepczym.
    Jesli chcemy naprawde walczyc o poziom 3, to rozmawiajmy o audycjach, oceniajmy
    je krytycznie badz pozytywnie, ale nie czepiajmy sie ludzi, zeby sie czepiac.

    A na marginesie chcialam tez zauwazyc, ze zajal pierwsze miejsce na najlepszego
    dziennikarza radiowgo w 2002 roku.

  • Gość: Kato IP: *.chello.pl 09.01.03, 22:22
    Witaj w lepszym roku!

    Gos´c´ portalu: astat napisa?(a):

    "Daj spokoj, przesadziles. Masz pomysl, kto bylby lepszy jako kierownik
    muzyczny"



    Piszac: A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
    wlasnej niekompetencji" mialem na mysli glownie to, ze facet, ktory ma
    swoje muzyczne i radiowe pasje, ktory sprawdza sie jako nieprzecietny
    "gospodarz" anteny, raptem ma sie borykac ze sprawami
    organizacyjnymi, programowymi, wspoldzialac z dyrekcja, branza i innymi
    dziennikarzami -a to sa rzeczy, ktore wiklaja go w sytuacje wymagajace
    menedzerskiej zimnej krwi i pewnej bezwzglednosci i konsekwencji w
    dzialaniu.
    A ze jest partnerem dla osobowosci trojkowych to masz racje - tyle ze sa
    oni (one?) eliminowane przez slupkowiczow na rzecz roznych
    rokossowskich,lojejejow i innych wynalazkow, wiec ten walor jakby nie
    tego..

    A poza tym jest fantastycznie (tak postanowilem na ten rok).

  • octave 10.01.03, 01:28
    Gość portalu: astat napisał(a):

    > Prawda, ze tak nie mozna? Sa poza tym kryteria,
    > oceniajmy fachowosc a nie postwy moralne czy zycie
    > prywatne. Nie dosc, ze niewiele wiemy to jeszcze to
    > jakby nie nasza sprawa.

    Życia prywatnego chyba nikt się nie czepiał. I nie
    powinien. A sprawa jest nasza, bo Niedźwiecki, jako
    kierownik odegrał dość średnią rolę w losach sobotniej
    audcyji Kaczkowskiego. Na przykład. Bo w innych
    przypadkach również.
    Jeżeli "postawa moralna" MN wpływa na kształt PR 3, to
    chyba można jakoś zareagować?
    To, że prezentuje fachowość w swoich audycjach, to jedno.
    To norma. Ale od TAKIEGO radiowca, a w dodatku szefa red.
    muzycznej można i trzeba wymagać więcej.

    > Checmy miec dobre radio no to
    > chcijmy dobrych radiowcow.

    Chcemy. Wyliczyć na wywalenie ilu dobrych radiowców
    zgodził się Niemiłościwie Panujący Kierownik Redakcji
    Muzycznej? Ile dobrych audycji pogrzebał swoim podpisem i
    brakiem reakcji?
    Aha... przepraszam.. powinienem pamiętać: "niby których?"

    > To nie jest brak kompetencji czy szczebel
    > za wysoko, tylko sytuacja bez wyjscia
    > i uwiklanie w niekompetentna dyrekcje.

    Nie róbmy sobie jaj, proszę koleżeństwa. Ani MN nie ma
    pięciu lat, ani nie jest to "sytuacja bez wyjścia". I
    wcale nie mówię to "wyjściu do zetki". Tylko np. o
    stwierdzeniu głośno: "Nie podoba mi się zamienianie PR 3
    w trUjkę, nie podoba mi się wyrzucanie moich kolegów i
    zastępowanie ich... no, wiadomo... i wobec tego rezygnuję
    z funkcji kierownika muzycznego". Nikt go pod lufą
    mauzera nie trzyma. A taki gest byłby nie tylko gestem
    lojalności wobec kolegów, ale także bardzo wyraźną i
    głośną (ze względy na postać) demonstracją. czymś, z czym
    dyrekcja musiałaby się liczyć.
    Ale nie ma strachu... jakoś się nie spodziewam. Ani
    takiego gestu, ani innego. No, chyba, że zdjęcia z anteny
    kolejnej audycji z ambitną muzyką. Z błogosławieństwem
    Kolegi Kierownika MN.

    > i jesli nie odszedl, to po to, zeby jeszcze
    > cokolwiek w tej 3 uchronic.

    Uchronił. Borkowskiego, Steinhagena, Brodowskiego,
    Makowską, Dziewońskiego, "Bielszy odcień bluesa",
    "El-muzykę", sobotnie popołudniowe "Zapraszamy do Trójki"
    itd. Uchronił także "nocki" przed dwugodzinnym atakiem
    Łodeja.
    Zaraz się czuję "bezpieczniejszy", kiedy mnie chroni taki
    kierownik.

    > Czepianie sie czlowieka, ze cos probuje zrobic
    > a nie tylko schowac glowe w piasek i przetrwac,

    To już po prostu muszę potraktować jako żart. Smutny,
    bolesny, ale jednak żart. Bo inaczej musiałbym
    stwierdzić, ze to jakaś bzdura. Z wywiadów MN wynika
    bowiem coś zupełnie przeciwnego. Że nic nie próbuje
    robić, "na nic nie ma wpływu", sam się spełnia w 100%
    itd. Łeb w piach. A inni? "Niby którzy"?

    Z jednej strony mamy fakty: zwolnienia i zdejmowanie
    audycji.
    Mógłbym się dowiedzieć, co z drugiej? Co takiego "próbuje
    robić" MN? Skoro "na nic nie ma wpływu"? Rzućcie parę
    konkretów! Tylko takich, wiecie, konkretnych :-))

    > ale nie czepiajmy sie ludzi, zeby sie czepiac.

    Wrrrrrrrrrrrr! Przecież ludzie nie "jeżdżą po MN"
    dlatego, że ma okulary. Reagują, bo widzą, że może dużo,
    nie robi prawie nic, zgrywa dziewicę i jeszcze ma pretensje.
    A mógłby naprawdę wiele, jako taka gwiazda, tak bardzo
    ceniona przez dyrekcję.

    > A na marginesie chcialam tez zauwazyc,
    > ze zajal pierwsze miejsce na najlepszego
    > dziennikarza radiowgo w 2002 roku.

    I co z tego? Samooobrona dostała 10%, a Unia Wolności -
    3%. Czy stąd płynie wniosek, że Lepper jest lepszym
    politykiem niż Mazowiecki czy Geremek?

    Octave
  • Gość: mgrinz IP: *.spomasz / 10.10.10.* 10.01.03, 10:08
    Witam
    Zajrzałem na ten wątek przypadkowo, ale to co tu czytam powoduje, że włosy mi
    się jeżą na głowie.
    Słowo wstępne: Jestem dość średnim słuchaczem radia. Tej tzw. starej dobrej,
    Trójki nie znam, w miarę znam obecną. Tak się złożyło, że w pracy mam tylko
    możliwość słuchania radia zet, co jest przeżyciem koszmarnym. Gdy po 8
    godzinach takiego prania mózgu wracam do domu, to przyznam – tu nie wiem czy
    nie podpadnę wszystkim obrońcom - słucham Trójki z zadowoleniem i naprawdę ją
    lubię.
    Ludzie!!!!!. Przecież to co, co tu wypisujecie nt. MN, jest ohydne. Wy,
    wyedukowani, kulturalni ludzie, elita intelektualna społeczeństwa. Czy Wy nie
    pomyśleliście, że panu Markowi może być po prostu przykro, kiedy to czyta.
    Jest tu mnóstwo porad, wypisanych moralizatorskim tonem, mówiących jak ma się
    zachowywać, względem kierownictwa, kolegów, słuchaczy. Jego życie zawodowe, a i
    po części prywatne zostało tu wybebeszone kompletnie. Okazał się w Waszych
    oczach nieszczęśliwym, samotnym facetem, który po to aby robić to co lubi i
    zarabiać na życie musie się niemal „sprzedawać” i być ostatnim „padalcem”.
    Zostawcie człowieka w spokoju. I zastanówcie się nad sobą, Czy Wy w codziennym
    życiu, w swoich firmach, gdzie macie na pewno zwierzchników i zależy Wam na
    utrzymaniu pracy jesteście tak bezkompromisowi, nieugięci, twardo bronicie
    swoich racji. A swoich kolegów z pracy uwielbiacie???? Wszystkich???? Coś mi
    się wydaje, że nie bardzo. Ale różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje „na
    widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi. I tyle.
    Ps1. wszystkich, których uraziłem – przepraszam
    Ps2. zapewne zostanę zbesztany, za to ze nic nie zrozumiałem, nie znam istoty
    sprawy, jestem głąbem itd.itd. szczerze mówiąc, wisi mi to całkowicie.
    Życzę Państwu miłego weekendu ............. i mniej jadu.
  • Gość: JPZ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 10:50
    Bez opieprzania, bo nie bardzo jest za co :-))

    Gość portalu: mgrinz napisał(a):

    > Tej tzw. starej dobrej, Trójki nie znam,
    > w miarę znam obecną.
    I tu leży miś pogrzebany :-))
    Bo przeciez cały protest słuchaczy to obrona tradycji dawnej Trójki, jej
    poziomu, klasy, stylu. A jest czego bronić, uwierz. Moim zdaniem (a sądząc po
    dwuletnim niemal okresie protestu - nie tylko moim) dziejsza trUjka ma się do
    dawnej stopniu nikłym. Ze szkodą nie tylko dla samej siebie, ale przede
    wszystkim ze szkodą dla słuchaczy.

    > słucham Trójki z zadowoleniem i naprawdę ją lubię.
    Twoje prawo. Mam nadzieję, że nikt nie będzie tego krytykował, bo to przecież
    kwestia gustu. Problem polega jednak na tym, że sporej grupie ludzi zabrano ich
    (m.in. dlatego, że płacą na nie abonament) radio, ich audycje, ich redaktorów.
    Znakomite radio, świetnych redaktorów i fantastyczne audycje. Dając w zamian
    coś wiele słabszego. Tobie to coś, co dla nas jest słabsze, się podoba - to
    Twoje prawo. Ale jak sam(-a?) piszesz - nie masz porównania. Ciężko więc
    dyskutować.

    I fajnie by było, gdyby druga strona też chciała to zrozumieć. To nie do
    Ciebie, tylko tak... na wszelki wypadek.

    > Ludzie!!!!!. Przecież to co, co tu wypisujecie
    > nt. MN, jest ohydne. Wy, wyedukowani, kulturalni ludzie,
    > elita intelektualna społeczeństwa.
    Dziekuję za komplementy.
    Ale z tą ohydą - nie przesadzajmy.

    > Czy Wy nie pomyśleliście, że panu Markowi może
    > być po prostu przykro, kiedy to czyta.
    Ależ pomyślelismy, pomyśleliśmy :-))
    Tylko, że Niedźwiecki tego nie czyta. Gdyby czytał, być może wyciągnąłby jakieś
    wnioski.

    > Jego życie zawodowe, a i po części prywatne
    > zostało tu wybebeszone kompletnie.
    Zawodowe - to chyba nasze prawo, nie? "za gwiazdę biega" - to raz, pracuje w
    instytucji państwowej - to dwa, za nasze m.in. pieniądze - to trzy.
    A życie prywatne? A gdzież? Bo jakoś nie zauważyłem. W każdym razie w moich
    postach.

    > Okazał się w Waszych oczach nieszczęśliwym,
    > samotnym facetem,
    (...)
    W moich oczach okazał się - TYLKO i AŻ - niekompetentnym i nielojalnym
    kierownikiem redakcji muzycznej. Nielojalnym wobec kolegów i nielojalnym wobec
    słuchaczy. Dzieki którym w ogóle ową "gwiazdą" jest.
    Jaki jest poza radiem - wisi mi nacią od marchewki. Może być świętym Mikołajem
    albo Kubą Rozpruwaczem. Co robi poza radiem, to nie moja sprawa.

    > I zastanówcie się nad sobą, Czy Wy w codziennym życiu
    (...)
    O rany boskie, znowu! My nie pracujemy w radiu państwowym, nie bierzemy
    ciężkiej kasy (państwoej, abonamentowej, naszej) za swoje działania. Niestety -
    im kto wyżej, tym go częściej i ostrzej oceniają (patrz np. na politykę). Jeśli
    MN nie chce takich ocen, może zawsze założyć gospodarstwo agroturystyczne. Ale
    jeśli pracuje w radiu - musi się z tym liczyć. Koszta własne.

    > Ale różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje
    > "na widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi.
    Masz rację. Całkowitą. Myślimy dokładnie tak samo. Tylko wnioski wyciągamy inne.

    > Ps1. wszystkich, których uraziłem – przepraszam
    Mnie nie uraziłeś. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje, Astat - swoje, Gert -
    swoje. Każdy ma swoje. I dobrze. Byleśmy tylko nie opieprzali się za to,że
    każdy ma swoje. Bo każdy ma do tego prawo. I dopóki nie przekracza granic
    dobrego wychowania - nie ma za co opieprzać.

    > Ps2. zapewne zostanę zbesztany, za to ze nic
    > nie zrozumiałem, nie znam istoty sprawy,
    > jestem głąbem itd.itd.
    Mam nadzieję, że nie odebrałeś tego postu, jako próby besztania? Bo nią NIE
    BYŁ. Był tylko próbą wyjaśnienia mojej postawy.

    > szczerze mówiąc, wisi mi to całkowicie.
    Oj, to niedobrze. Czasem trzeba się przejmować opinią innych :-)))
    Ooops, przepraszam. To chyba powinno pójść do Niedźwieckiego :-)))

    > Życzę Państwu miłego weekendu .............
    Nawzajem


    Pozdrawiam
    JPZ

    PS
    > i mniej jadu
    Jadu? Ojej! U nas?
    Wiesz co, to ładnie brzmi: "jadu". Takie śliczne kolorowe słowo. Tylko to nic
    nie znaczy. Taki sloganik.
    Na tym forum (polecam lekturę inych wątków - zwłaszcza tych dużych) to
    okreslenia trochę się zdewaluowało. Nadużywano go. I moim zdaniem nadużywa się
    go ciągle. Rozumiem, czemu się go nadużywa, ale to już trochę nudne. Może
    jakieś inne?
  • Gość: Dżony IP: *.zeork.com.pl 10.01.03, 11:43
    Do mgrinz'a!
    Nowa TrUjka ma się do starej Trójki tak jak onanizm do miłości!
  • Gość: mgrinz IP: *.spomasz / 10.10.10.* 10.01.03, 11:52
    Gość portalu: JPZ napisał(a):

    > Bez opieprzania, bo nie bardzo jest za co :-))
    Szanowny JPZ
    Przyznaję, że pisząc poprzedni post wzburzyłem się nieco. Ale po prostu, żal mi
    się zrobiło faceta. Tak na marginesie, wcale nie jestem miłośnikiem jego
    programów. Postawiłem się tylko na chwilę w jego sytuacji i zrobiło mi się go
    żal. I tyle.

    Problem polega jednak na tym, że sporej grupie ludzi zabrano ich
    >
    > (m.in. dlatego, że płacą na nie abonament) radio, ich audycje, ich
    redaktorów.
    > Znakomite radio, świetnych redaktorów i fantastyczne audycje. >
    Zdaję sobie świetnie sprawę z rozgoryczenia, że tak własnie się stało, o
    tej "strej trójce" słyszałem wiele dobrego, ale patrząc na rynek radiowy w
    Polsce, to poza 3-ką nie ma praktycznie żadnego wyboru.
    >

    > Dziekuję za komplementy.
    Proszę bardzo:):):):)
    >
    > > Czy Wy nie pomyśleliście, że panu Markowi może
    > > być po prostu przykro, kiedy to czyta.
    > Ależ pomyślelismy, pomyśleliśmy :-))
    > Tylko, że Niedźwiecki tego nie czyta. Gdyby czytał, być może wyciągnąłby
    jakieś
    >
    > wnioski.
    Może i nie czyta, nie wiem. Zresztą czytanie tego wprawiłoby go chyba w stan
    totalnej depresji
    >

    > > Jego życie zawodowe, a i po części prywatne
    > > zostało tu wybebeszone kompletnie.
    > Zawodowe - to chyba nasze prawo, nie? "za gwiazdę biega" - to raz, pracuje w
    > instytucji państwowej - to dwa, za nasze m.in. pieniądze - to trzy.
    > A życie prywatne? A gdzież? Bo jakoś nie zauważyłem. W każdym razie w moich
    > postach.
    Motyw życia prywatnego pojawia się w sposób dośc zakamuflowany, przez
    stwierdzenia typu "...ma tylko radio..." itp. Taka mała złośliwość, ale
    zorietowani wiedzą o co chodzi.
    >

    My nie pracujemy w radiu państwowym, nie bierzemy
    > ciężkiej kasy (państwoej, abonamentowej, naszej) za swoje działania. > > Ale
    różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje.
    No to wychodzi mi na to, że ponieważ nie pracujemy na świezniku, możemy jednak
    naginać trochę te nasze zasady i bywać baardzooo kompromisowi, czasami bywać
    małymi świnkami w stosunku do kolegów itd. A przy okzaji pouczać innych.


    > > "na widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi.
    > Masz rację. Całkowitą. Myślimy dokładnie tak samo. Tylko wnioski wyciągamy
    inne
    Tu cieszę się bardzo, że się zgadzamy:::))))
    >
    >
    jeszcze raz życze Państwu miłego weekendu ...... i tym razem bez "jadu" ale nie
    wiedziałem, ze to słowo jest tu aż tak mocno eksploatownae:)

    ps: JPZ, wyszło mi na to że skoro odpisałem, to jednak tak do końća mi nie
    wisi ;)
  • gert 10.01.03, 14:45
    > No to wychodzi mi na to, że ponieważ nie
    > pracujemy na świezniku, możemy jednak
    > naginać trochę te nasze zasady i bywać baardzooo
    > kompromisowi, czasami bywać
    > małymi świnkami w stosunku do kolegów itd.
    > A przy okzaji pouczać innych.

    Jak kto woli. Ja wolę przyzwoity nawet, kiedy ktoś mnie nie widzi. A kolega
    Niedźwiecki nie przejmuje się tym, że go widzą.

    A Ty chyba trochę przesadziłeś z interpretacją. Zwłaszcza ostatnie zdanie
    sugeruje, że odnosisz je do kogoś konkretnego. I zaczyna się robić mało
    przyjemnie. Domyśl się czemu.


  • Gość: chemik IP: *.gl-jp.digi.pl 10.01.03, 16:53
    Wiec jestes poniekad szczesciarzem. W pracy musisz sluchac chlamu, a jak
    wracasz do domu to jest juz pewnie dosc pozno i sluchasz jedynych nadajacych
    sie do sluchania audycji. POsluchaj sobie "wspanialych" audycji Rokosa, szczeka
    Ci opadnie. Gwarantuje... Inna sprawa, ze trUjka ma sie do Trojki zupelnie
    nijak, to jest juz inne radio. trUjka w ciagu dnia dziwnie przypomina Zetke.
  • Gość: ... komuś coś w tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 19:37
    ... komuś coś w trUjce nie pasuje, bo zaczyna trollować po swoich wątkach i
    podbijać je do góry.
    Żenada i obrzydliwośc, panie L / $ / lub jak tobie tam...


  • trollllll 18.11.04, 12:18
    Mój szacunek stracił za forsowanie muzycznego badziewia na playlistach i również
    za obrzydzanie poniekąd dobrych utworów na tychże playlistach.
    Trujkowa playlista - syf i mogiła. Odpowiedzialny - Marek Niedźwiecki do spółki
    z Kostrzewą.
    Dlaczego tak się dzieje? Ludzie, którzy mówią o sobie, że znają się na muzyce i
    wielu im w to wierzy, sprzedają się majorsom i promują muzyczną nędzę.
    Upadli bardzo nisko - szkoda...

    --
    Bycie idiotą - to czynność w pewnych kręgach już kultowa!
  • un1 18.11.04, 12:24
    Do tego co napisał trolllllllllllllll trzeba jeszcze dodać nadobecność w eterze
    (a kto mówił "sobie zostawiam tylko Listę i Markomanię"?). No i - to już
    prawdziwa hańba - zawłaszczenie sobotniego popołudnia, kosztem dawnego
    przyjaciela i mistrza.
    Niedźwiecki nie jest kimś od kogo kupiłbym używaną płytę.
  • neandertalski 18.11.04, 12:39
    widzę, ze wszystkim zebrało się na jesienne sentymentalne podróże w
    przeszłość ;-)
    no cóż niech więc krew płynie, za kolegów go co pozwalniał z pracy! Za kolegów!
    I koleżanki! I za kasę go! Najlepiej to w ogóle za nogi go złapać i potrząsnąć
    to kasa się sama wysypie! Kolaboranta jednego! Kierownika Kolegę!
    Podawajcie naboje!
  • un1 18.11.04, 13:06
    Neandertalski i Niedźwiedź, czyżby jakiś sojusz kudłatych:-)?
    No to czekamy na argumenty dlaczego kolega kierownik dobrym kierownikiem jest.
  • neandertalski 18.11.04, 13:27
    a czy ja powiedziałem, że jest? Proszę mi więc nie wmawiać czegoś czego nie
    powiedziałem bo choć nie chcę, będę zmuszony posądzić Cię o kłamstewka ;-)
    A tak poza tym, hm wiesz co napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
    samobójstwo? No wiesz wtedy raz na zwsze skończą się tego typu wątki. Najlepiej
    w czasie Markomanii, tylko pięć słów: Niedźwiedz palnij se w łeb. No wiesz może
    poskutkuje. Inaczej chyba nie skończy się tej sprawy nigdy.
    Ja wiem, ze nie ma o czym gadać, ale czy to naprawdę powód do tego by wracać
    znowu do tych dyskusji przewałkowanych 1000 razy w każdą stronę?
    Czy naprawdę cos jeszcze chciałbyś wydyskutować na temat Niedźwiedzia? Wierzysz
    że można coś jeszcze z tej postaci wycisnąć? Chyba tylko to, żeby się w końcu
    powiesił albo przynajmniej strzelił sobie w łeb z procy.
  • un1 18.11.04, 13:33
    neandertalski napisał:

    > napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
    > samobójstwo?

    No nie, to byłby niepoprawny, marzycielski maksymalizm. W zupełności wystarczy
    eutanazja plujlisty i parę przesiedleń w ramówce:-).
  • neandertalski 18.11.04, 13:51
    no wiesz jak się bawić to się bawić, drzwi rozj...ć nowe wstawić. Ja tam
    szczerze mówiąc wolałbym poprowadzić akcję mającą na celu namówienie
    Niedźwiedzia do samobójstwa niż do redukcji ramówki i usunięcia plujlisty.
    Prawdopodobieństwo zakończenia sukcesem każdej z tej akcji jest dokładnie takie
    samo, z tym, że prowadzenie akcji pod zaproponowanym przeze mnie
    kryptonimem "Zabić Misia" ma szansę na zrobienie dużo większego szumu
    medialnego, no wiesz wywiady, tytuły w kolorowych gazetach (czy są dziś jeszcze
    gazety czarno białe?), badanie opinii publicznej, głosy publiczności w tok
    szołach, głosy psychologów, psychopatów i psychotroników, zabierające głos baby
    przy straganach na jarmarkach, policjanci i kolejarze zastanawiający się nad
    tak postawioną kwestią, Kaczyński w końcu jako prezydent Warszawy zabierający
    głos w sprawie i twierdzący, ze nie pozwoli aby tego typu przesdstawienie
    miałao się odbyć w jego stolicy. Zastanów się, wchodzisz w ten interes ze mną
    na całego, czy po swojemu będziesz tę ramówkę redukował?(choć to też może być
    wyczyn sam w sobie, zredukować ramówkę jeszcze bardziej).
    W końcu żyjemy w poważnych czasach w poważnym kraju, więc może czas zainicjować
    w nim poważną akcję? Taką na miarę naszych czasów. Zróbmy Niedźwiedziowi
    samobójstwo!
  • Gość: imagistyk IP: *.osiedle.net.pl 18.11.04, 16:52
    Dla mnie Niedżwiedzki jest człowiekiem pozbawionym kręgosłupa moralnego.Zdradzi każdego byle tylko móc być przy mikrofonie lub na wizji.Mizdrzy się do słuchaczek i słuchaczy i wciąż udaje ,że on tu tylko sprząta.Dlatego wróżę mu świetlaną przyszłość.
  • Gość: wujo IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 18.11.04, 17:18
    Oni tam wszyscy od Laskowskiego mają się za wielkich profesjonalistów od radia,
    bo przecież robią radio według zaleceń innych profesjonalistów. To im pewnie
    poprawia humory. A Niedźwiedź? Szkoda gadać.
  • Gość: zajączek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 18:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Sata IP: *.hexen.przemysl.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:31
    Niedźwiedź to taki "poputczik" tolerowany na razie przez komisarzy
    Smolara,Laskowskiego i Długosza.Jak przyjdzie taka pora to sie go wymieni np.
    na Dodę Elektrodę.
  • Gość: Paweł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 18:41
    Jezeli to mialo byc dowcipne, to chyba nie bardzo sie udalo. Przepraszam, ale
    nawet w dowcipach trzeba trzymac jakis poziom. Moze by tak nie epatowac
    podobnymi kretynizmami, nawet jesli maja nieudolnie udawac dowcipy?
  • Gość: a IP: *.acn.waw.pl 18.11.04, 21:02
    Dziwne, że astat jeszcze nie wytoczyła dział...
  • Gość: zajączek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:08
    Nie lubię Niedźwiedzia.
    Zajączek
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 00:19
    Gość portalu: a napisał(a):

    > Dziwne, że astat jeszcze nie wytoczyła dział...


    Obecna!
    Co mam wytaczać, Neandertalski wszystko powiedział co ja myślę, ma się tego
    Koalicjanta z prawdziwego zdarzenia i inne alter ego.
    Zresztą zobowiązałam się tu publicznie w Wiadomej Kwestii cicho siedzieć.
    Dopóki nie zapomnę, to słowa dotrzymam.
    Dziękuję tolerancyjnemu społeczeństwu, że mogę choć słuchać Wiadomego
    Redaktora.
    Choć może wspólne samobójstwo byłoby bardziej spektakularne, no takie tam romeo
    i julia, co Ty na to Neandertalski?:))
  • neandertalski 19.11.04, 07:29
    hmm no nie wiem, brzmi w zasadzie nieźle, ale może wrzucić takie pytanie jednak
    na forum, no wiesz niech się ludzie wypowiedzą, czy bardziej zadowoli ich
    samobójstwo Niedźwiedź czy samobójstwo Niedźwiedź plus astat? W końcu jak wiesz
    nie chodzi tu o nic innego jak o słuchaczy, to dla nich to wszystko, dla ich
    dobra, w imię wartości, dawnego PRIII. Może więc jakieś audiotele albo innych
    maili wiązanka w czasie Markomanii?
    Cholera, no może się uda, nie wiadomo, jak wiesz jesteśmy krajem nie tylko
    tolerancyjnym ale też wrażliwym i romantycznym, więc może się zgodzą?

    :-)
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 08:39
    neandertalski napisał:

    > hmm no nie wiem, brzmi w zasadzie nieźle, ale może wrzucić takie pytanie
    jednak
    >
    > na forum, no wiesz niech się ludzie wypowiedzą, czy bardziej zadowoli ich
    > samobójstwo Niedźwiedź czy samobójstwo Niedźwiedź plus astat? W końcu jak
    wiesz
    >
    > nie chodzi tu o nic innego jak o słuchaczy, to dla nich to wszystko, dla ich
    > dobra, w imię wartości, dawnego PRIII. Może więc jakieś audiotele albo innych
    > maili wiązanka w czasie Markomanii?
    > Cholera, no może się uda, nie wiadomo, jak wiesz jesteśmy krajem nie tylko
    > tolerancyjnym ale też wrażliwym i romantycznym, więc może się zgodzą?
    >
    > :-)


    Tak mi przyszło z rana do głowy, że może by tak to z Redaktorem ustalić, bo
    trochę mu tu nasza Koalicja bruździ. A to romanse na boku, a to te, no jak tam
    im było, prezenciki i to nie wiadomo w którą stronę, teraz publicznego harakiri
    się domagamy... Ja to przynajmniej potowarzyszyć chcę, ale Ty naprawdę jakoś
    tak... I jeszcze audiotele. No wiesz!:)
    Napisz i zapytaj. Szczerze i uczciwie, bądź giertychem choć raz!
    Tylko pamiętaj, jak się będziesz zwierzał potem na forum to żadnych błędów
    ortograficznych, przypominam, samobójstwo przez ó kreskowane, plujlista przez
    zwykłe, żebym się wstydzić za Ciebie nie musiała:)))
  • neandertalski 19.11.04, 10:02
    a kto się go pyta o zdanie? Koleżaneczko, coś Ci się pomyliło. Na tym forum
    jako wybitny znawca tematu, nie zajmuję się propozycjami, tylko mówię mu co ma
    zrobić, jak całe pozostałe nasze szanowne gremium, no bo każdy wie najlepiej co
    zrobić trzeba, więc i ja pewnie też. Z kolei Twoja sugestia mailowa jest nie na
    miejscu, nasza wyrocznia jest czymś ponad jakieś tam indywidualne podjazdy na
    prywatną pocztę, my tu grzmimy głosem ludu! To coś znacznie potężniejszego!
    Ja Giertychem????? O przebóg, nigdy, przenigdy, klnę się na grób mego dziadka
    komucha, mogę być Lepperem, chciałbym być Urbanem ale Giertychem - nigdy!
    Rzekłem
    :-)
  • Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 10:33
    No i jak ja mam Cię nie kochać, Pogromco Tchórzliwych Papieży...

    Poczekaj, dodam coś o radiu, było nie było, trzeba trzymać się tematu
    forumowego.
    No znowu słuchałam po nocy... Ktoś tu był taki też, bratnia dusza.
  • mh2 19.11.04, 07:45
    neandertalski napisał:

    > A tak poza tym, hm wiesz co napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
    > samobójstwo? No wiesz wtedy raz na zwsze skończą się tego typu wątki. Najlepiej
    >
    > w czasie Markomanii, tylko pięć słów: Niedźwiedz palnij se w łeb.

    Po co? Wystarczyło napisać "plujlista musi odejść", żeby admin humanitarnie
    wyłączył Niedźwiedziowi pocztę. Cóż, pan redaktor nie może się denerwować.
  • Gość: szary IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.04, 22:30
    do neandertala: po poziomie wypowiedzi wnioskuję że nigdy nie byłeś słuchaczem
    trójki...Czy wszyscy których nie tolerujesz powinni se palnąć?
  • mh2 19.11.04, 07:41
    trollllll napisał:

    > (...) Odpowiedzialny - Marek Niedźwiecki do spółki
    > z Kostrzewą.
    > Dlaczego tak się dzieje? Ludzie, którzy mówią o sobie, że znają się na muzyce i
    > wielu im w to wierzy, sprzedają się majorsom i promują muzyczną nędzę.
    > Upadli bardzo nisko - szkoda...

    Proszę, nie obrażaj Kostrzewy. Kostrzewa nigdzie nie upadł. On jest na takim
    dnie, na jakim był.
  • Gość: Kapral IP: *.netten.pl / *.netten.pl 19.11.04, 18:22
    To nie jest tak, że jeśli ktoś zostaje w stacji to znaczy, ze godzi sie na to
    co się w niej dzieje! Zauważ ze do zetki czy rmf można przejsc, tylko po co? Po
    to zeby sprzedawac sie odbiorcom wsrod ktorych przewazaja idioci? Zauwazcie na
    jakiego odbiorce sformatowane sa te stacje - wyksztalcenie podstawowe i
    srednie. A co taki strzyczkowski miałby im mowić? Tacy słuchacze nie
    dostrzegliby jego umiejetnosci!

    Co do niedzwieckiego, to starił moj szacunek tym ze jest coraz słabszy
    warsztatowo. Zamiast sie rozwijac on konsekwentnie sie zwija. Nic ciekawego nie
    prezentuje. Poza tym te jego yyyyy i eeeee sa niezwykle denerwujące.

    Liste powinien prowadzic Piotr Baron! To jest człowiek z wieksza wyobraznią i
    jest o wiele ciekawszy osobowosciowo niz Niedzwiecki! Niestety taka jest prawda.
  • Gość: imagistyk IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 19.11.04, 19:21
    Proszę posłuchać jaki jest poziom wiadomości w RMF MF serwowanych przez Kowalewskiego,który przeszedł z "Trujki".W tej chwili nie ma chyba rozgłośni ,która byłaby taką kużnią kadr ,jak stara "Trójka".Proszę policzyć ile gwiazd polskiego dziennikarstwa przewinęlo się przez "Trójkę".Ale po co Polsce dziennikarze.Przecież"tagetowi" wystarczą didżeje.
  • pyrzyce 20.11.04, 10:11
    Do Zet miał odejsc? Przeciez wiekszego dna od Zet juz nie ma. Tego Zet sie nie
    da słuchać, a jest wszędzie - w pracy, w autobusie, w fabrykach, jak kiedys
    kolchozniki - to jakas szajba, naprawde ludzie mozecie tego słuchać. Przeciez
    te ich wielkie przeboje to mydliny, a wiadomosci, a przede wszystkim komentarze
    to poziom ponizej zera. Nienawidze ZET!!!
  • imagistyk 20.11.04, 16:23
    Moim zdaniem nic nie przebije pasma pomiędzy 7 a 9 rano w RMF FM.Muszę słuchać tych kretynizmów,gdyż mój sąsiad głośno nastawia radio bardzo paskudnej jakości.Ale moim sąsiadom(dwóch panów inżynierów) te kretynizmy podobają się.Natomiast Z-etka chyba chce dorównać RMF MF.Są to dwie najpopularniejsze polskie rozgłośnie i to świadczy o tym,czego oczekuje polskie społeczeństwo. A co mają począć ci ,którzy oczekyją czegoś więcej ?
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 21.11.04, 00:41
    a jego nieliczne wywiady w prasie i to co proponuje np. w Liscie Przebojów
    Wszechczasów. TrUjki nie słucham od wielu lat, czasami gdzieś tam w pracy
    właczylem albo trafiałem akurat na audycje MarkaN. Po tym jak przypadkowo
    usłyszałem w Trójce 3 lata temu jak piał z zachwytu nad najnowszą płyta Stevie
    Nicks (ex-FleedwoodMac), kiedy sama płyta zebrała bardzo niskie recenzje a
    potem jak rok temu udzielił był wywiadu w prasie w ktorym krygował sie ze "nic
    od niego nie zależy, bo co on może i kim on jest" jakikolwiek szacunek do niego
    wygasł bezpowrotnie.

    Moze ogranicze sie do tego, co widze w Liscie Przebojów Wszechczasów na MTV2.
    Wieje na kilometr nudą, liste utworów-propozycji można przewodziec na kilometr.
    Od 20 paru lat powtarza ciagle te same dowcipy, np. w ub tyg. też o Tracy
    Chapmann mowil "kobieta-kaktus". Z uporem maniaka proponuje rock kalifornisjki
    jak to nazywa. Chyba do us... smierci bedzie sie trzymał wykonawców, ktorzy
    lata świetnosci mają dawno za sobą. Ja naprawde nie każe mu sie zachwycac
    Eminemem czy hiphopem. Zresztą MarekN publicznie deklarował, ze HH to bełkot o
    blantach i łąwce bez znaczenia, bo wykonawcy zwłaszcza polscy nie potrafią sie
    wyslowić, co jak na redaktora muzycznego duzej stacji radiowej mnie ogromnie
    dziwi taka ignorancja... Muzycznie MarekN nie jest w stanie zaproponować nic
    sensownego albo jest to nisza w niszy w jeszcze wiekszej niszy. Jest dziwna
    mieszanką skromności, krygowania się, samouwielbienia (zwlaszcza do wlasnych
    dowcipów i okreslen), brak samokrytycyzmu i kompletnego skostnienia muzycznego.

    Wydaje mi się ta ww. cechaMarkaN jak i wielu jego kolegów z dawnej Trójki
    zapłaciła sama stacja spadkiem słuchalnosci do paru%. Nie neguje, że sa ludzie
    ktorym jego gust sie podoba, ale w tej sytuacji jego miejsce jest w audycjach
    niszowych.

    No ale to nie mój problem. Jesli pojawia sie MarekN w MTV2 wiem ze czas
    przealaczyc na inny kanał.
  • Gość: KaRu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.04, 06:55
    Trudno stracić coś czego nie było
  • Gość: mSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:03
    Ja tam do Niedźwiedzia nic nie mam. To Jemu i Jego audycjom (przede wszystkim
    Liście) zawdzięczam swój gust muzyczny daleki od propozycji Zetki czy RMF. POza
    tym:
    1. Puszczał i puszcza to, czego inne stacje nie zagraja nigdy w życiu
    2. Wielu piosenek nie zagaduje
    3. Portafi odnaleźć "perełki", którymi naprawdę można się delektować
    Rozumiem frustrację wielu słuchaczy, chcielibyście od tego faceta nie wiadomo
    czego. Cóż z tego, że jest kierownikiem, skoro ważniejsi od Niego wydadzą
    rozkaz i musi się podporządkować. Nie zrobi tego - będą "bęcki". Czy Wy też w
    pracy (o ile ją macie) ciągle fikacie swoim przełożonym?
    To sie fajnie pisze: "Niech przejdzie do Zet", "Niech powie to czy
    tamto", "Niech nie puszcza takiej czy innej piosenki", gorzej potem zamienić to
    w czyn.
    Proponuję spojrzeć na Pana Marka jako na prezentera muzyki o niebo lepszej niż
    w stacjach sformatowanych, a docenicie wtedy choć trochę Jego zasługi w
    kształtowaniu gustu muzycznego Polaków. A jak się nie podoba - Zet i RMF
    czekają.
  • Gość: (gość portalu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:30
    Gość portalu: mSZ napisał(a):
    > A jak się nie podoba - Zet i RMF
    > czekają.

    I to jest najbardziej beznadziejny argument, jakby to co prezentuje MN było na
    najwyższym muzycznym poziomie.
  • Gość: (gość portalu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:57
    Gość portalu: mSZ napisał(a):

    > Ja tam do Niedźwiedzia nic nie mam. To Jemu i Jego audycjom (przede wszystkim
    > Liście) zawdzięczam swój gust muzyczny daleki od propozycji Zetki czy RMF.
    POza
    >
    > tym:
    > 1. Puszczał i puszcza to, czego inne stacje nie zagraja nigdy w życiu
    > 2. Wielu piosenek nie zagaduje
    > 3. Portafi odnaleźć "perełki", którymi naprawdę można się delektować

    Punkty 1-3 można podciągnąć pod większość dziennikarzy w 3, którzy mają
    autorskie audycje


    > Rozumiem frustrację wielu słuchaczy, chcielibyście od tego faceta nie wiadomo
    > czego. Cóż z tego, że jest kierownikiem, skoro ważniejsi od Niego wydadzą
    > rozkaz i musi się podporządkować. Nie zrobi tego - będą "bęcki". Czy Wy też w
    > pracy (o ile ją macie) ciągle fikacie swoim przełożonym?

    Ale to W. Laskowski mówił o najlepszych polskich prezenterach muzycznych, że
    najlepszy jest MN, a potem długo nikt (chyba tak mniej więcej brzmiała jego
    wypowiedź, zresztą jest to gdzieś na tym forum. Poza tym strasznie irytujące
    jest to, że MN jako kierownik ma największe możliwości żeby coś zrobić, ale
    nic nie robi tylko najbardziej narzeka w wywiadach i nie słychać żeby miał
    jakieś "bęcki" za to narzekanie.




    > To sie fajnie pisze: "Niech przejdzie do Zet", "Niech powie to czy
    > tamto", "Niech nie puszcza takiej czy innej piosenki", gorzej potem zamienić
    to
    >
    > w czyn.
    > Proponuję spojrzeć na Pana Marka jako na prezentera muzyki o niebo lepszej
    niż w stacjach sformatowanych, a docenicie wtedy choć trochę Jego zasługi w
    > kształtowaniu gustu muzycznego Polaków.

    Ale poziom większości tych stacji jest tak beznadziejny, że nawet "o niebo
    lepsza" muzyka jest i tak beznadziejna.

    A jak się nie podoba - Zet i RMF
    > czekają.

    A ja nie jestem tak okrutny i odsyłam do radia Jazz albo PIN (ale niestety nie
    każdy ma dostęp)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.