Dodaj do ulubionych

PO CO NOWA TRÓJKA?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 14:11
Tak się zastanawiałem po co są te zmiany w Trójce i niestety od początku tej
rewolucji nie mogę znaleźć na nią odpowiedzi. Zrozumiałbym jeżeli znacznie
wzrosłaby słuchalność, a według ostatnich badań to albo spada, albo się nie
zmienia.
Tak więc o co w tym wszystkim chodzi?
Obserwuj wątek
      • ajk Re: PO CO NOWA TRÓJKA? 12.01.03, 17:05
        MIŚ: Otóż to ! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta.
        Wiesz co robi ten miś ? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa.
        To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem ? My
        otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i
        to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest
        miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na
        świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi ?
        HOCHWANDER: Protokół zniszczenia… ?
        MIŚ: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
        (...)
        MIŚ: (...) Dostajemy za tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej sumy jego
        kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś tym… no ? Koniaczek ?
        HOCHWANDER: Podwójny…Stać mnie !


        ... a tak mi się (misie :-))) skojarzyło...
        • Gość: & Re: PO CO NOWA TRÓJKA? IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 12.01.03, 21:11
          No i skojarzyło Ci się jak najbardziej prawidłowo. Zarządcy tego cyrku nie
          dostają banalnej pensji, mają podpisane kontrakty menedżerskie z pewnymi
          powiedzmy to opcjami więc im wyższy ten procent wynikający z realizacji wielu
          zadań od tych kontraktów i tych pozostałych kontraktów itd.itd.............
    • Gość: Lumbulak Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: 212.244.197.* 13.01.03, 11:29
      Gość portalu: lucyferre napisał(a):

      > Tak się zastanawiałem po co są te zmiany w Trójce i niestety od początku tej
      > rewolucji nie mogę znaleźć na nią odpowiedzi. Zrozumiałbym jeżeli znacznie
      > wzrosłaby słuchalność, a według ostatnich badań to albo spada, albo się nie
      > zmienia.
      > Tak więc o co w tym wszystkim chodzi?


      Ja się zastanawiam - po co ta stara Trójka miałaba jeszcze trwać i trwać.
      Kroki podejmowane przez dyrekcję cały czas dążą do ulepszenia stacji i nie
      widzę powodu aby nie zmieniać jej w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania dla
      Trójki.
      Spoglądanie na słupki słuchalności, które nie mają żadnego związku z jakością
      radia, nic nie pomoże - dlatego apeluję o cierpliwość, wytrwałość i zrozumienie
      dla nowej idei.
      Nie chodzi tu o kasę (może się mylę jak każdy)lecz o nowy wizerunek i zmianę
      dotychczasowej koncepcji radia. Nie wymyślajmy więc dziwnych historii...

      Lumbulak
      • ajk Re: PO CO stara TRÓJKA? 13.01.03, 12:07
        Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

        > Kroki podejmowane przez dyrekcję
        > cały czas dążą do ulepszenia stacji
        > i nie widzę powodu aby nie zmieniać jej
        > w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania dla Trójki.

        W kwestii formalnej, bo mam problemy z tym zdaniem: czy pisząc "nie widzę
        powodu, aby nie zmieniać jej..." masz na myśli Trójkę, czy dyrekcję? Chyba
        Trójkę, sądząc po Twoich wcześniejszych postach, ale ponieważ zdanie jest
        trochę zaplątane - pytam. Bez drwiny.


        > Spoglądanie na słupki słuchalności, które nie mają
        > żadnego związku z jakością radia, nic nie pomoże

        Kaczkowskiego wylano za to, ze słuchalność spadała. Obecnej dyrekcji ten
        argument nie dotyczy? Ano chyba nie. Choć "osiągi" w utracie słuchaczy mają
        nieporównanie większe. Ale chyba masz rację. Ten argument nie pomoże. Jak ktos
        jest odporny na argumenty, to nic nie pomoże.
        Nie, nie Ciebie mam na myśli. Tylko Zarząd.

        > - dlatego apeluję o cierpliwość, wytrwałość
        > i zrozumienie dla nowej idei.

        Świetny żart z tą ideą!!
        A co do cierpliwości... Ile jeszcze? Bo takie teksty słyszę od lipca 200 - od
        momentu, w którym mianowano Olszańskiego. Punktem granicznym, według samych
        bonzów radiowych, miał być koniec 2002 roku. Bardzo bym chciał, żeby ludzie na
        wysokich stołkach potrafili wywiązać się z obietnic. Bardzo bym chciał, ale
        jakoś w to nie wierzę.

        > Nie chodzi tu o kasę (może się mylę jak każdy)lecz
        > o nowy wizerunek i zmianę dotychczasowej koncepcji radia.

        Trochę mi ta "nowa koncepcja" (świetny żart!!) przypomina próbę
        przewalifikowania konia na kurę-nioskę. Ani sensowne, ani efektów nie
        przynosi... Ale trudno. Był kiedyś Łysenko i już go nie ma.
        Trzyosobowy "Łysenko radiowy" też jest. I też go nie będzie. Ja mam czas. :-)

        > Nie wymyślajmy więc dziwnych historii...
        Ja niczego nie wymyślam. Ja tylko zacytowałem klasykę. Tak sobie. Bez związku :-
        )) A co kto sobie dośpiewa, to jego sprawa.

        • Gość: Szaman Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: 62.233.167.* 13.01.03, 15:52

          > > Spoglądanie na słupki słuchalności, które nie mają
          > > żadnego związku z jakością radia, nic nie pomoże
          >
          > Kaczkowskiego wylano za to, ze słuchalność spadała.
          Obecnej dyrekcji ten
          > argument nie dotyczy? Ano chyba nie. Choć "osiągi" w
          utracie słuchaczy mają
          > nieporównanie większe.

          No bo widzisz, Kaczkowskiemu chyba spadalo za malo...
      • Gość: Janusz Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: proxy / 10.40.1.* 13.01.03, 12:20
        Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

        > Ja się zastanawiam - po co ta stara Trójka miałaba jeszcze trwać i trwać.

        Była radiem innym niż wszystkie, miała swoich wiernych słuchaczy, kształtowała
        muzyczne gusta, była radiem dla ludzi myślących.

        > Kroki podejmowane przez dyrekcję cały czas dążą do ulepszenia stacji i nie
        > widzę powodu aby nie zmieniać jej w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania dla
        > Trójki.

        Optymalnego rozwiązania dla Trójki nie trzeba szukać.

        > Spoglądanie na słupki słuchalności, które nie mają żadnego związku z jakością
        > radia, nic nie pomoże - dlatego apeluję o cierpliwość, wytrwałość i
        zrozumienie
        >
        > dla nowej idei.

        Nowej idei ? Kasa, kasa, smsy. 0 700 . Szalenie ideowi jesteście. Znasz pewnie
        take powiedzenie: kto mieczem wojuje od miecza ginie. Mówisz by nie patrzeć na
        słupki ale to one był motorem zmian, Laskowski mówił że poniżej 5% radio może
        zniknąc ze świadomości słuchaczy (miał wtedy ok.6%). Dla mnie istotna jest
        jakość ale trudno byśmy nie wykożystywali argumentu spadającej słuchalności
        jeśli to był główny motyw komercjalizacji radia.


        > Nie chodzi tu o kasę (może się mylę jak każdy)lecz o nowy wizerunek i zmianę
        > dotychczasowej koncepcji radia. Nie wymyślajmy więc dziwnych historii...
        >
        > Lumbulak

        Pytanie po co nowa trójka jest bardzo zasadne. Próba odebrania dawno
        już "zagospodarowanych" słuchaczy stacjom komercyjnym nie powiodła się. Grupa
        potencjalnych odbiorców PR3 to przynajmniej 8%. Już Pan wie Panie Siezieniewski
        co zrobić by podnieść słuchalność ?
        Janusz
      • Gość: obi Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.01.03, 12:55
        Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

        > Ja się zastanawiam - po co ta stara Trójka miałaba jeszcze trwać i trwać.
        Ku pożytkowi jej starych i nowych słuchaczy. Tzw. słuchalność wzrastała za
        czasów Kaczkowskiego. Czyli - tamta Trójka była dobra. To jest fakt.

        > Kroki podejmowane przez dyrekcję cały czas dążą do ulepszenia stacji i nie
        > widzę powodu aby nie zmieniać jej w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania dla
        > Trójki.
        Optymalnych rozwiązań trzeba szukać zawsze. Obecne działania dyrekcji
        powodują, że całkowicie rozsypała się wizja Trójki - nie ma słuchaczy, nie ma
        żadnej spójnej koncepcji programowej. A ja też nie widzę powodu, dla którego
        nie należałoby zmieniać dyrekcji - za to powód do jej zmienienia jak
        najbardziej jest - to wymierne wyniki (ich ulubione słupki lecące w dół)
        osiągnięte przez TĘ ekipę od ponad roku.

        > Spoglądanie na słupki słuchalności, które nie mają żadnego związku z
        > jakością radia, nic nie pomoże
        Jak tu nie spoglądać? Przecież obecna dyrekcja + $molar tylko na słupki patrzą
        i to oni uznali je za główny argument i przyczynek do wprowadzanych przez
        siebie "reform". A teraz, kiedy widać, że przez te słupki sami się wkopali, to
        teraz mamy uznać, że to nie jest ważne? To teraz będziemy słyszeć, że "słupki
        nie są ważne, ważna jest idea i jakość przekazu"?

        > dlatego apeluję o cierpliwość, wytrwałość i zrozumienie
        > dla nowej idei.
        Ileż można czekać? Jeden z prezesów czy też członków Rady Nadzorczej czy też
        czegoś tam innego związanego z Polskim Radiem prosił w pierwszej połowie roku
        2002 o cierpliwość do końca roku. Koniec roku już minął, więc może jednak czas
        coś z tym zrobić? Czy też psujemy radio dalej?

        > Nie chodzi tu o kasę (może się mylę jak każdy)lecz o nowy wizerunek i zmianę
        > dotychczasowej koncepcji radia. Nie wymyślajmy więc dziwnych historii...
        O kasę, o kasę - sms-y, idiotele. A i przy okazji mamy nowy wizerunek i
        koncepcję - pazerne radio, grające sieczkę i komercha na max. A przecież
        formalnie jest to rozgłośnia PUBLICZNA, mająca swoje ustawowe zadania do
        spełnienia. A nie zetka czy emrefefmemem, które zgodnie z koncesją mogą sobie
        naród ogłupiać do woli. Tylko po co ja to znowu piszę...
        • Gość: peresada Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.mst.gov.pl 13.01.03, 13:27
          Czytam to wszystko i oczom nie wierzę.
          Zasadniczo to macie rację,zarząd jest do d...,muzyka jest do d... i boję
          się ,że może byc jeszcze gorzej ( i chyba będzie).Ale ,pomimo tego,że ogólnie
          jest katasrofalnie,to mi podoba się,że Kaczkowski prowdzi Mini Max w niedziele
          o 21 a nie o 23 jak wcześniej.Fakt, słuchanie radia w środku nocy ma swój
          klimat,co Kaczkowski wspaniale wykorzystywał,ale jak ktos wstaje rano do
          roboty,to nie jest to zbyt dogodna pora słuchania ulubionej audycji. Strasznie
          żałuje Andrusa,bo on jeden stanął do walki z wiatrakami i nie bał się mówić na
          antenie co o tym wszystkim myśli.
          Podsumowując w nawiązaniu do kolegi cytujacego Misia: :Te zmiany mają może tam
          i swoje jakieś plusy,ale chodzi o to,że te plusy nie są wstanie przesłonić mi
          minusów"!!!
          Na zakończenie pytanie: Skąd ten Laskowski wziął sie w radiu?
          Wiem,powiecie z Moskwy,ale poza tym to skąd on wie jak zarządzać taką
          instytucją publiczną. Przede wszystkim jak wszyscy dobrze wiedzą obecnie w
          administracji (radio jest publiczne i zarządzane politycznie) obowiązuje
          zasada "Staszek chciał się sprawdzić w biznesie". Niech was więc nie zdziwi
          fakt ,że po Laskowskim przyjdzie Staszek Burczymucha w Pipidowa Dolnego,bo
          sidział w jednej ławce z ....... (tu wybór jest wszechstronny i dowolny)
          Dlatego też,proponuje,żeby wybór Dyrektora radia odbywał się w wyborach
          bezpośrednich np. przez iternet.
          Co Wy na to???
          Łącze się w bólu i zgryzocie z pozostałymi słuchaczami Programu Trzeciego (nie
          Trójki !!!)
          peresada
          • Gość: obi Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.icpnet.pl 13.01.03, 13:42
            Gość portalu: peresada napisał(a):

            > Na zakończenie pytanie: Skąd ten Laskowski wziął sie w radiu?
            > Wiem,powiecie z Moskwy,ale poza tym to skąd on wie jak zarządzać taką
            > instytucją publiczną.

            Jak to skąd wie? Przecież ukończył "odpowiednie kursy menedżerskie", gdzie
            nauczył się pięknych słówek takich jak: brand, słupki, słuchalność, target, i
            teraz w kółko o tym klepie i chwali się swoją "menedżerską wiedzą". Żałosne
            to, ale prawdziwe.
            Sądzę, że pan WL jest już tym, który "chciał się sprawdzić w biznesie". Choć
            to niestety nie wyklucza faktu, że po nim będą kolejni kandydaci.
        • Gość: peresada Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.mst.gov.pl 13.01.03, 13:27
          Czytam to wszystko i oczom nie wierzę.
          Zasadniczo to macie rację,zarząd jest do d...,muzyka jest do d... i boję
          się ,że może byc jeszcze gorzej ( i chyba będzie).Ale ,pomimo tego,że ogólnie
          jest katasrofalnie,to mi podoba się,że Kaczkowski prowdzi Mini Max w niedziele
          o 21 a nie o 23 jak wcześniej.Fakt, słuchanie radia w środku nocy ma swój
          klimat,co Kaczkowski wspaniale wykorzystywał,ale jak ktos wstaje rano do
          roboty,to nie jest to zbyt dogodna pora słuchania ulubionej audycji. Strasznie
          żałuje Andrusa,bo on jeden stanął do walki z wiatrakami i nie bał się mówić na
          antenie co o tym wszystkim myśli.
          Podsumowując w nawiązaniu do kolegi cytujacego Misia: :Te zmiany mają może tam
          i swoje jakieś plusy,ale chodzi o to,że te plusy nie są wstanie przesłonić mi
          minusów"!!!
          Na zakończenie pytanie: Skąd ten Laskowski wziął sie w radiu?
          Wiem,powiecie z Moskwy,ale poza tym to skąd on wie jak zarządzać taką
          instytucją publiczną. Przede wszystkim jak wszyscy dobrze wiedzą obecnie w
          administracji (radio jest publiczne i zarządzane politycznie) obowiązuje
          zasada "Staszek chciał się sprawdzić w biznesie". Niech was więc nie zdziwi
          fakt ,że po Laskowskim przyjdzie Staszek Burczymucha w Pipidowa Dolnego,bo
          sidział w jednej ławce z ....... (tu wybór jest wszechstronny i dowolny)
          Dlatego też,proponuje,żeby wybór Dyrektora radia odbywał się w wyborach
          bezpośrednich np. przez iternet.
          Co Wy na to???
          Łącze się w bólu i zgryzocie z pozostałymi słuchaczami Programu Trzeciego (nie
          Trójki !!!)
          peresada
          • tuhanka Re: PO CO stara TRÓJKA? 13.01.03, 13:41
            Gość portalu: peresada napisał(a):

            > Czytam to wszystko i oczom nie wierzę.
            > Zasadniczo to macie rację,zarząd jest do d...,muzyka jest do d... i boję
            > się ,że może byc jeszcze gorzej ( i chyba będzie).Ale ,pomimo tego,że ogólnie
            > jest katasrofalnie,to mi podoba się,że Kaczkowski prowdzi Mini Max w
            niedziele
            > o 21 a nie o 23 jak wcześniej.Fakt, słuchanie radia w środku nocy ma swój
            > klimat,co Kaczkowski wspaniale wykorzystywał,ale jak ktos wstaje rano do
            > roboty,to nie jest to zbyt dogodna pora słuchania ulubionej audycji.

            Przeniesienie audycji na 21 mi nie przeszkadza (tez nawet wygodniej mi czasem
            sluchac), ale przy okazji zlikwidowano jego sobotnia audycje...

            Strasznie
            > żałuje Andrusa,bo on jeden stanął do walki z wiatrakami i nie bał się mówić
            na
            > antenie co o tym wszystkim myśli.

            Nie on jeden, ale inni juz w tym radiu nie pracuja. Tez mi go zal, pracowac w
            tak niekomfortowej sytuacji...

            >(...)
            > Na zakończenie pytanie: Skąd ten Laskowski wziął sie w radiu?
            > Wiem,powiecie z Moskwy,ale poza tym to skąd on wie jak zarządzać taką
            > instytucją publiczną. Przede wszystkim jak wszyscy dobrze wiedzą obecnie w
            > administracji (radio jest publiczne i zarządzane politycznie) obowiązuje
            > zasada "Staszek chciał się sprawdzić w biznesie". Niech was więc nie zdziwi
            > fakt ,że po Laskowskim przyjdzie Staszek Burczymucha w Pipidowa Dolnego,bo
            > sidział w jednej ławce z ....... (tu wybór jest wszechstronny i dowolny)
            > Dlatego też,proponuje,żeby wybór Dyrektora radia odbywał się w wyborach
            > bezpośrednich np. przez iternet.
            > Co Wy na to???
            > Łącze się w bólu i zgryzocie z pozostałymi słuchaczami Programu Trzeciego
            (nie
            > Trójki !!!)
            > peresada

            Popieram Twoje zdanie, ze sluchacze powinni miec wplyw na wybor dyrektora,
            oczywiscie musialoby byc to madrze zorganizowane. A skad sie wzial Laskowski?
            Ano...z Moskwy. I nie traktuje tej odpowiedzi jako zbycie Twojego pytania.
            Laskowski jest wynalazkiem owczesnego wiceprezesa, a obecnie prezesa Polskiego
            Radia Andrzeja Siezieniewskiego, ktory dwukrotnie byl korespondentem Polskiego
            Radia w Moskwie i podejrzewam, ze panowie znaja sie z tamtego wlasnie okresu.
            Dlatego Laskowski jest nie do ruszenia (przynajmniej chwilowo) - oslania go sam
            prezes...
            Pozdrawiam
            Tuhanka
            • Gość: astat Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 15:36
              tuhanka napisała:

              > Popieram Twoje zdanie, ze sluchacze powinni miec wplyw na wybor dyrektora,
              > oczywiscie musialoby byc to madrze zorganizowane.


              Wybacz, ale to jakies herezje. Rozumiem wiec, że dyrektora szpitala powinni
              wybierac pacjenci, ministerstwa rolnictwa rolnicy, nauczyciela uczniowie itd.
              pelnia demokracji, wolny wybor większosci, kraina mlekiem i miodem plynaca,
              jako ze wiekszosc mamy swiatla, kulturalna i postepowa.

              Sluchacze, podobnie jak wyborcy, 'głosuja' poparciem badz nie. Sluchamy albo
              nie, sluchamy radia takiego czy innego albo w ogole i to jest nasze prawo
              wyboru i wplywu. Innego nie mamy i miec nie bedziemy, chyba ze zdobedziemy
              poparcie politykow i lobby w sejmie.
              Wiekszosc slucha RMFu - to bedzie RMFopodobna papka na wszystkich
              czestotliwosciach (chyba ze inni zarobia na siebie i beda w luksusowej sytuacji
              mozliwosci tworzenia radia ambitnego dla nielicznych).
              Dodatkowo sa jeszcze badania opinii publicznej, aby jeszcze bardziej dogodzic
              wiekszosci - jak to w demokracji bywa.
              Oczywiscie, pojawia sie cos takiego, jak prawa mniejszosci, co w cywilizowanych
              krajach nawet funkcjonuje, nawet w kwestii mediow. Elity, nisze, kultura itd.
              Wiadomo jednak, ze za tym musza isc pieniadze i sam abonament sprawy nie
              zalatwia, argument, ze ktos pracuje w radiu za nasze pieniadze jest smieszny,
              bo mozna zadac sobie niewiele trudu i dowiedziec sie, jakie sa procentowo
              wplywy z abonamentu w stosunku do kosztow. Akurat takie, ze pozwalają obnizyc
              ceny reklam i byc konkurencyjnym w stosunku do mediow komercyjnych. I przeciez
              o te niesprawiedliwosc walcza media prywatne, stad tez zaskarzenie ustawy do
              rzecznika itd.

              Do misji to moze kiedys dorosniemy, jesli bedzie ten kraj rozwijal sie
              normalnie. Teraz jest wylacznie walka o kase (swoja droga warto przeczytac w
              dzisiejszym Newsweeku o mozliwosci prywatyzacji TVP2)i o wplywy. Albo
              odwrotnie, tego nie wiem:)

              Jezeli możemy wywalczyc zachowanie jeszcze naprawde wielu dobrych audycji
              autorskich w 3 i konsekwentnie sugerowac propozycje zmiany na lepsze paru
              wyjatkowo badziewnych pomyslow, jesli uda sie przeforsowac koncepcje
              zwiekszenia roznorodnosci muzycznej, ambitniejszej play listy i rezygnacji z
              komercyjnego stylu zapowiadaczy - to jest to jakas szansa na wygrana, nawet
              jesli droga kompromisu.
              Na wygrana oczywiscie w sensie niszowego radia publicznego na poziomie. O ile
              takie ma szanse bytu. I to bez dziennego pasma dla kucharek.

              Pytanie 'po co stara trojka' jest pytaniem dosc absurdalnym - czasu sie nie
              zatrzyma. Stare mercedesy tez byly piekne i teraz nawet osiagaja zawrotne ceny.
              Ale wiekszosc kupuje jakos nowe i nowe sa produkowane. Coraz nowsze. Tyle ze
              nadal dobrej jakosci.
              • ajk Re: PO CO stara TRÓJKA? 13.01.03, 16:32
                Astat ma rację. Słuchacz nie jest od wybierania dyrektora. Mianuje go Zarząd i
                niech tak zostanie. Ale jeśli dyrekcja się nie sprawdza - Zarząd powinien
                wyciągnąc wnioski. I słuchacz jest od tego, żeby o tym zarządowi przypomnieć.
                Co miała zrobić obecna dyrekcja? Zwiększyć słuchalność.
                Ile czasu próbuje? Ponad rok.
                Udało się jej? Wprost przeciwnie. Słuchalność spadła z 5,3 do 4,29.
                Wniosek?

                > Do misji to moze kiedys dorosniemy,
                Astat, myśmy dorośli. To nie my mamy problemy z jej realizacją.

                > Pytanie 'po co stara trojka' jest pytaniem
                > dosc absurdalnym - czasu sie nie zatrzyma.
                > Stare mercedesy tez byly piekne i teraz nawet
                > osiagaja zawrotne ceny.
                > Ale wiekszosc kupuje jakos nowe i nowe
                > sa produkowane. Coraz nowsze. Tyle ze
                > nadal dobrej jakosci.
                O właśnie! Niech to sobie będą ciągle nowe modele. Ale niech będą świetnej
                jakości. Jakość - jak dawniej. Styl - może być nowy. Czyli niech to będą nadal
                Mercedesy. Niech się Trójka zmienia. NA LEPSZE!! Bo na razie mamy do czynienia
                z "trUjsuwem" czyli czymś na poziomie zdezelowanego Trabanta (z cała sympatią
                dla "mydelniczki")

                PS
                Powyższy tekst nie jest w żadnym stopniu reklamą wymienionej marki. Ja wolę
                inną :-)




                • Gość: Tuhanka Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.sonata.waw.pl 13.01.03, 18:46
                  ajk napisał:

                  > Astat ma rację. Słuchacz nie jest od wybierania dyrektora. Mianuje go Zarząd
                  i
                  > niech tak zostanie. Ale jeśli dyrekcja się nie sprawdza - Zarząd powinien
                  > wyciągnąc wnioski. I słuchacz jest od tego, żeby o tym zarządowi przypomnieć.
                  > Co miała zrobić obecna dyrekcja? Zwiększyć słuchalność.
                  > Ile czasu próbuje? Ponad rok.
                  > Udało się jej? Wprost przeciwnie. Słuchalność spadła z 5,3 do 4,29.
                  > Wniosek?
                  >
                  >
                  Prawde mówiąc miałam coś podobnego na myśli, tylko źle to sformułowałam. Można
                  by tylko w niewielkim zakresie dopuścić opiniowanie "z głosem doradczym", ale
                  nie wiążącym przedstawicieli organizacji słuchaczy (np. Stowarzyszenia 3/5/7,
                  które po wielu przepychankach z sądem rejestrowym w końcu uzyskało osobowość
                  prawną!). Natomiast opinia słuchaczy powinna być brana pod uwagę przy okresowej
                  ocenie działalności kierownictwa radia. Nie tak jak jest teraz: słuchacze mówią
                  tak, to my im na złość zrobimy odwrotnie.
              • Gość: peresada Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.mst.gov.pl 14.01.03, 09:55

                > Wybacz, ale to jakies herezje. Rozumiem wiec, że dyrektora szpitala powinni
                > wybierac pacjenci, ministerstwa rolnictwa rolnicy, nauczyciela uczniowie itd.
                > pelnia demokracji, wolny wybor większosci, kraina mlekiem i miodem plynaca,
                > jako ze wiekszosc mamy swiatla, kulturalna i postepowa.

                Wybaczam.
                Pytam tylko,dlaczego uważasz to za herezje.Słuchalność nie jest
                wymierna.Dlaczego? Bo jak Olaszański nawalił,połowa słuchaczy uciekła i juz
                pewnie nie wróci. Laskowski dodal swoje trzy grosze i znowu publika
                ucieka.Tylko pytanie czyim kosztem i jak długo jeszcze trzeba będzie czekac aż
                się ktoś opamięta.
                Co do wyborów.Działałyby na zasadzie referendum, masz kilku
                kandydatów,rejestrujesz się jako słuchacz w internecie i głosujesz na
                tego,który Ci pasuje.A jak już "szanowna" dyrekcja będzie podejmować
                decyzje,weźmie pod uwagę naszą opinie. Podobnie ze zmianami w ramówce.Zmieniaja
                audcycję czy prowadzącego,słuchacze mają powiedzmy tydzień na wydanie opinii za
                lub przeciw.
                Powiesz znowu herezje! Byc może,tylko pan Laskowski nie powie już że jest to
                margines łśuchaczy którym sie nie podobają zmiany,tak jak w przypadku protestów
                w stolicy.Bo do głosy dojdą słuchcze z całej Polski.

                > Oczywiscie, pojawia sie cos takiego, jak prawa mniejszosci, co w
                >cywilizowanych
                > krajach nawet funkcjonuje, nawet w kwestii mediow. Elity, nisze, kultura itd.
                Właśnie, stara Trójka była radiem niszowym,była radiem pokoleń.Które inne może
                się pochwalić czymś podobnym.Tego radia słuchali rodzice i ich dzieci.
                A teraz?Ja wychowałem się na programie trzecim w latach 80-tych,wciągnąłem w to
                całą rodzinę,bez przymusu.Krąg moich najbliższych znajomych od lat słucha
                programu trzeciego,wcale ich nie wybierałem dlatego ze słuchaja trójki. Wręcz
                przeciwnie,spotykałem nowe ososby,znajdowaliśmy wspólny język,wspólne tematy,
                wspólne zainteresowania i potem okazywało sie,że tez od lat słuchają trójki.
                Nie osądzam ludzi po tym jakiego radia słuchają,ale bliscy są mi Ci,którzy tak
                jak ja wychowali się na muzyce i audycjach programu trzeciego.Dlatego to,co się
                teraz tam dzieje przeraża mnie.Zmiany powinny iść ,z tym sie zgadam,ale powinny
                iść bardziej ku niszowym zainteresowaniom,a nie komercji,której jest pełno.
                Wtedy zostaliby strzy słuchacze,stare pokolenie oraz nowi,młodzi,ale
                wartościowi-nie komercyjni.
                Pozdrawiam,
                peresada
                • Gość: Janusz Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: proxy / 10.40.1.* 14.01.03, 10:35
                  Gość portalu: peresada napisał(a):

                  >

                  >
                  > Wybaczam.
                  > Pytam tylko,dlaczego uważasz to za herezje.Słuchalność nie jest
                  > wymierna.Dlaczego? Bo jak Olaszański nawalił,połowa słuchaczy uciekła i juz
                  > pewnie nie wróci. Laskowski dodal swoje trzy grosze i znowu publika
                  > ucieka.Tylko pytanie czyim kosztem i jak długo jeszcze trzeba będzie czekac

                  > się ktoś opamięta.
                  > Co do wyborów.Działałyby na zasadzie referendum, masz kilku
                  > kandydatów,rejestrujesz się jako słuchacz w internecie i głosujesz na
                  > tego,który Ci pasuje.

                  Efekty mogłyby być takie że skończyłoby się w pewnym sensie konkursem
                  popularności, mogłoby się okazać że wybrany został człowiek lubiany, mający
                  akceptowalną przez słuchaczy wizję ale nie potrafiący zarządzać ludźmi,
                  finansami. Założenia programowe poszczególnych stacji określa zarząd i on
                  dobiera odpowiednich realizatorów. Musi się zmienić polityka zarządu PR wobec
                  Trójki. Jeśli będzie wola robienia dobrego radia nie powinno być problemu ze
                  znaleźieniem odpowiedniej dyrekcji. Gdyby zawsze decydowaly tylko układy
                  dyrektorem nie zostalby nigdy Kaczkowski.

                  A jak już "szanowna" dyrekcja będzie podejmować
                  > decyzje,weźmie pod uwagę naszą opinie. Podobnie ze zmianami w
                  ramówce.Zmieniaja
                  >
                  > audcycję czy prowadzącego,słuchacze mają powiedzmy tydzień na wydanie opinii
                  za
                  >
                  > lub przeciw.

                  W ten sposób bardzo ciężko wprowadzałoby się młodych dziennikarzy. Ktoś niezbyt
                  znany nie będzie popularny. Kierownictwo powinno mieć nosa, znać potrzeby
                  sluchaczy a jednocześnie dbać o rozwoj stacji (wprowadzanie mlodych
                  dziennikarzy). Zwroć uwagę że kedyś było malo kontrowersji odnośnie spraw
                  personalnych.

                  pozdrawiam
                  • Gość: peresada Re: PO CO stara TRÓJKA? IP: *.mst.gov.pl 14.01.03, 11:10
                    > Efekty mogłyby być takie że skończyłoby się w pewnym sensie konkursem
                    > popularności, mogłoby się okazać że wybrany został człowiek lubiany, mający
                    > akceptowalną przez słuchaczy wizję ale nie potrafiący zarządzać ludźmi,
                    > finansami. Założenia programowe poszczególnych stacji określa zarząd i on
                    > dobiera odpowiednich realizatorów. Musi się zmienić polityka zarządu PR wobec
                    > Trójki. Jeśli będzie wola robienia dobrego radia nie powinno być problemu ze
                    > znaleźieniem odpowiedniej dyrekcji. Gdyby zawsze decydowaly tylko układy
                    > dyrektorem nie zostalby nigdy Kaczkowski.

                    No nie wiem.Kaczkowski nie jest już dyrektorem bo podpadł Smolarowi.
                    Konkurs popularności?Jak ktos jest dobrym dziennikarzem nie musi być lubiany.Ja
                    nigdy nie oceniałem pracy dziennikarzy bo ich lubiłem lub nie,tylko zwracałem
                    uwage co prezentują i w jaki sposób.Nie lubię Ptaszyna-Wróblewskiego,dla mnie
                    nigdy nie będzie lubiany za miniony okres kiedy pokazał razem z kilkoma innymi
                    kolegami na co go stać.Ale lubie jego audycje,bo puszcza fajną i ciekawą
                    muzykę. Lubię Jolantę Pieńkowską,ale uważam że nędznie prowadzi swoje audycje i
                    nie nadaje się do radia.Skowroński był lepszym fachowcem.

                    > W ten sposób bardzo ciężko wprowadzałoby się młodych dziennikarzy. Ktoś
                    >niezbyt
                    > znany nie będzie popularny. Kierownictwo powinno mieć nosa, znać potrzeby
                    > sluchaczy a jednocześnie dbać o rozwoj stacji (wprowadzanie mlodych
                    > dziennikarzy). Zwroć uwagę że kedyś było malo kontrowersji odnośnie spraw
                    > personalnych.
                    Ja wcale nie twierdzę,że winiki głosowania musza być wiążące dla dyrekcji,one
                    mają byc wskazówką,co myślą słuchacze.Nie wiem,czy słyszałeś,jak Baron
                    wielokrotnie dziękował na uwagi od słuchaczy.Na początku nie bardzo sobie
                    radził,słychać było,że czuje sie zagubiony i nie bardzo wie co ma
                    robić.Słuchacze mu pomogli i teraz jest dużo lepiej.Miło jest rano włączyć
                    radio i go posłuchać.Dał też czadu w Przyjacielach Karpia III!!! .Co prawda,to
                    nie to samo co Wałek,ale nie ma co porównywać,bo są to inne style
                    dziennikarskie. Myślę ,że Baron powoli wypracowuje swój styl,który bedzie się
                    coraz bardziej podobał.
                    Nie wiem dlaczego tak upracie wracasz do kwestii,że wszystkie decyzje powinny
                    zapadac na samej górze,która ma gdzieś słuchaczy. Moim zdaniem,jeżeli stacja
                    szanuje swoich słuchaczy (o czym w nowej trójce zapomniano) to słuchacze
                    odwdzięczą się za to. To jest zalezność bezpośrednia niczym symbioza.Tak było
                    kiedyś, a teraz...............sam widzisz co się dzieje.
                    Pozdrawiam,
                    peresada


    • gert Re: PO CO NOWA TRÓJKA? 13.01.03, 18:49
      Prawda? Świetne pytanie. Trochę retoryczne, ale - jak
      śpiewał Młynarski - "lecz przecież kiedyś trzeba będzie
      je postawić".
      Po co to komu? Na co? Nie lepiej było zostawić, jak było?
      Poziom był wyższy. I słuchalność także :-)))
      Wystarczyłyby jakieś korekty. Nie trzeba było rozwalać od
      razu wszystkiego.

      "po co nowa Trójka??""
      No, właśnie!
    • Gość: Hubert Oto parę cytatów mistrza Laskowskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 19:37
      Co z tego jest prawdą? Podziwiajcie elokwencję pana L.

      Marcin Szumichora: Jak został Pan szefem PR 3 ?
      Witold Laskowski: W wyniku konkursu zorganizowanego przez Zarząd Polskiego
      Radia. W praktyce oznaczało to długie rozmowy z Zarządem i testy managerskie
      prowadzone przez wyspecjalizowaną firmę, a przede wszystkim prezentację mojego
      wyobrażenia nowego wizerunku stacji. No, a dla mnie osobiście praca w Trójce
      jest naturalną konsekwencją drogi zawodowej, chęcią wykorzystania zdobytych
      wcześniej doświadczeń i umiejętności, co przełożyło się na wolę zmierzenia się
      z ogromnym wyzwaniem, jakim niewątpliwie jest próba przeformatowania tej
      stacji.


      Wirtualne media: Jakie zostały postawione przed Panem zadania do wykonania?
      Laskowski: Odświeżenie brandu, dostosowanie oferty programowej Trójki do
      zmieniającego się rynku, przy jednoczesnym wykorzystaniu tego co jest najlepsze
      w tradycji tej stacji.

      Wirtualne media: Czy pojawi się więcej muzyki pop np. Britney Spears, boys-
      bandy?
      Laskowski: Stanowczo nie! Dopuszczam tylko jedno odstępstwo od tej reguły. W
      naszej nowej ramówce, w piątki pojawi się pozycja pod tytułem "Świat na topie",

      Wirtualne media: Jakie są Pana plany a jakie marzenia na przyszłość ?
      Laskowski: Plany są proste - stworzenie radia, które będzie prezentowało
      ciekawa ofertę programową, utrzyma dotychczasowych słuchaczy i pozyska nowych,
      czyli zwiększyć słuchalność.

      PO CO JAKIE KOLWIEK KOMENTARZE???
      Nic dodać nic ująć. brand, target "i po reklamie"

      Tym którzy nie czytali całości gorąco polecam.
      www.wirtualnemedia.pl/index1.php?act=4&id_artykulu=672id_rubryki=0&id_podrubryki=17

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka