Nie tylko sentymentalna wizyta noblisty
swietny pisarz, przeczytalem co prawda tylko "Hanbe", ksiazka bardzo dobra,
troche (a moze nawet wiecej niz troche) przygnebiajaca, ale takie bywa czasem
zycie. Literatura zarowno pod wzgledem warsztatu jak i glebszej mysli na
najwyzszym poziomie. Sytuacja Poludniowej Afryki dodaje troche egzotyki ale
przeslanie pozostaje uniwersalne.