nie rozumiem, dlaczego dziennikarze recenzując czyjąś muzykę, zawsze posługują
się porównaniami do muzyki innych wykonawców. co to ma za znaczenie? czy to
jakiś popis elokwencji? ważne jest jaka jest ta muzyka, a nie z czym się
kojarzy - to jest sprawa drugorzędna. Płyta Janka Benedeka jest świetna, pełna
melodyjnych riffów gitarowych i b. ciekawie zaaranżowana. Polecam!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.