Dodaj do ulubionych

Cudowne dźwięki Open'era

IP: *.greenet.pl 09.07.06, 18:31
chyba sie pisze heineken, a nie haineken? :P ach te pismaki z wyborczej :)
Edytor zaawansowany
  • Gość: macias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 19:30
    Chyba coś Ci się pokiełbasiło.
  • Gość: lahoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 23:40
    tylko franz ferdinand! alez koncert zagrali, wyborny, doskonaly, bezbledny. Ale
    redaktorzyny poszly na ladytron zamias ogladac koncert roku i nawet slowkiem
    nie wspomnieli. slabiutka ta relacja.
  • Gość: miki IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.06, 06:49
    Moze bys przeprosil za...hm swoja kompromitacje?
  • Gość: white IP: 195.94.215.* 10.07.06, 10:43
    To prawda, FF zagrali świetny, energetyczny koncert. Spodziewałem się
    zblazowanych i rozpieszczonych przez brytyjskie media gwiazd, tymczasem Szkoci
    okazali się sympatycznymi muzykami z rockową pasją. Skutecznie rozruszali
    publikę, która dzień wcześniej dość niemrawo reagowała podczas nocnego występu
    Placebo.
    Epickie misterium Sigur Ros to czysta magia i czary. Brak słów, by opisać
    zjawisko z Islandii.
    Bohaterami trzeciego dnia byli z pewnością Basement Jaxx, a nie Kayne West. Ich
    wyobraźnią muzyczną, pomysłowością i energią można by obdzielić kilka innych
    zespołów. To co się działo podczas finałowego "Where's your head at" - to
    trzeba było zobaczyć, usłyszeć i poczuć.
  • Gość: Openerowicz IP: *.pkobp.pl 10.07.06, 12:27
    Opis sanitariatów i komunikacji między lotniskiem a trójmiastem też jest dobry,
    ale wskazuje, że chyba autor artykułu nie korzystał z tych "dobrze
    zorganizowanych udogodnień" :)
  • Gość: _wisnia_ IP: *.bluedot.pl 10.07.06, 12:35
    Z ta organizcja i toaletami chyba im sie cos pomylilo bo wcale nie bylo tak
    rozowo. Ale co sie dziwic skoro o dziennikarzy na takich imprezach sie dba by
    skrobneli potem kilka pochlebnych notek. Owszem na wydzielonej czesci miasteczka
    festiwalowego bylo ok. Kolejki do tojkow gora 3 lub 4 osoby. Jednak na campingu
    tragedia. Srednio trzeba bylo stac 15 min zeby moc skorzystac. Postawili jakies
    30 tojkow na ponad 5000 osob z pola. A z kabinami prysznicowymi bylo jeszcze
    gorzej. Stalo 9 (+1 dla ochrony) kontenerow w ktorych bylo ok 50 kabin
    prysznicowych i mniej wiecej tyle samo umywalek. Jak nie wbilo sie w odpowiedni
    moment to minimum 1 h stania w kolejce. A woda zimna jak lod. Nastepny punkt -
    swietna komunikacja. Owszem jak trwal festiwal to bylo swietnie. Ale juz w
    niedziele zapomniano o tych ktorzy chcieli wrocic do domu i zadnych autobusow
    nie bylo, oprocz 1 ktory zazwyczaj kursuje sobie raz na 30 min zgodnie. Dlatego
    powrot byl jak loteria. Czy uda sie wepchnac do autobusu i zdarzyc na pociag czy
    nie? Jednak najwieksza plame organizatorzy dali przy wpuszczaniu ludzi na
    camping. Raczej do przewidzenia bylo, iz najwecej ludzi przyjedzie 6 lipca i
    beda kolejki, ale zeby stac 2,5 w sloncu tylko po to zeby wpuscili cie na pole
    to juz przegiecie. Jednak nie ma sie co dziwic skoro wpuszczenie kilku tysiecy
    ludzi obslugiwalo tylko 2 osoby ktore mialy sprawdzic rezerwacje i zaobraczkowac
    wchodzacych. Aaa i jeszcze jedna uwaga. Ja rozumiem, ze organizator chce nabic
    sobie portfel(chory pomysl kuponow gdzie butelke 0,5l wody mozna bylo nabyc
    tylko za jeden kupon o wartosci "tylko" 3zl) ale zakaz wnoszenia swojej wlasnej
    wody tudziez innego napoju bezalkoholowego na teren festiwalu, przy ponad 30
    stopniowych upalach nie byl humanitarny i rozsadny. Poza tymi uwagami reszta
    jest 100% prawda. Strona muzyczna festiwalu byla bardzo mocna i w pelni
    wynagrodzila niedogodnosci o ktorych wspomnialem. Polecam ten festiwal kazdemu.
  • Gość: sqrt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 13:32
    Dziennikarze w kwestiach organizacyjnych nie powinni się w ogóle wypowiadać. My
    przyjechaliśmy na festiwal w czwartek o 17 i staliśmy w kolejce do pola
    namiotowego blisko 4 godziny w słońcu! Spóźniliśmy się przez to na Manu Chao.
    Ale co do reszty było ok. Warto było tam być!
  • kuloodporna 10.07.06, 13:36
    No, ta kolejka była zabójcza...podobnie jak kolejki pod prysznice (kiedy jeszcze nadawały sie do użytku, bo w niedzielę na bank zalęgła się tam jakaś nowa form życia). I drogo - za 1 kupon (3 zł) można był dostać chleb krojony i żeby "nie przepłacać" jakiegoś bonusa - pomidorka, ogórka kiszonego, papier oaletowy ...hehehe:D
    Ale ciągle jestem pod wrażeniem. Basement Jaxx! Scissor Sisters! Mocno wypadli też Waglewscy i AbraDab.
    Dziś o 7 wysiadłam z pociągu i na dziewiatą do pracy, ale nie czuje (jeszcze) zmęczenia, tak się naładowałam muzą.
    pozdrawiam wszystkich co byli:)
  • Gość: mastaleszczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 14:55
    o tak muzycznie opener byl cudowny nigdy tego nie zapomne :D
    ale jesli chodzi o organizacje:
    1. wszedzie bylo bardzo daleko, chociaz juz drugiego dnia nie przeszkadzalo mi
    to;
    2. nie mozna bylo wnosic piwa na ten teren na ktorym odbywaly sie koncerty;
    3. a ta ochrona " fosa" co za wiesniaki po zakonczeniu wywalali wszystkich na
    zbity pysk!!! ktos sobie spal to go od razu budzili i wynocha, w ostatni fdzien
    oszukali mnie ze juz jest zamknieta brama na parking( a byla otwarta) i zebym
    szedl na okolo, musialbym chyba isc z godzine tamta droga, zreszta na koniec
    przyjechaly jakies karki i byly 2 zadymy a 'fosa' ? zaraz gdzie wtedy
    byla 'fosa'?
  • Gość: chloe IP: *.autocom.pl 10.07.06, 16:09
    Wreszcie ktoś napisał prawdę o koncercie Skin! Dała najlepszy koncert ze
    wszystkich wykonawców! Takiej energii i świetnego kontaktu z publicznością
    mogłoby jej pozazdrościć wielu muzyków.
  • Gość: deceel IP: 81.210.66.* 10.07.06, 17:58
    na razie zajawkowo tutaj:

    www.clubbing.waw.pl/g.php
    galeria bedzie sukcesywnie zapelniana
  • Gość: Malaanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 00:22
    hehe znalazlam siebie na zdjeciach!!!dla mnie wszystkie koncerty byly swietne
    ale nie urzekla mnie jakos magia sigur ross a raczej UŚPIŁA swoja
    monotonią,musialam uciekac na ladytron co juz calkiem mnie z nog scielo bo tez
    bylo nudno. dla mnie najlepszym wystepem byl manu chao ta babka napisla relacje
    chyba z tej ksiązeczki(ulotki) ktora rozdawali bo mam wrazenie ze nie ma
    pojecia o tym festivalu, lepszy od kanyego byl pharell,i jako jedyny wyszedl do
    publicznosci
  • magdateclaw 11.07.06, 00:02
    W gazetach spotyka się teraz coraz wiecej takich gó..arzy,
    którzy roszczą sobie prawo do kreowania czegoś, a robią włsaśnie
    takie błędy. Achh syf :-(
  • Gość: Pankracy IP: 213.195.149.* 11.07.06, 12:10
    *Heineken
  • Gość: wrewre IP: 192.168.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 17:30
    a ktos wie jak zagral w ogole colcut - bo tu nigdzie nikt nie napisal, nie
    wspomnial
  • stepownik 12.07.06, 14:49
    cóż, widać, że odbiór festiwalu może być dość porozrzucany.
    organizacyjnie naprawdę nieźle. dwa mankamenty [za mało pryszniców i
    (c)horendalne ] ceny nie przysłaniają obrazu.

    ale muza ... ? przede wszystkim wyglądało to tak, jakby część akustyków rzucił
    się upał na uszy. potężne basy i ogólny hałas. na dużej scenie tylko franz,
    scisor sisters, fisz i basement jaxx mieli optymalne nagłośnienie. pomimo, że
    lubię sigur ros, to marna akustyka rozjechała im koncert.
    a ladytron ? koszmar.
    a maria peszek ? rewlecja, z taneczno skocznymi wersjami.
    a manu chao ? wesoło zapankował i wszystkich powyginał.

    ogólny poziom ok, ale żeby się zaraz rozpływać ?

    pozdrawiam wszystkich !
    m
  • stepownik 12.07.06, 14:54
    ach, no i jeszcze zapomniałem o najciekawszym.
    Wielkie Gwiazdy czyli Pharell i Kanye okazały się ... buraczane [ale publika się
    dostosowała]. przykład ? proszę, ...

    1. Pharell zaśpiewuje: I wanna fuck tonight
    publika: I wanna fuck tonight
    Pharell: I want some pussy []
  • stepownik 12.07.06, 14:56
    ach, no i jeszcze zapomniałem o najciekawszym.
    Wielkie Gwiazdy czyli Pharell i Kanye okazały się ... buraczane [ale publika się
    dostosowała]. przykład ? proszę, ...

    1. Pharell zaśpiewuje: I wanna fuck tonight
    publika: I wanna fuck tonight
    Pharell: I want some pussy []
    publika: I want some pussy
    a najgłośniej dało się słyszać siksy, co śpiewały że cipek chcą. poezja.

    2. Kanye zniknął 2 razy ze sceny, nikt nie wie dlaczego, an ok. 5 minut. 1/3
    show dał z playbacku, puszczał składankę wyprodukowanych przez siebie kawałków.
    żenuła...

    ciao,
    m

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.