Dodaj do ulubionych

Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 18:10
A kto w UE chroni prawa ludzi do poszanowania ich uczuć
religijnych? Może łamaniem tych praw też się ktoś zainteresuje?
Obserwuj wątek
        • Gość: kd Re: Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:00
          Po '89 zdekomunizowano tylko prokuraturę. Teraz, mimo kagańca w
          postaci prokuratora generalnego - ministra sprawiedliwości,
          działa 100 razy lepiej niż sądy i adwokatura. Może by tak
          zrównać z ziemią polskie sądy i przyjąć do pracy sędziów, a nie
          pajaców bez żadnego mandatu do wymierzania sprawiedliwości?
          Może w ten sposób prześladowanie artystów (nawet miernych i
          aroganckich) odeszłoby w niebyt, a sądy zaczęłyby zajmować się
          poważnymi sprawami. W normalnym kraju żadna LPR nie podniosłaby
          sprawy Nieznalskiej, ponieważ żaden sąd by się nią nie zajął.

          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > A kto ochroni moje uczucia religijne - jestem katolikiem.
          > Najbardziej zranił mnie biskup Śliwiński. Ciekawe, czy
          odpowie
          > za zranienie moich uczuć.
          > Na szczęście wchodzimy do europy. Inaczej w tym ciemnogrodzie
          > pozostałoby tylko zgasić światło.
          > Niektórzy sędziowie powinni tracić pracę w pięć minut po
          wyroku.
          > "Pomroczność jasna" dominuje w sądach.
        • Gość: zorro Re: Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 10:30
          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > A kto ochroni moje uczucia religijne - jestem katolikiem.

          - obrządku handlowego ze stolicą w Tel-Aviwie.

          > Najbardziej zranił mnie biskup Śliwiński. Ciekawe, czy
          odpowie
          > za zranienie moich uczuć.

          - jakich, żabku, jakich? nie poczęstowł Cię kieliszkiem wódki

          > Na szczęście wchodzimy do europy. Inaczej w tym ciemnogrodzie
          > pozostałoby tylko zgasić światło.
          - Ty za to tak świecisz, że nie potrzeba innego światła
          > Niektórzy sędziowie powinni tracić pracę w pięć minut po
          wyroku.
          > "Pomroczność jasna" dominuje w sądach.

          To już znamy - czasy stalinowskiego komunizmu się kłaniaja i
          rządy takich sędziów morderców, jak Stefam Szechter, brat Adama
          Michnika
      • Gość: XYZ Re: Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: 217.97.130.* 24.07.03, 08:13
        Gość portalu: Cogito napisał(a):

        > "Wejście w życie konstytucji, najwcześniej w 2006 r., oznaczać
        > będzie, że zajmująca się dotąd głównie sprawami gospodarczymi
        > Unia Europejska wyruszy na zupełnie nieznane sobie wody."
        >
        > A kto nam mydlił oczy, że do spraw światopoglądowych UE się
        nie
        > miesza?

        Nie miesza sie ptasi móżdżku. Stara sie by tacy jak ty tego nie
        robili.
    • Gość: gosc Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: *.ipt.aol.com 23.07.03, 18:17
      Po raz kolejny Gazeta prezentuje, w podtekscie pozytywnego
      oddzwieku, argumenty ktore sa bardzo delikatne w swojej materii.
      Dlatego dystans komisji europejskiej w tej sprawie jest dla mnie
      wielce optymistyczny. Jeden z argumentow to dyskryminacja na tle
      religijnym - jak rozumiem argument sadu nie bral pod uwage
      wyznania autorki, a wiec ja nie dyskryminowal z powodow
      religijnych. Z definicji dyskryminacja jest z powodu pewnych
      cech (lub ich braku) osoby dyskryminowanej. Moim zdaniem
      powolywanie sie tu na artykul powstajacej konstytucji nie ma
      uzasadnienia.
      Artykul dotyczacy ograniczen sztuki i badan naukowych jest
      bardziej powazny, ale Gazeta promuje patrzenie na niego tylko
      jednostronnie. W tym swietle eksperymenty medyczne na ludziach
      (dlaczego ograniczac do zwierzat, skoro na ludziach bedzie
      szybciej i taniej), badania nad bronia niekonwencjonalna itd. sa
      dozwolone, bo nie mozna ich ograniczac? Czy wolno promowac w
      nauce i sztuce klamstwo, np. dotyczace obozow zaglady, rezimow,
      itd. Przeciez ksiazka opisujaca obozy zaglady jako zwykle obozy
      jenieckie to tez badania naukowe, co z tego ze oparte na
      blednych przeslankach - nie wolno ich ograniczac! A pornografia -
      nakrecony przez adepta sztuk pieknych film pornograficzny mozna
      podciagnac pod np. 'akt widziany w innym oswietleniu'. Jesli
      chcemy stosowac artykul konstytucji 'na slepo', to patrzmy tez
      czy nie lamiemy przypadkiem kilku innych artykulow tejze
      konstytucji. Dlaczego skladajac wniosek o finansowanie do
      Komisji Badan Naukowych trzeba zlozyc deklaracje dotyczace badan
      genetycznych i badan na zwierzetach? Przeciez to ograniczenie
      badan. Moze wiec zamiast incydentu pani Nieznalskiej Gazeta
      wyszuka kilka innych ograniczen, na wieksza skale, sztuki i
      badan naukowych. Ale chyba mam za duze wymagania.
      • Gość: kref@poczta.onet.pl Re: Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:20
        Po pierwsze: co tu do rzeczy ma wyznanie autorki? Wydaje mi się,
        że to działacze LPR wspominali coś o uczuciach religijnych?
        Po drugie: nie mieszaj prawdy naukowej i sztuki (nawet przez
        bardzo małe "s"). W pierwszym przypadku elementem niezbędnym do
        mówienia o Nauce jest empiryczna sprawdzalność, a w drugim - jej
        absolutny brak. Nawet jeżeli 99% społeczeństwa uznaje prace
        Nieznalskiej (ja też ich nie widziałem i nie mam zamiaru ich
        oglądać tylko po to, żeby wyrobić sobie opinię), to zawsze komuś
        taki bełkot może odpowiadać. To jest właśnie wolność od - tym
        razem od nacisków całej reszty społeczeństwa. I to jest właśnie
        demokracja.
        Skoro ktoś jest głupi i nie ma nic do powiedzenia, to nie trzeba
        go za to karać, tylko pozostawić samemu sobie (o ile nie jest
        agresywny i nie narusza naszej wolności ingerując w nasz świat w
        sposób aktywny).
        A tak - jedyne co wnosimy do Europy, to mentalność i tolerancję
        typową dla krajów z ustrojem totatlitarnym. Wszyscy wiedzą jakim.

        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Po raz kolejny Gazeta prezentuje, w podtekscie pozytywnego
        > oddzwieku, argumenty ktore sa bardzo delikatne w swojej
        materii.
        > Dlatego dystans komisji europejskiej w tej sprawie jest dla
        mnie
        > wielce optymistyczny. Jeden z argumentow to dyskryminacja na
        tle
        > religijnym - jak rozumiem argument sadu nie bral pod uwage
        > wyznania autorki, a wiec ja nie dyskryminowal z powodow
        > religijnych. Z definicji dyskryminacja jest z powodu pewnych
        > cech (lub ich braku) osoby dyskryminowanej. Moim zdaniem
        > powolywanie sie tu na artykul powstajacej konstytucji nie ma
        > uzasadnienia.
        > Artykul dotyczacy ograniczen sztuki i badan naukowych jest
        > bardziej powazny, ale Gazeta promuje patrzenie na niego tylko
        > jednostronnie. W tym swietle eksperymenty medyczne na ludziach
        > (dlaczego ograniczac do zwierzat, skoro na ludziach bedzie
        > szybciej i taniej), badania nad bronia niekonwencjonalna itd.
        sa
        > dozwolone, bo nie mozna ich ograniczac? Czy wolno promowac w
        > nauce i sztuce klamstwo, np. dotyczace obozow zaglady,
        rezimow,
        > itd. Przeciez ksiazka opisujaca obozy zaglady jako zwykle
        obozy
        > jenieckie to tez badania naukowe, co z tego ze oparte na
        > blednych przeslankach - nie wolno ich ograniczac! A
        pornografia -
        > nakrecony przez adepta sztuk pieknych film pornograficzny
        mozna
        > podciagnac pod np. 'akt widziany w innym oswietleniu'. Jesli
        > chcemy stosowac artykul konstytucji 'na slepo', to patrzmy tez
        > czy nie lamiemy przypadkiem kilku innych artykulow tejze
        > konstytucji. Dlaczego skladajac wniosek o finansowanie do
        > Komisji Badan Naukowych trzeba zlozyc deklaracje dotyczace
        badan
        > genetycznych i badan na zwierzetach? Przeciez to ograniczenie
        > badan. Moze wiec zamiast incydentu pani Nieznalskiej Gazeta
        > wyszuka kilka innych ograniczen, na wieksza skale, sztuki i
        > badan naukowych. Ale chyba mam za duze wymagania.
    • Gość: ich Re: Sprawa Nieznalskiej dotarła do Brukseli IP: *.chello.pl 23.07.03, 18:18
      Gość portalu: Cogito napisał(a):

      > A kto w UE chroni prawa ludzi do poszanowania ich uczuć
      > religijnych? Może łamaniem tych praw też się ktoś zainteresuje?

      nikt sie nie zainteresuje. chroniona jest wolność obrażania a
      nie wolność od bycia obrażanym. a poza tym powszechnie wiadomo,
      że chrześcijan - a zwłaszcza katolitów - można obrażać, w
      przeciwieństwie do niepełnosprawnych, żydów, homoseksualistów,
      mniejszości narodowych etc.
    • valala nie dla tej pani 23.07.03, 18:33
      'Zdążyć przed Kataryną' - ilu o tym marzy... :)

      Ale teraz serio, bo sprawa jest poważna. O co tutaj chodzi? O
      prawa człowieka. O wolność sztuki. O kwestie wolności jednostki.
      O ograniczenia tej wolności po to, by nie gwałcić wolności i
      praw innych jednostek.

      GW ma jasny pogląd na ten temat - broni Nieznalskiej. Czytam i
      lubię GW, ale w tej sprawie się bardzo różnimy. Szczególnie po
      ostatnim felietonie K. Geberta, w którym porównał on sprawę
      Nieznalskiej do walki o niezależność mediów toczonej m.in. przez
      ś.p. Gongadzego. To, łagodnie mówiąc, nieporozumienie.

      1. Osobiście nie mam nic przeciw temu, żeby p. Nieznalska
      tworzyła za swoje pieniądze instalacje (unikam słowa 'dzieła')
      służące zaspokojeniu chorych potrzeb jej, i jej sympatyków.

      2. Nie życzę sobie jednak, żeby jej sztuka prezentowana była
      publicznie za państwowe, tj. podatników pieniądze. Podobnie, jak
      nie bronię nikomu dostępu do pornografii, ale sprzeciwiam się
      publicznej prezentacji kwestii pornograficznych.

      3. p. Nieznalska prezentując swoją instalację w miejscu
      publicznym poddała się pod osąd społeczeństwa, którego większość
      odczuwa przywiązanie do symboli religijnych. Poddała się również
      osądowi prawa, które stoi na straży obowiązujących norm
      współżycia społecznego. Skutkiem tego jest wyrok wydany przez
      niezawisły sąd.

      4. Wszystko wskazuje na to, że wyrok, nakazujący prace na rzecz
      społeczeństwa, którego normy zostały naruszone, wydano zgodnie z
      obowiązującym prawem i opinią publiczną. Nie sądzę, żeby w
      Bruksela miała podstawy do ingerowania w te kwestie.

      5. Najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie:
      hysterics.art.pl/art/nieznalska.html

      • gabrielacasey Dzieki za LINK. Dotad mialam, niestety,tylko fotki 23.07.03, 19:45
        tej instalacji z publikacji w prasie brytyjskiej on-line, szczerze ubawionej
        dzialalnoscia PROMOCYJNA LPR-u, Wszy polskiej i ilus tam pomylonych niby-
        katolikow. I to promocji - de facto - miernej i wtornej pracy mlodej artystki:
        dziewczyna nie miala dotad "imienia" w sztuce, ale LPR w swej chrzecijanskiej
        dbalosci o blizniego swego to "imie" dziewczynie W SKALI SWIATOWEJ wyrobil.
        Gdybym byla osoba wierzaca powiedzialabym, ze Bog sprawiedliwy slawa Doroty LPR
        pokaral!!!
        • Gość: kate Re: Dzieki za LINK. IP: *.sympatico.ca 24.07.03, 05:14
          Wlasnie Gabrycha sobie podobnie pomyslalam.Owa instalacja
          moze zniesmaczyc,i nie dziwie sie ze wielu zniesmaczylo,
          ale z drugiej strony jakby to zostawic jak jest ,
          najwyzej zbojkotowac wystawe rozeszloby sie po kosciach ,
          nikt by nie wiedzial ze taka DOrotka istnieje a tak ma
          slawe swiatowa i pewnie zaistnieje na rynku sztuki.
          Pozdro
        • Gość: kref@poczta.onet.pl I bardzo dobrze! IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:41
          Skoro III RP była dotchczas znana na świecie tylko z powodu
          jaśniepanapapieża, to teraz świat dowiedział się, że istnieją w
          kraju-raju wywrotowcy, którzy w bastionie katolicyzmu potrafią
          sobie robić jaja z fanatyków religijnych.
          Szkoda tylko, że nawet ci wywrotowcy jakoś inwencją i polotem
          nie grzeszą. Lepsi jednak tacy, niż żadni. Chyba każdy kraj ma
          takich kontestatorów, na jakich sobie zasłużył.
          Trochę szkoda.

          gabrielacasey napisała:

          > tej instalacji z publikacji w prasie brytyjskiej on-line,
          szczerze ubawionej
          > dzialalnoscia PROMOCYJNA LPR-u, Wszy polskiej i ilus tam
          pomylonych niby-
          > katolikow. I to promocji - de facto - miernej i wtornej pracy
          mlodej artystki:
          > dziewczyna nie miala dotad "imienia" w sztuce, ale LPR w swej
          chrzecijanskiej
          > dbalosci o blizniego swego to "imie" dziewczynie W SKALI
          SWIATOWEJ wyrobil.
          > Gdybym byla osoba wierzaca powiedzialabym, ze Bog sprawiedliwy
          slawa Doroty LPR
          >
          > pokaral!!!
        • valala salman i inne chlopaki 24.07.03, 00:56
          Gość portalu: Wojtas napisał(a):

          > Nareszcie jakas rozsadna wypowiedz.
          > Polemizujac - naturalnie zdajesz sobie sprawe, ze konsekwentnie
          > trzeba bedzie wsadzic Salmana Rashdiego do wiezienia jak tylko
          > przyjedzie do Polski...

          Salman... oto dlaczego łatwiej obrażać uczucia religijne katolików niż
          muzułmanów. A mówiąc serio, mam tak samo negatywny stosunek do jego książki,
          jak i do pracy Nieznalskiej. Z tym, że ja bynajmniej nie nawołuję do wsadzania
          do więzień. Tu się chyba nie zrozumieliśmy: wyrok sądu w sprawie nieznalskiej
          szanuję, choć osobiście uważam go za zbyt surowy. Przypomnę zresztą stanowisko
          kościoła, który dyplomatycznie stwierdził, że o obrazie uczuć można mówić
          wtedy, gdyby artystka miała taki zamiar. Skoro w sądzie powiedziała, że nie, to
          nie ma sprawy. Warto jednak zauważyć, że sędzia, w odróżnieniu od większości
          swoich kolegów nie uciekł od decyzji w stronę ulubionego 'umorzenia ze względu
          na niewielką szkodliwość społeczną'. Samodzielnie rozstrzygnął sprawę i choć
          kwestionuję wymiar kary, zgadzam się co do zasady. Charakter kary, też nie jest
          banalny - praca zamiast grzywny (o więzieniu nikt normalny nawet nie myślał).

          Pozdrawiam wszystkich niezacietrzewionych dyskutantów
          • Gość: kref@poczta.onet.pl obrażanie katolików IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:54
            obrażanie katolików jest o tyle bezpieczniejsze, że nie nałoża
            fatwy, a przestali już palić na stosach itp. Dlatego, mimo
            wszystko, pozytywniej oceniam katolicyzm (i chrześciajaństwo
            jako całość).
            Tak bez żartów, to:
            1. książki Rushdie'go są o 3 klasy lepsze od wywnętrzeń
            Nieznalskiej;
            2. w obu przypadkach należy się zdystansować od sprawy i dać żyć
            ludziom tak jak potrafią - od sądu leszpy jest ostracyzm
            społeczeństwa. Nie zastanawia Cię, że nawet Kościół katolicki po
            prostu Nieznalską olał ciepły moczem?
            3. zacietrzewienie jest czasami niezbędne. Gdyby nie
            zacietrzewienie LPR, to nie byłoby o czym dzisiaj pisać.

            >
            > Salman... oto dlaczego łatwiej obrażać uczucia religijne
            katolików niż
            > muzułmanów. A mówiąc serio, mam tak samo negatywny stosunek do
            jego książki,
            > jak i do pracy Nieznalskiej. Z tym, że ja bynajmniej nie
            nawołuję do wsadzania
            > do więzień. Tu się chyba nie zrozumieliśmy: wyrok sądu w
            sprawie nieznalskiej
            > szanuję, choć osobiście uważam go za zbyt surowy. Przypomnę
            zresztą stanowisko
            > kościoła, który dyplomatycznie stwierdził, że o obrazie uczuć
            można mówić
            > wtedy, gdyby artystka miała taki zamiar. Skoro w sądzie
            powiedziała, że nie, to
            >
            > nie ma sprawy. Warto jednak zauważyć, że sędzia, w odróżnieniu
            od większości
            > swoich kolegów nie uciekł od decyzji w stronę
            ulubionego 'umorzenia ze względu
            > na niewielką szkodliwość społeczną'. Samodzielnie rozstrzygnął
            sprawę i choć
            > kwestionuję wymiar kary, zgadzam się co do zasady. Charakter
            kary, też nie jest
            >
            > banalny - praca zamiast grzywny (o więzieniu nikt normalny
            nawet nie myślał).
            >
            > Pozdrawiam wszystkich niezacietrzewionych dyskutantów
      • Gość: mabet ze niby za twoje pieniadze? IP: *.chello.pl 23.07.03, 22:40
        Czyli, rozumujac w ten sam sposob. Jesli cie nie lubie z jakichs
        wzgledow, moge sie domagac w sadzie aby zabroniono ci
        korzystania z drog publicznych. (budowanych za moje pieniadze)
        gdyz twoja obecnosc na nich obraza moje uczucia religijne
        (zalozmy ze moja religia ma lekkiego zajoba na punkcie powiedzmy
        koloru twojego samochodu) i co wtedy? Poniewaz uczucia zostaly
        obrazone (kazdy wyznawca mojej religii moze to zweryfikowac i
        wydac opinie na temat ogromu zniewagi - no wlasnie zwroc uwage
        jak sedzia od pani N. wczul sie w cierpienie urazonych bo
        przeciez nie byl chyba katolikiem, gdyby byl to troche tak jakby
        byl kumplem jednej ze stron a to nie fair) ale wracam do tematu -
        sad musi cie ukarac a ja wspanialomyslnie pozwole ci przebywac
        na prywatnych drogach. Czy dobrze mysle?

        valala napisał:
        > 1. Osobiście nie mam nic przeciw temu, żeby p. Nieznalska
        > tworzyła za swoje pieniądze instalacje (unikam słowa 'dzieła')
        > służące zaspokojeniu chorych potrzeb jej, i jej sympatyków.
        >
        > 2. Nie życzę sobie jednak, żeby jej sztuka prezentowana była
        > publicznie za państwowe, tj. podatników pieniądze. Podobnie,
        jak ......."
          • sz0rstki Re: A ja nie chce,by forsa z moich podatkow szla 24.07.03, 11:13
            gabrielacasey napisała:

            > durne procesy z doniesienia jeszcze durniejszego LPR-u i Wszy-
            polskiej.
            > ZDELEGALIZOWAC TYCH NARODOWYCH SOCJALISTOW !!! Niech sie
            procesuja, ale ZA ICH
            > WLASNY SZMAL!!!

            Przestań pier..ć casey,zacietrzewiona obrończyni nihilizmu
            (umiesz czytać ??? to poczytaj swoje teksty pisane co chwila
            capsem :D...)
            Gdzie w takim razie płacisz podatki kłamczucho ??? :D
            • sz0rstki Re: A ja nie chce,by forsa z moich podatkow szla 24.07.03, 11:19
              A znana jesteś bardzo na forach gw ze swojej wybitnej
              inteligenckiej postawy, wyzywającej wszystkich mających inne
              zdanie niż ty od najgorszych (capsem). Ty jestes casey po
              prostu kwintesencją tolerancji, liberalizmu, jasnogrodu...
              Stuknij sie ze swoim partnerem, zrobcie sobie baby, to moze
              troche ochłoniesz...
              casey - donkichot z waginą... :))))))))))))))))
              nie pozdrawiam...
                • sz0rstki Re: I co odpowiedziec na stara spiewke KOMUCHOW: 24.07.03, 16:22
                  A wygląda jakbyś miała problemy w najbliższym otoczeniu z
                  wyartykułowaniem swojego ego. W związku z tym "spełniasz"
                  się właśnie na forach gw, i to zawsze w stylu przemądrzałej
                  piętnastolatki, grzebiącej po wyszukiwarkach w celu poparcia
                  własnego,
                  pokręconego systemu wartości...
                  Myślę, że trafne było moje (jeśli jesteś kobietą...) określenie:
                  donkichot z waginą...(i chyba poprawne politycznie vide
                  feministki na falach...:P)
                  Czy sądzisz że udzielanie się tak intensywnie w dyskusjach
                  zmieni świat ??? Oczywiście na twój wymarzony, libertyńsko -
                  nihilistyczny obraz ?
                  Myślę, że jednak ludzie normalni (bez urazy), od czasu do czasu
                  wtrącają to tu, to tam swoj pkt widzenia, jednak na codzień
                  robią po prostu swoje. W myśl zasady "psy szczekają, karawana
                  jedzie dalej..."
                  Jesteś, to nie tylko moje zdanie, równie nawiedzona, jeśli nie
                  bardziej, jak ludzie których tak bardzo nienawidzisz (wsza
                  polska i elpeer...) To co dla ciebie jest normą i prawdziwym
                  systemem wartości, na szczęście jeszcze dla wielu jest czystym
                  radykalizmem i oszołomstwem. Oczywiście w odmiennym od Twoich
                  poglądów znaczeniu...
                  Bynajmnmiej nie jestem ani wsząpolską ani elpeerowcem, nie
                  jestem nawet dobrym chrzescijaninem...WIdzisz, Polska nie jest
                  takim monolitem jakbyś chciała albo jak manipulujesz (lpr
                  i "radio maryja" kontra jasnogród). Tym niemniej śmieszy mnie
                  Twoje święte, tak intensywne zaangażowanie we wszelkie sprawy
                  niezgodne z Twoim widzeniem świata i przy okazji okraszanie
                  przez ciebie komentarzy kretyńskimi określeniami "niepoprawnie"
                  myślących.
                  Życzę tolerancji i szacunku. Mimo wszystko nie żyjemy w Iranie,
                  Indiach, Talibanie czy średniowiecznej Anglii... :D
                    • sz0rstki chwileczkę... 24.07.03, 17:23
                      Czy przeczytałaś gdzieś w moich wypowiedzach coś o wsadzaniu (w
                      Twoich było:D)...do więzienia oczywiście ?
                      Śmieszy mnie tylko wasze libertyńskie podejście do człowieka...
                      Wolność jako cel sam w sobie ? A dlaczego nie piszesz o
                      wolności od czegoś tylko uparcie tłuczesz o w olności do czegoś?
                      Ja nie chcę aby publicznie srano na sprawy które darzę dużym
                      szacunkiem i tyle...
                      Niestety albo na szczęście (drugi "artysta" się zastanowi) mamy
                      w Polsce prawo które chroni przed takimi "prowokacjami"...
                      I nie ściemniaj mi że w Polsce pali się czarownice i bije
                      murzynów. To komunały, których pełne usta mają wyznawcy wolności
                      doskonałej.
                      Panienka może dzięki takiemu obrotowi sprawy dojrzeje i będzie
                      mogła podszkolić swój warsztat w jakimś np. Caritas... :)))))))
                      • gabrielacasey Powrocimy do tematu prawa, gdy Sad Najwyzszy ten 24.07.03, 19:50
                        idiotyczny wyrok uchyli. Zobaczymy, KTO z nas ma pojecie i o literze, i
                        interpretacji, i ...praktyce tego "wspanialego" polskiego prawa.
                        A jesli chodzi o wolnosc OD czegos? Coz, staram sie trzymac od Polski z daleka,
                        by sie wyzwolic od atakow z prawa i z lewa, przes drzwi i przez okna, tej
                        nachalnej, prymitywnej, na poly poganskiej, plytkiej, rytualnej i
                        fetyszystycznej religijnosci PLEBEJSKIEJ. Zabawnie jest toto badac, ale zyc w
                        czyms takim nie sposob. I przykro mi, ze - by wybrac wolnosc OD tegoz - trzeba
                        w tym kraju NIE MIESZKAC!!!
                        • sz0rstki Re: Powrocimy do tematu prawa, gdy Sad Najwyzszy 25.07.03, 11:48
                          Wybrałaś wolność ???!!!
                          Wytłumacz mi zatem bom ciemny..., czemu aż tak bardzo angażujesz
                          się w dyskusje na tematy od których "uciekłaś". Dlaczego z butami
                          ładujesz się w sprawy które Cię brzydzą i z którymi raz na zawsze chciałaś
                          skończyć uciekając z tego kraju ?
                          Czy tylko ja widzę tu jakąś niekonsekwencję ?
                          A może to wszystko co piszesz to ściema, a ty jesteś quasi moderatorem
                          tematów kontrowersyjnych, w myśl zasady "wsadź kij w mrowisko ?
                          Piszesz, że temat nieznalskiej rozdmuchały polskie oszołomy. A policz może
                          ilość twoich postów w tym temacie w stosunku do wszystkich innych.
                          Ile trzeba mieć czasu i zacięcia aby być w takim stopniu zaangażowanym w tę
                          wojnę. Oj spiskowa teoria dziejów mi się majaczy... :))))))
                          Czy nie jest w tym coś ciekawego ? :)))))))))))))))))
                    • sz0rstki generalizowanie - szufladkowanie 24.07.03, 17:31
                      Zgadzam się. Tylko że Ty do jednego worka wszowo-elpeerowo-
                      narodowosocjalistcznego wkładasz wszystkich którzy nie występują
                      w obronie "męczennicy". Wszystkich dla których obce Tobie
                      wartości, są ważne. I to mnie w Tobie śmieszy i w pewnym sensie
                      wkurza...:) Przy okazji, niewiele różnisz się w swoich
                      wypowiedzach stylem, od ciemnogrodów, faszystów, antysemmitów
                      itd. Podkreślanie intelektualnej a niejednokrotnie nawet i
                      fizycznej ułomności Twoich adwersarzy, to typowe dla większości
                      Twoich wypowiedzi...
                      Nie ma to nic wspólnego z dojrzałością emocjonalną i
                      intelektualną, której wymagasz od osób z którymi "dyskutujesz".
                      Nie jest to konkluzja do której doszedłem wyłącznie po lekturze
                      Twoich wpisów w tym jednym wątku. Ztąd moje określenie dla
                      Ciebie... :)
                      • gabrielacasey Nie, szorstki, to nie sa obce mi wartosci: atakuje 24.07.03, 20:43
                        li tylko POKAZOWE, ZEWNATRZSTEROWNE WARTOSCIOWANIE - glupote, ktora prowadzi do
                        efektow przeciwnych do zamierzonego jak w tym przypadku: nie ukarze sie artysty
                        ROZGLOSEM!!!

                        Praca Nieznalskiej jest w mojej ocenie "kozyrowaniem" - eksperymentem
                        polegajacym li tylko na LAMANIU UTARTYCH KONWENCJI, odrywaniu znakow czy
                        symboli od ich zwyklych utartych tresci. To czasem oburza, bo zawsze oburza
                        WYEKSPONOWANIE UMOWNOSCI ZNAKU/SYMBOLU. I nie byloby w tym nic zlego, mozna by
                        toto nawet uznac za odkrywcze, gdyby zdarzylo sie ze 30 lat temu; no...moze ze
                        20 lat temu, jak w sowieckim konceptualizmie(abstrahuje od faktu, ze Rosjanie
                        robili to lepiej i ze znacznie wyzsza kultura i nieporownywalnie glebsza
                        trescia, jak np. klasyk juz, Ilja Kabakov). Ale sie nie zdarzylo. Prace sa
                        wtorne, TRAGICZNIE wtorne, i egzystuja w polskim swiatku dzieki temu, ze
                        publiczka niewyrobiona! Bo Nieznalska moglaby sobie "Pasje" wsadzic, gdyby
                        publiczka, jak ja, wykazala jej totalna wtornosc, zarowno formalna (jej krzyz
                        to formalno-kolorystyczna kopia krzyza np. z Ukrzyzowania Dali) jak i
                        konceptualna (pewne obrazy Lancastera i innych). "Chodzi" to w sztuce, scislej -
                        CHODZILO to sobie w sztuce przed laty, dzis juz poszukiwania ida w inna strone,
                        nizli proste "rozszczepianie" znaku i desygnatu, symbolu i jego tresci. I
                        najwieksza
                        kara dla tak wtornych tworcow jest pusta galeria i zjadliwa, lekcewazaca
                        krytyka.
                        A proces, ktory Nieznalska w koncu WYGRA (a o co zaklad)tylko wyrobil
                        dziewczynie "imie". I skompromitowal powodztwo. Kropka.
        • valala za nasze i wasze 23.07.03, 23:40
          Gość portalu: mabet napisał(a):

          > Czyli, rozumujac w ten sam sposob. Jesli cie nie lubie z jakichs
          > wzgledow, moge sie domagac w sadzie aby zabroniono ci
          > korzystania z drog publicznych.

          Cóż, jeśli tyle z tego zrozumiałeś...
          O tym, że każdą tezę można sprowadzić do absurdu wiedziano już w starożytnej
          Grecji. Twoja analogia jest, oględnie mówiąc, naciągana. Ale dobrze, pobawmy
          się dalej: wyobraź sobie, że artystka X urządza taki oto performance, że z
          karabinu AK-47 strzela na ulicy do przypadkowych przechodniów. Tłumacząc to,
          powiedzmy, chęcią przekazania społeczeństwu ważkich treści eschatologicznych.
          Wszak sztuka nie zna granic, nieprawdaż? Rozumiem, że broniłbyś jej swobody
          twórczej jak Reytan? Ja - nie.

          A teraz, porzucając poronione analogie, powtórzmy to jeszcze raz:
          wolność jednostki, w tym swoboda wyrazu artystycznego jest w systemie
          demokratycznym wartością nadrzędną. Nie może mieć żadnych ograniczeń, z jednym
          wszak wyjątkiem - nie może naruszać wolności i praw innych osób.
          Nikt nie zabrania Nieznalskiej klecić swoich żałosnych instalacji na własny
          użytek. Jeśli jednak ma to mieć walor publiczny, to publika, w tym ja, mam
          prawo mieć do tego własny stosunek. W tym wypadku negatywny. Nie dlatego, żeby
          praca tego typu mnie szokowała. Przeciwnie, prób wywołania sensacji poprzez
          brukanie symboli ważnych dla milionów ludzi jest tak wiele, że stały się
          monstrualnie nudne. To, co miało posmak nowinki na początku XXw dziś może tylko
          wywołać ziewanie, względnie wymioty.

          Nie dziwię się irytacji tych, ktorzy poczuli się urażeni. Mają do tego prawo.
          Nie jestem też sympatykiem LPR, ale rozumiem tych, których wkurza 'artystka'
          trzeciej kategorii promująca swoje kicze za pomocą obrażania uczuć innych
          ludzi. Znacznie lepiej, niż tych, którzy Nieznalskiej bronią, jak sztandaru
          wolności sztuki. Tym polecam obejrzenie 'dzieła' - w wielu wypadkach pomaga.

          A co do podatków... cóż, płacę, bo taki jest charakter umowy społecznej, którą
          zawarłem z tym państwem. Łudzę się, że przynajmniej część z tych pieniędzy
          idzie na drogi, co leży w interesie moim i moich współobywateli. Bez względu na
          kolor samochodu i wyznanie. Ale finansowanie działalności p. Nieznalskiej z
          całą pewnością w tej umowie się nie mieści. Z prostego powodu - jej twórczość
          nie przynosi nic dobrego.
          • Gość: JOTBE VALALA, NIE PIEPRZ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 00:27
            ograniczeń, z jednym
            > wszak wyjątkiem - nie może naruszać wolności i praw innych
            osób.
            > Nikt nie zabrania Nieznalskiej klecić swoich żałosnych
            instalacji na własny
            > użytek. Jeśli jednak ma to mieć walor publiczny, to publika, w
            tym ja, mam
            > prawo mieć do tego własny stosunek. W tym wypadku negatywny.
            Nie dlatego, żeby
            > praca tego typu mnie szokowała. Przeciwnie, prób wywołania
            sensacji poprzez
            > brukanie symboli ważnych dla milionów ludzi jest tak wiele, że
            stały się
            > monstrualnie nudne. To, co miało posmak nowinki na początku
            XXw dziś może tylko
            >
            > wywołać ziewanie, względnie wymioty.
            >
            > Nie dziwię się irytacji tych, ktorzy poczuli się urażeni. Mają
            do tego prawo.
            > Nie jestem też sympatykiem LPR, ale rozumiem tych, których
            wkurza 'artystka'
            > trzeciej kategorii promująca swoje kicze za pomocą obrażania
            uczuć innych
            > ludzi. Znacznie lepiej, niż tych, którzy Nieznalskiej bronią,
            jak sztandaru
            > wolności sztuki. Tym polecam obejrzenie 'dzieła' - w wielu
            wypadkach pomaga.
            >
            > A co do podatków... cóż, płacę, bo taki jest charakter umowy
            społecznej, którą
            > zawarłem z tym państwem. Łudzę się, że przynajmniej część z
            tych pieniędzy
            > idzie na drogi, co leży w interesie moim i moich
            współobywateli. Bez względu na
            >
            > kolor samochodu i wyznanie. Ale finansowanie działalności p.
            Nieznalskiej z
            > całą pewnością w tej umowie się nie mieści. Z prostego powodu -
            jej twórczość
            > nie przynosi nic dobrego.

            NIE FINANSUJESZ NICZEGO, NA PEWNO NIE NIEZNALSKA, UZURPUJESZ TO
            SOBIE. NADTO, CZYM CIE ONA ZNIEWOLILA?, CZYM NARUSZYLA TWOJE
            PRAWA? MASZ JE WSZYSTKIE PRZECIEZ NADAL. DZIELO, JESLI WATPLIWEJ
            WARTOSCI, MOZESZ OLAC. TYSIACE KICZOW OGLADASZ CO DZIEN I JAKOS
            SIE NIE CZEPIASZ. A TAKI KRZYZ MASZ OD DAWNA W SZUFLADZIE, TYLE,
            ZE DALA CI GO JESZCZE WLADZA LUDOWA. MA TAKA SAMA FORME. I NIE
            SLYCHAC JAKOS, ZEBYS WOLAL, ZE RANI TWOJE UCZUCIA, VALALA ...
          • Gość: kref@poczta.onet.pl Umowa społeczna IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 09:08
            Jesteś pierwszą osobą, która z jakimkolwiek państwem zawierała
            jakąkolwiek umowę społeczną. Gratuluję bogatej wyobraźni.
            Zejdź z drzewa i znajdź jakikolwiek kalendarz. Rousseau skończył
            kadencję ponad dwa wieki temu! Nikt poważny nie traktuje tych
            bzdur jako argumentu naukowego, wiesz?

            A co do Nieznalskiej - może by tak panią osikać ciepłym moczem i
            pozwolić jej żyć jak tam sobie chce? To, że jest głupia i
            prymitywna nie oznacza, że musimy ją sądzić w publicznych sądach
            za publiczny szmal. Zawracanie głowy. Gdyby pies z kulawą nogą
            nie zainteresował się jej pracami, to następną wystawę
            urządziłaby w porozumieniu z lokalną kurią biskupią i
            reklamowałaby się w Radiu Maryja. Dla artystów najważniejsza
            jest sława, a nie jej cena. Środki zdobycia sławy są kwestią
            marginalną.
      • Gość: kref Nie do końca się zgadzam IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:30
        No właśnie nie - osąd społeczeństwa to nie to samo co osąd
        prawa. Prawo powinno być z definicji mniej punitywne, niż
        poglądy społeczeństwa. Chociażby dlatego, że w RP żyją także
        ludzie, którym instalacje (celna uwaga) Nieznalskiej przypadły
        do gustu i też powinni mieć miejsce do życia w tym kraju.
        Poza tym nie uważam, żeby LPR było wyrocznią w sprawie: co
        obraża uczucia religijne przeciętnego Polaka. Ich obraża
        wszystko, a mnie nie!
      • Gość: kref Lekko wieje grozą IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 08:33
        No właśnie nie - osąd społeczeństwa to nie to samo co osąd
        prawa. Prawo powinno być z definicji mniej punitywne, niż
        poglądy społeczeństwa. Chociażby dlatego, że w RP żyją także
        ludzie, którym instalacje (celna uwaga) Nieznalskiej przypadły
        do gustu i też powinni mieć miejsce do życia w tym kraju.
        Poza tym nie uważam, żeby LPR było wyrocznią w sprawie: co
        obraża uczucia religijne przeciętnego Polaka. Ich obraża
        wszystko, a mnie nie!
      • Gość: gosha Re: nie dla tej pani IP: *.hannover-stadt.de 24.07.03, 15:18
        > 3. p. Nieznalska prezentując swoją instalację w miejscu
        > publicznym poddała się pod osąd społeczeństwa, którego większość
        > odczuwa przywiązanie do symboli religijnych. Poddała się również

        nie wypowiadaj sie za wiekszosc spoleczenstwa, bo takiego prawa nie masz.
        Powtarzam za GC zdegustowanie czy nie smak nie powinien ciagnac nikogo przed
        sad!!!
    • Gość: Kozia Wolka Bez przesady IP: *.hrb.nrc.ca 23.07.03, 18:38
      Wielka artystka dyskryminowana? Bez przesady, kicia nie ma
      pomyslow, jedyne co potrafi stworzyc, to "sztuka genitaliow".
      Slusznie skazano ja na roboty spoleczne, w nadzieji ze troszke
      rozumu jej to wroci. Jak sie zajmie czyms pozytecznym byc moze
      nie bedzie profanowala krzyza. Sa pewne symbole, ktorych mieszac
      z blotem po prostu nie wypada, panna artystka jest jednak ponad
      zwykla kultura i szacunkiem dla uczuc innych. Mam nadzieje, ze
      ludzie nie dadza sie zwariowac tzw. "wolnoscia sztuki", a panna
      artystka od genitaiow dostrzeze ze pewnych granic przekraczac
      nie wolno, gdyz robi sie to po prostu niesmaczne. Sztuka ma
      inspirowac, a nie obrazac.
        • Gość: JOTBE DROGA CASEY... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 00:42
          gabrielacasey napisała:

          > jakas szansa, ze po przylozeniu ci w zakuta lepetyne twoj
          roumj ci na wlasciwe
          > miejsce powroci?

          TO PRZECIEZ KOL ZUPELNY, ON I CI WSZYSCY OBRONCY KRZYZA
          GRECKIEGO SPOD ZNAKU OJCA DYREKTORA I CZESTOCHOWSKIEGO KOLTUNA.
          A CO DO FLAGI IZRAELSKIEJ - NIE TAKIE RZECZY
          Z FLAGAMI ROBIONO I ROBI SIE DALEJ, TO ZADNE SWIETOKRADZTWO.
          SPOJRZ, CO AMERYKANIE WYPRAWIAJA ZE SWOJA, PRZY JAKICH BLAHYCH I
          BANALNYCH I NAWET SWINSKICH (PORNOGRAFIA) OKAZJACH SWOJE GWIAZDY
          I PASY EKSPLOATUJA. NIKT JEDNAK NIE ROBI Z TEGO HECY. A FLAGA
          PEREZA JEST OK., ZADNE TAM PEDALSKIE KOLORY, ODWROTNIE - TO
          CALKIEM PRZYZWOITA MALARSTKO ROBOTA. POZDRAWIAM, CASEY I
          PODZIWIAM TAKZE, JESTES NA KAZDYM KROKU !!! I BARDZO
          ZAPRACOWANA, HEJ.
      • Gość: kref@poczta.onet.pl Re: Bez przesady IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 24.07.03, 09:16
        Rozumu jej nie wróci, a utwierdzi w przekonani, że jej prace
        mają wartość i nadal kogoś szokują. Poza tym pokazują ją w
        telewizji, więc czego jeszcze chcieć?
        Podejmujesz się określić co to jest kultura? Bo ja nie czuję się
        na siłach.

        Gość portalu: Kozia Wolka napisał(a):

        > Wielka artystka dyskryminowana? Bez przesady, kicia nie ma
        > pomyslow, jedyne co potrafi stworzyc, to "sztuka genitaliow".
        > Slusznie skazano ja na roboty spoleczne, w nadzieji ze troszke
        > rozumu jej to wroci. Jak sie zajmie czyms pozytecznym byc moze
        > nie bedzie profanowala krzyza. Sa pewne symbole, ktorych
        mieszac
        > z blotem po prostu nie wypada, panna artystka jest jednak
        ponad
        > zwykla kultura i szacunkiem dla uczuc innych. Mam nadzieje, ze
        > ludzie nie dadza sie zwariowac tzw. "wolnoscia sztuki", a
        panna
        > artystka od genitaiow dostrzeze ze pewnych granic przekraczac
        > nie wolno, gdyz robi sie to po prostu niesmaczne. Sztuka ma
        > inspirowac, a nie obrazac.
    • Gość: On Bez przesady IP: *.wsm.wielun.pl 23.07.03, 18:47
      Wolność słowa w Polsce istnieje, ale to co zrobiła ta kobieta to
      nie była wolność słowa tylko obraza uczuć milionów ludzi. Co to
      za artystka która nie prowokuje lecz obraża najważniejsze
      wartości, tak ludzkie jak i duchowe? A UE ? Niech sobie
      narzekają, mają do tego prawo, istnieje wolność słowa. Ale
      polacy nie wcinają się w orzeczenia sądów w UE. Więc i od nas
      wara. Bezduszni ateiści dla których Bógiem jest pieniądz..
      Żałosne
        • Gość: Odźwierny raz jeszcze Re: Bez przesady, szanowni zbawiciele IP: 213.17.235.* 23.07.03, 19:23
          Model męski przedstawiony w instalacji nie chadza zapewne do
          kościoła, a przynajmniej nie do tego, którego przedstawiciele
          tak protestują. Ten model przechadza się po ulicy, gra w kręgle,
          przychodzi do Was na imprezy albo do pubu. Nikogo nie zbawia.
          Nie zbawia nawet siebie, choć tak może mu się wydaje. Jest
          żałosny. Skraca sobie młodość i zaprzecza sobie i oczywistemu
          upływowi czasu. A model kobiecy namiętnie usiłujący zanegować
          fakt starzenia się, przemocą prostujący zmarszczki niczym bruzdy
          mózgu? To ten sam nurt, ten sam kierunek. Współcześni zbawiciele
          własnej żywotności!
          Oni oraz krytycy tej i każdej innej instalacji brutalnej w swej
          wymowie są nieczuli na metafory, za to z wielką chęcią
          przywłaszczają sobie symbole. Jedni i drudzy uzurpują sobie
          prawo do bycia głosem tłumu. Zbawicielem.
          'Żałosne - powiedział Kłapouchy - dokładnie tak.'
      • Gość: Odźwierny Re: Bez przesady IP: 213.17.235.* 23.07.03, 19:08
        Cytat Lecha Janerki "każda idea jest warta dyskusji - łańcuch w
        tym przeszkadza".
        Czytam komentarze i słyszę nieustanny brzęk łańcuchów,
        obskurantyzmu podduszanego w sosie hipokryzji. A z tego
        wszystkiego wynurza się twarz homo sovieticus.
        Oddzielcie rzeczowe argumenty od emocji! Ale co tu dzielić? Na
        razie są tylko emocje - czyli jedna z zasad wypowiedzi
        artystycznej została zrealizowana.
        Emocje i brzęk łańcucha.
        Socjologia i filozofia ma dużo na ten temat do powiedzenia, ale
        to trochę inna historia.
        • Gość: Klucznik Re: Bez przesady IP: *.chello.pl 23.07.03, 19:26
          Gość portalu: Odźwierny napisał(a):

          > Cytat Lecha Janerki "każda idea jest warta dyskusji - łańcuch w
          > tym przeszkadza".
          > Czytam komentarze i słyszę nieustanny brzęk łańcuchów,
          > obskurantyzmu podduszanego w sosie hipokryzji. A z tego
          > wszystkiego wynurza się twarz homo sovieticus.
          > Oddzielcie rzeczowe argumenty od emocji! Ale co tu dzielić? Na
          > razie są tylko emocje - czyli jedna z zasad wypowiedzi
          > artystycznej została zrealizowana.
          > Emocje i brzęk łańcucha.
          > Socjologia i filozofia ma dużo na ten temat do powiedzenia, ale
          > to trochę inna historia.


          Rzeczowe to są paragrafy obowiązującego prawa, zgodnie z którymi
          sąd wydał wyrok. I żadne cytaty (nie na temat) tego nie zmienią.
          A określenie homo sovieticus pasuje bardziej do obrońców pani
          autorki, bo to sowiecka władza i ideologia bezkrytycznie
          niszczyła wszystko, co nie było "postępowe". Skutki są znane.
          I nieprawdą jest, że każda idea jest warta dyskusji. W
          odniesieniu do niektórych potrzebne są łańcuchy i szkoda tylko,
          że zastosowano je zbyt późno (n.p. dopiero w Norymberdze).
          • Gość: Odźwierny Re: Bez przesady IP: 213.17.235.* 23.07.03, 19:42
            Gość portalu: Klucznik napisał(a):
            > A określenie homo sovieticus pasuje bardziej do obrońców pani
            > autorki, bo to sowiecka władza i ideologia bezkrytycznie
            > niszczyła wszystko, co nie było "postępowe". Skutki są znane.

            Mam na myśli nas wszystkich, żyjących tutaj, w mniejszym lub
            większym stopniu nasyceni przez h.s., a nie o sowietach.

            > I nieprawdą jest, że każda idea jest warta dyskusji. W
            > odniesieniu do niektórych potrzebne są łańcuchy i szkoda tylko,
            > że zastosowano je zbyt późno (n.p. dopiero w Norymberdze).

            Nie mieszajmy! Ja mówię o DYSKUSJI, a nie o DZIAŁANIACH
            podjętych w wynku dyskusji (lub na skutek jej braku). Tylko o
            dyskusji, psze pana.