Dodaj do ulubionych

Woody Allen - między Bogiem a prawdą

13.10.08, 00:55
W rzeczywistości mówi się: Bogiem a prawdą, panie jajogłowy. I na pewno nie
oznacza to tego, co pan wymyśliłeś. Tak długo onanizujesz się pan swoją
twórczością krytyczną na temat kina, że straciłeś pan z tą rzeczywistością
kontakt.
Sobolewski popełnia błędy stylistyczne i to w tytule. Koniec świata!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Mozz IP: *.hvc.res.rr.com 13.10.08, 01:28
    Znalazł się "mędrak" od siedmiu boleści. Krytykować potrafi kazdy, nawet taki
    plankton jak "666".
  • Gość: szymon wildstein IP: 195.205.21.* 13.10.08, 10:10
    Nie po raz pierwszy przeczytałem z "apetytem "Pański tekst.
    Jak to u Pana w zwyczaju, film zanurzony jest w pysznym sosie
    filozoficzno-literackim.
    Cieszy mnie,że na warsztat bierze Pan nie rezyserów,nie aktorów,ale
    Wizjonerów.
    Proszę poszukać dobrego wydawcy,bo WARTO !
    Pozdrawiam
    Szymon Wildstein
  • Gość: seth IP: *.ntlworld.ie 13.10.08, 23:32
    Czyżby głos autora?
    Domyślam się po tym, że nic ad meritum poprzedniej wypowiedzi ;)
  • hapesek 14.10.08, 07:45
    Bardzo interesujący tekst. Dziękuję i pozdrawiam
  • Gość: do sany666 IP: *.chello.pl 19.10.08, 13:24
    Jest też coś takiego, jak twórcze przekształcenie frazeologizmów. Mnóstwo tego np. w poezji. Bardzo często występuje także w tytułach.

    To takie zabawne, kiedy ktoś swoją ograniczoną wiedzę uznaje za podstawę do krytyki innych.
  • alexandra220 19.10.08, 13:51
    a w sumie to sobolewski.. prawdziwy krytyk.. oni wlasnie pisza tak
    jak "naglowek".. polowicznie odwolujac sie do tego co mozna widzowi
    powiedziec o filmie czy spektaklu a druga polowa jest jak paranoja..
    wlasne mysli na nie wiadomo jaki temat, wielka teza etc.. czy bog
    istnieje? zebym sie nie zesrał// toz to jak iwan karamazow..
  • alexandra220 19.10.08, 13:57
    boze prosze cię.. "czy bóg istnieje?" alen jest juz naprawde jak
    bergman.. a może hiob?? ;-) jak byłam za mloda to wydawało mi sie że
    te recenzje sa za dobre i za mądre a one w rzeczywistoci sa za
    głupie i nie na temat..

    odp do:

    W rzeczywistości mówi się: Bogiem a prawdą, panie jajogłowy. I na
    pewno nie
    oznacza to tego, co pan wymyśliłeś. Tak długo onanizujesz się pan
    swoją
    twórczością krytyczną na temat kina, że straciłeś pan z tą
    rzeczywistością
    kontakt.
    Sobolewski popełnia błędy stylistyczne i to w tytule. Koniec świata!
  • alexandra220 19.10.08, 14:11
    a moze jak prawa murphiego albo forrest gump.. wersja bardziej
    posh.. ale allen wybral nowy profil i chce byc jak nprawde
    alternative.. porzucil usa i wybral alternatywna europe i beda mu
    pisac ze jest jak bergman i antonioni.. nie widzialam wszytskiego
    ale mi tam zajezdza z niego lekko wspolczesna wersja slownika
    komunałów flauberta ktory kiedys przegladalam..
  • Gość: elka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.10.08, 15:20
    Mówi się: "Bogiem a prawdą", co pochodzi stąd, że Bóg jest prawdą. Powyższy związek frazeologiczny ma prowiniencję biblijną i tak go należy rozumieć.
  • Gość: ubu król IP: 80.54.202.* 19.10.08, 15:29
    z nim nie tak, a tu masz! : Żyd i bezbożnik w jednym..i jeszcze saxofonista jak
    Clinton.. dobrze, że chociaż bielszy od Obamy a Wyborcza tekst o takim w
    niedziele puszcza ! ;]
  • servicio 19.10.08, 15:44
    Faktycznie: ten błąd w tytule skutecznie rozwala koncept artykułu.

    Ale generalnie i tak jest to tylko zbiór wytartych w obiegu oczywistości na
    temat Allena.
    Bez pomysłu, bez wdzięku, bez zrozumienia.
  • Gość: bender_rodriguez IP: 83.1.112.* 19.10.08, 18:08
    wyrażam swoje poparcie dla pierwszego pisaka w wątku - trzeba być ciulem, żeby pisac "MIĘDZY bogiem a prawdą". A dwa to to, że w tym tekście są same pierdoły i dyrdymały sto razy przepisywane od połowy lat siedemdziesiątych.

    a łudi alen po prostu kręci filmy i śmieje się całą drogę do banku...
  • Gość: Bender raz jeszcze IP: 83.1.112.* 19.10.08, 18:11
    i żadnego "twórczego przekształcania frazeologizmów" nie ma. Sławetne "Możesz mnie pan pocałowac w dupę i vice versa" to też twórcze przekształcanie, czy błyskotliwy przykład pseudooczytania?
  • Gość: kasia IP: *.chello.pl 19.10.08, 22:09
    Woody jest dobry :) Ikona kina!

    ---> www.100klatka.pl/video/view/id/394
  • Gość: golass IP: *.fastres.net 20.10.08, 01:49
    baaaardzo kiepski styl, nie pozostajacy zreszta w dysharmonii z trescia, ktora
    - wydaje sie - zrodzil rozemocjonowany dojrzewaniem umysl licealisty.
    rozumiem, ze autor musial sie zmiescic w x slowach i nie podolal wyzwaniu
    syntezy. niech pocieszeniem bedzie, ze takie tematy z natury rzeczy raczej sie
    nie daja wcisnac w dwa li tylko zdania...
  • Gość: HighAlt IP: *.bos.east.verizon.net 20.10.08, 02:08
    Adaptowal azjatycka dziewczynke, z ktora potem sie pobral. Kto takie rzeczy robi?
  • Gość: Alf IP: *.cable.mindspring.com 20.10.08, 05:48
    Bylem szoferem producenta kilku filmow Allena i mialem okazje wiezc
    Woodego kilka razy limuzyna. Nigdy mi nie spojzal w twarz, nigdy mi
    nie odpowiedzial "Good morning" to tak na poczatek. Rozmawialem z
    jego osobistym szoferem i od niego rowniez slyszalem jaki to dziwak.
    Idac ulica wrecz chowal sie w kolnierz swojej jesionki zeby tylko go
    ktos go nie rozpoznal, ten fakt jeszcze jestem w stanie zrozumiec ze
    chcial miec odrobine prywatnosci a nie byc bezustannie zaczepiany
    przez fanow i proszony o autograf ale nie zmienia to jego ogolnego
    wizerunku wielkiego dziwaka. dodajmy do tego historie z zaadoptowana
    dziewczynka ktora staje sie pozniej jego kochanka i mamy obraz
    niezlego psychola. Od tamtych czasow nie chodze na jego filmy nawet
    jak krytycy sie nimi zachwycaja. Moim bossem byla Jean Domenian z
    ktora kilka lat temu Allen sadzil o wielkie pieniadze, nie wiem kto
    kogo wyrabal ale oboje byli siebie warci.
  • alexandra220 09.11.08, 13:24
    a wlasnie przypomnialo mi sie ze kiedys czytalam o problemach z
    religijnościa amerykanskich zydowskich perwow w literaturze i maja
    one kontekst raczej amerykansko purytanski, rodzinny a nie tam
    dylematu filozoficznego.. woody swietnie wygladalby w tym kontekscie
    gdyz pochodzi nowego jorku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.