... byłam w Zakopanem. Jestem wstrząśnięta, wszystko nastawione na kasę aż do bólu- ktoś może powiedzieć, że tak jest wszędzie, ale z czymś takim jak tutaj nigdy się nie spotkałam, a dużo podróżuję.Zwierzęta są trakotwane przeokrutnie, najwięcej łez wylałam na końmi i więzionymi na łańcuchach psami, dokarmiałam, tłumaczyłam, ale .. wiadomo..mentalności buractwa i znieczulicy się nie zmieni. Przykro, przykro, przykro. A na Morskie Oko naprawdę można śmiało WEJŚĆ. Konie słabły, pociły się tak, że DOSŁOWNIE Z NICH OCIEKAŁO. Znieczulica totalna.Aha, te wszystkie krowie itd. skóry, narzuty itd. są zrywane z ŻYWYCH zwierząt, miłego wypoczynku na dywanikach z Zakopca.
--
"If you make friends with yourself you will never be alone."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.