Hej! Mam pytanie dotyczące imprez w klimacie góralskim. Otóż bardzo często w opisach takich właśnie imprez (wesel np.) pojawiają się sformułowania "jak się komu chochla kiwo..." oraz "jak się ciastko z pępka je, czy się potem gwizdać chce?". Rozumiem, że to nazwy jakichś zabaw, ale jakich u diabła?! Czy ktoś może miał z czymś takim do czynienia (i jeszcze pamiętał wszystko na drugi dzień...)? Z góry dziekuję za zaspokojenie ciekawości :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.