Re: strój góralski mocie tu zebr...

Re: strój góralski mocie tu zebrane..w artykule.

W artykule wykorzystano materiały z przygotowywanej przez dr Stanisławę Staszel
pracy w ramach projektu "Śladami góralskiej mody" realizowanego przez Gminny
Ośrodek Kultury Regionalnej w Kościelisku.

"Fenomen góralskiego odzienia"(ECZ) "Strój góralski" co trza tłumacyć:Kosula
blisko ciału i sercu.. Nie dodała pani redaktor, ze górola Tatrzańskiego!

Górale ubierają się tradycyjnie nie tylko "na pokaz", ale także z wewnętrznej
potrzeby.
Ceper przyjeżdża na Podhale, żeby zobaczyć cudowne tatrzańskie krajobrazy i
zdobyć górskie szlaki. To jednak nie jedyne piękno, które go urzeka. Wrażenie
na nim robi zwykły człowiek, góral, który spaceruje ulicami np. Zakopanego w
pięknym regionalnym stroju, tak po prostu, bo idzie do kościoła lub akurat ma
swoje rodzinne święto. To może zdarzyć się tylko tu, pod Tatrami.

To nie są przebieranki

- Strój podhalański nie tylko nie zaniknął, ale nadal rozwija się i zmienia -
dowodzi Stanisława Staszel, pracownik naukowy Instytutu Etnologii i
Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Podhalanie chętnie
przywdziewają swoje góralskie ubranie, które towarzyszy im nie tylko w czasie
uroczystości regionalnych i imprez folklorystycznych, ale także w ważnych
chwilach życiowych. Górale cenią swój strój, z którym łączą określone wartości
i emocje. Zakładają go nie tylko na pokaz, by zademonstrować swoją góralskość,
ale także z wewnętrznej potrzeby.

Trudno znaleźć takie drugie miejsce w Polsce, gdzie tyle osób ma w swoich
szafach regionalne odzienie, i to nie jedno. Często pytani o noszenie
tradycyjnego stroju, podkreślają, że to nie jest przebieranie, a ubieranie się
po góralsku.

Regionalny zawrót głowy

Boże Ciało na Podhalu, ale też zwykła niedziela czy inne święto, to momenty, w
których regionalne ubranie zakłada się powszechnie. Wtedy przyjezdny turysta ma
do czynienia ze swoistym show. W różnorodności noszonych strojów trudno się
połapać. Spódnice w kwiaty i gładkie, gorsety lub proste bluzki, cuchy albo
czarne marynarki szyte na styl wojskowy. Jak na pokazie mody! Skąd takie
bogactwo w stylach? Który strój jest tym tradycyjnym? - Noszone aktualnie
stroje nawiązują, ale nie są wiernym odwzorowaniem ornamentyki z przełomu XIX i
XX w. Starodawne wzornictwo jest jedynie źródłem inspiracji - twierdzi
Stanisława Staszel - chętnie wskazywanym i przywoływanym, co rzadko znajduje
potwierdzenie w samej formie współczesnego stroju, często niemającej wiele
wspólnego z pierwowzorem. Obecnie różnorodność fasonów, form i motywów
zdobniczych, zwłaszcza w stroju kobiecym, jest tak ogromna, że wprawia w
zakłopotanie nie tylko obserwatorów z zewnątrz, ale i samych górali.

Współczesne, szczególnie kobiece szaleństwo w góralskiej modzie, to tylko
kolejny dowód na to, jak naturalnym dla mieszkańca Podhala jest tradycyjne
ubranie. Stroju nie odkopuje się w zabytkowych kufrach, nie rekonstruuje na
potrzeby zespołu regionalnego. Cały czas "żył" i zmieniał się tak, jak
zmieniają się ludzie. To, co widzimy obecnie na ulicach, to wypadkowa tego, jak
góralski ubiór przekształcał się z prostego, skromnego odzienia w bardziej
szykowny i bogatszy.

Od pętelki do parzenicy

Kiedyś strój góralski był wykonywany z najzwyklejszych materiałów, takich jak
lniane płótno, białe i ciemne sukno, skóry zwierzęce. Na przełomie XVIII i XIX
w. (z tego okresu pochodzą pierwsze materiały źródłowe na temat stroju
noszonego przez górali) tutejsza ludność była dość uboga. Dopiero gdy zaczęło
się jej lepiej powodzić, zwłaszcza na Skalnym Podhalu, choćby dlatego, że
zjeżdżali tu letnicy, przyszła ochota na strojenie się. Górale otworzyli się na
świat i świat do nich dotarł. Łatwiej było zdobyć fabryczne materiały, można
też było podpatrzyć, jak ubierają się inni i zapożyczyć parę pomysłów.

Góral z przełomu XVIII i XIX w. zakładał: czarny kapelusz ozdobiony piórkiem,
muszelkami lub tasiemką, krótką koszulę z luźnymi rękawami, serdak z jasnych
skór, sukienne portki podtrzymywane skórzanym opaskiem oraz kierpce. Jak było
zimno, na wierzch miał długą, ze zwykłego ciemnego sukna gunię albo białą
cuchę. Zamożniejsi ubierali kożuchy. Całe ubranie było prawie pozbawione
ornamentów. Noszono jedynie ozdoby w postaci spinek, mosiężnych łańcuchów i
wisiorów z kolorowych szkiełek. Młodego kawalera rozpoznać można było po
kolorowej tasiemce, którą przypinał do kapelusza lub serdaka. Pierwsze skromne
wyszycia pojawiły się w XIX w. Na spodniach, wzdłuż szwu znalazły się oblamki
ze skręconej biało-czerwonej wełny oraz niewielki ornament, dający początek
parzenicy, która zaczęła przybierać kształty i rozmiary przypominające te
dzisiejsze na początku naszego stulecia. Wprowadzano również ozdabianie okrycia
wierzchniego. Dużo zmian przyniosły lata międzywojenne. Wtedy to spodobał się
styl miejski i wiele z niego zaczerpnięto. Rezygnowano z kierpca zamieniając je
na turystyczne trzewiki, mężczyźni zdejmowali cuchy i zastępowali je czarnymi,
granatowymi i zielonymi bluzkami - rodzajem marynarek, wzorowanymi na
austriackich mundurach wojskowych. Również białe koszule szyto, podobnie jak
miejskie, nakładając na nie czarne kamizelki.

Podobnie wygląda historia kobiecego stroju góralskiego, który przeszedł
przeobrażenie od ubogiego i skromnego po bogatszy i kształtowany przez mody
przynoszone z zewnątrz. Góralka na przełomie XVIII i XIX w. ubierała: koszulę
marszczoną wokół szyi z doszytym na dole kawałkiem grubego płótna, gorset
spinany z przodu na haftki lub zawiązywany wstążeczką, długą, ponad kostkę suto
marszczoną spódnicę oraz zapaskę. W chłodne dni otulała się dużą płócienną
chustą lub kożuchem z owczych skór, a na głowę zakładała chustkę wiązaną pod
brodą. Na nogi kierpce lub pantofle z sukna. Mężatki miały na głowach zawiązki -
podłużne chusty okrywające czoło i wiązane z tyłu na karku. Panny nosiły głowy
odsłonięte, a zdobił je zwykle piękny warkocz. Góralki jako biżuterię nosiły
naturalne i szklane korale, mosiężne pierścionki i kolorowe wstążki. Kiedy w
XIX w. zaczęły pojawiać się materiały fabryczne, popularne stały się
jednokolorowe spódnice wykończone na dole trzema tasiemkami. Z mody miejskiej
pożyczono katanki, a od przyjeżdżających tu kuracjuszek ubrania dwuczęściowe.
Popularne stały się duże wełniane chusty oraz chusty z kaszmiru zdobione
frędzlami. Na początku naszego stulecia wkroczyły tybetowe spódnice, zwane
później "tybetkami", a na gorsetach pojawiły się stylizowane wzory roślinne
wyszywane najpierw czarną, potem złotą nitką i cekinami. Tuż przed pierwszą
wojną najmodniejsze góralki zaczęły nosić gorsety z białego, różowego i
jasnobłękitnego atłasu, zakładały coraz bardziej urozmaicane szale i chusty.
Nowością były też luźne bluzki wcinane w pasie, zapinane z przodu na zatrzaski
zwane "wizytkami".

W latach międzywojennych góralki zapatrzyły się na "krakowszczyznę" i zmieniły
swój strój prawie nie do poznania. Stał się niezwykle kolorowy i bardziej
przypominał ten krakowski niż tradycyjny, góralski.

- Należy pamiętać, że paradne elementy ubioru nie występowały powszechnie -
dodaje Stanisława Staszel. - Podhale w XIX w. było ubogą i zapóźnioną w
gospodarczym rozwoju krainą. Miejscowa ludność nierzadko egzystowała na granicy
nędzy. Charakter ubioru w tradycyjnej społeczności silnie określony był
statusem majątkowym. Jego zróżnicowanie wynikało oprócz tego z pozycji i roli
społecznej, grupy wiekowej i lokalnych upodobań.

Moda współczesnej ulicy

Góralska moda jest wciąż na nowo kreowana. Były już powroty do staroświeckiego
stylu, pojawiają się współczesne pomysły, chociażby malowanych gorsetów.
Współcześni krawcy z pracowni strojów góralskich stają się dyktatorami w
obowiązujących trendach. - Wszyscy obserwujemy odrodzenie się tradycyjnego
ubioru - komentuje pani Staszel. - Etnografowie zauważają ciągłe zmiany, ale
świadczą one o tym, że s
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.