Dodaj do ulubionych

flaga Goralenvolk [?]

  • laband 04.02.05, 10:58
    W środę 9.02 w 1 programie TVP o 22.00 dokument "Goralenvolk".

    Mysla ize piyrwyj to obejz a potym pondzie lepi dalyj godac.
  • margala 04.02.05, 13:35
    przeczytalem gdzies , że 80% górali podpisało listę Goralenvolk.

    --
    Podniebne jedzenie
  • ciupazka 04.02.05, 13:56
    Ne prowokuj, nie pieprz, do widzenia!!!
  • margala 04.02.05, 15:44
    ciupazka napisała:

    > Ne prowokuj, nie pieprz, do widzenia!!!

    ciupazka, skąd te nerwy?
    temat niewygodny?

    --
    Podniebne jedzenie
  • Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 04.02.05, 15:52
    Myślis, ze jak 2% góroli kolaborowało z Miymcami to jest o cym gwarzyć?
    Wlyź se do wysukiwarki, z tym hasłem i mos dyskusje Wypowiedzi koło tysiąca) i
    nie jątrz tu i teroz. Po piyrse, ze Ci ludzie juz nie zyjom, a dwa momy
    dość inksyk spraw na głowie bieżącyk. Miesocie tak jak Wom wygodniyj, coby
    zaś góroli poscuć? My sie nie domy!
    Telo.Pozdr.
  • ciupazka 06.02.05, 16:36
    Akcja Goralenvolku , prowadzona przez okupanta niemieckiego na Podhalu polegała
    na próbie wyodrębnienia "narodowoąci" góralskiej jako rzekomo niepolskiej. i
    rozbicia ludnoąci w Polsce w celach politycznych. Reistchdeutsch Witalis Wieder
    i folksdeutsch Henryk Szatkowski, bezpośredni organizatorzy, do wojny
    obywatele polscy, organizowali Związek Gorali (Goralenverein) i nauczanie
    języka góralskiego( a nie polskiego) w dwóch szkołach w ZAkopanemi w ten sposób
    usiłowali wyodrębnić "narodowość" góralską, wydawali tzw. "góralskie
    kennkarty" a nawet usiłowali utworzyć"legion góralski" przy oddziałach SS. Być
    może , że i po to też była im potrzebna flaga Goralenvolk. Na współpracę z
    Niemcami zdecydowało się niewielu górali, słynny"książę góralski" - Wacław
    Krzeptowski i Józef Cukier ( Prezes Związku Gorali), w styczniu 1945 roku
    W.Krzeptowski jako zdrajca narodu został z wyroku AK powieszony w Zakopanem,
    a a Wieder i Szatkowski uciekli wraz z wycofującymi się władzami i wojskiem.
    Innych pozostałych współpracowników w 1946 roku skazano na kary więzienia.
    Znaczna część górali zachowała się patriotycznie i zażądała wydawanie polskich
    kennkart( zasłużył się tu wójt zbiorowej gminy Szaflary Wojciech Kamiński).
    Tyle.
  • margala 06.02.05, 20:04
    ciupazka napisała:

    > Akcja Goralenvolku , prowadzona przez okupanta niemieckiego na Podhalu polegała
    >
    > na próbie wyodrębnienia "narodowoąci" góralskiej jako rzekomo niepolskiej. i
    > rozbicia ludnoąci w Polsce w celach politycznych. Reistchdeutsch Witalis Wieder
    >
    > i folksdeutsch Henryk Szatkowski, bezpośredni organizatorzy, do wojny
    > obywatele polscy, organizowali Związek Gorali (Goralenverein) i nauczanie
    > języka góralskiego( a nie polskiego) w dwóch szkołach w ZAkopanemi w ten sposób
    >
    > usiłowali wyodrębnić "narodowość" góralską, wydawali tzw. "góralskie
    > kennkarty" a nawet usiłowali utworzyć"legion góralski" przy oddziałach SS. Być
    >
    > może , że i po to też była im potrzebna flaga Goralenvolk. Na współpracę z
    > Niemcami zdecydowało się niewielu górali, słynny"książę góralski" - Wacław
    > Krzeptowski i Józef Cukier ( Prezes Związku Gorali), w styczniu 1945 roku
    > W.Krzeptowski jako zdrajca narodu został z wyroku AK powieszony w Zakopanem,
    > a a Wieder i Szatkowski uciekli wraz z wycofującymi się władzami i wojskiem.
    > Innych pozostałych współpracowników w 1946 roku skazano na kary więzienia.
    > Znaczna część górali zachowała się patriotycznie i zażądała wydawanie polskich
    >
    > kennkart( zasłużył się tu wójt zbiorowej gminy Szaflary Wojciech Kamiński).
    > Tyle.

    teraz dziękuję
    --
    Podniebne jedzenie
  • Gość: SS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 19:36
    nie pisze się folksdeutsch ,ale VOLKSDEUTSCH
  • laband 06.02.05, 20:37
    Pyrsk Ciupazko!

    Niy moguech tego niystety oglondac, bouo cos nowego godnego uwagi?
  • laband 06.02.05, 20:42
    "Goralenvolk"
    reżyseria Artur Więcek "Baron"
    scenariusz na podst. reportażu Pawła Smoleńskiego "Będziesz wisiał za cośi" w
    "Gazecie Wyborczej" (czerwiec 2002) Witold Bereś, Artur Więcek "Baron",
    współpraca Grażyna Mróz, Marek Zając, zdjęcia Marek Gajczak, montaż Marek
    Klimaszewski,
    kierownictwo produkcji Ryszard Urbaniak, w filmie wykorzystano zdjęcia ze
    zbiorów prywatnych Henryka Josta, historyka Zakopanego oraz z archiwów Muzeum
    Tatrzańskiego
    produkcja Agencja Filmowa TVP1, czas trwania 50 min., Polska 2004 r.

    Paweł Smoleński: "(.) gdy padnie słowo Goralenvolk na Podhalu wśród starszych
    zapada milczenie. Wielu nie chce mówić, bo uznaje, że to wszystko stało się
    wewnątrz rodziny i nikt spoza górali tego nie zrozumie."

    "Przekazuję cały swój majątek... na rzecz oddziału partyzanckiego "Kurniawa" z
    własnej nieprzymuszonej woli, jako jedyne zadośćuczynienie dla Narodu Polskiego"
    - tak wyglądała ostatnia wola Wacława Krzeptowskiego, jednego z liderów
    społeczności góralskiej, powieszonego w styczniu 1945 roku w Kościelisku za
    kolaborację z hitlerowcami. To był ostatni rozdział przemilczanej historii
    Polski, który rozpoczął się 7 listopada 1939 roku, gdy w pierwszym dniu
    urzędowania generalnego gubernatora Hansa Franka przedstawiciele górali udali
    się na Wawel, by wręczyć mu złotą ciupagę.

    Goralenvolk była rodzajem administracji lokalnej kolaborującej z Niemcami
    podczas II wojny światowej. Należący do niej górale z Podhala nie tylko uznali i
    hucznie przywitali Hansa Franka, i na jego ręce składali życzenia urodzinowe dla
    Hitlera, ale też powołali za zgodą Niemców własne wojsko - Legion Góralski,
    który miał wejść w skład Waffen-SS. Deklarację wyrzeczenia się polskości
    podpisało 27 tysięcy osób. Goralenvolk podzielił nie tylko Podhale, ale też
    wiele rodzin. Dla wielu do dzisiaj nie jest to karta historii dumnego Podhala, o
    której chętnie by rozmawiali.

    Śladami tamtej zdrady narodowej sprzed ponad 60 lat idzie w roku 2004 reporter
    Gazety Wyborczej, Paweł Smoleński. Rozmawia z tymi, którzy dobrze pamiętają
    tamten czas, z historykami i z dzisiejszymi działaczami społecznymi na Podhalu.
  • Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 06.02.05, 20:53
    Ja tego filmu "Goralenvolk" niestety nie widziałam.A ten reportaż to chyba ma
    być 9 lutego o 22-ej. Tak tu powyżej margola podaje, sprawdź.
    Telo.Pozdr.
  • laband 06.02.05, 20:56
    szkoda, bo niymom tego polskego programu - mozno potym sam cosik opowiycie ...
  • Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 06.02.05, 21:10
    Na 150 000 mieszkańców ówczesnego powiatu nowotarskiego(częsciowo niegórali)
    wydano 25 000(18 %) tzw."góralskich kennkart"Byli tam gorale i niegórale.. W
    wielu przypadkach powodem nieprzyjmowania przez górali kennkart była obawa, że
    pociągnie to za sobą służbę w niemieckiej armii i wysłanie na front wojenny.
    Niska świadomość z kolei oraz u niektórych górali pobudki koniunkturalne były
    przyczyną przymowania " góralskich kennkart".

    POlecam lekturę: Podhale w czasie okupacji 1939-1945 w-wa 1972, 1977. oraz
    Konfederacja Tatrzańska w-wa 1069, 1076.
  • margala 07.02.05, 15:35
    > POlecam lekturę: Podhale w czasie okupacji 1939-1945 w-wa 1972, 1977. oraz
    > Konfederacja Tatrzańska w-wa 1069, 1076.

    mam sceptyczne podejście do książek historycznych z okresu PRL.
    --
    Podniebne jedzenie
  • czyzunia 06.02.05, 20:57
    27 tys to chyba ciut więcej niż 2 proc. o których pisze ciupażka.
  • laband 06.02.05, 21:02
    a wiela bouo Gorali we uonym czasie i kogo do nich sie zaliczo?
  • Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 06.02.05, 21:16
    "Konfederacja Tatrzańska" - wydana W-wa 1969 ,1976 (poprawka)
  • ciupazka 07.02.05, 11:11
    Laband przyjrzyj się tym proporczykom Dowódcy dywizjonu, czy grupy, widzisz
    podobieństwo flagi? Perfidia...i tu.

    www.akromer.republika.pl/flagi_marwoj.html
  • laband 07.02.05, 12:08
    he,he, ja mosz recht
  • ciupazka 07.02.05, 16:27
    Tak między Bogiem a prowdom to efekty utworzynio Legionu Górolskiygo SS były
    załosne. Bacowie, juhasi nawet ci ftorzy mieli "obywatelstwo góralskie" wcale
    nie pchali sie pod sztandary Zjednoconyj Europy Hitlera. Udało im sie
    zwerbować nojcęściej ludzi z marginesu społecnego, pijoków, a nawet
    specjalnie ik opijali, coby z kiernozami łatwiyj było podpisać wstąpiynie
    do Goralevolku...
    A kie beskurcyje zbolałe wykrzyźwiały, na drugi dziyń, to wartko sie
    osotali i dezerterowali, i co? W uciykaca! Nieftoryk odwalyli na komisji
    lykarskiyj z powodu syfilisu, alkoholizmu i inksyk ułomności fizycnyk.
    Górole sie buntowali w rozmaity sposób, a na W. Krzeptowskim juz od 1942 roku
    wisioł wyrok i hasło: "Wacuś bees wisioł". Podobno z ok. 400 niedosłyk
    SS -mannów z Podhala mundury z trupiom czaskom zawdzioło kilkunostu .
    Jakosi mieli rozum do rozumu i na miyso armatnie III Rzeszy sie nie brali.
    Spełniyły sie tyz wreście ocekiwanio ludzi i 21 stycnia 1945 roku Wacek
    Krzeptowski wpod w ręce partyzantów z AK , w Zokopanym go pote sądziyli jako
    zdrajce, nei niedługo trza było cekać, coby uwidzieć jako dyndoł se na
    snurku, na wysokim smreku, ba jako! Nifto go chyba nie załuje do dzisiok....

    Dość pedzieć, ze nawet kie jakie formalności gazda fcioł załatwić w
    urzędzie, to go strasyli, ze dopiyro wte dostanie podpisy, kie podpise
    kennkarte. A góralskie portki i ciupaga miały być tyz
    symbolem "Góralenvolku". Brakowało im jesce fagi , hehe.... Nydyć łaska
    Bozo i skrzypce, ze choć tótó, co w portkak górol mioł to było polskie!
    Za niesubordynacje, ba krzewienie prociwu moja rodzina została wystrzylona
    na ocak dzieci w jedyn wiecór, a jesce gestapowcy z nasymi zdrajcami
    pozorowali , ze to był cel rabunkowy. To był 1944 rok. Za rok było juz po
    syćkim i po Krzeptowskim tyz, hale zycio i wstydu dlo syćkik góroli
    z tyk niechlubnyk kartecek w historii tego casy okupacji nifto nie
    cofnie. ćęść zginyna w Oświęcimiu, ceść jesce ka indziyj. Nie cas o tym
    godać. Nie rada o tym godom, bo to mojom nojblizsom rodzine bezpośrednio
    dotknyno. Za co? Za nieprzystąpiynie do Gorlenvolku zapłacili swoim
    zyciem.

    Jedno co mnie ciekawi, to tótó, cemu wej zaś tyn temat odgrzywocie? Komu
    i po co to jest potrzebne. Cemu jątrzycie i o co zaś Wom nieftorym idzie.
    I cego sukocie po 60 rokak??? Nos góroli fcecie ośmiysać??? I nie wiycie
    jako??? To tak prosto z mostu my Wom powiymy tyz barz prosto i do tego
    brzyćko...., pozwolicie , ze nie dokońce. Domyślijcie sie sami!!! Ślus na
    tyn temat! Nom on niepotrzebny ani tu, ani i teroz.
    Telo.
  • laband 07.02.05, 19:39
    Piyknie Ci dziynkuja Ciupazko, ize to coniykerym tak ze gowom wytuplikowauas. Jo
    Gorali cynia jak zodko kerego, bo som naturalne i prowda godajom w oczy..

    Pozdrowio

    Szwager ze Laband
  • ciupazka 09.02.05, 23:51
    No, labandzie obejrzałam film reż.Artura Więcka "Baran" pt.: "Goralenvolk" z
    wielgom ciekawościom, cemu, nie muse tłumacyć. Dobrom robote wykonoł Paweł
    Smoleński docierając do tyk ftorzy zyjom i bocom to, co wte było. Skoda, żeś
    Ty tego nie widzioł, teroz załuje , ze nie przyryktowałak sie do jego
    nagranio . Wielu spraw i ja nie znałam dokladnie, co nie zmieni oceny
    przeze mnie i wyrażenia przeze mnie oceny tego faktu i jescze raz tego, co
    napisalam wcześniej przed obejrzeniem filmu. Dotyka mnie to osobiście
    podwojnie , tak jednych bronili, drudzy musieli iść za wybronionych na
    roboty do Niemiec, lub do obozów, albo byli rozstrzeliwani . W myśl
    zasady: "kumotrowe dziecko uratuje, hale na miyjsce kumotrowego dziecka pódzie
    inkse dziecko" jak słusznie zauwozył ks.Mieczysław Zoń. Wzięcie kenkarty
    było zdradą, nie usprawiedliwiała tego ani biyda skwiyrcąca w tym casie na
    Podholu, ani wybronienie sie od wysłania na roboty, cy do obozu. Kolaboracja z
    okupantem była zdradą. Hale i o Ślonzokach tyz była gwara podobna, choć o
    tym mniej mówiono. Czy do sie odkupić zdrade? Pytanie i piętno zdrady
    ciąży na rodzinach do dzisiok! Nie dziwota, ze nie fcom tyn temat rusać.

    Film - reportaż niesamowity, mną wstrząsnął, wywiady z ludżmi, niektórych
    znam osobiście, były wiarygodne, obiektywne jako świadków tych
    niechlubnych czasów. To mi się podobało. Paweł Smoleński dobrą robotę
    zrobił, myślę, że Ci , ktorzy to oglądali są pełni uznania dla jego pracy w
    tym trudnym i wstydliwym dla górali temacie. Telo.Pozdr..
  • laband 10.02.05, 06:53
    dziynkuja piyknie za opis Twojego odboru tego filmu - no i zauja izech go
    faktycznie niy widziou

    ps

    a guptokoma sie niy trop
  • birkabirka 10.02.05, 19:34
    Smoleńskiemu należą się gratulacje za dziennikarską bezstronność i solidność
    oraz szacunek dla rozmówców. Reporter wyrażał swoje zdziwienie co najwyżej,
    przez jego twarz przechodził grymas, bywał natarczywy w swych pytaniach, ale
    pozostawał przede wszystkim dziennikarzem, słuchaczem, najważniejszy był
    rozmówca, świadek. Dobra, dziennikarska robota!
  • milseog 09.02.05, 23:43
    wlasnie obejrzalem dokument o goralenvolku w tvp i jestem gleboko poruszony tym, co w nim
    zobaczylem. w glowie mi sie to nie miesci! moi rodacy okazali sie nie byc tacy krysztalowi za
    jakich ich zawsze mialem porownujac do narodow splamionych kolaboracja: slowakow,
    albanczykow, estonczykow, etc.
    dlatego dziwia mnie glosy - slyszalne takze w tym dokumencie - ze przeciez nic wielkiego sie
    nie stalo. no bo niby co? litera "g" na kenkarcie? niepojete sa dla mnie takie rozterki. podobnie
    jak niepojete sa dla mnie Twoje pytania "komu to potrzebne po tylu latach?" otoz odpowiadam:
    mi i milionom wychowanych na etosie honorowego gorala, nieskazitelnego Polaka, tego, co to
    zawsze papiezowi choinke sle i przygrywa mu kiedy chory. a tymczasem prawie udalo sie mu
    zmontowac legion SS. i co z tego, ze nie wyszlo? co z tego, ze pijani? i co z tego, ze uciekli?
    jedno: hanba po stokroc.
    zastanawiam sie tez nad tym jak moga miec czelnosc mowic ci, ktorzy wspominaja cos o tym,
    ze akowcy pospieszyli sie z wyrokiem na zdrajcy. w warszawie i wszedzie indziej dostalby kule
    w leb o wiele szybciej. pewnie tuz po tym jak wreczyl na Wawelu zlota ciupage Frankowi.
    wreszcie, w glowe zachodze, jak to sie stalo, ze przez tyle lat, tyle szkol, nigdy dotad o
    goralenvolku nie slyszalem? jak to mozliwe?
    i wstydz sie, Ciupazko, wypisujac takie rzeczy, ze ktos chce gorali po tylu latach odsadzac od
    czci i wiary, bo solidnie na to zapracowali.
    oczywiscie nie wszyscy i pewnie nawet nie wiekszosc, ale goralenvolku nie mozna przemilczec.
    teraz, kiedy wreszcie jego historia przeszla przez gory.
    wstyd.
  • ciupazka 10.02.05, 00:07
    "wstydz sie, Ciupazko, wypisujac takie rzeczy, ze ktos chce gorali po tylu
    latach odsadzac od
    czci i wiary, bo solidnie na to zapracowali.
    oczywiscie nie wszyscy i pewnie nawet nie wiekszosc, ale goralenvolku nie mozna
    przemilczec.
    teraz, kiedy wreszcie jego historia przeszla przez gory.
    wstyd."

    A czegoż to ja się mam stydzić, jako ofiara poniekąd tych czasów, hę ? Sama z
    zaciekawieniam tę historię poznaławałam od lat, miałam ku temu powody
    stojąc po drugiej strony barykady jako poszkodowana z tamtych czasow. Jakie
    Ty masz prawo moralne mnie wymyślać, nie pochwalam ani kolaboracji,ani
    zdrady, ani nie bronię winowatych, ani nie rozgrzeszam ludzi słabych, za
    to co czynili. Nam też kazano witać Gorbaczowa, całować po dupie Lenina
    wcześniej i Stalina, nie tylko nam! Przestań wyjeźdżać tu jeszcze z Naszym
    Papieżem, załosny jesteś. Nic więcej.
    Telo.


  • ciupazka 10.02.05, 01:02
    p.s.
    Mnie to było bardziej potrzebne, niż Ci się wydaje. W dniu 7 kwietnia we
    Wielki Piątek 1944 roku Gestapo wystrzylało w Szaflarach Gutow "Mostowych",
    mojego dziadka lat 63, babcię, i ich trzech synów Jana, Franciszka i
    Władysława na oczach ich dzieci.Za co? Bo nie przystąpili do Goralenvolu i
    nie służyli niemieckim pachołkom. KOnfidenci zostawili listę 64 nazwisk,
    mieszkanców Szaflar, którzy mieli stać się kolejnymi ofiarami, m.in. Wójta
    Kamińskiego i i ks. Wójtowicza.Freibiliki( tak ich nazywano) straszyli tą
    listą mieszkańcow, sieją nią strach w okolicy. To są fakty. Zbiorowa mogila w
    Szaflarach z napisem na cokole: " Boże Wszechmocny! Zlituj się nad duszami
    naszych rodziców i braci pomordowanych bez litości przez okrutnych katów
    germańskich w czasie wojny w 1944 roku. Tu w tym grobie spoczywają wszyscy. We
    Wielki Czwartek przyjęli święte Sakramenta, a we Wielki Piątek poginęli. Niech
    krew niewinnie przelana z krwią męczeńską naszych braci Polaków ubłaga
    wolność naszek katolickiej Ojczyźznie a im da szczęśliwość wieczną.Amen".

    Polecam dodatkowo lekturę:Hej! Mostowi, Mostowi.1998. Krakow Ks. Akademicka.
    gdzie ten fragment historii mojej rodziny w tych niechlubnych dla nas
    czasach miał miejsce. Wypraszam sobie inwektywy w moim kierunku ze
    strony tu niektorych. Pytam się , czy mnie to nie było potrzebne też.?
    Ile lat trzeba było czekać na tę prawdę, ktorą ją znałam dość dokładnie
    inni musieli czekać. Nie tylko mnie ból przeszywa podwójnie, macie
    tę ? A rodziny zdrajców też są napiętnowane i dokąd będą z tego tytułu
    prześladowane już niewinne następne pokolenia? Sądzicie, że ich to nie
    boli??? Nie mniej niż i mnie. Tę prawdę wszyscy znali, no może detali nie,
    swiadomośćdobrze , że prawda światło dzienne ujrzała. Ja tylko mam pytanie
    komu napiętnowanie już Bogu Ducha winnych następnych pokoleń jest
    potrzebne. BO odnoszę wrażenie czytając posty tu obok w następnym wątku na
    ten temat, sądzę po ich wydźwięku, ze tak. Osobiście zamykam
    temat.Wypraszam sobie sposob zwracania s
  • Gość: Jędruś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 00:28
    Niewiele powiem, bo mowę mi odebrało. Wstyd...
  • ciupazka 10.02.05, 01:52
    A jo Ci Jędruś powiym, ze wstyd tak, hale kie tu juz i Kaszubow rusajom i
    ślonzokow na naskim Forum , to znos to hasło: dziel, dziel i rządź! To
    pocątek ruchawki tyk, ftorzy poculi sie zagrożeni po wypłynięciu list z
    nazwiskami z IPN. Teroz sie zacnie jazgot.... Jo Ci tyz moge powiedzieć komu
    te syćkie góralskie polskie, gorolskie śląskie, kaszubskie warmińskie i
    inkse wstydy som jest potrzebne. Hehe... Ino se obserwuj scene politycznom
    pomalućku , a wse a wse, co sie bee teroz dzioło. Telo bedom fcieli
    skłocić spoleczeństwo, coby nifto na wybory nie seł, oplujom choćjako
    sprzed 100 rokow wysukajom winowatyk i bedom jątrzyć, cały cos Ci sami
    i tacy sami, coby ino dalyj na stolkak siedzieć. To wej tóto! Hale to
    juz było.... Skąd jo to syćko znom? Kielo razy te kryśtoły bedom
    jątrzyć i zyzać ???
  • laband 10.02.05, 07:03
    swiynto prowda
  • milseog 10.02.05, 08:33
    Ciupazko, nie wiem jakich inwektywach mowisz, bo nie pamietam, abym Cie obrazil czy chocby
    mial taki zamiar. to po pierwsze.
    Po drugie, nie wiem kogo bylo wiecej na volkslistach: kaszubow, slazakow, goroli czy moze
    warszawiakow. to zreszta nie istotne, bo ani warszawiacy, ani lodzianie, ani nikt inny podobnych
    rzeczy co goralenvolk nie odprawial. nie wiem kim byl facet z dwoma doktoratami, ale
    jednoczesnie nie sadze, ze to, ze mial dwa doktoraty wyklucza mozliwosc izby byl goralem. to
    zreszta tez jest temat drugorzedny.
    nie chodzi mi o jatrzenie miedzy mniejszosciami, tak jak nie o to chodzilo w tym filmie. musi
    jednak ta sprawa bulwersowac i stymulowac jakas dyskusje i poszukiwania prawdy. nie po to, by
    dreczyc niewinnych potomkow Wacka, bo jak nawet w samym filmie bylo pokazane i wsrod nich
    znalazly sie osoby godne najwiekszego szacunku. dzieci nie moga odpowiadac za winy
    rodzicow tak jak brat za winy brata, etc. nikt do tego nie namawia. zaloze sie jednak, ze 3/4
    Polski dopiero z tego filmu dowiedzialo sie o goralenvolk i teraz zastanawia sie jak to mozliwe,
    ze stalo sie to tak pozno.
    i nie pisz prosze, ze chodzi tu o wybory, sklocanie narodu, etc. bo Pawel Smolenski w wyborach
    nie bedzie startowal. nie pisz tez, ze robia to ci, ktorzy boja sie, bo znalezli sie na liscie
    wildsteina, bo to tez naduzycie. chodzi tu po prostu o prawde, ktora Ty, jako potomek
    rozstrzelanych za odmowe podpisania listy goralenvolk, powinnas chciec wyjasnic przede
    wszystkim. pozdrawiam.
  • ciupazka 10.02.05, 09:54
    Milseog! Coś Ci poradzę, Ty sobie musisz poczytać, zanim zabierzesz głos w
    dyskusji. Polecam książkę Henryka Josta, ktory także w tym filmie zabierał
    głos( staruszeczek) świadek tamtych czasów napisał książkę
    pt.: "Zakopane czasu okupacji", gdzie jest doskonała dokumentacja i bogaty
    zasób informacji dotyczących Zakopanego w czasie okupacji hitlerowskiej.
    Książka wydana dopiero w 1989 r(W-wa). Jost opisuje powstawanie i działanie
    ruchu oporu, któremu przewodził ZWZ i jego kontynuatorka AK. Inny temat - to
    martyrologia Żydów, tak mieszkańców Zakopanego, jak i przywiezionych tutaj z
    innych terenów. Książka przygnębia, jak cały okres okupacji, ale nabierzesz
    trochę do głowicki wiedzy o tamtym czasie, a pote sie odzywaj i dyskutuj.

    Jak podczas każdej wojny, są patrioci i zdrajcy. Których więcej i komu
    więcej czasu należy poświęcić?. A ludzi głodnych , biednych można
    wykorzystać. Cel uświęca środki. O kim powinno sie więcej pisać o
    zdegenerowanych sługusach, nielicznych zresztą, przynoszących hańbę swoim
    ziomkom i narodowi polskiemu? Tej garstce renegatów i zdrajców, członków
    Goralenvolku, sztucznego tworu na użytek okupanta ja mam czas poświęcać,
    jeszcze o nich pisać. Wszyscy wstydziliśmy się za nich. Ja to wszystko wiem
    od kilkudziesięciu lat. A za komuny mołczat i ruki po szwam. A Sowiety to
    nie okupanci?
    Gestapo - SS -owska formacja policyjna ( Geheime Staatspolizai - Tajna Policja
    Państwowa) było połączene z SD - Sicherheitsdienst , służbą bezpieczeństwa SS
    (Schutzstaffeln - sztafety ochronne) terroryzowało wszystkich. Górali było
    najmniej , świat intelektualistów zawsze przyjeżdżał do Zakopanego i też
    niektorzy współpracowali z Niemcami. Polecam tę lekturę.
    Wszystkie domy wczasowe, wszystkie sanatoria, szkoły wszystko było pod
    kontrolą niemiecką, ulice przyjęły nazwy niemieckie , a ludziom wciskało
    się , że będą walczyć na froncie z Sowietami. W tym celu Niemcy tworzyli
    cudzoziemskie formacje SS, armia niemiecka była już wykrwawiona, więc wszyscy
    inni byli dobrzy na mięso armatnie, złapano na to i górali i usiłowali
    utworzyć legion góralski. Tak było. Poczytaj sobie młody człowieku najpierw
    a potem się odzywaj. Lekućko Ci się pluje na Górali, przecie nie wszyscy
    kolaborowali. A górale nie mieszkali u siebie tylko wtedy w państwie
    niemieckim, mało musieli ich żywić i im służyć, niestety. Całe Zakopane jako
    bezpieczne miejsce dla siebie upatrzyli sobie okupanci i robili nie tylko z
    góralami co chcieli. Przeczytasz tę książkę, to Ci się oczy otworzą. Pisze
    to warszawiak, mieszkający w Zakopanem, i przymusowo pracujący w owym czasie
    też dla Niemcow. Nie miał wyboru i po latach dopiero, kiedy już można było
    mówić o AK, pisał tę ksiązkę. Dzięki temu, że pisał w swoim czsie raptularz
    dał świadectwo tamtych czasow. Na Podhalu okupacja inaczej przebiegała, niż
    w centrum Polski i trwała dłużej, niż w wielu innych miastach Polski, straty
    ludnościowe też były bardzo duże.
    Telo i ino telo.
  • milseog 10.02.05, 10:37
    Z calym szacunkiem, ale historii nie musisz mnie uczyc. wiem dobrze co to bylo
    gestapo i skad sie wzielo. moja rodzina tez przezyla wojne, walczyla w
    powstaniu, byla w konspiracji i obozach, wiec dosc dobrze orinetuje sie w tym
    wszystkim. o zakopanym w czasie wojny nie czytalem - fakt. tak jak nie czytalem
    o ostrolece czy kaliszu. dlatego opieram sie na tym dokumencie i dlatego czuje
    sie oburzony, bo wczesniej o tym nie wiedzialem. gdyby bylo inaczej moze
    zwawiej lyknalbym te pigulke. jesli dostane ja na pewno przeczytam. poki co
    dyskutujemy o fakcie, ktory zaistnial, a ktory w tym filmie bodaj pierwszy raz
    wyplynal na tak szerokie wody.
    oczywiscie w czasie wojny sa i kapusie i rycerze. tych pierwszych jest
    zazwyczaj mniej, ale jak lyzka dziegciu potrafia zepsuc beczke miodu. argument,
    ze ss terroryzowalo gorali jest zalosny, bo ss terroryzowalo wszystkich. tak
    jak niemieckie nazwy ulic byly we wszystkich miastach. a jednak z warszawy,
    zamojszczyzny czy gor swietokrzyskich nikogo im sie nie dalo namowic zeby szli
    w ich mundurach walczyc z sowietami. wiec o czym my tu mowimy? bylo tak czy
    nie? oczywiscie, ze bylo. i teraz dopiero mozna klocic sie o interpretacje,
    ktora Tobie przychodzi razem z emocjami, a te z kolei przeslaniaja chyba proste
    fakty.
    mozesz mnie nazywac mlodym czlowiekiem i kimkolwiek chcesz. mozesz
    mnie "pouczac" o cudzoziemskich formacjach ss i dla jakich celow byly tworzone,
    ale daremny Twoj trud, bo ja to wszystko wiem, droga Pani.
    a na gorali nie mam zamiaru pluc, a mimo to sama w te strone za wszelka cene
    probujesz mnie zepchnac. po co?
    mowisz, ze wiedzialas o tym od kilkudziesieciu lat. ja nie wiedzialem do
    wczoraj, tak jak do niedawna, podobnie jak znakomita czesc narodu, nie
    wiedzialem o Jedwabnem. co nie oznacza, ze oba te zdarzenia nie mialy miejsca.
    czas przestac udawac, ze nic sie nie stalo, a Polacy li tylko rycerstwem stoja.
    i jeszcze jedno na koniec, bo wczesniej mi jakos umknelo. mowienie o goralach
    jako mniejszosci narodowej to chyba jakies nieporozumienie.
  • ciupazka 10.02.05, 10:58
    "mówienie o goralach jako mniejszosci narodowej to chyba jakies
    nieporozumienie".


    A gdzie ja to wyrażenie użyłam, hę? To Ty tu siejesz zamęt! Cel
    żałosny!!!Tu widać od razu Twój cel, tu i teraz jątrzący! A że nie chciałeś
    wiedzieć o Katyniu, Jedwabnem, Goralenvolku, to mam prawo spytać, dlaczego?
    Kto chciał, to wiedział? Niedouczony, czy co? Nie dziwota. To też komuś
    było potrzebne w casie i przestrzeni, ze Cię niedouczyli, nieprawdaż? A moze
    sam nie chciałeś nic wiedzieć, czas nadrobić niewiedzę ! A kiedy nie znasz
    historii okupacji Zakopanego, to nie jątrz. A kiedy znasz historię to
    tymbardziej nie jątrz. Młode pokolenie nie ponosi winy za czas nieznany
    dla niego. A ty napiętnujesz ich zdradą dalej! A kto Ci dał moralne prawo
    do tego? Po co Ci to jątrzenie, Jakie ciemne cele mu przyświecają? Nie
    zasłaniaj się, tym, ze Cię tyle lat oszukiwano, bo nie tylko Ciebie! Też
    cel niektórzy w tym mieli. Było im potrzebne, czy nie??? A teraz co zaś
    Wam potrzebne, hę? Kto następny, już tu wymienili co niektórzy, kto???
    Ładna mi EUROPA!!! I EUROPEJSKOŚĆ. Hehe...
  • milseog 10.02.05, 11:16
    wiem, ze to nie Ty o goralach jako mniejszosci pisalas, ale pojawilo sie w
    jednym z postow cos takiego, wiec prostuje. nie bierz tego do siebie.

    Ilez w Tobie jadu! ile zacietrzewienia i jakaz impregnacja na argumenty
    percepcje Ci przeslania! brrrr! nie napisalem slowa o tym,ze o Katyniu nie
    wiedzialem. no, ale Ty juz swoje wiesz. komu zalezalo, zeby goralenvolk i
    jedwabne na jaw nie wyszlo, zeby o tym nie mowic? Ty pewnie znasz odpowiedz, co?
    i o jakim jatrzeniu mowisz? jakich ciemnych celach?
    nikogo z mlodych nie pietnuje! tu juz mozesz sobie odpuscic. pisalem o tym
    zreszta juz kilka razy. ale Ty nie czytasz chyba, bo (znowu) swoje juz wiesz.
    napisalem tylko, ze wstrzasniety jestem historia goralenvolku, o ktorym nie
    wiedzialem wczesniej i koniec. uwazam to za zdrade i hanbe tych, ktorzy brali w
    tym udzial i koniec. jesli to jatrzenie powodowane przez Ciemna Strone Mocy
    albo Os Zla to, tak, jatrze.
  • ciupazka 10.02.05, 11:34
    milseog napisał:

    > wiem, ze to nie Ty o goralach jako mniejszosci pisalas, ale pojawilo sie w
    > jednym z postow cos takiego, wiec prostuje. nie bierz tego do siebie.
    >
    > Ilez w Tobie jadu! ile zacietrzewienia i jakaz impregnacja na argumenty
    > percepcje Ci przeslania! brrrr! nie napisalem slowa o tym,ze o Katyniu nie
    > wiedzialem. no, ale Ty juz swoje wiesz. komu zalezalo, zeby goralenvolk i
    > jedwabne na jaw nie wyszlo, zeby o tym nie mowic? Ty pewnie znasz odpowiedz,
    co
    > ?
    > i o jakim jatrzeniu mowisz? jakich ciemnych celach?
    > nikogo z mlodych nie pietnuje! tu juz mozesz sobie odpuscic. pisalem o tym
    > zreszta juz kilka razy. ale Ty nie czytasz chyba, bo (znowu) swoje juz wiesz.
    > napisalem tylko, ze wstrzasniety jestem historia goralenvolku, o ktorym nie
    > wiedzialem wczesniej i koniec. uwazam to za zdrade i hanbe tych, ktorzy brali
    w
    >
    > tym udzial i koniec. jesli to jatrzenie powodowane przez Ciemna Strone Mocy
    > albo Os Zla to, tak, jatrze.



    A tyn tytuł postu to mój? Puknij sie w coło, widać tu Twój cel!!! Myślis , ze
    syćka som jest głuptokami, hehe... To sie nazywo : M A N I P U L A C J A !
    Wstydź sie teroz TY!

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=20436233&a=20437019
  • milseog 10.02.05, 11:41
    a moj? to zwykla odpowiedz na cudzego posta o nadanym przez niego tytule. obudz
    sie, Ciupazka, i wstydz sie, ze na spiaco na posty odpisujesz!
  • laband 10.02.05, 14:06
    "tylko jej/jego wypatrywac! juz nie moge sie doczekac:)"

    jak to przeczytouech to zdouo mi sie ize mosz problymy emocjonalne.

    je to myjglich(mozliwe)?
  • piksel3 10.02.05, 14:35
    A zastanow sie przez chwile, Drogi Milseogu, jak zachowaliby sie np. Kurpiowie,
    Lowiczanie, albo Warszaqiwcy, gdyby to ich Niemcy "polubili" podobnie jak
    Slazakow, Kaszubow, czy Gorali i dali im szanse na odrodzenie drzemiacej w
    nich, odwiecznej "niemieckosci"? Czy rzeczywiscie skala kolaboracji bylaby w
    ich przypadku mniejsza? Nie sadze. W pozostalych regionach Polski Niemcy po
    prostu nie dawali absolutnie zadnej szansy na kolaboracje i tym przede
    wszystkim tlumaczyc nalezy brak owego zjawiska w Polsce, nie zas tym, ze Polacy
    byli lepsi i szlachetniejsi od Ukraincow, Slowakow, Czechow, Norwegow czy
    Francuzow. No, moze mieli mniej cyniczne elity i wieksza, uksztaltowana po
    odzyskaniu niepodleglosci w 1918 r. wrazliwosc na kwestie niepodleglosci...
    Mnie w filmie Smolenskiego uderzylo cos innego. Otoz, ktorys z kolei
    Krzeptowski, opowiadajac o swoim udziale w pogrzebie "Wacusia krzeptowskiego"
    siegnal takze do pewnego incydentu, ktory ial iejsce w 1955 r., kiedy to
    opowiadajacy byl przewodniczacym jagiegos lokalnego ... "Komitetu
    Rewolucyjnego". Nawe te wymienil bez zajakniecia sie, bez zadnego komentarza, a
    o komentarz nie poprosil go tez Smolenski. I to dopiero jest symptomatyczne.
    W "Komitecie Goralskim" u hitlerowcow byc nie wypada, za to w "Komitecie
    Rewolucyjnym" u stalinowcow mozna i nikt na te okolicznosc nie przepytuje?!!!
    Pozdr.
  • laband 10.02.05, 14:39
    klar, gynau to samo bouo zresztom ze Ukraincoma, Rumunoma i jeszcze by szuo
    couko litania wyliczyc -- niychca sam moncic, ale wzion bych se ino stosunek
    pewnyj czynsci(wcale niy takyj mauyj) polskego spueczynstwa do Zydow w czasie
    wojny ...

    ps

    mie sie zdo ize mocka modych ajnfach nizno richtik geszichty(historii), ale
    czyja to wina???
  • milseog 10.02.05, 14:48
    co by bylo, Drogi Pixelu, nie wiadomo. wiadomo natomiast co bylo na pewno. nie
    sadze, zeby Polacy chcieli kolaborowac, ale nie robili tego, bo Niemcy im na to
    nie pozwalali. to juz jakas niedorzecznosc.
    co do rady rewolucyjnej i uczestnictwa w niej tego pana to pokazuje to
    wylacznie koniunkturalizm tej osoby. nic poza tym. kiedys probowali ugrac cos
    dla siebie z Niemcami, pozniej z komuna.
    fakt zdrady goralenvolk pozostaje bezspornym, a ewentualnej mozliwosci zdrady
    przez Kurpi czy Warszawiakow blaka sie w rejonach czczego dumania.
  • laband 10.02.05, 14:52
    gorzyj robiyli take co sam moncom woda, to oni Zydow wydowali okupantowi ich
    wspolnyj ojczyzny, fuj!
  • milseog 10.02.05, 14:55
    jasne. masz racje. ale co to zmienia w tej dyskusji o goralenvolk?
  • Gość: PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 14:55
    Acha, zeby nie bylo watpliwosci. "Zdrada jest zdrada". Pewne kanony trzeba
    wyznaczac i sie do nich odwolywac. Inaczej popadniemy w calkowity relatywizm. I
    z tej perspektywy jako zdrade oceniam, Drogi Labandzie, takze uzyskiwanie
    niemiekciego obywatlelstwa (=narodowosci) na podstawie przyjetych pod
    przymusem Volkslist dziadkow (ktorych usprawiedliwiam, bo 1) inaczej - niz w
    przypadku "G" w kenkarcie, odmowa wiazala sie najczesciej z realna grozba
    wycieczki do Auschwitz dla calej roziny i 2) przyjmowanie Volkslist na Slasku
    akceptowane, a nawet zalecane bylo przez oficjalne polskie czynniki, vide
    poslanie bp. Gawliny), czego dopuscilo sie w ostatnich latach tysiace Slazakow.
    Piszym to, Drogi Labandzie, tez jako Slonzok, yny nie "pruski",
    ale "austryjacki", z Cieszynskigo.
    Pozdr.
  • piksel3 10.02.05, 14:58
    post z naglowkiem "PS" tez byl moj. Nie zauwazylem, ze mnie wylogowalo.
    pozdr. raz jeszcze
  • milseog 10.02.05, 15:01
    ja rowniez pozdrawiam i zgadzam sie calej rozciaglosci z tym, co piszesz nt.
    volkslist na Slasku i zdrady. trzeba nazywac rzeczy po imieniu.
  • laband 10.02.05, 14:59
    Niymusious sie przedstawiac, bo wiedziouch izes sam je, ale egal i do sprawy.

    Nerwuje mie sam ino uogolnianie, a wszysko skisz tego ize komus tam niy pasuje
    odmiynnosc Gorali. Te co sie ze Adolfym zadali te bydom z tego rozliczone, a
    fakty ize tela tysiyncy Gorali przijonuo ta kynkarta jeszcze kompletnie o niczym
    niy swiadczy.

    A co do Slonzokow to wiysz chyba ize i dzisiej je wsrod nich mocka Niymcow, ale
    czi to je zdradom - na zicher niy!!!

  • piksel3 10.02.05, 15:01
    Jak zes se dol na isto pozor, jo nie piszym, o Niymcach, yny o Slonzokach...
  • laband 10.02.05, 15:03
    ja, ale pamiyntej ize trocha Gorali mo i czynsciowo pochodzynie niymiecke kajsik
    tam, a proponuja sam ale niy za fest rozwijac na Zakopanym wontkow slonskich
  • milseog 10.02.05, 15:04
    przyjecie kenkarty z G swiadczy wlasnie o zdradzie, Szanowny Labandzie. i nikt
    tu nie uogolnia a mowi sie jedynie o zdrajcach z goralenvolk. odmiennosc gorali
    kogos tu drazni? nie zauwazylem.
  • laband 10.02.05, 15:05
    niy biera tego seroi
  • ciupazka 10.02.05, 01:57
    jajecznical napisał:

    > zaskoczeniem jest to dla mnie
    > tymniemniej ciekawe dlaczego komuna zmiotla to pod dywan


    Bo im górole w PRL-u potrzebni byli dlo Lynina, Stalina , Gorbaczowa
    hehe, komedyjo, A Katyń nie był ukrywany? A inkse wydarzenia, np
    Jedwabne? Kie wojna, to ni ma cacy, jest ino be. A ze nie syćka robiom be
    i som jest be , kogo to obchodzi wte???
  • margala 10.02.05, 11:21
    ten współczesny Krzeptowski - szef Związku Podhalan, co sie w filmie
    wypowiadał, niezbyt inteligentny.
    to potomek tego kolaboranta, którego powiesili?

    --
    Podniebne jedzenie
  • ciupazka 10.02.05, 11:34
    Idź som sie go pytoj!
  • Gość: ceper_niepilok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 14:28
    www.watra.pl/ps/ciekawostki/poczatki.htm
    Hmmm.... szkoda, że w kontekście Goralenvolk o dziadku się nie wypowiedział. Z
    reportażu wynikało, że on był mózgiem całej akcji.
  • ciupazka 10.02.05, 14:41
  • ciupazka 10.02.05, 15:01
    To nie tak...Mozgi to byli szpiedzy niemieccy, ftorzy po zajęciu POdhala przez
    Niemców ujawnili swoją działalność w niektorych miejscowościach, a już w
    latach przedwojennych też działali na korzyść Niemiec hitlerowskich..
    NIemcy fcieli rozbić jedność narodu polskiygo i tworzyli separastycne
    etnograficne ugrupowanio, obiecujęcy im przywodcom wselenijakom pomoc przy
    tworzyniu "księstewek", "pańśtw" i nieftore "mózdzki' dały sie na to
    nabrać. W zokopie takim był włośnie Witalis Wieder i do niego dołącyli Wacuś
    K. działacz Związku Górali i prezes Stronnictwa Ludowego w powiecie
    nowotarskim, następny prezes ZG Jozef Cukier, a do tyj trojcy przyłącyli sie
    jersce Stefan i Andrzej Krzeptowscy, I piyrse działanie niemieckik SZoiegów
    razym z nasymi było Tworzynie Goralenvolk- Goral, na prezesa wytypowali W.
    K. i on składol 12 . 11.1939 r. na Wawelu generalnemu gubernatorowi Hansowi
    Frankowi hołd wręcajęcy tyn słynnom złotom ciupage, hale nie umiejęcy ani be,
    ani me po niymiycku wyręcol go w tym Szatkowski( utytułowany podwójnie dr,
    do wojny obywatelstwo niby polskie, po wybuchuwojny - niemieckie) ( To były
    MOZGI! )i stol przy nik J. Cukier. A pote mónie werbowali po pijoku.
  • Gość: ceper_niepilok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:13
    No więc o Szatkowskiego właśnie mi chodzi i jego dotyczył link.
    Wykształcony, z chwalebną ponoć legionową przeszłością, zasłużony dla
    Zakopanego... więc DLACZEGO?
    Motywy jego postępowania są dużo mniej zrozumiałe dla mnie niż np. W.
    Krzeptowskiego.
  • laband 10.02.05, 15:17
    mozno prawie we tych legionach je pies pogrzebany
  • Gość: ceper_niepilok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:20
    Co przez to Laband rozumiesz?
  • laband 10.02.05, 15:24
    legiony to bou zlepek roztomaitych ze tak powia "tryndow", dopiyro po czasie sie
    coniykero prowda pokozywaua na wiyrchu, zresztom som Piousudski je nawet dlo
    mocki Polokow postaciom ze tak powia pieronym kontrowersyjnom - jak cie to
    intersuje to mogymy pogodac kedys na te tematy kedys na Glywicach
  • Gość: ceper_niepilok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:40
    Niezależnie od tego co piszesz to jednak Legiony, a szczególnie I Brygada było
    to WOJSKO POLSKIE. Taka była sytuacja polityczna, ze żeby lać Moskali musieli
    być w obcym wojsku. Dla Piłsudskiego to też był wybór między jednym wrogiem, a
    drugim.
    Na samodzielność, jak wiadomo nie było wtedy szans.
    Z Legionów wyszła większość kadry ofcerskiej II RP. W czasie II WŚ walczyli z
    okupantem i chyba żaden nie splamił się kolaboracją z Niemcami.
    Dlatego zastanawia mnie przypadek Szatkowskiego.
  • laband 10.02.05, 16:02
    z tego nic kompletnie niy wyniko - dalyj jak mosz lust to jutro je zech na Glywicach

    pyrsk!
  • ciupazka 10.02.05, 16:28
    Przytaczam fragmenty książki Josta "Zakopane czasów okupacji" (wybrane
    treści)

    Henryk Szatkowski - dr praw (studia prawnicze w Wiedniu i we Wrocławiu),
    kierownik zarządu uzdrowiska (Kurverwaltung), twórca Goralenvolku, VD, były
    naczelnik Wydziału Turystyki Ministerstwa Komunikacji, tłumacz
    j. niemieckiego,zamieszkały w kamienicy na ul Krupowki 53 ( Sklep Cepelii po
    wojnie), na drugim piętrze budynku Fajkosza miał swojom garsoniere, którą
    traktował jako "pied a terre". Włościwie mieszkał u swojyj żony na
    Krzeptówkach 97( był ożeniony z góralką ( Stopka -Olesiak), Polką. Dysponował
    piękną biblioteką z arcydziełami literatury światowej, , pracami historycznymi,
    geograficznymi, filozoficznymi. Sporo fotografował. Przez krótki czas był
    dyrektorem(1943-44) przedsiębiorstwa handlowo-produkcyjnego " Podhale" w Nowym
    Targu, dokąd dojeżdżał.
    To on Z Witalisem Wiederem wykorzystując założony przez siebie Komitet
    Góralski werbował GORALI DO lEGIONU GORALSKIEGO. AKCJA TA ROZPOCZĘŁA SIĘ
    W 1940 ROKU. NA TRENIE CAŁEGO PODHALA ZWERBOWANO MŁODYCH LUDZI DO WAFFEN SS.
    PO RAZ WTÓRY PRÓBOWANO TEGO W PEWIEN CZAS PO ATAKU NIEMIEC NA ZWIĄZEK
    RADZIECKI, w POŁOWIE 1942 r. USIŁOWANIA TE NIE ODNIOSŁY ŻADNEGO SKUTKU.
    SPOJONO ALKOHOLEM MŁODYCH GÓRALI Z ZAKOPANEGO I OKOLICY I WTŁOCZONO DO
    POCIĄGU. OKOŁO 200 OSÓB TEGO TRANSPORTU UCIEKLA SPOD MAKOWA PODHALAŃSKIEGO. (
    m.in. moj ojciec) Musieli się przez pewien czas ukrywać, kilku wysłano do
    obozów, wielu na przymusowe roboty do Niemiec.
    Fiaskiem zakończyły się też próby zaciągnięcia górali do SS Galizien. Obóz
    Trawniki(lubelskie) miał być miejscem ich przeszkolenia i przygotowania do
    służby frontowej.
    W kilka miesięcy po wkroczeniu zabrali ojcu konia, wszystkie konie
    zabierano goralom dla Wermachtu. Na 200 zwierząt wybrano tylko 15 koni,
    które były dobre dla III Rzeszy! Właściciele bronili się, stosowali różne
    środki odrętwiające konie, aby się nie nadawały...
    W końcu roku 1944 i na samym początku stycznia 1945 r. kilkanaście osób z
    Zakopanego i okolic została ubrana w mundury i wcielona do wojska
    niemieckiego. Niektórzy z nich wrócili szczęśliwie.

    Znakomita część górali czuła się Polakami i stawiała dzielnie opór. Jeszcze
    28 stycznia , dzień przed zakończeniem wojny Niemcy próbowali utworzyć
    linię obronną od Zębu aż do Toporowej Cyhrli, biegnącą przez Antałówkę. Od
    strony Bukowiny i Nowego Targu nacierli już żolnierze A.Cz. i zorientowali
    się, że trzeba uciekać. Kiedy 29 stycznia wkroczyła A.Cz. Niemców już w
    Zakopanem nie było.. Uciekli.
    Tyle dla niektorych.
  • Gość: ceper_niepilok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:49
    walczył w Legionach w czasie I WŚ!
    Wejdż Ciupażko na google - hasło "henryk szatkowski" i w tzw. grupach
    dyskusyjnych jest olbrzymi materiał na jego temat. Nie daje linku bo długi na
    pół metra.
  • ciupazka 17.02.05, 09:22
    W serwisie Podhalańskim "Watra" - refleksje po obejrzeniu
    reportażu "Goralenvolk" napisał Wojciech Szatkowski:

    13.02.2005) Wojciech Szatkowski:

    "Gdzie leży cała prawda o „Goralenvolku”?

    W Środę Popielcową o godz. 22 telewizja pokazała godzinny dokument pod
    tytułem „Goralenvolk”, dotyczący kolaboracji na Podhalu w latach 1939-1945. Po
    jego emisji nasuwa się kilka myśli, którymi chciałbym się podzielić z
    Czytelnikami „Watry”. Zabieram głos w tej sprawie jako historyk i autor pracy
    magisterskiej „Koncepcja Goralenvolku i próby jej realizacji na Podhalu w
    latach 1939 – 1945”, obronionej w 1991 r. W historii, jak i w każdej dziedzinie
    nauki najważniejsze jest dążenie i poszukiwanie prawdy. Jest ona najważniejsza,
    z tym, że w kwestii „Goralenvolku” dojście do niej, a więc w miarę możliwości i
    posiadanych źródeł dokładne odtworzenie faktów, a już zwłaszcza wyjaśnienie
    przyczyn kolaboracji, jest niesłychanie trudne. Wymaga lat pracy, żmudnych
    poszukiwań i profesjonalnie prowadzonych badań. Gdyby twórcy filmu chcieli do
    niej dotrzeć, albo chociaż się zbliżyć, musieliby dokładnie przebadać
    rozproszone i rzadkie archiwalia, głównie niemieckie, polskie, austriackie,
    amerykańskie i inne. Nie mogąc do nich dotrzeć pokazali grupę osób, które
    wypowiadały się w kwestii „Goralenvolku”. Jedne wypowiedzi były bardzo dobre,
    rzeczowe i pełne sprawdzonych faktów (np. dr Henryk Jost, Józef Pitoń, Henryk
    Krzeptowski-Bohac), pozostałe dosyć dobre, a kilka wyjątkowo mętnych i
    zniekształcających okupacyjną rzeczywistość na Podhalu (np. wypowiedź Jana
    Szczepaniaka, który powiedział między innymi, że, gubernator Frank(o) był
    dobrym człowiekiem, bo jakoby uratował klasztor w Częstochowie od wysadzenia).
    Pewne fakty pokazały jak wielką tragedią dla Podhalan był Goralenvolk, np. łzy
    słynnego kuriera tatrzańskiego Józefa Krzeptowskiego nad grobem Wacława, o czym
    opowiedział Józef Krzeptowski-Jasinek.
    Twórcy filmu próbowali też znaleźć odpowiedź na kilka pytań: dlaczego niektórzy
    i to zacni górale współpracowali z Niemcami? Dlaczego brali kennkarty „G”
    czyli „Goralen”? Były też próby wybielania zjawiska „Goralenvolku” ze strony
    rozmówców, na zasadzie, że nikomu nic złego działacze Komitetu Góralskiego nie
    zrobili, były przecież konkretne formy pomocy dla biednej ludności góralskiej
    ze strony jego działaczy, zwalnianie górali ze stalagów i inne. Trzeba sobie
    mocno powiedzieć, że w czasie każdej wojny są tylko dwa stanowiska: albo jesteś
    po stronie swojego narodu, albo przeciw. Szarej strefy po prostu nie ma.
    Rozmydlanie zdrady „Goralenvolku” jest charakterystyczne i poniekąd zrozumiałe,
    dla tych, którzy czują się góralami i wstyd im, że takie fakty zdarzyły się
    przed 60. laty na Podhalu. Jeden z rozmówców powiedział też słuszne zdanie, że
    działacze Goralenvolku byli zdrajcami, ale nie zbrodniarzami. Ten fakt jednak
    nikogo i niczego nie usprawiedliwia.
    Z drugiej strony zabrakło zupełnie pokazania tego, że wielu górali, w tym i
    Krzeptowskich, było gorącymi patriotami i walczyło z bronią w ręku o Polskę na
    różnych frontach II wojny światowej i brało udział w ruchu oporu. Byli nimi np.
    Józef Krzeptowski, kurier ZWZ-AK, Zenon Krzeptowski – lotnik, Stanisław, Jan,
    Helena z rodziny Marusarzów i Augustyn Suski wielu innych. Pokazanie li tylko
    wątków kolaboracyjnych mogło wywołać u niezorientowanego odbiorcy odczucie, że
    większość górali zdradziła Polskę w czasie II wojny światowej i odwrócili się
    oni do niej plecami. Tymczasem górale podhalańscy dali daninę krwi na polach II
    wojny światowej, obozach koncentracyjnych, partyzantce i walcząc w szeregach
    polskiej armii na wschodzie i zachodzie.
    Co zostało pokazane lub wyartykułowane w tym filmie moim zdaniem za słabo?
    Przede wszystkim rola Niemców. To oni, a nie Szatkowski, Krzeptowscy i inni,
    byli twórcami koncepcji „Goralenvolku” i to „grubo” przed wybuchem II wojny
    światowej. Niemieckie dalekosiężne plany przewidywały bowiem podzielenie
    Polaków właśnie na „Górali”, „Ślązaków”, „Kaszubów” i inne „narody” w myśl
    starorzymskiej zasady divide et impera, czyli dziel i rządź, w celu
    łatwiejszego ich wyniszczenia i wynarodowienia. Te plany, sięgające najwyższych
    urzędników III Rzeszy (Himmler, Rosenberg, Frank), a także szerokiego kręgu
    niemieckich „naukowców” (dr Plügel i inni), pokazywały, że Górale to nie
    Polacy, lecz przodkowie Gotów, a więc Germanie. Prowadzono specjalne badania, a
    Niemcy nadali akcji „Goralenvolku” duży rozgłos propagandowy. Był to jesienią
    1939 r. wielki cios dla pozostałych Polaków, gdyż górale, których tak Polacy
    kochali i hołubili w latach międzywojennych i wcześniej, bardzo szybko, bo już
    w miesiąc po zakończeniu kampanii wrześniowej 1939 r., zaczęli otwarcie
    współpracować z Niemcami. Niemieccy dygnitarze i propagandyści spod ciemnej
    gwiazdy liczyli na taki szok, wywołanie animozji między góralami a resztą
    narodu polskiego i częściowo ich zamiar się niestety udał. Potem Niemcy łożyli
    miesiąc w miesiąc duże środki finansowe na działalność Komitetu Góralskiego w
    Zakopanem i jego delegatury. Tego mocnego podkreślenia roli czynnika
    niemieckiego mi w tym filmie zdecydowanie zabrakło. Pomyłką było także
    stwierdzenie, że Wacław Krzeptowski był ojcem chrzestnym „Witkacego”, gdyż był
    nim rzeczywiście Krzeptowski, ale Jan, legendarny gawędziarz i polowac,
    słynny „Sabała”. Dr Henryk Szatkowski nie był też podwójnym doktorem, ale miał
    jeden doktorat i był absolwentem wydziału prawa UJ. To są najważniejsze błędy
    merytoryczne, aczkolwiek nie jedyne, które wkradły się do tego filmu.
    Także pewne przekłamania miały miejsce w kwestii kennkart „G”, gdyż niektórzy
    ludzie brali je bo czuli się po prostu góralami (z dziada pradziada) i zostali
    niechcący wplątani w całą akcję, a z racji przynależności do „Goralenvolku”
    żadnych korzyści nie czerpali. Niektórzy brali te kennkarty pod przymusem, bo
    grożono im wywiezieniem do obozu śmierci w Oświęcimiu. Dlatego nie można
    identyfikować liczby pobranych przez ludność góralską kennkart „G” z faktycznym
    poparciem dla działań Komitetu Góralskiego.
    Tak więc ocena wystawiona filmowi „Goralenvolk” nie może być ani do końca dobra
    ani zła. Było to bardziej dziennikarskie przedstawienie opinii, które krążą na
    ten temat na Podhalu, niż historyczna ocena faktów. Film oparty jest na
    konwencji, że Paweł Smoleński, dziennikarz „Gazety Wyborczej” w poszukiwaniu
    faktów i ludzi pamiętających tamte wydarzenia krąży po całym Podhalu. Cenne
    jest jednak to, że ktoś podjął ten temat, który nadal budzi tyle emocji i
    często u nas na Podhalu jest tematem „tabu”. Może warto by było wreszcie
    poszukać nowych dokumentów, może żyją jeszcze ludzie, którzy posiadają
    wiadomości o tamtych czasach, dokumenty dotyczące „Goralenvolku” i mogliby je
    przekazać np. do muzeum. Reasumując należy dążyć do zbadania tego tematu przez
    fachowych historyków, aby raz na zawsze zamknąć temat „Goralenvolku” i uporać
    się z nim do końca, tym bardziej, że są jeszcze ludzie, którzy nie potrafią
    zaakceptować swojej historii i jej „przełknąć”, a „Goralenvolk” to wciąż dla
    wielu górali otwarta rana w historii Podhala, która boli".

    WOJCIECH SZATKOWSKI


  • laband 17.02.05, 11:30
    Dosc rozsondnie szkryfniynte, ale niy do konca. Autor miyszo niystety np sprawa
    Kaszebow, kerych godka je np oficjalnie we europie uznano za jedyn ze jynzykow.
    Niy byda tematu sam rozwijou, ze szacunku dlo samych gorali. Co mie nojwiyncyj
    nerwuje to fakt ize juzas wszyscy sie na tyn temat wypowiadajom tak choby same
    byli Goralami - a dyc niych sie Gorale wypowiedzom i szlus. A my mogymy ino suchac.
  • margala 17.02.05, 12:13
    laband napisał:

    > Dosc rozsondnie szkryfniynte, ale niy do konca. Autor miyszo niystety np
    sprawa
    > Kaszebow, kerych godka je np oficjalnie we europie uznano za jedyn ze
    jynzykow.
    > Niy byda tematu sam rozwijou, ze szacunku dlo samych gorali. Co mie nojwiyncyj
    > nerwuje to fakt ize juzas wszyscy sie na tyn temat wypowiadajom tak choby same
    > byli Goralami - a dyc niych sie Gorale wypowiedzom i szlus. A my mogymy ino
    suc
    > hac.

    laband, to się nie denerwuj.
    nie jestem góralem ale nie rozumiem czemu nie miałbym prawa do wypowiedzi na
    tematy dotyczące historii górali.

    --
    Podniebne jedzenie
  • Gość: andreasek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 14:41
    Historia ostatnich dziesięcioleci pokazuje,że było różnie był "Goralenvolk",
    ślązacy mieli "volkslisty" itd.... No i co z tego? Psy szczekają a karawana
    idzie dalej . Pozdr. ze Śląska.
  • laband 18.02.05, 01:18
    jo tysz niyma Goral (ale pszajam tym ludziom z coukego serca) wiym ale co to
    znaczy godac cos z autopski a godac cosik niy majonc o tym za wiela pojyncia.
    Juz roz zech sam padou, niych sie Warszawioki obejzom na swoje 60000
    szmalcownikow np, a dopiyro potym mogom godac cos o inkszych.
  • ciupazka 11.02.06, 09:18
    laband napisał:

    > jo tysz niyma Goral (ale pszajam tym ludziom z coukego serca) wiym ale co to
    > znaczy godac cos z autopski a godac cosik niy majonc o tym za wiela pojyncia.
    > Juz roz zech sam padou, niych sie Warszawioki obejzom na swoje 60000
    > szmalcownikow np, a dopiyro potym mogom godac cos o inkszych.
    dziynki ciupazko - krotko bp musza leciec praie

    pyrsk!

    Zakopane

    Re: Goralenvolk (zarchiwizowany)
    Autor: laband
    Data: 10.02.05, 21:24 + dodaj do ulubionych wątków

    • Goralenvolk - prezes24 09.02.05, 23:21
    • Kaszubi i Ślązacy macie prze.rane - prezes24 09.02.05, 23:30
    • Re: Kaszubi i S´la˛zacy macie prze.rane - milseog 09.02.05, 23:48
    • Re: Duraku! - ciupazka 10.02.05, 01:24
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 06:49
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 07:00
    • Re: Duraku! - czyzunia 10.02.05, 09:22
    • No własnie. Historia... - trudny2002 10.02.05, 09:52
    • Re: Duraku! - Gość: ceper_niepilok 10.02.05, 09:58
    • A co uważasz za manipulację? - trudny2002 10.02.05, 10:40
    • Re: A co uważasz za manipulację? - milseog 10.02.05, 10:48
    • Re: A co uważasz za manipulację? - Gość: ceper_niepilok 10.02.05, 10:53
    • Re: A co uważasz za manipulację? - trudny2002 10.02.05, 11:22
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 13:29
    • Re: Duraku! - milseog 10.02.05, 13:35
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 13:40
    • Re: Duraku! - milseog 10.02.05, 13:50
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 13:56
    • Re: Duraku! - milseog 10.02.05, 13:59
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 14:01
    • Re: Duraku! - milseog 10.02.05, 14:39
    • Re: Duraku! - laband 10.02.05, 14:42
    • Re: Goralenvolk - ciupazka 10.02.05, 20:22
    • Re: Goralenvolk - laband 10.02.05, 21:24

  • wislok1 17.02.05, 22:40
    Mi sie zdo, co to było tak zaplanowane, goroli błotym łobciepać,
    kóńszczek tego błota sie przikleji

    Hej
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • margala 24.02.05, 08:38
    a co z tą flagą?


    --
    Podniebne jedzenie
  • Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 23.11.05, 15:53
    Ale komu zolezało na powstaniu Goralenvolku to jest:

    "Niemieccy naukowcy, przysłani zaraz po rozpoczęciu okupacji przedstawili
    teorię, że górale różnią się od Polaków rasowo, pochodzą bowiem od
    średniowiecznych, niemieckich osadników.

    Motywy tworzenia Goralenvolku trafnie ujął pisarz i znawca Podhala
    Włodzimierz Wnuk w książce “Walka podziemna na szczytach”: Jak doszło do tego,
    że ten sam Związek Górali, który przed wojną cieszył się wyjątkowym poparciem
    władz polskich i sympatią społeczeństwa, wydał w okresie
    okupacji “Goralenfuhrerów”? Odpowie na to każdy, kto zna bliżej przedwojenne
    stosunki podhalańskie, a zakopiańskie w szczególności. Otóż Związek Górali,
    skupiający właściwie tylko górali zakopiańskich, stał się domeną wpływów i
    rozgrywek paru “gazdów” z Krupówek i ich popleczników; gazdowie ci, przodujący
    bogactwem, byli ludźmi małego ducha i intelektu, za to niebywałej ambicji i
    pewności siebie. Byli oni wykwitem tego “bagna” zakopiańskiego, o którym już
    pół wieku temu pisał Witkiewicz, i tego “przekleństwa zakłamania” o którym
    pisał w “Twórczości” J. G. Pawlikowski. Postawa ich była rezultatem tego
    kabotyńskiego stosunku do górali, jaki przed wojną uprawiała część naszej
    inteligencji. (...) W takiej atmosferze narastało u nich przekonanie, że dla
    interesu wszystko wolno. I trudno się dziwić, że dla interesu poszli niebawem
    na współpracę z okupantem właśnie ci, którzy byli filarami akcji “kolejkowej”
    (chodzi o budowę kolei na Kasprowy Wierch) na gruncie zakopiańskim.

    Utworzony w 1941 r. Komitet Góralski miał się zajmować m.in. urządzaniem
    odczytów i szkoleń o własnej kulturze, literaturą góralską, podnoszeniem
    poziomu przemysłowego. Pierwszym zadaniem komitetu stało się organizowanie
    góralskich szkół z obowiązującym językiem góralskim. Administracyjne
    wyodrębnienie nowego narodu miało polegać na wydawaniu kennkart z literą G.
    Przyjęło je 27 tys. ludzi - na ogółem 150 tysięcy kart wydanych na Podhalu...."
  • margala 24.11.05, 08:10
    ciupazka,
    jako zanwca tematu goralenvolk może potrafisz odpowiedzieć na pytanie czy
    flaga, o której jest mowa na stronie:
    flagspot.net/flags/pl!gv39.html
    to prawda czy cos zmyslonego?



    --
    Plastik - STOP
  • Gość: zakopianczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 16:59
    zresztą górali też. szkoda na nich słów. remontowałem dom, honorowi i bogobojni
    górale okradali mnie, robili niesumienie, tylko patrzyli jak tu naciągnąć.
    Potem dopiero dowiedziałem się,że wszyscy biorą ekipy z Polski. Wychodzi taniej
    i lepiej. Tak to jest jak z biedaka robi się pan. W gowach od pieniędzy im sie
    poprzewracało.
  • Gość: Ciupazka IP: 84.201.213.* 24.11.05, 17:24
    I coś tu na temat flagi pedzioł, he?? Kie nie umies pedzieć nic do tematu i
    konkretnie na temat f l a g i , to se załoz osobny wątek i tutok, za
    przeprosyniym nie pieprz trzy po trzy i jesce nie na temat. Kieś dziod to
    dziod! I to sakramencki! Koń jaki jest to kozdy widzi. Nie koń, ba kucyk.
    Grule z mydlem, groch z powidłym a na deser baranie jaja. I jesce
    donosiciel. Fuj!
  • Gość: zakopianczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 17:53
    oczywiscie,ze na temat. kolaborowali z niemcami bo honoru nie mają i tak jest
    do dziś. taka mentalnośc. pierwsi do gadki o swoim honorze, który jaki jest
    każdy widzi.tyle na ten temat
  • ciupazka 24.11.05, 18:11
    Jakie Ty sietnioku zbolały mos moralne prawo napiętnowć juz trzecie
    pokolynia, Bogu Ducha winne, he? I judzić. He?
    Zamknij se kufke, bo Ci inksi z niedobocka mogom zamknąć, ani sie nie
    pozbiyros i to nie na Forum. Moze juz dość?! G...wiys, g.. widziołeś ,
    hale se som do sobie tyz g...przylepios tym, co tutok godos. Odpiernic sie
    od Góroli ceprze, do pięt im nie dorostos. A jak Ci sie robota nie widzi, to
    se wynajmij Wietnamcóe i inkse nacje do roboty. Jakoś im płaciył, tak Ci
    robiyli. Rób se som koło chałupy.I kóniyc. Z Tobom godać a z wodom sie bić, to
    jedno.
    Telo.
  • margala 24.11.05, 20:49
    ciupazka,
    a jak to z tą flagą było?
    była ona czy jej nie było?

    --
    Plastik - STOP
  • ciupazka 24.11.05, 22:28
    Na mój rozum była ino w zamiarak tyk co fcieli Legiony góralskie na miyso
    armatnie robić. A cy jom fto i kie widzioł??? Kie Niemcy cichcem uciekali, to
    i konfidynci w niepeci byli, tyz nie dziwota, ze ślady za sobom
    zaciyrali...Jo jyj ni mogła, niestety, widzieć, kieby nawet była, bo jo
    malućko wte była.
    Telo.
  • margala 24.11.05, 20:47
    Gość portalu: zakopianczyk napisał(a):

    > zresztą górali też. szkoda na nich słów. remontowałem dom, honorowi i bogobojni
    >
    > górale okradali mnie, robili niesumienie, tylko patrzyli jak tu naciągnąć.
    > Potem dopiero dowiedziałem się,że wszyscy biorą ekipy z Polski. Wychodzi taniej
    >
    > i lepiej. Tak to jest jak z biedaka robi się pan. W gowach od pieniędzy im sie
    > poprzewracało.

    a znowu w Polsce mówi się, że górale to najlepsi są jesli chodzi o budownicwo.

    --
    Plastik - STOP
  • Gość: zakop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 13:37
    ciupazka oczywiscie inwektywami w dyskutanta, ale taka już kultura tego ludu.
    budować potrafią świetnie konstrukcje drewniane i tego nikt im nie ujmuje.
    natomiast z kulturą pracy i uczciwością jest u nich krucho. o to walczyć warto,
    bo zaczyna się utrwalać sterotyp górala oszusta i cwaniaka, co na pewno
    podhalańczykom nie służy.
    więc zamiast rzucać obelgami we mnie warto pochylić się nad tematem uczciwości
    górali i piętnować ich za jej brak.
    poczucie godności i honoru zobowiązuje.
  • ciupazka 11.02.06, 09:12
    Góralskie tabu
    Sobota, 11 lutego 2006r.

    Opracowanie na temat Goralenvolku, które ma rzucić nowe światło na sprawę
    kolaboracji górali tatrzańskich z hitlerowcami, stworzył zespół pod
    przewodnictwem prof. Rudolfa Klimka z Uniwersytetu Jagiellońskiego,
    przewodniczącego Rady Naukowej przy Związku Podhalan.

    Większość walczy
    Władze Związku mają nadzieję, że dzięki temu opracowaniu sprawa Goralenvolku
    przestanie być wykorzystywana przeciwko góralskiej organizacji. Tym bardziej,
    że jak przekonują, współpracy z okupantem podjęli się nieliczni - większość
    górali z nim walczyła. Jak się dowiedzieliśmy, opracowanie Rady Naukowej jest
    już gotowe. - To nowa historia Goralenvolku, która wreszcie tłumaczy, czym był -
    mówi prof. Rudolf Klimek. - Goralenvolk, to nie była zdrada, lecz zwycięstwo
    polskich górali nad okupantem - podkreśla.

    Za dwa tygodnie
    Rozpowszechnieniem opracowania ma zająć się Związek Podhalan. Ukaże się drukiem
    za około dwa tygodnie oraz w internecie. Jego autorami są: prof. Klimek, dr
    Wincenty Galica, Józef Krzeptowski-Jasinek, Stanisław Karpiel, Wojciech
    Szatkowski i Filip Zięba.
    - Podczas zaprzysiężenia na zjeździe Podhalan złożyłem przyrzeczenie, że sprawy
    górali będą załatwiane we własnym gronie. I słowa dotrzymuję - podkreśla
    profesor.
    - Działacze Związku nie biorą w tym udziału, żeby ktoś nie powiedział, że są
    jakieś wpływy polityczne - zaznacza Andrzej Gąsienica Makowski z Prezydium
    Zarządu ZP.
    - Takie stanowisko jest potrzebne. Goralenvolk wytykano nam przy różnych
    wyborach, parlamentarnych, samorządowych, w prasie ukazywały się jakieś zbitki.
    - Na różny użytek, z różnych okazji ta sprawa była odgrzewana, jako rzecz
    wstydliwa - mówi Jan Skupień, wiceprezes ZP. - Owszem, Goralenvolk był i musi
    istnieć, jako prawda historyczna. Należałoby to jednak zestawić z ruchem oporu,
    liczbą górali działających w Armii Krajowej, kurierów. A wtedy okaże się, że te
    proporcje nie są dla nas złe. Nie można tej sprawy uogólniać, trzeba rzetelnie
    zaprezentować całość, pokazać, że były też inne, dobre działania.
    - Do miesiąca czasu powinna się odbyć dyskusja i zostanie opracowane
    stanowisko związku w tej sprawie - mówi wiceprezes Skupień.

    Uchwała już jest
    Na podstawie opracowania powstała już uchwała RNZP, która, jak podkreśla prof.
    Klimek, "stwierdza o zwycięstwie polskich górali nad ludobójczą akcją
    Goralenvolku". Prof. Stanisław Hodorowicz, członek Rady Naukowej przyznaje, że
    choć nie brał udziału w tych pracach, ma swoje zdanie na ten temat. - Jeśli
    Rada Naukowa podejmuje refleksję na ten temat, debatuje nad tym fachowe
    gremium, które dokładnie bada całość zagadnienia, bez emocji, suchym okiem, to
    jest to celowe. To w końcu odkrywanie prawdy, która ma wiele niedomówień -
    podkreśla. - Przeciwny jestem jednak zajmowaniu jakiegoś stanowiska bez bardzo
    głębokiego zbadania tego trudnego tematu - podkreśla.
    (ROBERT MIŚKOWIEC - Gazeta Krakowska)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka