Dodaj do ulubionych

.... Komu góry szkodzom?

16.12.05, 11:51
Cosik dlo turystów zakiela sie wybierom do nos... Ostrzeżenie dlo
nieodpowiedzialnyk. Wie ze chory, niek sie do nos nie wybiyro, bo moze
sie nie wrócić. Przykładów na to momy dość.

"Góry dla zdrowych"

Klimat pod Tatrami jest nie dla choryk ludzi. Albo raczej - jak twierdzi
Michał Furmanek, kierownik Stacji Meteorologicznej w Zakopanem - tylko dla
tych zdrowych. Sercowcy, astmatycy niech lepiej trzymają się z daleka od
Podtatrza. - Ciężko jest żyć człowiekowi w takim klimacie. Ludzie, którzy się
tu urodzili, owszem, przywykli do niego, ale efektem tego przyzwyczajenia są
często choroby psychiczne, alkoholizm, które na tym obszarze występują o
wiele częściej niż gdzie indziej w Polsce - mówi kierownik Furmanek.

Co takiego jest w tutejszym klimacie, że ma aż taki wpływ na życie ludzi?
Przede wszystkim wiatr halny, w który nie wierzą nietutejsi. Wystarczy
jednak, że pomieszkają pod Tatrami dwa, trzy lata i również ich dopadają
objawy tego fenowego wiatru, charakterystycznego tylko dla terenów górskich.
Nerwowość, niepokój, czasem silne pragnienie, migreny, bezsenność - to tylko
niektóre "uroki" halnego.

Obok halnego, niekorzystnie wpływają też na ludzką psychikę duże amplitudy
temperatur, zarówno dobowe jak i miesięczne, np. w nocy temperatura spada do
minus 20 stopni, a w dzień dochodzi do plus 7.

Ciągle pada...
We znaki tutejszym mieszkańcom daje się także duża ilość opadów. - Roczna ich
suma dla Zakopanego wynosi 1100 milimetrów, dwa razy więcej niż w centralnej
Polsce - podkreśla kierownik zakopiańskiej Stacji.
Najdotkliwsze jest jednak to w tutejszym klimacie, że zima czasem trwa nawet
6-7 miesięcy. Pesymiści twierdzą, że pod Tatrami są tylko dwie pory roku:
zima i nie-zima.
- Zima trwa trochę krócej, bo średnio około 150 dni w roku, ale rzeczywiście,
nie ma lata pod Tatrami - śmieje się kierownik Furmanek. - Przynajmniej tego
termicznego. Bowiem lato termiczne występuje wtedy, kiedy średnia temperatura
miesięczna jest większa od 15 stopni. U nas rzadko występują takie
temperatury.
Górale zajmujący się badaniem klimatu Tatr i Podtatrza aż takimi pesymistami
nie są i twierdzą, że owszem, i tu lato mamy... 9 razy w roku: trzy dni w
lipcu i sześć dni w sierpniu. Tyle razy bowiem średnia dobowa przekracza ową
granicę 15 stopni.
- Niewątpliwie Zakopane jest najzimniejszym miastem w Polsce, zimniejszym niż
Suwałki - zaznacza szef zakopiańskiej Stacji.
Do halnych, częstych opadów, długich zim, dużych skoków ciśnień i temperatur
dochodzą jeszcze niebezpieczne, szczególnie w górach, burze i niekiedy trąby
powietrzne. Te jednak na Podtatrzu nie są, na szczęście, zbyt silne. Ale
czasem można je, choć niewielkie, zaobserwować na Równi Krupowej. Te duże
natomiast zdarzają się na Podhalu, np. kilka lat temu trąba powietrzna
przeszła przez Nowy Targ, a także Ratułów, powodując poważne zniszczenia.

- Charakterystyczne dla naszego terenu jest zjawisko inwersji temperatur, gdy
w górach jest cieplej niż w dolinach. Bardzo często zdarza się, że razem z
inwersją występuje smog, który czasem zalega nad całą Kotliną Zakopiańską, a
nawet sięga po Kotlinę Nowotarską -mówi. - Bezpośredniego związku z klimatem
on nie ma, ale wypływa na nasze zdrowie, szczególnie na układ oddechowy. Na
szczęście, przychodzi nam tu z pomocą ten przeklinany przez wszystkich halny.
Bo najczęściej po inwersji wieje właśnie halny i wywiewa z całej kotliny
zalegające nad nią zanieczyszczenia.
Tak więc czasem przyroda, tak surowa dla tutejszych ludzi, okazuje się dla
nich przyjacielem: naprawia nawet te błędy, które popełniają.(H. K - GK)"
Edytor zaawansowany
  • ciupazka 15.03.06, 18:05
    Astmatykom.
  • Gość: off IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 09:39
    "Astmatykom?"

    Co ja robię TU?
    Chyba najmniej szkodzą góry.
    No, oczywiście z wyjątkiem, tych którzy namiętnie "szlifują" Krupówki.
    Ale i to w pewnych okolicznościach jest wskazane ;-)
    Pomimo kurzu...
  • starybaca 18.03.06, 05:40
    W Górach skalistych występuje wiatr podobny do halnego, zwany chinook.
    Krąży o nim wiele opowieści, np. taka (z Alberty w Kanadzie):

    Pewien człowiek przyjechał do kościoła saniami zaprzężonym w dwójkę
    koni. Było tyle śniegu, że z kościoła widać było tylko wieżę, a do
    wnętrza wchodziło się przez tunel wykopany w śniegu. Facet przywiązał
    więc konie do wieży, i poszedł na nabożeństwo, w czasie którego
    przyszedł chinook.
    Kiedy wyszedł, okazało się, że śnieg już stopniał, a konie dyndają powieszone
    na wieży kościoła :-)

    Chociaż ww. historyjka to niewątpliwie przesada, ale np. w roku 1972
    w Montanie chonook spowodował skok temperatury z −47°C to 9°C w ciągu kilku
    godzin. Ciekawy jestem, jaki jest rekord wiatru halnego, może ktoś wie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka