Dodaj do ulubionych

Nastroje gieldowe

30.06.10, 21:54
Dzisiaj w drodze wyjatku postanowilem spedzic troche czasu na notowaniach.
Okazuje sie, ze nie byl to calkiem stracony czas. Wiele spolek wykazuje spory
popyt, ktory jednak spotyka sie z dosyc zdecydowana i konsekwentna sprzedaza.
Wprawdzie takie obserwacje malo znacza, ale jednak odnosze wrazenie, ze
niektore black boxy sa nastawione na maksymalne uciekanie z akcji. Wyglada to
tak, ze jakies instytucje realizuja konsekwentne zakupy dzialac zlecenia
tradycyjnie na malutkie kawaleczki, tymczasem walka po prawej stronie jest
taka, jakby ktos staral sie wykorzystac kazdy cent i kazda sekunde w celu
pozbycia sie akcji. To nie sa zlecenia drobnych inwestorow, tylko
instytucjonalne wychodzenie z calego rynku. Teraz na koncu ktos jeszcze ciagle
kupuje w mysl strategii - kupujemy FED wyciagnie, ale popyt, choc znaczny,
jest ewidentnie slabszy od podazy. Nie ma jakiejs wielkiej paniki, ani nawet
specjalnie duzych obrotow, ale interesujaco wygladaja paczki w wymianach.
Ciagla, stabilna i nieustajaca podaz. Jesli ktos liczyl na jakies odbicia
intraday aby sie pozbyc czegos wyzej - to sie solidnie przeliczyl.
Tymczasem koledzy inwestorzy, ktorych czesto pytam o opinie nie widza zadnego
zagrozenia. Swietnie im sie siedzi na akcjach po uszy, bez obawy, ze to sie
moze dalej nie odbic. FED na pewno wszystkim da.
Nie ma obawy.
Edytor zaawansowany
  • przycinek.usa 30.06.10, 22:05
    I jeszcze powinienem dodac, ze nie widze zadnych specjalnych ruchow na opcjach.
    VIX stosunkowo nisko, solidna podaz na putach, brak obrotow lub relatywnie
    malutkie volumeny, co tlumaczyloby opinie kolegow. Malo kto sie tym spadkiem
    interesuje. Ludzie w tym na pewno nie uczestnicza. Przelamanie 1040 jakos nikomu
    nie spedza snu z oczu. Najwyrazniej ludzie maja wieksze sprawy na glowie od
    formacji glow z ramionami, od kursu zlota i srebra oraz od mozliwosci kolejnego
    ruchu w dol. Tak, FED na pewno wszystkim da. Musi dac. Bo inaczej co? Zloto
    kupowac? Srebro? A kto to widzial!
    Zloto to jest dla takich frajerow jak Rosja, co oni tam wiedza, ze zloto kupujo
    - trza kupowac SPX, bo gadajo, ze idzie na 1100.
  • kurt76 30.06.10, 23:27
    Pare dni temu obejrzalem Wall Street '87, i tak mi sie skojarzylo z
    tym co mowisz. Pelna improwizacja.
    --
    kurt
  • przycinek.usa 01.07.10, 04:00
    czekaj, to nie koniec - futursy juz leca, co wyglada dosyc dziwnie, bo futursy
    prawie nigdy nie leca, choc zawsze powinny. I jeszcze te informacje o 3
    lotniskowcach dookola Iranu wraz z grupami wspomagajacymi, gdzie podobno sa tez
    wojska desantowe.

    To wyglada bardzo interesujaco i zdecydowanie polecam ostroznosc. Polecam ja
    wprawdzie juz od dlugiego czasu, ale zawsze co ostroznosc, to ostroznosc. Trzeba
    byc zawsze czujnym.
  • przycinek.usa 01.07.10, 04:44
    calkiem przez przypadek znalazlem to:
    www.cuba.cu/gobierno/reflexiones/2010/ing/f270610i.html
    Wprawdzie Castro, ale po angielsku i kto wie, moze to i prawda? he he he. Zrodla
    nie gwarantuje, ale jest to zawsze jakas ciekawostka. Kto jak kto, ale jesli
    Israel z Ameryka zamierza przywalic w "os zla", to Kuba pierwsza bedzie wyc do
    ksiezyca w wyrazie rewolucyjnego buntu. A swoja droga nie moge sie oprzec mysli,
    ze ta cala wojna moze byc nie przez jakies polityczne bzdety, ale po prostu
    przez koniecznosc eliminacji wolnej bankowosci muzulmanskiej, w ktorej
    pobieranie odsetek jest grzechem. Trzeba zdusic gada w zarodku, nie?

    he he he.
    A Fidel pisze w tym swoim liscie, miedzy innymi, ze jak tylko Amerykanie z
    Izraelem zajma pozycje u wybrzeza Iranu i rozpoczna inspekcje statkow Iranskich,
    to rozpocznie sie wojna, ktora zamieni sie w konflikt nuklearny. I Fidel "nie ma
    watpliwosci".
  • smutek20 01.07.10, 10:33
    przycinku Ty lubisz prognozowac katastrofy
    ale fakt jest taki,ze maj kiepski, czerwiec kiepski, lipiec tez wyglada na kiepski

    ale to zycie pokaze i wszystko wyjdzie jak zwykle w praniu
  • przycinek.usa 01.07.10, 18:51
    zgadza sie. dzisiaj na przyklad podaz cofnela sie i nastepuje bardzo dynamiczne
    odbicie w gore. To jest dosyc interesujace, bo jesli takie samo zachowanie
    bedzie jutro, to calkiem mozliwe stanie sie jedno lub dwudniowe silne odbicie w
    gore na wykresach dziennych. Czyli 9 silnych podazowo sesji spadkowych i
    bezpodazowy wzrost. Ten poziom 1040 to byl chyba pulapka na niedzwiedzie. -)
  • 0ion 01.07.10, 12:59
    Fidel może coś wiedzieć ale interpretacje ma naiwne.
    Problemem bankowości muzułmańskiej nie są odsetki, bo je można ominąć. Np. banki udzielają pożyczki na mieszkania ale są ich właścicielami do spałcenia długu i pobierają opłaty za wynajem.
    Problemem jest uniemożliwienie spekulacji, drenowania lokalnych rynków przez obcy kapitał i rozwój lokalnych społeczności.
  • przycinek.usa 01.07.10, 18:53
    Fidel mial jedna z najlepszych sluzb wywiadowczych na swiecie. W czasie
    przeszlym dlatego, ze stan finansowy panstwa nie pozwala raczej na inwestycje w
    sprzet, ale podejrzewam, ze Castro ma naprawde bystrych analitykow. Na to zawsze
    dawali pieniadze. On moze cos wiedziec, o czym nie wie wiekszosc ludzi.
  • przycinek.usa 15.07.10, 09:03
    www.zerohedge.com/article/oxford-research-group-concludes-israeli-attack-iran-would-start-long-war
  • przycinek.usa 02.07.10, 01:33
    ladny artykul na temat co sie stanie, jesli jednak wojna wybuchnie:

    theeconomiccollapseblog.com/archives/7-potential-economic-effects-of-a-war-with-iran
  • dorota_3 02.07.10, 10:45
    Przycinku, ten artykuł jest żenująco jednostronny, a problem: wojna
    a rynki jest dużo bardziej złożony.

    Spójrz na pierwszy wykres (z opisami) zlinkowany niżej. Przykład, że
    wojna w Zatoce Perskiej miała na rynki wpływ pozytywny ( w tym
    sensie, że giełdy po pierwszym szoku szybko zaczęły rosnąć):
    www.gummy-stuff.org/Gulf-War.htm
  • przycinek.usa 02.07.10, 16:28
    Absolutnie nie mozna zakladac, ze sytuacja sie powtorzy. Po pierwsze dlatego, ze
    potencjal militarny Iranu jest nieznany. Po drugie, sa podstawy sadzic, ze Iran
    juz od dawna ma bron nuklearna. Po trzecie prawda jest ze w interesie Rosji jest
    wzrost cen ropy, czyli wybuch konfliktu. Im wiekszy konflikt, tym wiekszy wzrost
    cen ropy. Cena ropy juz jest wysoka, a jej wzrost nie wplynie na rozwoj rynkow,
    wrecz przeciwnie.

    Jednak nie tylko to jest zupelnie odmienne jak dawniej - jest obecnie powaznie
    naruszona struktura rynku w porownaniu do tej z przeszlosci. Jest wiecej ludzi
    bez pracy, ludzie wycofuja oszczednosci z gieldy, rynek dlugu rozrosl sie do
    absurdu i mozliwe, ze taka wojna wywolalaby zupelnie odmienne skutki rynkowe, od
    tych z przeszlosci.
  • przycinek.usa 02.07.10, 23:00
    Dzisiaj byl kolejny dzien solidnej podazy. Prawde mowiac spodziewalem sie innego
    przebiegu tej sesji, mianowicie myslalem, ze nastapi pewne odbicie na rynku.
    Myslelem, ze podaz sie chwilowo cofnie i pojdziemy w gore ze spadkiem volumenu.
    Wzrost jednak zostal calkowicie zablokowany podaza. Jest to szczegolnie widoczne
    na niektorych papierach spolek technologicznych i bankach. Mozna latwo dostrzec
    dzialalnosc wielkich funduszy, zarowno po zleceniach, jak i znacznej podazy,
    ktora uaktywnila sie dokladnie po przejsciu polrocza obrachunkowego. To jest
    bardzo ciekawe, poniewaz widac wyraznie, ze podaz zostala niejako uruchomiona
    juz pod sam koniec czerwca, co biorac pod uwage settlement D+3 oznacza, ze
    fundusze wykorzystuja doslowanie kazda okazje do sprzedazy, jaka tylko sie
    nadarza. Aby tylko wyjsc. Za kazda cene.

    Jest tez jednak druga strona medalu. Tutaj jeden czlowiek ostrzega, ze moze
    dojsc do silnego odbicia w gore:
    goldscents.blogspot.com/2010/07/bears-beware.html
    Musze przyznac, ze zgadzam sie z jego tezami, ktore w tym artykule padaja. I
    biorac pod uwage akumulacje i dlugosc swieczek dziennych w czasie tego
    dwutygodniowego spadku - jest obecnosc bardzo silnej strony popytowej i to sie
    moze faktycznie zle skonczyc dla niedzwiedzi. Jednak fundamentalne zagrozenia
    nie zniknely, technicznie przebilismy poziom otwierajacy okno do dalszego
    silnego spadku i jestesmy w miejscu, w ktorym ryzyko grania w jakakoliwek strone
    jest dosyc duze.

    Przyszly tydzien bedzie prawdopodobnie rysowal jakas platforme na obecnym
    poziomie, ale przewidziec co sie stanie po tygodniu jest naprawde trudno. To tyle.
  • zeenek 15.07.10, 21:49
    I Bernanke już Ci wyznaczył kierunek w razie problemów.
    Kupuj na spadkach po to wielka okazja.

    Ja widzę duży popyt w przeciwieństwie do Twoje podaży.
  • przycinek.usa 16.07.10, 19:42
    www.zerohedge.com/article/ecri-plunges-98-rate-double-dip-recession-virtually-assured
    www.zerohedge.com/article/eur-shortage-follows-hot-heels-pervasive-usd-lack
    www.dailyfx.com/charts/netdaniachart/
  • przycinek.usa 18.07.10, 09:32
    na to wyglada:
    www.reuters.com/article/idUSTRE66G0RT20100717
  • zeenek 18.07.10, 17:48
    bo to mega okazja.
    Bernanke w razie czego wydrukuje drugą porcje dolarów - o to się nie martw.
    Wszyscy widzą głowę z ramionami i dużym spadkiem?
    A ja Ci powiem - to jest zbyt oczywiste, żeby tak się stało.
  • przycinek.usa 21.07.10, 20:36
    Mam wrecz nieodparte wrazenie, ze wszelkie dobre informacje ze spolek sa
    wykorzystywane do wyjscia z akcji a kupujacych Zenkow jest mnostwo, poniewaz
    zgodnie z filozofia hossy - "kupuj a potem chocby potop" - zarobili mnostwo
    pieniedzy na odbiciu.

    Ja jednak mam nieodparte wrazenie, ze dzisiejsza sesja przypomina do zludzenia
    ta z 30 kwietnia 2010. Dla przypomnienia - 3 maja nastapilo odbicie a potem 4
    sesje spadku, ktory zakonczyl sie 7 maja po flash crashu, do ktorego doszlo 6
    maja. Tak to wyglada.

    Oczywiscie moga sie mylic. Pewnie. Nie mam szklanej kuli aby odczytac, ze spadek
    bedzie na pewno. Mozliwe, ze nie bedzie. Ale jedno jest bardzo widoczne - spadly
    obroty. Sa tak marne, ze nawet male zlecenia sprzedazy wplywaja na kursy, a
    spadki niektorych spolek sa znaczace. Jesli faktycznie to jest odpowiednik 30
    kwietnia, to bedzie niewesolo. Ale oczywiscie kupuj, jesli chcesz. Wolna wola.
    Jutro prawdopodobnie bedzie odbicie, wiec masz szanse na zarobek pod warunkiem,
    ze zaraz zrealizujesz zysk.
  • zeenek 24.07.10, 10:34
    być elastyczny - tak można wnioskować z Twojego wiecznego pesymizmu.
    Cytowanie skrajnych opinii 'niedźwiedziowych' blogerów w tym Ci ewidentnie
    przeszkadza.

    Trochę to dziwne, bo zdaje się jesteś przedsiębiorcą.

  • kolo1974 24.07.10, 11:06
    zeniu jak najbardziej pasuje mi twoje podejscie do gieldy uwazam ze w tej
    dziedzinie trzeba byc bardzo elastycznym ja tez mam swoje typy najbardziej
    odpowiadaja mi boryszew i impex czesto na nich gram z duzych kghm pkobp pkn lts
    sredniaki to nwr mci idm kernel z mniejszych astarta troche tego jest moze masz
    jakies fajne typy na przyszlosc?
    --
    pozdro
  • zeenek 20.07.10, 22:00
    BlackRock w natarciu big_grin
  • zeenek 27.07.10, 18:48
    głowę z ramionami i wzrosty +10% od obecnych poziomów, czyli wyrównanie rekordów
    z kwietnia.

    I ta formacja szybciej jest w stanie się wypełnić niż poprzednia w odwrotną stronę.
  • przycinek.usa 28.07.10, 00:57
    swietnie. a widziales to:

    www.richmondfed.org/research/regional_economy/surveys_of_business_conditions/manufacturing/2010/mfg_07_27_10.cfm#tabview=tab5
    www.richmondfed.org/research/regional_economy/surveys_of_business_conditions/manufacturing/2010/pdf/mfg_07_27_10.pdf
    oprocz tego oczywiscie hossa. -)
  • przycinek.usa 28.07.10, 22:25
    tu ladnie pan Amborse wytlumaczyl o co chodzi:

    blogs.telegraph.co.uk/finance/ambroseevans-pritchard/100007034/drip-after-drip-of-deflation-data/
  • demergis 29.07.10, 07:33
    przycin, to co podajesz to sosy, które absolutnie niejednoznacznie przekłądają
    się na sytuację spekulacyjną (przeciez wzrost o 10% o którym wspomina zenek to
    tylko czysta spekulacja - tylko dlaczego nie spróbowac skasowac chociaż 5% z
    tego wzrostu do kieszeni?)
    wystarczy spojrzeć na profesora wszystkich profesorów czyli copper: pokonana
    została spadkowa linia trendu o maja br. to bardzo silny sygnał. dodatkowo
    jest też kilkumiesięczna odwrócona RGR z zasiegiem około 15%. Nie spotakłem
    sie jeszcze w historii, aby przy rosnącej miedzi rynki akcji spadały

  • przycinek.usa 29.07.10, 18:59
    Nie wiem czy zwrociles uwage, ze ta odwrocona RGR powoli zamienia sie w lokalny
    szczyt. Zreszta nie ma prawidlowej RGR, poniewaz sa odwrocone obroty.
    Teoretycznie musialbys miec inny uklad obrotow, aby takie RGR zadzialalo. W RGR
    wazniejsze sa obroty od ruchu cenowego.

    Co do miedzi - to jest to tylko jeden z czynnikow. Ja patrze na zloto i ono
    pokazuje mozliwosc lokalnego spadku notowan akcji. Tak samo spadek srebra mozna
    interpretowac jako zapowiedz do lokalnego spadku. Rynki akcji zostaly
    wyciagniete do gory a nastepnie rozpoczela sie faza dystrybucji, ktora ze
    wzgledu na male obroty na rynku doprowadzila do spadku. Wyglada na to, ze ktos
    sie dusi na akcjach i spadek bedzie kontynuowany na calym swiecie. Nie bedzie z
    tego zadnego wzrostu. Wprawdzie mozliwe jest 2dniowe odreagowanie, ale potem
    bedzie dalszy spadek. Za duzo ludzi spodziewa sie wybicia w gore i ono po prostu
    nie nastapi. Ostatecznie miedz jest bardzo niebezpieczna. Faktycznie jest
    traktowana jako wskaznik wyprzedzajacy. Ale z wykresu wynika raczej, ze powinno
    sie ten moment wykorzystac do sprzedazy, a nie do kupna. Technicznie miedz jest
    do sprzedazy, zwlaszcza po tych wskaznikach ekonomicznych, ktore pokazuja dalsze
    zalamanie gospodarcze.
  • demergis 30.07.10, 12:16
    to wszystko jest jakąś szaloną spekulacja i rzeczywiście nie bardzo mozna
    wyciagać wnioski co do gospodarki po spekulacyjnym wygrzaniu miedzi, tu masz
    rację niestety. czytałem też raport, który przekonuje, ze od roku jest bardzo
    delikatna, niewidoczna dystrybucja akcji........
  • przycinek.usa 30.07.10, 15:45
    www.zerohedge.com/article/stunner-12th-sequential-domestic-equity-outflow-and-11-billion-july-alone-invalidates-volume
    www.ici.org/research/stats/flows/flows_07_28_10
  • przycinek.usa 30.07.10, 15:53
    dosyc dowcipny komentarz, jakby sie komus chcialo czytac:

    www.zerohedge.com/article/guest-post-ruling-elite-called
    A Chicago PMI weszlo swietne, co jest pewnym zaskoczeniem i rynek ani drgnal.
    Hm. Samo GDP tak zaczarowalo?
  • w-domu 29.01.11, 11:35
    Spekulacja rozwala realną gospodarkę, przydałby sie podatek obrotowy

    --
    klimatyzacja
    wentylacja
  • zeenek 03.08.10, 14:35
    - Myślę, że akcje powinny znaleźć miejsce w portfelu, szczególnie jeśli ma się
    „niedźwiedzią” ocenę tego, co dzieje się na świecie – powiedział Faber.

    www.pb.pl/a/2010/08/03/Fed_stworzy_kryzys_ostateczny
  • zeenek 04.08.10, 16:10
    kontrargumenty na tą bessę po te bessowe wątki przycinku jakoś ostatnio zbyt
    szybko tworzysz :

    Wskaźnik aktywności sektora usług wzrósł w lipcu do 54,3. Oczekiwano, że
    sięgnię 53.

    W czerwcu wynosił 53,8. Zakres prognoz ekonomistów wahał się od 52,8 do 54.
  • przycinek.usa 04.08.10, 16:55
    no dobrze, punkt dla ciebie zenek, za ISM ale czy czytales to:

    www.zerohedge.com/article/gmi-describes-future-recession-ongoing-depression-must-read-report
    tam masz wyraznie pokazane korelacje pomiedzy ISM i innymi wskaznikami. To
    swiadczy o tym, ze wartosc ISM sie zmieni. W dol.
    No ale nie bede cie przekonywal.
  • stoje_i_patrze 05.08.10, 14:31
    tu masz zenek po polsku
    Nadchodzi następna recesja w trwającej depresji gospodarczej
    stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/nastepna-recesja-w-trwajacej-depresji.html
  • przycinek.usa 05.08.10, 18:21
    dobrze, ale wyciales wykres Wegier z danymi o sprzedazy detalicznej i nie dales
    nic na temat UK. Ja mam pytanie:
    Kto w Polsce robi wykresy do danych o sprzedazy detalicznej?
    Gdzie?
  • zeenek 04.08.10, 16:21
    co by inni się nie usztywnili tylko i wyłącznie w jednym kierunku.

    Nadchodzą wzrosty cen akcji w starym stylu – prognozuje Michael Browne,
    zarządzający firmy inwestycyjnej Martin Curie w wywiadzie dla telewizji CNBC.

    Pesymizm jest wszechobecny, a premia za ryzyko zbliżona do historycznych
    maksimów – argumentował Browne. Jego zdaniem sprawia to, ze wyceny są rozsądne,
    a przy niedoszacowanych prognozach wyników spółek na 2011 r. rynki mają przed
    sobą potencjał wzrostowy.

    Pozytywnego obrazu perspektyw rynku kapitałowego dopełnia to, że
    przedsiębiorstwa siedzą na górach gotówki, a banki zaczynają kredytować biznes.
    „We wrześniu zarządy spółek zaczną się zastanawiać, co zrobić z pieniędzmi” –
    ciągnął Browne. Przejmować konkurentów, zainwestować w nowe moce wytwórcze,
    zatrudnić pracowników, czy wypłacić zyski akcjonariuszom? – przed takim
    dylematem staną zdaniem Browne’a przedsiębiorcy
  • polarbeer 05.08.10, 14:57
    Glowny powod dla ktorego niebezpiecznym jest liczenie na spadek
    gieldy jest prosty -- Gelda jest najmniejsza linia oporu na sztucznei
    wysokie utrzymywanie cen dla bankow centralnych. Dla nich inflacja to
    kwestia egzystencjalna, wiec dopuki maja drukarke, beda upychac swoje
    "falszywki" na gieldzie i na rynkach obligacji. To najmniejsza linia
    oporu. (Tam Secret Service nie zaglada, a SEC i CFTC naleza do
    gangu.)

    Wszystkie te wykresy sa nic nie warte jezeli sa zbudowane z "atomow"
    wykresow "nietoperzy", "Duzych trojkatow" i innych dziwnych "crop
    circles". Kartel nadal bedzie ustawial ceny "sprzedajac" z lewej
    kieszeni do prawej.

    Normalni ludzie opuszczaja ten cyrk nie z powodu ryzyka, ale z powodu
    niemozliwosci kalkulacji ryzyka gdy rezultaty nie sa oparte na
    jakiejkolwiek wartosci, ale na polityczno kryminalnych machinacjach.

    Bycie "partnerem" z gangsterem (czy banksterem) jest naprawde
    niemozliwe, gdzyz kontrakty z nimi nie sa mozliwe do egzekwowania w
    zaden inny sposob oprocz przynaleznosci do gangu -- A tam ceny sa
    czesto placone w slepych zaulkach a nie przy stole... Kto nie musi
    nie powinien wchodzic w takie uklady.

    Po dziesiaciu latach dopiero teraz naprawde mozna juz powiedziec
    "Witamy w Nowym Tysiacleciu"
  • drjezus.pl 06.08.10, 20:01
    Nawet nie wiesz jak mnie utrafiłeś tym postem. Ja dopiero od 3 lat
    zaczynam tak to widzieć. I to nie dlatego, że mam kiepskie wyniki w
    tym okresie (tak, są gorsze niż wczesniej, ale do zaakceptowania).
    Problem w tym, że nijak nie można wycenić wartości, zatem liczy się
    tylko spekulacja pt. kupić taniej, drożej sprzedać. Jeśli tego nie
    zrobisz - nie żyjesz, bądź ciułasz marne grosze. Natomiast cena jaką
    płaci się obecnie na rynkach za jakiekolwiek sensowne zarządzanie
    ryzykiem jest olbrzymia, stanowczo przekracza 0,3 oczekiwanego
    zysku. I to jest problem. Najzabawniejsze jest to, że wreszcie
    doszedłem do momentu, w którym teoretycznie mogę bezpiecznie żyć z
    rynków (i odejść z pracy etatowej). I co? Rynki przestały być
    rynkami, tylko szulernią. Straszne gówno. Czy to jeszcze może kiedyś
    znormalnieć?

    ps. SiP - bardzo mi się podoba twój blog - szacun i już.
  • stoje_i_patrze 06.08.10, 23:07
    > ps. SiP - bardzo mi się podoba twój blog - szacun i już.

    dzięki.
    z innej beczki to kolejni oficjalnie widzą QE2 na FOMC 10 sierpnia 2010:
    The Federal Reserve may return to “unconventional” monetary stimulus as early as
    next week’s policy meeting as the U.S. economy continues to lose momentum,
    according to Goldman Sachs Group Inc.
    The Fed is likely to begin with reinvesting the proceeds from maturing
    securities in its existing portfolio of mortgage- backed debt in other debt
    instruments, Goldman economists said. The measures could also include asset
    purchases, such as Treasuries, or a more “ironclad” commitment to low short-term
    policy rates, Goldman said.
    ...
    Should the central bank decide to resume purchasing fixed-income securities it
    would buy “at least $1 trillion,” they said.
    www.bloomberg.com/news/2010-08-06/fed-may-return-to-unconventional-easing-as-recovery-slows-goldman-says.html
    Chcialo by sie rzec "Manifest Destiny":
    en.wikipedia.org/wiki/Manifest_Destiny
    dlatego wszyztko kupuja jak leci tj kazdy dolek, np dzisiaj, its all good. ja
    jednak "obstawiam" że tego teraz nie ogloszą, i bedzie buy the rumour sell the news.
  • kolo1974 07.08.10, 14:19
    Jeśli wyceny naszych firm zaczną w takiej sytuacji odbiegać od standardów
    światowych, to pojawią się wielkie fundusze inwestycyjno/emerytalne ze świata,
    które bez problemu zaabsorbują podaż OFE.
    Pamiętacie, kto się pojawił w akcjonariacie np. PKN (Fidelity), KGHM, w latach
    2005/06?
    norweski GPFG zaczyna wykazywać aktywność. A po kilku tygodniach okazało się, że
    się pojawili w akcjonariacie PKN.
    Na razie w Warszawie harcuje przede wszystkim kapitał
    krótkoterminowy/spekulacyjny, a dla tego średnioterminowego jesteśmy
    peryferiami. Jeśli trend się utrzyma, to ta sytuacja ulegnie zmianie.
    Jest jeszcze problem TFI. Na razie ludzie pamiętają, że kokosy i wakacje na
    Karaibach zamieniły się w potężne straty, ale ludzie mają krótką pamięć, a żądza
    zysku siedzi w nas potężna. W latach 2003/04 też się jeszcze masowo nie rzucili.
    To było później.
    --
    pozdro
  • kolo1974 07.08.10, 15:14
    www.pb.pl/2/a/2010/07/29/Karkosik_tryska_optymizmem?readcomment=1
    --
    pozdro
  • kolo1974 09.08.10, 22:37
    www.bankier.pl/wiadomosc/DAX-najwyzej-od-wrzesnia-2008-roku-2190462.html
    --
    pozdro
  • kolo1974 09.08.10, 22:39
    www.bankier.pl/wiadomosc/Gwiazdowski-Lubimy-taka-hosse-2190274.html
    --
    pozdro
  • stoje_i_patrze 17.08.10, 18:19
    Mały szczyt na obligacjach?
    stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/may-szczyt-na-obligacjach.html
  • przycinek.usa 17.08.10, 18:37
    ten cholerny DJI wyglada jakby mial solidnie przebic 10,700.
  • stoje_i_patrze 17.08.10, 20:29
    tak.

    Welcome to Recovery - Fat Corporate America!
    stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/welcome-to-recovery-fat-corporate.html
    taka prawda niestety....
  • przycinek.usa 19.08.10, 19:20
    okazuje sie, ze ludnosc cywilna wycofuje pieniadze z gieldy caly czas:

    www.zerohedge.com/article/retail-investors-dont-care-if-stocks-are-or-down-retail-just-wants-out-record-15th-weekly-ou
    To co z tego bedzie? Hossa? No pewnie bedzie, bo bo bo Bernankie drukuje, he he
    he he.

    Oj, chyba trzeba przyspieszyc to kupowanie zlota i srebra, bo taniej juz chyba
    nie bedzie.
  • przycinek.usa 19.08.10, 19:23
    tu jest artykul, w ktorym pisze, ze dolar spadnie a inne waluty pojda w gore.

    www.zerohedge.com/article/what-happens-when-china-stops-playing-music-buying-bonds-discount
    nie ma tam wiekszej wartosci poznawczej, ale cos w tym jest. Osobiscie nie
    jestem pewny, czy oni maja racje. Ale na wszelki wypadek dam to tutaj, bo moze
    maja racje?
  • trackermaly 19.08.10, 20:40
    jesli chodzi o indeksy wszystko wskazuje na to że szukuje się drugie
    dno recesji.

    a dolar... będzie się osłabiał do franka i do jena, ale euro jest
    jeszcze słabsze niż dolar. stąd wydaje mi się że na edmundos mamy
    właśnie zmianę trendu śrtednioterminowego na spadkowy i oczekuje
    najpóźniej na jesieni powrotu do minimuów czyli okolic 1,18
  • sevenseas 19.08.10, 23:47
    Dolar bedzie sie umacnial. Yieldy na UST spadna, bo FED bedzie kupowal .
    Zobaczymy jak zachowaja sie inwestorzy wink Uciekajace pieniadze z gieldy,
    spadajacy popyt na metale i surowce, te pieniadze gdzies musza wyplynac. Stawiam
    na UST i umacniajacego sie dolara. Chiny niby dywersyfikuja swoje rezerwy, a
    moim zdaniem kupuja przez UK i inne kraje. Na twoim miejscu sprzedalbym teraz
    metale, i poczekal, wydaje mi sie ze bedzie taniej. Bedzie jeszcze czas na kupno
    zlota. Chinczycy nie maja wyboru, albo to (kupuja dolca) albo kanal. Taniec sie
    zaczal. Bedzie dopiero ciekawie jak trend na dolarze sie odwroci, ale wydaje mi
    sie ze to narazie przyszlosc.
    Pewnie w polowie 2011, zacznie sie konkretna recesja w EU, wszyscy beda
    wycisnieci jak cytrynka. Niemcy sa na plusie i albo zaczna wiecej konsumowac i
    ich surplus sie zmiejszy pozwalajac tym samym zmniejszyc deficyty innych krajow
    EU, albo bedzie mega mina i rozpad.
    Nie od dzis wiadomo ze czyjs surplus jest czyims deficytem.
    Narazie nie mam czasu, napisze cos wiecej w weekend.
    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • stoje_i_patrze 20.08.10, 09:22
    a m2 rosnie....
    www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/hildebrand/M2_0.jpg
  • trackermaly 20.08.10, 22:26
    spokojnie... spokojnie..inflacja wszystko wyrówna... a że będzie
    drugie Zimbabwe...żeby nie było że Chiny nie dostaną swoich dolaróf
    hehe
  • zeenek 23.08.10, 21:26
    Baltic Dry powraca do hossy
    MWIE, Businessinsider.com

    Ceny frachtów rosną po raz pierwszy od maja i są najwyższe od dwóch miesięcy. To
    pozytywny sygnał w ocenie koniunktury w światowej gospodarce.

    Ostatnie dwa tygodnie przyniosły dynamiczne wzrosty odzwierciedlającego ceny
    frachtów wskaźnika Baltic Dry. Jego wskazanie przeczą hipotezie, że światowa
    gospodarka zmierza do podwójnego dna recesji.

    - Pomimo obaw o spowolnienie gospodarcze w Chinach, które są czołowym importerem
    surowców na świecie, a także o rosnące zapasy stali ceny rudy żelaza poszybowały
    – zwraca uwagę analityk Vincent Fernando.

    Tak jak trwające od początku czerwca silne spadki indeksu przyniosły pogorszenie
    koniunktury w przemyśle, tak i teraz wzrosty mogą sugerować powrót tej branży do
    formy. Branży, która choć np. w USA odpowiada jedynie za 11 proc. gospodarki, to
    jednak jest kluczowa dla zapoczątkowywania trendów w cyklu koniunkturalnym.
  • stoje_i_patrze 23.08.10, 22:59
    monitoruj zeenek 1060 sp500. jak by obronili, i przebili 1100 sp500 jest dobrze,
    ale jesli nie, to uuuu panie, 975 sp500 widze.

    pare rzeczy na krawedzi:

    nikkei:
    img44.imageshack.us/img44/554/nameik.png
    dax tygodniowy - 6k kluczowe:
    img836.imageshack.us/img836/147/namen.png
    i jakos tak ropa:
    img836.imageshack.us/img836/4839/namex.png
    sam eurjpy, usdjpy,gbpjpy, audjpy i pare innych krosów STRASZY. bondy,bundy i
    inne rzeczy strasza moooocno.

    idzie wrzesien, a wrzesien czerwony jest.
  • sevenseas 23.08.10, 23:49
    Zenus, BDI odrabia straty po spadku z czerwca, ale to tylko chyba odbicie
    zdechlego kota od chodnika smile
    Narazie jedziemy w dol, USD do gory i bedzie sie umacnial, w EU mina.
    Przynajmniej bedzie powod do QE2. Wszystko wyglada na "double dip" , moze
    zatrzymamy sie wyzej niz ostatnio, ale kto to wie.
    Ktos moze slyszal ze zaczeto rozmawiac na temat zniesienia cel miedzy US i EU?
    Zobaczymy co z tego bedzie.
    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • stoje_i_patrze 26.08.10, 23:06
    Obligacje amerykańskie 10 latki update
    stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/obligacje-amerykanskie-10-latki-update.html
  • zeenek 27.08.10, 21:00
    Bernanke o worku forsy bez dna:
    Akcje warto mieć.

    Ryzyko pojawienia się deflacji nie jest duże, ale gdyby się ona pojawiła, Fed
    nie będzie siedział z założonymi rękami – zapowiedział w piątkowym przemówieniu
    Ben Bernanke.

    Szef banku stwierdził, że Fed „będzie czujny” i zadziała stanowczo, gdyby
    inflacja wyraźnie spadła. Podkreślił jednak, że nie sądzi, aby gospodarka
    ponownie wpadła w objęcia recesji. Jego zdaniem w ostatnich miesiącach roku
    gospodarka będzie kontynuowała bardzo powolny wzrost, by przyspieszyć w 2011 r.

    Bernanke przyznał, że obecny poziom inflacji jest niższy od optymalnego w długim
    okresie. Nie zgodził się jednak z byłym wiceprezesem Fed Alanem Binderem, który
    ostrzegł wczoraj, że bank centralny nie ma już amunicji do walki z kryzysem.
    Zdaniem Bernanke, w dyspozycji bankierów centralnych jest wiele narzędzi, jednak
    pytaniem jest, czy ich użycie przyniesie większe korzyści od kosztów i ryzyk,
    które pociąga za sobą ich stosowanie. Wśród możliwych narzędzi wymienił
    zwiększenie zakupów papierów rządowych.

  • zeenek 01.09.10, 16:54
    wink

    Indeks aktywności sektora przemysłowego wzrósł w sierpniu do 56,3 proc. W lipcu
    wynosił 55,5 proc. Oczekiwano jego spadku do 53,2 proc.
    Zobacz także
    To pierwszy wzrost indeksu od trzech miesięcy. Subindeks zatrudnienia wzrósł w
    sierpniu do 60,4 proc. z 57,8 proc. w lipcu. Subindeks nowych zamówień spadł
    jednak z 53,5 proc. do 53,1 proc
  • kolo1974 01.09.10, 21:41
    ja boryszewa trzymam od 3zl ale przed rozwodnieniem wiec...hehe objalem troche
    tanich papierow i nie narzekam bo wiem ze karkosik wie co czyni a co do kupna
    wiadomo trza brac kiedy najbardziej panike sieja nawet taurona pociagna tak mi
    sie wydaje ,optimuska trza zredukowac a zastanowic sie nad syntoskiem i
    groclinkiem no i moze tego kompapka jeszcze wyciagna.
    --
    pozdro
  • zeenek 03.09.10, 14:53
    wink

    W sierpniu stopa bezrobocia w USA wyniosła 9,6 proc. i była zgodna z oczekiwaniami analityków.
    Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła 54 tys. Analitycy prognozowali, że w branży
    pozarolniczej pracę straci 120 tys. osób.
    Opublikowane dane są lepsze od oczekiwań. Kontrakty na główne indeksy zareagowały na
    publikację wzrostami.
  • kolo1974 05.09.10, 21:22
    a tak na marginesie jakby wszyscy byli zgodni co do wzrostu to kto by od nich
    kupil towar zakupiony(lipiec 2007)a tak mamy w miare wzrostowy rynek z szansa na
    spore przyspieszenie bo jak wiadomo wiekszosc zazwyczaj gasi swiatlo,poki co
    dobrze ze jeszcze jest jakas niepewnosc i strach (korekty)gorzej gdy wszyscy
    zakochaja sie w akcjach -pewnie znowu to nastapi ale mam wrazenie ze nie tak
    szybko wiec spoko loko trza wynajdowac perelki i czekac cierpliwie...
    --
    pozdro
  • zeenek 13.09.10, 21:24
    nastroje na rynku.

    Wrzesień, tradycyjnie najsłabszy w roku miesiąc dla akcji tym razem bardzo łaskawie obchodzi się z byczo nastawionymi inwestorami. Poniedziałek był kolejnym dniem wzrostów w trwającej od dwóch tygodni dobrej passie na światowych rynkach.

    Po opublikowanych w weekend dobrych danych z chińskiego przemysłu trzeci dzień z rzędu rósł hongkoński Hang Seng. Produkcja przemysłowa w Państwie Środka wzrosła w sierpniu o 13,9 proc., czyli mocniej od prognoz, sięgających 13 proc. Silnie wzrosła również sprzedaż detaliczna. To bardzo istotne dane, pokazują bowiem zatrzymanie negatywnych tendencji w przemyśle uważanych za „fabrykę świata” Chin.

    Nastroje wsparło też podanie do wiadomości nowych zasad regulacji europejskiego sektora bankowego. Jak podkreślał wczorajszy raport Goldman Sachs, z jednej strony nowe reguły poprawią transparentność rynku, z drugiej natomiast nie przynoszą niespodzianek, które mogłyby zaniepokoić inwestorów.
  • zeenek 14.09.10, 19:04
    Sprzedaż detaliczna wzrosła w sierpniu o 0,4 proc. To jej drugi wzrost z rzędu.
    Ekonomiści oczekiwali 0,3 proc. wzrostu.
    Bez uwzględniania 0,7 proc. spadku sprzedaży pojazdów, sprzedaż wzrosła o 0,6 proc. Ekonomiści oczekiwali 0,4 proc. wzrostu.
  • zeenek 14.09.10, 19:06
    Warren Buffett wyklucza możliwość ponownej recesji, podkreślając, że kontrolowane przez niego przedsiębiorstwa mają się dobrze.
    - Nastroje są bardzo słabe, co widać po mediach. Zupełnie nie odzwierciedlają tego jednak wyniki naszych przedsiębiorstw. Widzę, że zatrudniamy więcej ludzi, niż jeszcze miesiąc – dwa miesiące temu – powiedział Buffett na szczycie ekonomicznym w Montanie.
    Jak zapewniał Buffett, amerykańskie banki są gotowe wznowić kredytowanie przedsiębiorstw. Berkshire Hathaway jest największym akcjonariuszem Wells Fargo, jednego z pięciu największych banków w USA.
    Z kolei jeszcze w lutym spółka Buffetta kupiła linie kolejowe Burlington Northern Santa Fe Corp., co okrzyknięto zakładem o koniunkturę gospodarczą w USA.
  • zeenek 20.09.10, 18:00
    Dane są w przeważającej mierze słabe lub bardzo słabe.
    I co na to rynek?
    Wszyscy wlepiają gały w wykresy i monitory i oczom nie wierzą, bo rośnie.

    Dlaczego rośnie? Bo jak słabe dane to na pewno ruszy QE2, kolejny pakiet stymulacyjny etc.
    I tak to się kręci.
    Wiem, paradoks, ale cóż poradzić.
    Trzeba płynąć z prądem.

    Indeks publikowany przez National Association of Home Builders/Wells Fargo ma we wrześniu wartość 13, czyli tyle samo co miesiąc wcześniej. To jego najniższa wartość od marca 2009 r.
    Ekonomiści prognozowali, że wyniesie 14. Wartość graniczna to 50. Powyżej niej budowlańcy oceniają warunki rynkowe jako dobre. Ostatni raz odczyt indeksu powyżej 50 zanotowano w kwietniu 2006 roku
  • przycinek.usa 20.09.10, 20:58
    Przyznaje, ze sila rynku jest duza i po starannym obejrzeniu notowan w weekend zaczynam dochodzic do wniosku, ze to faktycznie moze nie spasc. Bez rozstrzygania o fundamentalnej zasadnosci kupna oceniam, ze na rynku jest tendencja wzrostowa, ktora moze sie przeciagnac i moze byc atak na szczyt, poniewaz kilka rzadko obserwowanych wskaznikow wskazuje na powazne wykupienie rynku. Chodzi mi zwlaszcza o ADL. Po prostu male spolki sa calkiem wykupione i nikt nie chce akcji sprzedawac. Tylko duze spolki ciaza i z tego moze nie byc spadku. Na dzien dzisiejszy nie polecalbym trzymania krotkich. Tak mysle. Z rynkiem nie ma co walczyc. FED za duzo pompuje aby to gdzies tutaj lokalnie spadlo. Argumentem przeciw jest spadajacy bezustannie obrot, co sugeruje, ze kolejny spadek bedzie gwaltowny, ale ten spadek moze sie wykonac dopiero z poziomu, ktory obecnie wszyscy uznaliby za absurdalny.
  • dorota_3 20.09.10, 21:46
    przyjemnie się to obserwuje, naprawdę smile
    Ale poczytaj, co Hońdo pisał w sobotnim Parkiecie.
  • dorota_3 21.09.10, 09:39
    ten artykuł, wczoraj nie miałam czasu szukać:
    www.parkiet.com/artykul/969533.html
  • zeenek 21.09.10, 20:23
    I na to czekał rynek.
    Spokojnie w górę bo Bernanke w razie czego wydrukuje nam worek pieniędzy.

    Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, amerykańskie władze monetarne odpowiedzialne za politykę stóp procentowych (FOMC) pozostawiły cenę pieniądza na dotychczasowym, rekordowo niskim poziomie.
    Stopa referencyjna nadal wynosi 0,0-0,25 proc.
    FOMC ostrzegł przed deflacją. Zapowiedział, że szykuje się do ewentualnego dalszego luzowania polityki, jesli zaistnieje taka konieczność.
  • przycinek.usa 21.09.10, 20:50
    Rynek czekal na QE2.
  • zeenek 22.09.10, 14:59
    kiedy on zacznie drukować.
    Jeszcze dorzucił deflację jako argument za drukowaniem.

    A że rynek w byczych nastrojach to nie ważne kiedy i ile i czy wydrukuje.
    Wszystko będzie zinterpretowane i brane jako argument do wzrostów rynku.

    Nie ma drukowania? O to super bo rynek nie wpadnie w recesję.
    Jest drukowanie? To dobrze, bo przecież te wszystkie stymulusy zrobiły przecież takie duże PKB poprzednio to na pewno zrobią takie samo jak Bernanke pomoże.

    Kupujcie akcje (bo muszę sprzedać wink )
  • zeenek 22.09.10, 17:22
    nie wyschnie smile

    Fed z Nowego Jorku zakupił w środę na rynku za 2,07 mld USD obligacje skarbowe o terminach zapadalności w 2013 i 2014 roku.
    To realizacja deklaracji o reinwestowaniu przez Fed pieniędzy z należących do niego i zapadających obligacji opartych na hipotekach oraz długu agencji wspierających zakupy domów. Dilerzy oferowali sprzedaż Fed papierów dłużnych wartości 20,48 mld USD. Analitycy oczekiwali, że nowojorski Fed kupi obligacje za ok. 2 mld USD.
  • trackermaly 24.09.10, 09:13
    wzrosła 5 minutowa zmienność, mocno szarpią ta parą, każda ze stron chce przeciągnąć na swoją stronę... kierunek trudno obstawić, aczkolwiek, zawsze jest większe prawdopodobieństwo kontynuacji trendu
  • stoje_i_patrze 24.09.10, 15:05
    Czy mamy perpetum mobile?

    złe dane - dobrze bo QE2 coraz bliżej - ceny aktywów w górę
    dobre dane - też dobrze, bo lepiej w gospodarce, a jak lepiej to ceny aktywów wyższe!

    Podobna parodia (wszystko i zawszę w górę) jest na rynku rentowności, cen obligacji i dolara. Fed chce walczyć z deflacją i rozruszać gospodarkę. Skoro skupuje aktywa i chce wymusić inflację to przecież wyższa inflacja oznacza większą rentowność (wyższe oprocentowanie papierów), a nie mniejszą. Tak samo z dolarem i czy cenami obligacji (ceny niższe). Ktoś w końcu nie będzie miał racji. Teraz to trochę jest jak w 2007/2008.
  • pawel-l 24.09.10, 18:42
    Przewidywanie krachów to dość jałowe zajęcie, ale zbliżający się październik może przysporzyć emocji.
    Wiele wyprzedzających wskaźników wskazuje recesję w IV kwartale co jest kompletnie ignorowane przez rynek. Spready kredytowe dla kilku krajów (Irlandia) są już wyżej niż na wiosnę.
    Tymczasem wskaźniki optymizmu wśród inwestorów biją rekordy (AAII) fundusze mają tylko 3.4% cashu (rekord). Inwestorzy masowo kupują junk bondy (170mld$) itd itd.
    A i jeszcze za 2 tygodnie wypada dołek cyklu 4 letniego !!!
    Będzie się działo...
  • zeenek 24.09.10, 19:49
    Byle pretekst jest wykorzystywany do wzrostów?
    Dlaczego?
    Bo rynek jest w byczych nastrojach.
    Czy te bycze się dalej utrzymają?
    A już się przecież mówi, że 3 listopada Bernanke na pewno uruchomi QE2 (nie ważne jak to się nazwie - chodzi o forsę)
    A jak 3 listopada Bernanke nie wydrukuje?
    To już na następnym posiedzeniu na pewno wydrukuje. smile
    I tak to się kęci ta głowa z ramionami (odwrócona z zasięgiem wyrównania rekordów z wiosny)

    W piątek wieczorem czasu polskiego indeksy Wall Street zwyżkują nawet 2 proc. ponieważ mimo spadku zamówień na dobra trwałe w USA źródłem optymizmu są lepsze wskaźniki wydatków przedsiębiorstw. Świetną sesję zaliczyła też giełda w Warszawie. WIG 20 jest najwyżej od 2 lat
    Rynek obojętnie zareagował na dane o sprzedaży nowych domów w sierpniu w USA, która nie zmieniła się w stosunku do lipca.

    O godz. 19 indeks Dow Jones zyskał 1,75 procent, a Nasdaq 2,02 procent., a S&P 1,75 proc.

    Skąd takie wzrosty? W piątek amerykański Departament Handlu podał, iż zamówienia na dobra trwałe w USA spadły w sierpniu o 1,3 procent miesiąc do miesiąca wobec prognozowanego przez analityków spadku o 1 procent. Jednak cząstkowy wskaźnik będący miarą wydatków przedsiębiorstw wzrósł o 4,1 procent wobec zniżki o 5,3 procent w lipcu.

    Dodatkowo, amerykański Departament Handlu podał, że sprzedaż nowych domów w USA wyniosła 288 tys., tyle samo co w lipcu po korekcie.

    "Wszyscy zdają sobie sprawę, iż rynek nieruchomości jest słaby i pozostanie słaby. (...) Dzisiejsze dane o nowych domach nie są optymistyczne, jednak rynek pozostał wobec nich obojętny" - powiedział agencji Reuters główny strateg rynkowy BTIG LLC, Michael O'Rourke.
  • kolo1974 26.09.10, 11:40
    z ta sprzedaza akcji nie ma co sie spieszyc co z tego ze sa zyski nawet 100% procentowe ja tam lubie procent skladany-np.boryszew.skoro na na szym rynku operuja globalne no np.norweski fundusz emerytalny to raczej szybko nie wyjda to tylko kwestia odpornosci psychicznej gracza jezeli wzrost bedzie dlugi i powolny to wielu peknie na nastepnych korektach czy warto wysiadac zeby wskakiwac no to juz zalezy od umiejetnosci mamy long term trend dokad dojedziemy zobaczymy moim zdaniem duzo wyzej poki ulica masowo znowu nie ruszy na gpw a tego spodziwewam sie za kilka lat.pozostaje tylko kwestia wyboru odpowiednich spolek a w hossie jest na to wieksza szansa.
    --
    pozdro
  • przycinek.usa 27.09.10, 19:18
    wszystko zalezy od perspektywy czasowej. Dzisiaj jest praktycznie koniec kwartalu i jesli komus sie spieszy do sprzedazy i realizacji zyskow, to od jutra zaczyna sie podaz. Sprzedaz od jutra wchodzi ksiegowo w 4Q. Rynek jest slaby. Notowania na wiekszosci spolek wygladaja tak, ze rynek jest pompowany w gore w momentach, kiedy nie ma podazy, a kiedy cena jest wyzsza, to nikt nie kwapi sie kupowac. Jakiekolwiek wieksze kupno powoduje spadek cen, a na ofercie jest 2x wiecej akcji jak na bidzie. Na razie nie sprzedaja w dol, ale cierpliwosci. Podaz zawsze bedzie.
  • trackermaly 27.09.10, 20:26
    trend is your friend...
  • zeenek 27.09.10, 20:51
    drogi przycinku.
    Szukaj lepiej wytłumaczenia na wzrosty w październiku wink
  • pawel-l 28.09.10, 11:25
    zeenek napisał:

    > drogi przycinku.
    > Szukaj lepiej wytłumaczenia na wzrosty w październiku wink

    Insider selling 1440 do 1.
    Czy to Cię zadowoli ?
    --

    Kapitalizm libertariański oparty na własności prywatnej to jedyny system kompatybilny z naturą człowieka. H.de Soto
  • demergis 28.09.10, 11:28
    pokora to podstawa, a twoje zarozumialstwo i wiara w powtórkę scenariusza z marca 2009 mogą się okazać błędne. Może być dokłądnie odrotniwe drogi koloego
  • patchinko 28.09.10, 11:36
    Insider selling jest wysoki od sierpnia zeszłego roku i jak na razie tragedia żadna się nie stała.

  • patchinko 28.09.10, 11:41
    Wisienka na torcie z zeszłego roku którą można łatwo dziś ocenić:

    The insiders are selling, but should you join them? As our panel of industry observers analyze recent insider sales, they've drawn the conclusion that many insiders might be selling more because they have to, rather than because they want to. Meaning that, while insider sales are typically a useful way to measure the future of a firm--i.e., sell when they sell--the current harried climate is the exception to that rule.

    www.forbes.com/2009/05/05/insider-transactions-sales-intelligent-investing-margin.html
  • demergis 28.09.10, 16:02
    a będzie jeszcze taniej, ale przeciez przetrzymasz to, no nie tak?
  • patchinko 28.09.10, 17:09
    Spodziewacie się katastrofy, i zgoda, wszystko wskazuje że ona przyjdzie, ale default systemu będzie długi i powolny i będzie jeszcze milion okazji żeby się po drodze zarobić.

    Będzie taniej? Pewnie będzie tylko pytanie czy jutro czy za 3 miesiące.
  • demergis 28.09.10, 17:32
    nie spodziewam się zadnej katastrofy, przeciez jesli ni e ben to słynny PPT jeszcze działa i katastrofy nie bedzie. Ale ruchów +-100 pkt zawsze można sie spodziewać, a to żadna kastastrofa, ale chociaz połowe z tego zgarnąć to dla mnie sukces wystarczajacy
  • zeenek 28.09.10, 17:46
    Hyba zaczeli dyskontować ten bum wink

    A racjonalniej: wskaźniki beznadziejne i nie spada - bo Bernanke w razie czego pomoże (tak przecież obiecał)

    „Dow Jones wzrośnie do 38.820 pkt”

    W 2017 roku rozpocznie się na superboom, który wyniesie wartość średniej przemysłowej Dow Jones do 38.820 pkt, twierdzi Jeffrey A. Hirsch, wydawca kultowego “Stock Trader’s Almanac”.

    - Wszystkie poprzednie okresy boomu gospodarczego i rynki byka były napędzane nadejściem okresu pokoju, powojennej inflacji i wydatków „kryzysowych”, a także wszechobecnym rozwojem technologii kreującej zmiany paradygmatu kulturowego i trwałą pomyślność – napisał Hirsch w komunikacie towarzyszącym 44 edycji almanachu giełdowego.

    Prognoza Hirscha pojawia się ponad 10 lat po tym, jak James K. Glassman i Kevin A. Hassett przedstawili swoją, przewidującą wzrost średniej przemysłowej Dow Jones do 36.000 pkt. Ich książka, “Dow 36,000”, znalazła się na prestiżowej liście bestselerów dziennika The New York Times. Glassman i Hassett oparli swoją prognozę na badaniach Jeremy Siegela, profesora Wharton School na Uniwersytecie Pennsylwanii. Zwrócił on uwagę, że od początku XIX wieku akcje nigdy nie przyniosły realnie straty jeśli trzymało się je przez 17 lat lub więcej. Dla Glassmana i Hassetta oznaczało to, że akcje są bezpieczną inwestycją dla długoterminowych inwestorów jeśli są oni w stanie oprzeć się krótkoterminowej zmienności rynku.

    Dow Jones zakończył 1999 rok wartością 11.497 pkt. Do 2002 roku spadła ona jednak do 7.286 pkt, co było skutkiem pęknięcia tzw. bańki internetowej. Do października 2007 roku Dow Jones wzrósł do rekordowych 14.164 pkt aby do marca 2009 roku spaść do 6.547 pkt w wyniku największego kryzysu gospodarczego w USA po II Wojnie Światowej. W poniedziałek średnia Dow Jones miał wartość 10.812 pkt i rósł o 3,7 proc. od początku roku. Średnio od końca 1999 roku jego wartość spadała o 1,3 proc. rocznie.

    Wycofanie amerykańskich wojsk z Iraku i Afganistanu a także spodziewana inflacja spowodowana przez wydatki wojenne i mające stymulować wzrost gospodarczy pozwoli pchnąć średnią Dow Jones znacznie wyżej niż jest obecnie, twierdzi Hirsch. Do wzrostu indeksu przyczyni się także postęp w segmentach energii i biotechnologii.
  • przycinek.usa 28.09.10, 17:58
    Na normalnym rynku byloby tak:
    investor przewidzialby prawidlowo zle dane, po czym zajalby wczoraj krotka pozycje, dzisiaj po tych katastroficznych danych rynek spadlby i investor zostalby nagrodzony za przewidywanie, prawda?

    Tymczasem co sie dzieje? Ano to, ze FED wypuszcza ~500 milionow w POMO, dane sa katastroficze, a rynek idzie po nich w gore. Zarabiaja ci, co wczoraj kupili akcje przed podaniem fatalnych danych. Jaki z tego wniosek?
    Rynek obecnie promuje glupote i debilizm. Zarabiaja na tym idioci.
  • zeenek 28.09.10, 18:07
    ja mogę być idiotą.

    "Wspaniała przyszłość przed nami"

    Fisher twierdzi, że koncepcja „nowej normalności” jest „idotyczna”. O „nowej normalności” mówił wcześniej Mohamed El-Erian, szef Pacific Investment Management Co., który ukuł ten termin na określenie nadejścia okresu wysokiego bezrobocia, zwiększonej regulacji rynków oraz malejącego znaczenia USA w globalnej gospodarce.

    - Jesteśmy szympansami, które nie mają pamięci – powiedział Fisher podczas Forbes Global CEO Conference w Sydney. – Kolejne 10 lat będzie tak samo dobre, jak lata 90. Myślimy, że nasze obecne problemy są tak różne, nowe i wyjątkowe. To ta sama głupia „stara normalność” jaką zawsze mieliśmy. Wspaniała przyszłość przed nami – dodał.

    Sceptycyzm i pesymizm to normalne uczucia inwestorów 18 miesięcy po tym, jak zostało osiągnięte dno „rynku niedźwiedzia”, twierdzi Fisher, który zarządza 35 mld USD aktywów
  • szutnik 28.09.10, 18:12
    @ Zeenek

    Hirsh miałby rację, gdyby nie to, że to jest koniec supercyklu kredytowego - Amerykanie zaczynają oszczedzać. Dopóki będzie trwać delevarowanie sektora prywatnego, Hirsh może zapomnieć o swoim scenariuszu. A parę lat to delewarowanie zajmie.

    @ Przycinek
    Zrobię coś, czego normalnie tu nie robię - powiem, co zrobiłem na rynku. Dziś rano (czasu polskiego) zająłem krótką na NDX, pozycję powiększyłem po dojściu indeksu do rejonu 2011-12 (maks dopuszczalny falowo) tym whiplash'em ,teraz patrzę jak spada. Whiplash'a sie spodziewałem, choć nie tak wielkiego.
    Moim zdaniem wracamy w okolice lipcowego minimum (czyli 1010 dla SPX i 1700 dla NDX)
    , zapewne spadać bedziemy do początków listopada, i dopiero stamtąd ruszymy wyżej, najprawdopodobniej pobijając szczyty z kwietnia '010. Ale to już w 2011, w którym to roku chyba zrobimy też szczyt ruchu w górę, licząc od dołka z marca '09.
    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • przycinek.usa 28.09.10, 18:35
    Pomysl dobry, tylko jeden dzien za pozno, bo dzisiaj akurat miales lokalny dolek spowodowany przez AAPL. Ale to bylo nie do przewidzenia. Zwykly pech. W dlugim terminie zgadzam sie z twoja propozycja. Osobiscie uwazam, ze mamy przed soba jeszcze maksymalnie 3 tygodnie takiego zachowania rynku, ale podaz moze sie pojawic juz w najblizszy piatek. Dzisiaj nie widze wiekszej podazy, wiec paniki i ucieczki chyba nie bedzie szybko.
  • zeenek 28.09.10, 18:43
    nie ta nacja, nie te przyzwyczajenia. W krótkim terminie owszem, potem wróci wszystko do normy. Buffett (4 bank) mówi, że wystarczy przyjść i on kredyt da wink
  • szutnik 28.09.10, 23:32

    W krótkim terminie owszem, potem wróci ws
    > zystko do normy. Buffett (4 bank) mówi, że wystarczy przyjść i on kredyt da wink
    Do tanga trzeba dwojga. Buffet moze sobie co najwyżej solo potańczyć...

    > nie ta nacja, nie te przyzwyczajenia
    Mylisz się. Do 1994 r stopa oszczędności w USA rosła jak w innych krajach o ok. 5-7% rocznie.
    Nacja nie ma z tym nic wspólnego.
    Pod co teraz mieliby się zadłużać? Pod taniejące domy?
    Boomers, którzy byli motorem zadłużania, zaczynają odchodzić na emeryturę - emeryci bedą się zadłużać?
    Rynek będzie w długotrwałym trendzie bocznym (SP500), ograniczany od góry przez szczyty z 2000 i 2007 od dołu przez dolki z 2002 i 2009....

    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • demergis 28.09.10, 18:14
    nieprawda, nie ma na rynku głupoty i debilizmu. Jest co najwyżej brak zrozumienia rynku. Jesli jest kasa na rynku, to on rosnie i basta ( g.... mnie obchodzi skad ta kasa i czy fałszywa czy kradziona tez mi wisi). Nie mówmy o katastrofie która najpewniej nastapi za 2-5-7- IKS lat, zarabiajmy teraz. Niktr nie powiedział, ze rynek ma logicznie reagowac na dane, tzn logiką człowieczą. rynek ma swoją logikę i jej sie trzeba NAUCZYĆ. mnie ta nauka idzie dość ciężko, ale minipostępy są widoczne
  • przycinek.usa 28.09.10, 18:40
    kasa? jaka kasa?

    na rynku nie ma "kasy" - sa tylko pieniadze z POMO. Reszta ucieka gdzie piepsz rosnie.
    Zgodnie z Z.1 przybywa tylko dlugoterminowych depozytow o duzej wartosci, co mozna swobodnie tlumaczyc tak, ze nikt nie ma pieniedzy, tylko bardzo bogaci ludzie, ktorzy NIE KUPUJA akcji. I ci bardzo bogaci ludzie moga wlasnie w wyniku tej glupiej polityki FED odejsc od tych depozytow i kupic zloto. To jest coraz bardziej prawdopodobne.

    FED znieksztalca ryzyko na rynku. Pieniadze FED obnizaja stopy i podnosza plynnosc ale prowadza tez do podwyzszenia ryzyka inwestycji. To jest dzialanie bezwzglednie zle dla rynku.
    Jesli ci depozytariusze poczuja sie zagrozeni en masse, to wycofaja te depozyty, kupia zloto i upadnie system bankowy.
  • demergis 28.09.10, 18:48
    ja nie kwestionuje Twoich racji, bo one są słuszne. Ale nie wygrywa ten kto ma racje i słusznośc, tylko ten który idzię z prądem ALE w odpowiednim momencie wyskoczy z tej rzeki oszustw. A czy wszyscy na raz wycofają? trudno powiedzieć, tak samo trudno powiedzieć, czy wszystkie rzeki na raz wyleją. jedno i drugie bardzo mało prawdopodobne
  • dorota_3 30.09.10, 10:03
    > Rynek obecnie promuje glupote i debilizm. Zarabiaja na tym idioci.
    Zupełnie nie rozumiesz rynku smile
    Diego ma częściowo rację twierdząc, że rynek ma swoją logikę. Ujęłabym to precyzyjniej: logika jest jedna tak naprawdę, ale my po prostu nie ogarniamy (nie mamy takich możliwości) wszystkich czynników, które na rynku działają. Stąd wrażenie "odrębnego porządku".

    Przycinku, takie podejście, jak Twoje może być miażdżące w skutkach, jeżli inwestujesz.
  • demergis 30.09.10, 16:44
    @dorotka: staram sie wytężam i nic........., zawsze tylko racja częściowa sad , czy kiedys doczekam racji całkiowitej???
  • dorota_3 30.09.10, 20:20
    Na giełdzie nie musisz mieć racji całkowitej smile Wystarczy mieć rację od czasu do czasu i szybko ucinać straty, tzn. wycofywac się z błędnych decyzji.
    W życiu podobnie.
  • easydobranocka 04.08.11, 14:20
    Mnie zastanawia .Tylko jedno jeśli spadają akcje na giełdzie,co mają powiedzieć osoby,które mają zainwestowane oszczędności w funduszach inwestycyjnych :akcji i strategicznej alokacji.Dzisiaj znowu spadek na giełdzie.Kiedy nastąpi wzrost na giełdzie.Na razie trwa walka ,o spadek ceny franka szwajcarskiego.Codziennie frank bije rekordy.Dzisiaj widziałem,że do piątku,cena franka szwajcarskiego osiągnie 4zł.Analitycy giełdowi ,wszystkich uspakajają.Pewnie sami czekają kiedy nadajdą wzrosty na GPW.
  • lastboyscout 28.09.10, 18:32


    Mysle, ze ten Hirsch czyta nasze forum:

    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28395966,28487575,Re_ISM_Manufacturing_53_5.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,49721504,49844148,Re_Jak_sie_chwalic_to_sie_chwalic_21_07_2006.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28395966,28526432,Re_dlaczego_.html
    --
    Każda PRAWDA przechodzi przez trzy etapy.
    Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą.
    Arthur Schopenhauer
  • kolo1974 28.09.10, 22:10
    ladne obroty mamy na tym walorku cos mi pachnie dalszymi wzrostami ,jutro sie okaze czy dobrze zrobilem dokupujac w korekcie wazne ze plynnosc jest to i smialo mozna wiecej kupic i sprzedac fajny walor a juz podobno na straty przez niektorych spisany ...
    --
    pozdro
  • zeenek 29.09.10, 20:20
    John Paulson, jeden z najbardziej znanych szefów funduszy hedgingowych, spodziewa się dwucyfrowej inflacji w USA. Dlatego radzi sprzedawać obligacje i kupować akcje oraz domy.

    Paulson uczestniczył niedawno w spotkaniu w nowojorskim University Club. W swoim wystąpieniu przekonywał, że należy spodziewać się nadejścia dwucyfrowej inflacji do 2012 roku.

    To jego zdaniem „zabije” dobrą koniunkturę na rynku obligacji, pomoże jednak rynkowi akcji i zwiększy notowania złota. Paulson szczególnie podkreślił dobre perspektywy rynku akcji, gdzie szacuje zysk na 7-8 proc. wobec ok. 2,6 proc. osiągalnych na 10-letnich obligacjach skarbowych USA. Szef funduszy Paulson & Co., który w niedawnym rankingu The Financial Times został uznany za drugiego w historii pod względem zysku przyniesionego klientom (po George’u Sorosu), uważa, że dobrym pomysłem jest kupno obligacji zbankrutowanych spółek i konwersja ich na akcje. Przypomniał, że zrobił jeden z najlepszych interesów na akcjach K-Mart, których cena poszła w górę od 10 USD, krótko po wyjściu z bankructwa, do 190 USD. Znaczny potencjał wzrostu ma także, według Paulsona, złoto. Uważa on, że kurs kruszcu dojdzie do 2400 USD choć potencjał wzrostu szacuje nawet na 4000 USD. Sam także postawił w ostatnim czasie na inwestycje w złoto. Na koniec drugiego kwartału aż 17 proc. jego portfela inwestycyjnego o wartości 22 mld USD, stanowiły jednostki największego "złotego" ETF, SPDR Gold Trust.

    Paulson, któremu największą fortunę przyniosła gra na spadki cen nieruchomości w USA, spodziewa się 2 proc. wzrostu PKB USA w 2011 i 2012 roku. Jego zdaniem, ilościowe luzowanie polityki pieniężnej przez Fed, którego się spodziewa, spowoduje w najbliższych latach wzrost inflacji do wartości dwucyfrowej. Z tego m.in. powodu uznał, że jest to najlepszy od 50 lat moment do zakupu domu. Zachęcał swoich słuchaczy do zaciągnięcia w tym celu kredytu hipotecznego na 30 lat.

    - Wasz dług i odsetki od niego będą stałe i rekordowo niskie, tymczasem cena waszego domu będzie rosła – powiedział. – Jeśli nie masz domu, kup teraz. Jeśli już masz, kup drugi. Jeśli masza dwa, kup trzeci i pożycz komuś z rodziny pieniądze, żeby kupił dom – zachęcał uczestników spotkania Paulson
  • przycinek.usa 29.09.10, 20:51
    Nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego Paulson sie myli. Szkoda czasu. Ale jesli lubisz walke na autorytety moralne, to dla przeciwagi proponuje opinie Billa Grossa.

    www.pimco.com/Pages/StanDruckenmillerisLeaving.aspx
    cytat:
    "Investors are faced with 2.5% yielding bonds and stocks staring straight into new normal real growth rates of 2% or less. There is no 8% there for pension funds. There are no stocks for the long run at 12% returns."
  • zeenek 29.09.10, 21:31
    to tylko akcje

    Prawdopodobieństwo, że gospodarka USA wejdzie w drugą w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy recesję wynosi 25 proc. – ocenił Mohammed A. El – Erian, prezes PIMCO, firmy zarządzającej największym funduszem inwestycyjnym na świecie.
  • przycinek.usa 30.09.10, 17:16
    zenek, wake the hell up, man
    JUZ weszlismy w kolejna recesje.
  • demergis 30.09.10, 19:53
    między domniemanym poczatkiem kolejnej recesji a spadkiem notowań. Tzn nie musi spadac juz teraz, a nawet nie będzie w/g spadać "bo jest recesja". Może byc jeszcze na s&p wzrost dwucyfrowej wartości w procentach i dopiero spadek. A może będzie tak, że recesja okaż się łagodniejsza niż przypuszczano (nawet "o pól promila") i zobaczysz tylko spadki korekcyjne albo korekte w miejscu. Ja juz na takie aksjomaty "recesja=spadek notowań" nabierac się nie daje. Spadek notowań wiąze sie z napływem kasy na rynek i co z nia zrobic ? ulokowac na 1 czy 2%? zbyt chciwi sa inwestorzy aby poszli na takie bonusy

    przykład ropy sprzed 2 lat: kazdy wiedział i łatwo to mozna bylo policzyć, że jej wartośc oscyluje w granicach 70-100 dolarów. I mimo to była ropa pchana w niebiosa, aż ją zapchali na 147. Kto zajął krótkie np po 110 - bo logika nakazywał skrócić przewartosciowany surowiec- to dostał sromotne baty. Kto grał wbrew logice i nawet po 110 usd zagrał długo mógł sie spokojnie dorobić majatku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka