Dodaj do ulubionych

1000 dni Tuska

11.08.10, 13:07
Dla mnie idealnym ich posumowaniem jest cytat z Rybinskiego
h
ttp://podatki.onet.pl/rybinski-podwyzka-vat-do-23-proc-jak-pyralgina-dla,19923,3416738,2,prasa-detal

Na naszych oczach niegdyś liberalna PO przepoczwarza się w bezideową partię populistyczną, której jedynym celem jest utrzymanie się przy władzy.
--
Petycja - stop cenzurze internetu
Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
Obserwuj wątek
    • klip-klap to cel kazdej partii 11.08.10, 19:58
      I dzieki temu moze znow PO wygra wybory ?
      Przesuniecie PO ku socjaldemokracji jest teraz oczywistoscia, jak
      pisalem kilka miesiecy o tym na forum PO, to sie ze mnie smiali.

      Chcialbym zobaczyc miny tych POwcow po ogloszeniu podwyzki VAT i
      zamrozeniu progow PIT. Dajcie nam 500 dni, hahaha.

      1000 dni Tuska to czas stracony, czas polityki PR (PR w polityce to
      koniecznosc, ale jako dodatek a nie glowny watek) i mocno
      prorzadowych mediow. Po pierwszym roku rzadow juz bylo wiadomo co
      bedzie dalej. Teraz wiadomo tez, co bedzie dalej. A raczej wiadomo,
      ze nie bedzie liberalizacji, prostych przepisow i obnizki podatkow.
      --
      "But do you like being slaves ?" the Savage was saying...
    • szutnik Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego samego 12.08.10, 07:51
      Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego samego źródła smile
      > Dla mnie idealnym ich posumowaniem jest cytat z Rybinskiego

      bo też i spośród wielu krytyków rządu PO Rybiński jest najbardziej
      rzeczowy i najmniej politycznie skrzywiony , bez politycznych
      podtekstów i prób udowadniania dlaczego Nasi są lepsi niż Wasi,
      ograniczając się jedynie do kwestii merytorycznych.

      Rybiński na swoim blogu, który często czytuję, wrzucił w sieć Raport
      Instytutu Jegiellońskiego, podsumowywujący rok rządów D. Tuska.
      Raport ma 143 strony w wordzie i jest kompleksowym dokumentem, który
      warto poczytać, gdy się chce oceniać 1000 dni Tuska. Własnie
      zacząłem przeglądać. Raport tu:

      resources.rybinski.eu/resources/viewResource:6cadefde-a59f-11df-8941-001b24eff4d8

      Co zaś do pozycji socjaldemokratycznych...Ja określiłbym to inaczej.
      Wszystkie polskie partie rzadzące po ok. 1-1,5 roku rządzenia
      przechodzą do defensywnego dryfu, mającego na celu juz tylko
      utrzymanie się u władzy. To jest problem każdej polskiej partii z
      tych, które były u władzy bez wyjątku. Owszem trafiają się czasem
      Hausner'y, usiłujące zaburzyć ten porządek rzeczy, ale są szybko
      gaszeni przez mainstream zadowolonych z taplania się w bagienku
      władzy typowych działaczy zwycięzkiej partii.

      Wygląda to tak, jakby rzeczywiste zmiany mogła wprowadzić dopiero ta
      partia, która wygrywa wybory z gotowymi planami naprawy państwa i to
      na poziomie: "ustawa o finansowaniu służby zdrowia, trzeba zmienić
      podpunkt 1.12 bo..." (takiej niestety do tej pory nie było) albo
      ta ,która zostanie do tego zmuszona przez okoliczności zewnętrzne. I
      tu sądzę, że takie zmiany rzeczywiście wkrótce nastąpią, niestety w
      wariancie drugim.
      Zwycięzca wyborów 2011 nie będzie miał wyjścia i dociśnięty do muru
      przez słabnące otoczenie gospodarcze (uważam że w 2012 świat zaliczy
      znowu globalną recesję, tak mi wychodzi z analizy cykli
      gospodarczych), będzie zmieniał pod naciskiem okoliczności, grając w
      niedoczasie. Ktokolwiek to bedzie, lekko mu nie będzie...
      --
      "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie
      wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
      William Leahy, admirał Marynarki USA
      • krzysztofsf Specyfika demokracju w ubogim spoleczenstwi. 12.08.10, 09:33
        Wiekszosc z osob zwiazanych z "wladza" na roznych szczeblach, traktuje to, predzej czy pozniej, jako sposob na zycie.
        Po pierwsze, nie maja w wiekszosci porownywalnej osobistej alternatywy finansowej w swojej zwyklej pracy zawodowej, po drugie obrastaja w sieci zaleznosci, protegujac krewnych i znajomych krolika na rozne stanowiska - czesto zwykle miejsca pracy w kraju poteznego bezrobocia.
        Utrata wladzy przez swoja klike (w mniejszym stopniu osobiste odejscie z polityki) wiaze sie poza osobistymi konsekwencjami "stolkowymi",z rzezia na roznego stopnia stanowiskach urzedniczych i w firmach powiazanych z samorzadami itp.

        W krajach bogatszych mozliwosc zalatwienia komus pracy jako szeregowy urzednik nie jest lakomym argumentem, a wymiana wladzy wiaze sie raczej z wymianami na szczeblach kierowniczych, a nie na wszelkich dostepnych poziomach. Jednoczesnie utrata "mandatu" nie wiaze sie z brakiem porownywalnych finansowo zrodel utrzymania.

        W bogatszych spoleczenstwach, zamiast zalatwiania pracy urzedniczej krewnym i znajomym, lobbuje sie raczej za sciagnieciem do swojego okregu jak najwiekszych inwestycji, dofinansowan, poprawy ekonomicznej w swoim okregu.

        naturalnie korupcj aprzetargowa funkcjonuje i u nas i gdzi eindziej, ale jest to troche inna sprawa.
        --
        Petycja - stop cenzurze internetu
        Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
      • mrbreberg Re: Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego sameg 12.08.10, 12:33
        szutnik napisała:

        > Wszystkie polskie partie rzadzące po ok. 1-1,5 roku rządzenia
        > przechodzą do defensywnego dryfu, mającego na celu juz tylko
        > utrzymanie się u władzy. To jest problem każdej polskiej partii z
        > tych, które były u władzy bez wyjątku.


        To bardzo wygodne podejście twierdzić, że wszystkie partie zachowują
        się tak samo bez wyjątku. To jest realatywizowanie polskiej sceny
        politycznej, które stanowi wygodną furtkę do lokowania politycznych
        sympatii w oparciu wyłącznie o emocje i wzgledy estetyczne. Bo w
        końcu jeśli wszyscy postepują tak samo, to mogę z czystym sumieniem
        opowiadać się za politycznymi modami dyktowanymi przez medialnych
        kreatorów. Być trendy i na czasie.

        A swoją drogą to wzruszające, że w coraz wiekszej ilości komentarzy
        pojawia się ta zupełnie nowa konstastatacja, że w sumie Platforma to
        jedna z wielu partii politycznych, funkcjonująca w oparciu o te same
        mechanizmy co pozostałe podmioty, i popełniająca takie same błędy i
        zaniechania. Jeszcze niedawno jakiekolwiek zestawianie Platformy i
        PiS-u byłoby przecież zupełną niedorzecznością, prawda? Czar prysł
        Szanowna Pani.
        • szutnik Re: Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego sameg 12.08.10, 13:00
          > To bardzo wygodne podejście twierdzić, że wszystkie partie
          zachowują
          > się tak samo bez wyjątku.

          A nie zachowują się? Przykro mi - na poziomie dostepnym moim
          obserwacjom bezpośrednim (gmina, starostwo, województwo) to
          twierdzenie ma pełne pokrycie w faktach. Zakulisowych zachowań w
          Stolicy, jako nie bywający tam, ocenić nie mogę.

          Oficjalnymi deklaracjami nie przejmuję się od dość dawna, na pewno
          dużo wcześniej, nim pierwszy raz to usłyszałem, a sporo już czasu
          upłynęło od momentu, gdy to była nowość:
          www.youtube.com/watch?v=POmLbBIQFc8
          To jest realatywizowanie polskiej sceny
          > politycznej, które stanowi wygodną furtkę do lokowania
          politycznych
          > sympatii w oparciu wyłącznie o emocje i wzgledy estetyczne
          Ja staram się lokować w oparciu wyłącznie o względy merytoryczne
          . Niestety zawsze kończy się na wybieraniu tego, kto w danym
          momencie wydaje mi się być najmniejszym problemem dla rozwoju kraju.

          Bo w
          > końcu jeśli wszyscy postepują tak samo, to mogę z czystym
          sumieniem
          > opowiadać się za politycznymi modami dyktowanymi przez medialnych
          > kreatorów. Być trendy i na czasie.

          Pudło. Stary exhippie nie może być ani trendy, ani na czasie.
          Zwłaszcza wtedy, gdy nie odżegnuje się od dawnych znajomości, co go
          różni np. od takiego Marka Kuchcińskiego ksywa "Członek" smile

          Jeszcze niedawno jakiekolwiek zestawianie Platformy i
          > PiS-u byłoby przecież zupełną niedorzecznością, prawda?

          Zawsze zestawiałem te 2 partie ze sobą. I nie tylko te. Tak już mam,
          ze lubię chodzić własnymi drogami.

          Czar prysł
          > Szanowna Pani.

          To, że w formularzu rejestracyjnym Agory przedstawiłem się
          jako "Krystyna Łybacka" nie oznacza, że nią jestem smile
          Czymś w końcu muszę usprawiedliwć nick "Szutnik" -od rosyjskiego
          szutki - żarty smile

          --
          "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie
          wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
          William Leahy, admirał Marynarki USA
        • krzysztofsf Re: Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego sameg 12.08.10, 13:43
          mrbreberg napisał:


          > A swoją drogą to wzruszające, że w coraz wiekszej ilości komentarzy
          > pojawia się ta zupełnie nowa konstastatacja, że w sumie Platforma to
          > jedna z wielu partii politycznych, funkcjonująca w oparciu o te same
          > mechanizmy co pozostałe podmioty, i popełniająca takie same błędy i
          > zaniechania. Jeszcze niedawno jakiekolwiek zestawianie Platformy i
          > PiS-u byłoby przecież zupełną niedorzecznością, prawda? Czar prysł
          > Szanowna Pani.

          "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol


          Ja jestem anty - po i anty- sld.
          Wybieram mniejsze zlo.


          Jak zagroznie minie, bede tradycyjnie glosowal na UPR.

          W kazdym razie chyba minelo wszystkim posadzanie po o liberalizm,



          --
          Petycja - stop cenzurze internetu
          Polecam Linuxeducd - uruchamiasz z plyty bez szkody dla ukochanego Windowsa
      • dirloff Re: Zdaje się, że wszyscy korzystamy z tego sameg 12.08.10, 14:52
        > Co zaś do pozycji socjaldemokratycznych...Ja określiłbym to
        inaczej.
        > Wszystkie polskie partie rzadzące po ok. 1-1,5 roku rządzenia
        > przechodzą do defensywnego dryfu, mającego na celu juz tylko
        > utrzymanie się u władzy. To jest problem każdej polskiej partii z
        > tych, które były u władzy bez wyjątku. Owszem trafiają się czasem
        > Hausner'y, usiłujące zaburzyć ten porządek rzeczy, ale są szybko
        > gaszeni przez mainstream zadowolonych z taplania się w bagienku
        > władzy typowych działaczy zwycięzkiej partii.

        Mylisz się Szutniku. Partią, która dobrowolnie oddała władzę,
        zwracając się do bezpośredniej woli narodu, był PiS i jego emanacja
        w postaci rządu Jarosława Kaczyńskiego.
        > Zwycięzca wyborów 2011 nie będzie miał wyjścia i dociśnięty do
        muru
        > przez słabnące otoczenie gospodarcze (uważam że w 2012 świat
        zaliczy
        > znowu globalną recesję, tak mi wychodzi z analizy cykli
        > gospodarczych), będzie zmieniał pod naciskiem okoliczności, grając
        w
        > niedoczasie. Ktokolwiek to bedzie, lekko mu nie będzie...

        To chyba z Tobą(jeżeli nie, to z góry przepr.) spierałem się w innym
        wątku o NBP i Skrzypka, kreatywną księgowość Rostkowskiego oraz
        scenariusz grecki, który czeka Polskę w perspektywie 2, 3 czy 5
        lat... W tym też o kwestię progów konstytucyjnych, do których -
        oficjalnie - dobijamy bądż które - nieoficjalnie - już przekraczamy.
        Potwierdzeniem grozy sytuacji jest propozycja Fedak odnośnie
        zawieszenia na 2 lata wpłat do OFE:

        wyborcza.biz/biznes/1,100896,8219676,Minister_pracy_chce_zawiesic_OFE_na_dwa_lata.html
        wyborcza.pl/1,75248,8219676,Minister_pracy_chce_zawiesic_OFE_na_dwa_lata.html
        www.rp.pl/artykul/519091_Pomysl_minister_pracy_nie_podoba_sie_ekonomistom.html
        www.rp.pl/artykul/7,521284_Pomysly_na_OFE_nie_przejda_.html
        Pisałem również i o tym, w innym wątku. Łącząc te wszystkie punkty
        widać, że dryfujemy, a przed opinią publiczną są ukrywane czy
        tonizowane przez sympatyzujące z rządem media zagrożenia. I o tym
        właśnie między innymi mówi prof. Rybiński, w bardzo dobrym wywiadze
        dla Wirtualnej Polski. Merytorycznie, zwiężle, rzeczowo, dosadatnie.
        I - co jest zauważalne - już lekko emocjonalnie. Bardzo rozczarował
        się PO i to jego rozczarowanie narasta. Co znamienne, zwraca się do
        młodego elektoratu, kojarzonego przez mainstream medialny z PO.
        Obejrzyjcie to, gorąco polecam. Brak tego typu materiałów w tv:

        finanse.wp.pl/kat,61158,title,VAT-nie-wzrosnie-tylko-o-1-proc,wid,12560538,wiadomosc.html

        Do tego warto zajrzeć tu:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8240681,Piekarze__chleb_podrozeje_o_20_procent.html

        Patrząc na to wszyskto chłodnym okiem trudno nie nabierać podejrzeń,
        że sztukę nie współgrającą z rzeczywistym scenariuszem...
          • szutnik @ Patchinko 12.08.10, 17:26

            > To jest bardzo ciekawe! Mówią tu szczególnie o tej kadrze
            specjalistów o której
            > wspominał szutnik. Naprawdę oglądałem to z uśmiechem na ustach
            mając w pamięci
            > tamten argument.

            Myślisz że ktokolwiek, kto przyjdzie na miejsce PO zrobi inaczej?
            Nie bądź naiwny! PO kupuje czas i bedzie próbować do wyborów nie
            ruszać ustaw, decydujących o wydatkach sztywnych, o ktorych pisałem
            w wątku "PiS wygrywa i co dalej".
            Ruszy je po wyborach, o ile wygra i wykaże chęć. A jeśli wygra PiS,
            wierzysz, ze bedzie mógł olac ten temat?. Wyjścia beda tylko dwa:
            znieść konstytucyjne progi oszczędnościowe albo całkowicie zmienić
            strukturę budżetu. "Sprawa doszła do trzeciego szeregu" jak mawiali
            Rzymianie.

            Rzeczywista naprawa sytuacji, a nie tylko przesunięcie problemu na
            kolejne 2-3 lata, teraz wymaga już cięć i ruchów poważniejszych, niż
            proponował Hausner - będzie też kosztowniejsza i finansowo i
            społecznie. Partia, ktora zrobi te reformę odejdzie w niesławie jak
            Balcerowicz, obwiniana, ze "zabrała ludziom pieniądze". Tego boi się
            PO i tego bedzie się bać każdy, kto wygra następne wybory.
            Zmarnowano 6 lat, w tym 3 niezłe gospodarczo, a zmarnowało je SLD,
            PiS i PO pospołu wskutek własnego politycznego tchórzostwa.
            Ktoś (ludzie) niestety poniesie koszty finansowe tego, a ktoś (ta
            odważna partia) polityczne. Zwlekanie trwalo zbyt długo, by to nie
            kosztowało sporo.

            Co zaś do kadr - ekipa, którą skrzyknął Boni nie jest najgorsza. Oni
            mają potencjał do naprawy. Jeśli sięgną do pomysłów Antczaka sprzed
            5 lat i je poszerzą i przystosują do obecnej sytuacji, będą mieli
            bazę do dalszego odbicia się. Pytanie brzmi, czy wystarczy im odwagi?

            Podniesienie VAT to tylko półśrodek. Gdybyś czytał uważniej mój
            post, zauważyłbyś, co tam napisałem


            --
            "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie
            wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
            William Leahy, admirał Marynarki USA
            • patchinko Re: @ Patchinko 12.08.10, 18:18
              "Pytanie brzmi, czy wystarczy im odwagi?"

              Co do tego nie mamy chyba wątpliwości.

              Problem ekonomiczny to jedna sprawa. Jest też kilka innych kwestii. Sam jak
              przypominam sobie zlinkowałeś Raport IJ z bloga Rybińskiego którego co prawda
              dokładnie nie przeczytałem (raczej przejrzałem) niemniej wynika z niego, że PO
              wyłożyła się na absolutnie każdej płaszczyźnie rządzenia. To jest deprymujące
              zwłaszcza że i ja głosowałem na tych darmozjadów mając szczerą nadzieję na coś
              lepszego. Lepszego nie ma jest za to gorzej. Wszyscy się niby kochają, ale nic
              nie zostało tak naprawdę zrobione. Również w pierwszym roku rządzenia który jest
              ponoć rokiem zmian. Gadali o oszczędnościach a pod stołem odwalili lipę. Ja
              jestem na pierwszym miejscu anty - PO z błahego powodu - czuję się oszukany!

              PiS nigdy nie był w kręgu moich zainteresowań, niemniej nie da się ukryć że
              nawet porównując tamte lata z ostatnimi, może się pochwalić zdecydowanie
              większymi osiągnięciami. Co więcej, i co dla mnie istotne, działali zdecydowanie
              bardziej wolnorynkowo niż PO. Mam tu na myśli szereg działań
              antymonopolizacyjnych, anty korporacyjnych, anty mafijnych dążących do otwarcia
              rynku - np. sprawa notariuszy. Szkoda moim zdaniem że Jarek nie został
              prezydentem bo zrobiłoby się luźniej w partii i może Kluzikowa dostałaby jakąś
              lepszą propozycję. A tak znów mamy wybór miedzy gó..em i gó..em i do tego
              jeszcze prezydenta lebiege co do końca rozłoży politykę zagraniczną i się będzie
              tylko wesoło z każdym poklepywał po ramieniu.
            • dirloff Re: @ Patchinko 12.08.10, 19:06
              > Myślisz że ktokolwiek, kto przyjdzie na miejsce PO zrobi inaczej?
              > Nie bądź naiwny! PO kupuje czas i bedzie próbować do wyborów nie
              > ruszać ustaw, decydujących o wydatkach sztywnych, o ktorych
              pisałem
              > w wątku "PiS wygrywa i co dalej".

              To ocena, a nie stwierdzenie faktów. Wszystko zależy od zawzięcia
              czy zapalczywości danego środowiska czy partii politycznej.

              > Ruszy je po wyborach, o ile wygra i wykaże chęć. A jeśli wygra
              PiS,
              > wierzysz, ze bedzie mógł olac ten temat?.

              Oj nikt tak nie twierdzi, naprawdę. Powtórnie zrobią min. fin.
              Gilowską i podejmą problem, inaczej po roku będą musięli znowuż
              oddać się woli narodu.

              Wyjścia beda tylko dwa:
              > znieść konstytucyjne progi oszczędnościowe albo całkowicie zmienić
              > strukturę budżetu. "Sprawa doszła do trzeciego szeregu" jak
              mawiali
              > Rzymianie.

              Wątpię, aby kiedykolwiek PiS uzyskało potrzebną do tego
              konstytucyjną większość. Tak samo jak wątpie, czy PO byłoby w stanie
              to zrobić, nawet podczas medialnej górki dla nich. Wiadomo, jedni są
              sondażowo niedoszacowani, natomiast drudzy przeszacowani. Nawet
              przy "scenariuszu greckim", przez odpowiednie działania "osłonowe"
              takich mediów jak Wybiórcza czy tvn24, PiS nie będzie w stanie
              zdobyć ponad 50proc. poparcie. No, chyba, że "wkroczą ruscy", hehe.
              Ok, żarty żartami, ale jakby i to, to pamiętaj o prezydenturze
              Komorowskiego. Bez poparcia prezydenta tym bardziej zmiania
              konstytucji jest utrudniona. Zatem, tak jak napisałeś, pozostaje
              zmiana struktury budżetu.

              Tego boi się
              > PO i tego bedzie się bać każdy, kto wygra następne wybory.
              > Zmarnowano 6 lat, w tym 3 niezłe gospodarczo, a zmarnowało je SLD,
              > PiS i PO pospołu wskutek własnego politycznego tchórzostwa.
              > Ktoś (ludzie) niestety poniesie koszty finansowe tego, a ktoś (ta
              > odważna partia) polityczne. Zwlekanie trwalo zbyt długo, by to nie
              > kosztowało sporo.
              >
              Po pierwsze, "tego boi się PO", bo przez jakiś rok permamentnie -
              zwłaszcza w osobach Tuska i Rostkowskiego - manipulowało mediami
              oraz własnymi wyborcami. Zielona wyspa i inne ble ble, wiesz...
              Poczytaj fora, większość młodych wyborców PO, podzielających
              liberalne czy libertariańskie poglądy, lży obecne posunięcia. Oni
              byliby w stanie nawet odczuć na sobie prawdziwy kryzys, byleby PO
              spełniło swoje obietnice wyborcze i podjęło radykalne reformy. Tak
              jednak nie jest, rząd tapla się w socjaliżmie przypisywanym
              propagandowo PiS.

              Odnośnie kosztów reform. One będą do przyjęcia, lecz wtedy i tylko
              wtedy, jeżeli opadnie kurtyna kłamstw o Zielonej wyspie i osłona
              medialna zapewniana temu rządowi. Spokojnie szutnik, zrobią raport
              NIKu, i/lub jakiś parlamentarny, z tezą o bankructwie i
              manipulacjach kreatywnej księgowości poprzedników, i ogłoszą
              potrzebą ratowania państwa. I powiem Ci, że ten pogardzany,
              wyszydzany "elektorat PiSu", te stereotypowe moherowe babcie, będą z
              uśmiechem to znosiły. Byleby dla dobra kraju, Polski. To elektorat
              PO, umoczony w kredyty, mniejsze czy większe biznesiku, oraz ta
              rzesza gimnazjalistów i studenciaków(pseudonim "leming"), będzie w
              szoku, i agresywnie zareaguje. Spójrz na ostatnie 20 lat
              transformacji. Kto ją najboleśniej odczuł, kto został kompletnie
              spauperyzowany, kto został określony mianem antysemickiego bydła?
              Wyborcy PO, czy PiS? Kto żarł ciasteczka, a kto walczył codziennie
              o "chleb powszedni"?

              > Co zaś do kadr - ekipa, którą skrzyknął Boni nie jest najgorsza.
              Oni
              > mają potencjał do naprawy. Jeśli sięgną do pomysłów Antczaka
              sprzed
              > 5 lat i je poszerzą i przystosują do obecnej sytuacji, będą mieli
              > bazę do dalszego odbicia się. Pytanie brzmi, czy wystarczy im
              odwagi?
              >

              Ok, masz rację, lecz pomijasz doniesienia medialne, choćby o
              załamaniu nerwowym Boniego, o jego parachorobowym schudnięciu, o
              pojawiających się doniesieniach o ostrym konflikcie z Rostowskim
              oraz o szantażowaniem Tuska dymisją. Ogl. dzisiejsze posiedzenie
              Sejmu, to nadzwyczajne, klęskowe, gdy wzywano z urlopów posłów, w
              celu naprawy rządowej fuszerki, czyli ustawy o pomocy powodzianiem.
              Boni resztą sił tłumaczył potrzebę naprawy. Pomimo mojego ostrego
              krytycyzmu względem jego agenturalności, zapieraniu się i atakowaniu
              Macierewicza, zrobiło mi się go żal. Tak po ludzku. A to stan
              sytuacji jeszcze w miarę komfortowej, przy medialnym gnojeniu PiS i
              podlizywaniu się PO. Co będzie przy Grecji 2.0, przy zamieszkach na
              ulicach i dziesiątkach takich blokad, jak ta przy krzyżu?

              > Podniesienie VAT to tylko półśrodek. Gdybyś czytał uważniej mój
              > post, zauważyłbyś, co tam napisałem


              Owszem, na przeczekanie. Do przyszłych wyborów parlamentarnych i
              uratowaniu sejmowej pozycji PO. Koalicyjnej, potencjalnie z SLD
              i/lub jakąś libertyńską efemerydą zrokoszowanego Palikota.
    • przyjacielameryki Re: 1000 dni Tuska 12.08.10, 14:22
      Pierwszy rząd po 1989 r. który zachowuje stabilność i ciągłość władzy i cały
      czas utrzymuje wysokie wskażniki poparcia. To olbrzymi sukces a jest to jeszcze
      lepiej widoczne jak odniesiemy to do zupełnie nieudanych czy wręcz
      kompromitujących rządów PIS(awantury z Lepperem i wykreowanie Leppera na
      Premiera, podobnie z Giertychem, podsłuchy, wykreowane afery, wojna z UE,
      śmierć P.Blidy itd., itd.) Niemniej jednak PO i Premier Tusk muszą w końcu
      przeprowadzić ważne reformy państwa i zobaczymy jak to wyjdzie!
      • dirloff Re: 1000 dni Tuska 12.08.10, 15:09
        Człowieku, Twoich wpisów już nikt tutaj poważnie nie bierze, a
        większość przestała w ogóle czytać, odpowiadać. Spamujesz
        niemiłosiernie, czy to na PiG, czy na innych forach tego portalu.
        Ciągle klepiesz te utarte, tożsame formułki. Chyba nie jesteś tego
        świadom, ale Twoje wpisy są karykaturą młodego, platformianego
        wyborcy, właśnie taką czatowo-forumową emanacją już
        przysłowiowego "leminga". Czy to tylko tak hobbystycznie, czy w
        ramach "schetynówki"...?smile

        dzieckonmp.wordpress.com/2010/04/27/tajna-instrukcja-ataku-po-w-internecie/
        wiadomosci.wp.pl/oid,818636,thpage,7,wid,10228432,mopinia.html?ticaid=1ab0f&_ticrsn=3
        • przyjacielameryki Re: 1000 dni Tuska 12.08.10, 16:01
          dirloff napisał:

          > Człowieku, Twoich wpisów już nikt tutaj poważnie nie bierze, a
          > większość przestała w ogóle czytać, odpowiadać.

          Tylko że jak tak to widzę i wyrażam swoją opinię.Chyba mam takie prawo? A że w
          prosty sposób? No cóż, chyba to lepsze od Twoich karkołomnych, zagmatwanych i
          często absurdalnych i niekompetentnych dywagacji. Wydarzenia i zjawiska należy
          opisywać prostym, logicznym i zrozumiałym językiem. Nie wiedziałeś????
        • dorota_3 Re: 1000 dni Tuska 12.08.10, 16:11
          Dirloff, po Twoich ekstrawaganckich wpisach nt. chemtrailsów
          doradzałabym ostrożność w wyrokowaniu, co należy brać poważnie wink
          Przyjaciel ma inne poglądy i to Cię uwiera, nieprawdaż?
          • dirloff Re: 1000 dni Tuska 12.08.10, 16:34
            > Dirloff, po Twoich ekstrawaganckich wpisach nt. chemtrailsów
            > doradzałabym ostrożność w wyrokowaniu, co należy brać poważnie wink

            Odnośnie tematyki chemtrailsów, to zapraszam do właściwych wątków.
            To, że jakiś problem, kwestia jest ignorowane przez mainstream nie
            oznacza, że nie istnieje. We właściwych wątkach przytoczyłem
            wystarczającą ilość linków dotyczących tajnych operacji NATO w UK
            czy RFN o rozpylaniu toksycznych czy bioaktywnych substancji, w tym
            opracowania naukowców z amer. instytutów(Livermoore, Cornell, już
            nie pamiętam), którzy w nich postulują inżynierię pogodową,
            klimatyczną, właśnie poprzez rozpylanie danych aerozoli. Przy
            przekrętach przeprowadzanych na skalę globalną przez rządy i
            koncerny, typu pandemia A1H1 czy - jak to korwinowcy nazywają -
            globcio - tego typu hipotetyczne programy, jak chemtrails, nie są
            wyłącznie oszołomską imaginacją. Wiesz, U-2 również "nie istniało",
            póki go Sowieci nie zestrzelili, a B-2 póki pod koniec Zimnej Wojny,
            na przełomie lat 80/90tych, nie zostało oficjalne ujawnione,
            zaprezentowane.

            > Przyjaciel ma inne poglądy i to Cię uwiera, nieprawdaż?

            Pytanie, czy "ma"? Osobiście wątpie. Większość jego wpisów to ciągłe
            wałkowanie i wklepywanie na kilku forach Gazety kilku formuł,
            różniących się jedynie szykiem zdań. To jakieś 80-90 proc. jego
            postów. Czasem odnoszę wrażenie, że to jakiś fanatyczny PiSiak,
            kreujący "leminga"...wink
        • szutnik Dirloff 12.08.10, 16:59

          dirloff napisał:

          > Człowieku, Twoich wpisów już nikt tutaj poważnie nie bierze, a
          > większość przestała w ogóle czytać, odpowiadać.
          Niezupełnie. Ja np. czytam. Czy się zgadzam czy nie, a jeśli tak to
          w jakim stopniu, to inna sprawa.

          > Ciągle klepiesz te utarte, tożsame formułki.
          Wiesz, to samo można powiedzieć o zwolennikach każdej partii na tym
          forum... to taki trochę obosieczny argument.
          Spójrz na polityczne wypowiedzi każdego z nas tutaj...klepanie
          formułek czy nie ? smile
          Jeśli czlowiek czuje taką potrzebę, to niech pisze. Przymusu
          czytania nie ma. Nie łamie żadnych zasad forum, wiec o co chodzi?

          Chyba nie jesteś tego
          > świadom, ale Twoje wpisy są karykaturą młodego, platformianego
          > wyborcy, właśnie taką czatowo-forumową emanacją już
          > przysłowiowego "leminga".
          Żeby dobrze walczyć mieczem, trzeba dużo wpierw nim machać. Dlaczego
          odmawiasz człowiekowi wprawiania się w używaniu slowa?

          --
          "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie
          wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
          William Leahy, admirał Marynarki USA
          • dirloff Re: Dirloff 12.08.10, 19:24
            > Niezupełnie. Ja np. czytam. Czy się zgadzam czy nie, a jeśli tak
            to
            > w jakim stopniu, to inna sprawa.

            Ok, rozumiem. Pytanie, czy dostrzegasz, że "on" nie tworzy żadnych
            wątków, nie porusza żadnych problemów czy kwestii merytorycznych,
            lecz wyłącznie donosi się do polemiki PO versus PiS? I ciągle używa
            tożsamych pseudoargumentów, wyłącznie wizerunkowych. Do tego zawsze
            pojawia się pod Dorotką albo innych "platformersem", w formie
            klakiera. Nie widzisz tego...?smile

            > Wiesz, to samo można powiedzieć o zwolennikach każdej partii na
            tym
            > forum... to taki trochę obosieczny argument.
            > Spójrz na polityczne wypowiedzi każdego z nas tutaj...klepanie
            > formułek czy nie ? smile
            > Jeśli czlowiek czuje taką potrzebę, to niech pisze. Przymusu
            > czytania nie ma. Nie łamie żadnych zasad forum, wiec o co chodzi?

            Tak jak wyżej. Dodając, "on" porusza się w formule kilku, kilkunastu
            forumowych treści, z pomieszanym szykiem zdań. Przejrzyk kilka,
            kilkanaście jego wpisów, a ujrzysz to.

            > Żeby dobrze walczyć mieczem, trzeba dużo wpierw nim machać.
            Dlaczego
            > odmawiasz człowiekowi wprawiania się w używaniu slowa?

            Nie odmawiam, lecz krytykuję ciągłe wymachiwanie patykiem. Patykiem
            skorelowanym z mitycznymi eposami o herosach, smokach, bestiach,
            księżniczkach i jednorożcach. Damn, niech wreszcie ubije jakiegoś
            smoka, dosiądzie jakiegoś jednorożca, i zerżnie jakąś księżniczkę.
            Bądż księciunia...smile
            • dirloff post scriptum... 12.08.10, 19:27
              Ok, przysłowiowo olejmy "leminguzację" tegoż forum. Odnieś się
              Szutniku do moich powyższych wpisów, merytorycznych. A
              naszemu "przyjacielowi" życzmy pociągającej księżniczki, księciuna
              bądż jednorożca...wink
    • mrbreberg Re: 1000 dni Tuska 13.08.10, 01:23
      krzysztofsf napisał:

      > Na naszych oczach niegdyś liberalna PO przepoczwarza się w
      bezideową partię pop
      > ulistyczną, której jedynym celem jest utrzymanie się przy władzy.


      Rzeczywiście PO miała swój okres romantyczny, ale to było jeszcze
      zanim dała się omamić salonowi. Salon traktuje ją instrumentalnie.
      Dopóki słupki z poparciem utrzymują się na wysokim poziomie, patrzy
      z przychylnością na ekipę Tuska. Gdy notowania Platformy zaczną
      słabnąć, porzuci ją i zapała miłością do kogoś innego.
      Coraz bardziej żal patrzeć na miotającego się schyłkowego Donalda.
      Własnie wszedł na ostatnią prostą, i jak tonący chwycił się brzytwy -
      socjalizmu i populizmu. A za jego plecami wyrastają już kolejni
      kandydaci na pupilków salonu. Nawet wróble już o tym ćwierkają, ot
      choćby tu:

      "A jeżeli – jak ćwierkają wróble na dachu – Grzegorz Schetyna
      puszcza oko do młodych w PO i PiS, mówiąc: pozbądźmy się starych
      ramoli Tuska (tak, tak, panie Donku, na co to panu przyszło!) i
      Kaczyńskiego i zróbmy europejską partię prawicowego postępu"
      www.rp.pl/artykul/521528_Czabanski__Syndrom__zlej_Kaczki__.html


      • mrbreberg 8238 dni 13.08.10, 02:29
        Niestety, niewielkie już są szanse, że Donald Donaldowicz pobije na
        stanowisku premiera wyśróbowany rekord Józefa Cyrankiewicza. A
        przecież jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się to tak bardzo
        prawdopodobne. Eh ta głupia gospodarka, tylko psuje szyki miłościwie
        nam panującym.
        Za to w nagrodę dołączy w poczet wyautowanych władców III RP. A jest
        to grono wybitne:
        - Lech Wałęsa - ponad 1800 żenujących dni za sterami państwa
        - Marian Krzaklewski - prawie 1500 żenujących dni (choć tylko zza
        kulis)
        - Leszek Miller - około 900 żenujących dni

        Jest więc duża szansa, że Tusk przeskoczy w rankingu długości żenady
        boskiego Mariana. Wałesę już raczej nie sad

        Z realnych władców III RP tylko dwóch jak do tej pory nie zostało
        wyautowanych. Pierwszy to Kwaśniewski, i to pomimo prawie 4000 dni!
        (brawa). Drugi J. Kaczyński, około 700 dni wliczając w to okres
        Marcinkiewicza. Jarosłąw co prawda stracił władze, ale mimo to
        poszerzył swą bazę społeczną i zachował szansę na powrót, trudmo
        więc mówić o żenadzie i wyautowaniu.

        Lecha Kaczyńskiego, jako osobę zbyt blisko spokrewnioną z Jarosłąwem
        i w dużym stopniu zależną od niego politycznie w ogóle nie brałem
        pod uwagę. Pominąłem też Jaruzelskiego traktując go jako zagubioną
        zjawę z poprzedniej epoki.

        III RP dorobiła sie więc dwóch w miarę wybitnych polityków -
        Kwaśniewskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Ten pierwszy obrósł w
        tłuszcz i popadł w coś na kształt choroby alkoholowej, można więc
        powiedzieć że abdykował na dobre. Ten drugi ciągle się liczy i ma
        przed sobą całkiem ciekawe perspektywy.

        A Tusk? Jego podobnie jak Wałęsę, Krzaklewskiego i Millera już
        wkrótce bedziemy wspominać tylko jako zły sen.
      • lastboyscout Re: 1000 dni Tuska 13.08.10, 02:31

        No, no.
        Jakich to ja czasow doczekalem, cos takiego i w dodatku w RP!
        BUM !!!

        P.S. Ulica przy ktorej mieszkalem w Polsce skladala sie z typowych domkow
        jednorodzinnych.
        Widzialem ja po 20 latach.
        Wszystkie domy podupadle, dwa w rozkwicie, pelne ludzi: ubeka i ZOMO-wca.
        Ludzi tam pelno bo rodziny tych dwoch pokochaly ich kosmiczne emerytury.
        Na pewno glosuja na liberalow.
        Bo liberalowie opodatkowuja innych VAT-em i podobnymi i rewaloryzuja
        emerytury.

        Na artykuly o tym to jeszcze sobie poczekam sad



        --
        Podstawa ustroju i organizacji III RP jest prosta zasada:
        wydrzec ile sie da i jak kto potrafi (a najlepiej potrafia ci ktorzy maja
        najmniej skrupulow i przyzwoitosci).
        Niektorzy myla ten rewolucyjny system spoleczno-polityczny z liberalizmem czy z
        kapitalizmem. Bush_w_wodzie
        www.youtube.com/watch?v=TOFyl4JIxkU&feature=related
      • klip-klap Re: 1000 dni Tuska 15.08.10, 23:17
        > "A jeżeli – jak ćwierkają wróble na dachu – Grzegorz Schetyna
        > puszcza oko do młodych w PO i PiS, mówiąc: pozbądźmy się starych
        > ramoli Tuska (tak, tak, panie Donku, na co to panu przyszło!) i
        > Kaczyńskiego i zróbmy europejską partię prawicowego postępu"

        Niezly scenariusz. W zaleznosci od tego jak bardzo ci 'mlodzi' sa
        zdemoralizowani przez 'starych' taki bylby wynik. W przypadku duzego
        stopnia demoralizacji to by byla kontynuacja POPiSu z nowymi mordkami
        i starymi chwytami. Jak demoralizacja mala, to kto wie, moze by nawet
        zrobili cos pozytecznego.

        Odnosze wrazenie, ze w Polsce reformy sa mozliwe tylko przez podobny
        scenariusz, tj. wolte polityka uwazanego za takiego samego kretacza i
        demagoga jak inni, ale znudzonego mialkoscia tego co robi. Taki
        hmmm...polityczny Wallenrod.

        No co ? Pomarzyc mozna.

        > Rzeczywiście PO miała swój okres romantyczny, ale to było jeszcze
        > zanim dała się omamić salonowi. Salon traktuje ją instrumentalnie.

        Kto kogo, kto kogo ? Zobacz na przyklad jak sobie PO zalatwia u
        frajerow artystow poparcie dla przejecia mediow. Z Walesy tez
        inteligenci sie smiali. Nie sadze, by taki salon mial jakiekolwiek
        szanse w starciu z takim politykiem jak Tusk.
        --
        Zamiast Irlandii będą Chiny - Tusk chce cenzury internetu
        • mrbreberg Re: 1000 dni Tuska 16.08.10, 00:52
          klip-klap napisał:


          > Kto kogo, kto kogo ? Zobacz na przyklad jak sobie PO zalatwia u
          > frajerow artystow poparcie dla przejecia mediow. Z Walesy tez
          > inteligenci sie smiali. Nie sadze, by taki salon mial jakiekolwiek
          > szanse w starciu z takim politykiem jak Tusk.


          Salon ma bezpośrednie przełożenie na wiele instytucji, a zwłaszcza
          na media prywatne, dlatego jest potężny. Na lewo od Kaczyńskiego
          liczyć się może tylko ten, kogo namaści TVN, Zetka i pomniejsze.
          Platforma stała się jedyną ulubienicą mediów chyba zaraz po wyborach
          2005 roku, gdy stało się jasne, że formalne instytucje demokracji
          bez medialnego wsparcia nie będą w stanie uchronić Polski przed
          kaczyzmem.
    • szczurwa Re: 1000 dni Tuska 15.08.10, 22:29
      PO paryią liberalną ? Od kiedy ? Żaden z jej tenorów tak naprawdę
      nigdy nie był "na swoim", przeważnie na naszym. Patrzmy na fakty,
      nie zaś na deklaracje.
      --
      byłem w ZOMO, byłem w ORMO, teraz jestem za PLATFORMĄ !
    • glupi_jasio Chciałbym ocenić 20.08.10, 21:38

      ...ale nie bardzo jest co. Same nieszczęścia i trudności trapią tę ekipę, jak
      nie Kaczyński, to kryzys światowy, jak nie Skrzypek i EBC, to wypadki lotniczne,
      jak nie opozycja, to koalicja, jak nie zły agent Tomek i jego mocodawca
      Kamiński, to straszliwi obrońcy krzyża.

      Plusem (choć przyczyny leżą w przeszłości) jest to, że Polska utrzymała wzrost
      gospodarczy, a strasznym zgrzytem, zwłaszcza przy tym wzroście PKB, gigantyczny
      deficyt finansów publicznych i podwyżki podatków (choć część przyczyn leży w
      przeszłości).
      Gigantycznym minusem jest traktat gazowy z Rosją i oddanie (de facto) kontroli
      korporacyjnej nad Jamałem i oddanie Rosji monopolu.

      A tak poza tym, niestety, to stagnacja, w której realne państwowe działania
      zostały zastąpione efektywną wojenką personalną z PiSem. To stopniowe
      przejmowanie pełnej kontroli nad państwem.

      Ostatnią szansą dla PO, by coś zrobić, jest jesień. Teoretycznie rzecz biorąc,
      zawartość szuflad może nas olśnić, jeśli zaś te szuflady okażą się prawie puste,
      to PO okaże się być największą propagandową wydmuszką trzeciej RP.
    • jerry.uk Re: 1000 dni Tuska 21.08.10, 14:22
      W ostatniej Angorze jest świetny rysunek satyryczny, który podsumowuje rządy Tuska.

      Na leżaczku leży rozłożony Tusk, na drugim Schetyna, siedzą przy grillu i Tusk mówi:

      - Tysiąc dni wakacji mamy już za sobą...

      --
      Wojtek
      astrobiznes.pl
      • klip-klap a na 500 dni 21.08.10, 15:07
        tak oto premier wykladal o co mu chodzi
        www.youtube.com/watch?v=qhsptzbjHiE
        Na marginesie, Angora to jeden z niewielu tygodnikow, ktory jeszce
        czytam. Do niedawna mozna bylo czytac Wprost, nowych numerow nie
        widzialem, ale spodziewam sie najgorszego.
        I rysunki w Angorze maja z reguly celne. NCzas ma lepsze, ale ma
        nudniejsze artykuly.
        --
        "Those who would sacrifice liberty for security deserve neither" -
        Benjamin Franklin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka