Dodaj do ulubionych

UPR i wybory do PE

01.04.04, 21:04
Miło w końcu przeczytać, ze taka partia wogóle istnieje.

Polska/ UPR zaprezentowała program wyborczy


01.04.2004 Warszawa (PAP) - Unia Polityki Realnej zaprezentowała w czwartek
program, z jakim będzie startowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
UPR zapowiada walkę o uproszczenie prawa, dwukrotne zmniejszenie polskiej
składki do budżetu Unii Europejskiej i walkę z biurokracją i korupcją w
strukturach UE.

"Potrzeba silnych przedstawicieli europejskich, by nas bronili przed zakusami
innych państw" - powiedział PAP szef partii, Stanisław Wojtera.

W połowie kwietnia wyklaruje się lista kandydatów UPR na czerwcowe
wybory. "Jesteśmy nie skompromitowani i wiarygodni" - zapewniał Wojtera. Na
liście znajdą się także osoby spoza partii. "Będą pewne sympatyczne
niespodzianki, ale pragnę zachować to na później" - zaznaczył



--
Polityka i Gospodarka
Edytor zaawansowany
  • robisc 26.04.04, 23:52
    Polska/ UPR zebrała podpisy potrzebne do rejestracji list w eurowyborach


    26.04.2004 Warszawa (PAP) - Komitet Wyborczy Unii Polityki Realnej zebrał
    wymaganą przez ordynację wyborczą liczbę podpisów, potrzebnych do
    zarejestrowania we wszystkich 13 okręgach list kandydatów UPR do Parlamentu
    Europejskiego - poinformowało w poniedziałek PAP Biuro Prasowe UPR.

    Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego przewiduje, że komitet wyborczy
    musi zebrać po 10 tys. podpisów w co najmniej połowie okręgów wyborczych, by
    móc zarejestrować listy kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych.

    "Po ponad 10 tys. podpisów popierających listy UPR zebraliśmy w 9 okręgach
    wyborczych, a w dwóch kolejnych okręgach mamy już po blisko 10 tys. podpisów.
    Od wtorku, zaczniemy zgłaszać listy kandydatów UPR wraz z wymaganą liczbą
    podpisów do Okręgowych Komisji Wyborczych" ? zapowiedział prezes UPR, Stanisław
    Wojtera.

    Wojtera poinformował, że UPR na początku maja oficjalnie przedstawi kandydatów
    do Parlamentu Europejskiego. Według niego są to wykształceni, kompetentni, a
    przede wszystkim skuteczni ludzie nauki, kultury i biznesu. "Nie zabraknie
    znanych nazwisk i to spoza świata polityki" ? zapowiedział lider UPR.

    "Wszystkich kandydatów UPR łączy realizm w spojrzeniu na sprawy związane z
    naszą przynależnością do Unii Europejskiej, a ich wykształcenie i sukcesy
    gwarantują godną reprezentację milionów Polaków na forum Europy i uczciwą pracę
    dla dobra Polski" ? podkreślił Wojtera.

    Listy kandydatów można zgłaszać do 4 maja.

    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • heimer 27.04.04, 12:09
    robisc napisał:

    > "Jesteśmy nie skompromitowani i wiarygodni" - zapewniał Wojtera.

    Nie ma nic smieszniejszego jak samouwielbienie.

    "skompromitowani" - ani skompromitowani, ani nobilitowani - no bo jak by mieli
    bc jacys kiedy nie moga dostac sie do zadnej wladzy, moze to jest wlasnie
    kompromitacja.

    "wiarygodni" -?????????? a czymze tak sie uwiarygodnili ??????????????
    (wiarygodni = iles osob ma im wierzyc w to co mowia)
    co tak takigo zrobili, ze ja i kilku innych ma im wierzyc ?????

  • exerik 27.04.04, 12:32
    Synku, Twoja fobia na punkcie MAŁYCH partii może rodzić pewne nieprzystojne
    podejrzenia...
  • heimer 27.04.04, 15:34
    exerik napisał:

    > Synku, Twoja fobia na punkcie MAŁYCH partii może rodzić pewne nieprzystojne
    > podejrzenia...

    smile) No coz dziadku, ja bylem za mlody zeby nalezec do PZPR, ale Ty .....

    Nie mam fobii na tle malych partii.
    Mam fobie zarowno na partie jak i na ludzi, ktorzy duzo krzycza, duzo sie
    domagaja, odgrazaja,..... i nic nie robia.
  • pepe49 27.04.04, 15:26
    Jestem dumny, że tylko moja partia, polskich liberałów, wystąpiła do tych
    wyborów z programem. W ogóle z programem (jak żadna inna z całej Polski). Dla
    całego UE.

    Jezeli UPR coś robi, to robi z głową.

    To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.
  • robisc 27.04.04, 23:43
    pepe49 napisał:

    > To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.

    Ja tez olewam te wybory. UPR i tak nie ma tu wielkich sznas, natomiast trochę
    promocji nie zaszkodzi.


    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • heimer 28.04.04, 09:28
    pepe49 napisał:

    > To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.

    I tym sie rozni elektorat UPR od elektoratu SLD.

    Niech ktos mi wytlumaczy, jak UPR ma zaistniec w polityce jesli jego zwolennicy
    swiadomie, celowo i w sposob zaplanowany nie ida na nia glosowac???????
    UPR nie ma zadnych szans czegokolwiek zrobic. Bo nawet wlasni zwolennicy nie
    glosuja.


  • pepe49 28.04.04, 16:48
    Głosują. Sejm czeka.
    UE to okupacja i tyle. "Wybory" do Sejmu UE są tak samo ważne jak wybory Miss
    Universum, albo Niemców przebywających czasowo w Polsce do Bundestagu. Kto
    chce, ten głosuje. Dla polskiego prawa czy państwa polskiego rzecz jest bez
    znaczenia. Polskie prawo wyborów do Sejmu UE, na Miss Universum i do
    Bundestagu "nie widzi".

    Argumenty praktyczne:

    1. Po to miała być UE, żeby polscy politycy nie mogli psuć więcej prawa w
    Polsce. Ktoś chce wysyłać polskich polityków do 8% udziału w stanowieniu prawa
    okupacyjnego UE na Polskę? Mało było przez ostatnie 15 lat?
    A zasada jest zasadą. Żadnego, to żadnego, nawet z UPR.

    2. Odmawiam Niemcom, Czechom, Portugalczykom, Francuzom i wszelkim osobom z
    innych narodów prawa do stanowienia prawa państwowego na terenie państwa
    polskiego. Z tego samego powodu odmawiam politykom polskim prawa do stanowienia
    prawa państwowego na terenie innych państw. Niemiec, Czech, Portugalii czy
    Iraku, na przykład.

    3. UE ma być słaba i się rozpaść. Udział posłów z UPR w strukturach stanowienia
    prawa UE pozwoli temu się troszeczkę umocnić i przetrwać trochę dłużej. Tym
    samym rozpad tego będzie kosztowniejszy, zerwanie narzuconych czy nawiązanych
    więzów droższe. Koszty zmarnowanych żyć ludzkich, inna sprawa.


    UPR jest partią polityczna i we wszelkich imprezach politycznych brać udział
    musi. To nie jest tylko grupa liberałów, ale ludzi mających poglądy na wszystko
    (reżymy demokratyczne są totalitarne - konstytuanty głosują nad wszystkim).
    Jednak "UPR jest pepinierą zrzeszającą ludzi różnych poglądów" - coś w tym
    rodzaju, i mój pogląd na UE jest taki jak przedstawiłem, podczas gdy poglądy
    większości mogą być zupełnie inne.

    Tylko UPR przedstawił program idąc do tych "wyborów". Z tego jestem dumny.
    Zresztą: zaczął mi się podobać koło roku 1986, kiedy zacząłem czytać "Officynę
    Liberałów". Wtedy o żadnej niepodległości państwowej Polski mowy nie było. A
    jednak wybrałem UPR a nie Konfederację Polski Niepodległej, na przykład. Była
    (i jest, bo warunki ustrojowe się mało zmieniły) antysystemowa, czyli
    niesocjalistyczna w ogóle.
    Teraz jednak przyzwyczaiłem się do posiadania państwa polskiego. Zdążyłem
    poczuc dumę. Tak, pomimo Magistra, afer, lewic. Własne państwo narodowe - to
    wciąga.
  • heimer 29.04.04, 10:48
    pepe49 napisał:

    > 2. Odmawiam ....

    He, he, he.
    Odmawiaj, odmawiaj. Polska to wolny kraj, mozna odmawiac. smile)

    Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu, ze jestes na
    marginesie. Ze o Twoim losie decyduje ktos, na kogo nie masz wplywu.
    Sam tego wplywu sie zrzekasz. Wiec w przyszlosci nie narzekaj.


    > UPR jest partią polityczna i we wszelkich imprezach politycznych brać udział

    Ale pozniej nie ron krokodylich lez, ze UPR nic nie osiaga.
    Ze pozostaje poza widnokregiem bledu statystycznego w czasie wyborow i badan
    statystycznych. Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.
  • exerik 29.04.04, 13:16
    heimer napisał:

    > Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.


    Panie heimer, pan jednak jesteś kompletne zero. Rozmowa z panem to czas
    stracony.

  • heimer 29.04.04, 13:56
    exerik napisał:

    > heimer napisał:
    >
    > > Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.
    >
    >
    > Panie heimer, pan jednak jesteś kompletne zero. Rozmowa z panem to czas
    > stracony.

    Typowe jak dla zwolennika JKM.
    Kto mysli inaczej to zero. Polemiki zadnej. Kontrargumentow wcale.
    Zupelnie mnie to nie zdziwilo.

  • przycinek.usa 29.04.04, 20:09
    nie pisz tak. nawet tak nie mysl. to nie chodzi o to, ze Heimer tak mysli,
    tylko znaczna czesc ludzi tak mysli. Ja w sumie tez uwazam, ze duza czasc
    elektoratu UPR nie pojdzie do wyborow.

  • exerik 30.04.04, 10:26
    przycinek.usa napisał:

    > nie pisz tak. nawet tak nie mysl. to nie chodzi o to, ze Heimer tak mysli,
    > tylko znaczna czesc ludzi tak mysli. Ja w sumie tez uwazam, ze duza czasc
    > elektoratu UPR nie pojdzie do wyborow.


    ok, nikt nie jest zerem, ale heimer zachowuje się jak zero. Nie chodzi mi o to
    co on myśli, ale jak się zachowuje.
  • pepe49 29.04.04, 18:37
    Biorę aktywny udział we wszystkich głosowaniach demokratycznych. Przy wyborach
    do Sejmu, do samorządu.
    Wybory do cudzego państwa mnie nie interesują. Ot, wszystko.

    Prawda, że wybory do Sejmu interesują mnie teraz o tyle, o ile wprowadzą tam
    partię władzy gotową do wyjęcia Polski z UE.

    "Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu"
    Na cudze kraje?
  • przycinek.usa 29.04.04, 20:20
    "Wybory do cudzego państwa mnie nie interesują. Ot, wszystko."


    Te wybory sa dosyc wazne, poniewaz istnieje realna szansa, ze poparcie
    przekroczy wartosc bledu statystycznego i zaczniecie pojawiac sie w sondazach.
    To zas pozwoli podwyzszyc wskazniki poparcia i osiagnac lepszy sukces w
    wyborach do Sejmu. Wiec mysle, ze warto zawalczyc.
  • pepe49 29.04.04, 22:36
    Warto. J e d e n człowiek w tym udziału nie bierze, bo uznał, że nie ma prawa.

    Czy sąd w Sztrasburgu ma prawo sądzić obywatela Republiki Serbii?
    Czy sąd w Nowym Jorku ma prawo sądzić obywatela Polski?
    Czy wojsko Stanów Zjednoczonych Ameryki ma prawo porywać prezydenta Republiki Iraku?
    Czy sąd w Moskwie ma prawo sądzić obywatela Republiki Iczkerii?
    Czy sąd brytyjski ma prawo sądzić Irlandczyka z Ulsteru?
    Czy sąd w Paryżu ma prawo sądzić Baska z Baskonii?
    Czy sąd w Istambule ma prawo sądzić Kurda z Anatolii?

    Są ludzie, którzy uznają, że mają prawo do decydowania o innych ludziach, z
    innych narodów, z innych państw.

    Przez kilkadziesiąt lat ustalił się system państw narodowych, stabilny i
    bezpieczny. Został zniszczony. Odbudowa będzie trwać bardzo, bardzo długo. Nie
    mam innego sposobu aby zaprotestować, niż użyć siebie. UPR to nie jest Eine
    Partei, Ein Fuhrer.

    Przecinku, wiem co musi być zrobione przez moją partię, i co ja muszę zrobić.
    Coś pisałem przez ostatnie 3 lata. Teraz tylko dotrzymuję słowa.
  • kimmjiki 29.04.04, 22:46
    pepe49 napisał:

    > Przez kilkadziesiąt lat ustalił się system państw narodowych, stabilny i
    > bezpieczny.

    O jakich konkretnie latach mowisz?
  • pepe49 30.04.04, 14:49
    Od rewolucji francuskiej (choć w rzeczywistości wcześniej). Po szalonych
    konwulsjach zaczęło to się stabilizować. Mniej więcej przedstawiciele każdego
    narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię.
    Po zburzeniu tego ładu

    nie wiem co będzie po. Myślę o przemieszaniu ludzi różnych narodów na
    pograniczach, potem o wojnach, gdy siły centralne UE osłabną.
    Mówimy o procesach czy wydarzeniach, których raczej nie mamy szansy dożyć.
    Bardzo się cieszę.
    Niemniej porozmawiać o nich (już tylko, bo zapobiec nie) możemy.
  • kimmjiki 01.05.04, 00:37
    Nie opowiadaj mi bajek, tylko odpowiadaj na pytanie - o jakich "kilkudziesieciu
    latach" mowiles?
  • pepe49 01.05.04, 08:43
  • kimmjiki 01.05.04, 16:11
    Od 1917, powiada Pepe. Nie smiem nawet pytac, dlaczego akurat ten rok. Smiem
    natomiast zwrocic uwage, ze 22 lata pozniej "cos" sie wydarzylo i jesli to ma
    byc wedlug Pepe stabilizacja, to ja serdecznie dziekuje.
  • pepe49 04.05.04, 15:15
    2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.
    Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy narodowościowej.

    W 1917 też coś się wydarzyło. W jednym państwie. W jednolitej Francji końca
    XVIII w. też coś się wydarzylo. W Meksyku 80 lat temu też coś. W Hiszpanii
    prawie 70 lat temu.
    W wyniku tych cosiów, w 20. wieku ginęło w danym kraju więcej ludzi,
    procentowo, niż w czasie 2. w. św.
    Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do Czech
    albo z Niemiec do Polski.

    Jak to piosenkarz spiewał: "Nie ma Zachodu, nie ma gdzie uciekać".

    Zresztą, po co uciekać, jestem u siebie. W Wandei? Wątpię.

    Wojny między państwami narodowymi uniemożliwione.
    Poprzez likwidację państw narodowych. Niech żyje imperium rzymskie: koniec
    wojen między państwami greckimi. Jednonarodowymi.

    Mamy jedną, jedyną korzyść z utworzenia NASZEGO midi-imperium:
    przez jakiś czas nie będziemy mieli wojen między państwami narodowymi.
    Mam nadzieję, że spokój potrwa przez okres jednego pokolenia, bo nie lubię się
    narażać. Spokojny jestem.

    P.S.
    Początek istnienia państw narodowych? Datowane na początek istnienia człowieka.
    XVIII w. jest granicą umowną. Tym bardziej 1917.
  • kimmjiki 04.05.04, 20:47
    pepe49 napisał:

    > 2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.

    Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE...

    > Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy
    > narodowościowej.

    Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc niemiecka? Poda mi Pepe jakies statystyki?

    > W 1917 też coś się wydarzyło. W jednym państwie. (...)

    Wcale nie mowilem, ze przedtem bylo sielankowo.

    > Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do
    > Czech

    Jest na swiecie jeszcze sto kilkadziesiat krajow poza UE. Z trzema z nich nawet graniczymy, wiec daleko Pepe nie ma.

    > Początek istnienia państw narodowych? Datowane na początek istnienia
    > człowieka.

    Trzy miliony lat temu juz istnialy panstwa narodowe? Pepe nigdy nie przestanie mnie zadziwiac...
  • pepe49 04.05.04, 22:47
    2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.
    >
    > Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE

    Raczej: ludzie wojny mieli już dość.

    (2.św.)Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy
    > > narodowościowej.
    >
    > Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc niemie
    > cka?

    Austria, Czechosłowacja, Polska. Potem już wojna była światową. Procenty?
    Naprawdę Pan Sobie życzy? Wiedza podręcznikowa z podstawówki lub gimnazjum.

    Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do
    > > Czech
    >
    > Jest na swiecie jeszcze sto kilkadziesiat krajow poza UE. Z trzema z nich nawet
    > graniczymy,
    Racja. Wstyd mi w ten sposób myśleć o Rosji (bo Ukraina wkrótce zniknie, jak
    Polska, Białoruś może tak, może nie).

    Datowane na początek istnienia
    > > człowieka.
    >
    > Trzy miliony lat temu juz istnialy panstwa narodowe?

    Człowiek afrykański? Nie śledzę doniesień archeologicznych, ale jeżeli był to
    człowiek, miał swój własny język w gromadzie (np. aa - gaa - bmmm - aaa), to
    tak. Współcześnie (w tej skali czasowej) to Asyryjczycy toczyli wojny, albo
    Hetyci. Jeden język, jeden naród, jedno państwo.
    Państwa wielonarodowe bez jednego narodu panującego to już zupełnie współczesny
    (średniowiecze) wymysł katolików. Przejęty przez socjalistów. Dlatego (z powodu
    socjalistów) UPR wojuje z UE, od teraz "od środka".

    Może się Pan już do UPR zapisywać i Swoją UE umacniać.
    Dla mnie UE po przekształceniu w państwo rządzone sprawiedliwie (ideał Korwina)
    będzie tak samo do kasacji jak teraz.
    P. Mikke jest zwolennikiem różnorodności. Ale to juz inne argumenty.
  • kimmjiki 05.05.04, 17:50
    pepe49 napisał:

    > > Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE
    >
    > Raczej: ludzie wojny mieli już dość.

    I dlatego utworzyli EWWiS.

    > > Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc
    > > niemiecka?
    >
    > Austria, Czechosłowacja, Polska. Potem już wojna była światową.

    Wielkopolska, pomorze - w porzadku, ale Warszawa, Krakow, Galicja - tam tez byli Niemcy? Bez zartow. Zreszta Hitler w ten sposob tworzyl panstwo ze znaczaca mniejszoscia polska, wiec i tak nie narodowe - chyba zeby udalo mu sie wytluc/wypedzic wszystkich Polakow, do czego pewnie doszloby po wojnie.
    A po podbiciu Polski Adolf wcale nie musial juz nikogo atakowac, drogi Pepe. Panstwa zachodnie, jak wiadomo, nie kwapily sie do wojny.

    > Człowiek afrykański? Nie śledzę doniesień archeologicznych, ale jeżeli był to
    > człowiek, miał swój własny język w gromadzie (np. aa - gaa - bmmm - aaa), to
    > tak.

    Niewielkie ma Pepe wymagania - wspolny jezyk i juz panstwo narodowe. Wynika z tego, ze wystarczyloby wprowadzic jeden jezyk w UE i juz Pepe bylby wielkim euroentuzjastawink.
  • pepe49 06.05.04, 23:49
    ludzie wojny mieli już dość.
    >
    > I dlatego utworzyli EWWiS.

    Żeby handlować węglem i stalą bez cła? Dzisiaj w modzie komputery. Wspólnota
    Komputerów.


    Wielkopolska, pomorze - w porzadku, ale Warszawa, Krakow, Galicja - tam tez byl
    > i Niemcy? Bez zartow. Zreszta Hitler w ten sposob tworzyl panstwo ze znaczaca m
    > niejszoscia polska, wiec i tak nie narodowe - chyba zeby udalo mu sie wytluc/wy
    > pedzic wszystkich Polakow, do czego pewnie doszloby po wojnie.
    > A po podbiciu Polski Adolf wcale nie musial juz nikogo atakowac, drogi Pepe. Pa
    > nstwa zachodnie, jak wiadomo, nie kwapily sie do wojny.

    P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, zabrać od niej ziemie z
    mniejszością niemiecką, zawrzeć sojusz wojskowy, uderzyć na Sowiety, dać Polsce
    rekompensatę kosztem Ukraińców, dla Niemiec zdobyć obszerne tereny pod kolonie.
    Pan kimmjiki cudze pamiętniki czyta, więc te przypomnienia tylko pro forma.

    Wtedy w modzie u ekonomistów były zabobony pod nazwą "rynki zbytu - kolonie",
    "interwencja państwa - państwowy plan gospodarczy". Powojennej już książeczki
    angielskiej "plan - or not plan" nie czytałem, ale intencje autorki znane -
    wykpić i ośmieszyć wolnorynkowych oszołomów.
    Ostatni zabobon, pod nazwą kejnesizm, od autora, przetrwał do dzisiaj (ostatnio
    p. Grobelny, prezydent Poznania, dostał "Nagrodę Keynes'a", za bardzo poważne -
    "odważne" - zadłużenie miasta. *Artykuł w NCz.).
    Wszystkie te zabobony p. Hjalmar Szacht w Niemczech, ichni p. Balcerowicz,
    wcielał w życie skrupulatnie, aż Niemcy w styczniu 1939 stanęły w obliczu
    bankructwa.
    Wojna była potrzebna.
    Niemieckiej Partii Narodowo-Socjalistycznej.
    Czyli socjalistom. Wiwat nasze lewice, potrzebują wojny jak dżdżownica gleby,
    kłopot w tym, że nawet p. Lepper (też lewica) im nic takiego nie zrobi. No to
    zamiast wojny skasowali państwo, i wyobrażają sobie, że UE to jest państwo z
    25ciu prowincji, płacące zobowiązania każdej z tych prowincji z kasy centralnej.
    Obawy niepodległościowców i własne życzenia wzięli za rzeczywistość.
    Głosowanie za konstytucją tego mamy u nich jak w banku.
    Potem zaczną od nowa. Będzie co wydawać.

    Jakie zabobony funkcjonują dzisiaj? Po wypowiedzi p. Belki (najlepszy ekonomista
    lewicy, oprócz pp. Hausnera, Kołodki, Balcerowicza), w której przyrównał pomysł
    podatku liniowego do dziedziny disco polo, myślę, że mało się zmieniło. Plan i
    kejnes funkcjonują w najlepsze u lewicy ateistycznej (zbawcze-sprawcze plany
    Kołodki, Hausnera, Belki, Balcerowicza; "RPP trzyma polskie finanse"; lewica
    katolicka przebąkuje nieśmiało o koloniach (Polska kolonią Niemiec).
    Co z takimi robić?
    Wypowiedzi propodatkowe pp. Szrodera i Perszona wskazują, że w ich krajach jest
    z tym podobnie. W całej UE (25 minus (Irlandia+Estonia)).

    Kończąc temat historyczny: p. Hitler nie chciał stworzyć państwa ze znaczną
    mniejszością. Wg. planów z 1938 byłoby to państwo czysto niemieckie. Później
    życzył sobie zabić Polaków i Rosjan, dla ich ziemi (plany powstałe po podjęciu
    decyzji o wojnie przeciwko Polsce). Trochę chciał zostawić, dla pracy
    niewolniczej. Czesi mieli być wynarodowieni. Praga - jednym z kilku największych
    miast niemieckich, obok Berlina, Drezna, Hamburga.

    Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie. Musiał ją
    skończyć. I największą armię świata za wschodnią granicą (o czym nie wiedział,
    ale się bał, słusznie).
  • kimmjiki 09.05.04, 10:19
    pepe49 napisał:

    > Żeby handlować węglem i stalą bez cła? Dzisiaj w modzie komputery.

    Totez dzisiaj zamiast EWWiS jest UE.

    > P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, zabrać od niej ziemie z
    > mniejszością niemiecką, zawrzeć sojusz wojskowy, uderzyć na Sowiety, dać
    > Polsce rekompensatę kosztem Ukraińców, dla Niemiec zdobyć obszerne tereny pod
    > kolonie.

    A w koncu i tak wszystkich wyrznac, wiec ostatecznie na jedno by wyszlo.

    > Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie.

    Ani swiatowa, ani wojne. Mial zrzucanie antywojennych ulotek przez francuskie samoloty. I na tym pewnie by sie skonczylo, gdyby nie zaatakowal. Zreszta co tu duzo mowic - Danie i Norwegie tez musial atakowac? Badzmy powazni.
  • pepe49 10.05.04, 23:02
    Dzisiaj w modzie komputery.
    >
    > Totez dzisiaj zamiast EWWiS jest UE.

    Za przeproszeniem, bez związku.


    P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, ....

    A w koncu i tak wszystkich wyrznac, wiec ostatecznie na jedno by wyszlo.

    Porozumieć. Nie "wyrżnąć". Spieramy sie o to, że teraz podboje robi sie poprzez
    bezkrwawe wojny propagandowe, a wtedy przez Luftwaffe i Komisarzy Rzeszy. Teraz
    - dobrze, wtedy - źle. P. Kimmjiki stwierdzi, że o żadnym podboju propagandowym
    mowy nie ma i rozstaniemy się w tym miejscu, gdzieśmy się spotkali.



    > > Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie.
    >
    > Ani swiatowa, ani wojne. Mial zrzucanie antywojennych ulotek przez francuskie s
    > amoloty. I na tym pewnie by sie skonczylo, gdyby nie zaatakowal. Zreszta co tu
    > duzo mowic - Danie i Norwegie tez musial atakowac? Badzmy powazni.

    Miał już wojnę światową. Co to znaczy: Pan kimmjiki idzie do biblioteki, staje
    przed literą "a", pożycza książki i czyta.
    Wojny usańsko-irackie zaczynały sie od długotrwałego okresu bez strzału,
    wypełnionego propagandą. Potem przyszło rozstrzygnięcie wojskowe.
    Zajmowanie innych krajów: m.in. w 1941 Wielka Brytania zajęła Irak. Musiała.

    Tak, wszystko zaczęło się od przemieszania ludzi różnych narodowości. Było im z
    tym bardzo źle. Prognostyk dla UE.

    Swoją drogą, Niemcy zaatakowały Polskę ciut, ciut przed wypowiedzeniem wojny.
    Dlatego wielu uznało ich za barbarzyńców.
    Usanie ani razu nie wypowiedzieli wojny Irakowi. Chyba, że przyjąć, że brudasom
    wojen się nie wypowiada, brudasów przyucza się do demokracji - prawodawstwa
    białych ludzi i higieny.
    Niemcy, Francja, Holandia i in. kraje (wł. usanów) Serbii też wojny nie
    wypowiedzieli, a zwalili bombami cały kraj i okupowali część. Znaczy, są na
    świecie białe brudasy.

    I z takimi krajami chce się pan kimmjiki jednoczyć. Ale plama.
  • kimmjiki 11.05.04, 19:32
    > Spieramy sie o to, że teraz podboje robi sie poprzez
    > bezkrwawe wojny propagandowe, a wtedy przez Luftwaffe i Komisarzy Rzeszy.
    > Teraz - dobrze, wtedy - źle. P. Kimmjiki stwierdzi, że o żadnym podboju
    > propagandowym mowy nie ma i rozstaniemy się w tym miejscu, gdzieśmy się
    > spotkali.

    Coz - nie moja wina, ze Pepe ma taka czarno-biala wizje swiata.

    > Wojny usańsko-irackie zaczynały sie od długotrwałego okresu bez strzału,
    > wypełnionego propagandą. Potem przyszło rozstrzygnięcie wojskowe.

    Kazda wojna tak sie zaczyna. Jednak w omawianym przypadku mocarstwom zachodnim absolutnie sie do wojny nie spieszylo i Hitler nie mial sie czego obawiac z ich strony. Co tu duzo mowic - Francja nawet sie bronic nie miala wielkiej ochoty, a co dopiero atakowac.

    > Tak, wszystko zaczęło się od przemieszania ludzi różnych narodowości.

    Litosciwie nie bede juz pytac o mniejszosc niemiecka w Rosji czy Grecji. Zapytam natomiast o cos innego - jak zamierza Pepe zapobiec mieszaniu sie narodow w przyszlosci? Chyba jedyne pewne rozwiazanie to calkowite zamkniecie granic.


    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 11.05.04, 23:20
    w omawianym przypadku mocarstwom zachodnim
    > absolutnie sie do wojny nie spieszylo i Hitler nie mial sie czego obawiac z ich
    > strony. Co tu duzo mowic - Francja nawet sie bronic nie miala wielkiej ochoty,
    > a co dopiero atakowac.

    Próby porozumienia istotnie były. Tyle, że bez znaczenia. Skoro się zakłada 3 IX
    1939 ofensywę na 1942 rok...
    O przymusie ataku na Sowiety- może odesłać Pana do Suworowa?


    > Litosciwie nie bede juz pytac o mniejszosc niemiecka w Rosji czy Grecji.

    W Rosji była. Na temat przyczyn TEGO konfliktu na pewno odeślę do Suworowa.
    Dobre bryki.

    jak zamierza Pepe zapobiec mieszaniu sie narodow w p
    > rzyszlosci? Chyba jedyne pewne rozwiazanie to calkowite zamkniecie granic.

    Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.
    Natomiast dorabia się. I nas, chociaż niechcący. Po to przyjechał.
    Samo istnienie mniejszości narodowych może być powodem wojen, mordów,
    prześladowań. Na to rady prawie nie ma. Prawie - bo można urzędowo limitować
    ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek), aby nie zamieszkiwali zwartych
    rejonów.
    To nie jest moje marzenie. Może niesłusznie?
  • kimmjiki 12.05.04, 16:47
    > O przymusie ataku na Sowiety- może odesłać Pana do Suworowa?

    Pepe niech sie czytac nauczy - ja caly czas mowie tylko o froncie zachodnim. Wojny z ZSRR Hitler oczywiscie nie mogl uniknac (bynajmniej nie ze wzgledu na jakiekolwiek mniejszosci narodowe), aczkolwiek nie bylbym taki pewny, czy aby wojna obronna nie bylaby w tym przypadku lepszym pomyslem. Suworow ma sporo racji, ale pominal fakt, ze ta superpotezna Armia Czerwona w Finlandii jakos niezbyt sie spisala - a Finowie mogli przeciez tylko marzyc o takiej armii jak Niemcy. Coz, na nasze szczescie Hitler powtorzyl blad Napoleona i w efekcie jedni i drudzy poteznie sie wykrwawili.

    > Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.

    Pepe snuje utopijne marzenia, a ja pytam o rzeczywistosc.

    > można urzędowo limitować ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek), aby
    > nie zamieszkiwali zwartych rejonów.

    Mozna. Ale podobno jestesmy liberalami, prawda?

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 12.05.04, 22:35
    > > Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.
    >
    > Pepe snuje utopijne marzenia, a ja pytam o rzeczywistosc.


    To tylko rozsądny cel.

    >
    > > można urzędowo limitować ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek),
    > aby
    > > nie zamieszkiwali zwartych rejonów.
    >
    > Mozna. Ale podobno jestesmy liberalami, prawda?


    "To nie jest moje marzenie. Może niesłusznie?"


    Na razie jemy żabę pn. UE. Chodźmy do innych wątków, bo forum zwiędnie.
  • kimmjiki 12.05.04, 22:50
    > To tylko rozsądny cel.

    Jaki tam rozsadny. Narody zawsze sie mieszaly i zawsze beda (i slusznie). Oczywiscie niektorzy probuja sie izolowac (np. KRLD czy Kuba), ale efekty sa cokolwiek niezadowalajace...

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 16.05.04, 01:55
    Niech przyjeżdżają, jak zawsze. Tylko niech nie biorą się tutaj do polityki.
    Ostatni przykład był dosyć wymowny. Dziennikarka "Haarec'a" ma pretensje do p.
    Bieleckiego, że powinien, jako Żyd, przedstawiać racje Izraela w instytucjach
    okupacyjnych UE, do których się wybiera jako osoba (nie przedstawiciel) z Polski.
    Wolałbym, żeby z Polski na fora międzynarodowe udawali się przedstawiciele, i
    żeby reprezentowali interesy Polaków, a nie Żydów, Niemców (p. Kroll) czy
    kogokolwiek innego. Od tego są przedstawiciele z ich krajów.
    Inną rzeczą jest postępowanie ludzi z innych narodów wg. nieco innych systemów
    wartości czy obyczajów (co lepiej wykłada p. prof. Koneczny) niż nasz.
    Co jest mniejszym argumentem dla przeciętnego czytelnika "GW", który uważa, że
    polskie, czyli jego własne, tradycyjne sposoby wartościowania są mniej warte od
    tradycyjnych sposobów pochodzących z innych narodów, czy też kręgów kulturowych.
    Osobliwie z Europy Zachodniej, Stanów i Izraela, jak mawiał p. Haszek.
  • kimmjiki 17.05.04, 20:41
    > Niech przyjeżdżają, jak zawsze. Tylko niech nie biorą się tutaj do polityki.

    Nie ma takiej mozliwosci. Jesli beda przyjezdzac, beda tez brac sie do polityki. Zawsze tak bylo i zawsze bedzie.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 18.05.04, 15:54
    I dlatego nie wolno im brać się do polityki w Polsce pozwalać. Mają swoje
    własne kraje do brania się do polityki.


    Mądry głupiemu...? Czy to jest zaproszenie do dyskusji kto ustąpił, że z
    przerwą na p. Olszewskiego rządzą w Polsce frakcje SLD?

    My, w każdym razie, nie ustępujemy?
  • kimmjiki 18.05.04, 19:48
    pepe49 napisał:

    > I dlatego nie wolno im brać się do polityki w Polsce pozwalać.

    Czyli zapominamy o liberalizmie? Prosze to jasno wyartykulowac.

    > Mądry głupiemu...? Czy to jest zaproszenie do dyskusji

    Nie. To jest odpowiedz na pytanie, po co siedze na Forum i trace czas na dyskusje z takimi tytanami intelektu jak Pepe czy Mirmat.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 21.05.04, 00:05
    ^^^^po co siedze na Forum


    dobrze. Warto. Rozmawiamy o spodziewanych konsekwencjach UE. Nowy wątek?


    > > I dlatego nie wolno im (gościom - obcokrajowcom) brać się do polityki w
    Polsce pozwalać.
    >
    > Czyli zapominamy o liberalizmie? Prosze to jasno wyartykulowac.

    Nie zapominam. Gość w dom - Bóg w dom. Ja się rządzę w swoim domu. Do ładu w
    domu gościa mojego się nie wtrącam. Tak nie wolno.
  • kimmjiki 21.05.04, 16:47
    pepe49 napisał:

    > dobrze. Warto. Rozmawiamy o spodziewanych konsekwencjach UE. Nowy wątek?

    A po co nowy, skoro wystarczy skopiowac teksty ze starych i na jedno wyjdzie. Niestety, jak dlugo Pepe bedzie narodowym fundamentalista, tak dlugo wspolnego jezyka nie znajdziemy.

    > Nie zapominam. Gość w dom - Bóg w dom. Ja się rządzę w swoim domu.

    Ale jesli gosc zostal zaakceptowany jako czlonek rodziny (czyt. dostal obywatelstwo), to dlaczego mialby nie miec rownych praw?

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 21.05.04, 19:04
    jak dlugo Pepe bedzie narodowym fundamentalista, tak dlugo wspolnego j
    > ezyka nie znajdziemy.

    ?

    > Ale jesli gosc zostal zaakceptowany jako czlonek rodziny (czyt. dostal obywatel
    > stwo), to dlaczego mialby nie miec rownych praw?

    P. wypowiedzi poprzednie. Ponieważ ma swoje systemy wartości, czy inne od
    naszych czy nie, ponieważ ma swój kraj, którego zobowiązany jest bronić.

    Jeżeli wszedł jakimś sposobem w posiadanie obywatelstwa, to nie zasługuje na
    zaufanie.
    Ma swój kraj, który zdradza biorąc polskie obywatelstwo, lub chce się posłuzyć
    obywatelstwem polskim jako wytrychem dla celów swojego państwa.
    Może być szaleńcem i poświęcić się dla Polski, bo taką ma chęć, ale nie jako
    urzędnik państwowy, bo BYĆ MOŻE mógłby okazać nielojalność.
    Nielojalność oznacza nie koncentrowanie się w każdym wypadku na sprawach
    rodaków. Bo to dla niego nie rodacy, mimo wszystko.

    P. Kroll jako prezydent to niebezpieczeństwo uznania ziem zachodnich za niemieckie.
    P. Kwaśniewski jako prezydent to ryzyko uznania Jedwabnego za zbrodnie polską i
    akceptacji roszczeń finansowych organizacji żydowskich.
    Rosjanin jako prezydent (nie znam żadnego takiego, więc bez nazwisk) to ryzyko
    przejęcia dystrybucji paliw w Polsce przez Gazprom.
    Pojedyńcze osoby i ryzyka, ale nie do jednej rzeczy świat się sprowadza.

    Przykro mi tłumaczyć to, co już zostało napisane.

    Ale, do tej pory zawsze było, że "mądry głupiemu ustępuje...", i dlatego "GW" i
    "Trybuna" zmonopolizowały rynek wyborczy w Polsce. Trzeba się kopać w siedzenie
    i odkłamywać, czyli po prostu tłumaczyć od zera.
    Robi się koncentruje na kłopotach gospodarczych, ja mu dokładam "warstwę
    społeczną".
    "Zamieszki narodowościowe", "wojny narodowowyzwoleńcze", mają swój przekład na
    rozmowy o gospodarce.

    A propos "od zera": gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie
    przekracza jakiś poziom, miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie
    bezpieczeństwa. Jakie to ma przełożenie na politykę?
    Działa w wypadku niekoniecznie "obywateli polskich narodowości zagranicznej".
  • przycinek.usa 21.05.04, 19:33
    "Rosjanin jako prezydent (nie znam żadnego takiego, więc bez nazwisk) to ryzyko
    przejęcia dystrybucji paliw w Polsce przez Gazprom."

    Teraz juz znamy to nazwisko. Lepper. Moskwa bedzie teraz myslec, ze ich
    czlowiek to Lepper.


    "gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie przekracza jakiś poziom,
    miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie bezpieczeństwa."


    Ladnie to napisales. Zgadzam sie.
  • pepe49 23.05.04, 00:15
    P. Michalkiewicz przytaczał kiedyś badania, z których wynikać miało, że ten
    "odsetek niebezpieczeństwa" jest umiejscowiony poniżej 10%. On był zdania, że
    dużo poniżej.
    Nie wiem. Ale widzę co się dzieje w każdym kraju, gdzie taki "odsetek" się pojawia.
    Stany tego nie powinny mieć, bo tam każdy przyjezdny. Powinny.

    A w Polsce.
    W zasadzie dla bardzo wielu osób ostatnie uczucie związane z bezpieczeństwem
    osobistym, a wykraczające poza próg domu, to uczucie pobytu w grupie narodowej.
    Kryzys zabrał poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego.
    Teraz powoli do góry (jeszcze tylko jeden ostry raz w dół, przy spłacie długów,
    kosztach UE - może przy okazji zbankrutuje państwo; ZUS na następny etap).
    A potem - stagnacja, albo pełzający wzrost: 1-2-3% rocznie.
    Stagnacja oznacza utrwalenie zastanych struktur społecznych. Gdzie się
    urodziłeś, tam umrzesz, raczej.
    Wcale nie na pewno, ale przeważnie.
    Z tego mamy uczucie beznadziei.
    Dodać konfrontację z mniejszością, albo bogatą (Niemcy na Mazurach, Pomorzu,
    Opolszczyźnie), albo biedną - np. Arabowie.

    Tu juz w ogóle nie wspomniałem o ew. zmianach granic. Tu przyjmuję założenie, że
    Polacy stali się ludkiem wypranym z narodowości, tradycji, przekonanym szczerze
    o swojej niższości.
    Czyli, że przypuszczalne zamieszki będą tylko o "podłożu społecznym". Frustraci
    i tyle.
    Ale podobny stan poczucia niższości wobec obcych nie utrzymał się w żadnym z
    krajów kolonialnych. W żadnym.
    Mimo efektywnego wdrażania ideologii równości w niektórych (Commonwealth,
    Francuzi po Algierii).

    Pokolonialnych podburzali głównie Sowieci. Dawali broń. Kto podburzy nasze
    dzieci, czy wnuki?

    Wiesz jakimi jesteśmy w stereotypach. Gorące głowy. Siły na zamiary.
    Czy te stereotypy przekazują obraz naszych przodków? Nie nas?
    Nie jestem przekonany.
    Zachowania polskich ueków w czasie kampanii przedreferendalnej pokazują
    dokładnie obraz takiego Polaka. Szabla w dłoń, lejce w zęby, hurraa, do przodu.
    Jakaś refleksja, jakieś "ale"?
    Nie ma mowy. Kto tak mówi, ten wróg.
    Jakbyś czytał publicystykę powstaniową.


    Cała nadzieja ueków sprowadza się do skuteczności propagandy: że podbici będą do
    końca wierzyli w dobrowolność. Swoją.
    Równości nie ma. Czytałeś z poprzedniego nru "Wprost":

    (...)Bezkarność eurokraci zagwarantowali sobie prawnie. 8 kwietnia 1965 r. w
    "Protokole o przywilejach i immunitetach wspólnoty europejskiej" zapisano, że
    europejscy urzędnicy (z wyjątkiem komisarzy) nie mogą być postawieni przed sądem
    za działania podejmowane w ramach pełnionych funkcji nawet wtedy, gdy zakończą
    pracę w organach unii (sic!). Parlamentarzyści mają immunitet tylko na czas
    sprawowania funkcji, tymczasem eurobiurokraci korzystają z niego przez całe
    życie. Formalnie Komisja Europejska argumentuje, że immunitet ma chronić
    urzędnika Unii Europejskiej przed działaniami narodowych władz, jeśli podejmie
    on decyzję na niekorzyść kraju, z którego pochodzi. Wypadków "narodowej zemsty"
    jeszcze nie było, za to immunitet może służyć uniknięciu odpowiedzialności za
    zwyczajne oszustwa. Eurokraci dobrze się zabezpieczyli przed odebraniem im tego
    przywileju. Jest on zapisany (nie wiadomo z czyjej incjatywy!) jako aneks do
    traktatu o powołaniu do życia wspólnoty europejskiej. Aby go zmienić, 25 krajów
    UE musiałoby powtórnie ratyfikować traktat! (..)

    wprost.pl/ar/?O=59968
  • kimmjiki 21.05.04, 23:49
    > ?

    Chyba wyrazilem sie jasno.

    > P. wypowiedzi poprzednie. Ponieważ ma swoje systemy wartości, czy inne od
    > naszych czy nie, ponieważ ma swój kraj, którego zobowiązany jest bronić.
    >
    > Jeżeli wszedł jakimś sposobem w posiadanie obywatelstwa, to nie zasługuje na
    > zaufanie.

    Krotko mowiac: Pepe uwaza narodowosc za dana z gory ceche, ktorej w zaden sposob nie mozna zmienic?

    > "GW" i "Trybuna" zmonopolizowały rynek wyborczy w Polsce.

    Co to jest "rynek wyborczy" i w czym sie ten monopol (a raczej duopol, skoro mowa o dwoch gazetach) przejawia?

    > A propos "od zera": gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie
    > przekracza jakiś poziom, miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie
    > bezpieczeństwa.

    Tacy jak Pepe moze i sie denerwuja...

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 23.05.04, 00:34
    Można. W którym pokoleniu?
    Przykładem pana Korzeniowskiego bym się nie podpierał.

    > Co to jest "rynek wyborczy"

    Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd (grupa
    trzymająca władzę? Spisek? Jest takie coś w Polsce?).


    w czym sie ten monopol (a raczej duopol, skoro mo
    > wa o dwoch gazetach) przejawia?

    Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
    większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.

    Dlaczego?
    Jest niski, bo nie je owoców, a nie je owoców, bo jest za niski, żeby je zerwać.
    Opozycja nie ma własnego przekazu w telewizji lub gazecie ogólnopolskiej, więc
    nie wygrywa wyborów, koniecznych do tego, żeby przejąć kontrolę nad
    przekaźnikiem państwowym, czyli czterema kanałami TV i pięcioma (chyba więcej)
    radja.
    Prywatni.
    Jeżeli pp. Solorz i Walter okazaliby się gorącymi zwolennikami niepodległej
    Polski, i nakazaliby swoim pracownikom tak układać przekazy, aby to ich
    przekonanie odwzorowywać, to straciliby koncesje na nadawanie. Powody publikuje
    często Krajowa Rada Radjofonii i Telewizji. Wystarczy zebrać.


    Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
    rządy) nie mają problemów w uzgodnieniu stanowisk co do kościoła katolickiego
    czy tradycjonalistów narodowych. Pani Piekarska z kolegą przeszli z Unii
    Wolności (grupa GW) do SLD (grupa T) bez konieczności zmieniania czegokolwiek w
    swoim programie wyborczym. Podobnie pani Labudzina od Magistra (ona była nawet w
    Solidarności).

    itd.
  • kimmjiki 23.05.04, 09:38
    > Można. W którym pokoleniu?

    Bez zadnych pokolen - mowie o jednostce, nie o rodzinie.

    > Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd

    Czyli GW sprzedaje, a Trybuna kupuje? Dziwne to jakies.

    > Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
    > większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.

    Aha, czyli to ze np. Rzeczpospolita czy slynace z socjalizmu Wprost nie pisza o UPR, to wina wszechmocnego Michnika? A RM uwaza Pepe za malutkie i przez nikogo niesluchane radio?

    > Opozycja nie ma własnego przekazu w telewizji lub gazecie ogólnopolskiej,
    > więc nie wygrywa wyborów

    AWS kontroli nad TVP nie miala, a jakos wybory wygrala. PO i PiS tez kontroli nie maja, a laczne poparcie wedlug ostatnich sondazy circa 40%. O Solidarnosci nawet nie wspominam.

    > Jeżeli pp. Solorz i Walter okazaliby się gorącymi zwolennikami niepodległej
    > Polski, i nakazaliby swoim pracownikom tak układać przekazy, aby to ich
    > przekonanie odwzorowywać, to straciliby koncesje na nadawanie.

    Ciekawe, ze Rydzykowi nikt koncesji nie zabiera, choc powodow jest az nadto i byloby to jak najbardziej zgodne z prawem. Ale jak fakty nie pasuja do teorii, to tym gorzej dla nich, prawda?

    > Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
    > rządy)

    Rzady kontroluja GW? Jaka szkoda, ze Miller o tym nie wiedzial...

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 23.05.04, 10:43
    . W którym pokoleniu?
    >
    > Bez zadnych pokolen - mowie o jednostce,

    Też mówię o jednostce. Chciałem byc ironiczny. Przepraszam. Oczywiście pierwsze
    pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori. Choć czasem serce boli.
    Wątpliwości zaczynają się potem. Potem zaczyna się zaufanie. Albo jego brak. I
    stosowne zapisy w kodeksach.

    > > Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd
    >
    > Czyli GW sprzedaje, a Trybuna kupuje? Dziwne to jakies.

    Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę. Wiem, że dziwne to jest.
    Nawet wstrętne. Ale co zrobić?



    > > Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
    > > większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.
    >
    > Aha, czyli to ze np. Rzeczpospolita czy slynace z socjalizmu Wprost nie pisza o
    > UPR, to wina wszechmocnego Michnika? A RM uwaza Pepe za malutkie i przez nikog
    > o niesluchane radio?

    Podałeś media prywatne (Rzp i W) za przykład. Tymczasem tyczy rzecz głównie
    państwowych. Dlaczego tylko o UPR? Jedna UPR konserwatywna na świecie? Dlaczego
    wyrzucono p. Cejrowskiego z TV? Bo: "prezentował wartości konserwatywne". Bez
    żartów, tak było zapisane w powodach wyrzucenia. Wiadomo, że p. Cejrowski to nie
    żaden socjalista, czerwony czy brunatny, bo tych nienawidzi i zwalcza, ale
    konserwatysta, których socjaliści nienawidzą i zwalczają.



    > AWS kontroli nad TVP nie miala, a jakos wybory wygrala. PO i PiS tez kontroli n
    > ie maja, a laczne poparcie wedlug ostatnich sondazy circa 40%. O Solidarnosci n
    > awet nie wspominam.

    AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD. Lewica zastąpiła lewicę. I okazało
    się, że rządzi UW.
    PO jest popierane przez "grupę GW". Zobaczymy.
    Solidarność? Co Solidarność?



    > Ciekawe, ze Rydzykowi nikt koncesji nie zabiera, choc powodow jest az nadto i b
    > yloby to jak najbardziej zgodne z prawem.

    Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
    listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji. Są inne sposoby też.
    Ostatnio bodaj Rada chciała zabrać Radju Maryja większość mocy nadajnika w
    Warszawie. Konkurencja (np. RMF moze, RM nie). Protesty,. Awantura, wrzask,
    nagłośnienie sprawy i ... udało się. Jeszcze i jeszcze.

    O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd. Jeżeli będą typu "brunatny
    kowboj", czyli wymyślania jak z Izwiestii czy Sturmera ... ale takie będą, prawda?




    > > Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
    > > rządy)
    >
    > Rzady kontroluja GW? Jaka szkoda, ze Miller o tym nie wiedzial...


    Jak A=B to B=A? Skoro marchew jest czerwona, to czerwień jest marchewkowa? Skoro
    grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak jest, panie
    kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.


  • kimmjiki 23.05.04, 19:50
    pepe49 napisał:

    > Oczywiście pierwsze pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori.

    Czyli jednak wspolnego jezyka nie znajdziemy.

    > Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę.

    Jak ja lubie te ogolniki...

    > Dlaczego wyrzucono p. Cejrowskiego z TV?

    A dlaczego go wczesniej przyjeto?

    > AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD.

    SLD dostal w 1997 WIECEJ glosow niz w 1993. Dziwne to "totalne zblamowanie".

    > I okazało się, że rządzi UW.

    Chcialbym, zeby tak faktycznie bylo...

    > Solidarność? Co Solidarność?

    Wygrala wybory. Bez pomocy mediow.

    > Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
    > listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji.

    A czemu KRRiTV taka wrazliwa na te listy?

    > O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd.

    Nieskladanie sprawozdan finansowych - teoretycznie jest to karane odebraniem koncesji, w praktyce Rydzyk bezkarnie sobie bimba z tego obowiazku. Z czestotliwosciami rozne hece byly (m.in. nadawanie programu na czestotliwosci uzywanej przez niemiecka armie), ale nie wiem, czy mozna za to zabrac koncesje. No i oczywiscie nawolywanie do nienawisci na tle narodowosciowym i religijnym, ktore KRRiTV konsekwentnie ignoruje.

    > Skoro grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak jest,
    > panie kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.

    Fakt, sprawa Rywina mocno zwiazala GW z rzadem - tylko niezupelnie w taki sposob, jakby chcial Pepe.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 24.05.04, 00:34
    > > Oczywiście pierwsze pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori.
    >
    > Czyli jednak wspolnego jezyka nie znajdziemy.

    Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem - to
    nie znajdziemy.



    > > Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę.
    >
    > Jak ja lubie te ogolniki...

    Co sprzedają media?



    > > Dlaczego wyrzucono p. Cejrowskiego z TV?
    >
    > A dlaczego go wczesniej przyjeto?

    Bo miał, jak i ma, poglądy konserwatywne. To miłe dla widzów.


    > > AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD.
    >
    > SLD dostal w 1997 WIECEJ glosow niz w 1993. Dziwne to "totalne zblamowanie".

    Pozostaje mi przeprosić. Widać się omyliłem.


    > > I okazało się, że rządzi UW.
    >
    > Chcialbym, zeby tak faktycznie bylo...

    książeczkę pana Nowaka o sposobach tych rządów nabyłem. Polecam.



    > > Solidarność? Co Solidarność?
    >
    > Wygrala wybory. Bez pomocy mediow.

    to się zdarza w wypadkach kryzysów. Jeden mamy, związany z UE.


    > > Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
    > > listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji.
    >
    > A czemu KRRiTV taka wrazliwa na te listy?

    A czemu nie?


    > > O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd.
    >
    > Nieskladanie sprawozdan finansowych - teoretycznie jest to karane odebraniem ko
    > ncesji, w praktyce Rydzyk bezkarnie sobie bimba z tego obowiazku. Z czestotliwo
    > sciami rozne hece byly (m.in. nadawanie programu na czestotliwosci uzywanej prz
    > ez niemiecka armie), ale nie wiem, czy mozna za to zabrac koncesje. No i oczywi
    > scie nawolywanie do nienawisci na tle narodowosciowym i religijnym, ktore KRRiT
    > V konsekwentnie ignoruje.


    Dziękuję za ogólnikowe wyliczenie co. Z rzadka słucham i jeszcze mnie tam nikt
    do nienawidzenia nikogo nie nawołał. Może nie trafiłem na właściwą audycję.
    Jeszcze tylko "gdzie, skąd" (Pan się zniża do poziomu współdyskutanta, proszę
    Pana). wink



    > > Skoro grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak je
    > st,
    > > panie kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.
    >
    > Fakt, sprawa Rywina mocno zwiazala GW z rzadem - tylko niezupelnie w taki sposo
    > b, jakby chcial Pepe.



    Pójdę jutro do szefa i poproszę, żeby poszedł do premiera pogadać o ustawie w
    sprawie naszych artykułów. Polscy premierzy przyjmują przedsiębiorców na rozmowy
    plenarne w sprawie ustaw, które danych firm dotyczą. Spokojnie, jeżeli nas
    p. Belka oszuka, nagranie obiecanek poślemy do Radia Zet.
    2 lata za oszustwo, jak nic.

    Zapomniałem o konieczności nieużywania ironii w tej rozmowie. Oczywiście,
    premier nie powinien przyjmować na rozmowie o ustawie tyczącej danej firmy osoby
    z tej firmy. Tak jak p. Miller przyjął p. Michnika. Już to samo jest korupcją i
    świadczy o złych związkach; korupcja rodzi się na styku polityki i biznesu. W
    socjaliźmie, w III Rzeszy, w II Rzeszy, w I Rzeszy (dlaczego pp. Fuggerów czy
    gryndera od kolejnictwa mam traktować inaczej niż p. Michnika?) w Unii
    Europejskiej, jest ciągle ten styk, coraz szerszy.

    Dlatego pewnie nie będziemy się lubić, bo Pan dla Unii wszystko, a moje
    konserwatywne liberały UE traktują użytkowo, bez patriotycznych uniesień. Jest
    socjalistyczna, zetatyzowana, styk polityka-biznes bardzo duży? To może jej nie
    być.
    Przy wielu państwach narodowych (niekoniecznie, chociaż ja stawiam na takie w
    Polsce) chociaż niektóre redukują te...styki.
  • kimmjiki 24.05.04, 22:02
    pepe49 napisał:

    > Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem

    Pepe chyba nie rozumie slowa "imigrant".

    > Co sprzedają media?

    Zalezy ktore.

    > > A dlaczego go wczesniej przyjeto?
    >
    > Bo miał, jak i ma, poglądy konserwatywne. To miłe dla widzów.

    Przyjeto go za konserwatywne poglady, a wywalono... za konserwatywne poglady. Bardzo to ciekawe.

    > książeczkę pana Nowaka o sposobach tych rządów nabyłem. Polecam.

    Najmocniej przepraszam, ale z bajek juz jakis czas temu wyroslem.

    > to się zdarza w wypadkach kryzysów. Jeden mamy, związany z UE.

    6% wzrostu to kryzys?

    > Dziękuję za ogólnikowe wyliczenie co. Z rzadka słucham i jeszcze mnie tam
    > nikt do nienawidzenia nikogo nie nawołał.

    Sugerowalbym posluchanie "Rozmow niedokonczonych" - milosc blizniego wprost wylewa sie z odbiornika.

    > Jeszcze tylko "gdzie, skąd" (Pan się zniża do poziomu współdyskutanta, proszę
    > Pana). wink

    Jak juz kiedys mowilem, dopoki Pepe nie nauczy sie uzywac linkow, dopoty nie ostrzyma takowych ode mnie.

    > Oczywiście, premier nie powinien przyjmować na rozmowie o ustawie tyczącej
    > danej firmy osoby z tej firmy.

    A i owszem. Gdyby jednak Agora z rzadem nie rozmawiala, zapewne nie mielibysmy afery Rywina, ktora pozwolila tyle sie dowiedziec o GTW.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 25.05.04, 01:03
    > > Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem
    >
    > Pepe chyba nie rozumie slowa "imigrant".


    W czasie nasilenia kryzysu w Argentynie "Najwyzszy Czas" opublikowal rozmowy z
    kolejkowiczami przed ambasadą polską w Buenos Aires. Kilkoro przepytanych ludzi
    okazalo się być Żydami, którzy po polsku mówią doskonale, spędzili wiele lat w
    Polsce, ich rodziny też, a wyjechali bo w Argentynie było kiedyś lepiej.
    Polski znają, to wrócą, póki co. Do swojego państwa nie jadą, bo tam niebezpiecznie.
    Korespondent NCz w Izraelu pisał o kolejkowiczach stamtąd do Polski w czasie
    nerwówki przed napadem Stanów na Irak.
    Po co im dawać prawa polityczne? Chcą sobie pożyć tutaj, dobrze. Ich państwo
    jest gdzie jest.
    Nie muszą mysleć o Polsce jako o miejscu dla siebie i swoich dzieci i wnuków. Ja
    też. Ale ja myślę.
    To jest Polska, moje państwo. Ponieważ jestem Polakiem.

    Konsekwencje: dla nich lepiej żyć w UE niż w państwie polskim. W Polsce są
    mniejszością wobec gospodarzy, w UE są po prostu uekami wśród ueków.
    To się odnosi do wszystkich gości w Polsce.

    Dlaczego również Polacy żyją za granicą? Przecinka proszę się pytać osobiście,
    dlaczego siedzi gdzie siedzi. Całą Polonię w USA. Jednak czasu ani pieniędzy nie
    żałują na Polskę.
    P. Brzeziński dlaczego mało co nie wpędził swoimi radami p. Kartera w zwarcie z
    Sowietami w XII 80'? Lojalny obywatel of the USA? Oczywiście. I Polak. Czy
    Anglik z pochodzenia doradzałby tak samo?

    Nie piszę nigdy w ten sposób; Partia wytrenowała mnie skutecznie poprzez
    telewizor wstydzić się słów Polak, Polska. Jednak należy nauczyć się ich używać.
    Są to słowa użytkowe. W tym żyję, tym jestem.



    P. Cejrowski
    > Przyjeto go za konserwatywne poglady, a wywalono... za konserwatywne poglady. B
    > ardzo to ciekawe.

    Przyjmował pan Walendziak, wywalał kto? Skad szły naciski? Może poproszę o
    informacje..




    Bajki p. Nowaka?

    P. Nowak wyłącznie cytował.




    > 6% wzrostu to kryzys?

    Nie. To całkiem dobry wzrost gospodarczy. Gdzie?




    Sugerowalbym posluchanie "Rozmow niedokonczonych" - milosc blizniego wprost wyl
    > ewa sie z odbiornika.

    Słucham prawie wyłącznie "rozmów niedokończonych" (z rzadka). Różańce wyłączam.
    Nie jestem dobrym katolikiem.
    Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. Zawsze tytułowany
    czołobitnie "panem Prezydentem", z Dużej Litery.
    Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
    Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.
    Ja na taki szacunek wobec złodziei i mafii zdobyć się nie mogę.
    Aaaa: nie mam dowodów.
    Panienko Błochowiak - przepraszam za złe myśli.

    Rozumiem, że czytelne wyrażanie swoich celów i dążenie do nich jest nienawiścią
    nazwane w GW, jeżeli nie są to cele GW.
    Czyli ja też wzywam do nienawiści.
    Sprawiam komuś lekki dyskomfort psychiczny.
    Przykro mi.

    Hmm. Czy GW nie wzywa do nienawiści? Ależ wzywa. Czy nie nienawidzi Pan RM,
    Samoobrony, skinów, faszystów, nazistów, terrorystów, szowinistów, Rosji p.
    Putina, Stanów p. Busza? Nie?




    Gdyby jednak Agora z rzadem nie rozmawiala, zapewne nie mielibysmy
    > afery Rywina, ktora pozwolila tyle sie dowiedziec o GTW


    Ja też ufam ojcu Rydzykowi.
  • kimmjiki 25.05.04, 19:47
    pepe49 napisał:

    > W czasie nasilenia kryzysu w Argentynie "Najwyzszy Czas" opublikowal

    Publikacje NCz uwazam za tak samo wiarygodne jak publikacje "Trybuny ludu", wiec niech sie Pepe nie wysila.

    > Przyjmował pan Walendziak, wywalał kto?

    Zatem mamy do czynienia ze zwyczajna karuzela stanowisk, co w naszym pieknym kraju jest przeciez stala praktyka.

    > Bajki p. Nowaka?
    >
    > P. Nowak wyłącznie cytował.

    Kogo?

    > Nie. To całkiem dobry wzrost gospodarczy. Gdzie?

    W Polsce.

    > Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. Zawsze tytułowany
    > czołobitnie "panem Prezydentem", z Dużej Litery.

    A to, co mowia o nim potem, tez Pepe pamieta, czy po wstrzasie wywolanym tymi pierwszymi slowami sie wylacza?

    > Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
    > Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.

    Znaczenia slowa "szacunek" tez chyba Pepe nie zna.

    > Rozumiem, że czytelne wyrażanie swoich celów

    RM niestety tego nie robi. Niestety, bo gdyby mowili jasno "Zydzi do gazu, lewica na szubienice, liberalowie pod mur", zamiast owijac w bawelne, mieliby nie wiecej wyznawcow niz UPR.

    > Hmm. Czy GW nie wzywa do nienawiści? Ależ wzywa. Czy nie nienawidzi Pan RM,
    > Samoobrony, skinów, faszystów, nazistów, terrorystów, szowinistów, Rosji p.
    > Putina, Stanów p. Busza? Nie?

    Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liberalizmu. Ale przeciez o nich wredna GW nie piszewink. Zas do RM i reszty zywie glownie pogarde.
    Nawiasem mowiac, co na tej liscie robi Bush? Michnik jego polityke niestety popiera...

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 26.05.04, 18:55
    wiarygodność publikacji..

    Dobrze. Proszę również juz nigdy nie cytować Fundacji Schumanna, UKiE, i GW.


    zwyczajna karuzela stanowisk

    Nie. P. Cejrowskiego wyrzucono za konserwatywne przekazy, a nie po to, żeby
    zrobić miejsce dla swego. Wyjątek w zepsiałych czasach.



    P. Nowak cytował gazety. Gromił wyłącznie AWS. Ponieważ nie będę przepisywał
    książeczki, polecam w bibliotece, przy okazji. Albo księgarnia, ulubiona GW,
    przy placu Grzybowskim, piwnica kościoła od strony Emilki.


    > > Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. > A to, co mowia o
    nim potem, tez


    Potem też. Jak o człowieku, który doprowadził do likwidacji niepodległego
    państwa polskiego, i, jak każdy tak postępujący, a ulokowany w strukturach
    władzy państwa polskiego (których zadaniem jest bronić tego państwa) powinien
    wisieć. Tak, powinien zostać zabity. Wyrokiem sądu polskiego.
    I RM o takich ludziach "Pan taki, Pan owaki". "A może powinien tak, a może tak".
    Stawiają im jakieś wymagania.
    Przystosowali się.



    > > Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
    > > Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.
    >
    > Znaczenia slowa "szacunek" tez chyba Pepe nie zna.

    Znam. Proszę - wyrażać się z szacunkiem o złodziejach, gangsterach itp. Nie
    mówię nie. Będę się śmiał. Z szacunkiem można o części ludzi a o części nie.
    Przykazania Kościoła jasno określają o kim jak.
    Dla Pana co określa? Pewnie Pan sam? Jak Pani Szyszkowska





    gdyby mowili jasno "Zydzi do gazu, lewi
    > ca na szubienice, liberalowie pod mur",


    Ale tego nie powiedzą, ponieważ katolicy tym się różnią od "środowisk lewicy
    laickiej", że nigdy nie poślą Żydów do gazu, lewicy na szubienice a liberałów
    pod mur.
    P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką lat 30-tych zabił Żydów, p.
    Stalin (sowiecka lewica laicka) posłali inna lewicę na szubienicę (i pana Pużaka
    nieco potem), a lewica laicka w Hiszpanii '36-9 liberałów pod mur jak najbardziej.
    Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to choć
    siadłszy płacz. Nie zabiją.



    zamiast owijac w bawelne, mieliby nie w
    > iecej wyznawcow niz UPR.

    UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce. Koniec
    lewych interesów.

    Jaki urzędnik to poprze? Jaki uwiązany w korupcję biznesmen? Istotnie.
    Dla nich informacja typu: "w czystej wodzie łatwiej pływać" nie jest całkowicie
    dobrą informacją. Skorzystają, ale i stracą.



    > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liberalizm
    > u.


    Tak?
    Poproszę szerzej. Tajemnica przyczyn naszej konfrontacji nie jest już tak wielka
    jak kiedyś. Może, że te przyczyny wcale nie są tak duże.

  • kimmjiki 26.05.04, 23:24
    pepe49 napisał:

    > Dobrze. Proszę również juz nigdy nie cytować Fundacji Schumanna, UKiE, i GW.

    Jak juz mowilem, Pepe zadnych zrodel ode mnie nie dostanie, wiec takze i tych.

    > Nie. P. Cejrowskiego wyrzucono za konserwatywne przekazy

    A za co go przyjeto?

    > P. Nowak cytował gazety.

    Jakie?

    > I RM o takich ludziach "Pan taki, Pan owaki".

    A Pepe gladko to lyka. Nie ma to jak bawelna...

    > Ale tego nie powiedzą, ponieważ katolicy tym się różnią od "środowisk lewicy
    > laickiej", że nigdy nie poślą Żydów do gazu, lewicy na szubienice a liberałów
    > pod mur.

    Po pierwsze - z radiomaryjcow tacy katolicy jak ze mnie krolowa angielska. Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali? Buddysci pewnie?

    > P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką

    Mamy kolejne slowa, ktorych Pepe nie rozumie...

    > Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to
    > choć siadłszy płacz. Nie zabiją.

    Oczywiscie. Krzyzowcy absolutnie nikogo niewinnego nie zabili. Krzyzacy tez. Ani inkwizytorzy, ani konkwistadorzy, ani zadni inni misjonarze. A o zwyklych szarych wyznawcach juz w ogole nie wspominam.

    > UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce.
    > Koniec lewych interesów.

    ...kobiety do garow, chorzy na AIDS do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sciane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja. Zdecydowanie UPR w bawelne nie owija. I bardzo mnie to cieszy, bo trudno o lepsza gwarancje, ze ich dojscie do wladzy nam nie grozi.

    > > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liber
    > > alizmu.
    >
    > Tak?
    > Poproszę szerzej.

    UPRowcy robia co moga (na szczescie moga niewiele - ale i tak za duzo), zeby liberalizm kojarzyl sie ze stadem oszolomow teskniacych za XIX wiekiem. Delikatnie rzecz ujmujac, nie podoba mi sie to. Zdecydowanie bym wolal, zeby byli np. komunistami - bo wowczas zniechecaliby ludzi do komuny, a nie do kapitalizmu.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 27.05.04, 00:30
    > > P. Nowak cytował gazety.
    >
    > Jakie?

    Przeważnie Wyborczą i Tygodnik Solidarnośc. Ale nie tylko. biblioteka.



    Po pierwsze - z radiomaryjcow tacy katolicy jak ze mnie krolowa angielska.

    Ponieważ nie chcę, nawet drwiną, tytułować Pana kimjikiego Her Majesty,
    uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
    "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej" a zaczęło sie
    parę wieków wcześniej.
    Oczywiście, nie ma sensu. Jest ten podział wymyślony.



    Po d
    > rugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?

    Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie. Katolików posyłali do
    gazu jak najbardziej.
    - Rzymski katolicyzm to wróg każdego niemieckiego narodowego socjalisty! Każdego
    prawdziwego Niemca!
    Jak to było po niemiecku?



    > > P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką
    >
    > Mamy kolejne slowa, ktorych Pepe nie rozumie...


    Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
    sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
    Znalazł.
    Może być taka definicja?
    P. Stalin, coż, niedorobiony mnich. Mogę tak powiedzieć?



    > > Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to
    > > choć siadłszy płacz. Nie zabiją.
    >
    > Oczywiscie. Krzyzowcy absolutnie nikogo niewinnego nie zabili. Krzyzacy tez. An
    > i inkwizytorzy, ani konkwistadorzy, ani zadni inni misjonarze. A o zwyklych sza
    > rych wyznawcach juz w ogole nie wspominam.


    Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazywane
    jest anachronizmem.
    A p. Newton był głupi, bo nie użył teorii fal.... pardon kwantów.
    Co nie umniejsza faktu, że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.
    Dzisiaj nie będziemy zabijać za Grób Chrystusa, prawda?
    Za wolny Irak?
    Za to wtedy by nie zabijali.




    > > UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce.
    > > Koniec lewych interesów.
    >
    > ...kobiety do garow, chorzy na AIDS do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sci
    > ane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja. Zdecydowanie UPR
    > w bawelne nie owija. I bardzo mnie to cieszy, bo trudno o lepsza gwarancje, ze
    > ich dojscie do wladzy nam nie grozi.
    >
    > > > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie
    > liber
    > > > alizmu.
    > >
    > > Tak?
    > > Poproszę szerzej.
    >
    > UPRowcy robia co moga (na szczescie moga niewiele - ale i tak za duzo), zeby li
    > beralizm kojarzyl sie ze stadem oszolomow teskniacych za XIX wiekiem. Delikatni
    > e rzecz ujmujac, nie podoba mi sie to. Zdecydowanie bym wolal, zeby byli np. ko
    > munistami - bo wowczas zniechecaliby ludzi do komuny, a nie do kapitalizmu.



    Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
    ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.
    Pan sugeruje się publicystyką p. Janusza Korwin-Mikkego na przykład. Oraz
    identyfikuje Pan moją skromną osobę jako coś w rodzaju opinii z UPR.
    Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.
    P. JK-M powoduje pianę u sporej części członków (nie - sympatyków) UPR, i wiele
    razy mu zwracano uwagę na wypowiedzi nt. > ...kobiety do garow, chorzy na AIDS
    do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sci
    > ane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja.


    Ależ wiem, że należy politycznie: Kobiety do roboty! Nie, nigdy. Nie mówi sie o
    kobietach. Zechcą, to same powiedzą.
    Można i tak. Niestety, przeczytałem "Nie wolno głośno mówić" i wyrobiłem sobie
    uraz do kneblowania wypowiedzi.
    A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od środka,
    (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować "bezpiecznego seksu"),
    partie socjalistyczne powinny być zakazane, bo sieją śmierć i biedę (tak, to o
    pożytku z wystrzelania całego KC bolszewików przed zamachem 1917, to prawda.
    Hiszpanie, Portugalczycy i Chilijczycy mieli dobrze - nie poznali komunizmu od
    środka).
    To ostatnie - prawo musi być przestrzegane. W Polsce (wg. tematu forum - również
    w UE; szerzej - w każdej demokracji) przestrzeganie prawa jest negocjowane.
    O tym pisał p. Koneczny, kiedy radził nie dodawać elementów kultury żydowskiej
    do polskiej (tradycyjnie łacińskiej). Wg. tradycji żydowskiej prawdę się
    negocjuje. Wg. łacińskiej ona jest.
    No to kiedy UPR robi manifestację nielegalnie, to pałą, pałą! Tak, kiedy Marsz
    pederastów pomyli ulice, też.
    Nie, na Boże Ciało nie.
    Bo to unikalna polska tradycja.


    Dziękuję za powściągliwość.
  • kimmjiki 28.05.04, 18:14
    pepe49 napisał:

    > Przeważnie Wyborczą i Tygodnik Solidarnośc. Ale nie tylko. biblioteka.

    GW cytowal? Czyli jednak GW pisze prawde?

    > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
    > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej"

    Owszem, nie moze byc przeciez specjalnoscia cos, czego sie nie robi.

    > Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?
    >
    > Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie.

    Dowolnie? A moze mala statystyka - ilu katolikow, ilu protestantow, ilu muzulmanow itd. Bo ja mam takie wrazenie, ze jedno z wyznan wystepowalo nieco czesciej...

    > Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
    > sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
    > Znalazł.
    > Może być taka definicja?

    Definicja czego?

    > P. Stalin, coż, niedorobiony mnich. Mogę tak powiedzieć?

    Moze Pepe. Mamy wolnosc slowa.

    > Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazywane
    > jest anachronizmem.

    W porzadku. Lenin tez byl dobrym czlowiekiem, a ze troche namordowal - to juz nie nasz czas, nie oceniajmy wedlug dzisiejszych norm. Rewolucji francuskiej tez prosze sie wiecej nie czepiac.

    > Co nie umniejsza faktu, że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.

    Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy wszystkich, Bog rozpozna swoich"?

    > Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
    > ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.

    I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych. Wazniejsze jest to, co partyjni prominenci wypisuja na co dzien, bo kilka haselek do programu kazdy potrafi ulozyc tak, ze nie ma sie czego czepic.

    > Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.

    A ja mam wierzyc, ze te prywatne opinie nie wplynelyby na ich decyzje po dojsciu do wladzy?

    > A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
    > środka, (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować
    > "bezpiecznego seksu"), partie socjalistyczne powinny być zakazane

    Podobnie mysli znakomita wiekszosc zwolennikow UPR i kazdy lub prawie kazdy jej czlonek. Nikt mi wiec nie wmowi, ze po dojsciu do wladzy nie zaczeliby natychmiast realizowac tych pomyslow.

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 31.05.04, 17:19
    > GW cytowal? Czyli jednak GW pisze prawde?


    Jeżeli się potwierdzi w kilku innych źródłach. Biblioteka.



    > > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
    > > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej"
    >
    > Owszem, nie moze byc przeciez specjalnoscia cos, czego sie nie robi.

    Przykro mi za pomyłkę. Powyższy fragment po naprawie:
    uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
    > > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością pana kimmjikiego.




    > > Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?
    > >
    > > Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie.
    >
    > Dowolnie? A moze mala statystyka - ilu katolikow, ilu protestantow, ilu
    muzulma
    > now itd. Bo ja mam takie wrazenie, ze jedno z wyznan wystepowalo nieco
    czesciej

    Tak. Katolicy wyzwoleni, "bez dogmatów". "Środowiska lewicy laickiej", właśnie
    to. Od odrzucenia dogmatów do kultu bogów starogermańskich blisko.




    > > Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
    > > sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
    > > Znalazł.
    > > Może być taka definicja?
    >
    > Definicja czego?

    Definicja reprezentanta współczesnej lewicy laickiej.




    > > Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazyw
    > ane
    > > jest anachronizmem.
    >
    > W porzadku. Lenin tez byl dobrym czlowiekiem, a ze troche namordowal - to juz
    n
    > ie nasz czas, nie oceniajmy wedlug dzisiejszych norm. Rewolucji francuskiej
    tez
    > prosze sie wiecej nie czepiac.



    Zwracam Panu uwagę, że obyczajowość Średniowiecza różni się znacznie od
    obyczajowości współczesnej. Obyczajowość ludzi z początków 20. stulecia już
    nieznacznie.
    Bandytów francuskich z końca 18. w. oceniam podług ówczesnych norm. Mordercy i
    tyle.




    że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.
    >
    > Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy
    wszystk
    > ich, Bog rozpozna swoich"?



    Za zdradę.





    > > Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
    > > ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.
    >
    > I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych. Wazniejsze jest
    to,
    > co partyjni prominenci wypisuja na co dzien, bo kilka haselek do programu kazd
    > y potrafi ulozyc tak, ze nie ma sie czego czepic.


    Dzięki za porady. Od dzisiaj będę tak komentował wypowiedzi ueków:
    "I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych".



    > > Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.
    >
    > A ja mam wierzyc, ze te prywatne opinie nie wplynelyby na ich decyzje po
    dojsci
    > u do wladzy?


    A co jest złego w tych opiniach?



    > > A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
    > > środka, (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować
    > > "bezpiecznego seksu"), partie socjalistyczne powinny być zakazane
    >
    > Podobnie mysli znakomita wiekszosc zwolennikow UPR i kazdy lub prawie kazdy
    jej
    > czlonek. Nikt mi wiec nie wmowi, ze po dojsciu do wladzy nie zaczeliby natychm
    > iast realizowac tych pomyslow.


    Co jest złego w tych pomysłach?
    - lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
    > > środka,
    - Nie? Ja nie jestem uekiem, nie może rząd się wtrącać i tyle. Pan, jako uek
    etatysta oczekuje, że bedę proponował ustawy?
    Będę proponował kasowanie ustaw.

    - nie reklamować
    > > "bezpiecznego seksu
    - Źle? Za prywatne pieniądze może Pan reklamować. O ile będzie to reklama w
    dobrym tonie. Bo ktoś może pozwać do sądu (nie urzędnik państwowy).

    - partie socjalistyczne powinny być zakazane
    - Źle? Mało biedy? Mało zacofania? Brunatni są już zakazani (z Pańską radosną
    zgodą), kolej na czerwonych.

    Proszę się zastanowić przed napisaniem kolejnej krytyki. Partie socjalistyczne
    tak, ale socjalizm nie?
    Czyli podburzanie do przemocy tak, ale przemoc nie.

    Tak wyglądała główna słabość Unii Demokratycznej i U. Wolności. Deklarując
    poparcie dla przemian wolnościowych w gospodarce nie zrobili nic ponad to, co i
    tak było zrobione "oddolnie".
    Ponieważ szukali sojuszników potrzebnych dla zmian obyczajowych i likwidacji
    państwa narodowego, a tacy są tylko wsród socjalistów.
    I mamy: agresywnych pederastów wkraczających w moją wolność od cudzych upodobań
    seksualnych i UE zamiast Polski. I wolność gospodarczą zakończoną.


  • kimmjiki 31.05.04, 20:38
    > Jeżeli się potwierdzi w kilku innych źródłach.

    To po co tracil czas na GW - nie lepiej bylo od razu sie zabrac za "kilka innych zrodel"?

    > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
    > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością pana kimmjikiego.

    Tu nie trzeba nic wymyslac - golym okiem widac, ze tresci gloszone przez RM nijak sie maja do nauk papieza.

    > Tak. Katolicy wyzwoleni, "bez dogmatów". "Środowiska lewicy laickiej"

    Pepe coraz bardziej mnie smieszy. Jeszcze chwilka i uslysze, ze to jeszcze byli euroentuzjasci i libertyni...

    > Definicja reprezentanta współczesnej lewicy laickiej.

    Ani wspolczesnej, ani lewicy, ani laickiej. To raczej definicja "przedwojennej socjalkonserwy poganskiej".

    > Zwracam Panu uwagę, że obyczajowość Średniowiecza różni się znacznie od
    > obyczajowości współczesnej. Obyczajowość ludzi z początków 20. stulecia już
    > nieznacznie.

    Kwestia oceny. Jak dla mnie roznica nadal jest znaczna.

    > > Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy
    > > wszystkich, Bog rozpozna swoich"?
    >
    > Za zdradę.

    Znajdowanie sie w jednym miescie z heretykami to zdrada?

    > A co jest złego w tych opiniach?

    Wszystko.

    > - lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od środka,
    > - Nie? Ja nie jestem uekiem, nie może rząd się wtrącać i tyle.

    I tak obecnie jest. Czego wiec JKM tak sie czepia?

    > - nie reklamować "bezpiecznego seksu
    > - Źle? Za prywatne pieniądze może Pan reklamować.

    Jw.

    > - partie socjalistyczne powinny być zakazane
    > - Źle?

    Zle. W wolnym kraju takie zakazy nie maja racji bytu.

    > Brunatni są już zakazani (z Pańską radosną zgodą)

    Przy moim sprzeciwie.

    > Proszę się zastanowić przed napisaniem kolejnej krytyki. Partie
    > socjalistyczne tak, ale socjalizm nie?

    Albo jestesmy liberalami i pozwalamy kazdemu dazyc pokojowo do swoich celow, chocby byly nie wiadomo jak glupie, albo uprawiamy zamordyzm. Pepe uwaza sie za liberala czy zamordyste?

    > I mamy: agresywnych pederastów wkraczających w moją wolność

    W jaki sposob?

    --
    Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego tak ten świat wygląda.
  • pepe49 05.06.04, 00:42
    Moje odpowiedzi Pan sobie sam może napisać. Dostatecznie dobrze Pepego Pan już
    zna. A, że nie różnimy sie od siebie, jak widzę, proszę podążać Swoim tokiem
    myślenia. Następnym razem podobny wątek na forum o UE.
    Z szacunkiem
    Pepe
  • cesarok 01.05.04, 07:32
    pepe49 napisał:

    > Od rewolucji francuskiej (choć w rzeczywistości wcześniej). Po szalonych
    > konwulsjach zaczęło to się stabilizować. Mniej więcej przedstawiciele każdego
    > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię.
    > Po zburzeniu tego ładu
    >
    > nie wiem co będzie po. Myślę o przemieszaniu ludzi różnych narodów na
    > pograniczach, potem o wojnach, gdy siły centralne UE osłabną.
    > Mówimy o procesach czy wydarzeniach, których raczej nie mamy szansy dożyć.
    > Bardzo się cieszę.
    > Niemniej porozmawiać o nich (już tylko, bo zapobiec nie) możemy.

    Nie zgadzam się z Tobą, że "Mniej więcej przedstawiciele każdego
    > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię." Niestety tak nie jest
    co ciągle powoduje napięcia, a nawet wojny (Bałkany). Moim zdaniem jedyną
    szansą na utrzymanie pokoju w Europie jest stworzenie "silnej, stabilnej
    organizacji", w ramach której ludzie będą żyć w ramach swoich historycznie
    ukształtowanych małych "ojczyzn" (euroregiony). Niestety taką organizacją nie
    jest obecna UE, która kojarzy mi się z kołchozem, z którego każdy chce jak
    najwięcej wynieść na swoje podwórko. Natomiat żeby temu zapobiec tworzy się
    niezliczoną ilość biurokratycznych zapisów, norm, dyrektyw (itp. itd) zupełnie
    zabijających przedsiębiorczość i postęp. Jak ma być coś zrobione lepiej skoro
    na wszystko jest dyrektywa, która na to nie pozwala. Poza tym przeciwnie do
    Ciebie obecną UE widzę jako zlepek zbyt silnych państw narodowych wśród których
    jest niestety coraz mniej solidarności leżącej u podstaw tworzenia Zjednoczonej
    Europy.
    Co by jednak nie pisać do wyborów europejskich trzeba iść aby wybrać
    przedstawicieli, którzy pozwolą realizować nasze oczekiwania. Oczywiście, z
    tego z napisaliśmy zupełnie inne - dla mnie będzie to umacnianie wspólnej
    Europy (może być Superpaństwo), dla Ciebie celem będzie rozsypanie Wspólnoty i
    powrót do silnych państw narodowych. Według mnie, na razie bliżej mamy do
    realizacji Twojego scenariusza, czyli rozpadu UE. Tylko, że właśnie to budzi u
    mnie większy niepokój co do przyszłości. Pozdrawiam.
  • pepe49 01.05.04, 08:42
    Nie zgadzam się z Tobą, że "Mniej więcej przedstawiciele każdego
    > > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię." Niestety tak nie jes
    > t
    > co ciągle powoduje napięcia, a nawet wojny (Bałkany)

    Traktuję ten przykład jako potwierdzenie tezy. Bałkany z opisu to Jugosławia,
    czyli Jewrosojuz w miniaturze. Związek niezależnych republik narodowych,
    przypominam. Z wolnością zmiany miejsca zamieszkiwania i prawem głosu wszędzie.
    Koniec żałosny.

    "Moim zdaniem jedyną
    > szansą na utrzymanie pokoju w Europie jest stworzenie "silnej, stabilnej
    > organizacji", w ramach której ludzie będą żyć w ramach swoich historycznie
    > ukształtowanych małych "ojczyzn" (euroregiony)."

    Założenie, które legło u podstaw idei stworzenia UE. Myslę, że błędne.
    Wyrzeknij się swojego narodu i zacznij odczuwać więzy z Niemcem, Czechem...

    Do czasu.
  • cesarok 01.05.04, 10:37
    pepe49 napisał:

    > Wyrzeknij się swojego narodu i zacznij odczuwać więzy z Niemcem, Czechem...
    >
    > Do czasu.

    Nie trzeba się wyrzekać swojej narodowości aby żyć zgodnie z Niemcem, Czechem i
    Bóg wie z kim jeszcze. Ja jestem mieszkańcem polskiej części Śląska
    Cieszyńskiego, gdzie za panowania Franciszka Józefa żyli zgodnie Polacy, Czesi,
    Niemcy i Żydzi. Dopiero jak jakieś buce, gdzieś tam wytyczyli granice i
    powstały państwa narodowe zaczęły się u nas kłopoty, szowinistyczne nastawienie
    jednych przeciw drugim (tak jak Bałkany). Nawiasem mówiąc byłem wychowywany w
    nienawiści do Czechów, Ruskich i Niemców (do Niemców trochę najmniej).
  • pepe49 01.05.04, 12:59
    Nie prościej mieć własne państwo narodowe z otwartymi granicami na przepływ
    towarów i ludzi?
    Jestem w Czechach, nie głosuję, niech Czesi rządzą się po swojemu.

    Pretensji zero.


    Tak się staram postępować, żeby ten cel osiągnąć.

    Czyli: EU - raus.
    EWG - dzień dobry smile)


    W innym wypadku te "jakieś buce" zawsze się zjawią. Niekoniecznie w postaci
    narodowej.
  • exerik 01.05.04, 13:21
    cesarok napisał:

    > Ja jestem mieszkańcem polskiej części Śląska
    > Cieszyńskiego, gdzie za panowania Franciszka Józefa żyli zgodnie Polacy,
    > Czesi,
    >
    > Niemcy i Żydzi. Dopiero jak jakieś buce, gdzieś tam wytyczyli granice i
    > powstały państwa narodowe zaczęły się u nas kłopoty, szowinistyczne
    > nastawienie
    >
    > jednych przeciw drugim (tak jak Bałkany).


    Nieprawda. Od końca XIX wieku stosunki narodowościowe na Śląsku Cieszyńskim
    były napięte do granic wytrzymałości. Niemcy zwalczali Słowian, a Słowianie
    (Polacy i Czesi) siebie nawzajem. Uspokoiło się dopiero po wytyczeniu granic i
    powstaniu państw narodowych. Co oczywiście nie oznacza, że było to najlepsze
    rozwiązanie.
  • cesarok 01.05.04, 18:36
    Nie wiem skąd masz takie informacje. Może od jakiegoś narodowego historyka. Ja
    mam te informacje od swoich przodków. Do dzisiaj kult Franciszka Józefa jest
    bardzo głeboki na naszych terenach. Natomiast pierwsi zabici padli po
    wytyczeniu państw narodowych.
  • exerik 01.05.04, 20:15
    cesarok napisał:

    > Natomiast pierwsi zabici padli po
    > wytyczeniu państw narodowych.

    Krew lała się PRZED wytyczeniem granic państw narodowych, które nastąpiło
    dopiero PO zakończeniu wojny polsko-czeskiej w 1919. Potem mieliśmy znowu
    zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
  • kimmjiki 02.05.04, 11:50
    > Potem mieliśmy znowu zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.

    PODBIJAL, klamco, PODBIJAL.
  • krzysztofsf 02.05.04, 13:33
    kimmjiki napisał:

    > > Potem mieliśmy znowu zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
    >
    > PODBIJAL, klamco, PODBIJAL.

    Jak to podbijal????
    w 1938 roku??????
    Spales na lekcjach historii?????
    Przeciez to wszystko traktaty miedzynarodowe byly.
  • kimmjiki 02.05.04, 13:49
    krzysztofsf napisał:

    > Jak to podbijal????
    > w 1938 roku??????

    A mozesz mi przypomniec wynik referendum w Czechoslowacji?
  • krzysztofsf 02.05.04, 14:04
    kimmjiki napisał:

    > krzysztofsf napisał:
    >
    > > Jak to podbijal????
    > > w 1938 roku??????
    >
    > A mozesz mi przypomniec wynik referendum w Czechoslowacji?
    encyklopedia.wp.pl/?POD=3&ENC[ID]=406417
    MONACHIJSKI UKŁAD
    MONACHIJSKI UKŁAD, zawarty 30 IX 1938 przez Niemcy, Włochy, W. Brytanię i Francję; upoważniał hitl. Niemcy do aneksji części Czechosłowacji (Sudety); rezultat polityki ustępstw Francji i W. Brytanii na rzecz III Rzes

    serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,1691846.html
    Po godzinie wracają Anglicy i Francuzi. Eksperci dopracowują tezy rozbiorowej propozycji Mussoliniego, czyli tak naprawdę propozycji niemieckiej, aż do wpół do pierwszej w nocy. Po dwunastogodzinnym maratonie czterej uczestnicy konferencji monachijskiej zasiadają do podpisania porozumienia. Ale tych trzech kartek maszynopisu podpisać nie mogą - okazuje się, że reprezentacyjny kałamarz Hitlera jest pusty! Adiutant przynosi inny kałamarz i czterej szefowie rządów wreszcie mogą podpisać wyrok na Czechosłowację.


  • kimmjiki 02.05.04, 22:33
    Ja pytam o wynik referendum, a nie rozmow politykow. Czyzbym wyrazil sie
    niejasno?
  • krzysztofsf 02.05.04, 23:56
    kimmjiki napisał:

    > Ja pytam o wynik referendum, a nie rozmow politykow. Czyzbym wyrazil sie
    > niejasno?
    A ja wtracilem sie, zeby cie naprostowac w mylnym mniemaniu, ze w 1938 hitler kogokolwiek podbijal. Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa? Taka w jalcie na przyklad?
    Nie wiem skad ci sie do tego przyplatalo jakies referendum/ Czy w jalcie bylo referendum?
    > > Potem mieliśmy znowu zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
    >
    > PODBIJAL, klamco, PODBIJAL.

    Jak to podbijal????
    w 1938 roku??????
    Spales na lekcjach historii?????
    Przeciez to wszystko traktaty miedzynarodowe byly.
  • kimmjiki 03.05.04, 10:32
    > Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa?

    Rozumiem. Rozumiem tez - w przeciwienstwie do Ciebie - ze podboj za zgoda
    mocarstw to nadal podboj.

    > Taka w jalcie na przyklad?

    Aha, czyli Polska tez nie byla podbita przez Stalina? Mow do mnie jeszcze.
  • krzysztofsf 03.05.04, 14:54
    kimmjiki napisał:

    > > Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa?


    A jednak caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa.


    >
    > Rozumiem. Rozumiem tez - w przeciwienstwie do Ciebie - ze podboj za zgoda
    > mocarstw to nadal podboj.
    >
    > > Taka w jalcie na przyklad?
    >
    > Aha, czyli Polska tez nie byla podbita przez Stalina? Mow do mnie jeszcze.
  • kimmjiki 03.05.04, 19:23
    > A jednak caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa.

    Zatem prosze o tlumaczenie.
  • krzysztofsf 03.05.04, 19:34
    kimmjiki napisał:

    > > A jednak caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa.
    >
    > Zatem prosze o tlumaczenie.
    A jesli dalej nie odrozniasz umowy miedzynarodowej od podboju, to juz twoj problem......
    UMOWA MIĘDZYNARODOWA - obok zwyczaju jest podstawowym źródłem prawa międzynarodowego, lecz jej postanowienia są bardziej precyzyjne i jasne, a więc łatwiej ją stosować. Umowa międzynarodowa jest wspólnym oświadczeniem podmiotów prawa międzynarodowego, które tworzy prawo, a więc uprawnienia i obowiązki. Może być ujęta w formie jednego lub kilku dokumentów.

    Jest wiele form umów międzynarodowych. Ze względu na tryb zawierania umowy dzielimy na umowy zawierane w trybie prostym i złożonym. Ze względu na organ, który występuje w imieniu państwa, są umowy państwowe, rządowe i resortowe. Z punktu widzenia liczby stron, umowy dzielimy na dwustronne (bilateralne) i wielostronne (multilateralne). Jeśli chodzi o możliwość przystąpienia do umowy, mamy umowy otwarte i zamknięte, ze względu na treść wyróżniamy umowy polityczne, gospodarcze, komunikacyjne, naukowo-techniczne itp., a wreszcie rozróżniamy umowy równoprawne i nierównoprawne dla stron.

    Umowa międzynarodowa zawierana jest w kilku krokach,. Przede wszystkim dochodzi do rokowań, kiedy uzgadnia się jej treść. Następnie może dojść do parafowania, a koniecznie następnym etapem jest podpisanie. Aby umowa ostatecznie weszła w życie, wymaga ona ratyfikacji. Mówi się jeszcze o rejestracji lub publikacji wewnętrznej, lecz nie są to warunki konieczne dla ważności umowy.

    Do umowy można wnieść zastrzeżenie zwykłe lub kwalifikowane, jeśli chce się uchylić lub zmodyfikować skutki prawne określonych postanowień umowy w ich zastosowaniu.
    UMOWA MIĘDZYNARODOWA

    Jest to bilateralna (dwustronna) lub multilateralna (wielostronna - z wieloma państwami) umowa, zawarta przez organizacje międzynarodowe lub przez państwa. Ich przedmiotem jest przyznanie stronom umowy szczególnych przywilejów i praw w zakresie ochrony różnych dóbr np.: ochrony przed nieuczciwą konkurencją lub przed podwójnym opodatkowaniem
    Umowa międzynarodowa, oświadczenie woli dwu lub więcej podmiotów prawa międzynarodowego, wywołujące dla nich skutki prawne. Umowa międzynarodowa jest głównym źródłem prawa międzynarodowego. Normy dotyczące umowy międzynarodowej zostały zawarte w konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów (1969). Stronami umowy międzynarodowej są państwa, a także np. organizacje międzynarodowe.

    Umowy międzynarodowe dzielą się na dwustronne i wielostronne, wielostronne mogą być zamknięte lub otwarte (dostępne dla innych państw). Umowy międzynarodowe mają różne nazwy, np.: traktat, konwencja, układ.
  • kimmjiki 03.05.04, 19:37
    To wiem bez Ciebie. Nie wiem tylko, co to ma wspolnego z podbojem
    Czechoslowacji przez Hitlera.
  • krzysztofsf 04.05.04, 01:20
    kimmjiki napisał:

    > To wiem bez Ciebie. Nie wiem tylko, co to ma wspolnego z podbojem
    > Czechoslowacji przez Hitlera.

    W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym - mozesz to potraktowac jako korekte granic. Gdyby nie bylo wojny nikt by juz sie tym nie przejmowal - tak jak wschodnia granica Polski tez byla ustanawiana traktatami.
    Tyle, ze hitler byl be, to podchodzisz do tego emocjonalnie. To nie byl zaden podboj tylko proba ocalenia pokoju kosztem innego panstwa przez wiodace panstwa obecnej unii europejskiej wink
  • kimmjiki 04.05.04, 13:06
    krzysztofsf napisał:

    > W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym

    Niczego mu nie przydzielono, sam sobie wzial. Nawet jesli pare panstw umylo rece, to nie zmienia to faktu, ze mowimy o podboju.

    > Tyle, ze hitler byl be, to podchodzisz do tego emocjonalnie.

    Ja podchodze racjonalnie - to Ty w swoim antyunijnym zaslepieniu po raz kolejny probujesz na sile doszukac sie pasujacej do teorii analogii.
  • krzysztofsf 04.05.04, 15:06
    kimmjiki napisał:

    > krzysztofsf napisał:
    >
    > > W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym
    >
    > Niczego mu nie przydzielono, sam sobie wzial. Nawet jesli pare panstw umylo rec
    > e, to nie zmienia to faktu, ze mowimy o podboju.

    No coz - to chyba zamyka jakakolwiek mozliwosc rozmowy z toba - na negacje faktow historycznych nie ma rady. dalsze swoje wywody prosze skierowac ewentualnie na jakas grupe zwiazana z prawem miedzynarodowym
  • pepe49 04.05.04, 15:41
    Przepraszam Panów, że się wtrącam, ale w Sowietach wybory demokratyczne były,
    po aneksji 17 IX.
    Czy to ma być jakaś legitymacja do aneksji?
    Wtedy nie było tradycji przeprowadzania kampanii propagandowych trwających
    kilkanaście lat, na rzecz likwidacji granic (chociaż Stresemann i in. politycy
    niemieccy już od lat 20-tych usilnie próbowali zjednoczenia Europy - muszą ci
    Niemcy coś w genach mieć, że tak próbują życie innym ustawiać).

    Nie było też tradycji referendów prowadzonych do skutku, to znaczy do
    pierwszego przegranego.
    P. Hitler też uzyskał władzę w wyborach, przy której okazji chwalił się, że
    będą to ostatnie wybory w Niemczech na 1000 lat.

    Dlatego dla mnie UE nie ma z demokracją nic wspólnego, ale z podbojami dużo, bo
    podbija kraje propagandowo. P. Sun-Tzu się kłania. Powtórzę: w latach 30-tych
    takiej metody nie znano.
  • kimmjiki 04.05.04, 20:52
    krzysztofsf napisał:

    > na negacje faktow historycznych nie ma rady.

    Ano niestety. Jak ktos koniecznie chce dopasowywac fakty do teorii i dowodzic, ze zbrojne zajecie terytoriow obcego panstwa nie jest podbojem, to ja moge tylko zyczyc duzo zdrowia - bo na rozum juz za pozno.
  • heimer 30.04.04, 09:06
    pepe49 napisał:

    > "Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu"
    > Na cudze kraje?

    Nie.
    Nie idac na wybory do PE zrzekasz sie wplywu TAKZE NA POLSKE.
    Bo tam beda zapadaly decyzje, ktore beda dotyczyly TAKZE POLSKI.
  • pepe49 30.04.04, 14:58
    Wiem.
    Jednak nie słucham się nikogo, kto mi to mówi. Ani Pana (z całym szacunkiem),
    ani o. Rydzyka (z całym szacunkiem), ani Magistra (zupełnie bez szacunku).

    Nie mam prawa decydować o innych.

    Dla rozrywki:
    przed referendum mówiono nam, że w UE będziemy mieli wpływ na decyzje, które i
    tak zapadają o nas. Oczywiście to głupie dosyć kłamstwo, ale odwrócę je: czy to
    źle było, że Dobrzy, Biali Ludzie z Brukseli mogli o nas decydować bez wpływu
    pp. Oleksego, Millera, Kalinowskiego, Leppera, Balcerowicza, Giertycha?

    Lepiej niech decydują sami, prawda?
    No tak: pp. Oleksy, Miller, Kalinowski, Lepper, Balcerowicz, Giertych będą o
    nas decydować tak czy tak. Teraz to Oni są Dobrymi, Białymi Ludźmi z Brukseli.

    Obrzydzenie bierze.

    Nie, po prostu nie mam prawa decydować za Niemców, czy Czechów. Chociaż oni
    będą o mnie.
    To bezczelne dranie, nie?
  • heimer 04.05.04, 14:02
    pepe49 napisał:

    > Nie, po prostu nie mam prawa decydować za Niemców, czy Czechów.

    Mylisz sie! MASZ PRAWO. Oni dali Ci to prawo podpisujac traktaty akcesyjne.
    A to, te Ty nie chcesz z tego prawa korzystac to juz tylko i wylacznie Twoj problem.
    Ja osobiscie w czasie wyborow do PE bede glosowal w Nimeczech na Niemcow.
    Bo oni dali mi takie prawo.

    > Chociaż oni będą o mnie.
    > To bezczelne dranie, nie?

    Nie. To nie bezczelne dranie.
    Oni korzystaja z prawa, ktore Ty nie chesz wykorzystywac.
    Polska podpisujac traktat akcesyjny wyrazila zgode na takie zasady decydowania.
  • pepe49 04.05.04, 15:50
    Jednak uważam, że nie mam. Podług prawodawcy maam prawo do wielu rzeczy,
    których nie uznaję. Nie muszę tego wykorzystywać.
    Będąc w Belgii (czy tam jest przymus głosowania?) wolałbym zapłacić lub
    odsiedzieć.
    Nie wolno mi głosować w takich wyborach.

    Polska podpisała też traktaty rozbiorowe z Cesarstwem Rosyjskim, Austriackim,
    Królestwem Prus. I co z tego? Współcześni uznali. Następne pokolenie nie.

    Zazdroszczę Czechom prezydenta, p. Klausa. "Koniec suwerenności Republiki
    Czeskiej". UE jest niepotrzebna, jako związek polityczny szkodliwa (dla Wash.
    Times), co było dobre, wolny przepływ ludzi i towarów już osiągnięto.
    Na 1 maja nie poszedł.
  • heimer 04.05.04, 21:16
    pepe49 napisał:

    > Jednak uważam, że nie mam. Podług prawodawcy maam prawo do wielu rzeczy,
    > których nie uznaję. Nie muszę tego wykorzystywać.

    Masz prawo. I masz prawo tego prawa nie wykorzystywac.
    Nie myl prawa miedzynarodowego z twoim prywatnymi zasadami moralnymi.



    > Będąc w Belgii (czy tam jest przymus głosowania?) wolałbym zapłacić lub
    > odsiedzieć. Nie wolno mi głosować w takich wyborach.

    Wolno. Jak za to nie karza, to znaczy ze wolno.
    Nie musisz, jesli twoj prywatny nakaz moralny Ci na to nie pozwala.
  • pepe49 04.05.04, 23:13
    Zapowiadałaby się ciekawa dyskusja na temat życia wg. prawa na Kubie lub w 3.
    Rzeszy.
    Ale rację Pan ma. Niemniej, rozróżnienia dokonuję. Nie wolno mi iść do tych
    wyborów, bo uznaję udział w nich za przestępstwo z punktu widzenia obywatela
    państwa polskiego.
    Którego nie ma. Restauracja nie wiadomo kiedy. Sam tu piszę, że może za 2 pokolenia.
    Dla nikogo innego nie ma sprawy.

    Myślę, że temat ludzi rusza, bo chciałoby się mieć jabłko i zjeść jabłko. Własne
    państwo narodowe przyjemną i pożyteczną rzeczą jest, życie w świecie bez granic
    też przyjemną i pożyteczną rzeczą jest.

    Oczywiście, będąc lojalnym obywatelem UE teraz, jest się lojalnym obywatelem RP,
    przy okazji rozważając lub nie kwestię zamienienia tego związku państw w jedno
    państwo. A potem z górki. Patriotyzm uecki dzień dobry.
    To słowo nadal istnieje. Teraz przenosi się na UE. Kształtuje w projektowanych
    starciach z USA. Potem, być może kiedyś tam, na Rząd Ziemi. Potem.. wojny greckie.
    Wszystko już było.
    Region Nizina Środkowoeuropejska rusza na Region Karpaty. Z powodu?

    Kiedyś tam wracają państwa narodowe, już oddolnie kształtowane; ludzie uciekają
    z domów, które pobudowali 50-100 lat wcześniej, myśląc, że są u siebie.
    Błąd.


    A teraz, dzisiaj, czy Rosjanie na Łotwie, Belgowie w Kongu, Niemcy w Polsce,
    Arabowie w Palestynie, Turcy w Niemczech są u siebie? Jedni się sprowadzili 30
    lat temu, inni 60, inni 100, inni 600, inni 1800.
    Czy oni są u siebie?
  • heimer 05.05.04, 09:00
    pepe49 napisał:

    > A teraz, dzisiaj, czy Rosjanie na Łotwie, Belgowie w Kongu, Niemcy w Polsce,
    > Arabowie w Palestynie, Turcy w Niemczech są u siebie? Jedni się sprowadzili 30
    > lat temu, inni 60, inni 100, inni 600, inni 1800.
    > Czy oni są u siebie?

    Jesli maja obywatelstwo i paszport kraju w ktorym mieszkaja, to sa u siebie.
    Czyli np. wiekszosc Turkow w Niemczech jest u siebie. Ale juz np. Rosjanie na
    Lotwie u siebie nie sa.
  • pepe49 05.05.04, 15:06
    Gdy pozdawają egzaminy z języka.. Ale bym się nie kłócił, bo w nowoczesnym
    ueckim rozumieniu nie ma sprawy, są tylko fobie Łotyszy.

    Polacy na Litwie? Efekt wieków pokojowej kolonizacji i pokojowego
    wynaradawiania miejscowych.

    "Jesli maja obywatelstwo i paszport kraju w ktorym mieszkaja, to sa u siebie."

    Wcale tak nie uważam. Jak nie Żyd może mieć paszport Izraela?
    Może jeszcze mógłby zostać panią prezydentką tego?
    Jak p. Czesław Bielecki, o którym "Haarec" napisał, że jako Żyd powinien bronić
    interesów Izraela w instytucjach UE, może uważać, że Polska jest jego
    miejscem "u siebie"?
    On może tu mieszkać, ale czemu się pcha do reprezentowania Polaków? Czemu Mu
    wolno to robić? Przecież dla Niego Polska jest pustym słowem, On naprawdę nie
    widzi różnicy między niepodległym państwem polskim a UE. Albo widzi, ale dla
    niego osobiście, jako Żyda, UE jest lepszym zdecydowanie miejscem do
    pomieszkiwania sobie, niż Polska.
    Jak coś zatrzeszczy, to się wyjedzie do USA i spokój.
    Polaka potrzeba specjalnie ogłupiać, żeby potraktował UE jako coś lepszego od
    Polski; dla dowolnego obcego rezydenta UE jest fantastycznie lepszą opcją na
    wejściu.
    Dla Rosjanina na Łotwie również. Itd.

    Ale dlaczego o tym pisać na forum gospodarczym? Bo mają takie rzeczy wpływ na
    gospodarkę?


    Tymczasem idzie Pan na wybory w Niemczech. Póki jest Pan sam, i się z
    polskością Swoją nie afiszuje, jest w zasadzie bez różnicy. Ale gdy do wyborów
    pójdzie parę tysięcy Polaków i to w jednym okręgu, Niemcy zaczną się
    zastanawiać. W swoich domach. W swoich głowach. Ale zaczną.

    Teraz mamy pokój, brak punktów do zadrażnień, tak trzymać. Uecy to psują.
    Jestem pełen obaw, jestem z tego powodu zły, jak można tak sobie
    eksperymentować. Jeden eksperyment na świecie wyszedł, Szwajcaria, żaden innny
    nie; co za chorobliwe zadęcie, zarozumiałość, każe takim ludziom, "kierownikom
    polityki" rozumować, że wyjdzie w tej skali.
    Ryzykujemy. I NIKT, NIKT nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń.
    Optymizm przedszkolaków.

    Nawymyślałem, w powietrze, na Pana padło.

    Szkoda, że nie mamy takiego prezydenta jak Czesi. Takie rzeczy powinien mówić
    prezydent państwa przez telewizję, a nie jakiś tam Pepe.
  • klip-klap 30.04.04, 16:45
    Obrazanie się na UE ma pomóc ?
    Co by było gdyby taki Bukowski obraził sie na ZSSR ?
  • pepe49 30.04.04, 18:52
    Wyjechałby do Brytanii.. smile
  • krzysztofsf 01.05.04, 15:03
    UPR szczecinski miesiac temu uzyskal zgode UM na 4 godzinna manifestacje, polaczona z rozdawaniem materialow o UPR - partii
    obecnie juz z zarejestrowana lista ogolnokrajowa w wyborach do europarlamentu, w godzinach 10-14 pod Pomnikiem Czynu Polakow.
    Po godzinie policja otoczyla uczestnikow kordonem i przepchala ich na ubocze, aby udostepnic to miejsce innemu zgromadzeniu, wobec
    powyzszych faktow nielegalnemu. Prezes Zachodniopomorskiego okregu UPR Pan Adam Pik zostal, kadndydat do europarlamentu, zostal zatrzymany i jest obecnie
    przesluchiwany na policji.

    Pozdrowienia ze Szczecina w pierwszym dniu Polski w ue

    Krzysztof
  • exerik 01.05.04, 16:15
    krzysztofsf napisał:

    > policja otoczyla uczestnikow kordonem i przepchala ich na ubocze


    Gestapo, Gestapo !!!

    PS
    No cóż, pod nowym reżimem przynależność do UPR-u dostarczy z pewnością wielu
    niezapomnianych przeżyć. Będzie o czym opowiadać wnukom.
  • pepe49 04.05.04, 23:35
    Na stronie e-upr jak niemiecka policja za pomocą polskiej policji usuwa polskich
    UEreformatorów z Niemiec.
    www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=5161
    Ze Szczecina:
    www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=5170
    euro.pap.com.pl/cgi-bin/raporty.pl?rap=63&dep=55964
    Swoją drogą, ilość pieniędzy jaką dysponują organy okupacyjne oszałamia. Taki
    tylko jeden portal propagandowy UE euro.pap. Dysproporcja w stosunku do
    organizacji niepodległościowych kosmiczna. Trudno. Wszystkie pieniądze kradzione
    z podatków mają do użycia.
    Oprócz prywatnych, oczywiście.
  • klip-klap 05.05.04, 13:00
    e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=5176
    W dzisiejszej Rzepie jest wymieniona,ale z kandydatow juz tylko kandydaci IDP i
    UW są.
    --
    ** Im mniej pieniędzy w budżecie państwa, tym lepiej dla ciebie obywatelu. Mniej
    ukradną. **
  • robisc 06.05.04, 21:30
    Mikke/ Będziemy walczyć, by nie było konstytucji europejskiej


    06.05.2004 Katowice (PAP) - Unia Polityki Realnej będzie walczyć w Parlamencie
    Europejskim o to, żeby nie została podpisana konstytucja europejska -
    zapowiedział w czwartek w Katowicach jeden z liderów partii Janusz Korwin
    Mikke.

    "Będziemy walczyć, żeby nigdy, przenigdy nie została podpisana żadna
    konstytucja europejska, żeby związek państw nie przekształcił się w jedno
    państwo, bo w tej chwili Polska ciągle jest suwerennym krajem, ciągle Komisja
    Europejska może tylko wydawać dyrektywy, zalecenia. Po podpisaniu traktatu
    konstytucyjnego jakaś większość będzie mogła Polsce coś narzucić, w tej chwili
    nie może" - powiedział Korwin Mikke podczas konferencji prasowej w Katowicach.

    Zaprezentował on podczas konferencji kandydatów UPR do Parlamentu Europejskiego
    w województwie śląskim. Listę otwiera szef śląskich struktur partii Andrzej
    Misiołek - rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Kardynała
    Augusta Hlonda w Mysłowicach.

    Kolejne miejsca zajmują Piotr Zarzycki, zajmujący się zawodowo zarządzaniem
    nieruchomościami, przedsiębiorca w branży samochodowej Sławomir Sławski,
    informatyk Wojciech Kosiba, przedsiębiorca w branży farmaceutycznej Krzysztof
    Kurz, właściciel firmy handlowo-usługowej Grzegorz Jaszczura, przedsiębiorcy
    Bartłomiej Mysiara, Stefan Kramarski i Jerzy Staroń oraz politolog Przemysław
    Daszyk.

    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • pepe49 06.05.04, 23:56
    Po czymś takim zaczynam się wstydzić swojego postępowania. Ten człowiek (JKM)
    potrafi określać rzeczywistość i pokazywać drogi zmiany.

    Dobrze. Przepraszam. Panie i Panowie - do wyborów.
  • przycinek.usa 07.05.04, 02:40
    no i dobrze. Byle UPR wygralo. He he he he. Mam nadzieje.
  • vico1 07.05.04, 11:49
    Duzego wyboru nie ma, kilka partii socjalistycznych, z Samoobrona na czele,
    ktore pchaja Polske w biede.
    A wiec LPR albo UPR. Obie antyunijne. Obie zatem beda mialy trudnosci w
    znalezieniu wspolnego jezyka w parlamencie EU.
    Tylko UPR moze wniesc troche nowych, swiezych idei. Nawet jezeli nic nie
    zmienia, a tak sadze, moga stworzyc goraca atmosfere smile
  • exerik 07.05.04, 12:52
    pepe49 napisał:

    > Po czymś takim zaczynam się wstydzić swojego postępowania. Ten człowiek (JKM)
    > potrafi określać rzeczywistość i pokazywać drogi zmiany.
    >
    > Dobrze. Przepraszam. Panie i Panowie - do wyborów.


    Parlament Europejski nie decyduje o tym czy eurokonstytucja wejdzie w życie.
    Jeszcze tylko tego by nam brakowało !

    Do wyborów - żeby powstrzymać Europę, a nie ocalić Polskę
  • exerik 07.05.04, 12:44
    robisc napisał:


    > "Będziemy walczyć, żeby nigdy, przenigdy nie została podpisana żadna
    > konstytucja europejska, żeby związek państw nie przekształcił się w jedno
    > państwo, bo w tej chwili Polska ciągle jest suwerennym krajem, ciągle Komisja
    > Europejska może tylko wydawać dyrektywy, zalecenia. Po podpisaniu traktatu
    > konstytucyjnego jakaś większość będzie mogła Polsce coś narzucić, w tej
    > chwili nie może" - powiedział Korwin Mikke podczas konferencji prasowej w
    > Katowicach.


    Korwin musiał mieć słabszy dzień. Przecież wyznacznikiem naszej suwerenności
    nie są takie czy inne uprawnienia Komisji Europejskiej lecz FAKTY. A fakty są
    takie, że jeśli już do UE weszliśmy, to tak szybko z niej nie wyjdziemy, nawet
    jeśli będziemy tego bardzo chcieli. I to właśnie z tego powodu można
    powiedzieć, że Polska nie jest już suwerennym podmiotem.

    Gdyby iść tokiem myslenia zaprezentowanym przez Korwina, przyznacie chyba, że
    również PRL trzeba by nazwać państwem suwerennym. Wszak formalnie Sowieci nie
    mogli nam nic narzucić.

    Nawiasem mówiąc Korwin popełnił tutaj nie tylko błąd logiczny, ale również
    merytoryczny. Otóż jakaś większość może nam coś narzucić, pod warunkiem że jest
    to większość wyłoniona w Radzie Unii.

    Rację ma Korwin że trzeba zwalczać eurokonstytucje, ale nie ze względu na
    konieczność utrzymania suwerenności, którą de facto 1 maja utaciliśmy, lecz ze
    wzgledu na konieczność powstrzymania zgubnego kierunku integracji, którego
    realizacja ściągnie na Europe kupę nieszczęść.

    Jeżeli Korwin chce walczyć o utrzymanie suwerennośći, to jest to już walka z
    wiatrakami. Polityka nie-Realna. Unia Polityki nie-Realnej...
  • exerik 09.05.04, 09:21
    Ciekawe, ale wczoraj w "Świecie wg Korwina" (TY Puls) JKM zmienił zdanie o 180
    stopni i wmawiał Wołkowi, że 1 maja Polska straciła suwerenność. Argumentacja:
    bo z Unii tak naprawdę nie da się wyjść. Hmmm. I któremu Korwinowi tu wierzyć ?
  • kimmjiki 09.05.04, 10:14
    > Hmmm. I któremu Korwinowi tu wierzyć ?

    Najlepiej zadnemu.
  • pepe49 10.05.04, 23:23
    Zajrzyj do pisma "Głos". Tam p. Macierewicz wzywa do bojkotu wyborów. Ponieważ
    PE(UE) nic nie jest w stanie realnie uczynić. Uzasadnienie tamże. Do bojkotu
    wyborów w PRL też ww. wzywał, chociaż i wtedy działał argument: Nie głosujesz -
    nie masz wpływu. Wpływ w dozwolonych (dosłownie - teraz też) granicach.

    Ale - chcesz byc na powierzchni polityki - muusisz robić wokół siebie szum. I
    dlatego UPR idzie do tych wyborów. Z powodu swojej niecheci do UE mam nadzieję,
    że sie nie uda. Wstyd, nie?

    Wyjście. Jak wyjść z czegoś, czego nie ma? Deklaracyjnie. Poprzez regulacje
    polityki wewnętrznej. VAT - zniesiony. Reforma podatkowa i in. a la UPR. I juz
    nie jesteśmy w UE. Wzrost 15%. I juz polscy biedacy nie muszą wyjeżdżać za
    chlebem. Ale traktat z Schengen może zostać. Jest pożyteczny. Czy polskie
    komuchy go w ogóle podpisały?

    Suwerenność. No pewnie, że żadnej nie ma (chociaż formalnie jest). Jedyny kraj,
    który traktuje państwa w naszym sąsiedztwie, podobnie jak Polskę, jako suwerenne
    państwa właśnie, to Stany Zj.A.P. Może jeszcze jacyś niezorientowani, np. Malediwy.
    Ale bez złudzeń - polskich niepodległościowców pierwsi politycy usańscy określą
    jako separatystów.

    P.S. Nie ma juz polskiego Głosu Ameryki. Kondolencje składać na
    www.voanews.com/polish/
  • klip-klap 16.05.04, 19:18
    pod hasłem Polacy! Odwagi!


    Więcej na nowej stronie:

    new.upr.org.pl/main/index.php
  • robisc 16.05.04, 19:49
    Jestem pod wrazeniem. Migawka z konwencji wyborczej UPR trwała chyba ze dwie
    minuty i dano się nawet wypowiedzieć Wojterze.
    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • klip-klap 16.05.04, 20:03
    Nie wiedziałem w tv,musiałem się posilić po powrocie z W-wy. Sam piknik na
    terenie otwartym,który odwiedzają spacerowicze to był bardzo dobry pomysł.
    Dookoła krążą potencjalni wyborcy często z dziećmi,dla których(tj.dzieci) też
    były jakieś zabawy.
  • robisc 17.05.04, 19:35
    Co tu robi ten peerelowski szansonista?

    Polska/ Początek kampanii wyborczej UPR do europarlamentu


    16.05.2004 Warszawa (PAP) - Pod hasłem "Polacy! Odwagi!" rozpoczęła się w
    niedzielę kampania wyborcza Unii Polityki Realnej do Parlamentu Europejskiego.
    Konwencja wyborcza partii odbyła się w warszawskim klubie studenckim "Hybrydy".

    Proste prawo, ograniczenie brukselskiej biurokracji, wykorzystanie funduszy
    unijnych i zmniejszenie polskiej składki do budżetu Unii, także zahamowanie
    dalszej integracji wewnątrz UE - to postulaty najczęściej wymieniane przez
    uczestników konwencji. "Chcemy zahamować dalszą integrację. Nie chcemy euro,
    nie chcemy konstytucji europejskiej. Chcemy pozostać na etapie, gdy Unia
    Europejska jest po prostu układem zawartym między 25 państwami" - powiedział
    PAP prezes UPR Stanisław Wojtera (nr 1 na liście warszawskiej).

    UPR zarejestrowała listy we wszystkich okręgach wyborczych, poparte 160 tys.
    podpisów. Partia wystawia w całej Polsce 123 kandydatów; średnia ich wieku to
    trzydzieści kilka lat.

    "Lokomotywami" wyborczymi UPR są m.in. Stanisław Wojtera, Janusz Korwin-Mikke,
    Stanisław Michalkiewicz, mjr Michał Fiszer, Andrzej Rosiewicz. Na listach UPR
    znaleźli się także samorządowcy, m.in. z Warszawy, Opola, Gdańska.



    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • cesarok 18.05.04, 20:24
    Właśnie, może chce zaśpiewać w Europarlamencie?
  • robisc 19.05.04, 19:04
    Polska/ UPR zaprezentowała kandydatów do PE w Warszawie i na Mazowszu


    19.05.2004 Warszawa (PAP) - Unia Polityki Realnej zaprezentowała w środę
    kandydatów do Parlamentu Europejskiego, startujących z list warszawskiej i
    mazowieckiej. Prezentacja odbyła się nietypowo - pod słupem wskazującym
    odległości do poszczególnych miast świata, który stoi w centrum Warszawy.

    "Spotkaliśmy się tu, gdyż zauważyliśmy, że jest jeden brak na tym drogowskazie -
    brak tabliczki z odległością do Strasburga" - powiedział szef UPR i zarazem
    lider listy warszawskiej Stanisław Wojtera. Po czym razem z innymi kandydatami
    do PE dodał na słupie tabliczkę z napisem "Strasburg 1039 km".

    "Dzisiaj w Polsce potrzebny jest eurorealizm, czyli trzeźwe spojrzenie na Unię
    Europejską i wykorzenienie tego, co złe" - podkreślił Wojtera. Zapytany, co UPR
    będzie robić w europarlamencie, odpowiedział krótko: "Żadnej partii białej
    flagi. Będziemy twardo opowiadać się za ochroną polskich interesów".

    Na liście warszawskiej prócz Wojtery znaleźli się również: skarbnik UPR i radny
    Dzielnicy Warszawa-Śródmieście Wojciech Bartelski, przewodniczący Rady
    Dzielnicy Bemowo Marcin Piotr Bonicki, przedsiębiorca Krystyna J. Cybula,
    dziekan Wyższej Szkoły Handlu i Prawa w Warszawie Krzysztof Feliks Łazarski,
    przedsiębiorca i działacz społeczny Romuald Antoni Pindelski, wykładowca języka
    angielskiego Anna Maria Konopko, działacz spółdzielczy Dariusz Henryk Dereńko,
    prezes koła UPR w Otwocku Stefan Traczyk, radny dzielnicy Wawer Przemysław
    Miłosz Zaboklicki.

    Na liście mazowieckiej pojawiły się dwie znane postacie - mjr Michał Fiszer,
    który dał się poznać jako znakomity komentator w telewizji TVN działań
    wojennych w Iraku, i ostatni na liście znany piosenkarz Andrzej Rosiewicz.

    Liderem listy mazowieckiej został radny Płocka Andrzej Jacek Nowakowski.
    Pozostałe 7 miejsc na liście mazowieckiej zajęli: politolog Adam Wielomski,
    dziennikarz Waldemar Rajca, radny Powiatu Garwolińskiego Krzysztof Żochowski,
    radny gminy Kozienice Ryszard Pacak, przedsiębiorca Damian Czernik, dziennikarz
    Michał Konrad Rosołowski, prezes koła UPR w Ostrołęce Hubert Krukowski.

    Komitet Wyborczy UPR jako jeden z pierwszych zarejestrował listy wyborcze do PE
    we wszystkich okręgach. O mandaty eurodeputowanych z list UPR ubiegać się
    będzie 130 kandydatów. Założyciel i długoletni prezes UPR Janusz Korwin-Mikke
    jest liderem listy w okręgu dolnośląsko-opolskim. [powrót]




    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • robisc 23.05.04, 10:04
    A co mi tam.

    Janina Paradowska

    Kampania

    ...Stawką zasadniczą w wyborach 13 czerwca jest zweryfikowanie przedwyborczych
    sondaży, pierwsza prawdziwa przymiarka przed krajowymi wyborami
    parlamentarnymi. Być może dlatego, jedynie ci, którym nie daje się większych
    szans, mówili podczas inauguracji o Europie, na przykład Unia Polityki Realnej
    postawiła sprawę jasno...

    Rozpoczynamy trudny, ale odpowiedzialny marsz po dobre rządzenie. Chcemy
    uczciwego i moralnego państwa -mówił w Krakowie Jan Rokita. - Walka o silną
    Polskę, to walka o silną polską gospodarkę - mówiła Aldona Kamela Sowińska. -
    Nasz komitet powstał na znak protestu przeciwko temu, co dzieje się w polskiej
    polityce - takie zdanie wygłosił Wojciech Komowski mniej wprawdzie znany jako
    polityk, bardziej jako właściciel klinik okulistycznych, ale gdy Ojczyzna w
    potrzebie, każde ręce przydadzą się na pokładzie.

    Gdyby ktoś miał wątpliwości przy jakiej okazji te wszystkie, niewątpliwie
    słuszne słowa padły, czy przypadkiem prezydent nie zarządził już wyborów do
    Sejmu i Senatu spieszę uspokoić, że zdarzyło się to przy okazji inauguracji
    kampanii do Parlamentu Europejskiego przez kilka komitetów wyborczych. Dowodzi
    to jedynie, że tak naprawdę bitwa idzie o inną stawkę, a ta Europa jest trochę
    przy okazji. Trudno przecież, by na przykład Jana Rokitę, polityka ambitnego,
    ale jednak przytomnego, ogarnęła chęć maszerowania po rządzenie i to jeszcze po
    dobre rządzenie w całej Europie. Aldona Kamela Sowińska była wprawdzie
    ministrem skarbu i nawet podobno zręcznie i dokładnie policzyła nam majątek
    narodowy, ale nie będzie go liczyć we wszystkich krajach. Są jednak jakieś
    granice, nawet w zjednoczonej Europie.

    Stawką zasadniczą w wyborach 13 czerwca jest zweryfikowanie przedwyborczych
    sondaży, pierwsza prawdziwa przymiarka przed krajowymi wyborami
    parlamentarnymi. Być może dlatego, jedynie ci, którym nie daje się większych
    szans, mówili podczas inauguracji o Europie, na przykład Unia Polityki Realnej
    postawiła sprawę jasno: nie chcemy euro, nie chcemy konstytucji europejskiej,
    chcemy pozostać na etapie, gdy Unia jest układem 25 państw. Można się zgadzać
    lub nie, ale przynajmniej wiadomo, po co ci się do tej Europy wybierają.
    Źle by się jednak stało gdyby początek kampanii wyznaczył jej zasadniczy ton. W
    końcu do Unii Europejskiej wstąpiliśmy zaledwie kilkanaście dni temu i jest o
    czym rozmawiać. Nawet o tym, co mówi Unia Polityki Realnej, a także o tym, że
    poseł europejski, to nie to samo co poseł do parlamentu krajowego. Tam jest
    reprezentantem całej europejskiej społeczności i walczyć o polskie interesy
    będzie mógł wówczas, gdy znaj gdzie się w odpowiednio silnej frakcji, potrafi
    kolegów przekonać do swych racji i cala międzynarodowa frakcja go poprze. Takie
    są po prostu reguły gry. Napinanie muskulów i twierdzenie, że kandyduje się
    wyłącznie po to, by godnie bronić interesów Polski, jest zwyczajnym
    nieporozumieniem. Już widzieliśmy, że gdy się tych interesów broni zbyt długo,
    to po prostu mikrofon wyłączają, nie przejmując się zbytnio, tym, że być może,
    jeszcze wiele ważnych i wielkich słów zostało niewypowiedzianych. Ci, którzy
    najgłośniej mówią o godnej obronie narodowego, najprawdopodobniej nie zdziałają
    nic, bowiem nie pasują do żadnej z istniejących frakcji i powiększą grupę
    niezrzeszonych lub zrzeszonych przypadkowo, która w każdym parlamencie jest
    zmorą, choć może w PE mniejszą niż w polskim, gdyż tam jednak reguły gry są
    przestrzegane, a u nas zwyczajny chaos, nieustanna gorączka, o codziennej
    głupocie już nie wspominając.

    Byłoby o czym mówić podczas tej kampanii, gdyby politycy na moment zechcieli
    oderwać się od spraw krajowych, a przynajmniej nie zajmować się wyłącznie nimi.
    Wśród naszych polityków panuje jednak przekonanie, że wyborca interesuje się
    wyłącznie własnym podwórkiem, co już nie jest do końca prawdą. Wydaje się
    bowiem, że polskie społeczeństwo, przytomne i zaradne, zmodernizowało się
    szybciej niż klasa polityczna, której ciągle jeszcze wydaje się, że mówi do
    stada baranów.

    Autorka jest publicystką tygodnika „Polityka"

    Gazeta Pomorska 04-05-21


    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • przycinek.usa 23.05.04, 18:06
    europrawybory.wrzesnia.pl/wyniki.htm
    Powiedzmy uczciwie, to kleska. Jednak trudno oczekiwac cudow, poparcie i tak
    wzroslo z 1% do 3% to juz cos.

  • krzysztofsf 23.05.04, 20:54
    przycinek.usa napisał:

    > europrawybory.wrzesnia.pl/wyniki.htm
    > Powiedzmy uczciwie, to kleska. Jednak trudno oczekiwac cudow, poparcie i tak
    > wzroslo z 1% do 3% to juz cos.
    >

    Poparcie na 4,07% te 3 to na konkretnego kandydata.

    jeszcze 88% spoleczestwa do przekonania...



    --
    Lista nr 5 to najlepszy wybor - najnizsze podatki i ograniczenie biurokracji - utrzymanie suwerennosci.
    Fundusz Wyborczy Unii Polityki Realnej:
    BRE Bank o/Warszawa 07114010100000548618002021
  • robisc 23.05.04, 20:56
    "Poniżej progu wyborczego znalazły się: UPR (4,07 proc.), PSL (3,9 proc.),
    KPEiR-PLD (2,88 proc.), Polska Partia Pracy (2,41 proc.), Inicjatywa dla
    Polski (1,98 proc.), Ogólnopolski Komitet Obywatelski "OKO" (0,95 proc.),
    Narodowy Komitet Wyborczy Wyborców (0,78 proc.), Konfederacja-Ruch Obrony
    Bezrobotnych (0,61 proc.)"

    Jeszcze niedawno UPR nie istniało w sondażach, a teraz jeżeli przyjmiemy, ze
    wyniki są reprezentatywne, do przekrocznia progu wyborczego brakuje niecaly
    punkt procentowy. Klęskę to poniosło PSL i tak lansowane IdP.
    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • przycinek.usa 23.05.04, 22:29
    Dlaczego? To ja wam juz mowie:

    W pierwszej tabelce jest napisane na stronie co link podalem powyzej, ze tego
    Szuberta poparlo lacznie 142 osoby na 4073 osoby.

    142 osoby TO JEST TRAGEDIA.

    Sluchajcie, nie chodzi o procent, tylko o liczbe osob!

    Popatrzcie na inne ugrupowania. Zastanowcie sie nad mobilizacja wyborcow.
    Chyba nie sadzicie, ze SLDowcy maja takie poparcie w narodzie!

    142 osoby, to sa 3-4 klasy ze szkoly. Czy naprawde nie widzicie jak male jest
    to poparcie? Na 34,000 potencjalnych wyborcow?

    Mieliscie KILKA dni na przekonanie mieszkancow aby:
    1) ruszyli dupy, bo to jest wazne, aby brac udzial w wyborach.
    2) zaglosowali prawidlowo rozpoznajac osoby ktorych nazwiska sa nieznane.
    3) przekonac ludzi, ktorzy zdecyduja sie spelnic patriotyczny obowiazek
    glosowania, do glosowania na UPR.

    Uwazam, ze cos jest nie tak z WASZA argumentacja przedwyborcza. Kompletnie nie
    potraficie trafic do ludzi. Przeciez to jest wazne glosowanie, kto wie, czy nie
    najwazniejsza sprawa dla UPR - a mimo to, z jakis przyczyn nie udalo wam sie
    zmobilizowac wyborcow. NOWYCH wyborcow. Nie chodzi o tych, co juz sa, tylko o
    tych co sa nowi!

    Ja jestem pewien, ze osoby, ktore tutaj sa z nami obecne na tym forum wykazuja
    zdecydowanie wieksza wrazliwosc spoleczna i moja argumentacja bedzie lepiej
    przyjeta (nawet jak sie nie zgadzacie) jak na forum tego UPR.

    Tam, kazda taka argumentacja jest odrzucana a priori.

    Mysle, ze propaganda sukcesu wsrod czlonkow partii UPR w tym momencie nie jest
    dobrym narzedziem, uwazam, ze NIE NALEZY SIE CIESZYC.

    Mieliscie szanse i BEZPOSREDNI KONTAKT z tym zbiorem 4000 osob. Byla unikalna
    szansa rozmawiac z kazdym niemalze wyborca. Pomimo tego jednak, nie udalo wam
    sie osiagnac celu, jakim bylo przyciagniecie kilkuset osob. Malo tego, nawet
    nie zaglosowalo 200. To straszna kleska. I tak wlasnie teraz mysli PSL.
    Tyle, ze to akurat mnie nie dziwi, bo PSL rzadzilo. A UPR jest nowe. (osobiscie
    rozmawialem z kilkoma starszymi osobami w Polse kilka miesiecy temu i zapytalem
    o UPR i one NIE WIEDZIALY co to jest.)

    Przykro mi to stwierdzic, ale jakkolwiek cyferki byc moze pozwola wam na
    zaistnienie w sondazach, tym niemniej calosc wyborow pokazuje, ze jest
    niewiesolo. Pozdrawiam nieustraszonych przedstawicieli UPR z listy GW.
    Trzymajcie sie.
  • przycinek.usa 23.05.04, 22:35
    Ja nie wiem czy to jest powazna koncepcja, czy tez zupelnie niepowazny pomysl,
    ale gdyby moj prywatny interes zalezal od takich wyborow, to ja chyba polazlbym
    osobiscie do biskupa, zagadal do tych szefow na plebaniach, aby oni wyslali
    ludzi na te wybory. No nie wiem. Nie chodzi o konkretne partie, ale o
    frekwencje. Dlaczego UPR uwaza, ze mala frekwencja jest dla UPR korzystna??

    Wlasnie okazalo sie, ze jest to FIKCJA!!!!
    TRAGEDIA.

  • robisc 23.05.04, 22:52
    Tak naprawdę to niewielu ludzi zawraca sobie głowę tymi wyborami. Bedzie dobrze
    jak w czerwcu frekwencja wyniesie 30% i żaden biskup tu nie pomoze. Mnie te
    wybory interesuja o tyle, że przy ich okazji UPR dociera do szerszego grona
    osób i może zaistnieć medialnie. Ale sam nie zamierzam ruszac tyłka do
    głosowania. Co innego wybory do Sejmu. Chociaz, jeżeli odbęda sie w pierwszej
    połowie sierpnia, to akurat bedę na wakacjach.
    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka
  • przycinek.usa 23.05.04, 22:58
    "Ale sam nie zamierzam ruszac tyłka do głosowania. Co innego wybory do Sejmu"

    Znowu zaczynasz. Nawet mnie nie denerwuj.
  • przycinek.usa 23.05.04, 22:56
    "No, jeśli w prawyborach jest 4.2 % przy frekwencji 6 %, to w prawdziwych
    wyborach UPR nie ma szans na przekroczenie 2%.
    Jak pamiętam, w tego typu prawyborach UPR zwykle dostawała ze 2 razy więcej
    głosów niż ww właściwych wyborach (a PSL ze 2 razy mniej, bo rolnicy raczej się
    nie bawia w takie zabawy).
    Wygląda na to, że sondaże dajace UPRowi 1-2 % są niestety prawdziwe"


    "Wynik UPR to pyrrusowe zwycięstwo nad 2%OBOPu.Nic więcej.We wrześni byli nasi
    ludzie i liderzy.A w Polsce pełno jest miejsc gdzie UPR nigdy sie nie pojawi.A
    w konfrontacji z znanymi nazwiskami konkurencji i z ich środkami
    przegramy.Dlatego wynik rewelacyjny nie jest.Co do frekwencji to przy naprawde
    niskiej zadecydują struktury - czyli znów padamy.
    Nie tryskam radością.Natomiast nie łudziłem sie ze gdy raz pojawi się S.Wojtera
    w wieczornym wydaniu "Dziennika" to skoczy nam poparcie do 7%. Choć UW też nie
    ma za dużo w TV.
    Geremek jednak o masonerii nie mówi(moze dlatego ze sam jest) o Hitlerze tez
    niewiele."
  • przycinek.usa 24.05.04, 08:04
    Re: Gratulacje dla UPR
    Autor: snajper55
    Data: 23.05.2004 22:46 + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz na list

    --------------------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: Rejtan napisał(a):

    > Za dobry wynik we Wrześni.

    Super wynik. Aż 281 wyborców oddało swój cenny głos na UPR. smile)) Jeszcze dwa
    razy tyle, a nawet UW przegonią. wink))

    S
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos



  • robisc 24.05.04, 21:54
    Brytania/ Antyunijna partia zyskuje coraz większą popularność


    24.05.2004 Londyn (PAP) - Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą okazać się
    szokiem dla brytyjskiego politycznego establishmentu: antyunijna Partia
    Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) może zdobyć więcej mandatów niż
    liberałowie - trzecia największa partia polityczna.

    Taki wniosek nasuwa się z sondażu YouGov przygotowanego dla poniedziałkowego
    dziennika "Daily Telegraph". W grupie wyborców zaangażowanych - tych, co do
    których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że wezmą udział w wyborach - UKIP
    ma więcej zwolenników niż proeuropejscy liberałowie.

    UKIP chce, by Wielka Brytania wystąpiła z UE. Partię finansuje multimilioner z
    Yorkshire - Paul Sykes, który jest przekonany, że stosunki Wielkiej Brytanii z
    resztą Europy powinny określać zasady wolnego handlu i nic więcej. Sykes nie
    chce w ogóle słyszeć o wspólnej walucie ani o tym, co nazywa "ideami
    federalistycznymi".

    Kategoria wyborców zdecydowanych na udział w wyborach, a stanowiąca 39 proc.
    ogółu ankietowanych przez YouGov, uważana jest za miarodajną szczególnie
    wówczas, gdy frekwencja jest niska.

    Opracowana na tej podstawie projekcja daje największej partii opozycyjnej -
    konserwatystom 31 proc. głosów, Partii Pracy - 23 proc, UKIP - 18 proc., a
    liberalnym demokratom - 15 proc.

    Jeśli ta prognoza potwierdzi się 10 czerwca, w dniu głosowania, to partia UKIP
    zdobyłaby około 12 mandatów na ogólną liczbę 78 przypadającą na Wielką
    Brytanię. W poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1999 roku UKIP
    zdobyła trzy mandaty.

    Sondaż YouGov dowodzi, że wyborcy rozróżniają wybory europejskie od lokalnych,
    mimo że odbywają się w tym samym dniu: w lokalnych poparcie dla UKIP wynosi
    zaledwie kilka procent. Partia ta nie ma reprezentacji w krajowym parlamencie.

    Cytowany przez gazetę strateg wyborczy liberałów lord Renard uważa, że wyniki
    sondażu dowodzą, że UKIP nie zyskuje kosztem liberałów, ale konserwatystów i
    laburzystów.

    Nawet, gdyby - jak sugeruje sondaż - liberałowie mieli zyskać 15 proc. głosów,
    to i tak ich wynik byłby lepszy niż 12,7 proc., które zdobyli w 1999 roku -
    twierdzi Renard.

    Także laburzyści nie uznają wyników sondażu za powód do niepokoju. Pragnący
    zachowć anonimowość przedstawiciel tej partii powiedział, że różnica ośmiu
    punktów procentowych na niekorzyść Partii Pracy dowodzi, że konserwatyści nie
    poprawili notowań, ponieważ identyczną przewagę mieli przed pięcioma laty.

    W ocenie komentatorów, skłonienie Brytyjczyków do przyjęcia europejskiej
    konstytucji w referendum znacznie by się jednak skomplikowało, gdyby wyniki
    sondażu znalazły potwierdzenie 10 czerwca. [

    --
    "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
    I.F. Stone

    Polityka i Gospodarka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka