Dodaj do ulubionych

Salon24- apele o spokój społeczny

19.10.10, 23:38
Przeczytałem dwa wpisy prominentnych dziennikarzy zakładających Salon24

Ponieważ na tym forum również istnieje tendencja do obojętności i "równej" pogardy dla obu stron konfliktu politycznego w Polsce- proponuję Wam dwie próbki polskiego "niezależnego" dziennikarstwa na najbardziej wywrotowym portalu w PL. Znam ten język, znam aż nazbyt dobrze- dziennikarze mentorzy nawołujący do opamiętania, spokoju, gorąco apelujący, że "nie należy się przerzucać odpowiedzialnością", sugerujący, że wszyscy są jednakowo winni, rozmywający odpowiedzialność...

Proponuję więc lekturę:
lubczasopismo.salon24.pl/infobloger/post/240481,zachowajmy-spokoj
krzysztofleski.salon24.pl/240576,kto-bez-grzechu
Polecam też lekturę komentarzy. Np.te:

Autor: Zelig
Cytat apelowanie o spokój zamiast napiętnowanie zła

"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

Martin Niemöller stał się znany głównie dzięki swojemu wierszowi napisanemu w hitlerowskim obozie śmierci - w Dachau (1942). Wiersz ma znaczenie uniwersalne, dzięki czemu został nie tylko symbolem protestu przeciw faszyzmowi, ale i ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem.


Autor: Latunia:
Cytat
DO KOGO TEN APEL??????/////
Szanowny Panie Redaktorze,

Musze przyznac, ze coraz czesciej zdumiewa mnie Pan. Wiele ostatnich Pana opini (lacznie z udzialem w rosyjskim filmie)swiadczy o tym, ze z jakiegos powodu blizej Panu do tych do chca "dozynac". Jakos Pan nie apelowal o spokoj gdy padaly b.ostre slowa (posel Niesioloski - zeby nie szukac daleko- stale powtarza. ze nalezy "skonczyc z PIS) i nie napominal Pan nagannych zachowan. Teraz oskarza Pan OBIE strony? Nic tylko wypada mi sie dziwic.

Pozdrawiam i zycze otworzenia szeroko oczu i uszu.


Autor Gasipies:
Cytat
mamy siedzieć cicho?
i czekać aż nas wyrżną?

Nie, szanowny Panie - zamierzam protestować przeciwko chamstwu, agresji i nienawiści.
Zamierzam mówić i pisać prawdę. Wzywać PO i trzymających władzę do zaniechania agresji. A rząd i wymiar sprawiedliwości do tego, by dbali o Polskę i Polaków a nie wykazywali służalczość wobec jedynie mających rację.

Mam lewitować jak ... udając, że nic się nie stało. Nawet jeśli mnie stąd admin wyrzuci nie będę robił z siebie durnia.

Mając nadzieję, że źle zrozumiałem apel,
pozdrawiam
również apelując o spokój


Ciekawe gdzie byli Janke i Leski, kiedy Palikot ogłaszał to:
http://imagebox.pl/out.php/i38964_pali.jpg

Gdzie byli Ci mentorzy spokoju i umiaru?
Mentorzy dziś zamilkli i nie odpowiadają. Czekają, aż się wszystko wyciszy.

Chyba Leny przywołał tu dziś słowa Edmunda Burke'a "Wystarczy aby dobrzy ludzie nie robili nic aby zapanowało zło". Te słowa polecam również Polarnemu kasującemu sprzeciw Dirloffa. Chciałbym wierzyć, że Wam za Oceanem trudno jest to zrozumieć. Tu w Polsce nie sposób żyć z tak zakłamanymi mediami, oddanymi służbie władzy.

--
Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
Edytor zaawansowany
  • vice_versa 20.10.10, 00:07
    To już zaszło ZA DALEKO.
    Tu już nie sposób dalej MILCZEĆ.
    Nawoływanie do spokoju blogerów i czytelników, przy codziennym seansie nienawiści odprawianym przez media jest hipokryzją. I jeśli ktoś w tym kraju mówił o wojnie domowej to był to Andrzej Wajda, jeśli ktoś mówił o dożynaniu watahy, o wymieraniu jak dinozaury, o faszyzmie, jeśli ktoś straszył Eligiuszem Niewiadomskim- to dziś dokładnie to mamy- medialna nagonka, spektakle nienawiści,krew jednych i strach innych, że może wylać się jej więcej...

    Autor: Klimek
    CytatWszyscy jestesmy winni
    Bo nie reagowaliśmy lub reagowaliśmy za słabo na straszliwe oskarżenia PiS i Kaczyńskiego o faszyzm, którymi tak ochoczo posługiwała sie Gazeta Wyborcza i jej akolici. Przecież oskarżenie o faszyzm to właściwie jawne wezwanie do eliminacji. Podobnie nie zwracaliśmy już uwagi na szafowanie w stosunku do PiS słowem "nienawiść". Niemal każda krytyka w stosunku do rządzącej PO była kwalifikowana jako "nienawiść". Powinniśmy składać zbiorowe pozwy przeciw autorom tych słów, kneblujących takim etykietowaniem opozycję. Zbiorowy pozew jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ takie kneblowanie uderza w nas wszystkich, ponieważ ono niszczy nasze wspólne dobro - demokrację.


    Autor: Mayjanka
    Cytat
    @Autor Igor Janke

    Nie może być zgody na mordowanie niewinnych ludzi!!! Czy Pan sądzi, że najlepszym sposobem na zamanifestowanie swojej niezgody (na zło), jest MILCZENIE??? Proszę nie zamazywać różnicy pomiędzy katem i ofiarą, bo to bardzo niebezpieczne...Nie zamierzam bić się w piersi, ponieważ mój udział w pokojowych ,legalnych manifestacjach nie jest przejawem nienawiści, a jedynie dozwoloną w demokracji formą protestu ! Mój protest dotyczy niewiarygodenj ilości kłamstw, których dopuszczają się rządzący lekceważąc obywateli. Te pokojowe manifestacje porównywane są do bojówek faszystowskich...Pan to chce zamilczeć? Właśnie teraz trzeba mowić głośno i zdecydowanie, zło nazwać złem.


    Autor: Aleksander Ścios
    Cytat Po dzisiejszym wydarzeniu Pan twierdzi, że "to się dzieje po obu stronach"?
    Co zatem się dzieje "po obu stronach", jakimi słowami lub działaniem PiS i jego wyborcy szerzą nienawiść lub nawołują do zła? Proszę mieć odwagę i rzetelnie wskazać dowody na poparcie swoich słów.
    O jakich "rozbujanych emocjach" Pan pisze, w pół roku po największej, narodowej tragedii?
    Czy nazywa Pan "emocjami" dążenie do wyjaśnienia prawdy, czy może sprzeciw wobec kampanii oszustw i nienawiści?
    Chciałbym wierzyć, że postawa jaką Pan zaprezentował w tym tekście jest tylko objawem infantylizmu i żenującej poprawności. Chciałbym - choć po tym, co wyprawia się na S24 coraz trudniej zachować taką wiarę.


    I wielu innych.

    --
    Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

    Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
  • vice_versa 20.10.10, 00:11
    Warto, bo mocne:
    cogito.salon24.pl/
  • leny20-4-7 20.10.10, 00:12
    1. to coondelboory napisal nie ja. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,117727547,117741172,Wystarczy_obojetnosc_dobrych_ludzi.html

    2. chyba wszyscy mamy swiadomosc, ze dzis dotarlismy do naszego polskiego Rubikonu w kierunku ktorego zmierzalismy od dobrych 5 lat ( moze i dluzej). wiele osob powinno bic sie w piersi tak mocno i wytrwale aby w Afryce lomot niosl sie echem... bo to ich czyny i slowa doprowadzily do smierci niewinnego czlowieka i prawdopodobnej eskalacji dalszego konfliktu.

    3. Co ciekawe dzis Ci ktorzy najglosniej napominaja niech samych siebie zapytaja dlaczego pozwolili chamowi z bilgoraja na jego PLUGAWE wycieczki, dlaczego p. Niesiolowski mogl wygadywac takie bzdury przez tyle lat i jatrzyc - gdzie wszyscy byli? dlaczego "asy" poslkiego dzienniakrstwa nei zrobily nic aby przeciaz tę spirale? dlaczego tolerowali jawna nienawisc i wzbudzanie strachu? niektorzy z tupetem dzis mowia ze to p. Kaczynski jest sam sobie winien! jest w tym jakas logika bo skoro jeden byl winny bo wsiadl do samolotu, to musi poniesc kare drugi za to ze nie pojechal do Łodzi...( przeczytalem kilka textow ze wzmiankowanego "salonu". co i tak jest łagodna wersja ww chama: Jarosław Kaczyński wreszcie doprowadzi do rozlewu krwi w Polsce - mówił Janusz Palikot w TVN 24 w programie "Rozmowa Rymanowskiego" nie dalej niz tydzien temu.

    3a. dzis p. Premier wznosi sie na wyzyny i sklada kondolencje, apeluje. mnie zal sciska bo nie mam pamieci rybki akwariowej.

    4. podsumowujac chociaz mam swiadomosc "asymetrycznosci winy" jestem calym sercem i dusza za tym aby opanowac emocje i wazyc slowa. nie chce zyc w kraju w ktorym brat dla brata jest jak Tutsi albo Hutu. a nie bardzo mam dokad wracac.

    pozdro

    ps. chyba czas ratowac siebie i rodzine bo specyficzny 1968 nas moze czekac p. Vincencie. nic Ci nie pomoze, nie jestes "swoj" a "obcys"...poza tym raisz jakies fantazje i "ciemy lud moze to kupic". mozesz byc niebezpieczny wiec zastanow sie.

  • vice_versa 20.10.10, 00:55
    > dlaczego "asy" poslkiego dzienniakrstwa nei zrobily nic aby przeciaz tę spirale?
    > dlaczego tolerowali jawna nienawisc i wzbudzanie strachu?

    Całkiem dobre wyjaśnienie tego zjawiska znalazłem na blogu Dorna:
    ludwikdorn.salon24.pl/240811,wrzask-brudnej-wspolnoty

    To wszystko jest potwornie smutne. Od tego trzeba wiać, bo to przerosło już autorów spektaklu, a autorzy nie wyciągną żadnych wniosków. A spirala nienawiści będzie narastać, jestem tu zdecydowanym pesymistą.

    Demokracja nie jest w stanie oprzeć się faszyzmowi. Nigdy tego nie umiała.
    Dzisiejszy faszyzm tylko zaciemnił pojęcia, oskarżając o faszyzm i wahabizm staruszki spod Krzyża.

    > mozesz byc niebezpieczny wiec zastanow sie.

    Ja jestem tylko elementem wywrotowym. Ale zbyt marzycielskim by stać się niebezpiecznym.
    To Polska staje się niebezpiecznym miejscem do życia dla marzycieli. I staje się niebezpieczna w taki sposób, który nie pozwala mi na skuteczny sprzeciw. Musiałbym stać się taki sam jak dzisiejsi rządzący, a gdybym marzył o skuteczności to nawet gorszy, zgodnie z ogólną regułą. Polska dziś skazuje więc na bezradność i dobór negatywny.
    I jedyną drogą ocalenia własnego świata i przekonań staje się ucieczka.

    P.S.
    Tak coondelboory, powinienem wcześniej sprawdzić. Pardon.
    --
    Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

    Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
  • leny20-4-7 22.10.10, 15:40
    vince,

    -asy dziennikarstwa

    nie odkryje prochu ani tym bardziej ameryki jesli powiem ze ludzie generalnie chca miec pelny brzuch i mniej lub wiecej rozrywki oraz wzgledny spokoj. dzieki temu nie musza zmagac sie kazdego dnia ze swoim "bolem istnienia", nei musza sie kazdego dnia stawiac w stytuacji wyboru miedzy dobrem a zlem, nie musza kazdego dnia nad/uzywac umyslu nad falsyfikowaniem informacji przed ich implementacja. jesli by chcieli to wyszliby z tych narzuconych szablonow zarowno widzenia swiata jak i jezyka, ktory uzywany jest do jego opisiu. jesli by wyszli to przeroznej masci "asy" zaczeliby dla nich pozycjonowac swoje uslugi i dostarczac to na co jest zapotrzebowanie ( popyt-podaz). w tej chwili w kraju to nadal nisza, dlatego tematy sa tak "obrabiane" aby tendencja byla strawna dla jak najszernieszego grona odbiorcow, a i tak jest to za malo na profity dlatego egzystencje wspieraja reklamy, sponsoring, mecenat...jest to wiec jawny obstalunek. p. Dorn ciekawe o tym pisze - dzieki za ten link.

    a jeszcze wieksze za to: YOU WRITE WHAT YOU'RE TOLD szkoda ze umeisciles w dziale humor forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86206824,117308947,Adas_Zegarmistrz.html

    -smutek
    faktycznie nie jest kolorowo. ale jest przynajmniej kolejne pole do "popisu" - wojna z nienawiscia - i zoabcz jak pieknie sie w niej odnalazl p. Prezydent ktory "przepraszal eksperymentalnie", p. Premier "no i" nawet ten "Kaczor" tez sobie radzi.

    pedofile, hazard, krzyz, doplacze, nienawisc...co dalej? czy z kryzysem tez "wygramy". optymizm ulatuje...

    -demokracja -faszyzm
    vince a czym jest faszyzm? toz to quasi demokracja, jej "kwintesencja" . natruralny punkt do ktorego zmierzamy. lud-demos ma przeciez za cel maxymalizacje stanow wymienionych powyzej przy minimlaizacji jakiejkowilek pracy ( umyslowej przede wszystkim). ucieczka od wolnosci i ped ku samozadowoleniu...ma to tylko jedna droge dojscia. opamietanie przychodzi zazwyczaj za pozno...a wskazywanie pozornych zagrozen oraz "walka" nieustanna z prawdziwymi badz nie bolaczkami to swoisty elemantarz "demokraty".

    -klu - nakresl prosze
    jak odbierac mam Ciebie. bo z jednej strony piszesz "szutniku do broni" a z drugiej " I jedyną drogą ocalenia własnego świata i przekonań staje się ucieczka". jakie jest Twoje przeslanie, recepta? wewnetrzna emigracja? wyzszosc moralna? rozwoj osobisty? cynizm, stoicyzm...mistycyzm?

    trzymaj sie cieplo bo zima idzie!!!

    ps. jesli nie zyczysz sobie okreslen vincent, vince, to powiedz vice_versosmile
  • glupi_jasio 20.10.10, 00:15
    Apele o spokój są o tyle na miejscu, że w sytuacji "cokolwiek powiesz, może zostać użyte przeciw Tobie", trzeba uważać z emocjami.

    A poza tym, te apele są be znaczenia. Nastroje społeczne opierają się teraz głównie na bardzo silnych emocjach; masy chcą, by to PiS był winny, jak nie samego zabójstwa, to histerycznej reakcji, bez względu na fakty.

    Czyli nie ma lekko. Sprawy zaszły daleko, a wszystko wskazuje, że to nie koniec.
  • vice_versa 20.10.10, 01:33
    > masy chcą, by to PiS był winny, jak nie samego
    > zabójstwa, to histerycznej reakcji, bez względu na fakty.

    Znaczy, że co?
    Że niedługo przeczytam w Wyborczej sondę o tym kto zainspirował Ryszarda C i wyjdzie że 79% uzna że Jarek K.?
    A mi się zdawało, że to tylko "wrzask brudnej wspólnoty" o której pisze Dorn, a nie żadne "masy" proletariackie. Albo ew. wytyczne Xplenum PO. Ale nigdy, że to "masy chcą"!
    Masy chcą SPOKOJU, bww, masy chcą samochodów, dopalaczy, rozrywek, łatwego czyli płatnego seksu etc. Masy chcą by polityka się nimi nie interesowała. Masy polityką nie chcą się interesować bo istnieje lęk, że można oberwać. Masy nie chcą niepokojów i niepokojów nie będzie, dokąd nie będzie to potrzebne górze.
    Bush, to niepokoi tylko garstkę frustratów! Elitę, która nigdy elitą nie zostanie, bo została pokonana dwa pokolenia wcześniej i od tej pory to nowa elita dobiera sobie pochlebców.I koniunkturalistów uzależnionych. Zdegenerowane inteligenckie nasienie jest za słabe na opór, jest podatne na manipulację, zbyt niepewne swych wartości by o nie walczyć i nie zrobi NIC. Nie jest zdolne do oporu i osiągania celów za wszelką cenę.

    Tylko co z tego?
    Masz rację. Milczmy dalej, bo można oberwać za przekonania. Prawda jest taka, że my o wolność walczyć nie potrafimy. Że nie dorośliśmy do wolności którą trzeba umieć walczyć, bić się i wydzierać. Liczymy, że wolność przyjdzie sama i na wieki wieków amen. No to ogłosili nam wolność 20lat temu że przyszła. A za 20 kolejnych lat będziemy mieć znowu dyktaturę.
    Tylko wiedzieć o tym i zdawać sobie z tego sprawę będą starcy. Reszta będzie się bawić, rozmnażać i pić. A reszta zasili szeregi useful idiots i będzie się silić na inteligentów obmyślając sposoby jak przypodobać się władzy.

    > Apele o spokój są o tyle na miejscu, że w sytuacji "cokolwiek powiesz, może zos
    > tać użyte przeciw Tobie", trzeba uważać z emocjami.

    Widzisz jacy ciency w uszach jesteśmy? Oddaliśmy tę przestrzeń wolności od polityki a polityka przejęła to wolne pole. Użyte przeciw Tobie może być również Twoje milczenie.
    Jeśli chcesz znać odpowiedź na pytanie: Tylko co z tego?
    To patrz post nr1, wiersz Martina Niemöller'a

    --
    Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

    Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
  • glupi_jasio 20.10.10, 03:53
    vice_versa napisał:

    > > masy chcą, by to PiS był winny, jak nie samego
    > > zabójstwa, to histerycznej reakcji, bez względu na fakty.
    >
    > Znaczy, że co?
    > Że niedługo przeczytam w Wyborczej sondę o tym kto zainspirował Ryszarda C i wy
    > jdzie że 79% uzna że Jarek K.?
    > A mi się zdawało, że to tylko "wrzask brudnej wspólnoty" o której pisze Dorn, a
    > nie żadne "masy" proletariackie.

    Niestety, nie jestem tego pewien. Mnie się długo zdawało, że to tylko wrzask brudnej wspólnoty, ale moje doświadczenia coraz silniej mówią, że to nieprawda. Obawiam się, że dzieło czegoś w rodzaju odczłowieczenia PiS i wyrzucenia w miejsce, w którym są groźni szaleńcy lub odrealnieni dziwacy - się powiodło w stosunku do ponad połowy społeczeństwa. Sytuacja zrobiła się taka, że racjonalne argumenty już nie działają, możliwości komunikacji brak. Nie piszę tego ad hoc, to wniosek który długo się formował.

    Albo ew. wytyczne Xplenum PO. Ale nigdy, że t
    > o "masy chcą"!
    > Masy chcą SPOKOJU, bww, masy chcą samochodów, dopalaczy, rozrywek, łatwego czyl
    > i płatnego seksu etc. Masy chcą by polityka się nimi nie interesowała. Masy pol
    > ityką nie chcą się interesować bo istnieje lęk, że można oberwać. Masy nie chc
    > ą niepokojów i niepokojów nie będzie, dokąd nie będzie to potrzebne górze.
    > Bush, to niepokoi tylko garstkę frustratów! Elitę, która nigdy elitą nie zosta
    > nie, bo została pokonana dwa pokolenia wcześniej i od tej pory to nowa elita do
    > biera sobie pochlebców.I koniunkturalistów uzależnionych. Zdegenerowane intelig
    > enckie nasienie jest za słabe na opór, jest podatne na manipulację, zbyt niepew
    > ne swych wartości by o nie walczyć i nie zrobi NIC. Nie jest zdolne do oporu i
    > osiągania celów za wszelką cenę.
    >

    W moim poście chciałem wyrazić coś innego: chodziło mi o optymalną taktykę, a nie o rezygnację z celów. Uważam, po prostu, że Janke o tyle ma rację, że im więcej teraz będzie gorących emocji, tym trudniejsze będzie przekonanie większości (kluczowe w demokracji) do zobaczenie tego morderstwa takim, jakie jest. W bitewnym krzyku, nie ma miejsca na prawdę, ważne są tylko barwy. Nie chodzi o to, do czego zmierzać, tylko jak.

    Otóż, uważam, że PiS miał świetne dwa tygodnie. Zaczęli dobrze, efektywnie działać przed wyborami parlamentarnymi. Czeka ich wielka przeprawa z raportem MAK. Jeśli teraz zacznie się intensywna gra emocjami, w miejsce zimnej i precyzyjnej rozgrywki, to PiS się wyłoży: tak w wyborach, jak w kwestii oceny jakości raportu MAK. Stąd moja opinia, że nie ma sensu udowadniać tego, co jest oczywiste dla Ciebie, mnie, czy zwolenników PiS, a absolutnie nieprzyswajalne dla zwolenników PO. tylko zastanowić się, jaki ruch PiS powinien zrobić by:

    a) zmusić polityków PO do porzucenia taktyki wypychania PiS poza margines normalności i działania zasad, zapobiegając kolejnym aktom agresji

    b) odpowiedzieć na ten kryzys tak, by zyskać, a nie tracić, szanse wyborcze

    Poczytaj także tych gości, uważam, że są niegłupi:

    spisekprochowy.salon24.pl/240856,nie-stalo-sie-nic-o-tragedii-w-lodzi

    > Tylko co z tego?
    > Masz rację. Milczmy dalej, bo można oberwać za przekonania. Prawda jest taka, ż
    > e my o wolność walczyć nie potrafimy. Że nie dorośliśmy do wolności którą trzeb
    > a umieć walczyć, bić się i wydzierać. Liczymy, że wolność przyjdzie sama i na w
    > ieki wieków amen. No to ogłosili nam wolność 20lat temu że przyszła. A za 20 ko
    > lejnych lat będziemy mieć znowu dyktaturę.
    > Tylko wiedzieć o tym i zdawać sobie z tego sprawę będą starcy. Reszta będzie si
    > ę bawić, rozmnażać i pić. A reszta zasili szeregi useful idiots i będzie się silić na inteligentów obmyślając sposoby jak przypodobać się władzy.

    Niewykluczone, ale na razie są wybory 2010 i 2011. Pytanie, co zrobić, by wynik był dla Polski optymalny.


    >
    > > Apele o spokój są o tyle na miejscu, że w sytuacji "cokolwiek powiesz, mo
    > że zostać użyte przeciw Tobie", trzeba uważać z emocjami.
    >
    > Widzisz jacy ciency w uszach jesteśmy? Oddaliśmy tę przestrzeń wolności od poli
    > tyki a polityka przejęła to wolne pole. Użyte przeciw Tobie może być również Tw
    > oje milczenie.
    > Jeśli chcesz znać odpowiedź na pytanie: Tylko co z tego?
    > To patrz post nr1, wiersz Martina Niemöller'a
    >

    Ależ ja wcale nie milczę i nie oddaję przestrzeni. Widzę tylko, że to zaczyna być walka na śmierć i życie, a w takiej walce nie ma miejsca na błędy wywołane rozkręconymi emocjami. Janke świetnie rozumie, że na S24 łatwo się pisze radykalne opinie (ze względu na sprzyjające otoczenie), z których wiele, w istocie, może ograniczać zasięg i znaczenie tego portalu, jako egzotycznego. Mam wrażenie, że obecnie, PiS korzysta z S24 jako ze swoistego think-tanku, stąd nadmiar radykalnych opinii może i sam PiS doprowadzić do błędów taktycznych.

    Pozdrowienia
  • polarbeer 20.10.10, 00:45
    CytatWystarczy aby dobrzy ludzie nie robili nic aby zapanowało zło". Te słowa polecam również Polarnemu kasującemu sprzeciw Dirloffa.

    Przeciez stalo sie odwrotnie. Ja zareagowalem. To nie byl zaden sprzeciw, ale ataki skierowane przeciwko niektorym uczestnikom tego forum i obelgi. Jezeli sie nie zgadzasz z moja decyzja, popros innych adminow o odblokowanie tego postu Dirloffa.
  • vice_versa 20.10.10, 02:16
    Tu dotarłeś do sedna sprawy:
    > To nie byl zaden sprzeciw, ale ataki skierowane przeciwko niektorym uczestnikom tego
    > forum i obelgi.

    Zgadzam się, tak to wyglądało z punktu widzenia zachodniej kultury. Z punktu widzenia frontowych barykad, na których się znajdujemy, wygląda to zupełnie inaczej, Polarny.

    Z perspektywy barykad- a de facto- z perspektywy partyzantki antypropagandowej- wygląda to tak, że oto Dirloff rzucił Mołotowa na macki propagandy, które uaktywniły się na forum zaraz po dramatycznym wydarzeniu. Natychmiast pojawili się czujni gwardziści propagandy.

    Ty karcąc partyzanta próbujesz tłumaczyć, że dyskutować należy po partyjce golfa, w głebokich fotelach, z whisky w ręku, oxford english i najlepiej o wyższości cygar Cohiba Behike nad Hoyo De Monterrey. To już nie ten etap, Polarny... Tu już mamy kulturową przepaść niezrozumienia.

    I to jest REALNY problem! Wysyłani na barykady polityczne stajemy się żołnierzami. Dokładnie tak jak Izrael stał się państwem frontowym na kilka dziesięcioleci i z wyrafinowanej kultury, zaczął podlegać arabizacji, tak samo dzieje się dziś z Polską, podlegamy rusycyzacji i w obyczaju politycznym i we frontowych analogiach. Ale do cholery, to się nie dzieje SAMO!
    A partyzanci to nie faszyści tylko Ci którzy faszyzm widzą już dziś! To dzisiejsi whistleblowers, którym jeszcze 2-3-4 lata temu nie przyszło do głowy zajmować się chorymi politykami!
    Przyszło im martwić się kiedy politycy zaczęli się zabijać!

    Tego nie da się kategoryzować obiektywnymi kategoriami "kultury wypowiedzi", bo jeśli coś dotyka Twoich najgłębszych przekonań, Twojego życia, życia Twoich dzieci to masz prawo a nawet obowiązek wyrażać sprzeciw. Brutalność najgorszego słowa jakie mi przychodzi do głowy jest niczym z brutalnością zmasowanej propagandy.

    I tego nie ma jak ocalić z wyjątkiem emigracji wewnętrznej i zewnętrznej chyba też. Tutaj wszyscy jesteśmy już popryskani napalmem nienawiści. I nienawiść wobec sprawców i popleczników tej sytuacji nie jest tą nieładną, ordynarną, zepsutą nienawiścią tylko heroizmem wyrażenia swojego sprzeciwu. Wbrew wszystkim zasadom, po to by ocalić swoją godność i wolność od kłamstwa.

    Trudno mi to wytłumaczyć, ale ja frustrację Dirloffa rozumiem. I relatywizowanie nienawiści przychodzi mi trudno, ale jednak przychodzi. Tak, mówię przecież jestem już ochlapany tym napalmem nienawiści, co się dziwisz? Nie jest tak, że skoro faszystom wolno to my mamy pozostać gentelmanami i się przyglądać. Taka postawa zgubiła już jeden naród. Czekał. Do samego końca. A potem było już ZA PÓŹNO.

    Tyle smutnych newsów z frontu. Ten wątek jest również po to, żeby zwrócić uwagę na to co się dzieje.

    --
    Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

    Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
  • polarbeer 20.10.10, 03:52
    "Nie zapomnij nigdy:
    Chodzimy nad pieklem
    ogladajac kwiaty"
  • szutnik 20.10.10, 11:10
    Najwyraźniej mieszkamy w 2 różnych krajach, przypadkiem nazywających się tak samo...
    Brawo Polarbeer - to haiku, nie pamietam teraz, Busona czy Kobayashi Issy (nawiasem mówiąc, z XVII a nie XVI wieku, ale to szczegół) jest chyba najlepszym komentarzem. 1000 słów nie oddałoby tego tak dobrze.
    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • vice_versa 20.10.10, 12:20
    Dziękuję Ci Szutnik za przyprowadzanie do porządku.
    Dziękuję Ci za Twoje wyrazy sprzeciwu wobec tego co słyszysz w mediach.
    Dziękuję, że skomentowałeś niedowierzającym milczeniem wpis prominentnego Pana od sztucznych penisów wróżącego śmierć liderowi opozycji do końca roku.
    Dziękuję że Twoja czujność wyłapuje wszelkie przejawy faszyzacji języka i zła w mediach.
    Dziękuję że Twoje milczenie pozwala oskarżać różańcowe babcie o faszyzm, a
    zabijać zaczynają się nie tylko w przewrotach pałacowych, ale wdzięcznie odwracając się na pięcie i cytując haiku, umyjecie ręce pogrążając w uwzniaślającej duchowo lekturze pogrążeni w dyskusji czy haiku z XVI czy XVIII w.

    To nie moja sprawa, że Was to rusza tak jak kaczki rusza deszcz.

    Dziękuję, za przypomnienie, że to JA oszalałem, a nie rzeczywistość wokół mnie.

    Pisał Orwell że IGNORANCJA jest SIŁĄ?
    Zazdroszczę Wam, spokoju ducha, ignorancji pozwalającej zamykać oczy, opuszczać forum, kiedy tematy nie są zbyt wzniosłe. Zatopmy się w naszych ciepłych kapciach, niech walczą dinozaury i oszołomy. Niech oszołomstwem będzie mój sprzeciw, a normą seanse nienawiści, nazywania oszołomami, moherami, faszystami, dinozaurami, watahami. Pozwólmy mówić Ałtorytetom, że o wojnie domowej, o wojnie polsko-polskiej, a gdy giną rzeczywiście bądźmy przekonani że to zasługa przypadku. Klaszczmy gdy media ogłaszają zwycięstwo nad ciemnotą. Wojna permanentna MUSI trwać, wyklinani muszą być. Nie protestujmy, nie wychylajmy się, róbmy swoje!

    Uprawiajmy swoje kwiaty w ogrodzie, nawet kiedy idą fronty. Łudźmy się, że nie postrzelą żony, a syn nie zostanie szyfrantem, ani pilotem. Udawajmy, że te sprawy nas nie dotyczą, że osiągnęliśmy wyższy stopień kultury.

    Zakrzyknijmy więc za Janke i Leskim:
    Oh yes oh yes oh yes, WE BOTH reached for the gun, WE BOTH REACHED FOR THE GUN!!!
    W końcu wg Was, jak i w Chicago OBIE STRONY są odpowiedzialne!
    Włączcie media i zrozumcie, że:
    Understandable, understandable, yes it is perfectly understandable...
    A potem krzyczmy RAZEM:
    Oh yes, oh yes, oh yes, they BOTH, they BOTH, reached for the gun!

    www.youtube.com/watch?v=SBM82Ju2kJU&feature=related

    Przełykajcie i milczcie. Tylko nie mówcie herezji, że obie strony są siebie warte, bo powtarzacie They BOTH, THEY BOTH, THEY BOTH reached for the gun!

    Budujcie nowe Equilibrium milczenia, niech antyfaszystowskie squaty miłości się nimi zajmą, przepraszam, zajmą to jakieś słowo z zamierzchłej przeszłości, teraz się mówi dorżną watahy...
    Niech kwitną Wasze kwiaty, a na barykady niech wychodzą pomyleńcy i staruszki.

    I na koniec jeszcze raz:

    "Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
    Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
    Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem socjaldemokratą.
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.
    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

    Więc co wy mi tu o kwiatach i haiku skoro urządza się po nich przemarsz wojsk!

    --
    Małe świństwa mówi się głośno... Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem?

    Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"
  • szutnik 20.10.10, 13:25
    Mam kupić karabin i strzelać V-V? Tego oczekujesz? Do kogo? Do Ryszarda C? Do Tuska?
    Nie kupuję tej frontowej wizji Świata. Nie kupuję widzenia sprawy w kategorii wojny i albo My Ich albo Oni Nas.

    Wiesz, w moim Kraju rzeczy wyglądają nieco inaczej.
    W moim Kraju młody Palikotowiec ledwo po studiach pomaga mi zdążyć na czas z pilną robotą terminową, zostając za friko po godzinach, ja biorę dyżur domowy za kolegę PiSowca, a On dla odmiany poprawia to, co zawalił stary SLDowiec przed emeryturą, były PZPRowiec, który wzrok ma już nie taki. Gdzieś tam daleko jest Warszawa, z jej prawdziwymi lub tylko może wydumanymi problemami i media z ich sieczką informacyjną.
    Czasem wspólnie idziemy na piwo po robocie. Jasne, że się kłócimy o politykę. Jasne, ze się wzajemnie nabijamy czasem z poczynań idoli kolegów. Jasne, że ateista SLDowiec rżał z Krzyżowego Przedmieścia, a PiSowiec dokopywał Palikotowcowi za jakieś występy Janusza w mediach. Ale to jest tylko Polityka. Ona nie może przewracać nam w głowach i czynić nas swoimi niewolnikami!
    Mam poderżnąć gardło Palikotowcowi? Tego oczekujesz? W imię czego? Sprawiedliwości? Jakiej? Tak się powinienem pewnie zachować na barykadzie....

    Ja nie widzę Wielkiego Wszechogarniającego Spisku, Zmierzającego do Ponownych Rozbiorów Polski, tego Chrystusa Narodów. Pewnie powinienem kupić okulary smile
    Nie mam też poczucia Misji Dziejowej Ratowania Imponderabiliów, bo uważam, że nie są zagrożone.

    I ciągle uważam, że Światem rządzi przede wszystkim Przypadek, a Bóg, jak powiedział Einstein, "gra z nami w kości". Wiem też, że o wariata zdecydowanie łatwiej, niż o grupę zorganizowanych spiskowców - zawodowców.

    Dlatego nie kupuję Twojego widzenia Świata. Nie kupuję wizji sterowania wszystkim i wojny za każdym rogiem.
    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • lastboyscout 20.10.10, 14:32

    ..."I ciągle uważam, że Światem rządzi przede wszystkim Przypadek"...

    Wiec mowisz, ze to urojenia i przeczulenia z ta Katarzyna II ?

    pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_targowicka
    (zachecam do zwrocenia szczegolnej uwagi w tym tekscie na epilog...)

    --
    Każda PRAWDA przechodzi przez trzy etapy.
    Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą.
    Arthur Schopenhauer
  • szutnik 20.10.10, 16:04
    A to Putin jest zu Anhalt Zerbst? Nie zauważyłem...ale moze z Hameryki lepiej widać?
    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • coondelboory 20.10.10, 20:27
    > I ciągle uważam, że Światem rządzi przede wszystkim Przypadek, a Bóg, jak powie
    > dział Einstein, "gra z nami w kości". Wiem też, że o wariata zdecydowanie łatwiej,
    > niż o grupę zorganizowanych spiskowców - zawodowców.

    Nie chcę się czepiać, ale Einstein nie wierzył w losowość i napisał w liście do Bohra ""Bóg NIE gra w kości". Dotyczyło to losowości świata atomów i na tym poziomie Einstein zapewne się mylił (zapewne, bo opieram się na stanie współczesnej nauki, nie wiadomo, czy z czasem nie wyjdą jednak jakieś determinizmy), ale w makroskali "nie ma przypadków, są tylko znaki". Naprawdę nie zauważasz słonia w menażerii? Ja nie wiem, co to za człowiek ten Ryszard C, założę zachowawczo, że to wariat. Czy naprawdę wierzysz, że chwyciłby za broń i pojechał mordować ludzi bez wielomiesięcznej obróbki w wykonaniu eleganckich, salonowych kanalii typu Palikota, Kutza czy Niesiołowskiego? A co powiedzieć o medialnej swołoczy wbijającej do pryszczatych łbów, że pisiory, mochery, rydzyki to bydło na wymarciu, kłopotliwy balast w drodze do lepszej Europy z którego WYPADA I NALEŻY robić bekę przy każdej okazji, a bez okazji też.
    Niestety, trzeba nie ulegać presji i widzieć sprawy takimi, jakie są. Wbrew obiegowym sądom prawda nie leży po środku, ale tam gdzie leży. Wina tak samo. W tym wypadku po stronie platformerskich i salonowych szczwaczy. Dzisiaj każdy przyzwoity człowiek musi być pisiorem!

    C.
  • robisc 20.10.10, 21:46
    bylem wczoraj na szkoleniu, nomen-omen w Lodzi; z wielka tym razem uwaga sluchalem wykladu madrego goscia m.in. o negatywnej energii, ktora nas krepuje, nie pozwalajac na poszukiwanie optymalnych rozwiazan; prelegent swietnie zobrazowal, jak dzialaja negatywne emocje w nas: rozczulanie sie nad soba, zawisc, strach i brniecie, pograzanie sie w tym stanie coraz bardziej;

    tymczasem conajmniej od 10 kwietnia zyjemy w permanentnym stanie podsycania przez politykow tych neagatywnych emocji; w takim stanie trudno o dzialania nastawione na zmiany, postep, niezbedne innowacje; wzajemne oskarzenia politykow trafiaja na zyzny grunt w spoleczenstwie, a politycy nie musza nic wiecej robic; smiem twierdzic, ze sa to dzialania w pelni swiadome, socjotechnicznie przygotowane przez obie glowne strony konfliktu; zabraklo tylko wyobrazni jak daleko idace moga byc konsekwencje tych dzialan...

    bylismy zamknieci przez caly dzien w czterech scianach i nic nie wiedzielismy do wieczora o wydarzeniach, ktore rozegraly sie pare ulic dalej; tym wieksze wrazenie na mniej wywarly slowa, ktore tego dnia uslyszalem;

    PS.
    nie musze sie z Wami wszystkimi zgadzac, ale bardzo milo czyta sie kulturalna polemike; swietny watek


    --
    "Every government is run by liars and nothing they say should be believed." - I.F. Stone
  • klip-klap 23.10.10, 00:01
    Tak, z PiS szydzi sie wiecej.
    Tak, PiS ma wiecej nieprzychylnych mediow.
    Tak, PiS sie demonizuje.

    Nie, Tusk nie jest lepszy od Kaczynskiego w 'szerzeniu nienawisci'. Tusk, jest za to sprytniejszy, bo robi to z reguly obcymi rekoma.
    Nie, Kaczynski nie jest lepszy od Tuska, bo wykorzystuje smierc swoich dzialaczy do celow czysto politycznych.

    Wlasciwie to adresatami tych apeli powinny byc media, bo to one kreuja taka rzeczywistosc. Sami politycy tak bardzo sie nie roznia. Wystarczy zrobic eksperyment i pomyslec, co by bylo gdyby to JK mial wiecej przychylnych mediow a zabito by kogos z PO. Dlatego rozdzielam oceny:

    1. PO=PiS, bo trudno traktowac ludzi robiacych kampanie na krzywdzie innych (powodz, Smolensk) inaczej niz jako hieny polityczne.

    2. Ocena mediow - to na nie spada glowna posrednia odpowiedzialnosc, bo zamiast zajmowac sie informowaniem i zrownowazona publicystyka, biora czynny udzial w polityce i sa zbyt prorzadowe.
    --
    Kontrabas kontra dług publiczny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka