Dodaj do ulubionych

Polska BANKRUTUJE!

31.01.11, 23:55
Cześć chciałbym się dowiedzieć co to dokładnie znaczy.
Czy mógłby mi ktoś po kolei wyjaśnić co się stanie jeśli Polska zbankrutuje?
Banki i firmy ratingowe ostrzegają Polskę przed bankructwem ale jakie to będzie miało bezpośrednie skutki dla przeciętnego obywatela? Straci on np złotówki które ma w banku czy jak.
Edytor zaawansowany
  • demergis 01.02.11, 06:46
    to znaczy dokładnie tyle, że mafia pt. MFW ma nadwyżki gotówki i chce je korzystnie ulokować na lichwiarskim procencie
    --
    nie popieram żadnej partii, popieram zdrowy rozsądek, popieram WikiLeaks
  • mlody_1995 01.02.11, 14:23
    No ale jak to odczuje przeciętny obywatel, mający np oszczędności w banku, pobierający normalną pensję etc.
    Mam 16 lat i nie do końca to rozumiem.
    Co się stało w Argentynie jak to się odbiło na zwykłym obywatelu?
  • demergis 01.02.11, 15:12
    tutaj na tym forum są zdecydowanie lepsi ode mnie i mam nadzieję, że Ci to przystępnie wyłożą: wydaje mi się, że problem związany jest m.in. z inflacją. Inflacja to znakomite narzędzie, do cichego wyciągania obywatelom pieniędzy z kieszeni. Ma ona szczególne znaczenie teraz, albo lepiej: będzie miała znaczenie niebawem. Teraz jest ogromny dodruk pieniądza. To samo w sobie generuje już zaczyn do inflacji. Niedługo już poprzez ten pusty pieniądz który wreszcie trafia na rynek popyt będzie przerastał podaz, czyli coraz więcej osób będzie w stanie coraz więcej zapłacić za dane dobro i jego cena będzie podnosiła się zmierzając do punktu równowagi. przez to twoje pieniądze które masz na koncie będą miały coraz mniejszą siłę nabywczą
    jest jeszcze jedno albo nawet dwa "ale" 1. wydajnośc pracy, 2. postęp technologiczny
    to są dwa aspekty które mogą zniwelować efekty inflacyjne, ale w dłuższej perspektywie. Na to m. in. liczy pan bernanke- szef najwiekszej drukarni świata FED-u. Liczy na to, że zalanie rynków pieniędzmi spowoduje zwiękzenie wydatków na cele naukowo-badawcze i być może przyspieszy energooszczędne (czy generalnie kosztooszczędne) technologie
    to tyle, mam nadzieję, że ktoś z koleżanek i kolegów podejmie temat dalej, aby Tobie młody człowieku jak najlepiej to wyjaśnić. I NIE BÓJ SIĘ ZADAWAĆ NAWET GŁUPICH W TWOIM MNIEMANIU PYTAŃ, kazdy tutaj chętnie Ci pomoże
    pozdrawiam
    --
    nie popieram żadnej partii, popieram zdrowy rozsądek, popieram WikiLeaks
  • przycinek.usa 01.02.11, 19:05
    w najwiekszym uproszczeniu chodzi o to, ze bankrutujacy dluznik moze sie nie wywiazac z obowiazku platnosci odsetek od dlugu i to zwykle powoduje zmniejszenie ochoty funduszy do pozyczania takiemu panstwu pieniedzy. Mniejsza ochota do pozyczania, to wtedy notowania dlugu spadaja i fundusze, ktore maja taki dlug traca pieniadze. Zatem jesli pojawia sie zagrozenie niewyplacalnosci - to zaczyna sie sprzedawanie dlugu i ucieczka kapitalu.
    W przypadku Argentyny doprowadzilo to do spadku wartosci waluty i wzrostu stop procentowych. Z punktu widzenia przecietnego czlowieka, kiedy taki kryzys sie zaczyna, to wladza zwykle zamyka ludziom dostep do pieniedzy i nie mozesz wyjac forsy z banku ze swojego wlasnego konta. Potam zas okazuje sie, ze twoje oszczednosci sa nic nie warte - a ich wartosc nabywcza bardzo silnie spada. Pociesze cie, ze na razie to Polsce nie grozi, poniewaz sytuacja finansowa Polski jest znacznie lepsza od innych panstw.
  • lulu1024 03.02.11, 22:14
    >W przypadku Argentyny doprowadzilo to do
    >spadku wartosci waluty i wzrostu stop
    >procentowych. Z punktu widzenia przecietnego
    >czlowieka, kiedy taki kryzys sie zaczyna, to
    >wladza zwykle zamyka ludziom dostep do
    >pieniedzy i nie mozesz wyjac forsy z banku ze
    >swojego wlasnego konta.

    Ile to trwalo?
  • szutnik 02.02.11, 07:12
    Przez "bankructwo" państwa rozumie się najczęściej niezdolność tego państwa do obsługi swojego zadłużenia (terminowego płacenia odsetek od obligacji i pożyczek w pełnej wysokości). Wtedy spada ilość chętnych do kredytowania tego kraju, a ci nieliczni, którzy zostają, żądają lichwiarskich odsetek w związku z wyższym ryzykiem.
    Państwo takie jeśli ma własną walutę, to często w tym momencie rozkręca ostro jej dodruk, wywołując inflację, tnie potężnie wydatki budżetu (dotychczas finansowane z pożyczek) i mocno podnosi podatki, by zrównoważyć budżet . W efekcie "na dole" oznacza to brak pieniędzy na wszystko: drogi, szkoły, wojsko, policję, inwestycje, pomoc socjalną itp. Do tego dochodzą rosnące ceny wskutek rozkręcenia inflacji a w dalszej konsekwencji często pojawia się znaczący wzrost bezrobocia i recesja. Generalnie - efektem tego jest poważne zubożenie społeczeństwa na dłuższy czas.

    Jeśli przeczytałeś o tym, że Polska bankrutuje jako internetowe omówienie opinii analityków Barclays , to częściowo możesz się nie martwić, gdyż tamta analiza jest tendencyjna i nim problem dotknie Polskę, bankrutem dawno będą już Węgry, Rumunia i parę innych państw. Częściowo, gdyż bez daleko idących i niestety bardzo niepopularnych zmian w polityce finansowo-gospodarczej, w perspektywie najbliższych 5-10 lat problem naprawdę może zawitać nad Wisłę.
    --
    "Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy...Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych"
    William Leahy, admirał Marynarki USA
  • vorumeq 22.02.11, 22:23
    Mam nadzieję, że masz rację z tym 5-10 lat. Chciałbym opuścić naszą Ojczyznę do tego czasu i zdążyć ulokować się w bezpieczniejszym i zamożniejszym kraju. Za granicą też można być patriotą.


    --
    zespoly-muzyczne.info.pl
    oprawamuzyczna.pl
    dj-piraci.pl
  • szczurek.polny 03.02.11, 23:42
    Nie Polska bankrutuje, a jedynie polski rząd.
    Nie Grecja zbankrutowała, a jedynie grecki rząd.
    Rząd, jak każda firma, może zbankrutować. Bankructwa rządów (i bankructwa innych wielkich firm) zdarzały się w przeszłości i nic nie wskazuje na to, aby miały się już nie zdarzać w przyszłości. Bankructwa rządów zdarzają się dużo częściej niż to się powszechnie wydaje. No cóż, "działy marketingu" rządów robią naprawdę dobrą robotę. Na przykład spośród rządów krajów tworzących strefę euro ostatnio bankrutował rząd... niemiecki - ledwie trochę ponad 60 lat temu.
    Oczywiście bankructwo rządu nie jest sytuacją przyjemną dla jego pracowników (rozumianych bardzo, bardzo szeroko). Nie jest też to sytuacja przyjemna dla wierzycieli tej firmy - czyli wszystkich osób, które z tego bądź innego tytułu miały nadzieję coś od tego rządu otrzymać lub odzyskać. Upadek tak wielkiej firmy nie pozostaje bez wpływu na całą gospodarkę. No i trzeba mieć świadomość, że jest to proces rozciągnięty w czasie, a nie jednostkowe zdarzenie.

    Słowem - większości ludzi na świecie przytrafia się przynajmniej raz w życiu doświadczyć bankructwa rządu kraju, w którym żyją. Nie jest to miłe, ale przy odrobinie szczęścia i zaradności da się przeżyć. Plusem jest to, że uświadomisz sobie, że cały bullshit, którym cię przez lata karmiono to tak naprawdę tylko bullshit i nic więcej.
  • demergis 04.02.11, 10:02
    "Plusem jest to, że uświadomisz sobie, że cały bullshit, którym cię przez lata karmiono to tak naprawdę tylko bullshit i nic więcej"
    szczurku - bez urazy - nie trzeba przeżyć bankructwa rządu czy kraju: to że nas karmią bullshitem tylko i niczym więcej a przed wyborami golą dokładniej i liftingują swoje parszywe mordy i zakładają świeże koszulki niebieskie - to nie podlega żadnym wątpliwościom, czy ty masz jakiekolwiek jeszcze?
    --
    nie popieram żadnej partii, popieram zdrowy rozsądek, popieram WikiLeaks
  • dorota_3 04.02.11, 10:28
    która pozwlasz człowiekowi napisać "Nie Polska bankrutuje, a jedynie polski rząd." smile

    Problemy budżetu państwa z obsługa bieżących wydatków (bo do tego można w uproszczeniu sprowadzić "bankructwo rządu") odbiłoby się na całym, dosłownie całym narodzie. Bo to byłoby nie tylko obniżenie/wstrzymanie płac budżetówki i redukcje zatrudnienia w budżetówce, ale pochodna tych działań - np. mniej (jeszcze mniej) policjantów na ulicach. To byłoby także obniżenie świadczeń typu emerytury, renty, zasiłki etc.

    A jeżeli nawet kogos to nie rusza (bo pieniądze ma i pozwolenie na broń też ma) to i tak będzie musiął spłacić w końcu pozornie niespłacone długi rządu swoimi podatkami. Kilka lat po ogłoszeniu niewypłacalności rząd Argentyny wrócił do rozmów z wierzycielami i spłaca jednak.

    Wszyscy w tej samej łódce płyniemy (mówię o mieszkańcach kraju). Mentalność "im gorzej tym lepiej" to głupota.
  • demergis 04.02.11, 10:34
    i tutaj z Damą w całej rozciągłości i szerokości muszę i chce się zgodzić.
    I cały ten burdel = kryzys na swiecie skończy się tym, że ci najbiedniejsi go sfinansują
    --
    nie popieram żadnej partii, popieram zdrowy rozsądek, popieram WikiLeaks
  • kurt76 04.02.11, 11:50
    Wg mnie najblizsze przesilenie w systemie finansowym, bedzie swoistym papierkiem lakmusowym dla ekipy Tuska. Wtedy to okaze sie naprawde, czy jego ugodowa w sumie postawa (dla mnie ma to sens pozytywny), normalizacja stosunkow w regionie spowodowala wejscie do klubu tych ktorzy "moga", czy tradycyjnie zostaniemy ostrzyzeni i zaczniemy nowy cykl wspinania sie na pierwszy stopien.... tak to widze obrazowo.

    W szczegolach jestem mniej biegly wink
    --
    kurt
  • demergis 04.02.11, 15:24
    nie żartuj - miejsca na pierwszym stopniu to są pradawno już rozdane. Ja myślę, że małe szanse są na poziom zero. Wspinaczkę pewnikiem zaczniemy z poziomu piwnicy
    --
    nie popieram żadnej partii, popieram zdrowy rozsądek, popieram WikiLeaks
  • igi.wr 04.02.11, 16:59
    Ja sie w takim razie przylaczam do "glupich pytan". Jak realne jest bankructwo USA i przejscie na yuana jako walute swiatowa? Jakie srodki nacisku maja USA zeby do tego nie dopusic i jak bardzo zalezy na tym Chinom? Moze im na tym nie zalezy, ale maja prawie 3 bln dolarow rezerw i musza cos z tym zrobic zanim dolar zacznie pikowanie, inaczej skoncza jak Japonia.
    Jesli zalozymy, ze USA traca prymat swiatowy jako drukarz i supermocarstwo jaki to bedzie mialo wplyw na Europe?

    Z gory dzieki za odpowiedzi. Niedawno trafilem na to forum i dopiero od niedawna (od mementu odkrycia Schiffa) zaczalem sie interesowac makroekonomia, to forum jest dla mnie cennym srodlem wiedzy, dzieki.
    --
    "Miarą mowy nie jest ten, który mówi, lecz ten, który słucha." Platon

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka