Mieliśmy niedawno, przy okazji rozmowy o nagłówku forum, ciekawą dyskusję o tym, czym jest dziś "liberalizm", zwłaszcza w Polsce.
Ta kwestia ma, moim zdaniem, co najmniej dwie warstwy. Teoretyczną: liberalizm, rozpoczynający się chyba do J. Locke'a przez te kilkaset lat tak się pozmieniał i rozgałęził, że dziś już prawie każdy może określać się jako liberał.
I tak się zastanawiam, co jest istotą liberalizmu?
Jakie są praktyczne kryteria rozpoznawania rozwiązań liberalnych od antyliberalnych?
Druga warstwa - to warstwa praktyczna, bieżąca. Jak liberalizm rozumiany i realizowany jest w Polsce? Czy są w Polskiej polityce liberałowie, a jeśli tak, to gdzie?
Czy liberalizm w Polsce jest ideologią, na którą warto się powoływać i walczyć o jej implementację, czy tylko nośną platformą propagandową, która, ze względu na rozmycie ideologiczne - idealnie nadaje si
forum.gazeta.pl/forum/s,17007.htmlę jako zasłona dla istoty rzeczy?
Wątek jest bezpośrednio inspirowany tekstem, który jest małym arcydziełem sztuki publicystycznej, oczywiście pióra Rolexa@S24
hekatonchejres.salon24.pl/382165,pan-nikt
>>
PAN NIKT
R: Kim Pan jest?
X: Nikim, Iksem.
R: Nie można być w życiu nikim. Trzeba mieć imię, nazwisko.
X: A owszem, jakieś trzeba mieć, więc mam. Jan Kowalski.
R: Czym się pan zajmuje?
X: Biznesem.
R: Tradycyjnym? W jakiej branży?
X: W zarządzaniu zasobami ludzkimi.
R: W dużej firmie? Jak wielką ilością ludzi pan zarządza?
X: Milionami
R: W czyim imieniu?
X: Szefa
R: A gdzie jest szef?
X: W gabinecie.
(...)
<<
Polecam cały tekst.