Rząd zaczyna sie uginać pod presją społeczną dotyczącą ratyfikacji ACTA i zapowiada że dołączy podczas ratyfikacji w parlamencie klauzule, w której to będzie obiecanka cacanka że nie bedzie inwigilowal internautów. na zasadzie "słowo honoru"
Jak sie bowiem okazuje, na co wskazują zagraniczni eksperci i politycy, że nie ma czegoś takiego jak klauzula.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11034925,Szwedzki_europosel__min__Boni_klamie_w_sprawie_ACTA.html
ACTA albo się przyjmuje w całości albo odrzuca w całości. To jest porozumienie międzynarodowe w którym tylko podczas jego tworzenia można było zgłaszać wątpliwości i uwagi, teraz juz jest za późno.
Więc o co chodzi z tą klauzulą ? jak można tak otwarcie kłamać i oszukiwać społeczeństwo.
Bo minister powiedział tak wiec mamywierzyć mu na słowo ?
To jest totalna kompromitacja i niezwykła arogancja rządu Tuska