Dodaj do ulubionych

Czy jutro zacznie się krach na giełdzie?

28.07.17, 08:08
Czy zauważyliście państwo jak piszą czasem w gazetach albo w Internecie, że krach będzie za rok, albo za dwa miesiące?
A nigdy nie piszą ze może być jutro, nie?

No to ja wam tu napisze, że krach może być jutro. W 2008 roku trwało to strasznie długo – prawie rok, od szczytu w październiku 2007 do dołka 6 marca 2009. Trwało to i trwało. Rynek jechał powoli i można było sto razy wejść, wyjść i był czas. A teraz mamy komputery, sztuczna inteligencje, algorytmy i to będzie trwało troszkę szybciej. Wiec tym razem to się może zacząć rano i albo skończy tego samego dnia jutro, albo zapoczątkuje wielka fale załamania, która może nawet potrwa dłużej ale na pewno nie tak długo jak w 2008. Wszystko zależy od tego, ile będzie szło sprzedaży na początku i czy rynek rano spadnie gwałtownie.

To nie jest żart. Jest to konsekwencja wczorajszej decyzji o stopie procentowej i struktury rynku obsługiwanego przez komputery zaprogramowane rządzą i chciwością właścicieli i ich programistów. Oczywiście wszystko jest zawsze niepewne. Wiec możliwe, że nic się znowu nie stanie, ale myślę, że zaistniało szereg czynników, które mogą do tego doprowadzić. Właśnie jutro. Czyli według mnie jutro jest możliwy flash crash i wydaje mi się to szczególnie prawdopodobne.

Wszystkie wydarzenia, które obserwujemy maja swoje konsekwencje i tak – jak ewidentnie ktoś spodziewał się podwyżki stop wczoraj, tak wywołane przez nich wzrosty rentowności obligacji najwyraźniej kogoś ważnego zdenerwowały i to rozpoczęło lawinę wydarzeń, których efektem jest dzisiejszy szczyt notowań. To wygląda na szczyt. A co się zwykle dzieje po szczycie? 😊

No ale po kolei. Malo ludzi tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego jak nieuczciwa jest giełda. Giełda jest jednym wielkim skupiskiem chciwości i złodziejstwa. Wielcy inwestorzy, głownie instytucjonalni opanowali do perfekcji metody pompowania w górę swoich własnych inwestycji, pompowania do absurdu, oszukiwania rynku poprzez składanie zmanipulowanych zleceń, których jedyna rola jest popychanie rynku w odpowiednia stronę.

Ale nie będę pisał o nieuczciwości, bo po co? Jedynie skupie się na samej metodzie pompowania. To jest bardzo proste. Zajmują się tym komputery. To w gruncie rzeczy opiera się na łamaniu rynku za pomocą specjalnych zleceń, składanych automatycznie, używając specjalnie przygotowanych algorytmów, nad którymi pracują w bankach dziesiątki programistów i te algorytmy zajmują się stwarzaniem wrażenia obecności wielkich kupujących, lub sprzedających na rynku. Instytucje finansowe mogą w ten sposób promować swój „towar” – czyli kupione wcześniej akcje, a rynek podąża za tymi zleceniami jak barany. I co ciekawe – jak się ma wprawne oko, to od razu widać co się dzieje. Tego nie widać łatwo na Level 2 – dopiero jak ma się odpowiednie okno pokazujące drabinę zleceń w tzw. Active trader. Niektóre platformy detaliczne dają ludziom takie funkcje. Wtedy widać wszystko jak na dłoni.

Te algorytmy są skomplikowane, to nie jest zwykły spoofing, to są specjalne metody podnoszenia wolumenu obrotu, wraz z cena, podnoszenie świeczek, zmiana wyglądu całych sekwencji technicznych i generalnie dla przeciętnego człowieka wystarczy wyjaśnienie, że to jest po to, aby nieuczciwie pompować swoje własne akcje albo zwalać ceny.
Da się w obie strony. To jest nielegalne, ale wszyscy to robią. I jak dotąd nie spotkałem się z sytuacja, aby SEC zrobił w tej sprawie śledztwo, albo nawet kogoś oskarżył. To jest ogólnie stosowana i widoczna w zleceniach praktyka. Dla SEC to są wszystko normalne zlecenia. Strategie inwestycyjne. 😊

Te manipulacje dotyczą zwykle bardzo dużych spółek, w których lokowane są setki miliardów dolarów, bo tylko na nich siedzą banki i firmy, które zawodowa zajmują się takimi przewałami, bo tylko ich stać na płacenie ogromnych sum na R&D i programistów.

Dlaczego te algorytmy są takie ważne?

Dlatego, ponieważ pełnią one dwie ważne funkcje – pierwsza – w przypadku pompowania rynku w górę – polega na tym, aby stwarzać takie wrażenie na rynku, aby nikt nie chciał wystawiać zleceń sprzedaży. To działa świetnie – ludzie widząc ostatnie 9 lat hossy nie maja ochoty sprzedawać żadnych akcji. Kupują i siedzą na nich. Ta cecha powoduje znaczne ograniczenie płynności rynku, obniża obroty i generalnie jest odpowiedzialna za wąskie gardło – w przypadku, gdyby ktoś chciał sprzedać zbyt dużą liczbę akcji na raz. Ludzie nie są głupi. Po co sprzedawać akcje, które ktoś im pompuje w górę?

Druga ważną cecha tych algorytmów to jest stosunkowo luźna kontrola decyzyjna – w tym sensie, że jeśli algorytm decyduje, że teraz należy kupować akcje, to czuwający nad systemem analitycy i programiści na ogol pozwalają na to i nie przerywają procesu kupowania.

Nadzorujący system specjaliści zwykle zawieszają prace w momencie, kiedy idą na lunch albo meeting, ale w czasie normalnych godzin obrotu – algorytmy decydują i robią to, do czego zostały zaprogramowane. I kupują. Czasem za dużo.
I ta część jest tutaj kluczowa. Algorytmy czasem kupią za dużo akcji. To się zdarza.

Dzisiaj właśnie odbyła się sesja, na której najprawdopodobniej niektóre systemy w bankach nakupiły się zbyt dużej ilości akcji. Przypomnę co się stało w luźnym porządku chronologicznym. W okresie od 17 do 24 lipca wybiły się silnie rentowności obligacji 13 tygodniowych. Mówiąc kolokwialnie obligacje piepsznely w dol. Sesja zasadniczej grozy była ta z dnia 19 lipca, ruch, który jak wcześniej informowałem na ogol zawsze charakteryzował rynkowa pewność zbliżającej się decyzji o wzroście stopy funds rate. Po tej reakcji w panikę wpadli inwestorzy na rynku obligacji 10 letnich i 30 letnich. 24 i 25 zanotowaliśmy lekkie spadki rentowności i wprawdzie nie były to jakieś szczególnie znaczące ruchy – to widać było, że coś się szykuje. Cześć uczestników rynku ewidentnie myślała, że Yellenowa zaskoczy.

Te ruchy na obligacjach nie pozostały niezauważone. Uważam, że ktoś siedzący na znacznym portfelu akcji zdenerwował się ta reakcja – oraz dodatkowo statementem FOMCU. Mając w perspektywie bliska decyzje we wrześniu – najwyraźniej postanowił wykorzystać panujący lokalnie optymizm i zamknąć pozycje. Ten ktoś – ktokolwiek to był – miał przeważenie w spółkach technologicznych, czyli tzw. FANG. Było widać wyraźnie, że to był jakiś wielki portfel, bo szła sprzedaż przez wiele dużych spółek. Dzień zaczął się niewinnie, ponieważ w nocy futursy na DOW poszły znacznie w górę. Osobiście spodziewałem się kolejnej nudnej sesji z typowych pompowanie w górę, jakie widać na większości dużych walorów.

Zdziwiłem się. Następnego dnia po FOMCu ktoś wielki zaczął sypać akcjami i robił to tak umiejętnie, że oszukał wszystkie pompujące w górę algorytmy. To wyglądało imponująco, ktoś „przewidywał” rozkład zleceń i widać było niemalże gołym okiem, że jak tylko pojawiało się zlecenie pompujące – to prawie równocześnie ktoś to wsadzał. Tysiące akcji, przez cały dzień sprzedawali tym pumpersom i zatkali cały rynek akcjami. Sprzedając w dol. Każdy popyt został wykorzystany. Cale algorytmiczne łykanie zostało zatkane aż do samego końca. Komputery nakupiły się akcji, ile chciały.

Facebook podał dzisiaj dobry wynik i obróciło się 69 milionów akcji po około $172.5; Amazon zrobili 11 milionów obrotu przy cenie około $1050; Netflix obrócił 11 milionów akcji po około $185, Google już nie tak imponująco, bo tylko 3.2 miliona szt. po około $940, ale tam sprzedaż trwa już kilka dni, więc wygląda złe i tak. Twitter spadł i zrobił 87 milionów obrotu po około 17 dolarów. To jest w sumie 30 miliardów dolarów!
Edytor zaawansowany
  • 28.07.17, 08:09
    Czy to jest dużo czy mało? To zależy. To nie są jakieś wielkie kwoty patrząc na całość rynku, ale to są największe i najbardziej znane spółki a sprzedaż szła przez cały rynek i zaabsorbowała dużo forsy w innych spółkach. W moim odczuciu to jest sporo i wydaje mi się, że ta dzisiejsza sprzedaż zastopuje rynek na długo. Wydaje mi się też, że skoro ktoś zdecydował się wykorzystać optymizm panujący tuz po decyzji FOMCu, to nie zrobił tego bez powodu i ta wyprzedaż będzie trwała dalej. Takie decyzje nie stanowią zwykle wielkiej tajemnicy. Rynek już na pewno wie kto to zrobił i może nawet spekuluje dlaczego. Ktoś wyłączył światło – i na pewno dużo ludzi będzie myśleć o tym, dlaczego i czemu tak się stało? Uważam, ze to spowoduje wtórną podaż. To jest tylko kwestia wielkości. Ile będzie szło jutro sprzedaży?

    Myślę, że jeśli jutro giełdę znowu zachwieje się kolejna porcja wielkiej algorytmicznej dystrybucji – to rynek w przyszłym tygodniu wpadnie w panikę. Możliwe jednak, że to się skończy już jutro, jeśli będzie duży spadek i zadziałają circuit breakers. Tak czy inaczej – to nie jest całkiem normalne, że ktoś sprzedaje 69 milionów akcji Facebooka w jeden dzień. Te cale obroty są nadzwyczajnie wysokie. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę niska płynność rynku. Facebook ma 2.36 miliarda akcji, obrót dzienny jest zwykle około 17 milionów, co stanowi 0.7% a tu w dwa dni zrobili 103 miliony, czyli 4.3%. Na samym szczycie. Gdyby to jeszcze było odosobnione, ale to się stało na wszystkich tych spółkach równocześnie. Po prostu ktoś wziął forsę i wyszedł. I jutro może być powtórka z rozrywki i dalsza sprzedaż. I ja myślę, że ona będzie. To nie jest koniec. Zaczyna się bryndza na giełdzie. Już od jutra.
  • 28.07.17, 12:31
    Podobno krótkie pozycje na dwuletnich obligacjach amerykańskich są bezprecedensowe: około 14 bln (nie sprawdzałam, informacja z Parkietu wczorajszego).
    Wiec jest duża spekulacja na wzrost stóp, który nie nastąpił.

    Pytanie, ile podwyżek stóp może znieść rynek akcji, zanim tąpnie. Ale zgoda, że już bliżej niż dalej.
  • 28.07.17, 14:19

    Dzis bedzie spadek , korekta ale Czrnego Piatku nie bedzie. Dmuchanka trwa.
    Czytalem tu posta na Yahoo Financial , niestety nie moge tego odnalezc, w ktorym gosc szczegolowo tlumaczy jak nieoczekiwany zastoj domow wiaze sie ze tym, ze ludzie na chama pompuja kase w akcje. Nie tylko bezposrednio ale glownie prze program emerytalne….co sie w sumie dziwic jak takie cudo rosnie o 30 % rocznie.
    Dmuchanie bedzie trwac pewnie do jesieni. A potem potop quwa mac potop. Ciekawe co bedzie tym trigger ktory to wszystko zapoczatkuje ?
  • 28.07.17, 14:24
    Impeachment Donalda Trumpa?
  • 28.07.17, 14:49
    Atak atomowy Korei Pn na Hawaje?
    Najazd Putina na Polske ?
    dorota_333 napisała:

    > Impeachment Donalda Trumpa?

    NIGDY nie nastapi. Tak samo jak PiS nie przegra nastepnych wyborow.




    --
    PiS be with you.
    For another 1000 days.
  • 31.07.17, 15:00
    dorota_333 napisała:

    > Impeachment Donalda Trumpa?



    Przez promocje JEDNEJ karty kredytowej w ramach chorej rywalizacji miedzy bankami?
    Cienko juz teraz pokwikuja.



    --
    PiS be with you.
    For another 1000 days.
  • 28.07.17, 16:36
    Sie wycofuje….nie tylko Chase. Chora konkurencja w rozdawaniu pieniedzy za darmo doprowadzila do promocji typu 100 000 mil + za samo wziecie karty kredytowej I mamy efekty.
    Oczywiscie karta Reserved JP Morgan / Chase byla oczywista przesada od samego poczatku, ale tego typu prezenot jest dzis w pyte

    finance.yahoo.com/news/jpmorgan-plans-cost-cuts-sapphire-121921149.html
  • 29.07.17, 01:39
    No to w co grubasy włożą kasę wycofaną z akcji ?
  • 29.07.17, 09:44
    w spekulacje żywnością ?
    i będzie rewolucja?
  • 30.07.17, 09:19
    www.zerohedge.com/news/2017-07-29/our-brave-new-markets-how-hft-algos-risk-sudden-massive-sell
  • 01.08.17, 18:55
    Tych wpisów na for o rrachach były seti. w końcu trafisz. spoko.
    widzę że się ciągle nie wyleczyłeś z czytania zero credo a bull market mamy już najdłuższy w historii rynków amerykańskich, zobacz ile kasy na wzrostach można było zrobic. teraz citibank wybija

    nie prognozuj a reaguj.

    inna sprawa to srebro - miało być po 300 za uncje i co? koniec swiata finansowego i co? za duzo czytania permabears.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 01.08.17, 18:59
    Dla jasności - ja się nie nabijam i nie o to tu chodzi. Tu chodzi o lekcje i zmiany poglądów. rynek przebija poziom lub nie reaguje to zmień pogląd. trzymanie się poglądów przez 10 lat jest bez sensu na rynkach o to mi chodzi.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 01.08.17, 20:43
    Na wzrostach to zarobil ten co w ore sprzedal swoj chlam. A jak zapewne wiesz lepeij ode mnie, nikt nie sprzedaje zas wszyscy kupuja. I to pewnie bylo przekazem tego tematu. Potrem jak zawsze, bedzie placz i zgrzytanie zebow. Tylko tym razem wiekszy bo i dmuchanie wieksza niz zwykle......Na razie do inwestowania w akcje pono rzucili sie millenialsi….ktos slusznie zauwazyl, ze jak millenialsi w cos wchodza, to najwzyszy czas z tego wypierdalac.
    Srebro? Zawsze bylem przeciw. Ostatni bastion inwestora tym razem to bedzie zapas jedzenia, sprawna bron I 1000 sztuk amunicji. Buahahaha.
  • 02.08.17, 08:31
    Dlaczego C wybija? Jest faktycznie silniejszy od sektora, dywidende placi w czwartek, ktos mocno kupuje. Ale dlaczego? Jaki target? Nie jest niedowartosciowany w porownaniu do BAC, czy JPM. To jaki jest powod tego kupowania? Bo to moze byc jutro koniec tej zabawy po wynikach aapl. Jeszcze tesla reportuje i to jest koniec waznych wynikow. To moze byc wariant amzn z zeszlego tygodnia - wywalenie wszystkiego pod optymizm lokalny.
  • 02.08.17, 22:29
    a kogo to obchodzi czemu wybija? read the tape i tyle

    zobacz taki Siri.

    Całe dyskusje o bańkach czy bilansie są wtórne. read the tape i graj w dwie strony. tyle albo aż tyle. Im wiecej wiesz i czytasz i analizujesz tym wg mnie ciezej ci podjac decyzje. Wiele moich najlepszych zagrań było na tickerach które nic mi nie mówią i nawet nie wiem co robi spółka, kiedy wypłaca dywidende a iedy nie, czy bankrut czy czeka na decyzje o M&A.
    Kupujesz ticker, idzie w dół albo w górę. pod technike, price action i wolumen.

    NA giełdach są masy spółek przewartosciowane i niedowartościowane które tak leżą latami i nagle boom, 100% w jeden dzień po 6 latach siedzenia ale po co? skąd wiesz czy przez 6 lat nie zbankrutuje? i moze w ciagu 6 lat bedziesz pieniadze musial jednak z giełdy wyciągnąć?

    Nie graj pod krachy bo to takie jakies marzenia. Zresztą ile było dni krachowych od 1900 roku? lat ponad 100 * 365 to masz 36500 dni a ile było krachowych? 10? 30? i co grasz pod to że trafisz te 30 dni na 36500? To idze lepiej w lotto zagraj czy inną loterię.
    Miej też na uwadze że rynki większosc czasu spędzają na wzrostach. Trzeba być nie lada cwaniakiem aby zarabiać na spadkach a tym bardziej grać w dwie strony.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 03.08.17, 07:54
    siri to ja kupilem po 25 centow i sprzedalem po 4 dolary. Wydawalo mi sie niemozliwe, ze to moze isc dalej, a tu masz. Kolejne 50%. Teraz jest taka mala spolka, ktora zdjela z emisji publicznej 100M i idzie pionowa w gore, choc ma straty 28M na kwartal. Szukuje sie wiekszy odjazd od tego citi. Tak wiec zgodze sie z toba tylko czesciowo - bo przeciez skad ty mozesz wiedziec, czy ja gram na krachy? To lipa co wnioskujesz.
  • 03.08.17, 14:35
    A no to pogratulować z Siri! i o to własnie chodzi.

    Wnioskowanie o krachach wyciągam może błędnie sta że nie piszesz o tym aby sprzedać srebro czy złoto albo by kupić spółkę na wzrosty. Jeśli piszesz to piszesz i kupnie metali szlachetnych lub sprzedaży akcji spółek. Ergo grasz na spadki.
    Oczywiście nie widzę Twojego konta stąd moje wnioskowanie moze być jak najbardziej mylne. JEdnak jak odczytać Twój kolejny wpis o krachu? Czy to zachęca do kupowania akcji i czy to oznacza że grasz długie pozycje? Raczej na odwrót, przynajmniej ja tak to na szybko widzę.



    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 04.08.17, 03:24
    Krach jest bardzo waznym tematem obecnie - poniewaz moze nastapic W KAZDEJ CHWILI.

    JUTRO.

    I ja tego nie mowie bez powodu. Rynek dojrzal do tego aby zdziesiatkowac portfele inwestycyjne ludziom na calym swiecie. Zupelnie bym sie nie zdziwil, gdyby jutro nastapila wielka luka w dol po NFP. Zwracam jedynie uwage, ze to jest mozliwe i to bardziej mozliwe, niz sie komukolwiek wydaje - zwlaszcza w Europie. Mysle, ze ta sytuacja dojrzewa od okolo miesiaca. 3-4 tygodnie temu byloby to niemozliwe. I nie napisalbym o tym. Ale teraz jest zupelnie inna sytuacja i trzeba uwazac.

    Gra na krach jest dosyc trudna i osobiscie nikomu tego nie polecam. Ja oczywiscie gram na spadek - wlasnie teraz, juz od 2 tygodni ale nie bede nikogo namawial, ani nie bede ujawnial pozycjonowania. Bo po co to komu?

    Kazdy ma swoje wlasne strategie, ktore moga byc calkiem skomplikowane - bo trzeba brac pod uwage mnostwo rzeczy, podatki, kursy walut, jurysdykcje, siedzibe itp. Te same akcje moga dac sygnal sprzedazy - tylko w zaleznosci od tego gdzie sie jest i jakiej korekty sie oczekuje.

    Wracajac do tematu.
    Teraz dzieki sporej ilosci wolnego czasu znowu zostalem traderem i patrze na te wszystkie rzeczy troche bardziej jak zwykle i powiem ci tyle - ze granie dlugimi na bankach, nawet na takim Citi - jest w obecnej sytuacji strasznie ryzykowne. Mysle, ze nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo. Banki sa tanie - ale sa powazne powody dla ktorych one sa tanie. To nie jest przypadek. Kupno takiego citi teraz - to jest rzecz szalenie ryzykowna.

    Jesli odwraca sie trend, to trzeba to przewidziec i zagrac z nowym trendem - na rzeczach, ktore sa najbardziej oczywiste, najprostrze i znane. Wiec jesli rynek ma spadac - (To jest moja hipoteza) to trzeba grac na FANGach i to krotko. Oczywiscie jest mozliwe, ze tego Citi ktos wielki kupuje i pociagnie w gore, ale ja w to watpie. OK?

    Te notowanie nie wygladaja na to, zeby mialy gdzies isc - wrecz odwrotnie - dystrybucja trwa od kilku miesiecy, notowania zachowuja sie jak w szczycie 2007 - z ta roznica, ze wtedy nie bylo takich algorytmow i rynkiem rzadzili prosci debile, a teraz rzadza zaprogramowane debile.

    I co wiecej - w wyniku rozwoju technologicznego i szybkosci debili - rynek w czasie tej fali wzrostowej zniszczyl wszystkich rozsadnych niedzwiedzi. I nikt teraz nie zajmuje krotkich pozycji, poniewaz to jest strasznie niebezpieczne. I jak sie zacznie korekta, to ona sioe przerodzi w krach, poniewaz nie bedzie komu kupowac akcji na spadku - kiedy debile, czyli komputery zaczna je sprzedawac.

    I o to chodzi. Teraz jest czas na spadki. Debile sa dojrzale, obkupione i absolutnie nie chca sprzedawac akcji. A ktos sprzedaja i nie sa to strategie szortowe. I ten rynek sie zawali.
    Mozliwe, ze za tydzien. Ale moze juz jutro. Czasu duzo nie zostalo. W mojej ocenie to jest kwestia dni. I wodospad.
  • 04.08.17, 07:52
    noo ..., odważne słowa. Cenię Twoje wypowiedzi i chciałoby się powiedzieć "powodzenia" ... faktycznie chmury się zbierają i wg prognoz Attaliego problem zadłużenia itp "zacząć się" ma od problemów/upadku euro. Pożyjemy zobaczymy ... dzięki za merytoryczne wpisy nawet gdyby ten się nie potwierdził (teraz).
  • 04.08.17, 13:24
    przycinek.usa napisał:

    > Krach jest bardzo waznym tematem obecnie - poniewaz moze nastapic W KAZDEJ CHWI
    > LI.
    >
    > JUTRO.
    > Zwracam jedynie uwage, ze to jest mozl
    > iwe i to bardziej mozliwe, niz sie komukolwiek wydaje - zwlaszcza w Europie. My
    > sle, ze ta sytuacja dojrzewa od okolo miesiaca.

    To oczywistosc wystarczy popatrzec na ich gieldy a zwlaszcza na RYNKI NIERUCHOMOSCI.

    Czechy, odwrotnie niz Polska juz wiele razy wykazaly sie odwazna rozwaga.
    Co tobia teraz?
    Ida pod prad i samotnie podwyzszaja:

    next.gazeta.pl/next/7,151003,22189775,czeski-bank-centralny-podnosi-stopy-procentowe-pierwsza-taka.html#BoxBizLink




    --
    www.youtube.com/watch?v=Pc54D0rlluw

    modres.files.wordpress.com/2014/03/internet_liberal.jpg
  • 04.08.17, 14:56
    Wprawdzie to nie bylo oczywiste, ale wydawalo sie logiczne, ze wlasnie oni pierwsi podniosa.
    To jest bardzo wazny sygnal. W sytuacji obecnej, kiedy wszystko jest wysrubowane do granic mozliwosci, kiedy akcje na gieldzie placa tyle samo co bondy 10 letnie - jest sytuacja nie tylko bez precedensu - lecz przede wszystkim tworzy warunki do reakcji nieprzewidywalnych i gwaltownych. Jesli wszyscy znaczacy gracze maja maszynki - to reakcje moga byc natychmiastowe co wrecz zmusza do tego, aby brac pod uwage teorie waskiego gardla. Nawet w 1987 roku nie wszyscy rzucili sie do sprzedawania. A tutaj moga rzucic sie wszyscy do kupy, bo im komputery to zrobia, za nich. Po prostu przebija jakies hipotetyczne linie trendu, dadza sygnaly sprzedazy i bedzie lawina zlecen, a ludzie tylko beda na to patrzec i dziwic sie.
  • 04.08.17, 15:25

    To sa dwa jakze rozne art. Nt . retirement w USA.
    Wnioski niech sobie kazdy wyciagnie. Polecam lekture w zamieszczonej kolejnosci:

    finance.yahoo.com/news/retirement-account-balances-us-hit-161400820.html

    www.yahoo.com/finance/news/one-variable-best-explains-retirement-crisis-144546566.html
  • 04.08.17, 17:29
    Przycinek. Słowo krach połączone ze słowem jutro lub za moment padło na tym forum już dziesiątki razy. Od kryzysu EMU 2012 przez chiny (wiele razy), przez złota, srebra po 300 dolarów i inne rzeczy. To nie ma znaczenia.

    Czy może być krach jutro? PEwnie, zawsze. tylko jak powiedziałem masz bardzo nikłe szanse. Zwracam uwagę że obecnie wielu gra na spadki, pozycjonuje się przez vixa na wyższą zmiennośc która jest niska przez niski credit spread. rynki są mega naoliwione, działają b dobrze.

    Zgodzę się że krach, sam sobie, może być spektakularny jesli kiedys nastąpi gdyż mamy coraz więcej passive investing i samonakręcające się czasami algorytmy. Jak algorytmy ktoś wypnie, a tak już było w czasach fukuszimy, tj wyłączy to zniknie ogromna płynnosc bo okarze się że tak naprawdę jej nie ma bo robią ją algorytmy i komputery. Tak kiedys bedzie ale co wtedy? wtedy FED obnizy stopy dopali 6 TN USD w nowym QE, będzie nowe whatever it takes. Nie zauważyłeś że mamy asymetryczne banki centralne? Lekko spadną indeksy, dajmy na to 10 a max 20% i banki będą obsrane, za przeproszeniem. Wrócą do luźnej polityki i wszystko pojdzie w gorę. Obencie QE i inne formy stały się normalnym zestawem działań i w razie problemów ten zestaw wróci.

    To co mnie bardziej smuci to ten własnie "put" jak dawny greenspane put- że można grać w jedną stronę ale tak rto wygląda. Bernake i Yellen na przesłuchaniach (testimony) kilka razy powiedzieli że interesują ich wyższe wyceny aktywów (assets) i że patrzą na notowania.

    Zatem jesli będzie krach to nalezy go wykorzystac do zakupów. BTFD. Tak to wygląda i nie tam żadne złoto tylko najbarzdziej niepłynne i przecenione akcje.

    Wracając do rynków to ja akurat spodziewam się korekty jakiejś w sierpniu małej ale jak patrzę na pozycjonowanie i że każdy jej chce to jednak przychylam się do wzrostów do jesieni.
    JAsne że jestesmy blizej rynku niedzwiedzia - w koncu hossa trwa juz 10 lat i jest NAJDŁUZSZA w historii amerykanskich rynków finansowych. Siłą rzeczy blizej nam do jakiejś przeceny.
    FED wycofuje się z QE i redukuje bilans, ECB też i został BOJ. A to te dwa ostatnie zamiast FED podtrzymywały rynki. Zatem docelowo (ale kiedy? ten rok?) Rynki powinny się skorygować - nie mówię o krachu ale o korekcie. Tylko jak tak ta korekta była by ostra i duża to BTFD. Zyski firm bowiem rosną i są w porządku a gospodarka radzi sobie dobrze. bezrobocie jest niskie, również w europie. Nastroje co do EMU są rekordowo najwieksze od 14 lat.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 09.08.17, 02:25
    Bardzo nikla szanse?
    No nie wiem. Mysle, ze wrecz przeciwnie. Szanse sa ogromne.
    Mija dzien za dniem i mysle, ze od czasu rozpoczecia watku szanse na flash crash wzrosly bardzo znaczaco.

    Co wiecej - mysle, ze flash crash moze byc jutro. W kazdej chwili. Wlasnie DIS i NFLX podaly gardzo interesujace informacje i juz jest spadek na rynku. Teraz potrzeba 3% spadku, aby sie nakrecilo. Chcesz grac dlugimi na takim rynku?

    Teraz trzymac jakiekolwiek papiery, akcje, czy obligacje to jest wielkie ryzyko.
    Jesli twoj komputer mowi ci, ze jest male ryzyko, to zmien komputer.
  • 10.08.17, 13:23
    Cześć,

    Przycinek - patrząc technicznie i cyklicznie to sierpień to miejsce na korektę. Dolar wszedł w 1.18 a DXy 92 itd więc idealnie gdyby to się odkręciło. Na razie nie chce spadać. Europa idzie w dół ale taki euro stoxx 50 ciągle wisi nad 3400 a dax nad 1200. Dax notabene traci przez samochody i kolejne odsłony afery która calkowicie zmienia ich biznes (upadek diesla). Mało kto zdajesobie jeszcze sprawę jak sprawa diesla mocno uderza w niemcy długofalowo bo własnie oni w dieslach sie specjalizowali - tj typowe niemieckieauta.


    ale wracajać mnie na korekcie w usa cięzko teraz zagrac bo w usa kazdy ja widzi, a po drugie i wazniejsze i obligacje i akcje rosły z racji płynnosci. ja od lat mówię o płynnosci i nią się kieruję. Z racji braku podazy papierów skarbowych spowodowanych debatą o limicie długu nie ma podayz papierów. Ta gotówka musi gdzies isc stad dolar sie osłabial i wypływał na EM a dodatkowo ja kw US to trafiał wszędzie stąd wzrosty akcji i obligacji.
    Innymi słowy umocnienie dolara, osłabienie rynków w usa powinno przyjsc paradoksalnie jak debata o limicie sie skonczy i UST wróci do podaży papierów skarbowych w duzych ilosciach. pytanie czy od razu odbudują cash to poziomów sprzed debaty tj mieli na koncie 400 mld gotówki (!!) dlatego debt ceiling to temat grany nawet od października i ciut dłużej.

    Nie patrząc na akcje to spojrz na surowce. Zgadzam się z Wojtkiem Białkiem - po obligcjach i akcjach czas na nie. Ropa wlasnie podchodzi po 50, miedz wybiła górą - czy nie uważasz że surowce powwinny rosnąć? Tak samo spółki z nimi powiązane czy minersi ( u nas KGHM)?



    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 11.08.17, 07:25
    zobaczymy. Ja tam nie wiem, co Bialek wymyslil. On chyba pomylil cykle 40 miesieczne z cyklem glownym. Jak cykl glowny sie odwraca, to owszem, beda jaja, ale nie wszystko pojdzie w gore. To jest kwestia opinii. Mnie sie wydaje, ze ropa owszem w gore, ale pieniedzy nie poloze na rope. Jest za duzo czynnikow wplywajacych na rope. Ropa jest niebezpieczna. Za latwo spada.

    A czy dzisiejsze notowania przekonaly cie chociaz troszke do tego, ze trzeba sie bac i to sporo?
    Poczekajmy jeszcze kilka dni. Wyjasni sie wiecej. Chyba, ze z mety jutro bedzie krach.
    To nie jest korekta. Zapomnij. To jest ostateczne zarzniecie rynkow. Dzieciaki i emeryci beda jeszcze kupowac w dolku, ale ceny juz nie wroca do gory. Te akcje - jak spadna, to trzeba bedzie czekac dziesieciolecia, aby odzyskaly ceny. Chyba, ze FOMC zrobi nam Wenezuele, co tez jest w sumie mozliwe w ktoryms momencie.

    A C spada az milo. Zeby to wybicie gora nie skonczylo sie wybiciem, ale dolem.
  • 11.08.17, 15:43
    Cześć,

    na 13 spadków 1% na SP500 od 2009 aż w 10 przypadkach kolejnego dnia było odbicie. Zobaczymy.

    Dla mnie to ciągle nie krach, chyba że aktycznie użyją atomówki i np. Seul zniknie ale wybacz nie będę grał pod zniknięcie Seulu....

    Wracając ciągle DAX nad 11.800 a euro stoxx 50 nad 3400 itd.
    Słaba inflacja dzisiaj z usa i znowu dolar się osłabił do 1.18. USDJPY ciągle zamknięcia powyżej 108.
    Wskaźniki wczoajsze jak ARMS wskazują na wczorajszy zwykłą zdrową wyprzedaż a nie jakąś paniczną itd.

    Mówiąc o krachu to krachu nie ma. Nie wiem czy będzie, dla mnie korekta i miejmy nadzieję że potrwa chwilę bo każda korekta która jest zdrowa jest dobra dla byka.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 12.08.17, 05:09
    zaraz, a czy patrzyles na SPX?
    gdzies tu byl wykresik:
    SPX

    To sobie zobacz co sie dzieje.
    Zobacz sobie date pierwszego posta - 28 lipca i zerknij sobie na swieczki z tego tygodnia.
    I powiedz mi, ze to jest tylko korekta.

    To jest dopiero poczatek zalamania.
    W ogole zastanawiam sie jak mozesz tego nie widziec?
    To jest dla mnie zaskakujace. Ten rynek sie lamie. Kazdego dnia moze wydarzyc sie impuls, ktory zamieni sie w wodospad. To sie na razie trzyma, ale to jest cud nadludzki, ze sie trzyma.



  • 12.08.17, 12:48
    Przycinek,
    napisałeś 28 lipca że mamy krach. Mamy 12 sierpnia krachu nie ma. Tak się sprawy mają. o Krachu, bańce itd to na ZeroCredo słyszę od pewnie 10 lat. Daj pan spokój.

    Ja zgodzę się, jak pisałem o sierpniowej korekcie, chociaż pisałem do subskrybentów że będzie raczej mała. Nie widzę krachu ale tak jak nie przewidzisz pólnocnej korei tak i nie przewidzisz czegoś innego - mało to było straszenia koreą albo inną wojną na bliskim wschodzie a rynki pozostawały niewzruszone albo spadały o 0,5%?

    Obecnie mamy 1% spadek i dla mnie kluczowe jest 2400
    stojeipatrze.blogspot.com/2017/08/wykres-dnia-pojemnosc-2400.html

    Z innych powodów, o których piszę od lat, widzę miejsce na redukcję długoterminowych długich pozycji. Kilka lat temu pisałem o poziomie okolic 2400-2480 gdzie jest "mój cel". ale pomijając poziomy mamy inną retorykę w zakresie płynności i jesli ktoś tak jak ja uważa że rynkami rządzi płynność, Primary Dealers, operacje POMO (ktoś jeszcze pamięta?) itd to musi mieć żółtą lampkę w głowie przed inwestycjami na amerykańskim rynku akcji. Nawet nie chodzi tu o najdłuższy rynek byka w historii amerykańskiego rynku akcji, ale jak wspomniałem płynność i redukcję bilansu. Dla mnie kluczowy będzie q4 2017 i debt ceiling gdzie na rynek wpadnie 500 mld podaży obligów amerykańskich. Powinno się dziać.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 15.08.17, 11:01
    DAX i CAC odbiły na razie os swoich wsparć.

    stojeipatrze.blogspot.com/2017/08/wykres-dnia-dax-wig-i-cac.html


    Ciągle poziomy jak 11.800 na DAX czy na złocie 1300 nie przebite. Rynki, a szczeólnie amerykańskie odbiły i szczególnie w US SP500 wzrósł już zdrowo od dołka z przeceny.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 16.08.17, 03:54
    tak, odbily. I wlasnie mamy koniec tego odbicia. Banki mialy selloff na koncu. Wszystko sie chwieje. Instytucje sprzedaja wszystko co nie jest przybite do betonu. To na pewno nie jest korekta. To jest KONIEC hossy. Poczekajmy do jutra, bo szykuje sie ciekawsza sesja od dzisiejszej. Jutro moze byc przelamanie tego uporu bykow. Wszyscy sa juz nakupieni po uszy. To juz po prostu sa ostatnie minuty przez zalamaniem. Odliczam minuty. Trzymanie akcji teraz jest wyjatkowo nierozsadne. A zloto mnie nie martwi zupelnie. To jest odrebny swiat inwestycji. Inni ludzie, inny rynek. Tam nie bedzie zalamania.

    Zlot moze nawet i drgnie jak ten rynek sie zawali. Ale bardzo mozliwe, ze nie drgnie.

    Zalamanie bedzie na akcjach. Bedzie no-bid situation. Tylko nie wiadomo jeszcze kiedy. Ale moze byc w kazdej chwili. Ja nie wykluczam, ze to moze byc juz jutro. Zobaczysz.
  • 16.08.17, 17:18
    Jak nikt nie biduje jak własnie we wtorek mielismy drugi najwiekszy w tym roku napływ do QQQ (tech ETF) i 4 najwiekszy od 5 lat?
    www.bloomberg.com/news/articles/2017-08-16/investors-pour-1-5-billion-in-tech-etf-as-risk-appetite-returns

    Zgodzę się co do wykupienia. i DAX i CAC40 dzisiaj dobiły do góry trendu spadkowego zatem od jutra przydałaby się mini korekta tych paru dniowych wzrostów. Przynajmniej tego oczekuję.
    Zobaczymy co będzie w tym tygodniu tj jak silna będzie korekta tych wzrostówi po tym poznamy co nam się szykuje - np. nowe szczyty w USA smile

    A co powiesz o danych? Dzisiaj b dobre z EMU, jakis rewelacyjny kwartał Holandii, cały region rosnie w tym CEE i Polska.
    W USA świetne dane o sprzedaży wczoraj co wzmocniło dolara. Ogólnie w gospodarce jest nieźle i są dobre perspektywy na przyszłość. Dzisiaj widziałem wykres z odbiciem w kredycie w chinach

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 17.08.17, 05:31
    My chyba zyjemy na innych planetach. Juz od dawna wiem, ze ani Europejczycy, ani Azjaci nie rozumieja naszej gieldy, ale ze az do tego stopnia?

    Dzisiaj byla 3 falowa wyprzedaz na DJ, z czego trzecia fala przyszla po FOMC minutes.

    Banki mialy selloff intraday - to juz drugi selloff w tym tygodniu - 60% sesji - bo byly 3 sesje. He he he.

    Zastanawiam sie jak to jest mozliwe, ze wy tego w Europie nie widzicie?
    Nie wiecie jak u nas dzialaja fundusze, nie?

    To jest krach, a patrzysz sie na jego poczatek.
    Widzisz pierwsze sesje, a nie widzisz, ze to jest krach. To nie do wiary.

    Chlopie - trzeba spierdalac. Rozumiesz?
    Jak masz fundusz, to wypiepszaj ile mozesz chlopie, bo za chwile rynki beda nietransakcyjne.
    Zobacz sobie co sie stalo z twoim City. Wybicie zamienia sie powoli w spadek i formacje szczytu. Tu nie ma na co czekac. Trzeba spierdalac.

    A dane o sprzedazy byly jakies dziwne. Tobie sie tylko wydaje, ze byly dobre. Wszystko zaklocily dane o sprzedazy samochodow. A auta - wbrew danym nie sprzedaja sie zupelnie.
    Ja juz w te dane nie wierze. To jest wszystko nieprawda. A wy w to wierzycie.
    Reakcje rynku na dane - ruchy dolara indexow itp. sa powierzchowne i nieprzemyslane.

    Rynek jest w swoich ocenach glupi jak but.
    Te reakcje sa idiotyczne. Mozliwe, ze znajdzie sie jeszcze paru idiotow z bankow centralnych w Azji, czy w Europie, ktorzy jeszcze beda kupowac akcje - ale to jest juz koniec piesni.
    Muzyka jest juz wylaczona. Tak samo jak w 2007 roku. Teraz czekamy na kolejny Bear Stearns.
  • 17.08.17, 16:18
    Czy teraz widzisz, co mowie? Widzisz jak leci? A jeszcze w nocy Europa probowala tam futursy podnosic. To jest wielka naiwnosc swiata i blad oceny, ktory moze was drogo kosztowac.
  • 17.08.17, 17:32
    Przycinek,

    ale przecież napisałem ciut wyżej że DAX CAC i inne doszły do górnych oporów i że teraz powinna być korekta do tych wzrostów które nastąpiły po spadku w związku m.in. z Płn Koreą.

    Naprawdę nic innego i złego się nie dzieje.

    Co masz na myśli pisząc Bearn Stears? Kto ma niby się wywalić w sektorze finansów i dlaczego? O jakich produktach teraz mówisz?

    Dla mnie krach co to nagłego a nie zwyczajna wyprzedaż czy korekta 10% trwająca np. 3 miesiące. Rozumiem że Ty ciągle mówisz o krachu tj jednodniowym spadku np. o 15% i generalnie dużej bessie. Gdyby tak się Przycinek stało, to w mojej ocenie za moment po tym spadku banki centralne wznowią QE i po sprawie. To jest własnie to "central bank put" tj zła rzecz która się wydarzyła, że mamy nieproporcjonalne nakierowanie na wzrosty w zakresie polityki banków centralnych.


    Co do braku notowań to rozumiem że podnosisz kwestię transferu gotówki do ETFów tj przejścia z aktywnego zarządzania na pasywne. Rozumiem że zawieszenie notowań stąd będzie wynikać. Tu się mogę zgodzić - jeśliby się coś b złego wydarzyło, to istnieje takie ryzyko - zresztą to miało miejsce parę lat temu co np. Accenture czy inne spółki spadły o 50% w parę sekund ale potem anulowano transakcje.

    Wracająć, korekta tych wzrostów to business as usual. Nothing to see here. serio.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 17.08.17, 19:47
    Przycinek, korekta wiec BTFD.

    Jak bedziesz podbijal ten watek do 2018 to wkoncu trafisz.

    I nie bedzie zadnego krachu, dopuki gospodarka odbija, dolar słabnie, rentowności nie rosną zbyt mocno, kiedy olej trzeba kupować.

    Przez ciebie każdy kto sie choć trochę uczy i cie czyta wpada w jakas paranoje.

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • 07.08.17, 17:37
    Omyliles sie jednak


    finance.yahoo.com/news/goldilocks-economy-keep-bull-market-going-144544686.html
    Bull market mamy na forever. Juz nigdy nie bedzie zadnego krachu. Za rok beda tu same milionery. Kto nie kupi przegra zycie, taniej juz nie bedzie.
  • 07.08.17, 17:51
    rozumiem że ironizujesz
  • 10.08.17, 19:52
    W kontekście korekty teraz w sierpniu i wzrostów dalej (te same wykresy co u mnie tj cyklu dekadowym)
    www.blox.pl/komentuj/wojciechbialek/2017/08/Najwyzsza-pora-na-korekte.html

    stojeipatrze.blogspot.com/2017/07/trading-room-tydzien-30-lipiec-2017.html#comment-form

    a konkretnie sierpień:
    4.bp.blogspot.com/-FLd1_7vUtq0/WXYMjb5SGyI/AAAAAAAAKSU/a4Yqvy4Yiy0w9MMibAzqboa60fDMJcMVQCLcBGAs/s1600/wykres%2BDow%2BJones%2BIndustrial%2BDecennial%2BCycle%2B%2528Year%2527s%2Bending%2Bin%2B7%2529.png

    1.bp.blogspot.com/-IE-pjK1Ip2E/WXYMja0SJtI/AAAAAAAAKSY/YKkUssNu1PwvDrMPbTG6D3bUB-9rN2GogCLcBGAs/s1600/wykres%2BDow%2BJones%2BIndustrial%2BPost%2BElection%2BYears%2B%25282016%2B-2017%2529.png

    Tu nie ma mowy jednak o krachu. Korekta.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 15.08.17, 15:28



    • Retail sales increased 4.2 percent in July on a year-on-year basis. Excluding automobiles, gasoline, building materials and food services, retail sales surged 0.6 percent last month after an upwardly revised 0.1 percent gain in June. These so-called core retail sales, which correspond most closely with the consumer spending component of gross domestic product, were previously reported to have dipped 0.1 percent in June.
    • With wage growth remaining stubbornly sluggish despite the labor market being near full employment, Americans have been dipping into their savings to fund spending, a trend that economists say is unsustainable.
    The savings rate has dropped to 3.8 percent in the second quarter of this year from a rate of 6.2 percent in the second quarter of 2015. Low savings and tepid wage growth suggest households would need to borrow to maintain spending.
    Pewnie nie ma co nadmieniac ze duze chains zamykaja na chama sklepy, Kmart, Wallmarty, Chujarty .

    finance.yahoo.com/news/u-retail-sales-post-biggest-124419148.html
  • 24.08.17, 16:05
    finance.yahoo.com/news/u-jobless-claims-rise-modestly-123441321.html
    finance.yahoo.com/news/sears-posts-loss-second-quarter-101509861.html
    A tu perla tygodnia :

    finance.yahoo.com/news/abercrombie-posts-much-smaller-loss-120017550.html
  • 25.08.17, 16:41



    Mielismy w poniedzialek leciec sluzbowo do Texasu, ale wszystko odwolane ze wzgledu na huragan. Cala ekipa na walizkach, pewnie w ogole odwolaja.
    Problem bedzie jak zdewastuje instalacje I magazyny ropy w Galveston a mozliwosc jest realna. Juz dzis gadaja ze jak Harvey nie zmieni kursu to bedzie najwiekszym huraganem w tym rejonie w historii.
  • 30.08.17, 09:21
    rynek sie troche usztywnil w tygodniu, co jest zaskakujace - futursami ciagna w gore codziennie - jakby mieli nadzieje powstrzymac instytucje, ktore wychodza juz na calego.

    Co ciekawe - w TV tlumacza ludziom, ze fundusze kupuja akcje w Europie, i ze sprzedaz tu i teraz, to jest taka strategia inwestycyjna, i ze nie ma sie co obawiac, a kazda okazje to trzeba kupowac, wiec kupuja i kupuja, a pozycje dlugie na futursach sa podobno rekordowo wielkie.

    I tak sie zastanawiam kto zostanie pierwszy bez forsy, ci co kupuja akcje, czy ci, co kupuja futursy.

    Ten rynek nie pojdzie w gore bez instytucji. Jak instytucje rzna, to beda to robic dalej. Powrotu hossy nie bedzie. Pytanie tylko, w ktorym momencie rynek sie pokapuje, ze to juz nie jest hossa.

    A czy gielda pojdzie jutro w gore? Oczywiscie!
    Jest wazna linia na wykresie, trzeba ja przelamac i jutro spekula rzuci sie na to, jak glodny pies na kosci.

    Zastanawiam sie o ktorej godzinie jutro otwierac krotkie?
  • 30.08.17, 15:29
    Przycinek, ponad 1 miesiąc minął od krachu "jutro". Daj Pan spokój. Napij się, zaparz herbaty, pobiegaj. hej

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 31.08.17, 22:12
    Bierz shorty....ja wlasnie wychodze z longow 50 punktow....50!!!! A ty dalej swoje...Napisalem Ci 17ego buy the fucking dip...to ile jestes dzis w plecy? A jak nie jestes w plecy to po ch wypisujesz farmazony o krachu.....put your money where your mouth is!!!

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • 01.09.17, 05:10
    CMG po $305
  • 03.09.17, 14:11
    A może po prostu normalna hossa? Albo wyjątkowa, bo trwa już u was 9 latsmile. Uwielbiam cię czytać Przycinku, gdybyś kręcił horrory, to pewnie byłyby najstraszniejsze na świecie. No ale nie kręcisz. Za to żyjesz w USA, gdzie z Twoimi permanentnie pesymistycznymi poglądami musi być naprawdę ciężko. Wszyscy przeciwko Tobie. Nawet trend. A podobno trend is your friend, no ale to byłoby zbyt proste, zatem trzeba szukać dziury w całym. I tak przez całe życie?
  • 04.09.17, 01:43
    "po prostu normalna hossa"

    W odpowiedzi na te niebywala herezje zamieszcza taki dowcip, ktory szczegolnie mnie rozbawil dzisiaj rano:

    bonus comment on a market that is just like Forrest Gump in so many different ways...

    Gump! What's your sole purpose in this army?” screamed Drill Sergeant. "To do whatever you tell me, drill sergeant!” shouted Forrest.



    Goddamn it Gump! You're a goddamn genius!” declared Drill Sergeant. “When I cut interest rates, print money, and tell you to buy assets, what do you do Gump?” asked Sergeant.



    I buy assets!” answered Forrest.



    This is the most outstanding answer I have ever heard. You must have a goddamn I.Q. of 160. You are goddamn gifted, Private Gump.” Forrest saluted.



    And when I hike, shrink my balance sheet…
  • 03.09.17, 14:27
    Niechcący wskoczył mój komentarz z innym nickiem, ale już się poprawiam. Kimsaoni to jasmile. Sorki za pomyłkę.
  • 04.09.17, 01:36
    Bardzo sympatyczny komentarz, dziekuje. Faktycznie optymista ze mnie fatalny. smile
    Ja to sie odkrecilo to faktycznie naszly mnie niewesole mysli o ciezkiej hossie. smile

    No na szczescie CMG jakos idzie w gore, zatem nawet bez wiary mozna cos z tego urwac, chociaz lepiej byloby miec wiare absolutna i isc z pradem, a nie pod prad. Uszanowanie.
  • 04.09.17, 07:58
    Pamiętam jak trafiłem na to forum w 2008 roku, po tym jak p. Białek Ciebie zalinkował. Twój ówczesny artykuł o krachu był rewelacyjny. Myślałem, żeś geniusz! Kilka lat temu napisałeś świetny tekst na kilka wpisów o tym, że gospodarka USA musi upaść, bo... wszyscy wszystko mająsmile i nikt nie będzie więcej kupował (w skrócie). Żeby było jasne: naprawdę dało się zaufać Twojemu tokowi rozumowania, tylko, że na koniec poczułem się jakbym brał udział w jakimś intelektualnym szaleństwie. Do rzeczy: moim zdaniem marnujesz się w tych Stanach i tutaj na forum. Powinieneś pisać felietony do najlepszych czasopism, w Polsce niektórzy naprawdę dobrze płacą za tekst (wiem z autopsji). Chociaż ja widziałbym Cię piszącego książki, najlepiej beletrystyczne. Mówię poważnie: masz genialne pióro, piękny język, olbrzymią wiedzę ekonomiczną, tylko ten fatalistyczny ton nie pozwala na obiektywizm w ocenie realiów. Ale do beletrystyki jest idealny: dużo emocji na pograniczu życia i śmierci - myślę, że mógłbyś spokojnie konkurować z Dostojewskim. I gdybym miał na półce książki Dostojewskiego i Przycinka, nie wiem, czy częściej nie wybierałbym Twoich do czytaniasmile.

    Uszanowanie i pozdrowienia, przemyśl to proszę, masz wielki talent!
  • 04.09.17, 10:18
    Nawet nie wiem co powiedziec. Z ta teoria zaspokojonego popytu - to sie zagalopowalem, poniewaz dopiero teraz widac skutki w sprzedazy aut. Mowiac inaczej - to bylo sporo za wczesnie. Ale zaraz - mowisz, ze kto to zalinkowal? Bialek? Ale dlaczego? Troche mnie to zaskoczylo. Po co on cos takiego linkowal? Jestem calkowicie zaskoczony. Wojtek jest milym chlopakiem, ale pamietam z rozmow z nim, ze on mial zawsze takie sytuacyjne skojarzenia, modelowe, a ja zawsze patrze od strony spolecznej - wiec dla niego to nie powinno byc ani interesujace, ani przydatne. No chyba, ze sobie jaja robil, ale wtedy to byloby mi przykro. Zreszta tyle tego bylo - ze trudno nawet wywnioskowac - ktory artykul o krachu masz na mysli.
    Patrzac na to z perspektywy - to chyba teraz nic juz takiego nie mialbym ochoty pisac. Pisanie jest czyms calkiem nieprzewidywalnym. Jest wynikiem jakiegos procesu myslenia, pewnej potrzeby podzielenia sie czyms ze swiatem - jednak to przemija. To juz nie jest to samo.
    I mysle, ze na pewno nie mozna tego porownywac do Dostojewskiego. To nieuprawnione.
    To jest forum i skrocona forma wypowiedzi. Niegramatyczna, niekorygowana. Ale dziekuje za mile slowa.
  • 04.09.17, 11:34
    Wojtek zalinkował ten wpis, który zaczynałeś mniej więcej od słów: "należy spokojnie usiąść w wygodnym fotelu i zastanowić się co dalej", to było tuż przed załamaniem w 2008 roku. Nie linkował natomiast tego wpisu, o którym wspomniałem później. Na pewno żadnych jaj sobie wtedy nie robił, to był czysty szacun. Fajnie, że Cię zalinkował, bo bym Cię nigdy nie poznałsmile. No i jeszcze kilku świetnych gości. Pamiętam kiedyś dyskusję Szutnika z Savenseas o złożoności świata, którą całą sobie skopiowałem do kompa, żeby kilka razy przeczytać, była genialna! No i jeszcze absolutnie wyjątkowy ViceVersa, pisze tu jeszcze? Kilka lat temu przestałem zaglądać, bo forum skręciło w politykę zbyt mocno, a to jest coś, czego unikam jak ognia.

    Wracając do Ciebie, jeżeli nie przeczytałeś "Zbrodni i kary", to zrób to proszę. Ja jak czytam Twoje teksty mam największe skojarzenia z tą książką. To jest mega ładunek emocji i uniesienia i oczywiście znakomite pióro. To już rzadko spotykana wartość we współczesnej literaturze. Jak kiedyś zdecydujesz się napisać książkę, zatytułuj ją proszę "Wielki krach", albo "Koniec świata takiego jaki znamy", czy coś w tym stylu. Umawiamy się, że dostanę egzemplarz autorski z dedykacją, ok?
  • 04.09.17, 17:49
    Bylo cos takiego. Ale to juz nawet nie jest dostepne na forum. Te teksty przepadaja bezpowrotnie i nie jest mozliwe odnalezienie tego po latach. Raczej nie planuje pisac ksiazek. Ale jesli kiedys stanie sie taki cud, to wysle ci egzemplarz.
  • 10.11.17, 23:54

    "Bylo cos takiego. Ale to juz nawet nie jest dostepne na forum. Te teksty przepadaja bezpowrotnie i nie jest mozliwe odnalezienie tego po latach."

    ... a ja myślę, że jak coś jest dobre to nie przepada ... chcę powiedzieć, że artykuł tak mi się spodobał (logiką) iż go sobie wydrukowałem i gdzieś go mam w stercie innych wydruków. Chętnie zobaczyłbym jego aktualizację po latach.
  • 21.09.17, 18:18
    Za chwile minie dwa miesiące od calla na krach. od tego czasu sp500 nowy szczyt na 2510. Do tego citi i finanse dalej w górę.

    To kiedy ten krach?

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 21.09.17, 18:58
    stoje_i_patrze napisał:


    > To kiedy ten krach?


    Wczoraj w clipie na necie sluchalem goscia, ktory wybral z dwoch kart kredytowych $45 000 dolarow, zeby to wpakowac w akcje. Chyba wie co robi, bo cash advance z kart kredytowych jest oprocentowany na jakies 30% conajmniej.
    Jak widac nie stanowi wielkiego wyjatku, ludzie pytaja dzis jak kupic akcje na karte kredytowa.

    finance.zacks.com/can-buy-stocks-credit-card-9522.html
    Biorac pod uwage, jakie dziesiatki a moze setki miliardow spoczywaja w ciagle niewykorzystanych limitach kart kredytowych ludzi w USA, pewnie "inwestowanie" nie skonczy sie nigdy.


  • 23.09.17, 20:27
    wszystko hurtowo zostalo zabrane z rynku przed FOMCem w oczekiwaniu na wielkie NIC z FOMCu i dalsza hosse - a tu figa z makiem, FOMC bedzie rynek drenowal z forsy - najpierw powoli, a potem szybciej, podwyzka stop w grudniu jest juz prawie pewna - w tym sensie, ze wszyscy sie jej spodziewaja - pomimo zwalniajacej gospodarki. Czyli hossa trwa w najlepsze - a nikt nie spodziewa sie zawieruchy - i z moich konwersacji z innymi inwestorami, lub tez jak kto woli traderami - wnioskuje - ze jestem najwiekszym pesymista jaki istnieje, lub tez pozostal na swiecie.
    Nawet zona sie ze mnie smieje, ze takiego pesymizmu gieldowego nie ma nikt. A ja przypominam, ze krach - to jest takie zjawisko - w ktorym nagle i bez uprzedzenia - wszyscy zmieniaja zdanie co do wartosci aktywow. To jest taka rzadka forma zmiany opinii na rynku - w wyniku ktorej wszyscy nagle zaczynaja sprzedawac aktywa.

    Czyli do samego krachu dojdzie wtedy, kiedy wszyscy zmienia zdanie. A kiedy to sie stanie?
    Jak na swieci ewydarzy sie cos, co odmieni ludziom humory. Tym czyms moze byc nagly spadek dolara - lub tez powolny spadek dolara, ktory zostanie uznany za trwaly.

    W mojej ocenie nic sie nie zmienilo. Rynek zmierza powoli w kierunku nieodwracajnej wywrotki wszystkich inwestycji. To juz naprawde widac golym okiem. Tylko jakims cudem nikt inny tego nie widzi i dlatego jestem tym jedynym pozostalym pesymista. smile

    Nawet zastanawiam sie nad napisaniem kolejnego artykulu na ten temat.
    Musze to jakos wszystkim wytlumaczyc - bo to naprawde nie jest takie skomplikowane.


  • 25.09.17, 15:57
    Super, czekam na artykuł.

    Bo każdemu wiadomo, że najtrudniejszy do przewidzenia jest timing. A ten ogólnie bardzo ciężki do przewidzenia, dziś dodatkowo jest zaburzony przez działania banków centralnych (a w zasadzie czy to nie one kreują ten właściwy moment?). Nie mniej też spodziewam się sporej korekty, a przy poziomach przy których jesteśmy, to nawet krachu.
  • 10.10.17, 22:30
    Za dwa tygodnie będzie kwartał

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 27.10.17, 21:42
    Ale dzisiaj walnęło*, po 10% nawet na tuzach jak amazon


    * nie w tą stronę

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 27.10.17, 23:42
    sevenseas 17.08.17, 19:47
    Przycinek, korekta wiec BTFD.

    Jak bedziesz podbijal ten watek do 2018 to wkoncu trafisz.

    I nie bedzie zadnego krachu, dopuki gospodarka odbija, dolar słabnie, rentowności nie rosną zbyt mocno, kiedy olej trzeba kupować. "


    Koniec cytatu.....

    Przycinek nie mow mi ze szortujesz ten rynek? ...z akcji zaczna wychodzic przy 3% na waszych dziesieciolatkach....i jak zdecydujesz ze juz czas...kup puty bedzie taniej wink

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • 28.10.17, 12:05
    Co było powodem ?
    Akurat patrzyłem na kurs EUR/USD około godziny 16. W ciągu kilku sekund skoczył z 1,1578 na 1,1623. Wyglądało na eksplozję termojądrową.


    --
    "A zresztą jestem zdania, że Kartago winna być zachowana"

    Scypion Nazyka
  • 28.10.17, 11:12
    Chyba coraz lepiej widać że szykują nam dokładną potwór-kę manewru z początku zeszłego wieku, tj. brak płynności. Widać, że zakręcają kurek i to w momencie największego giełdowego optymizmu - na dodatek na końcu prawie najdłuższej i największej hossy. Ile razy jeszcze grubasy z dostępem kasy od BC wykonają ten sam numer polegający na tworzeniu kursu wznoszącego giełdy z wciąganiem do gry maluczkich i wywaleniem przed szczytem tyle ile się da, żeby maksymalnie zarobić. Od 2013 trwa ubieranie ulicy, od roku intensywne.
    Stary poczciwy znany wszystkim wałek - z nowym oryginalnym uzasadnieniem wymyślonym przez BB i spółkę zarządzającą tym cyrkiem. Jak to pięknie brzmi i wygląda w gazecie QE, TARP, a chodzi o zwykłą grabież.
    Ile razy ludzie dadzą się swobodnie okraść ? To jak te numery drobnych psycho-złodziei: "na wnuczka", "na policjanta"...
  • 28.10.17, 15:08
    samgienio napisał:

    > Chyba coraz lepiej widać że szykują nam dokładną potwór-kę manewru z początku z
    > eszłego wieku, tj. brak płynności.

    No przeciez wszyskie kryzysy i zapasci rynkow zawdziczamy wylacznie glupcom, ktorzy bezkrytycznie wierza ze kryzysu i zapasci juz nie bedzie. Nigdy, zadnej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.