Dodaj do ulubionych

w zyciu - jak z tym mostem na Florydzie.

18.03.18, 00:29
Nie ustaje gadanie o zawalonym moscie. Wszyscy gadaja. TV u nas i u was. Gazeta. Po prostu temat pierwszej klasy - zawalil sie most i sa ofiary. Wszelkie perspektywy w zdjeciach, zgniecione auta - temat na pierwsza strone.

Ale czy ktos z was w ogole wie o co chodzi? Dlaczego sie zawalil?

CZY KTOS POSWIECIL TEJ SPRAWIE WIECEJ JAK 30 SEKUND ZYCIA?

Szczegolnie - czy dziennikarze z czolowych gazet, poswiecili chociaz 3% swoich zdolnosci intelektualnych aby udzielic odpowiedzi co sie naprawde stalo?

NIE.

Bo gdyby tak bylo - to zwrocilibyscie uwage na sruby na gorze zawalonego mostu.
Sruby - bedace zaczepami do konstrukcji zbrojonej - ktorej zadaniem bylo PODWIESZENIE tego mostu na podporze betonowej - w formie slupa.

Ten most byl w trakcie skladania - wiec nie byl w pelni funkcjonalna konstrukcja betonowa.
Byl po prostu niewykonczonym przeslem - BEZ PODPORY.

I pod takim mostem dopuszczono ruch uliczny!

Dziwicie sie czesto - kiedy mowie, ze otaczaja nas debile i idioci.
Ale przeciez to jest prawda. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z funkcjonalnymi debilami, ktorych dzialania doprowadzaja do roznych katastrof - w tym budowlanym.

Dawniej studenci i uczniowie mieli zakaz uzywania kalkulatorow w szkole.
Mielismy obowiazek uczyc sie rachunkow w pamieci i za pomoca olowka.
Kazdy uczen musial znac dzialanie suwaka logarytmicznego - przynajmiej jego podstawowe funkcje. Tlumaczono nam, ze uczen, ktory uzywa kalkulatora - nie wie - jakiego rzedu jest blad, ktory moze popelnic.

Ciekawe jakie bedzie oficjalne wytlumaczenie tej katastrofy?
Czy w raporcie bedzie wspomniany debilizm, czy tez napisza, ze przyczyna byla pogoda?

A czy kupujecie w Polsce bron i amunicje?
Obserwuj wątek
    • sevenseas Tymczasem w Chinach 18.03.18, 10:19

      www.xinhuanet.com/english/2018-02/24/c_136997262.htm

      " A czy kupujecie w Polsce bron i amunicje?"

      Nie, i cale szczescie.


      --
      " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
      • leda16 Re: Tymczasem w Chinach 18.03.18, 14:14
        Nie kupujemy. Na nachodźców wystarczy dog kanaryjski, jeden z najbardziej niebezpiecznych a zarazem odważnych psów świata, mastif tybetański i w końcu poczciwy owczarek alzacki. No i na wsi, jak to na wsi - zachowały się jeszcze cepy, widły, kłonice zamiast nowoczesnych pałek bejsbolowych. W Małopolsce mamy górali; ludek takoż bitny co pracowity.

        --
        Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
    • przycinek.usa most na niby 18.03.18, 17:26
      Tutaj pisza, ze ten caly most mial podwieszenie na niby, a w rzeczywistosci konstrukcje kratowa - pozwalajaca na utrzymanie przesla w gorze, bez podwieszenia.
      www.usatoday.com/story/news/2018/03/16/miami-bridge-collapse-suspension-cables-support-tower/431418002/
      To jest zaskakujacy zwrot akcji w tej sprawie. Most podobno popekal na co zwrocil uwage jeden inzynier firmy budowlanej i ograniczyl sie on do zostawienia wiadomosci na sekretarce w urzedzie transportu. zanim wiadomosc odsluchali i zanim zamkneli ruch uliczny - most sie zawalil. No i jak to mozna ocenic? Idioci. Sami idioci.
      • przycinek.usa most wiszacy 18.03.18, 17:32
        Gdyby to nie byla taka tragedia, to byloby to nawet smieszne. Tutaj pisza, ze to byl most wiszacy, ktorego jeszcze nie ukonczono:

        www.nbcnews.com/news/us-news/why-did-miami-bridge-collapse-more-one-reason-likely-n857371
        He he he, nie do wiary.

        When finished, the $14.2 million bridge would have been supported from above, with a tall, off-center tower and cables attached to it. That tower had not yet been installed, and it was unclear what builders had been using as temporary supports.

        https://twitter.com/MSA305/status/974396119026425857/photo/1
            • leda16 Re: no i komu wierzyc? 18.03.18, 20:25
              Specjalizacja i uprawnienia konstrukcyjno- wykonawcze w zakresie mostów jest jedną z najwyżej opłacanych i rzadkich umiejętności inżynierskich na świecie. W Polsce praktycznie nie ma na nią zapotrzebowania, więc mało kto ją robi. Jeśli już, to celem pracy za granicą. Ojciec kolegi syna dorobił się na tej specjalizacji ogromnego majątku w Kanadzie. No, ale USA przecież Polakom wiz nie wydaje. Inna rzecz, że w Polsce mimo wszystko w takich wypadkach pierwszym krokiem jest posadzenie winnego za kratki, najczęściej inżyniera. Kary są b. wysokie a odszkodowania mordercze. A u Was co?! Zawalił się, Bóg tak chciał i nie ma winnych??? Przecież ten most musiał wcześniej być oddany, odebrany i dopuszczony do ruchu, zanim samochody zaczęły po nim jeździć. W Polsce sytuacja nie do pomyślenia.

              --
              Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
              • przycinek.usa Re: no i komu wierzyc? 19.03.18, 00:50
                nie nie nie. To byla kladka dla pieszych przy uniwersytecie. Auta byly pod spodem. Most nie byl oddany - byl w trakcie skladania. A USA nie daje Polakom wiz - chocby z tego powodu, ze uwaza sie potocznie, ze Polacy byli nazistami i mordowali zydow w polskich obozach w czasie wojny. To nie jest moje dawne przekonanie - to jest przekonanie nabyte tutaj w czasie kilku ostatnich lat i w ciagu ostatnich rozmow z wieloma osobami. Po prostu u nas wszyscy tak mysla. Zgodnie z tymi wierzeniami Polska miala byc sojusznikiem nazistow. Ludzie sa czesto tutaj zdziwieni, ze Polska walczyla z Niemcami. To wszystko nie wzielo sie z nikad. Ta propaganda jest rozsiewana na calym swiecie i obecne wydarzenia polityczne sa jej efektem.

                I Polska ma wizy do USA jako jedyny sojusznik. Czasem sie zastanawiam kto wam te wizy blokuje - i dochodze do wniosku, ze to musi byc Israel. Po prostu tak juz jest - i powinniscie przynajmiej to wiedziec. Macie wspanialych przyjaciol w tym Israelu, kochaja was tak, ze chca wasze samoloty na wojne w Syrii, ale wiz do USA wam nie dadza.

                Macie nadzor polityczny nad Sejmem - jak im sie jakas ustawa nie podoba, to raban na caly swiat i Kaczynskiemu rura mieknie. Natomiast jak sie wam zasugerowalo w USA otwarcie nowej strefy w Europie - na osi polnoc-poludnie - to sie nagle Merkelowa ruszyla krawat poprawiac Kaczynskiemu.

                Polacy jestescie naiwni.
                • vico1 Re: no i komu wierzyc? 19.03.18, 07:47
                  Dzisiaj uczy się studentów korzystania z gotowych programów na obliczenie konstrukcji, a nie zrozumienia statyki i dynamiki konstrukcji. Odniosłem takie wrażenie kiedy byłem świadkiem kilku większych lub mniejszych katastrof budowlanych w wykonaniu moich młodszych kolegów. Manualnych obliczeń konstrukcji nikt z nich chyba nie poznał na studiach. Są zaszokowani, że program komputerowy zrobił im psikusa.
                  Taka też była reakcja po zawaleniu sie nowego parkingu na lotnisku w Eindhoven - szok. Podobna reakcja po zawaleniu mostu dla pieszych na Florydzie. Konstruktorzy są zaszokowani.
                  Przyczyn katastrofy w Eindhoven nie ujawniono, sprawę wyciszono i zalatwiono w ścisłym gronie.
                  Co do zawalonej"kładki" - z punktu widzenia bezpieczeństwa nie ma znaczenia, że most montowany jest w fazach. W kazdej fazie musi spelniac wszystkie warunki. Czyli takze w fazie bez środkowego pilara i podwieszenia. W tej pierwszej fazie bez obciążenia użytkowego ludźmi, a tylko z obciążeniem montażowych. Kiedyś w Polsce uczono, że w mostach nie dopuszcza się rys w betonie, nie dopuszczalo sie strefy rozciąganej (metoda naprężeń liniowych).
                  Uzyskuje się to teraz przez sprężanie kablami.
                  Na Florydzie zauważono rysy, co natychmiast powinno wstrzymac ruch i zamknac cały teren budowy. Po prostu nie ma bezpiecznego mostu, w ktorym sa rysy.
                  Niekoniecznie rysy muszą spowodować natychmiastową katastrofę. Nie dopuszcza się ich z myślą o dluzszym terminie. W dwóch wspomnianych katastrofach zawalenie się konstrukcji nastąpiło jednak kilka godzin po zauważeniu rys. Dlatego ten mój wstępny wywód. Projektuje sie teraz coraz bardziej skomplikowane konstrukcje, które może obliczyć tylko komputer. Manualna kontrola jest zbyt trudna dla dzisiejszych konstruktorow.
                  • leda16 Re: no i komu wierzyc? 20.03.18, 18:09
                    Kładka nie kładka, w Polsce to się nazywa obiekt mostowy i jest traktowany nadzwyczaj poważnie. Przekonał się o tym parę lat temu pewien właściciel posesji, który samowolnie wybudował sobie wjazd do swojego garażu nad przydrożnym rowem melioracyjnym. Rzucił w ten rów rurę betonową, utwardził żwirem i wjeżdżał tam samochodem a żona z wózkiem dziecinnym, zamiast przez ten rów skakać. Biurwy z gminy rypnęły mu karę 150 tys. zł, kładkę kazały rozebrać a lokalna prasa w gazetach chłopinę obsmarowała. (W Polsce za 150 tys. można wystawić dom w stanie surowym.)

                    --
                    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                    • oka_blysk Do Czech? 20.03.18, 19:20
                      A to nie było dlatego, że sobie zrobił wyjście ze swojej posesji przypadkiem wprost do Czech?
                      Coś mi takiego świta w pamięci, że rolnik zrobił sobie lepszy wyjazd, tylko akurat ten lepszy wyjazd oznaczał podpięcie się do czeskiej drogi, bo tam miał od razu asfalt.

                      Wiem, że dostał nakaz likwidacji tego międzynarodowego połączenia, ale czy się skończyło czymś więcej, to nie wiem.
                      • leda16 Re: Do Czech? 21.03.18, 10:41
                        Nie do Czech tylko z jezdni do własnego ogrodu a rzecz działa się gdzieś na wsi mazowieckiej, już nie pamiętam w której konkretnie. Facet dom wybudował więc jakoś materiały budowlane przez ten rów melioracyjny musieli taskać. Później pewnie tego "obiektu mostowego" nie rozebrał, no i donosik do gminy poleciał smile Zresztą każdy właściciel posesji musi taki mostek za własne pieniądze zrobić, ale za uprzednim pozwoleniem gminy, projektem inżyniera drogowego, uprawnionym wykonawcą, a jakże. Później takie dojście musi być odebrane przez...nadzór budowlany za stosowną opłatą naturalnie. " Obiekty mostowe" czyli np. zwykły mostek dojazdowy są przez stosowny urząd wyceniane znacznie drożej niż samowolne postawienie budynku, co kosztuje "tylko" 50 tys. + rozbiórka. Nawet położenie dwóch desek w poprzek takiego rowu bez zgody stosownego urzędu, jest surowo karane. Natomiast ze zdumieniem dowiedziałam się ostatnio, że w USA generalny remont własnego domu , ba nawet postawienie tarasu z widokiem na ulicę, musi być zalegalizowane przez ichnie biurwy. U nas z kolei kolor dachówki też musi uzyskać pozwolenie gminy. Mój sąsiad musiał położyć dachówkę rudą zamiast jak chciał - zieloną.

                        --
                        Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
    • pigeon_shit_dust U mnie w robocie byla natychmiastowa reakcja 19.03.18, 13:34
      Mozmentalnie wyslano "z gor" e-maila z zapytaniem czy ktoraz z tych firm figuruje u nas w systemie jako supplier/ contractor/ vendor i jesli tak to zeby momentalnie ich zablokowac.
      Jeden byl, podkontraktor ktorejs z tych firm, nie moj kontrahent na szczescie ale kolezanka kiedys cos tam od nich zamawiala, nie znam szczegolowi. I bang, od razu ida na liste repository
      • oka_blysk Jak żyć w NY? 19.03.18, 18:50
        Kadi,
        Jak raz, bez przesady powiedz tak prawdziwie: Da się żyć w Nowym Jorku?
        Mam na myśli obecnie, a nie to co było kiedyś. Coś ostatnio poczytałem o tym mieście i odniosłem wrażenie, że siedzieć tam teraz, to zupełnie jak za karę. Pieniądze (wymarzone zarobki jeśli są) oczywiście każdego przekonają, ale tak zwyczajnie do życia to miasto chyba się nie nadaje? A może się nadaje? Widać jakieś światełko, że będzie lepiej?

        (Jak wspomniałem: tylko coś przeczytałem o infrastrukturze, imigracji, a ciekawi mnie to. Obraz był przygnębiający. A zresztą historycznie..., to miasto chyba od zawsze było dla bogatych, a reszta się nie liczyła?)
        • pigeon_shit_dust Lepiej juz bylo. 19.03.18, 19:25


          Teraz bedzie tylko gorzej. Dlatego wypierdalalm jak najszybciej sie da. Kwestia max. kilkunastu miesiecy.
          Czynsze rosna, coraz mniej mieszkan jest pod ochrona rent stabilization a crooks podobni do Kushnera ( ZIEC tRUMPA NIESTETY) znacznie sie przyczyniaja do tej sytuacji….

          sg.finance.yahoo.com/news/ap-exclusive-kushner-cos-filed-130038371.html
          nielegalni wala tabunami, bo przeceiz NY na zlosc Trumpowi ogloszono “sanctuary city” czyli kazdy nielegalny, nieplacacy podatkow immigrant moze sie tu czuc jak u siebie w domu. Malo tego,m iasto wydaje nawet dokumenty osobom bez stalego pobytu. Nadejdzie kiedys moment, ze bardziej bedzie sie po prostu oplacalo byc ….nieudokumentowanym. Bo swiadczenia Itak beda, dzici tak pojda za darmo do szkoly, dostana jesc I opieke medyczna.
          A my podnosimy doopy co rano, oddajemy 35% zarobkow nie wiadomo na co i za co.
          Na dluzsza mete sie tak nie da, dlatego 800 000 luda w kocnu ze stany Nowy Jork spierdolilo w ostatnie 4 lata. Byle dalej.

          • oka_blysk Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 20:21
            Jest jakiś moment kiedy to się stało?
            Ja mam taki obraz w głowie o NY (wiem, że to stary obraz): Miasto żyjące z migracji europejskiej (chyba cały sektor ART im zawdzięcza?). Trochę ludzi (nawet spore) z południa USA (z wiadomych względów). Prywatny biznes (miejscowi przemysłowcy) postawili to miasto sami (i na topie pieniądze są niewyobrażalne) - żadnego socjału tu nie widać.

            Aż właśnie są teraz takie opowieści jak Twoje, że miasto utonęło pod nielegałami, którzy ciągną korzyści z życia w tym mieście nie dając nic w zamian, aż stało się to nie do utrzymania. Nikt z tych imigrantów (czasem której już pokolenie) o nic tam nie dba, tak że aż miejscowym się nie chce tego utrzymywać (Twój przypadek).

            Jak to się stało, że miasto nieprzyjemnie kapitalistyczne, stało się w pewnym momencie miastem tolerującym socjalistyczne pasożytnictwo na części wspólnej?
            • oka_blysk Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 20:38
              Chociaż może nie.
              W zasadzie może miasto nieprzyjemnie kapitalistyczne stało się jednocześnie nieprzyjemnie zesocjalizowane?
              (żartując, coś jak antyczny Rzym: biedota ściąga, aby popatrzeć na bogaczy, którzy wszystkich dymają, a sama biedota dostaje minimalny "socjał" i się powiększa z migracji. Aż dziw, że to Wam nie wybuchło jeszcze).
              • lastboyscout Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 21:05
                Co za brednie ... sad

                Tego sie nie da czytac.
                Bolszewik od zawsze i na zawsze na rzadowym, ktory ma zerowe pojecie o emigracji narzeka, ze ma w NY za malo kapitalizmu bo mu znosza kontrole na wynajete mieszkanie, co to narzeka , ze sie na niego za malo haruje wiec od zawsze wyjezdza ale nie wyjezdza.


                --
                To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
                - Stefan Kisielewski

                media1.tenor.co/images/9a396b9123e79108ed5c41e20165118e/tenor.gif?itemid=4276067
              • lastboyscout Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 21:40
                Drwisz ale nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo masz racje.

                Wlasnie rynek nielegalnych moze podlegac wylacznie prawom rynku.
                Wszyscy inni pracuja dla rzadu, dla korporacji lub mimowolnie sa wlaczeni w uregulowania rzadowo-korporacyjne.

                P.S. To takie smieszne sad drwic z bezbronnych, wykorzystywanych, pogubionych ludzi ?

                --
                To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
                - Stefan Kisielewski

                media1.tenor.co/images/9a396b9123e79108ed5c41e20165118e/tenor.gif?itemid=4276067
                • cojestdoktorku Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 22:06
                  przecież nie drwię z bezbronnych,
                  jak już to z tych co marza o wolnym rynku a nie podoba im się imigracja, albo np. czarny rynek
                  to są tematy/miejsca w których działaja prawdziwe siły wolnorynkowe,
                  to właśnie w takich przykładach można sobie zobaczyć czym naprawdę jest nieskrępowana "wolność"
                  • cojestdoktorku Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 22:14
                    albo inaczej:
                    zabawne wydaje mi sie to ze można nazwac lewactwem wpuszczanie masowo imigrantów, ale też można nazwac lewactwem ich niewpuszczanie i regulowanie emigracji przepisami i pozwoleniami
                    • lastboyscout Re: Lepiej juz bylo. 19.03.18, 22:36
                      Do Ameryki nie wpuszcza sie masowo emigrantow a juz na pewno nie teraz.

                      Lewactwo to jest wtedy kiedy CELOWO nie reguluje sie czegokolwiek, rowniez statusu emigrantow aby na nich narzekajcy rzadowi i inne smiecie mogli ZEROWAC na biednych i zdesperowanych, ciezko pracujacych, zwyklych ludziach bez przyszlosci.

                      Swoja droga jezeli Kadilak tak zazdrosci nielegalnym niech dzisiaj odda paszport i zostanie w Stanach nielegalnie aby korzystac z "darmowej" sluzby zdrowia, szkol, emerytur itp, "nie placic" podatkow, i zyc "kosztem biednych rzadowych !




                      --
                      To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
                      - Stefan Kisielewski

                      media1.tenor.co/images/9a396b9123e79108ed5c41e20165118e/tenor.gif?itemid=4276067
                      • pigeon_shit_dust Oh ta polskosc 20.03.18, 18:55
                        Tego polactwa juz sie nie wyzbedzisz niestety.
                        Lata za granica tez nie pomogly za cholere

                        Zazdrosc? Jaka zazdrosc ??? ja cie pies w dupe upierdoli to mu zadroscisz? To dziwny jestes. Bo jak mnie pogryzie pies to jestem wylaczbie wkurwiony……
                        Ja nikomu nie zazdroszcze ze jest nielegalny tylko oni mnie po oprostu wqyrwiaja bo jada na systemi jak na burej suce z system nic abo bardzo niewiele robil, by temu przeciwdzialac.
                        Trump wyplynal na tym, ze mial cos zrobic a robi stanowczo za malo.
                        Pierwsza rzecza jest likwidacja imigracji lancuchowej, a to sie spotyka ze sprzecowiem niektorych grup etnicznych, gdzie rodzina liczy nie 3-4 osoby tylko 400 - 500.
                        • leda16 Re: Oh ta polskosc 21.03.18, 10:58
                          pigeon_shit_dust napisał:
                          Trump wyplynal na tym, ze mial cos zrobic a robi stanowczo za malo.
                          > Pierwsza rzecza jest likwidacja imigracji lancuchowej, a to sie spotyka ze sprz
                          > ecowiem niektorych grup etnicznych, gdzie rodzina liczy nie 3-4 osoby tylko 40
                          > 0 - 500.


                          Myślę więc, że rozumiesz czym byłoby dla Polski przyjęcie tysięcy prymitywnych, roszczeniowych nachodźców, którzy mnożą się w postępie geometrycznym i korzystają z prawa do tzw. łączenia "rodzin".
                          Trump wiele obiecywał, z wyjątkiem rozpętania zimnej wojny, którą teraz gorliwie uskutecznia. Jednak wszyscy mówią, że Hilary byłaby znacznie gorsza.

                          --
                          Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                      • oka_blysk Są granice kapitalizmu indywidualnego 20.03.18, 19:25
                        Pochwała indywidualnego kapitalizmu ma swoje granice.
                        Gdyby nie te publiczne inwestycje z podatków to mogłoby być ciężko.

                        Na przykład taka kanalizacja. Ludzie mają taką dziwną skłonność, że jak wyrzucą śmieci za swoje drzwi, to uważają, że jest posprzątane. Z gównem byłoby gorzej przy takim podejściu.
                        ----
                        (Nie tak znowu dawno temu w Londynie Tamiza tak cuchnęła latem, że nie funkcjonowały biura w budynku od strony rzeki. Sama rzeka czasem łapała pożar, co nie jest raczej normalne).
              • strzel_se_w_leb Kiedy narzeka kapitalista 19.03.18, 22:20
                Tez narzekaja, spoko.
                Jak mu na jego dead end street sasaid sprzeda dom dobrze wygladajacyn spykom, Hindusom albo Chinczykow. Podjechali mercedesem, zzaplacili keszem. Gra muzyka
                A za miesiac zaczelo sie cos trudniej zaczelo robic z przejazdem i parkingiem. Samochodow jakby wiecej ? Co sie qurwa dzieje? Ano, w miescie juz nie dalo sie zaplacic 4 000 dolcow czynszu za mieszkanie, to szef kupil dom. A co, kasy ma jak lodu. I wpuscil pracownikow, wszyscy zadowoleni. Jak mu sie znudzi albo go zlapia i firme zlikwiduje, to bude zawsze sprzeda z zyskie. Kapitalizm w koncu jest czy nie ?
                Pracownik zamiast tazuena miesiecznie placi pincet, do roboty go zawioza i perdolic.
                Jaja sie robia dopiero jak kapitalisci naokolo zyc nie moga....bo traffic, bo smieci, brud, smrod i ubostwo......
                W New Jersey to cale miasto sa gdzie parkowac moga tylko mieszkancy, permity, dowody, policja sprawdzanie bo zyc sie nia dalo smile
        • strzel_se_w_leb Re: Jak żyć w NY? Czesc2. Jak mieszkac w NYC ? 19.03.18, 23:00
          Ot, zeby nie szalec, zapomnijmy o Manhattanie. W koncu to nie mus mieszkac na Manhattanie, a co , mus ?
          No to wezmy polski ( kiedys) Greenpoint. Brud, smrod i ubustwo. Teraz mniejsze , Polacy sie wyprzedali i pouciekali gdzie sie da.
          Dobra, sru, buerzmy standard- 2 pokoje, kuchnia, lazienka. Bez szalenstw. Wykonczenie takie ze w Polska nikt by tam nie chcial mieszkac, ale to tu nieistotne. Istotna jest cena.
          Zobaczmy co mamy:
          1. 3400/ na miesiac
          www.zumper.com/apartments-for-rent/30291997/1-bedroom-greenpoint-brooklyn-ny
          2. 3700/ mc
          www.zumper.com/apartments-for-rent/26838911/1-bedroom-greenpoint-brooklyn-ny
          3. 2 800/ mc
          www.zumper.com/apartments-for-rent/30297215/1-bedroom-greenpoint-brooklyn-ny
          Drogo? Drogo. To pierdolic, trzeba kupic cos. Zostajemy na Greenpoincie i przy 2 pokojach Prosze:
          1. 785 000 dolarow za 50 m kw. Przelicz sobie na PLNsmile
          streeteasy.com/building/62-box-street-brooklyn/6b?featured=1
          2. 1 050 000 ( milion ,i to dolarow , buahahaha) , tez Greenpoint .....
          streeteasy.com/building/the-oakland/2h
          3.675 000 dolarow- tu, uwaga, okazja !!! Ale huron to syf, przed 21.00 lepeij w domu byc : )
          streeteasy.com/building/205-huron-street-brooklyn/2f

          Oczywiscie, nikt cie nie zmusza gdo Greenpointu, masz wolna reke, szukaj gdzie chcesz. Bedzie tylko drozej : ) Na Manhattanie takie cos sobie pomoz spoko razy 2 a moze i 3.
          Oczywiscie, bedzie taniej, nie ulega watpliwosci, moze nie jutro ani za tydzien, ale bedzie.
          • strzel_se_w_leb Jak zyc w NYC? Cz 3. Kilka smaokwitych kaskow. 19.03.18, 23:20

            Tutaj o tym co to jest czynsz stabilizowany ( nie kotrolowany) bo wierz lub nie , spokalem matolow co po 30 latach w USA myla takie terminy jak stabilizacja, kontrola albo sybsydiowanie :

            www.dziennik.com/publicystyka/artykul/fakty-i-mity-dotyczace-mieszkan-z-czynszem-regulowanym-wlasciciel-nie-moze
            www.dziennik.com/publicystyka/artykul/czynsze-stabilizowane-i-kontrolowane-szczesliwi-lokatorzy-niezadowoleni-wla


            Tutaj troche do smiechu:
            www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/landlordzi-z-greenpointu-aresztowani-za-kratki-za-nekanie-lokatorow
          • leda16 Re: Jak żyć w NY? Czesc2. Jak mieszkac w NYC ? 20.03.18, 18:22
            strzel_se_w_leb napisała:
            > Drogo? Drogo. To pierdolic, trzeba kupic cos. Zostajemy na Greenpoincie i przy
            > 2 pokojach Prosze:
            > 1. 785 000 dolarow za 50 m kw. Przelicz sobie na PLNsmile
            > streeteasy.com/building/62-box-street-brooklyn/6b?featured=1
            > 2. 1 050 000 ( milion ,i to dolarow , buahahaha) , tez Greenpoint .....
            > Oczywiscie, nikt cie nie zmusza gdo Greenpointu, masz wolna reke, szukaj gdzie
            > chcesz. Bedzie tylko drozej : ) Na Manhattanie takie cos sobie pomoz spoko razy
            > 2 a moze i 3.


            No to nie lepiej do Kalifornii jechać, gdzie za milion $ masz 200 metrowy dom z umeblowaniem?



            --
            Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
          • oka_blysk Re: Jak żyć w NY? Czesc2. Jak mieszkac w NYC ? 20.03.18, 19:30
            Czy w NY ktoś siedzi na emeryturze?
            Czy to standard, że jak ktoś dotyrał do emerytury to "spada" gdzieś, gdzie jest przyjemniej? (życie, klimat, ceny itp.)

            -------------------
            Mieszkanie za bańkę mnie ujęło za serce. Ja to jednak Polak jestem. Jakbym miał taki cash, to zrobiłbym jednak z nim coś innego.
            • pigeon_shit_dust To byla bolaczka gubernatora 20.03.18, 20:11
              oka_blysk napisał(a):

              > Czy w NY ktoś siedzi na emeryturze?
              Ale mu przeszlo szybko I dawno temu. To ze na emeryturze ze stany NY ludzie masowo wyjezdzaja. To byla czesc jego zaklamanej kampanii wyborczej, zrby zrobi tak by emeryci mogli tu zyc. Oczywiscie na polnocy stanu jest lepeij, miasto jest nie tylko droie ale takze ma wysokie podatki wiec wybor jest prosty, jedzie sie tam gdzie stanowego podatkow od dochodu z eerytury sie nie placi. Stad Floryda, Arizona etc…….
              Straty dla stanu sa ogromne bo przeciez strzy maja kase, I te kase wydaja chocby na opieke zdrowotna. Tylko ze wydaja to gdzie indziej.
            • lastboyscout Re: Jak żyć w NY? Czesc2. Jak mieszkac w NYC ? 20.03.18, 20:14
              > Czy w NY ktoś siedzi na emeryturze?
              > Czy to standard, że jak ktoś dotyrał do emerytury to "spada" gdzieś, gdzie jest
              > przyjemniej? (życie, klimat, ceny itp.)


              Oczywiscie, bo NY to miejsce dla najlepszych.
              Nowy Jork to przepiekne miejsce.
              Na Manhattanie zyje elita, awangarda tego swiata wiec jest tam wszystko.
              Zawsze cos ciekawego sie dzieje.
              Godzine, dwie od Manhattanu masz Long Island otoczone przepieknymi plazami, na polnoc niesamowite gory, jeziora, na zachod farmy, Amysze itp. klimaty.
              Zero przemyslu, rezerwaty przyrody, czystosc wod, swietny klimat: dluuuugie lato, prawdziwa sniezna ale niemrozna zima (np. jutro wink )
              Drogie nieruchomosci i podatki ale czyz to nie najlepiej eliminuje z miasta zgorzknialych nieudacznikow a zarazem daje ci pewna lokate kapitalu?
              Tania sila robocza po na miejsce gorszych od stulecia przyjezdzaja tu madrzejsi i pracowitsi?

              Czego wiecej mozesz potrzebowac w zyciu?

              > Mieszkanie za bańkę mnie ujęło za serce. Ja to jednak Polak jestem. Jakbym miał
              > taki cash, to zrobiłbym jednak z nim coś innego.

              Milion to za malo aby milo zyc na starosc.
              Wszedzie.
              Jezeli chcesz zyc, leczyc sie, jesc, ubierac sie, bawic sie w przyzwoitych miejscach.
              I tu nie chodzi o jakies wygorowane wymagania, snobstwo.
              Wystarczy podzielic ten milion przez te 20 lat ostatnich lat zycia.
              Nie wystarczy na przyzwoitego chirurga, dentyste, zdrowa zywnosc, rozrywke i spokoj za oknem.
              Ale w Nowym Jorku nawet emigrant zarobi/odlozy wiecej, co rowniez mozna latwo wyliczyc.





              --
              To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
              - Stefan Kisielewski

              media1.tenor.co/images/9a396b9123e79108ed5c41e20165118e/tenor.gif?itemid=4276067
              • pigeon_shit_dust Slowo prawdy 20.03.18, 20:36
                lastboyscout napisał:

                >
                > Milion to za malo aby milo zyc na starosc.
                > Wszedzie.

                A to akurat jest prawda.

                Zakladajac ze przezyje na emeryturze 20 lat, wiec spodziewam sie otrzymac 9 no I oczywiscie wydac) w formie pension, retirement, inewestycji emerytalnych i zasluzonech polskich swiadczen kombatanckich w granicach 1,8 mln dolarow. Liczac skromnie, w koncu ciagle pracuje i baza rosnie.
            • pigeon_shit_dust NY State-Statystyka ucieczek 20.03.18, 20:30
              Jak z tonacego okretu .
              Koszta dla stanu sa ogromne, bo ludzie wieja stad az sie kurzy, nie tylko emeryci:
              To bylo w 2013 , teraz jest duzo gorzej:
              www.syracuse.com/business-news/index.ssf/2013/08/exodus_of_people_from_ny_cost.html
              Wieja ludzie ze stanu NY, glownie z miasta. Tak jest od paru lat. Z 48 badanych stanow tylko New Jersey ( zaraz za Hudsonem po sasiedzku) wyprzedza stan Nowy Jork.
              Sam zreszta sobie poczytaj:
              www.forbes.com/sites/susanadams/2015/01/13/the-states-people-are-fleeing/#32693cfc7a01
              www.unitedvanlines.com/contact-united/news/movers-study-2014/index.html
              W NYC rzdzi taki “ludzki burmistrz”, czerwona swinia, nie da sie juz dlugo pociagnac, bo ludzki burmistrz nomen – omen zrobil miasto nie do zyca.
              Smieszne ze pizza o North Dakota, kolega zwial tam z rodzina w 2014. Byl nauczycielem matematyki w miescie, 50 000 rocznie . Dwojka dzieci na utrzymaniu, czynsz w NY prawie 3 000 za byle co. W ND zalapal sie jako kierowca ciezrowki  za 80 000 na start, wtedy, w 2014. tyle ze wynajeli dom za 600 dol. Na miesiac. Teraz maja wlasny , bo tam ciagle mozna kupic chate za 75 000- 100K.
          • pigeon_shit_dust Nowojorska mapa chciwosci i pazernosci: 21.03.18, 16:40

            www.vacantnewyork.com/
            Te czerwone kwadraty, prostokaty i inne punkty to puste lokale komercyjne. . Sklepy, knajpy, gabinety kosmetyczne, barber shops etc.
            Standardowa umowa na miejsce komercjalne to 10 lat . Jak ten okres mija a czynsz byl w takim miejscu powiedzmy 20 000 na miesiac, to teraz wlasciciel ( landlord) prosi o 200 000 miesiecznie I wiecej. Tego nie jest w stanie udzwignac typowy biznes, wiec te wakaty stoja juz nieraz latami.
            Aha, Meat Packing District ani Soho wcale nie sa najgorsze. W zeszla niedziele bylem na Upper East Side, tam jest dopiero prawdziwa tragedia- puste stoja cale tzw. Blocks, czyli przestrzen miedzy dwoma ulicami. To jakies 10-12 lokali. Oczywiscie 5 czy Madison sa jeszcze ciagle OK, ale juz 2 czy 1 Avenue to absolutna tragedia .
            Pusto, smutno, glucho. Okna pozabijane sklejka robia w tym nie tak dawno kwitnacym rejonie Manhattanu upiorne wrazenie.
            • leda16 Re: Nowojorska mapa chciwosci i pazernosci: 10.04.18, 10:42
              A to wybitnie nieekonomiczne podejście. Nikt tam nie myśli, że lepiej zarobić 20 tys. $ miesięcznie niż stracić 200 tys.$ ?
              I cóż to za ceny - 200 tys.$ miesięcznie, w bloku??? Przecież skoro te lokale stoją puste, to niszczeją a ich wartość maleje. Taką macie inflację w ciągu 10-ciu lat, z 20 tys. na 200?

              --
              www.pmiska.pl
              • pigeon_shit_dust Re: Nowojorska mapa chciwosci i pazernosci: 10.04.18, 16:40
                leda16 napisała:

                Taką macie inflację w ciągu 10-
                > ciu lat, z 20 tys. na 200?

                To sa komercjalne nieruchomosci, biznes. Umowy wynajmu rutynowo na 10 lat. Oczywiscie inflacji nie ma na takim poziomie, to tylko pazernosc i upirna chciwosc.
                Mozna pono to odliczyc do celow podatkowych od zyskow na innych nieruchomosciach, tak to dziala wiec to nie jest czysta strata.
        • strzel_se_w_leb Re: Jak żyć w NY? Dojazdy do roboty. Proza zycia 19.03.18, 23:48
          Najtansza metoda to zaszczurzony, zawodny i niebezpieczny subway, czyli metro. Blogoslawieni co moga z tej formy korzystac, bo to najtaniej i nadal najszybciej ( chyba ze ktos chce rowerem)
          Koszt: 128 dolarow na miesiac . jedorazowo 3 dolce .
          Oczywisce, 2 mln luda mieszkaja np. na Long Island. Wtedy musza jechac kolejka, LIRR.
          Koszt od 226 miesiecznie do ...500 dolarow miesiecznie :
          web.mta.info/lirr/about/TicketInfo/LIRRFares03-19-17.pdf
          Samochodem btw jeddzic nie da rady, bo nie ma jak i gdzie zaparkowac. Pol godziny parkingu- 50 dolarow, caly dzien cos kolo tego ( nie musza ci przestawiac auta 10 razy wiec taniocha....) a miesiacznie cos kolo tauzena . A poza tym jedzie sie 3-4 razy dluzej niz pociagiem : )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka