Dodaj do ulubionych

Chiny. Czy tam rzeczywiscie maja az tak przeje

25.04.18, 04:30
bane? Wprost trudno uwierzyc.

newyork.cbslocal.com/2018/04/24/china-assigns-every-citizen-a-social-credit-score-to-identify-who-is-and-isnt-trustworthy/

--
Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
Edytor zaawansowany
  • dorota_333 26.04.18, 12:16
    Tak, to jakoś umknęło bez większego odzewu (kilka miesięcy temu coś czytałam), a jest informacją wartą uwagi.

    Co mnie fascynuje w tym eksperymencie, to to, że Chinczycy tak łatwo na niego przystali. Konfucjanizm? Przyzwyczajenie do ingerencji władzy w życie prywatne?

    W każdym razie jakaś obłędna dystopia zmierza do realizacji. Będzie to autentyczne zniewolenie, bez możliwości ucieczki.
  • dorota_333 26.04.18, 12:22
    Dodałabym, że system inwigilacji to tylko techniczny aspekt. Przeraża połączenie go z konsekwencjami społecznymi. A najbardziej przeraża uznaniowość kryteriów oceny. To władza wypunktuje, sama będąc poza punktacją, oczywiście.

    Tutaj interesująco o temacie:
    www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/scs-staje-sie-faktem-ten-system-zmieni-wszystko,128,2284
  • pigeon_shit_dust 26.04.18, 13:34
    No, jakbys miala okazje poobserwowac te dzicz w jednym miejscu , to pewnie bys mi przyznala racje. Kiedys jezdzilem na zakupy do outletu , 100 km na pn od NYC ale od kiedy to bydlo opanowalo outlet to wyjazdy sie skonczyly. Malo kto tam zreszta juz jezdzi , nawet Murzyn z Bronksu tego nie wytrzymuje i kupuje swoje $300 Nike w miescie smile
    Oni po prostu musza miec bat nad swoimi zotymi, smierdzacymi ryjkami inaczej nie ujedziesz.
    Chociaz stopien dokrecania sruby jest troche zaskakujacy.
  • cojestdoktorku 26.04.18, 14:29
    żółci maja w sobie trochę z owadów
    tam dobro jednostki, jej prawa i wolnośc nie jest tak wazne
    i wcale ich to nie boli
    uwazaja to za naturalne

    więc my mozemy być przerażeni a dla nich to odpowiednik ograniczenia prędkosci jazdy w miescie do 50km/h
  • dorota_333 26.04.18, 20:36
    Tak, wygląda na to, że masz rację.

    Czas sobie uświadomić, w jakim komforcie żyjemy.
  • pigeon_shit_dust 27.04.18, 17:07
    Siegnela zenitu.

    Zajechalem na 10 minut so tego Woodbury wczoraj, bo jezdzielm rowerem w gorach. Jest gorzej niz bylo o ile to mozliwe, juz prawie sami Chinczycy. Jak karaluchy, pelzaja nie tylko w sklepach, ale tez w miejscach pomiedzy ( to sa wolnostojace pawilony, 600 sztuk) . Podsypaija na lawkach, drzemia na murkach zmeczeni kupowaniem chinskiego (!) chlamu. Chinskiego, bo wiekszosc tego badziewu jest wlasnie od nich, tylko pono to co robia dla siebie to jeszcze gorsze gowno. Tak jak w komunie kiedys, jaakosc 1, na export, ne exportwewnetrzny, buahahaha.
    Porobiono dla nich skrytki, kupuja chlam, wkladaja tam I pod wieczor odbieraja. Spryciarze pootwierali firmy wysylkowe- wysylaja im ich wlasne chinskie gowno prosto do ich gownianego kraju. I wszedzie na chodnikach przekupnie sprzedaja walizki, prosto z wozu . Oczywiscie chinskie. Tym sposobem Chinczyk nie musi wiezc pustej walizki z Chin do USA I potem z powrotem do Chin .
    Aha- fontanna przy przystanku autobusowym pelna drobnych monet….zolte ryjki wrzucaja moniaki, pewnie chca kiedys jeszcze wrocic tam na zakupy 





    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • pigeon_shit_dust 27.04.18, 17:21

    Chineczka robila na tle Visitors Center zdjecie swej zoltej rodzinie

    www.amazon.com/Handheld-Telescopic-Self-portrait-Bluetooth-Adjustable/dp/B00IZV4OV2/ref=sr_1_3?ie=UTF8&qid=1524841758&sr=8-3&keywords=selfie+extension+cell+phone
    Komiczne do placzu bo uzywala nowego telefonu I nowego selfie stick.
    Kumasz? Telefon siedzial w selfie stick I ona takim ustrojstwem robila zdjecie ludziom ktorzy stali od niej 5 metrow, kamera po drugiej stronie telefonu.
    Jakby chcilal ich rzstrzelac tym gownem. Zakladam sie sprzedawca dla jaj jej zasunal kit ze tak sie w USA robi zdjecia zoltym ryjkom. Po 14 godzinach pracy z tymi robalami kazdy albo szuka rozrywki albo galezi do powieszenia.
  • cojestdoktorku 01.05.18, 11:35
    forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1120904,chinskie-fabryki-monitoruja-emocje-robotnikow-czujnikami-fal-mozgowych.html
  • deco.derr 01.05.18, 14:17
    ciagna do USA jak muchy do gowna
  • leda16 01.05.18, 15:28
    I w przeciwieństwie do Polaków nie mają żadnego problemu z wizami. A więc, może nie takie prymitywy jak sądzisz po swoich kompleksach? Jeśli ktoś zmiecie Amerykę z powierzchni ziemi, to tylko Chiny smile

    --
    www.pmiska.pl
  • pigeon_shit_dust 01.05.18, 16:05
    leda16 napisała:

    > I w przeciwieństwie do Polaków nie mają żadnego problemu z wizami.

    Nie maja problemu? To dlaczego procent odmow wiz do USA Chinczykom w 2017 byl 14,57 % a Polakom odmowiono tylko 5,92 % podan?
    Malo tego, odmowy Polakom w 5 lat spadly o polowe aChinczykom wzrosly o 7%. Wiec nie pierdol glupot.

    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • lastboyscout 01.05.18, 17:08
    Wizy nie daje sie ludziom, wizy, daje sie pieniadzom (duzym pieniadzom daje sie staly pobyt), a dokladnie kapitalowi (bo kapitalem byla np. faszystowska mysl technologioczna).
    To tak jak do domu zaprasza sie majetne wujostwo lub cycata kuzyneczke a nie wyrodnego kuzyna sepa, nieroba.

    Interesujacym wyjatkiem w tej zasadzie jest Polska.
    Daje 500plus nieudacznikom powracajacym bez grosza z emigracji zamiast dac wszelkie mozliwe zachety powracajacym z kapitalem.
    Tych sie sie jak zawsze w Polsce tepi przez katoli i bolszewikow bo dla tych kazdy przed Stworca swiata i komunizmu ma byc biednie rowny.



    --
    To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
    - Stefan Kisielewski

    www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
  • pigeon_shit_dust 01.05.18, 17:31
    To prawdobnie wynika wynika z tego, ze Polska nie potrzebuje kapitalu. Kapital jest- a dokladnie im sie wydaje, ze jest. No bo maja 5 mld na przyklad do rozpierdolenia od Morawieckiego , a przetargi koncza sie fiaskiem, jeden za drugim . Jak pisalem, kasy po prostu jest za duzo …………………A jak zabraknie, to wycisna, dodrukuja, sprzedadza zloto albo waluty. Zloty leci od dwoch dni na morde a w mediach ani dudu. Dlaczego? Bo oni to pierdola, malo wazne dla nich jest. Leci? Leci. Bedzie po 10 zlotych euro no I co z tego?
    Kasa jest, robota jest a oni I jedno I drugie pierdola w czapke. Predzie jsie doczkasz pensji podstawowej dla kadego polaka, niz prawdziwej ekonomicznej zachety dla emigrantow do powrotu.
  • pigeon_shit_dust 07.06.18, 16:55


    Wystawilem troszke ciekawych rzeczy na Ebay, jak ze redukuje stam mojego dobytku; )
    Kilka markowych rzeczy przyciegnelo najwyrazniej uwage kilkunastu zoltych pierdunkow, bo zaczeli mnie zalewac e-malami , szczgolnie nt. Moich rzeczy firmy RRL.
    Oczywiscie z miejsca probuja mnie namowic do sprzedazy poza Ebayem, za nizsza cene etc. Malez zolte polglowki jakby w ogole nie widzialy ceny za jaka rzeczy sa powystawiane, bo w kilku przypadkach oferuja …wiecej niz moja cena . Buahahaha. Moze skosne kaprawe oczki zle widza?
    Kazda moja odmowa konczy sie podobnie- zalewem ordynarnych obelg i to doslownie w kilka sekund po tym jak zgodnie z regulaminem odmawiam takiej sprzedazy w grzeczny sposob, zaczyna sie uraganie od najgorszych. Kto to ich maluchow nauczyl tak ublizac ?
    Dziwne, bo jak w Polsce spotkalem grupe zoltkow z Chin to byli wrecz ujmujaco grzeczni. Pewnie w realu boja sie dostac piescia po tych swoich glupich, paskudnych ryjkach .
    Co to musi byc za tragicznie pojebany narod?
  • dorota_333 07.06.18, 17:19
    Popatrz na to - artykuł sprzed kilku dni. SCS już ma skutki dla życia obywateli:
    next.gazeta.pl/next/7,156830,23474436,niepokorni-nie-moga-nawet-jezdzic-pociagiem-pierwsze-ofiary.html


    Nigdy nie zrozumiem mentalności społeczeństwa, które się na to godzi.
  • pigeon_shit_dust 07.06.18, 17:34
    To juz wyjatkowe ekstremum, ale I w naszych kochany USA glupizna czesto bierze gore nad rozsadkiem. I dupczenie obywateli rowniez.
    Co zauwazylem obserwujac grupke zoltkow w Sopocie, nawet jak jeden idzie sie wykasztanic do kibla, to idzie za nim dwoch innych I czeka przed kiblem (!) az ten w srodku postawi swoja mala kupke.
    Co za tym sie kryje? Czy boja sie ze zwieje, w co watpie bo przeciez podrozowac moga swobodnie ? A moze boja sie ze poniewaz juz I w Polsce poazali rozki, to po prostu ktos im zwyczajnie obije zolte ryjki ? Nie mam pojecia.
    Jop:
    “. Z kolei firma wypożyczająca parasolki i inny sprzęt miejski od osób z odpowiednim wynikiem nie żąda wpłaty depozytu. Porządni obywatele nie muszą też martwić się depozytem przy wypożyczaniu książek. “

    Nie dadzo parasolki a deszcz pada. PRZEJEBANE !
  • oka_blysk 07.06.18, 19:16
    1) To silniejsze od nich - zrobienie czegoś zgodnie z instrukcją stanowi dla nich barierę nie do przejścia. Japończycy - to tak, ale nie dla Chińczyków. Stąd masz te próby załatwienia sprawy inaczej - to jest dla nich jak podprogowe wyzwanie, nie mogą się powstrzymać. Jest taka silna potrzeba załatwiania spraw w relacji osoba-osoba i "dogadywania się", nawet jak nie ma w ogóle takiej potrzeby. A w Twoim przypadku, to (zgaduję) nawet zwyczajnie tego sobie nie życzysz. W ogóle nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia, czy to żółty, czarny, biały, latino - Ty chcesz to sprzedać i im mniej zawracania głowy przez inne osoby, tym lepiej. Coś takiego Chińczykom w głowie się nie mieści - bo to tak, jakby trochę nieuprzejmie.
    I piszę tu o Chińczykach z kontynentu, to z Tajwanu mają zupełnie inną mentalność.

    2) Wyzwiska - Jak się nie do końca za pewnie czują, to i się nie wyrywają. Każdy tak ma. To, że używają wyzwisk po angielsku można zrzucić na to, że to jest dla nich język obcy i nie do końca sami czują, co mówią. Wiedzą, że bluzg, ale nie bardzo wiedzą, co to jest i nie znają skali poszczególnych słów. Tylko, że to wytłumaczenie jest tylko częściowo prawdziwe, bo Chińczycy w swoim języku mają niespożyte słownictwo, żeby wyzwać inne osoby od idiotów itp. To jest jakaś magia języka chińskiego - jest tyle różnych możliwości, aby kogoś zwyzywać... i pewnie coś im się przełącza i masz, co masz. Skoro z Tobą więcej nie będą mieli kontaktu, to hulaj dusza, piekła nie ma.

    3) "co to za ludzie" - trochę nawiązując do powyższego. Jak z kimś się zaprzyjaźnisz, to to są "dusza nie ludzie", ale jakby spojrzeć w tych relacjach za pomocą jakiejś skali i byśmy się odsuwali z osób bliskich, do osób zupełnie obcych, to poziom relacji i odnoszenia do innych zmienia się w sposób niemalże geometryczny w stronę "skrajnego unieprzyjemnia się".
  • leny20-4-7 08.06.18, 13:26
    Oko, chyba pierwszy raz nie zgodzę się z Tobą w pełni. Polacy sa mega naiwni, a jak po drugiej stronie stoi obcokrajowiec*, to nieba by uchylili, tymczasem Chińczycy są skryci, nieufni. Nawet jeśli dobrze Cię znają, pokazują że podchodzisz im i w zasadzie dobrze wam razem ze sobą, to...często gęsto jest tam ukryty pragmentyzm, merkantylizm/wyrachowanie wręcz. Są of kors wyjątki. Jednostkowe. Pozdrowienia.

    ps. stawiam zaraz nowy wątek. Plis zerknij.
    ps.2 jadę na urlop.

    *z Zachodu uwaga generalizuje
  • pigeon_shit_dust 08.06.18, 15:58
    leny20-4-7 napisał:

    > Oko, chyba pierwszy raz nie zgodzę się z Tobą w pełni. Polacy sa mega naiwni, a
    > jak po drugiej stronie stoi obcokrajowiec*,

    To wina wiloletniej izolacji za czasow komuchow.

    to nieba by uchylili, tymczasem Ch
    > ińczycy są skryci, nieufni. Nawet jeśli dobrze Cię znają, pokazują że podchodzi

    > *z Zachodu uwaga generalizuje

    Na jedna rzecz musialem zrobic nowy listing, bo inaczej nie odkleilbymn tego gowna od buta. I prosze, od nowa jazda. Torba wystawiona jest za 750 dolarow a Chinczyk oferuje mi …..1000. Pojdzie za 800 gora. Byle sprzedac mu poza Ebayem. I to oni innych lubia od idiotow wyzywac  Zawsze jest dokladnie to samo- proba kupna poza systemem. Co kapitalne, komisowe place JA, a nie kupiec, wiec on nic na tym nie oszczedza a jedynie ryzykuje ze go wydmucham z kasy, bo przeciez poza Ebayem traci wszelka ochrone.


    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • oka_blysk 08.06.18, 18:17
    Nie, nie zgodzę się z Tobą.

    Żeby nie było nieporozumień. Nie piszę o przelotnych interakcjach z nieznajomymi w metrze, czy spraw związanych z prowadzeniem biznesu. Chodzi o zwyczajne relacje międzyludzkie, takie na co dzień, np. pani co ma warzywniak i od niej codziennie coś kupujesz, spotkania z chińskimi znajomymi - bo macie podobne zainteresowania (nie takich, że się z nimi spotykasz, bo się spotykasz z Chińczykiem i vice versa). W czystych międzyludzkich przypadkach dasz coś od siebie, a wróci to do ciebie x100.

    Myślę, że prawdziwym przekleństwem Chińczyków jest permanentne poczucie tymczasowości. Nawet jak ta tymczasowość staje się permanentna, to i tak gdzieś w nich jest to poczucie, że to tylko przejściowe. Więc jak można coś dla siebie wyciągnąć, to trzeba to zrobić, bo drugiej okazji nie będzie - taka logika, że zaraz wszystko i tak zniknie, a co wezmę jako moje, to zostanie jako moje (jak nie ja to wezmę, to kto inny to weźmie itp.).

    A że wszystko Chińczycy przeliczają na pieniądze i zrobili z tego ostateczny punkt odniesienia... To już nie jedna osoba o tym pisała.
    A w ogóle to można wiele wytłumaczyć klanowością u Chińczyków. Jak należysz do klanu, to inaczej jesteś postrzegany. No i feudalizm też, tzn. piastowane stanowisko ustawia cię w całej hierarchii społecznej (nawet poza pracą). Ale to opowieści na inną okazję.
  • pigeon_shit_dust 08.06.18, 21:23
    oka_blysk napisał(a):


    >
    > A że wszystko Chińczycy przeliczają na pieniądze i zrobili z tego ostateczny pu
    > nkt odniesienia... To już nie jedna osoba o tym pisała.
    Kasa i snobizm

    Mialem wystawionych kilkanascie rzeczy, skora glownie, torby, plecaki.
    Piekne rzeczy np. z Niemiec, taki chocby podrozny kuferek F. Hammana , pare lat temu dalem cos kolo 1500 USD, wystawiony za 500 i zero Chinczykow. Po prostu nie lapia tej firmy albo co. Maja alerty powustawianie na RRL, Coache I inne LV. A byle co RRL po 5 minutach ma 100 ogladajacych I 30 obserwujacych, o zalewie kretynskich pytan juz pisalem.
    Podobnie gowniany portfelik Coach I kurtka Coach robiona byle jak bo do outletu. Ta kurta nawiasem mowiac kupiona za 275- 30% z piec lat temu poszla do zoltkow za 550, buahahahaha. Nawet nie prana I nie czyszczona ….
    Podobnie torba na ramie RRL, dalem na wyprzedazy niecale 2 stowy poszla do Chin za 300 : )


  • pigeon_shit_dust 08.06.18, 14:56

    >I piszę tu o Chińczykach z kontynentu, to z Tajwanu mają zupełnie inną mentalność.
    Ta, mialem sasiadke z tajwanu, jak woda na mlyn, kazda wzmianka o Chonczykach. Sama niby Chinka ale bez zadnych oporow jechala na to, co oni wyprawiaja chocby na zakupach w USA. Co dziwne, zawsze mowila my a nie oni : ) Mimo wszystko.

    2. Skoro z Tobą więcej nie będą mieli kontaktu, to hulaj dusza, piekła nie ma.
    Beda. Zabblokuja im konta na Ebayu. Poprosilem, zeby podajac im powid nadmieniono ze to z ate konkretna rzacz pod adresem mojej osoby. Napisalem odreczny list do odpwoeirdniego dzialu z kopiami tego co mi nawrzucali. E-maile slabo dzialaja ostatnio.
    No ja nie lubie byc wyzwany, staram sie w miare moznosci ( nie zawsze sie da) unikac ublizania innycm. Ale co to tu doswiadczylem to nie, dziekuje. Po takim czyms tworzy sie bariera nie do przelamania. Niczym.

    3) "co to za ludzie" - trochę nawiązując do powyższego. Jak z kimś się zaprzyjaźnisz, to to są "dusza nie ludzie", ale jakby spojrzeć w tych relacjach za pomocą jakiejś skali i byśmy się odsuwali z osób bliskich, do osób zupełnie obcych, to poziom relacji i odnoszenia do innych zmienia się w sposób niemalże geometryczny w stronę "skrajnego unieprzyjemnia się".
    Hipokryzja. Tym bardzie odpadam
  • oka_blysk 08.06.18, 18:15
    Hipokryzja, nie hipokryzja - jak zwał, tak zwał.
    Faktyczne kłopotliwy jest brak tego czegoś, co u nas nazywa się "współżycie społeczne", więc proszę nie dziwcie się tym drakońskim środkom, jakie rząd chiński na nich nakłada, aby utrzymać społeczeństwo w ryzach.

    Koniec. Wszystko ma, gdzieś swoje uzasadnienie, wszystko ma swoje złe i dobre strony. Cieszmy się, że my mamy tę możliwość, że sami możemy decydować co dla nas jest dobre.
  • cojestdoktorku 08.06.18, 22:06
    chończycy sa dziwni dla nas, ale dla chińczyków dziwni jestesmy my
    my jesteśmy przekonani ze to nasze zasady są fajne, a oni sa przekonani ze ich zasady są fajne
    kto ma racje?

    np. w japończykach totalny niesmak budzi to jak ktoś smarka w chusteczkę
    dziwne?
    no to zastanówmy się
    dla nas publiczne sikanie czy s..nie też jest niestosowne, więc dlaczego smarkanie nie jest?
    przecież to równiez jakies fizjologiczne mazie/płyny tak samo jak mocz czy kał
    wiec na logike to japończycy są normalni a my jesteśmy dziwni

    to ze my uznajemy jakieś zachowania za normalne a inne zachowania za niedopuszczalne nie oznacza ze one takie obiektywnmie są
    to po prostu wyrośniecie w danej kulturze i przyjęcie zasad w niech panujących

    ale te zasady najczęsciej nie sa lepsze od innych, sa tylko inne

  • pigeon_shit_dust 09.06.18, 00:58
    cojestdoktorku napisał:

    > chończycy sa dziwni dla nas, ale dla chińczyków dziwni jestesmy my
    > my jesteśmy przekonani ze to nasze zasady są fajne, a oni sa przekonani ze ich
    > zasady są fajne
    > kto ma racje?

    No, jezeli czyjes nie dostosowuje sie do chinskich fajnych zasad bo sa w brew regulom wywuluje w Chinczykach wybuchy zlosci objawiajace sie kloacznymi wyzwiskami, to jak takie fajne zasady pie..ole w czapke.

    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • pigeon_shit_dust 28.06.18, 21:38


    wyborcza.pl/7,155287,23331976,chinscy-turysci-na-tropie-chopina-jesli-ich-goscisz-nie-zapomnij.html
    Doczytalem. To ze starej chinskiej medycyny , datuje sie 3000 lat wstecz. Amerykancy wyjasnili ten zabobon. Chodzilo o to, ze picie goracej wody pozwalalo dluzej zachowac energie nabyta przez organizm ze spozywania nedznego, niskoklaorycznego zarcia w epoce gdy problemem byl brak zywnosci a nie nadmiar tluszczu na doopie.
    Ale ze Chinczyk glupi, to pije dalej te ciepla wode ku uciesze gawiedzi w hotelach i knajpach. Dzis genearalnie wiecej korzysci widzi sie w spozywaniu jak najwiekszej ilosci napojow zimnych, od chlodzenia organizmu po cwiczeniach czy w goracym klimacie po przyspieszanie spalania etc.
    Kolejna zwgwozdka: D;laczego wszystkim doslownie Chinczykom tak upiornie smierdzi z ich malych, zoltych mordek? Drodzy dentysci? Strach przed dentysta? Paskudne jedzenie? Dolegliwosci zoladkowe? Picie pierdolonej cieplej wody Jakis inny kretynski zabobon?
  • lastboyscout 28.06.18, 22:27
    Kadzi-tak, ty nie musisz umrzec aby doczekac swojego piekla.
    Ty juz zyjesz w piekle.
    Czy ty jeszcze cokolwiek pozytywnego w tym pieknym swiecie?

    Picie goracej wody mu przeszkadza...
    Ale picie goracej herbaty czy kawy jaka pije wszedzie indziej juz nie.
    A nadkwasowaty oddech po kawie niby zapach fiolkow?
    Picie upiornie zimnych, nawalonych cukrem, kofeina i chemia innych napojow od ktorej tyle wiekszosc swiata zamienia sie w kwadraty i ppojeby jest niby wedlug ciebie korzystne?!!!

    Zmarszcz sobie porzadnie dzisiaj Freda, Kadzi-Tak.
    To cie wyluzuje, pokochasz swiat i ludzi, bedzie jeszcze pieknie ! wink




    --
    To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
    - Stefan Kisielewski

    www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
  • oka_blysk 29.06.18, 20:30
    Co do gorącej wody:
    Z gorącą wodą masz rację, ale nie do końca. Faktycznie ma to kulturowe uwarunkowania, które się przenoszą na współczesność. Ma to związek z "qi" itp. - są części ciała, które należy chłodzić i są części, które należy podgrzewać. Np. taki żołądek należy podgrzewać i gorąca woda się tu nadaje (np. picie mrożonej kawy jest niezdrowe - bo zimna). Sami Chińczycy się z tego śmieją, ale i tak wg tej reguły postępują.
    Tylko, że by się to (picie gorącej wody) nie utrzymało w obecnych czasach, gdyby nie miało jakiegoś racjonalnego podłoża. Kiedyś się z Koreańczykiem nad tym zastanawialiśmy i chyba znaleźliśmy właściwą odpowiedź. W Chinach mają bardzo złą wodę, co skutkuje tym, że cała chińska kuchnia sprowadza się w zasadzie do smażenia (na oleju). Nie jest to niedobre, ale na żołądku nieco ciąży. I właśnie gorąca woda bardzo pomaga.


    Co do zębów:
    Też na to zwróciłem uwagę i mam swoje przemyślenia. Spora część Chińczyków pali papierosy, które są potwornie złej jakości (jak porównywałem takie rzeczy, jak związku smoliste, to wypadało bardzo źle). Palenie dużej liczby papierosów powoduje problemy z zębami. No, ale to tylko część społeczeństwa (nawet jeśli duża). Kolejnym powodem jest wg mnie ostre jedzenie - dużo chili. Jedno i drugie powoduje trwałe przebarwienia. To ostre jedzenie (papierosy też) ma także negatywny wpływ na dziąsła. Odsłaniają się szyjki zębów, co doprowadza do koszmaru stomatologa. Z tego już nie da się wygrzebać - można tylko restrykcyjnie pilnować się, aby nie było gorzej. A ostre jedzenie w Chinach jest standardem i to od najmłodszych lat, więc fundują sobie problemy z zębami już od dzieciństwa. Jak ktoś młody, to się trzyma, ale później to się sypie. A posiadanie dobrego stomatologa, to kwestia też do dyskusji, ale jednak wtórna do przyczyny.

    (prawie jestem tego pewien, ale musiałbym skonsultować, to z dentystą).
  • pigeon_shit_dust 30.06.18, 18:23
    Dzieki za jak zwykle rzeczowe i wyczerpujace wyjasnienie. No i dalsze odsloniecie patologii bycia Chinczykiem ?
    Nie, goracej wody pil nie bede smile
    Mam uraz po tatrach. Gorale w knajpie zamawiali setke i herbate, torebki z herbata wyrzucali a do goracej wody wlewali wodke. Od tego czasu zbiera mi sie na wymioty jak wdzie goraca wode , nawet bez wodki .
    Odsloniete szyjki zebow mozna operowac, ale nie wiem czy to gra warta swieczki. Robilem raz i drugi nei bede. Starcza na pare lat.
  • oka_blysk 02.07.18, 18:33
    Proszę bardzo.
    Są blaski i cienie, a tak się zazwyczaj składa, że zwracają naszą uwagę zazwyczaj te cienie.
  • dorota_333 02.07.18, 13:47
    > są części ciała, które należy chłodzić i są części, które należy podgrzewać.
    Nie, takie uogólnienie to bzdura.
  • oka_blysk 02.07.18, 18:37
    Przepraszam Doroto,
    ale przeintelektualizowanie problemu nie pomaga. To tak, jak nasze katolickie rozważania o Bogu i wszystkie te encykliki itp. To jest bardzo inteligentne i wymaga wiele kunsztu intelektualnego, ale ...
    Chińczycy mają to samo, a nawet bardziej. Każdą nawet rozsądną sprawę są w stanie obudować formą tak, że forma zmienia sedno sprawy w jakąś niefunkcjonalną karykaturę - wg powiedzenia, że lepsze jest wrogiem dobrego. Takie feng-shui, czy ba-zi* ma swój sens i jestem w stanie każdego w 5 minut przekonać do słuszności założeń tych idei. Niemniej, jakbyśmy postępowali zgodnie ze spisanymi tam wskazówkami, to byśmy musieli przyznać, że oszaleliśmy, bo to nie ma za dużo wspólnego z rzeczywistym otaczającym nas światem - po prostu jest na siłę przeintelektualizowane.

    *) - pazi, czy jak zwał - co odpowiada mniej więcej europejskiej numerologii.

    ----------------
    PS.
    A tytuł oczywiście nic nie ma wspólnego z rzeczywistością.
  • dorota_333 03.07.18, 09:29
    TCM nie jest "przeintelektualizowana". Oczywiście mam książki, gdzie zależność między poszczególnymi organami "pustymi" i "pełnymi" pokazana jest na skomplikowanych wykresach, ale da się z tego wyciągnąć proste wskazówki praktyczne. To praktyczność TCM - i duża zbieżność z zaleceniami naszej medycyny ludowej - skłoniła mnie kiedyś do zainteresowania tematem.

    Żeby podsumować: TCM jest fantastycznym programem profilaktyki i zachowania młodości do setki co najmniej smile Nie jest przy tym sprzeczna z medycyną Zachodu, wnioski są zbieżne tylko wyrażone w innym systemie pojęciowym.
  • oka_blysk 13.09.18, 18:39
    Picie przegotowanej wody nie jest głupie!

    "In the 1920s, the Beijing Police Bureau urged folks that cold water from wells should be boiled to kill most of the germs. In the 1930s, the military forces were not allowed to drink raw and cold water. At the same time, the Ministry of Health suggested that people in China should not drink cold water."

    Całość tu:
    news.cgtn.com/news/3d3d774e7a59444d7a457a6333566d54/share_p.html
    ------------
    Mam kilka takich miejsc, do których zaglądam, a do powyższego materiału zostałem przekierowany z takiego jednego: www.facebook.com/Skosnymokiem-286662448090013/
  • pigeon_shit_dust 13.09.18, 19:42
    oka_blysk napisał(a):

    > Picie przegotowanej wody nie jest głupie!
    >
    > "In the 1920s, the Beijing Police Bureau urged folks that cold water from wells
    > should be boiled to kill most of the germs. In the 1930s,

    To bylo jednak 100 lat temu. Przez sto lat sporo sie zmienilo. Dzis na przyklad wode sie uzdatnia, na rozne sposoby. Od chemii przez natlenianie, filtrowanie I inne chuje muje. A nawet sprzedaje siew ode w butelkach , za gruba kase. Pewnie I do Chin to dotarlo. Wiec dzis gotowanie wody ze wzgledow sanitarnych nie ma sensu. A do tego, napij sie nawet czystej wody po przegotowaniu. Zimna czy ciepla, ma obrzydliwy smak : )
  • oka_blysk 13.09.18, 20:16
    Tak, tak, tylko właśnie napatoczyło mi się pod oczy i od razu przypomniał mi się ten wątek, czyli:
    Starożytna Medycyna Chińska, która głosi że należy pić gorącą wodę.

    Wychodzi na to, że gorącą wodę piją od 100 lat (niecałych), co nie przeszkodziło niektórym dorobić do tego ideologii, że hohoho i jeszcze hoho. A swoją wersję podtrzymuję, bo przypomniało mi się z głupia franc, że jak kiedyś siadłem na pogawęwętkę z koleżanką (tam na miejscu), to ona mi powiedziała, że pije dużo zielonej herbaty i jej to pomaga na żołądek (czyli piła jednak gorące i pomagało).
    Podobnie zresztą jest z chili - kto jadł koreańskie żarcie bez chili? (chińskie zresztą też). Jak smakuje kimchi bez chili? Ale, ale.. to kiedy się dokładnie to chili znalazło w Azji Wschodniej? Kto je tam przywiózł pierwszy?
  • pigeon_shit_dust 13.09.18, 20:34
    oka_blysk napisał(a):
    kiedyś siadłem na p
    > ogawęwętkę z koleżanką (tam na miejscu), to ona mi powiedziała, że pije dużo zi
    > elonej herbaty i jej to pomaga na żołądek (czyli piła jednak gorące i pomagało)

    Mi najbardziej na wszystko jednak pomaga wodka. A nastepnego dnia- piwo , byle zimne.
    Ale ze ludzi jebie w glowe, to rozne rzeczy wymyslaja...z innej anki zupelnie : ostatni odnotowalem, ze w NYC na przyklad w very fency miejscu zagoscil sie dealer rosyjskich mototockli Ural smile i sprzedaje je po 20- 28 000 dolarow, buahahaha. Drozej niz Harley.
    Jak mawiala moja babka, ludzie maja za dobrze, wojny trza na skurwysynow : )
  • dorota_333 02.07.18, 14:03
    Picie gorącej (nieprzesadnie) wody ma kilka uzasadnień.

    1. Tradycyjna chińska medycyna (TCM) mówi o tym, że żołądek powinien być trzymany w cieple, wtedy lepiej trawi po prostu. Powinien być trzymany w cieple także jako część tzw. Środkowego Ogrzewacza (jedno z centrów pozyskiwania energii dla organizmu). Dobra strawność pokarmów jest dla TCM istotna rzeczą.

    Tutaj trzeba wspomnieć, że TCM operuje zupełnie innymi kategoriami niż nasza medycyna. Podstawową kategorią jest energia Qi - dlatego np. gotowany kilka (nawet kilkanaście) godzin rosół jest silnie odżywczy (tak, nie znają pojęcia "witamin").

    2. Względy praktyczne - przy niepewnych lub wręcz zanieczyszczonych źródłach wody jej gotowanie przed spożyciem to po prostu konieczność. Unikają w ten sposób wielu chorób. Jest to również napitek tani.

    3. Powszechne picie bardzo zimnej wody w USA i Europie (szczególnie w USA te lodówki z kostkarkami lodu!) wg TCM odpowiada za powszechną dolegliwość: nietrzymanie moczu. TCM opisuje to tak, że wychłodzenie Środkowego Ogrzewacza wpływa również na Dolny Ogrzewacz - nerki i zaburza ich funkcje (oczywiście piszę to w dużym skrócie). Wychłodzone nerki przestają trzymać mocz. Mamy potem powszechne w Stanach reklamy pampersów dla dorosłych smile Tak: to dolegliwość "zasłużona" głupim trybem życia.

    4. Jeśli nie potrafisz pić gorącej wody (ja nie potrafię pić jej samej), to dodawaj plasterek cytryny i ew. dodatkowo łyżeczkę miodu (przed samym wypiciem, jak już trochę przestygnie). Piję coś takiego codziennie w godzinach popołudniowych, żeby nie kopać organizmu kolejnymi dawkami kofeiny. Dobre, proste i zdrowe.

    Jeśli chcesz coś więcej na temat TCM, mogę Ci podać listę książek.
  • pigeon_shit_dust 02.07.18, 14:26
    dorota_333 napisała:


    > 4. Jeśli nie potrafisz pić gorącej wody (ja nie potrafię pić jej samej), to dod
    > awaj plasterek cytryny i ew. dodatkowo łyżeczkę miodu (przed samym wypiciem, ja
    > k już trochę przestygnie). Piję coś takiego codziennie w godzinach popołudniowy
    > ch, żeby nie kopać organizmu kolejnymi dawkami kofeiny. Dobre, proste i zdrowe.

    Niestety nie bede pil cieplej wody. Od zarania pije wode w temperaturze pokojowej , nigdy z lodem i nigdy cieplej. Po prostu wody w temp pokojowej moge wypis wiecej, a zimnej po dwoch lykach mi sie odwchciewa. A pic musze bo mam nadcisnienie odnerkowe i nerki musze trzymac w jako takiej kondycji.
    Mocz na razie trzymam jakos : )
    W chinska medycyne nie wierze. Niewazne ile ma lat. Widze na ulicach jej produkty i wysiadam, sorry pomidorry. Na szczescie mam lekarza, ktory leczac nie faszeruje mnie nadmiernie syfiarstwem, co jest o tyle dziwne ze tu internista czesto wprost pyta co ci przepisac ?
  • dorota_333 02.07.18, 14:47
    > W chinska medycyne nie wierze. Niewazne ile ma lat. Widze na ulicach jej produkty i wysiadam
    No tak, nie mam prawie w ogóle do czynienia z Chińczykami, więc mnie nic nie zniechęca.

    A co do TCM: interesuje się tym od zawsze i już myślę kategoriami TCM, tzn. równowagą energii (lub jej brakiem) w poszczególnych organach. Patrzę np. na człowieka w sklepie i wiem, że ma zablokowaną Wątrobę i nadmiar energii w niej (to zawsze się łączy). Albo za mało energii Qi w Płucach. Albo za mało chłodzącego Yin w Sercu smile

    Wierzę w TCM.

    Dbaj o swoje nerki, bo to od nich zależy, jak długo pożyjesz.
  • pigeon_shit_dust 02.07.18, 16:29



    Watrobe to mozna latwo odblokowac smile
    Nerki pracuja na wodzie watroba na wodce : )
  • dorota_333 02.07.18, 17:22
    > Watrobe to mozna latwo odblokowac

    Bardzo trafne z punktu widzenia TCM, z czego może nie zdajesz sobie sprawy.

    Dzieje się to tak, że przebieg energii w Wątrobie zostaje zablokowany (a to ona "wprawia w ruch" całą energie w organizmie, więc blokada jest dotkliwa). To może narastać z biegiem lat i mieć początki w dzieciństwie (żywioł Drzewa, Wątroba), kiedy np. dziecko jest nadmiernie, brutalnie tresowane lub krzywdzone.

    W wieku dorosłym za blokadę Wątroby odpowiada zła dieta: zbyt dużo mięsa (rozgrzewające) a szczególnie soli (skupia energie dośrodkowo). A alkohol właśnie blokadę usuwa (działa rozgrzewająco, nawet silnie, ale też wprawia energię w ruch). Po wypiciu ulga jest absolutna i natychmiastowa (uwalnia się też agresja związana z Watrobą). Jednak alkohol dodatkowo rozgrzewa już przegrzaną Wątrobę a blokada szybko wraca. Trzeba się napić znowu. I znowu.

    To jest instrukcja "jak zostać alkoholikiem" przedstawiona w kategoriach TCM smile
    Ale już dosyć wykładu, polecam książki.
  • pigeon_shit_dust 13.07.18, 19:51
    Powinni ich tradycyjnie rozstrzelac, dziwne, jakos mniej sie slyszy o zmniejszaniu populacji kalasznikowami sad

    thepointsguy.com/news/air-china-will-fire-pilots-who-caused-25000-foot-drop-by-smoking-in-cockpit/?navtid=Latest-1
  • pigeon_shit_dust 18.07.18, 15:25
    Q:

    Pytanie, sorry pomidorry ze korzystam z tej drogi ale nie mam Twojego e-maila. Moze sie orientujesz ?
    Wyslalem paczke profesorkowi uniw. w Beijing- zakupil ode mnie cus na Ebay. Poslalem w naszej deklaracji celnej tu , jak prosil, ze to “gift” no ale poniewaz chlam jest wart pare groszy, to ubezpieczylem na $900.00. Wiec wyszlo ze prezent za 9 stowek ....
    Dzis przyszedl e-mail z USPS Tracking, ze paczka jest HELD w chinskim customs.
    Czy to znaczy ze Chinczyki wrzuca mu 25% cla? (Niech zyje Trumpo ! ) Czy w razie jakby nie chcial placic ( kutwa jest okropna…) to moze to odeslac do mnie z powrotem ?
  • oka_blysk 18.07.18, 19:30
    Nie wiem, nie miałem takiego przypadku (z cłem)
    Tylko mogę się pomądrzyć.

    Zacznę od gorszego.

    Wysyłałeś kurierem czy odpowiednikiem naszej Poczty Polskiej? (Domyślam się, że przesyłka była lotnicza)

    Jak pocztą, to miałem podobny problem z niedocieraniem i paczka "zniknęła się". Przy wysyłce zaznacza się, co zrobić z nieodebranym towarem. Pamiętasz, co zaznaczyłeś na formularzu? (a prawdę mówiąc miałem 2 takie przypadki ze "zniknięciem", więc ja się już nie dziwię, też było napisane gift). Chyba nie ma innej metody niż napisanie info, o tym przetrzymaniu w custom do samego Chińczyka + jakieś namiary na paczkę, który kupił do Ciebie - niech on próbuje, to jakoś wydobyć (trzeba napisać, bo on w ogóle mógł nie dostać informacji z poczty, że coś na niego czeka - sic!). Właśnie to jest to gorsze, bo z ichniej "Poczty Polskiej" może Ci to zniknąć. On nawet tego na oczy nie zobaczy, a co dopiero odesłać.

    Jak kurierem, to lepiej - nie ważne, czy końcowym dostawcą jest firma, którą nadałeś, czy nie. Oni (firma z Chin) są pomocni, mili i szybcy (moje doświadczenia) - trzeba by się u nich dowiedzieć, wystarczy mailem.

    A co dalej z cłem, to nie wiem.
  • pigeon_shit_dust 18.07.18, 20:07
    Wyslalem USPS, lotnicza, 12 lipca, czyli amerykanska poczta. United States Postal Service. Mam po prostu lepsze doswiadczenai z nimi w przesylkach miedzynarodowych niz UPS czy Fedex. Dziwne, ale do PL na przyklad docieraja szybciej , taniej I nie gina . UPS zgubil mi paczke o sporej wartosci, ponad 1000 dolcow, niestety wtedy nie zadeklarowalem wartosci jak nalzey…… Z USPS jest tak,ze wzieli sie za siebie pare lat temu I jak idzie gladko, to idzie gladko. 3 dni i paczka w Polsce. Doslownie. Ale do rzeczy:
    Mam ubezpiecznie I tracking oczywiscie. Tracking mowi HELD at Beijing Customs. Moze to normalna procedura, trudno spekulowac moze jeszcze. Planowana dostawa miala byc jutro. Tracking stad, USPS, rowniez podaje mi ichnia firme: EMS.

    July 18, 2018 at 10:19 am
    Held in Customs
    BEIJING EMS, CHINA
    Jak wrzucam moj numer tracking na strone EMS to wyrzuca tylko do 13 lipca info.
  • oka_blysk 18.07.18, 20:20
    EMS?
    Powinno być ok.
  • pigeon_shit_dust 18.07.18, 20:30
    oka_blysk napisał(a):

    > EMS?
    > Powinno być ok.

    To kurierzy? No, ja mam jego kaske w garsci smile Labo potwierdza odbir i jestesmy kwita albo paczka wraca to mu odesla kase. Aha, tak- zanaczylem ze jak nie odbierze, to maja mi odeslac.
    Jak paczka zniknie to mu wysylam info o ubezpieczeniu i niech sie chlop glowi- w koncu co ja tu moge zrobic jak kto paczki zwinie ?



    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • oka_blysk 18.07.18, 20:39
    Na wszystko: Tak.
  • pigeon_shit_dust 19.11.18, 16:39

    Canada Goose to kurtka. Z grubego ortalionu, na extremalnie zimna pogode. Szyta wylacznie w Kanadzie, przy uzyciu pozyskanych przemyslowo produktow zwierzecych. Dlatego sklepu na Soho 24/7 pilnuje z moje pieniadze nowojorska policja. Bo bito im szyby, smaorowano kaczym gownem drzwi etc. Firma zatrudnia mysliwych, ktorzy morduja kojoty dla ich futra a pierze gesi pozyskuje sie przemyslowo. Smierc ptaka od pradu I wrzucienie do maszyny, rwacej z trupa pierze.
    Kurtke latwo poznac, bon a lewym rakaie ma jaskrawoczerowne logo z mapa Kanady. Pojawiaja sie nawet podrobki podobno. Cena od 800- 1300 USD.
    Przed sklepem na 101 Wooster na Soho, co dnia stoi od 200- 400 Chnczykow, wiedzionych rzadza zakupu tego elementu majacego zaswiadczac o sukcesie nuworysza. Pierdunki dodatkowo pewnie lubia fakt, ze product na ich zolte, pskudne grzbieciki powtal za sprawa meczarni zwierzat. Imponuje to pierdunkom.
    W USA ulubiony atrybut imigranta, ktory kupuje to gowno w podobnym celu. 1300 dolcow rzucone na upiornie ciepla kurtke swiadczyc ma o odniesionym sukcesie. Nie ma na lexusa ale na kurta przynajmniej jest.
    Nie wiem jakie zimy sa w Chinach, ale w NYC ta kurta jest przydatna moze 20 dni w roku, na pewno nie wiecej. Jest za cipela, stad styl noszenai tego przez nuworyszy- rozpieta I zsunieta na tyl grzbietu, by dawala jak najmniej niepotrzebnego tu I tak ciepla.
  • oka_blysk 23.11.18, 19:12
    W najbardziej wysuniętej prowincji na północ Heilongjiang (powierzchnią i ludnością zbliżoną do Polski) są syberyjskie mrozy. W samej stolicy prowincji Harbin jest słynny festiwal lodu i śniegu link. Pewnie w Tybecie i Mongolii Wewnętrznej też są ciężkie zimy. No, ale do celu - zdecydowana większość na północy, to zimy w okolicach 0 stopni, generalnie parę stopni in plus/ in minus w ciągu dnia. Bo na południu to jak Maiami i Kalifornia (a nawet bardziej).

    Popatrzyłem na te ich (CG) ciężkie kurtki. W sumie ja mam jedną wcale nie gorszą (a może i lepszą, ale bez futerka), bo ja lubię jak jest mi ciepło. Puch gęsi jest dobry, bo ma większą strefę komfortu - każda kurtka (lepsza, ale i śpiwór) ma określoną strefę komfortu, tj. do jakiego zakresu temperatur jest przystosowany, czyli od jakiej do jakie temperatury będziesz się czuł najlepiej, czyli nie będzie Ci w niej ani za zimno, ani za ciepło. Puch ma tę strefę szerszą niż syntetyki, a do tego jest lżejszy (ale ma problem z namakaniem i wilgocią, jak ma być mokro-mokro, to sztuczne lepiej się sprawdzą - nawet jak jest zrobione z jakiegoś nieprzemakalnego materiału).
  • pigeon_shit_dust 25.11.18, 02:46
    oka_blysk napisał(a):


    > Popatrzyłem na te ich (CG) ciężkie kurtki. W sumie ja mam jedną wcale nie gorsz
    > ą (a może i lepszą, ale bez futerka), bo ja lubię jak jest mi ciepło. Puch gęsi
    > jest dobry, bo ma większą strefę komfortu - każda kurtka (lepsza, ale i śpiwór
    > ) ma określoną strefę komfortu, tj. do jakiego zakresu temperatur jest przystos
    > owany, czyli od jakiej do jakie temperatury będziesz się czuł najlepiej, czyli
    > nie będzie Ci w niej ani za zimno, ani za ciepło. Puch ma tę strefę szerszą niż
    > syntetyki, a do tego jest lżejszy (ale ma problem z namakaniem i wilgocią, jak
    > ma być mokro-mokro, to sztuczne lepiej się sprawdzą - nawet jak jest zrobione
    > z jakiegoś nieprzemakalnego materiału).

    Raz w zyciu mialem puchowa kurtke.... jeszcze jak nie za bardzo zwracalem uwage na sposob produkcji i materialy. No i jezdzilem na nartach. Ciepla, to fakt. Namakala i owszem. Pierze wylaziolo , a jakze. Smierdziala jak trup, gdy zalapala odrobine potu. kosztowalo to jakies 25 lat temu 475 dolcow. Po praniu jak w instrukcji pierze sie zbilo jak doopa. Odnioslem do Bloomingdale, ten skklpe ma zwroty do roku i generalnie lyka z powrotem kazde badziewie, kttore nie pasuje klientowi. A tym razem nie wzieli. Ze niby tak maja kurtki puchowe, buahahaha.
    Moze teraz jest lepiej, nie wiem, nie dotyczy mnie to.



    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • oka_blysk 25.11.18, 18:14
    No tak ...

    Te tańsze kurtki nie mają sensu. Mam tu na myśli nie cenę, a jakość wykonania.

    Lekka puchówka jest super na mroźne dni, ale jak ma mżyć, to już trzeba mieć zewnętrzny materiał z czegoś grubszego (i nieprzemakalnego), co trochę psuje "style". W gorszych kurtkach wsadzą pióra, a nie puch. A i tak trzeba patrzeć z jakiego jest materiału (gęsty splot, coś tam, coś tam) - zawsze coś tam wyjdzie, ale jak jest zły materiał, to ten puch będzie obrzydliwie wychodził. Trzeba też kupować takie, które mają na ramionach i łokciach wstawki/ocieplenie syntetyczne, bo to są te miejsca, z których puch będzie się zsuwał i już nie będzie grzał (i kurtka traci także przez to fason). Itp., itd., jak ktoś chce kupić kurtkę puchową w supermarkecie lub modnej sieciówce z kolekcji zimowej*, to odradzam.

    Ja mam już trzecią (a jestem z tych osób, co rzeczy nie niszczą, co oznacza, że już dużo czasu minęło).
    Wszystkie 3 kupione u niszowych producentów. Co jakiś czas pojawia się ktoś, kto chce zaistnieć produkując najwyższą jakość. Wypuszczają serię, a później niestety znikają z rynku, bo nie wytrzymują konkurencji z tanią, dobrze wyglądającą w sklepie masówką.
    Z pralnią nigdy nie miałem problemów - oddaję do pralni i wraca normalna, tylko że czystsza.

    ---
    *) - Reeboki, Adidasy itp. - jeden pies.
  • cojestdoktorku 23.11.18, 19:42
    ithardware.pl/aktualnosci/pekin_wprowadza_system_oceny_obywateli_kary_i_nagrody_sa_absurdalne-7854.html
  • sendivigius 25.11.18, 12:22
    cojestdoktorku napisał:

    > ithardware.pl/aktualnosci/pekin_wprowadza_system_oceny_obywateli_kary_i_nagrody_sa_absurdalne-7854.html


    Cytata z linku:

    Część natychmiast spyta o podobieństwa do oceny kredytowej, która zwłaszcza w USA jest mocno rozbudowana i nie ogranicza się jedynie do pytań o zarobki i inne zobowiązania

    Czyli mentalnosc Kalego albo co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Jakos amerykanski system nikomu nie przeszkadza. A system amerykanski jest okrutny i wszechstronny. Ludzie ida do sadow o swoj ranking czesto. Jest to upierdliwy system nadzoru i to od dawna rozwiniety jeszcze przed czasami internetu poprzez system powiazan miedzybankowych. Jak to pisali jedyna roznica miedzy Stasi a Fejsbookiem jest tylko taka ze w tym ostatnim sie klika "zgadzam sie". Oczywiscie mozna sie wypisac, mieszkac pod mostem lub na lodzi w dorzeczu Miss, ale kazdy kto chce normalnie zyc to musi sie poddac. I to nikomu nie przeszkadza ale Chinom juz nie wolno bo to jest naruszenie "wolnosci" i "demokracji". Kpina.
  • pigeon_shit_dust 22.01.19, 12:45
    Wczyraj bylo real feel jakies -30. Celsjusza......W miescie bylem krotko i co chwila kawka, herbatka, bo ptzy tej tempareturze inaczej sie nei dalo. Po ulicach kursowali glownie chinscy zakupowicze, im mroz cyba nie straszny... bandy od 8-12 chlopakow, dziewchy chinskie jednak chyba odpadly. Co ciekawe przy pogodzie przy ktorej ja mialem nie tylko pierwszy raz od 31 lat kalesony i dwie czpaki jedna na drugiej, zaden pierdunek nie mial na swj zoltej glowie najmatniekszej czapki, nawet najmarniejszej bejzbolowki....
    Wczesniej na to nie zwrocilem uwagi, czy oni nosza kapelusze czy nie.
    Podobno zatoki mozna sobie zalatwic na cale zycie w ten sposob a pierdunki nic- smieja sie , gaworza jakby na plazy byli.
    Ja pierdole.
  • pigeon_shit_dust 26.02.19, 20:50

    Alez to pojebusy, ja pierdole.

    www.ibtimes.com/airline-passenger-threw-good-luck-coins-plane-engine-sued-2768588

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.