Dodaj do ulubionych

Matrioszka w matrioszce (czyli skąd jest PMM)

08.06.18, 18:19
Czyli słów kilka o robieniu polityki wewnątrz kraju.


Jeśli ktoś nie czytał, o tym jak został wykreowany Mateusz Morawiecki, to zachęcam do przeczytania artykułu:
kulturaliberalna.pl/2018/03/20/myslecki-pawlowski-rozmowa/
(początek jest drętwy i nakierowany na stworzenie pozytywnego wizerunku Mateusza Morawieckiego - później zaczyna się sedno)

Ten artykuł zupełnie mi umknął, ale też i nie siedzę w tym non-stop, więc nie mam do siebie pretensji. W Morawieckim widziałem korposzczura - zagryzł ministra Szałamachę, zagryzł Beatę Szydło i pewnie jeszcze po drodze z tuzin innych osób, o których nigdy się nie dowiemy. Okazuje się jednak, że jest to tylko głowa, za którą jest całe gniazdo. Kiedyś nawet kolega zwracał mi uwagę na to, że w karierze syna dużo miesza ojciec, ale okazuje się, że to jest bardziej złożone.

A ponieważ każdy nowo powstały wątek na forum zgodnie z regulaminem musi mieć jakąś konkluzję, to muszę stworzyć jakiś obraz sytuacji politycznej w kraju. A wygląda to tak:

(1) Jest partia PiS, wielka i rozłożysta organizacja, która w demokratycznych wyborach zdobyła władzę. Jest jednak także inna, niszowa organizacja, która przejęła kontrolę nad mózgiem tego tworu politycznego (tj. nad partią PiS). Nie do końca implementacja tego mniejszego tworu na swoim żywicielu się udała, więc w PiS są i będą konwulsje, w celu odrzucenia Mateusza Morawieckiego.
Edytor zaawansowany
  • leny20-4-7 03.07.18, 11:28
    Bardzo ciekawy wątek. Rozwojowysmile

    Widac po ruchu, od miesiąca nie wzbudził zainteresowania. W "starych, dobrych czasach Forum", miałbyś już za 400 odpowiedzi, dywagacji, hipotez...stety/niestety było, minęło.

    Nie wiem jak jest. Nawet nie próbuję gdybac. Nie jestem związany z żadną partią.
    -------------

    z wywiadu najciekawsze fragmenty:
    Nie wszyscy chcą, żeby o tym mówić. To jest sukces tej organizacji, że potrafiliśmy wypromować ludzi na tak wysokich stanowiskach. A to była mała organizacja i silnie blokowana przez establishment okrągłostołowy. Etykieta SW była gorsza od przynależności do PZPR. Pan nawet sobie nie zdaje sprawy, jak my jesteśmy relatywnie wpływowi w tej chwili – w stosunku do wielkości SW i wspomnianej specyficznej blokadzie na jej członków.

    jeśli Mateusz Morawiecki czy ktoś z naszego grona prowadzi jakąś sprawę, to ja wykonam – nawet jak mi się nie podoba – to, co on uważa za konieczne do zrobienia.

    Nie mamy w Polsce nowoczesnych instytucji politycznych. Mamy instytucje polityczne okresu przejściowego, które są w tej chwili hamulcowymi. Potrzebne są organizacje polityczne nowej generacji.

    Przewiduję, że w tym roku będzie ostre starcie między grupą reformatorów a aparatem PiS-u i albo PiS się zacznie reformować, albo grupa reformatorów zostanie zablokowana i wyjdzie lub zostanie wypchnięta poza struktury PiS-u.

    Z Rosją odpada. Nawet jeśli byśmy bardzo chcieli, to jest po prostu nierealne. Nierealny i idiotyczny jest scenariusz budowania Polski jako trzeciej siły pomiędzy Niemcami a Rosją – nawet w jakimś sojuszu z USA. Zostają więc Niemcy. Proszę zwrócić uwagę, że już nawet najgłupszy polityk nie wierzy w to, że Unia Europejska jest w stanie okiełznać Niemcy, wymusić coś na Niemczech. Nic nie jest w stanie zrobić. Niemcy kontrolują walutę europejską i za jej pomocą kontrolują resztę państw Unii.
    ----------------------
    Ależ WYWIAD! Dzięki!!!
    -----------------------

    BTW: Dziś(03.07.2018) poszedł atak na LOT...Fakt, TVN, głupszy-sort dołączył się w komentarzach na TT. Jakże ładne didaskalia.
  • oka_blysk 03.07.18, 19:13
    Zaczynając wątek miałem nadzieję, że jest wśród czytających ktoś z Wrocławia, kto by się mógł z nami podzielić lokalnymi opowieściami.

    We Wrocławiu się teraz trochę dzieje:
    - Mateusz Morawiecki (bo ten wywiad przecież),
    - wychodzą na wierzch obecnie sprawy KGHM-u,
    - przecież Grzegorz Schetyna (coś go łączy z PMM? Wspólni znajomi? Czasem znajomości są na plus, a czasem na minus),
    - wreszcie Wrocław to dawni przesiedleńcy z Kresów,
    - a Wrocław jest obecnie jednym z najpopularniejszych miejsc napływy Ukraińców (złe języki mówią, że to już 10% mieszkańców miasta),
    - tam też są teraz aktywni "działacze kresowi" sponsorowani przez Kreml (czy ogólnie środowiska antyimigracyjne).

    ======================

    PS.
    Nie znam się na tym, ale podejrzewam, że służby musiały wstawić Mateusza Morawieckiego do banku, bo w czasach transformacji w bankowości siedziały służby. W wywiadzie jest napisane, że z solidaruchami nie mogli się dogadać, więc logicznie wychodzi, że pewnie się dogadali ze służbami (a którymi to nie wiem, dużo ich było).

    Uzupełnienie: Zrobię jeszcze tu mały wpis o bankowości w czasach transformacji - może ktoś mnie wyprowadzi z błędu?
    Transformacja sektora bankowego nam się nie udała. Najpierw rozdrobniono banki, a później je na siłę konsolidowano (np. PeKaO), aby je sprzedać drożej za granicę. Służby tam siedziały, czego kwintesencją był stary BRE Bank. Po prostu, źle zrobiono prywatyzację i zyskaliśmy dużo mniej ze sprzedaży niż mogliśmy. Tylko, że mogło być jeszcze gorzej. Wcale nie mam pewności, że mogliśmy to zrobić inaczej i to "inaczej" wcale nie oznacza, że wyszłoby lepiej. Jak patrzę po sąsiednich demoludach, to prywatyzacja sektora bankowego mogłaby wyglądać tak: Bez nadmiernego rozdrobnienia, wstrzymanie prywatyzacji, co oznacza, że w bankowości zostają ludzie dawnych służb, którzy się na bankach powoli, ale skutecznie uwłaszczają. Irytuje nas Kulczyk, ale wyobraźmy sobie, że DZIŚ mamy 20 takich Kulczyków, którzy mają np. 40% sektora bankowego w Polsce pod swoją kontrolą. W Polsce tak się nie stało. Służby poszły do banków, ale jakoś tam, poprzez prywatyzację przez zachodni kapitał, ci ludzie służb zostali pomału z tych zagranicznych banków powypychani.

    PS2.
    Co do LOT-u, to ja utyskiwałem na ich nieudane rocznicowe malowanie. A na resztę, to poczekam na informacje od bardziej wyważonych źródeł niż mass media XXL size.
  • oka_blysk 03.07.18, 19:52
    Tylko nie Twitter, czy inne FB.

    To co tam jest, nie jest realnym światem. W Polsce około 60% wpisów mających konotacje polityczne jest pisanych przez boty udających ludzi lub przez ludzi udających boty (nie wiadomo, co gorsze). Jedynym celem tych wpisów jest wywołanie emocji u czytającego. To jest po prostu toksyczne dla mózgu. Im wcześniej wszyscy zdadzą sobie z tego sprawę, tym lepiej.

    -------------
    Najgorsze jest to, że politycy zdają się tak zachowywać, jakby faktycznie uważali, że Twitter to ich wyborcy i się do tego dostosowują.

    Rajcować się wpisem dokonanym przez bota, to upadek ostateczny.
  • leny20-4-7 04.07.18, 09:33
    Czesc.
    Ja na Twiterku jestem dla szybkich info, za które musiałbym płacic spory kesz, gdybym chciał miec np blumberga. Poza tym na TT jest Szutnik, który świecił tutaj jasnym blaskiem, a niestety odszedł. Dobre info wyczaiłem z Iranu, z kilku innych miejsc, także przy mocnej selekcji warto(subiektywnie) byc.
    Co do botów, to gorsi nawet od lokalnych Tutsi-Hutu są quasicynicy...którzy niby udają niezaangażowanych, a w rzeczywistości fajdają mocno. "Śledzę" takiego jednego, bo ma fajne niusy gospodarcze, ale np wczoraj podesłał info z tvnu: "LOT spadł z pierwszej dziesiątki najpunktualniejszych linii lotniczych na świecie". Najpierw pomyślałem sobie, super że wogóle w tej 10tce na świecie był, a nie przypominam sobie, żeby wówczas tvn informował o tym...a w chwilę póxniej zastanowiłem się, cóż takiego mogło się stac...wchodze na portal branżowy, gdzie koleś z firmy informuje, że ze względu na wadę silników Rolls-Royce'a 2 z 11 Dreamlinerów jest uziemione i jest to problem globalny w związku z czym nie idzie "wbic" się z naprawą gwarancyjną, a że jest w zasadzie szczyt sezonu, to nie ma od kogo lizingowac zastępczych na poziomie maszyn...i stąd opóźnienia. 3 minuty reserczu+odrobina dobrej woli połączonej z ciekawością, a jak jest naprawdę. Z ciekawych info, z textu dowiedziałem się, że LOT miał tak dobre wyniki finansowe za zeszły rok, m.in. ze względu na mega optymalizację wykrozystania maszyn na obłsugiwanyach liniach (dr Dubnicki z SGHu zapewnesmile ...niestety wszystko ma swoją cenę...jeśli maxymalizujesz funkcję celu, to jakakowlaiek wariancja na zmiennej (a tak wyszło przez silniki RR), wywraca ci stolik w drugą stronę. Ciekawy jestem jaki będzie wynik za 2018. Generalnie zbliżają się ciemne chmury...ale tutaj na Forum, piszemy o nich od...2007 non stopsmile

    Co do Wrocławia, to NIKT z wiedzą ci nie napisze! Naprawdę. Ja mam radcę prawnego z Wrocławia, mega łebski i mega ustawiony rodzinnie, firmowo, partyjnie...gdy go podpytuje np o p. Cz., albo o któregoś z polityków, to odpwoiada: Leny lepiej żebyś nie wiedział. Układ jest MEGA, jest domknięty, dopowiadam sam sobie, z tego co półgębkiem jednak mówi.

    Co do bankowości z początku lat 90tych, to czekam. Mam mgliste wspomnienia z tamtych czasów...zajęty byłem nauką myśląc, że to potęgi kluczsmile Służby były i są różne. Ale to truzim. Pozdrowienia. Czesc.

    Aaaa, ostatnio słysząłem wywiad Kaczafiego w PolskimRadio24(czy coś takiego), w samych superlatywach mówił o PMM. Szczególnie w kontekście starcia z Bibim, którego nazwał - on - niemal wprost skurczybykiem. Samo starcie było niepotrzebne, rozporyszło energię na kierunek w zasadzie sojuszniczy, było dużym testem dla premiera. Jaki i ZZ raczej inna/niższa liga wypadli w porównaniu. Będzie ciekawe starcie, bo frakcji/kanap przy PiSie wiele. Każdy ostrzy zeby.
  • jeepwdyzlu 05.07.18, 10:25
    a jak znaleźć Szutnika na tweeterze?

    --
    YCDSOYA
  • leny20-4-7 08.07.18, 16:11
    @SongMun67
  • leny20-4-7 08.07.18, 16:16
    Oko, jesli nie masy nic na przeciwko, to będę podrzucał w tym wątku linki textów, które wpisują się w to, o czym rozmawiamy od jakiegoś czasu.

    Zaczynam od tygodnik.tvp.pl/37938921/wybuch-wojny-jest-bardzo-prawdopodobny-nadchodzi-nowe-rozdanie
  • oka_blysk 08.07.18, 20:40
    Posłużę się myślami Pawła Kowalakiss
    Jeżeli ktoś uważa, że wśród tych wszystkich wariackich postępowaniach, Trump podejmie decyzje korzystne dla nas i jednocześnie niekorzystne dla Niemiec i Rosji, to jest to gorzej niż "wishful thinking". To jest myślenie magiczne.

    (Z góry przepraszam: www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE - Najlepsi nasi reprezentanci, w naszym imieniu modlą się do Boga o deszcz. Bezpieczniej się czuję płacąc podatki na to).

    Jasne, że nie mamy wpływu na globalną politykę, ale jeśli cała nasza polityka polega na nadziei, że wariat podejmie korzystną decyzję dla nas, to pokazuje skalę problemów w jakich jesteśmy.

    (zapomnijmy o USA, pomyślmy o sobie w Polsce)

    ----------
    *) Teraz przytoczyłem źródło, ale to już ostatni raz. To tylko niepotrzebnie wydłuża moją wypowiedź. Ja za lotny nie jestem, więc cokolwiek piszę, to nie jest to nigdy moja autorska wypowiedź, tylko jakaś przeróbka tego co usłyszałem od innych. To można brać za pewnik zawsze.
  • leny20-4-7 08.07.18, 22:11
    chciałem ci odpowiedziec, ale wiem, że byłoby to półprawdą. Zanim PiS doszedł do władzy, słyszałem taki text: niedługo dojdzie do wymiany władzy na taką, która sprawi że tutaj odrośnie trawa, wtedy zacznie się koszenie/zniwa od nowa...i doszło...także tak. Od nas mało zależy. Sam pisałes, że po to dozbraja się Ukrainę, aby drożej ją prehandlowac. Z nami ma byc inaczej?

    Nie wiem u kogo, ale czytałem kiedyś taki text...Generałowie przyszłi do Hitlera z płaczem, że Polska dostała gwarancje brytyjskie, i lepiej nie rozpoczynac wojny na dwa fronty. Hitler ponosc spiął tylko poślady i zapytał ich...ile mln funtów przekazał Londyn Warszawie, a ile setek czołgów, samolotów, dział i moździerzy? Odpowiedzieli - że tyle co kot napłakał - na co on do nich: nie traktują ich poważnie, kontynuowac plany inwazji.

    Teraz patrzę sobie na Jaonię/Koreę/Izrael i widzę miliardy USD przekazane wprost, w sprzęcie lub jako transfer technologii...widzę masę USArmy, która niemal każdego dnia krwawi, aby akurat tym sojusznikom włos z głowy nie spadł...później patrzę na to co wyrabia z nami Waszyngton i nie ma złudzeń. Asymetryczny sojusz sensu stricte...nawet nie bilateralny, a w ramach szerokiego gremium. Bartosiak ma rację w jednym, tak słabej Rosji nei było od 17w., potencjalny pretendent aka Chiny nie są bezpośrednim sąsiadem, Zachód...dekadencki...Nam trzeba po prostu rosnąc..na każdej płaszczyźnie wzmacniac potencjał...albo wierzyc w dobre intencje "szaleńca".

    Wolałby abym nie musiał oglądac Samosierrę bis gdzieś w Syrii lub Iranie. Najlepsze oddziały nadwiślańskie będą czyścic drugi front, a bęci dostaniemy pod domem.

    Oko, nie kryguj się tylko pdorzucaj materiały. smile
  • oka_blysk 08.07.18, 20:44
    System się rozmontowuje. Obecny rząd PiS zdaje się przykładać do tego rękę. Być może wydaje im się nawet, że jak dotychczasowych reguł już nie będzie i wszyscy będziemy pływać w mętnej wodzie, to wówczas rząd PiS będzie w tej wodzie rekinem i pożerał innych.
  • leny20-4-7 08.07.18, 21:46
    PiS zawodzi, przymierzyl buty PO i okazało się, że pasują. Powiedział mi jeden znajomy i...nie potrafiłem go skontrowac. Rzadko mi to się zadarza, ale to tylko gorzej dla faktów.

    Tak czasem mnie nachodzi, że Taśmy Sowy (czy jak toto się nazwywało) pojawiły się, bo ktoś naprawdę duży uznał, że tak będzie lepiej w jego interesie. Wygrał PiS, spłaca dług*.

    *spłycam temat, pomijam opór nomenklatury, lekceważę siłę układu, itp, itd.
  • dorota_333 09.07.18, 09:46
    … bo nazwać po leninowsku tej hałastry pożytecznymi idiotami nie sposób.

    Już na wstępie obróbki medialnej "afery z taśmami z Sowy" okazało się, że biznesmen Marek Falenta był winien spore pieniądze Rosjanom. To nawet nie były odciski palców, tylko pozostawiona dymiąca spluwa. Mimo to znalazł się tabun pożytecznych debili, którzy wzięli udział we wdeptywaniu Sikorskiego et consortes w ziemię. By utorować drogę zwycięstwa dla Pis i Putina.

    Obraz powiązań uzupełnia praca z ostatnich lat Tomasza Piątka, gdzie rozpracowuje otoczenie Antoniego Macierewicza.

    A pier… pożyteczne debile dziwią się, że armia rozbrojona, że Polska wyizolowana. Zdziwieni. A może to nie debile, tylko płatne rosyjskie trolle.
  • cojestdoktorku 09.07.18, 17:05
    sorry, dorota ale zostałaś urobiona przez amerykańsko-brukselskich trolli skoro wierzysz w to ze putin ma cokolwiek do gadania w Polsce
    ruskie to sobie nie mogły nawet jednej firmy u nas kupic (Azoty) bo się krzyk na cały kraj podniósł ze wrogie przejęcie
    a u niemca ruskie sobie firmy kupują jak chcą i nikt o wrogich przejęciach nie krzyczy
    nawet te nord streamy do gazpromu należą i w niemczech nikt nie krzyczy o ruskich trolach tylko kase liczą smile

  • cojestdoktorku 09.07.18, 17:10
    wyborcza.pl/7,155287,23652782,chorwacja-wziela-na-boisku-rewanz-na-rosji.html

    tylko u nas sie nie da, u nas gdzie podobno pełno ruskich troli
  • cojestdoktorku 09.07.18, 19:11
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23651925,szpakowski-krytykowany-przez-tvp-komentatora-bronia-jednak.html#BoxNewsLink&a=66&c=96
    próbują linczowac szpakowskiego za to że ośmielił się sympatyzować (albo moze tylko nie krytykować) ruskich kopaczy

    ależ mózgi wyprane, ludzie nawet nie rozumieją co im zrobiono sad
  • dorota_333 09.07.18, 20:06
    > sorry, dorota ale zostałaś urobiona przez amerykańsko-brukselskich trolli skoro
    > wierzysz w to ze putin ma cokolwiek do gadania w Polsce

    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22060166,tomasz-piatek-postanowilem-sprawdzic-dlaczego-macierewicz.html

    A mowa jest o człowieku, który przez dwa lata był MON i w tym czasie praktycznie wstrzymał program modernizacji wojska polskiego.
    Chyba, że zaczniemy przekomarzania, że jak GRU to nie Putin, tylko inne służby (co pewnie nie jest prawdą).

    > ruskie to sobie nie mogły nawet jednej firmy u nas kupić (Azoty) bo się krzyk n
    > a cały kraj podniósł ze wrogie przejęcie

    Dobrze, że przypomniałeś, bo nasze użyteczne debile/rosyjskie trolle (sami wiedzą, nie rozstrzygnę) jakoś zapomniały o udziale Morawieckiego w próbie wrogiego przejęcia Azotów przez Acron:

    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bz-wbk-azoty-acron-neumann-morawiecki,190,0,2393534.html
  • cojestdoktorku 09.07.18, 20:56
    >A mowa jest o człowieku, który przez dwa lata był MON i w tym czasie praktycznie wstrzymał program modernizacji wojska >polskiego.

    bajzel w wojsku był zawsze, nie tylko za macierewicza, zawsze
    fakty są takie ze facet za ministra kupował tylko sprzet amerykański uwalajac kazdy inny, czy to samoloty, rakiety czy śmigłowce
    do największego kontraktu w historii (zakup rakiet patriot) doprowadził on wycinajac konkurencję z rakietami MEADS czy SAMP/T, po co ruski agent miałby to robic

    sam Trump pochwalił nas jak poważnie podchodzimy do naszego wkładu NATO, że wydajemy wiecej niż powinniśmy

    >weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22060166,tomasz-piatek-postanowilem-sprawdzic-dlaczego-macierewicz.html

    z Twojego artykułu:
    "Być może jest niewinny, ale trzeba to wszystko zbadać."
    jak widze Ty dowodów nie potrzebujesz

    macierewicz ma kontakty z gosciem który "podobno" ma kontakty z ruskimi
    Tuska też oskarżano o kontakty z ruskimi, że żółwika z putinem na molo przybijał, to są sporo mocniejsze dowody niz te na macierewicza
    porozmawiasz z gosciem co ma kontakty ze ruskiem i juz jesteś agent - NKWD to lubi
    myślenie jak za stalina którego tak krytykujesz

    a już ten wątek z Janningerem ze on też jest dowodem na prorosyjskośc antka to kompromituje tego tomka piątka

    zreszta nawet gdyby Antek kontaktował sie z jakimś GRU - taka jest rola agentów CIA i innych zachodnich służb - żeby mieć kontakty z ruskimi

    przeciez macierewicz walczył z komunistami i zawsze ich nienawidził
    to jest fanatyk wciaz gadajacy o niemiecko-rosyjskim kondominium w Polsce i ze on na to nie pozwoli
    ten człowiek ma antyrosyjską paranoję, myśli ze ruscy na niego polują
    "Wiem z relacji naszych dyplomatów, którzy opiekowali się polskimi politykami, że Antoni Macierewicz spanikowany krzyczał, iż Rosjanie ich wszystkich wymordują. Chciał natychmiast wracać do Polski. Delegacja zjadła jednak obiad i dopiero odjechała specjalnym pociągiem do Warszawy. Jedna z osób opowiadała mi później, że minister Macierewicz w pociągu kazał zablokować wszystkie drzwi, pozamykać okna i zaciągnąć zasłony, by uniknąć strzałów snajperów – mówił Bater."
    wyborcza.pl/7,75398,21636045,macierewicz-uciekl-ze-smolenska-do-dzis-nie-widzial-wraku-tupolewa.html
    to on wymyslił ruski zamach w smoleńsku, jako pierwszy o tym gadał i do dziś gada o tym zamachu najwiecej, bez dowodów regularnie oskarża o zamach ruskich

    poczytaj teraz wątek o szpakowskim, komentarze internautów, stoisz niejako w jednym rzędzie z pisiakami którzy robią teraz ze szpakowksiego ruskiego trola
    i Ty i pisowcy wszędzie widza ruskich troli w tym temacie mozesz z nimi wejsc w koalicję

    taka róznica ze oni ich widza wśród członków PO i całej reszty
    Ty widzisz u członków PIS i całej reszty


  • jeepwdyzlu 09.07.18, 22:05
    przeciez macierewicz walczył z komunistami i zawsze ich nienawidził
    to jest fanatyk wciaz gadajacy o niemiecko-rosyjskim kondominium w Polsce i ze on na to nie pozwoli
    ten człowiek ma antyrosyjską paranoję, myśli ze ruscy na niego polują
    ----
    Gadać każdy potrafi.
    Człowieka definiują czyny.


    --
    YCDSOYA
  • cojestdoktorku 09.07.18, 22:24
    czyny macierewicza to KOR
    zespół smoleński
    uwalanie europejskiego i kupowanie tylko amerykańskiego sprzętu dla armii
    to są czyny antka które pozwalają podejrzewac co najmniej antypatie do ruskich i sympatię do USA

    jaki czyny sugeruja ze jest agentem rosyjskim?
  • jeepwdyzlu 10.07.18, 01:55
    czyny macierewicza to KOR
    zespół smoleński
    uwalanie europejskiego i kupowanie tylko amerykańskiego sprzętu dla armii
    to są czyny antka które pozwalają podejrzewac co najmniej antypatie do ruskich i sympatię do USA

    jaki czyny sugeruja ze jest agentem rosyjskim?
    ----
    Ja nie napisałem, że jest moskiewskim agentem. Napisałem, że to, że werbalnie jest antyrosyjski nic nie znaczy. Natomiast szereg dymisji po nastaniu jego następcy, w tym w PGZ i sztabie generalnym - daje do myślenia.Szopka z komisją smokeńską jest na rękę Moskwie. Antyunijne nastawienie frakchi rydxykowo-macierowiczowskiej jest na rękę Moskwie. Storpedowanie zakupu helikopterów jedt na rękę Moskwie.Budowa WOT kosztem zasobów armii jest na rękę Moskwie.Dodajmy reanimację T72, brak nowoczesnej amunicji do leo, nowych haubic i moździerzy, fiasko Orki. Patrioty do dziś nie podpisane.... Karabinki grot zakontraktowane tylko do WOT, Adelajdy nie kupione, Spiki dalej nie zamontowane na rośkach, o wieżach do nich wszyscy już zapomnieli, licencja boforsa na 35mm armatę nie skonsumowana, zaległości nawet w zakupach mundurów....
    Zaprawdę ile argumentów jeszcze potrzebujesz?

    --
    YCDSOYA
  • cojestdoktorku 10.07.18, 08:30
    >Natomiast szereg dymisji po nastaniu jego następcy, w tym w PGZ i sztabie generalnym - daje do myślenia.

    no dla mnie jest oczywiste ze Ci generałowie byli za mało propisowscy lub za mało antyrosyjscy

    >Szopka z komisją smokeńską jest na rękę Moskwie.

    ale konkretnie w jaki sposób jest im to na rekę, nawet gdyby, to tylko słowa

    >Antyunijne nastawienie frakchi rydxykowo-macierowiczowskiej jest na rękę Moskwie.

    słowa

    >Storpedowanie zakupu helikopterów jedt na rękę Moskwie.

    w zamian za helikoptery na które mino wydać 14 mld chyba wydano 17 mld na rakiety
    to na pewno nie jest na rękę moskwie bo te rakiety moga zdejmować ruskie latadła, a helikoptery miał być transportowe

    >Budowa WOT kosztem zasobów armii jest na rękę Moskwie.

    w jaki sposób? to zwiększenie liczebnosci armii, jej nowy komponent, z którym będzie problem nawet jak nas podbiją

    >Dodajmy reanimację T72,

    jak mamy więcej czołgów to jesteśmy słabsi niz jak mamy mniej? na nowe nas juz nie stać

    >brak nowoczesnej amunicji do leo, nowych haubic i moździerzy, fiasko Orki.

    czyli kasa kasa kasa, trump mówi ze wydajemy wiecej niz powinnśmy a Ty mówisz ze za mało, moze i prawda, ale za poprzednich rzadów wydawaliśmy mniej

    >Patrioty do dziś nie podpisane.

    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/umowa-na-dostawe-systemow-patriot-podpisana,825484.html

    >Zaprawdę ile argumentów jeszcze potrzebujesz?

    żaden się nie broni, na siłe ich szukasz
    jeśli chodzi o konkrety to chodzi Ci o to nie wydajemy 3% PKB zamiast 2% PKB
    te argumenty o wiele lepiej pasują do większosci zachodnich armii bo tam zakupy jeszcze słabsze i opźnienia w programach zbrojeniowych jeszcze większe w stosunku do wcześniejszych założen
    te opóźnienia były tak samo za poprzednich rzadów, wszystkich jakie mieliśmy
    nie wiem czemu nagle obecne maja robić z macierewicza agenta, skoro poprzednie opóźnienia błedy i niedociągniecia nie robiły z agenta siemoniaka czy klicha








  • cojestdoktorku 10.07.18, 08:34
    to było tak:
    po 1989 wpadła tu agentura europejska i amerykańska poklepywana przez nas po plecach
    solidarnosc od zawsze zwiazana z zachodem, a dotychczasowi prorosyjscy zmienili "Pana"
    przeciez nawet SLD z millerem i kwachem zaczeło sie wysługiwać zachodowi, moze to i oni wzięli te 15 mln dolarów w kartonach
    zaden ruski troll nie poinformowała społeczeństwa jakie szambo nam amerykanie założyli w kraju obóz z "terrorystami"
    a czemu nie poinformował, nie doniósł uprzejmie anonimowo?
    bo żadnego nie było, wszyscy zostali odwróceni lub usunięci i o tej hucpie dowiedzieliśmy się gdy prawda po latach przyszła z zewnątrz
    pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_tajnych_wi%C4%99zie%C5%84_CIA_w_Europie
    gdybysmy tu mieli ruskich troli to by do tego nie doszło, ale widac nie mamy dosłownie ani jednego ze nikt nas nie poinformował i nie uniemozliwił tej imprezy

    przeciez my kończymy gazowy kontrakt z ruskimi i mówimy ze juz długoterminowych nie będzie bo są nieopłacalne i chwilę później zaczynamy negocjację na 20-letni kontrakt gazowy z USA
    tvn24bis.pl/surowce,78/pging-podpisalo-umowy-na-dostawe-gazu-z-amerykanskimi-firmami,849036.html
    my kupujemy gaz z kataru i USA, niemcy a ostatnio hiszpania podpisują kontrakty z ruskimi
    jak można w tej sytuacji poszukiwac ruskich troli?
    mozna poszukwiac amerykańskich, katarskich, ale ruscy jak są to w niemczech i w hiszpani a nie u nas
    no chyba ze jednak ruski gaz jest tańszy, wtedy w hiszpani i w niemczech nie ma ruskich troli tylko rozsądek, a to równocześnie znaczy ze u nas są sami wariaci
  • jeepwdyzlu 10.07.18, 08:42
    te opóźnienia były tak samo za poprzednich rzadów, wszystkich jakie mieliśmy
    ----
    Nie.
    Miała być dobra zmiana.
    A nie kontynuacja poprzedniej indolencji.
    A kasa to nie wszystko.
    Jeśli 2,5 roku nie wystarcza obecnemu rządowi na zmianę sytuacji w armii, jeśli argumentem jest, że poprzednicy też byli indolentni - dzięki - mnie to nie przekonuje.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • cojestdoktorku 10.07.18, 14:03
    >Miała być dobra zmiana.

    no miała, ale przecież to inny temat,
    sugeruję tylko ze indolencja w MON w żaden sposób nie jest argumentem za antkiem jako ruskim agentem
    natomiast to ze antek uwala francuskie kontrakty i wszystkie inne a podpisuje z amerykańcami moze sugerowac ze jest albo agentem USA, albo nie jest agentem nikogo a tylko USA kocha
  • cojestdoktorku 11.07.18, 11:07
    forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1171139,trump-niemcy-to-zakladnik-rosji-polska-nie-chce-nim-byc.html
  • jorl 12.11.18, 18:22
    cojestdoktorku napisał:

    > czyny macierewicza to KOR
    > zespół smoleński
    > uwalanie europejskiego i kupowanie tylko amerykańskiego sprzętu dla armii
    > to są czyny antka które pozwalają podejrzewac co najmniej antypatie do ruskich
    > i sympatię do USA
    >
    > jaki czyny sugeruja ze jest agentem rosyjskim?




    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • dorota_333 10.07.18, 10:02
    … bo on jest przedmiotem wątku. Mamy w jego wykonaniu konkretne działania biznesowe.


    1. Lobbowanie za sprzedażą BZWBK Santanderowi:
    "A kiedy Irlandczycy sprzedawali BZ WBK, a przejąć chciał go państwowy bank PKO BP, Morawiecki lobbował po różnych ministerstwach, gdzie miał kolegów z podziemia albo z AWS-u, za sprzedażą banku Santanderowi, bo prywatny kapitał hiszpański dawał mu więcej, niż polskie państwo jako lobbyście i prezesowi."
    www.newsweek.pl/opinie/mateusz-morawiecki-bankster-ktory-staje-sie-populista,artykuly,420790,1.html
    2. Obsługa przejęcia Ciech przez Kulczyka i

    3. Najciekawsza - udział w nieudanej próbie wrogiego przejęcia tarnowskich Azotów przez Acron (z właścicielem blisko Putina). Przy czym trzeba podkreślić, że BZWBK, kierowany wówczas przez Morawieckiego nie tylko obsługiwał transakcję przez swoje biuro maklerskie, ale - co znacznie istotniejsze - zapewnił linię kredytową umożliwiającą ewentualny zakup.
    Zakup, do którego nie doszło przez rząd zaprzańców, rząd koalicji PO-PSL.

    Motłoch pisowski o tym wiedzieć nie potrzebuje, trolle głośno na ten temat milczą.


    A sam Morawiecki ma do spełnienia rolę wybiegającą w przyszłość:

    "Lobbyści Morawieckiego od dwóch lat chodzili do różnych polskich oligarchów z prostym przekazem: „wiemy tak samo jak wy, że Macierewicz czy Kaczyński to świry, ale oni przeminą, a na stworzonym przez nas zamkniętym narodowym rynku, w nieliberalnym pseudochińskim kapitalizmie, który chcemy zbudować, można robić rewelacyjne interesy, bez przetargów, dostając od państwa monopol na poszczególne usługi czy rynki, a w zamian wypełniając jedynie proste putinowskie kryterium sympatii do PiS lub chociaż wyraźnie deklarowanej neutralności wobec naszej władzy”.
    (źródło j.w.)

    … i to jest prawdziwy temat. Morawiecki jako fundament budowy w Polsce ustroju oligarchicznego, jak w Rosji.

    Tak że taka sytuacja.
  • dorota_333 12.07.18, 09:21
    filarem ustroju oligarchicznego, który Kaczyński sobie zaprojektował. Żeby mieć państwo jak Putin czy Erdogan (no, to się nie uda), albo przynajmniej jak Orban.


    Możliwa oligarchizacja Polski to nie jest widocznie temat dla tutejszych dyskutantów. Duża część biznesu zresztą k..ewsko na to pójdzie.
  • oka_blysk 08.07.18, 20:50
    Ja nie mogę niestety podzielić się żadną wizją o narodach. Mam za to ze 3-4 małe rozważania-spostrzeżenia o Chinach. Małego kalibru. Napiszę je w tygodniu, jak jeszcze to przemyślę.

    Na razie wrzucę to, jako zapychacz czasu:
    Yukon Huang: Debunking Myths About China's Economy
    www.youtube.com/watch?v=XepCi0I_g6I
    ------
    PS.
    A Jacek Bartosiak, który niczym meteoryt pojawił się w przestrzeni publicznej, za bardzo wg mnie ciąży do wojny ostatecznej. Jak go posłuchałem, to mam wrażenie, że najpierw robi wojnę, później w formie inżynierii wstecznej dorabia procesy, które do tej wojny doprowadziły. Jest to metoda analizy, ale to tylko jedna z wielu metod.
  • leny20-4-7 08.07.18, 21:53
    Jeśli możesz, to wrzucaj do tego wątku. To będzie duża szansa, że nie przeoczę. Ja dośc rzadko bywał już na Forum.

    Co do p. doktora, na pewno jest jakiś. Ma dobra wiedzę historyczną, potrafi z przeszłości wyciagac analogie, które są zasadne. Nie słyszałem żadnej jego wypowiedzi, w któej nie zastrzegłby, że "dynamizm", że "brak determinizmu", że...nie zamyka furtki, chociaż na jej domknięciu sprzedaje książki. Śledzę jego wypowiedzi od dobrych kilku lat, zanim stał się modny, podparłem się jego wypowiedzią, gdy seven seas snuł jedną ze swoich katasroficznych wizji dotyczących rozbrojenia wojska Polskiego przez min. Macierewicza. Ostatnio miał ciekawy spór dotyczący sensu gepolityki sensu stricte z kilkoma łebskimi osobami z polsko-azjatyckich thank tinków. Nie ma co padac na kolana, ale dobrze znac, według mnie
  • sevenseas 08.07.18, 21:54
    www.youtube.com/watch?v=w9hFAlqKmfM
    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • leny20-4-7 08.07.18, 22:20
    Seven, o tym, że chinczycy mają trawę na czarno, ukrywając tym samym jak są faktycznie mocni, to mówi nawet Bartosiak. A nawet myślę, że my tutaj sobie z Oko rozmawialiśmy jakis czas temu. To jest ciekawa hipoteza, ale jej nei sprawdzisz...tam jest MEGA problem...nazywa się KREDYT. zakręc im kurek z pieniędzmy i się zawalą. Ale pożyjemy zoabczymy.
  • leny20-4-7 08.07.18, 22:21
    Gavekal Capital, mam jako link na swoim blogu...dodałem ich ok 2014 lub 2015. Nei zrobili na mnie jakiegoś dobrego wrażenia. To tak na margiensie.
  • sevenseas 08.07.18, 22:44
    Nie wiem co to ma do rzeczy.

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • sevenseas 08.07.18, 22:42
    A kto ten kredyt zakreci i jak?? I skad sie bierze kredyt w Chinach i jak powstaje??

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • sevenseas 08.07.18, 22:47
    "to mówi nawet Bartosiak"

    Mowil tak w 2016 roku?? Czy dzis??

    Myliles sie wtedy, mylisz teraz.....Chiny juz wygraly, tylko do was jeszcze to nie dotarlo...

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • leny20-4-7 09.07.18, 16:36
    Nie ma osób nieomylnych, także będziesz miał łatwo przypomniec/wypisac, te moje pomyłki. Naprawdę czekam na listę.

    ps.Pamiętasz kryzys tygrysów? Jak/czym został wywoałny? Jaki był wówczas stosunek rezerw do potrzeb pożyczkowych w dotnikiętych krajach? Jak zochowały się ichnie waluty? Bable na których aktywach tam pękły jako pierwsze i dlaczego nieruchomości w CHRL lewdo na powierzchni w chiwli obecnej? Szykuje nam się pełnoskalowa wojna handlowa, bo USA jeszcze może, a Pekin jeszcze nie może...if I were you wstrzymałbym się z otwieraniem szampana. Chociaż jak zacytuję dr. Bartosiaka:sytuacja jest dynamiczna, wszystko się może zdarzyc.
  • sevenseas 09.07.18, 20:35
    Pamietam. Wiesz jak sie zaczynaja takie kryzysy? Bo to obcy trzyma dlug i od niego zalezy kiedy ucieka z kapitalem. Zreszta SAM Tobie kiedys o tym pisalem? Pamietasz? W Chinach tego nie ma, obcego kapitalu ktory by trzymal ich dlug. Wiekszosc odplywu kapitalu z Chin, co bylo absolutna bzdura, poszla na inwestycje poza Chinami i na splaty $ dlugu ktory trzymaly chinskie banki. Dzis Chiny dedolaryzuja cala Azje i idzie im to swietnie. Wypchnely militarnie US za pierwszy lancuch wysp, i maja cos czego nie maja amerykanie....poparcie Indii w sprawie Iranu.
    Naprawde uwazasz ze swiat zachodni wygrywa?? To po co pakuja sie w wojne handlowa? Jest dokladnie na odwrot, dlatego USA robi co robi. Nie nich uwaza co robi, bo jak straca Japonie i Australie...a powoli traca UK, a europe juz stracili ten zachodni swiat moze okazac sie wydmuszka....reprezentowana tylko przez USA.

    "CHRL lewdo na powierzchni w chiwli obecnej?"

    Ten news skad? Ja cie zapytam...jak sie finansuje nieruchomosci w Chinach? Jaka jest struktura finansowania? Jaka jest struktura rynku, kto kupuje kto sprzedaje i gdzie? Powiesz mi gdzie sa te slawne "miasta duchow"? Gdzie sa te slawne "drogi do nikad"? Chiny maja ministerstwo propagandy, u nas jest "wolna prasa"...w ktora sie wierzy bo ma w nazwie "wolna"....

    Jeszcze raz.....wojna handlowa jest wynikiem tego ze CHiny sa za mocne dla USA i dla tego posuwaja sie do takich ruchow. Dlatego wychodza z organizacji ktore sami stworzyli, zaczelo sie od praw czlowieka, skonczy na WTO i NATO....
    Zastanawiales sie jaki cel ma dzis USA?? Co oni probuja zrobic u siebie? To sie zastanow. A jak dojdziesz do wnioskow to zrozumiesz ZE NIE MA INNEJ DROGI jak to aby to Chiny i JUAN byly w centrum swiata, jak to bylo kiedys z dolarem i USA. Chyba ze bedzie wojna i system monetarny (dluzny) zostanie calkowiecie zmieniony, a stare modele porzucone.

    ps. Z calym szacunkiem dla J. B. (z ktorym zreszta czasami wymieniam poglady) ale za bardzo sie zblizyl do lobby US w PL i naszych politykow...a kariera ma czasami ma wieksze parcie niz to co sie mowi, oficjalnie. Dlatego coraz czesciej slysze Friedmana niz Bartosiaka. Jednak trzeba przyznac jest to w zasadzie jeden z kilku osob w PL ktory wie co mowi i po co, i na pewno pierwszy ktory zaczal lamac dogmaty i "betonowe kregoslupy" naszych instytucji i politykow.

    "także będziesz miał łatwo przypomniec/wypisac, te moje pomyłki. Naprawdę czekam na listę."

    Jest szukaj leny. Czytasz czasami co napisales? Ja czasami czytam i weryfikuje. Dzis zagladam coraz rzadziej przez to do czego dopuscili admini.

    np. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,164177897,164177897,Historyczna_decyzja.html#p164187315

    tutaj ciekawa dyskusja byla. Mozna troche zweryfikowac po roku...




    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • sevenseas 09.07.18, 21:00
    Jeszcze tutaj:

    Piszesz o BUM...ja CI pisze o czyms innym....jest duzo ciekawych watkow na forum...

    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,164601938,164601938,Z_Chin_.html#p164607890

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • leny20-4-7 09.07.18, 22:05
    Seven, ja może za ciemny jednak jestem, a może po prostu jest już ciemno za oknem, ale ja nie widzę błędów w tym co napisałem. Od lat powiedzmy 10, mam żywotne interesy w Kitaju, bywam tam często, mam 2 białych (z jednym chodziłem do klasy) którzy mieszkają w CHRL i mają HSK5+, i robią mi analizy tego co mówi/pisze się w mojej dziedzinie. Chińczyków nie liczę, bo jak pisałem kiedyś do OKO niby się lubimy, ale oni traktują mnie merkantylnie. Dlatego prośba, weź nie traktuj mnie jak peowiaka, któy pisze głodne kawałki, bo pusto w głowie ma, a dwa, przeklej jak krowie na rowie, gdzie uważasz, że się pomyliłem. Zrób copy-paste, to może otworzą mi się oczy, bo dziś napisałbym to samo i nie widze pomyłki.

    I jeszcze jedna bardzo istotna kwestia, Damkon pytał mnie jakiś czas temu, o co chodzi w naszym "sporze", bo przecież obaj piszemy według niego o tym samym. Odpowiedziałem, że generalnie chodzi o...determinizm, o czasowniki dokonane i niedokonane, o pośpiech w którym ty chcesz wyrobienia prognozy. Dla Ciebie wszystko już jest pewne. USA leżą na deskach- piszesz "przegrywają" -leżą i odklepują ręką aka poddają się. Ja jednak widzę, że USA same ze sceny nie zejdą, i wojna handlowa jest ich pierwszą tak wyraźną inicjatywą zmierzająca do utrzymania status quo. Seven, musisz sam przed sobą przyznac, że NADRABIANIE/ZMNIEJSZANIE dystansu nie jest równoważne z WYGRYWANIEM! 30 lat temu Chiny były krajem PARIASÓW! Odrobiły ogromny dystans, ale to jeszcze nie to! W każdej, dosłownie każdej płaszczyźnie wujek sam w tej chwili jest ZWYCIĘZCĄ...nawet w Afryce, gdzie Pekin ma duże wpływy, bo mega dużo włożył. Wystarczy, że CIA zrobi ruchawkę i skosni uciekną, doładnie tak jak to było w Libii. Pekin ZMIEJSZA dystans, czas pracuje na jego korzysc. Problem dla nich, że ten mega wzrost POWSTAŁ na lewarze kredytu i pracy = jest bardzo fredzail, że tak napiszę , i jeśli dalej by się histria toczyła jak rok temu, to za powiedzmy 20 lat Pekin by się SAM z SIEBIE POSTAWIŁ, bo czułby się mocny. Teraz wycofuje się, teraz szuka partnerów...a wystarczy że Waszyngton tupnie, to podkuli ogon. Tak było np z ZTE ban napewno słyszałeś. SWIFT zapewnia panowanie Zachodu...będa grali na RMB, ale to jest za mały rynek jeszcze.

    Oko widzę, że pisze ci o strukturze wiekowej ludności, ja dodam, że miejskie książęta (chłopcy, jedynaki) NIE CHCĄ PRACOWAC! Ludzi zwozi się z interioru, daje im mieszkanie/wyżwywienie i ściska kciuki aby pracowali...ale PRACY jest coraz mniej! JEdna z moich fabryk miała przestój ok 3 tygodni, bo konkurencja podkupiła pracowników, którzy w całości (3 zostało) odeszłi od maszyn, przyszłi nowi...podkupieni od innych...napisałbym że byłoby tylko gorzej, ALE (pisałem to do OKO) coraz więcej automatów, robotów jest w fabrykach! i będzie tego jeszcze więcej, bo podpatrują oraz rozwijaą się...o to jest przecież wojna handlowa! Aby powtrzymac TRANSFER technologii...tego chce Waszyngton. Chce aby zostali na poziomie Japonii (ten drugi, teraz trzeci - oni też z powodu demografii się zatrzymali, oraz..bąbli na kapitale!). I tutaj zaczynam o kapitale...pamietasz lata 80te? Ja tak sobie, bo koszulę w żebach na zaścianku nosiłem, ale wystarczy że włączę dowolny film z tamtej epoki (poza RAMbO) i widze Japończyków wykupujących ZAchód, widzę zachwyt nad nimi, słyszę predykcje, że zagrożą pozycji USA...bąbel pękł i od 30 lat szorują po dnie. Chińczycy są mistrzami w kopiowaniu, we wchodzeniu w ryzyko, jeśli zwrot jest duży. Miasta widma to boggyman dla umysłowej biedoty z Zachodu...w koncu Shenzen tydzień temu świętował 40ste urodziny!!! Miasto którego nie było, a teraz bez którego nie można się obejsc w Guandongu. LEWAR na pracy coraz mniejszy (automaty ratują), LEWAR na kapitale, bardzo niepewny...gro M2(zakładam że śledzisz wzrosty tego agregatu) poszło w nieruchomości...piszesz abym ci opisał strukturę, sory miśku, to nie kolokwium. Zastanów się, co będzie jak Shibor pójdzie do góry, ale tak powyżej 7%, skoro już dziś główni gracze "chyboczą się", że tak powiem...Chinom potrzeba spokoju, aby wyhamowac, schłodzic gospodarkę, i po terapii ichniego Balcerowicza btw znasz może jego nazwisko? znasz głównych ekonomistów chińskich chcoiaż z nazwiska i ich prace? Seven, mówię Ci, nic nie kosztuje napisac "przegrywają", "wygrywają", tym bardziej gdy nie ma ustalonego kryterium, co uznajemy za jedno, a co za drugie. W tym bliżej mi do Bartosiaka, wolę zabezpieczyc się niedomknięta furtką...że dynamizm, że różnie możebyc. Widzę podobnie jak Ty jak wielką drogę wykonali, jak blisko jest ich zwycięstwa...ale w przeciwieństwoe do Ciebie wolę poczekac, rok, dwa, abędzie trzeba to i 25 lat z ogłoszeniem wyniku zawodów. Ja nie mam ciśnienia na wynik, ja nie mam kuponu u buka/pozycji, któa musi się wyrobic. Uczę się jednak chińskiego, chociązby po to, aby przestraszyc moich tłumaczy, żeby nie rąbali mnie na żywca. Dobra tyle. Nie stresuj się za mocno mną. Tym bardziej, że widzę, to co ty.
  • sevenseas 09.07.18, 22:55
    Znasz mnie, ja juz tak mam ze musze sie nie zgadzac, bo to pobudza umysl wink

    Dobrze, widze gdzie jest problem. Odpowiedz sobie na proste pytanie. Czego chce USA, a czego Chiny?

    USA chce utrzymania tego co bylo...co moim zdaniem juz w zasadzie sie wali i nie ma sily aby powrocilo. Obecny/poprzedni system opieral sie na synergii interesow panstw zachodnich i USA, ktorej dzis nie ma. Moim zdaniem juz nie wroci.

    CHiny chca wrzucenia juana w obieg miedzynarodowy umowami bilateralnymi, dostepie do rynkow energii (w zasadzie stworzeniem takich rynkow, dzis juz takie dzialaja) w juanie...i otwarciu rachunku obrotow kapitalowych co sie stanie w przyszlosci i to niedalekiej. Chinczycy zrobili cos na ksztalt "doktryny Monroe" w Azji militarnie, do tego dedolaryzacja azji i wymiana handlowa w juanie...tego chca Chiny. I to im sie udalo, dlatego pisze...Chiny juz wygraly. Druga faza jest koncert mocarstw i wszystko na to wskazuje ze tak bedzie...potem dominacja jednego z panstw ale do tego sa dekady/a. Z reguly jest tak ze dominuje ktos kto zaczyna konsumowac, powiekszajac swoje deficyty w handlu, po czym nastepuje wysycenie systemu ich dlugiem, rozrost armii i wplywow i instytucji.
    Dlaczego USA rozmawia z Putinem?? Bo jak narazie cala polityka Trumpa to porazka, nie ma zgody wsrod "sojusznikow". Co oznacza ze usa jest na arenie samo i zacznie sie dawanie koncesji i deale nad glowami, co oznacza ze wladza USA zacznyna tracic na sile, a nie na odwrot.

    ps. Leny, dlug w chinach jest wewnetrzny....agregaty to tylko umowne cyferki, liczy sie tylko kto z czego jak drukuje i kto trzyma dlug. Nieruchomosci w chinach beda robic to co chce rzad, tak bylo, jest i bedzie. Dopuki sturktura rynku, wewnetrzna, sie w Chinach nie zmieni nie bedzie zadnych innych graczy oprocz SOE i rzadu. A nie zmieni sie az nie otworza rachunku obrotow kapitalowych. Druga sprawa to ok. 200 milionow ludzi ktorzy potrzebuja gdzies mieszkac. Trzecia sprawa, banki w Chinach to konserwanywnie prowadzone instytucje, nie wazne co sie mowi na zachodzie. Wiesz dlaczego spiewka o przewartosciowanych rynkach nieruchomosci w CHinach jest popularna na zachodzie? Bo tylko tak mozesz sprzedac naiwnym na zachodzie historyjke o kryzysie w Chinach, aby zainwestowali w twoj fundusz...ulubieniec przycinka Kyle Bass tak ma...od lat i plynie...sorry jego inwestorzy plyna, on siedzie na ranczo w Teksasie i pije bourbona za ich 2/20 fee wink

    W Chinach nie bedzie kryzysu, narazie, a jak sie zacznie to u nas bedzie o wiele gorzej, a oni maja instrumenty aby zrobic bailout wiekszy niz zrobil FED. Od Chin zalezy zywotnosc innych krajow, a USA uderza w ich interesy. Kryzys przyjdzie z przegrzania, juz wkrotce.

    ps. Jesli SHibor bedzie na 7% na jakim poziomie beda raty w USA i EU? Wiesz co to oznacza dla rynku UST??? Deficytow w USA?? Wlochow, Hiszpani, Portugalii i Grecji?? CO to oznacza dla Niemiec i Francji, i PL?? Uwierz mi ze Chiny wytrzymaja taki cyrk, bo u nich to jest jedna szybka decyzja polityczna, u nas bedzie kilka stron do rozmow.....co zrobic z bankrutujacymi konsumentami, defalutami na strukturyzowanych produktach zabezpieczonych pozyczkami itd...w CHinach moga na sile zamrozic stopy na nieruchomosciach i placic bankom za to....w konu banki, SOE i rzad to to samo wink W zasadzie moga zrobic co chca, wyobraznia tylko powstrzymuje. Nasze gospodarki tego nie wytrzymaja....




    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • leny20-4-7 11.07.18, 22:28
    Czy Twoje imię zaczyna się na D.? Jeśli tak, to polubilismy ten sam wpis 10lipca na TT. Ja w swojej nowej wersji, a ty (jelsi to ty) pod imieniem i nazwiskiem.
  • sevenseas 12.07.18, 10:42
    nie ma mnie juz na TT...

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • oka_blysk 09.07.18, 20:32
    Chiny i starzenie się społeczeństwa - statystyka kłamie

    (być może się powtarzam na forum)

    Ludność a PKB
    Ogólny przekaz jest taki, że demografia w Chinach przełoży się w przyszłości bezpośrednio na spadek produkcji. Już dziś widać spadek liczby osób w wieku aktywności zawodowej, a w dłuższym okresie może to nawet spowodować cofanie się gospodarki. To jest taka ogólna myśl, tylko że to opiera się na zbiorczych wskaźnikach demograficznych w kraju, a w szczegółach wygląda to nieco inaczej. Na pewno zmiany demograficzne wyhamują wzrost w Chinach, ale będzie to później i nie w takim wielkim stopniu, jak się wydaje patrząc na ogólne wskaźniki demograficzne.

    Bo miasta:
    W momencie otwarcia na świat (1980) w chińskich miastach mieszkało około 16% ludności. Urbanizacja przyśpieszała, ale lata '80 to jeszcze relatywnie mały postęp. Pytanie zasadnicze: (a) Kto migruje ze wsi do miast? Młodzież, osoby aktywne zawodowo; (b) Kto zostaje na wsi? Osoby starsze. Chiński rząd duży nacisk położył na rozwój miast, ale odbyło się to w chińskim stylu: miasta rozwijają się kosztem wsi. To jest taka niedopowiedziana prawda o wymierających wsiach - na wsi zostają osoby starsze, które zostają pozostawione same sobie (dosłownie). Kontynuując: (a) Gdzie odbywa się produkcja? W miastach; (b) W jakiej sytuacji demograficznej są miasta? W dobrej. Średnia wieku ludności na poziomie całych Chin nie mówi nam za dużo o potencjale produkcyjnym - bo jak napisałem: produkcja jest w miastach, a te mają się demograficznie dobrze.
    Dochodzi także robotyzacja, która może przedłużyć jeszcze falę wzrostu produktywności w miastach. I mogą podwyższyć wiek emerytalny - obecnie jest 55/60.

    Liczenie PKB w Chinach - przepływ ludzi ze wsi do miast:
    Mam swoje wątpliwości. Na pewno jakieś mądre modele szacowania PKB mają, ale to chyba jest pisanie palcem po wodzie. W mieście da się PKB oszacować, nawet szarą sferę, ale na wsi? W Chinach wieś żyje absolutnie poza systemem. Mierzenie produkcji wsi jest w rodzaju mierzenia produkcji wiosek afrykańskich - tego się nie da zrobić. Jednocześnie te wsie są jakoś połączone z miastami - zaraz do tego dojdę. W Chinach na wsi nie są w stanie nawet doliczyć się ile tak naprawdę jest ich (ilu jest Chińczyków - tak fizycznie, jako osób).
    Dla przypomnienia kilka słów o hukou, czyli meldunku miejsca zamieszkania, bo wcale nie jest łatwo się zameldować w Pekinie (myślę, że to jest także "tajna" polityka władz samorządowych poszczególnych miast - nowy oficjalny mieszkaniec, to nowe wydatki na niego (szkoła, szpital), a jak jest nielegalny, to i tak pracuje, ale nie trzeba mu zapewniać świadczeń społecznych). Żadnych fizycznych ograniczeń w przeprowadzce do innej części kraju nie ma, żadnych ograniczeń z podjęciem zatrudnienia z tego tytułu też nie ma (za wyjątkiem pracy w budżetówce). Problem hukou wiąże się tylko z problemem dostępu do usług oferowanych przez rząd, tj. sprawy urzędowe możemy załatwić tylko w miejscach zameldowania (w Chinach mogą to być 2 godziny lotu samolotem), dzieci możemy posłać do szkół tylko w miejscu zamieszkania, wspomniana możliwość pracy w budżetówce tylko w miejscu zamieszkania. Jest to jakieś ograniczenie, ale nie przesadzajmy.
    Pomijając fakt, że wiele małego handlu i produkcji odbywa się (w naszym rozumieniu) w szarej sferze i jest nieewidencjonowane, to jeszcze mamy podział na: (a) Oficjalnych mieszkańców w rozumieniu hukou; (b) Nieoficjalnych mieszkańców w rozumieniu hukou. Do tej drugiej grupy należą przede wszystkim chłoporobotnicy (terminologię zaciągnąłem z naszej nomenklatury). Chłoporobotnik wcale nie musi być chłopem, ale chodzi mi o pewne zjawisko bycia teoretycznie ze wsi, a posiadania dochodu z pracy miastowej. Chłoporobotnik mieszka (nie ewidencjonowanie) w mieście, dostaje wynagrodzenie w mieście, najczęściej nie znajdziemy po nim żadnego oficjalnego dokumentu - jest zupełnie poza systemem. Mimo to jednak robi PKB tego miasta. Jednocześnie oficjalnie on jest we wsi i tam w statystykach też tworzy jakąś produkcję (taką statystyczną produkcję). Nie sądzę, aby ktoś nad tym panował. Miasta się rozwijają i bogacą (bo taka jest polityka rządu). Do miast migrują młodzi. Często całe rodziny ze wsi wspomagają swoje dzieci żyjące w mieście (od słoików, po pomoc w kupnie mieszkania). Mamy więc realny transfer zasobów z biednej wsi do "bogatego" miasta. Wieś może i jest biedna, ale zawsze coś na niej tam jest - i w pewnym małym (?) stopniu to właśnie miasta żyją na koszt wsi w Chinach.

    Cała moja wypowiedź zmierza więc do tego, że transfer zasobów z ewidencji nieewidencjonowanej (ze wsi) do ewidencji ewidencjonowanej (miasta) wcale nie oznacza realnego wzrostu gospodarczego (produkcji). Wydaje mi się, że przez wiele lat wskaźnikowy wzrost PKB w Chinach miał swoje dodatnie przesunięcie wynikające z tego ruchu na papierze - a to źródło realnego przyrostu usług/produkcji/towaru pomału wysycha.

    -----
    (Kolejny wpis będzie o moich myślach nt. przyszłych emerytów w Chinach. Zresztą kolejne wpisy będą już krótsze)
  • oka_blysk 10.07.18, 18:42
    Emerytury w Chinach - nowa fala de-migracji?

    Współautorem wpisu jest (niezamierzenie) Kadi. Kiedyś snuł rozważania nt. wyprowadzki się z NY do Arizony na czas emerytury. Kierunki się zmieniają, ale idea jest ta sama, czyli na emeryturze uciekać z tego kosmopolitycznego miasta. Pomyślałem o tym i wydaje mi się, że to samo może przydarzyć się w Chinach. Tylko, to zjawisko może być dodatkowo stymulowane przez rząd, więc przybierze to charakter systemowy i osiągnie ten poziom urzędowej perfekcji charakterystyczny dla Chin, wraz z nieliczeniem się z poszczególnymi jednostkami.

    Myśli, które mnie do takiego pomysłu doprowadziły, to:
    - Kadi poprzez swoje plany emerytalne i zmęczenie miastem, które cały czas wrze,
    - Yukon Huang (link dałem wcześniej, ale powtórzę www.youtube.com/watch?v=XepCi0I_g6I ). W pewnym momencie mówi, że rząd chiński chce ograniczyć rozrost największych aglomeracji, bo tworzą się dysfunkcyjne,
    - Tak naprawdę nie wiem, jak to jest z emeryturami, ale budżetówka ma i jakoś da się z tego żyć, a inni też coś mają, ale już niekoniecznie da się wyżyć z tego,
    - Wspomniane hukou, czyli brak świadczeń społecznych dla nierezydentów (dostęp do leczenia, jakieś dodatkowe zaświadczenia, cokolwiek). Jak się jest na emeryturze, to wiele pieniędzy nie ma, a jeździć daleko w sprawach urzędowych, to żadna przyjemność,
    - Czyli jesteśmy młodzi, migrujemy do miasta, mamy dochód. Następnie przechodzimy na emeryturę i musimy jakoś przeżyć w tym mieście, w którym nie mamy prawa do świadczeń okołospołecznych,
    - Może warto więc wynająć/sprzedać swoje mieszkanie w dużym mieście zamieszkać gdzieś w mieście Tier2/3? Ewentualnie przekazać to mieszkanie swojemu dziecku, a samemu się wyprowadzić z wielkiego (i drogiego) miasta?

    I trzeba pamiętać, że migracja do miast to historia ostatnich 30 lat. Pora teraz na ruch powrotny.

    Jeżeli faktycznie rząd chiński chce ograniczać rozrost miast, to pasowałaby mi taka wizja polityki władz:
    Zmieniamy miasta w turboinkubatory rozwoju - utrzymania każdego takiego centra kosztuje, więc tylko najbardziej produktywne jednostki mogą w nim mieszkać. Oznacza, to że bierzemy młodych, stymulujemy ich, a tych którzy nie sprawdzą się lub są nieproduktywni (np. emeryci) wyprowadzamy z miasta.
    Taka wizja pasuje mi do Chin.
  • oka_blysk 10.07.18, 18:45
    Najsłynniejszym miastem duchów jest Ordos (do wyszukania w Youtube). Pojedyncze niezamieszkane dzielnice spotyka się także gdzie indziej, ale jaka jest tego skala, tego chyba nikt nie wie poza rządem. Jakby kogoś interesowało odcukierkowane opowieści z Chin to polecam kanał youtube: ADV China. Ostatnio zahaczyli o ten temat: www.youtube.com/watch?v=XopSDJq6w8E (ale też i wcześniej: www.youtube.com/watch?v=BcyYyyaPz84 )

    Problem nie jest zupełnie nowy i wyjątkowy na świecie - tylko skala tego szokuje. Ja to porównuję do powierzchni biurowej w dużych miastach. Pomimo, że są wolne miejsca w biurowcach, to buduje się cały czas nowe. Firmy w poszukiwaniu nowego standardu, skuszeni promocjami dla nowych najemców przenoszą się do nowych powierzchni, co z kolei prowadzi do problemu niezagospodarowanych starych powierzchni, które cały czas nadają się do swojej pierwotnej funkcji. To jest taki dziwny wyścig na marnotrawstwo zasobów. Problem jest tylko w skali - jeżeli to jest tylko powiedzmy 5% powierzchni, to nie ma najmniejszego problemu, ale jak jest więcej ...
  • sevenseas 10.07.18, 19:19
    Faktycznie, Ci chinczycy jacys glupi i nierozgarnieci.......

    interfaxenergy.com/gasdaily/article/31475/construction-starts-on-second-phase-of-ordos-ctg-project

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • sevenseas 10.07.18, 19:27
    www.youtube.com/watch?v=mbDrBJ8E1z8

    www.youtube.com/watch?v=tbYQSb3Xn60

    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • oka_blysk 11.07.18, 19:21
    WeChat, to chiński mobilny komunikator typu Whatsapp. Tylko, że był pierwszy przed wszystkimi, bo jakoś w 2012 roku zaczął być masowo popularny w Chinach (a z kolei sam Wechat jest mutacją jeszcze wcześniejszego QQ - ta sama firma Tencet). To taki kombajn, w którym jest chat, mikroblog (w tym umieszczanie zdjęć jak w Instagramie), elektroniczny portfel. WeChat spięty jest też ze scoringiem obywateli, o który jest ostatnio głośno - o tym też później napiszę co myślę, ale tak z nieco innej strony.

    To co mnie zaskoczyło, to że profil WeChat w Chinach stał się w niezauważalny sposób profilem zaufanym obywateli (to nie odbyło się oficjalnie, ale praktyka życia codziennego to wymusiła). U nas rząd stworzył profil zaufany, ale jak to działa w praktyce, to wiemy - załatwimy może jakieś sprawy urzędowe, ale to wszystko. Natomiast profil zaufany (konto Wechat) faktycznie funkcjonuje, jako profil zaufany do potwierdzania transakcji zarówno w Internecie, jak i w sklepach tradycyjnych (płatności).

    Google próbowało coś takiego zrobić, np. do logowania się do innych usług w internecie można używać naszego konta Google. FB próbował to zrobić, aby ich kontem logować się do innych usług. Próby były, ale nie wyszło z tego nic, co stworzyło by spójne środowisko.

    ------------
    UWAGA:
    Jak nie musicie, to nie instalujcie na telefonach tego WeChata. Pierwszą rzeczą, którą aplikacja robi po zainstalowaniu, to pobiera całą waszą książkę kontaktową z telefonu i wysyła gdzieś na serwery do Chin. Jak nie ma potrzeby, to nie warto dawać bazy swoich kontaktów rządowi chińskiemu.
    -----------

    Przy instalowaniu aplikacji dostajemy swój profil Wechat, do którego od razu dostajemy:
    - komunikator chatowy - Chińczycy już dawno z SMS-ów nie korzystają, tylko z tego komunikatora (obsługuje chaty grupowe, tekst, zdjęcia, nagrania - dużo osób korzysta z tego jak z poczty głosowej - po prostu się nagrywa w aplikacji i automatycznie przesyła komuś, jako element chatu do odsłuchania),
    - Instagram - czyli umieszczam i jednocześnie mam w prosty sposób możliwość przejrzenia zdjęć wszystkich moich znajomych,
    - dostajemy także swój indywidualny kod QR, który można wyświetlić na naszym telefonie, a skoro już jest wyświetlony, to może on być zeskanowany przez inne urządzenia i tym samym potwierdzić niczym dowód osobisty (profil zaufany), że właściciel tego telefonu to taka i taka osoba, która tym samym np. kupiła u nas w firmie to i to, złożyła zamówienie, takie i takie,
    - Rezerwacje usług - w aplikacji mogę wyszukać kino (i seanse filmowe), restaurację, ale też transport itp., a następnie zarezerwować,
    - Elektroniczny portfel - można albo doładować, albo podpiąć kartę bankową. Szczególnie płatność w tradycyjnym sklepie jest prosta. Przy płatności podsuwamy pod czytnik nasz indywidualny kod QR i płatność zrobiona (jak u nas w Rossmannie - tylko, że tu jest płatność, a nie zbieranie punktów),
    - Transfer pieniędzy pomiędzy użytkownikami,
    - Potwierdzenie tożsamości - np. przy przejściu przez bramki metra. To nie wszędzie, ale już się pojawiło. Jeśli mamy wykupiony bilet miesięczny, to możemy przejść przez bramkę skanują swój kod QR Wechata wyświetlony na telefonie. Nic nadzwyczajnego, rowery miejskie działają u nas na tej zasadzie, ale jednak powszechność jednego konta/profilu w przypadku wielu zastosowań robi wrażenie.

    Oczywiście są też śmiechy i problemy, bo standardem jest zakładanie konta, gdzie podaje się nieprawdziwe imię i nazwisko - taki nick internetowy. I wszystko w porządku i w niczym to nie przeszkadza, dopóki ktoś nie zarezerwuje za pomocą takiego konta o np. imieniu i nazwisku "Myszka Miki" biletów lotniczych. Bo mając tak kupione bilety służby lotniskowe nie pozwolą takiej osobie przejść odprawy (co się zdarzyło), czy dostać się na pociąg, ale w kinie nikt problemu nie będzie robił.
    -------------

    Chińczycy są tu daleko w przodzie przed wszystkimi.
    Na pewno pomógł im monopol WeChat, jaki ma aplikacja w Chinach.

    =================

    I tu schodzimy do naszego krajowego podwórka. Jest ktoś na tym forum, kto zajmował się trochę mobilnymi aplikacjami bankowymi? Bo ja mam pytanie.
    Rządowy profil zaufany jakoś nie wypalił - nie upowszechniło się to. Ale każdy bank oferuje obecnie aplikację mobilną do swojego konta. W zasadzie te aplikacje są nośnikiem pozwalającym potwierdzić naszą tożsamość. Nie dałoby się ich wykorzystać, jako profilu zaufanego przy innych transakcjach (nie tylko bankowych)? Ja jestem staromodny i używam kart, ale z ciekawości obejrzałem na Youtube jak działa BLIK. Co to za koszmar? Aby cokolwiek zrobić, trzeba wykonać co najmniej 6 operacji, w tym przepisać 6-cyfrowy numer, a później znowu wpisać co najmniej 4-cyfrowy numer PIN. To jakaś niefunkcjonalna głupota, przy płatności w sklepie kartą wystarczy ją przyłożyć, a przy płatności w sklepie BLIK-iem trzeba przejść całe to wspomniane kretyństwo. Plus mieć naładowany telefon, plus mieć dostęp do internetu - a karta działa natychmiast i nie potrzebuje prądu i internetu.
    Ja być może będę miał okazję w przyszłym miesiącu porozmawiać z osobą, która trochę jest od systemów bankowych, to może mi coś powie, ale może jest ktoś inny na tym forum? Ja mam wizję jak to powinno wyglądać i dlatego właśnie nie rozumiem, dlaczego powstało coś tak koszmarnego jak BLIK - pewnie są jakieś powody, z których nie zdaję sobie sprawy?
  • leny20-4-7 11.07.18, 22:34
    Oko,
    po 1 - KAPITALNY - film na jutubue dałeś!
    po 2 - ciekawe atki poruszasz,
    po 3 - pół Polski ma już Wechat...jest po prostu KAPITALNY w swoich mozliwościach.
    po 4 - NaszaKlasa na Łubiance, Viber serweruje się zdaje się pod Hajfą (SiP mi kiedyś chyba na piwku o tym samym mówił), Whatsapp - to FB=Wujek Sam, czyli też retencja gdzieś w Arizonie, albo pod pustinią Mojavosmile...Stary (pardon), NIE MA NIC ZA DARMO! jeśli ktoś daje ci w prezencie TAKI KOMBAJN, to siłą rzeczy musi miec coś w zamian...teraz wyobraź sobie alternatywę..płacisz 10zł/mies 3 dolary! ale masz 100% czysty telefon, czysta aplikację...albo masz za darmo, to co masz. Będziesz miał skalę na robienie biznesu? Bo ja wątpię!
    po 5 - zapytam jednego mlodego zdolnego z wielkiego miasta ultrapisowca który jest architektem takich różnych blików srików o co kaman...może odpowie. Studiowałem z nim razem matmę na drugim kierunku, ale ostatnio mu podpadłem, także jak nie odpowiem, to nei daletgo że nei chcę. Oko, załóż sobie BoomBeach...pogramy w jednej drużyniesmile
  • leny20-4-7 11.07.18, 23:55
    Odpowiedział! W swoim, żartobliwym stylu, także nie będę cytowałsmile

    Co do zasady info jest takie:
    1. on nie używa,
    2. jego poprzednia firma chciała przeflancowac "toto", ale...banki nie były zainteresowane,
    3. płatności są bardzo mocno rozwinięte, ale i tez rozporszone, bo każdy bank promuje swoje.
    ---------
    Wniosek taki, bez monopolu trudno o jeden standard, a Blika nikt normalny nie uzywa. Nie wiem, czy to akurat chciałeś usłyszec.
  • oka_blysk 12.07.18, 19:06
    Każde szanujące się państwo ma swoje media społecznościowe. Rosjanie mają vKontakcie, Yandex, rumail. Koreańczycy mają Talk (chociaż nie bardzo wiem, jak to wygląda - raz widziałem). Tu nawet nie chodzi o manipulowanie innemu krajowi w mediach społecznościowych, ale o same raporty zbiorcze nt. co się dzieje w innym kraju w mediach społecznościowych - to samo w sobie ma wartość. Żadnego zdziwienia, że Chińczycy nie wpuszczają do siebie żadnego zachodniego operatora, który by im mógł monitorować ruch w mediach społecznościowych. Ostatnio wyrzucili nawet Skype.

    W Europie moglibyśmy też mieć swojego operatora... tylko jak pomyślę, że Niemcy mieliby pełny wgląd w nasze media społecznościowe, to już wolę, aby mieli Amerykanie. No i właśnie tak wygląda nasza europejska przyszłość.

    -----------
    Dopisek:
    A ten wątek traktuję, jako okazję do napisania wszystkiego, co mnie dziwi i zastanawia.
    I staram się wybierać takie tematy, które są przemilczane u nas lub zaprezentować już istniejące wątki, ale z nieco innej perspektywy.
  • leny20-4-7 13.07.18, 09:07
    Super! czekam na więcej.
  • jeepwdyzlu 12.07.18, 00:02
    Okabłysk
    Aplikacje wielu banków - np Millenium - pozwalaja podpiąć do telefonu kartę. I telefon wykorzystując NFC działa odentycznie jak karta zbliżeniowa. Czyli do 100 zł (masters) lub 50 (visa) - mówię o ooerwotnej karcie - telefon i terminal działaja bez autoryzacji, a w przypadku wiekszych kwot wbijasz na termonalu pin.
    Dlatego googlePay i ApplePay - spóżniły się (w Polsce)
    Pozdrawiam
    J.
    Ps. Ja zauważam powszechnośc WhatsAppa a nie tej chińskiej aplikacji....


    --
    YCDSOYA
  • leny20-4-7 12.07.18, 00:24
    w kwestii Ps. OCzywiście nadużycie z mojej strony, czy też może bardziej skrzywienie zawodowe. Masa znajomych korzytsa stąd ta ekstrapolacja...of kors ze whatsapp popularnieszy nad Wisłą, ale króluje...antyweb.pl/ktory-komunikator-jest-najpopularniejszy-w-polsce/

    moje ps. wchodzę właśnie do wechata-discover-people nearby-enabling location-searching - w promieniu 10km kilka razy skrolowałem ekran=sporo, najbliższy 600m, 2-3km sporo. max 5% native Poles. Trochę UKR lub ROS, głównie Azjaci.

    Dobra kończe. jutro cięzki dzień, na dzięń dobry użeranie się z jednym Chińzykiem. no pozdro.
  • oka_blysk 12.07.18, 19:07
    Poruszyłem sprawę mobilnych aplikacji bankowych, bo chciałem jakoś "dobrać się" do potwierdzenia tożsamości (czyt. profilu zaufanego). Brak nam w Polsce elektronicznego profilu zaufanego, którym można by się sprawnie posługiwać (przy równych okazjach), dlatego też jako wytrych próbowałem (próbuję) zastosować do tego mobilne aplikacje bankowe (już obecne na rynku), które są nośnikami naszej tożsamości. Taki mi się pomysł w głowie narodził, aby ich funkcjonalność rozszerzyć na inne obszary - nie tylko na usługi bankowe. Podałem przykład rowerów miejskich, czyli "odblokuj sobie rower komórką" - po co mi tutaj kolejne profile, aplikacje, logowania? Dokonaj przelew (quasi BLIK-iem na 1 grosz, albo za darmo, i masz rower odblokowany).
    Banki nie chcą tego zrobić, bo nie widzą w tym pieniędzy, ale jakby dostawały np. 5 groszy za każde potwierdzenie tożsamości dokonane za pomocą profilu bankowego użytego przez użytkownika bankowej aplikacji mobilnej?
    Pamiętam, że kiedyś można było założyć konto w innym banku (pamiętam Alior) poprzez dokonanie przelewu do nich na 1 grosz (akurat ten grosz oddawali). I już konto było założone - umowa zawarta. Wiem, że to zupełnie inna sprawa, ale jest pole do popisu. Myślę, że dużo osób skorzystałoby z tej formy autoryzacji, jeśliby to kosztowało niewiele - "przykładasz" swoją aplikację bankową i pstryk masz już potwierdzoną tożsamość - bez pierdzielenia się z osobnymi kontami, logowaniem, wypełnianiem formularzy - kosztuje cię to każdorazowo np. 5 groszy z konta bankowego.

    PS.
    Ciekawe jak działa w Londynie Ostercard Visa. Na karcie bankowej Barcleysa można było w Londynie mieć także zakodowany bilet okresowy na transport publiczny. Nie wiem, czy to dalej istnieje, ale kiedyś coś takiego istniało nawet w Warszawie (karta bankowa CitiBank). Ciekawe, czy w tym samym plastiku były zatopione dwa fizycznie różne nośniki informacji (jeden dla transportu, drugi dla bankowości), czy może informacja z "chipa" bankowego była używana do potwierdzenia tożsamości w bilecie miesięcznym? (obstawiam jednak, że w plastiku były zatopione dwa fizycznie odrębne moduły, albo po prostu jeden chip mógł spełniać dwie funkcje, ale nie było żadnej integracji systemu bankowego z miejskim biletem).
  • falconario 12.07.18, 11:40
    To może ja się wypowiem odnośnie BLIK'u. Do transakcji w sklepie nijak się nie nadaje. Ale np jeśli chcesz wypłacić gotówkę z bankomatu, a nie masz karty - jak najbardziej. A największa zaleta, to zakupy w internecie. Od dawna korzystam tylko z BLIK'u we wszelkich zakupach internetowych. Nie musisz podawać karty ze wszystkimi danymi, kod jest jednorazowy i nie zostanie użyty gdzieś tam w przyszłości. I jest to szybsze moim zdaniem niż jakieś Przelewy24 czy Sofort, choć to pewnie ten sam poziom.
    A co do potwierdzania tożsamości aplikacją bankową, to takie rzeczy już działają w Europie. Sam robiłem research dla szwedzkiej firmy Identitrade AB
    www.identiway.com/en/identity_verification
    która takie usługi oferuje i na podstawie dyrektywy PSD2 nie musi się pytać banków o zgodę używając danych ich klientów (to klient loguje się do banku). Na razie próbują zdobywać partnerów i dopracowują rozwiązania. I nie są jedyni oferujący tego typu usługi.
  • oka_blysk 12.07.18, 19:08
    Czyli jednak mamy problem i rozwiązania w najbliższym czasie na horyzoncie nie widać.
    ....
    I no właśnie, Chińczycy mają już w pełni funkcjonalne rozwiązanie, którego my w Europie nie jesteśmy w stanie wdrożyć.
  • oka_blysk 12.07.18, 19:10
    Czym jest scoring obywateli w Chinach można obejrzeć na Youtubie po wyszukaniu hasła: "Social Credit Score China". Nie będę tego tu powielał. Scoring nie opiera się tylko na informacjach z WeChat, ale uprościłem - nie o to mi tu chodzi.

    Zainteresowała mnie kwestia scoringu w takim ogólnym, filozoficznym znaczeniu.

    ----------------------

    Zacznę od Polski. Jak w Polsce zrobię coś nieodpowiedniego, to sprawa trafi do sądu i sąd w oparciu o przepisy wyda wyrok. Może to być:
    - więzienie,
    - kara więzienia w zawieszeniu,
    - grzywna,
    - zakaz wykonywania zawodu,
    - odebranie prawojazdy,
    - itp., itd. katalog jest szeroki.

    Jakaś korelacja pomiędzy obowiązującymi przepisami a konsekwencjami dla mnie musi być. Dopiero kolejnym krokiem są środki przymusu państwowego, bo jak się nie podporządkuję do wyroku sądu, to się użyje w stosunku do mnie całej machiny państwowej.

    -------------------
    A teraz wracamy do Chin i do "Social Credit Score", który stał się tak naprawdę utajnionym kodeksem karnym, zgodnie z którym państwo może mnie ukarać bez udziału sądu. Jeżeli państwo obniży mi scoring na podstawie nieznanego mi algorytmu (nie ma tego przecież spisanego w żadnej ustawie), algorytmu, który określa nie wiadomo kto, nie wiadomo na jakich zasadach działającego, i jeszcze na dodatek takiego scoringu, który władza urzędnicza może ręcznie i indywidualnie mi obniżyć, to jest to niepokojące. Mówiąc o karaniu mam na myśli odebranie mi prawa do usług, np. typu:
    - przesunięcie mnie na koniec kolejki w szpitalu,
    - uniemożliwienie dostania się na wymarzoną uczelnię,
    - uniemożliwienie mi kupienia biletu na samolot, czy pociąg,
    - wykluczenie mnie z korzystania z bankowości,
    - ograniczenie mi możliwości rezerwacji pokoju w hotelu,
    Co ważne, ten scoring nie obejmuje tylko relacji państwo-obywatel, ale jak widać obejmuje także relacje obywatel-firmy prywatne (teoretycznie prywatne: kolej, banki oraz pewnie już zupełnie prywatne usługi typu kafejki internetowe - w Chinach trzeba się w takich miejscach rejestrować za pomocą dowodu. Ogólnie w Chinach kwestia co jest państwowe, a co prywatne jest do dyskusji).

    Te wszystkie działania karne wywołane przez urzędników państwowych w stosunku do mnie są realizowane z pominięciem sądu. Odmawia mi się prawa do sądu. Jeśli z kolei nie zgadzam się z moim niskim scoringiem (i nie wiem, dlaczego dostałem taki a nie inny scoring), to jest to mój problem. Jak się zacznę za bardzo burzyć i robić z tego powodu burdy, to ze mną porządek zrobi policja np. z powodu zakłócania spokoju. Władza świetnie obejdzie się bez sądów, nawet iluzji sądów. Wszystko się stanie za parawanem i nie będę wiedział kiedy, kto i dlaczego mnie wypisał ze społeczeństwa.
  • dorota_333 12.07.18, 19:50
    Temat był poruszany w wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,165948294,165948294,Chiny_Czy_tam_rzeczywiscie_maja_az_tak_przeje.html


    Tam ze dwa ogólne, ale ciekawe linki.
  • jeepwdyzlu 13.07.18, 09:45
    Temat był poruszany w wątku...
    --
    Fala hejtu, nienawiści, odreagowywanie kompleksów... Poza linkiem źródłowym - masakra jakaś 😕

    --
    YCDSOYA
  • dorota_333 13.07.18, 09:50
    Chodziło mi o ten link:
    www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/scs-staje-sie-faktem-ten-system-zmieni-wszystko,128,2284
  • oka_blysk 13.07.18, 18:54
    Mhm. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest już możliwość istnienia państwa bez sądów (*). To jest clou mojego wywodu. Wielki powrót chińskich mandarynów.

    Reszta to tylko praktyczna implementacja:
    Urzędnicy wydadzą od razu wyrok z natychmiastową wykonalnością i bez prawa do odwołania do II instancji. Wszystko opakowane w tani system informatyczny. I nie jest to jakieś sezonowe państwo III świata w głębi buszu. Jest to jakaś nowość w stosunku do tego, jak my postrzegamy życie tu na zachodzie.
    Taka droga na skróty do zarządzania społeczeństwem i z pewnością kusząca dla wielu nieobywatelskich krajów tzw. III świata. Może nawet skuteczniejsza w krótkim i średnim okresie w zakresie mobilizacji społeczeństwa do wysiłku na rzecz celów wskazanych przez władzę ..., a w długim to nie wiem.

    (i co za oszczędność kasy - już nie trzeba tyle wydawać na wymiar sprawiedliwości)

    ----
    *) No może tylko bez takich sądów, które regulują to coś pod czym rozumiemy "ład społeczny".
    ...A że śledzą, to pal licho, gorzej się dzieje, jak zaczyna nasze państwo tak zebranych informacji używać przeciwko nam.
  • dorota_333 13.07.18, 19:47
    > Mhm. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest już możliwość istnienia państwa bez
    > sądów (*). To jest clou mojego wywodu. Wielki powrót chińskich mandarynów.

    Czytam akurat Alberta Camus "Człowieka zbuntowanego" i mam takie skojarzenie z państwem bez sądów:
    pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_prairiala

    … tzn. z sytuacją, gdzie ten sam organ oskarża i wydaje wyrok, a oskarżony nie może powoływać świadków i musi bronić się sam (i istnieje tylko jeden możliwy wyrok: kara śmierci). W praktyce europejskiej taka sytuacja jest możliwa w warunkach terroru.

    W Chinach państwowy terror ma doskonałe tradycje i jest chyba nieunikniony (kwestia tylko jakiego stopnia terror).


    Wychodzi na to, że nasz system wartości jest ściśle związany z naszą kulturą i na świecie sam się nie broni:
    forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1171244,jak-bedzie-wygladal-swiat-zdominowany-przez-chiny-wartosci-zachodu-same-sie-nie-utrzymaja.html

    Powinni o tym pamiętać wszyscy bezrefleksyjni orędownicy chińskiej ekspansji gospodarczej. Za nią pójdzie - najpierw w wersji soft - terror.

    Czy to jest prorozwojowe w długim okresie: to temat na dużą dyskusję, ja nie odważyłabym się prognozować.
    Czy brak wymiaru sprawiedliwości jest "oszczędnością"? Nie. Tylko wtedy, jeśli uznasz, że prawa człowieka nie są nic warte.
  • oka_blysk 14.07.18, 20:19
    Nic odkrywczego: Prawa człowieka są europejskim wymysłem (z których wielu na zachodzie robi sobie żarty).

    Zaraz terror. Niekoniecznie.
    Chłopi w średniowieczu chyba nie mieli za dużo praw w stosunku do swojego zwierzchnika/pana, a system się kręcił. W Chinach byli i lokalni władcy, i lokalni mandaryni/urzędnicy (pnący się po szczeblach kariery w strukturach administracyjnych cesarza). Dobry "ojciec" zadba o rodzinę, da wszystkim poczucie sprawiedliwości swoimi decyzjami.

    A sami Chińczycy nie mają społeczeństwa obywatelskiego. Mają cały czas system feudalny. Jakąś swoją mutację, ale jakby to opisać, to chyba tylko tak.*

    (*- za wyłączeniem Tajwańczyków, ci mają)
  • dorota_333 16.07.18, 09:04
    > Nic odkrywczego: Prawa człowieka są europejskim wymysłem

    Długi czas żyłam w przekonaniu, że po zaspokojeniu potrzeb podstawowych (przysłowiowej miski ryżu) każdy człowiek (niezależnie od kultury, w jakiej się wychował) chciałby czegoś więcej. A to coś więcej to jest: wolność od przemocy, wolność słowa etc. Prawa człowieka, potem prawa obywatela. Brałam to za naturę ludzką po prostu. Tak że "regionalność" praw człowieka wcale oczywista nie jest.

    > Chłopi w średniowieczu chyba nie mieli za dużo praw w stosunku do swojego zwier
    > zchnika/pana, a system się kręcił.

    System się kręcił, ale była to raczej wegetacja. Wynalazków, które stworzyły podstawy pod rewolucje przemysłową nie da się wygenerować bez wolności badań naukowych i wolności słowa. Bo konieczne było obalenie kilku paradygmatów w myśleniu. Dlatego np. islam jest jałowy intelektualnie.

    Rewolucji przemysłowej nie dałoby się przeprowadzić bez wolności od opresji państwa w tym sensie, że państwo zabiera każdy majątek, jaki chce zabrać. W takich warunkach nikt nie zainwestuje.

    Może to moje kolejne złudzenia, ale ja w to wierzę. W nieuchronność praw człowieka smile Zauważ, że Chiny w rewolucji przemysłowej nie brały udziału. Teraz wyszły od kopiowania rozwiązań zachodnich.
  • bieda_inwestor 16.07.18, 13:14
    Trzeba bylo jakos zaznaczyc, ze matrioszka w matrioszce oznacza tez, ze w tym watku bedzie wiecej watkow wink
    Bo wczesniej przestalem czytac o Morawieckim, myslac ze wszystko wazne zostalo juz powiedziane (nie wierze zbytnio w te grupe, a przynajmniej nie ze jest taka mocna jak sie przedstawia - juz bardziej wyglada mi to na akcje ocieplania wizerunku Morawickiego wsrod inteligencji zrazonej, ze przestaje i kolaboruje na codzien z polinteligencja), a widze ze pare interesujacych postow na temat Chin zostalo opublikowanych.
    Odnosnie socal score - pierwsze co musiscie sobie zdac sprawe, to to, ze sama idea kodeksu karnego jest w Chinach czyms obcym. Kiedys toczylem dlugie dyskusje z kolegami z pracy z Chin (jak dojezdzasz firmowym autobusem 1h do fabryki przez pare miesiecy, masz czas na dlugie rozmowy) i jedna z rzeczy ktore najbardziej mi utkwily w pamieci, bylo jak mi powiedzieli pol na serio pol zartem, ze kazdego reformatora w Chinach spotyka zasluzona kara. Nawet jesli sa to pozytywne reformy, to przez sama zmiane reformator zaburza istniejaca harmonie. I to jest wlasnie klucz do zrozumienia Chinczykow i Social Score - taoistyczna harmonia dla Chinczykow jest wartoscia sama w sobie. Zreszta ta harmonia jest obecna we wszystkich szkolach filozoficznych Chin. Motizm i konfucjanizm, nie mowiac juz o legalizmie mowily tez o koniecznosci "porzadku", roznily sie tylko tym kto ten porzadek powienien utrzymywac. Chiny nie karaja za przestepstwa - karaja za burzenie porzadku i harmonii spolecznej. To nonkonformizm jest najwiekszym przestepstwem. Kodeks karny jest tylko takim niekompletnym spisem dzialan, ktore te harmonie burza. Jednostka w tym ukladzie nie jest wartoscia - wartoscia jest organizm - spoleczenstwo. To co jest dobre dla harmoni spolecznej jest moralnie dobre i juz - nawet jesli oznacza to ze paru "wichrzycieli" burzacych harmonie swoimi pogladami trzeba bedzie zamknac badz rozstrzelac. Social score jest w tym systemie ulatwieniem i jestem pewien, ze przecietny Chinczyk zamiast sie oburzac, dostaje orgazmu na sama mysl jak to skutecznie te harmonie bedzie zapewniac, bo nie ma nic milszego ich sercu jak widziec jak wszystko harmonijnie dziala jak w jakiejs wielkiej choreografii, jak te ktore starsi Chinczycy tworza by cwiczyc wspolnie Tai-chi a mlodsi by cwiczyc wspolnie taniec do jakiejs piosenki na placach w centrum miasta.
    Nas to oburza, bo jestesmy wychowani na kodeksie Hammurabiego, gdzie jest przestepstwo, sedzia, przewod sadowy z instytucjami swiadkow i wreszcie kara jako skutek tego przestepstwa. Ale w filozofii chinskiej, ktokolwiekby nie byl na szczycie jest zobligowany do dzialania do zapewnienia tej harmonii. A harmonie lepiej zapewnia sie dzialajac wczesniej i zapobiegajac jej burzeniu niz przez ciagle odbudowywanie tego co ktos zburzyl. W tym sensie dzialanie po popelnieniu przestepstwa a nie przed jest dowodem na nieudolnosc.
    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • oka_blysk 13.07.18, 18:57
    Tak ze wschodu zaciągnąłem w tytule. Pojawiają się głosy o otwarciu drogi północnej w transporcie morskim pomiędzy Chinami i Europą - i do tego się nie odniosę. Pojawiają się jednak jeszcze bardziej radykalne głosy, że nie byłaby to tak do końca bezpieczna droga dla Chińczyków, bo musieliby płynąć obok Alaski i obok amerykańskich wysp na Pacyfiku.

    Rozwiązaniem tej niedogodności i całkowitemu uwolnieniu się od wpływu Amerykanów miałby być szlak z Chin do rzek na Syberii, którymi spławiano by towary do Morza Arktycznego i już morzem poza kontrolą Amerykańską do Europy.

    Czyli trzeba się dostać do rzek na Syberii, które na wiosnę wyglądają tak:


    W ogóle tego nie widzę. Jak spławiać towary rzekami, które przez pół roku są niespławne. Jak pływać po rzekach, które co roku zmieniają swoje koryto - tych rzek nie da się utrzymać łatwych i przyjemnych w żegludze - za duże przestrzenie, za mało ludzi, za duże roztopy na wiosnę. Wygląda to jak fantasmagorie. Utrzymywać całą infrastrukturę, aby z niej korzystać przez pół roku. Ktoś transport musi obsłużyć: Co pół roku zwozić kilka tysięcy ludzi do pracy? Nie mam pojęcia, jak miałoby się to udać.
  • leny20-4-7 16.07.18, 09:28
    Transport śródlądowy na Syberii, to na dziś bajkopisarstwo (jak dla mnie of kors)
    Przejście północne (wersja południowa przy Rosji i pólnocna "nad Kanadą") jest w początkowej fazie. Tydzień szybciej, zero piratówsmile Extra koszt lodołamacz, lub dwa.
    Jakiś czas temu głosno było o jakimś armatorze z Niemiec, który w 2 lodołamacze przepłynął.
    Rosja zaczęła exportowac swój gaz "tankowca" z Jamału do Korei/Japonii...będą sami dla siebie utrzymywali jeśli nie autostradę, to przynajmnniej główny tor wodny żeglowny. Przyszłosc na pewno.

    BEIJING — The State Council Information Office of the People’s Republic of China published a white paper titled “China’s Arctic Policy” on Jan 26.
    Following is the full text of the white paper:
    China’s Arctic Policy
    The State Council Information Office of the People’s Republic of China
    January 2018
    First Edition 2018
    english.gov.cn/archive/white_paper/2018/01/26/content_281476026660336.htm
  • sevenseas 16.07.18, 09:42

    www.independent.co.uk/environment/arctic-sea-route-first-ship-no-icebreaker-winter-icebergs-ice-shelf-teekay-russia-a8208596.html
    --
    " A journey of a thousand miles begins with a single step" - Lao Tzu.
  • leny20-4-7 16.07.18, 10:17
    Seven, to co czym piszą w tej gazecie, ja tutaj pisałem na Forum w minionym roku(leny20-4-7 01.09.17, 16:25).
    To są NIEPORÓWNYWALNE sprawy. Rosja zaplanowała expansja skropolnego gazu m.in. do Azji z Jamału. Statki, którymi przewożony jest ten towar są specjalnie przygotowane, specyfikacji kadłuba nie widziałem, ale czytałem jakiegoś mądralę i on dawął głowę, że to jest połączenie lodołamacza z gazowcem. Dlatego nie potrzebna była asysta lodołamacza. I to że "droga połnocna" będzie otwarta/używana, to jest pewnik! Już jest.
    Gdybym był armatorem, to bym bez lodołamacza tamtą trasą się jednak nei zapuszczał. Statki (z palaca teraz piszę) robione są po taniosci, do pływania poludniową/ciepłą autostradą. Na połnocy naprawdę piździ nawet w lato. Taka mała dygresja.
  • oka_blysk 14.07.18, 20:17
    Jeśli się nie mylę.

    Towar, który wjeżdża do UE z zewnątrz jest oclony. Z tak pobranego cła 75% trafia do budżetu Unii Europejskiej, a 25% zostaje w kraju oclenia. W Polsce koszt funkcjonowania całej administracji celnej, to nie więcej niż 5% wartości ceł.

    To jest bardzo dobry biznes dla krajów, przez które wjeżdżają produkty do Europy. Holandia nieźle sobie z tego żyje (Holendrzy obsługują jeszcze inne kraje w centrum Europy, także te z Polski, jak i Niemiec, więc obrót mają potężny). To nie jest tak, że od razu po przekroczeniu granicy towar musi być oclony, można w dalszym kraju go odprawić. Niemniej jest co do zasady wygodniej od razu go oclić, bo towar przestaje być znaczony i ma się swobodę, co z nim robić.

    W mediach jest duża gorączka dotycząca kolejowego Jedwabnego Szlaku, że już teraz trzeba działać, już teraz coś trzeba rozbudowywać, już teraz, bo jak nie, to nam to wszystko ucieknie i zniknie na zawsze. Nie uważam tak. My nie mamy teraz nic do stracenia, więc żadnego stresu nie powinno być, a w całej sprawie możemy tylko wiele zyskać. Kilka spraw:
    - Jest miejsce na cargo lotnicze, jest miejsce na statki, będzie i stałe miejsce dla przewozów kolejowych (7% obrotu? Super, jeszcze bardziej super, jak wszystko będzie wjeżdżało przez Polskę),
    - Towary wysyłane koleją będą w przeliczeniu na kontener bardziej wartościowe niż te wysyłane kontenerowcami po morzu, więc będzie mniej roboty, a więcej ceł (per kontener),
    - Tak filozoficznie, co za różnica, czy towar wjedzie do UE przez port w Holandii, czy przez Małaszewice? Żadna, trzeba z tego korzystać jak możemy,
    - Zdaje się, że ostatnio (zeszły miesiąc?) skończono rozbudowę Małaszewic i są już plany modernizacji przejścia i składów koło w Kuźnicy (Białystok),
    - Cały czas jest modernizowana trasa kolejowa E20 (Wschód-Zachód), więc będzie kiedyś lepiej,
    - Straszenie nas drogą omijającą, czyli pociąg do Kaliningradu (lub Petersburga) i dalej promem do Niemiec jest bez sensu. Żeby komuś (nam) na złość zrobić, na upartego, można wszystko zrobić, ale już w zeszłym roku mieliśmy polsko-rosyjskie wojny (kolejne) ze wzajemnymi pozwoleniami dla kierowców do rozwożenia towarów po Polsce i Rosji. Też nas straszono i pisano o uruchomieni przepraw promowych z Kaliningradu. Nic nie wyszło. Tutaj jeszcze na dodatek Litwini musieliby być głupi, aby pozwolić na takie coś i samemu stracić towar, który mogliby oclić u siebie (a już też się ustawiają, aby to robić - rail Baltica im bardzo pomoże) i ewentualnie odprawić w swojej Kłajpedzie (kiedyś w ogóle porty republik bałtyckich były oknami z kontynentalnej Rosji na morze - ale teraz Rosjanie próbują ich karać i inaczej puszczać towary).
    - A że część towaru pojedzie przez Ukrainę na Węgry świeżo wybudowanym (za europejskie pieniądze) Tunelem Beskidzkim, to pojedzie. No nie mamy na to wpływy i zabronić nikomu nie możemy. Możemy tylko tak zrobić, aby towar z zachodniej Ukrainy było taniej i szybciej przewieźć dalej z Katowic (LHS - podobno dobrze się im dzieje) lub jak wspominałem kiedyś, trzeba tak zrobić, aby opłacało się innym przepakować towar na Ukrainie i ze Lwowa wysłać normalnym torem dalej przez Polskę w głąb UE (Linię kolejową E30 Medyka-Zgorzelec też mamy już po remoncie, coś tam jeszcze zostało - ale nie jest źle).

    Nie ma strachu, będzie dobrze.
    Nic do stracenia, dużo do zyskania - przecież startujemy od poziomu 0, więc tylko w górę.
  • jeepwdyzlu 16.07.18, 00:25
    Startujemy z poziomu zero?
    Bez żartów...
    Owszem, Rotterdam i Antwerpia czy Hamburg to kolosy, którym z racji geografii nic nie zagraża. Walencji i Algeciras tak samo.
    Tym bardziej cieszy gigantyczny sukces powstałego od zera terminala kontenerowego w Gdańsku - DCT.
    Zbliżamy się do 2 mln TEU a 3 mln bedą osiagniete za kilka lat. Gdańsk jest prawdziwym hubem, w przeciwieństwie do terminali rosyjskich.
    Zatem o żadnym poziomie zero nie ma mowy. Mamy porty jeszcze Szczecin i Gdynię, nowe i porządne autostrady, linie kolejowe w które ładujemy miliardy euro w tym szerokią rosyjską. Chińczycy biorą nas pod uwagę nie bez kozery...




    --
    YCDSOYA
  • oka_blysk 16.07.18, 19:05
    No właśnie, jak mówiłem - republiki bałtyckie są dobrze skomunikowane koleją z Rosją i chcą z tego zrobić swój atut.

    #RailBaltica will better connect Baltic States with the rest of the Europe. But how it will go together with the already existing Eurasian Railway System? Here you can see the synergy between both! #Connectivity

    twitter.com/RailBaltica/status/1018778401224773632
    ---------------------------------------------------------------------------------------
    (Się napatoczyło, to dałem. Sprawa nie jest nowa, bo od dawna się promują)
  • oka_blysk 16.07.18, 19:07
    Problem trudno mierzalny, więc zacznę od ludowej mądrości:
    Kiedyś usłyszałem, że dopiero po 7 latach życiu w mieście ze smogiem następuje trwały ubytek na zdrowiu. Tak to przyjąłem i luz, poczułem się od razu lepiej. Oczywiście, jak ktoś ma astmę, czy problemy z krążeniem, to inna sprawa. Jeszcze inna sprawa jest z małymi dziećmi, bo tu już podobno jeden rok może mieć negatywne znaczenie dla ich rozwoju.

    No i na tym ostatnim zdaniu chciałem się na moment zatrzymać. Dawno temu w Chinach wielką popularność zdobył prezentacja (popularyzatorska) nt. zanieczyszczenia powietrza: www.youtube.com/watch?v=T6X2uwlQGQM . Jak można się domyślić, film został zdjęty z chińskiego internetu. I znów wrócę do początku lat '90. To nie jest jakaś sztywna data, tylko jakiś mój punkt odniesienia, gdy problem smogu w Chinach przybrał charakter permanentnie powszechny. Chyba nie w tym filmie, ale w innym źródle widziałem stare zestawienie zachorowań na raka w przeliczenia na mieszkańca. Chiny miały najwyższy wskaźnik wśród krajów rozwijających się. Wspomniałem o początku w latach '90, co oznaczałoby, że dopiero teraz pojawia się pierwsze pokolenie wyrosłe w takim środowisku. (W filmie zdaje się, że jest wzmianka, że od 2008 roku zostały utajnione dane nt. zachorowań na raka).
    Świadomość Chińczyków rośnie, coraz bardziej naciskają na lokalne rządy, aby sprawę rozwiązać. I w porządku. Problem w tym, że to nie tylko kwestia zanieczyszczenia powietrza, ale także gleby, żywności, materiałów budowlanych używanych do budowania mieszkań, farb i lakierów użytych do malowania mebli (a w Chinach jest gorąco, więc to wszystko paruje), plastiku użytego do produkcji czajników elektrycznych itp. To już się zadziało i odwrócenie tego może być w wielu momentach niemożliwe. Co do samej żywności, to w Chinach można tanio zjeść, ale nigdy nie wiadomo, z jakiego źródła jest to jedzenie - Chińczyk mówił, że jedząc tylko takie jedzenie, z "przydrożnych garkuchni", można zachorować na raka (ale to znowu taka "ludowa mądrość" - bo tak się mówi).


    To jest taki mój koń trojański, który może wiele złego wyrządzić Chinom - i to wszystko już się zadziało, teraz tylko czekamy na rezultaty.

    ---------------
    Rozwój Chin jest okupiony ogromnym kosztem degradacji środowiska oraz kosztami społecznymi. Jako kraj dokonali ogromnego skoku, osiągnęli poziom w niektórych dziedzinach, na który my nigdy nie wejdziemy, ale to wszystko jest połączone z indywidualnymi tragediami. Jedni zapłacili ogromny koszt, aby innym było lepiej. Na poziomie kraju wszystko się zgadza, bilans jest dodatki, ale ze sprawiedliwością społeczną wiele to nie ma. W Polsce by to nie przeszło.
  • oka_blysk 09.11.18, 18:23
    (ale chodzi także o inne kraje Afryki, tj. Nigeria, Sudan, Etiopia, Kenia itp.)

    Jeden logistyk powiedział mi, że za pięć lat będziemy mieli w Europie produkty z metkami "Made in Cameroon". Tak jak teraz mamy produkty z metkami: "Made in China", "Made in Bangladesh", "Made in Malaysia", to za parę lat będą to produkty robione w Afryce.

    Kiedyś Leny coś wspominał, ale to tak przyjąłem nie zastanawiając się zbytnio nad tym. Pomimo, że Chińczycy są obecni w Afryce, to wcale nie jest dla nich ta afrykańska konkurencja taka neutralna i nie mają jej zupełnie pod kontrolą. Statek z Afryki płynie do Europy szybciej niż ze Wschodniej Azji. Jedyna szansa dla Chińczyków, to przewieźć towar szybciej - czyli koleją. Tylko, że koleją opłacają się tylko towary o większej wartości, typu elektronika (*). I tak też próbują Chińczycy zrobić - na rynku np. elektroniki, gdzie konkurują z Koreą, Japonią, Tajwanem, próbują przesłać towary koleją, tak aby zdobyć nad pozostałymi przewagę konkurencyjną. Akurat przy tych towarach dostawa droższym pociągiem w 14 dni, może być bardziej opłacalna niż dostawa statkiem w 50 dni.

    -----------
    (*) - z którą zimą przy minus 40 stopni w Kazachstanie też nie jest dobrze.
  • leny20-4-7 15.11.18, 00:23
    Hejka!

    1. nie znam Kamerunu, nie znam nikogo, nie ptorafię ocenic zatem realności made in cameroon. Znam za to Ghanę, umoczyłem tam ja sam, jak i kilka grubszych osób. Brak prądu uniemozliwia postawienie np chłodni, w której można składowac złowione ryby u wbrzeża, przez co importuje się te same ryby, ale przeriobione z Francji...jeden z przykładów. Do tego nasz nepotyzm, nasza "merytokracja", nasz nie/ład prawny, czy sądownictwo (które powinno byc zaorane do gołej ziemi) przy ichnim, to...cywilizacja. I na bazie tego co powyżej, sory Oko, ale śmiem wątpic, czy dożyję tej metki! Ktoś może mi teraz zarzucic rasism, czy cokolwiek "anty", ale myli się, to chłodna kalkulacja przedsiębiorcy. Bez tzw. cywlizacji białego, czy chociażby chińskiego nadzoru/know-howu, nic tam nie wyrośnie!
    2. i teraz od razu wolta! jestem w stanie sobie wyrobrazic, że dla powstrzymania exodusu ludności czarnej za lepszym życiem do Europy, biały człowiek WŁĄCZY Afrykę w światowy obieg gospodarczy na poziomie wyższym niż expolatacja zasobów w zamian za najgorszą tandetę.
    3. masz rację z pociągami, masz rację z temperaturami...nie zapominaj, o przejściu północnym! Jeśli globalne ocieplenie naprawdę nastąpi, to Afryka środkowa/południowa nie będzie już miała taiej przewagi.
    4. Tomek, ten z sąsiedniego wpisu, zakładał/analizował pewnej dużej polskiej firmie inwestycję w Egipcie, napisał mniej więcej to samo co Ty. Blisko, siła robocza, zero regulacji, etc...ale zdaje się z jakiegoś pwoodu nie wyszło!!!
    5. weź prosze zerknij tu twitter.com/macrokurd/status/1061761393173692416 powinien to zobaczyc przycinek, bo wpisuje się słowo w słow w to co on pisze od jakiś 10-15 lat, ale podrzucam tobie, z racji ciekawego fragmentu
    wprowadzenie: The system many of us are up with was a simple one of the US buying oil from the gulf countries and in return the gulf states bought Treasuries and funded the US deficit. We are now seeing the first system form in parallel.
    właściwy fragment: Russia now owns zero Treasuries and increasing Yuan debt. China now buys oil from Russia and Russia funds China's deficits. Others are getting attracted to this parallel system.
    końcówka:A challenge is upon us. The US won't take it lying it down. That poses big risks to the financial system and the uncertainty will put downward pressure on financial markets. It will also start hitting Asia growth hard (recent data points to this).
    Moje pytanie, co myślisz? Rosja nie ma już wyjścia i sama "cofa się do tyłu"?

    ps. Rzadko, ale bywam. Tutaj dobry wątek, na groch z kapustą.
  • oka_blysk 09.11.18, 18:25
    Hej, jest tu ktoś, kto słyszał jak narodził (i rodził) się stary/nowy pomysł CPK wraz z szybką koleją w Polsce? (za kadencji tego rządu). Ja coś słyszałem (z dobrej ręki), ale sam do siebie nie będę pisał (i nie interesują mnie teksty publicystyczne z prasy).
    Byłoby to śmieszne, gdyby nie było to straszne.

    (oczywiście, że temat ma związek z tym wątkiem oraz tak tajemniczo wrzucę to: www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/wild-w-polsce-nie-jest-potrzebny-odpowiednik-tgv-89409.html )
  • leny20-4-7 15.11.18, 00:09
    Czesc, w kwestii kolejowej bardzo dużą wiedzę ma Tomek, który ze mną prowadził kiedyś bloga. Musiałbym go zagadac, jak istotne to jest dla Ciebie?
    Jeszcze większą wiedzę, ma mój kolega z akademyka, który doszedł na sam szczyt naszego pekapu, ale dobra zmiana wysłała go w odstawkę, a facet do tego stopnia sfiksował, że cokolwiek mu sie powie, to od podejrzewa...akcję cba, cbs, abw, etc...SERIO!

    Moja osobista opinia jest taka...3% z miliarda > niż 3% ze 100mln. Dlatego wszelakie "napinki", rodzą we mnie podejrzenie na dzień dobry. Np. tę samą funkcję (ok przy mniejszych niektórych parametrach) spełni droga expoersowa zamiast autostrady, a kosztuje 5x mniej za 1km. Zaiast 1"polskiego tgv" wolałbym 5xcośtamregio, etc...ale ja to się na tym nei znam.

    Bartosiaka wybrali prezesem CPL...tego samego którego tutaj raz chwaliliśmy, a raz krytykowalismy przez kilka lat. Jest to człowiek anglosasów, deal zatem done.
  • oka_blysk 16.11.18, 18:30
    CPK:
    - hobbystycznie, tak jak wszystko na tym forum, więc zasadniczo nieważne.

    Jednak miło by było, jakbyś przy nadarzającej się sposobności go podpytał, co on myśli o tym. Tylko nie tyle, co myśli o samej koncepcji, ale co spowodowało, że ona teraz wypłynęła, i jak widzi finansowanie tego.

    (Nic o Amerykanach tu nie słyszałem. O samej kolei, to już zupełnie nie słyszał nic od nich, a to lotnisko pasażerskie, to po co im tu? na 100 milionów).

    (W Polsce będzie kolej max. 250 km/h. I dobrze, że tak będzie)

    -------
    Co do samego lotniska, to mam mieszane uczucia. Pomysł nie jest nowy, lokalizacja też jest bardzo stara i tu nie ma żadnego wielkiego odkrycia, tylko że już powstał w tzw. międzyczasie Modlin. Skoro już Modlin istnieje, to idea burzenia wszystkiego i zaczynania od punktu "zero" nie przekonuje mnie. Tylko odrobinę znam temat, ale imho wizja ogromnego hubu się nie spełni, bo ruch lotniczy (z naprawdę wyjątkowym wyjątkiem Quatar/Dubaj) odchodzi od takich koncepcji (patrz: porażka A380, sukces B787). I do tego trzeba pamiętać, że sukces tego hubu zależy, tylko i wyłącznie, od dobrej woli Rosjan w tym zakresie.
    Tak jak ja to oceniam, to JB ma wizje i serce po właściwej stronie, ale decyzje są poza nim, a sama wiara nie wystarczy. No i jestem tolerancyjny, ale niech prawnik nie snuje wizji gospodarczo-ekonimicznych. Nie tędy droga.
  • leny20-4-7 20.11.18, 09:52
    W kwestii Amerykanów, to taki skrót myślowy, ich człowiek zostaje prezesem spółki mającej zbudowac coś=to coś musi zostac zbudowane, przynajmniej do czasu zmiany paradygmatu w naszej polityce.

    W kwestii kolei, to PIS=grupa rekonstrukcyjna sanacji = trwają poszukiwania nowej Gdyni, nowego COP. Był już pomysł na atom (UE=RFN zapowiedziały zero kredytu, bo to konkurencja dla nich), na drogi wodne śródlądowe, aż ktoś mądry przeczytał umowę jaką premier Kopaczowa dała sobie podpisac przez Tuska...wróc, kanclerz MErkel, z której wynika, że nic bez zgody Berlina nie możemy (tutaj nie pamietam przez 30 lat?) zrobic na Odrze - tak się robi politykę! tak się wpływa na gospodarkę sąsiada!), dróg nie za wiele można jeszcze zbudowac, bo przecież Tusk obiecał już je na Euro2012 (intencjonalna kpina), zatem zostaje KOLEJ, Samoloty, auta elektryczne (aaa VW poinformował, że do 2022 wpompuje w swoją elektrykę 50mld Euro! a Morawicki zdaje się rzuca 40mln pln)...zostaje kolej - tutaj Tomek mi mówił swego czasu, że całe dotacje UE na kolej wiszą na włosku=dobrej woli Berlina. Z braku czasu, nie udało się "naszym" wyrobic certyfikatów w jakimś niemieckich instytucje pod jakiś podzespół i w każdej chwili UE może zrobic kontrolę i odrzucic cały system ze względu na tę wadliwosc- sprawdz to swoim kanałem.

    Teraz w kwestii Modlina...jakiś czas temu miałem już z Tomkiem dyskusję w tej kwestii...mianowicie x lat temu, jak ten (nowy) Modlin startował, to ja mocno to krytyowałem, bo jednocześnie szły MLD pln w modernizację OKECIa. Ja w rozmowachz nim podkreślałem, że już się tak nie robi na świecie, że Koreańczycy wybudowali sztuczną wyspę do której doprowadzili kolej, dzieki czemu ze stolicy przeniesli lotnisko na peryferie i dodawałem, że zamiast rozbudowy Okecie całosc kasy powien TUSK wrzucic w Modlin. Na co Tomek odpowiedział, że
    a. Modlin zostal przeforosowany wbrew planom przez xxx
    b. że nowe lotnisko powinno byc w innej lokalizacji, bo...Modlin ma niedogodne położenie (ukształtowanie terenu, zamglenie, naturae, ect),
    c. ale jak dodał, że jego znajomy ekolog, który badał ekostystemy w tamtym terenie został potrącony przez Tira na prostej drodze, to przestałem ten Modlin krytykowac, i PODKREŚLAM, że w tym wpisie też tego nie robięsmile

    W kwestii CPL zapytam go, ale kiedy? Nie wiem. Facet to zupełnie inny kaliber.

    Pozdrowienia OKo.
  • oka_blysk 23.11.18, 19:22
    To podpytaj, jak będziesz miał okazję. Chętnie usłyszę głos z innego źródła.

    Ja napiszę w ekspresowym skrócie. Chińczycy sprzedali pomysł wielkich inwestycji infrastrukturalnych w lotnisko i szybką kolej polskim włodarzom tak, że się im samym
    (polskiemu rządowi) wydało, że to ich pomysł. Ogłosili w mediach ogólnopolskich plan. Ktoś niżej przytomnie to policzył i wyszło, że nie ma pieniędzy. Nasz rząd poleciał do Brukseli. Tam im powiedziano, że nie dadzą pieniędzy (może że po złośliwości, ale to takie dopowiedzenie, ale prawdopodobne). Polscy włodarze pojechali z powrotem po prośbie do Chińczyków. Ci z uśmiechem na twarzy wyciągnęli gotowy plan i propozycję, że owszem, ale za kredyty do spłaty i współudział w infrastrukturze. Naszym kapcie spadły, jak zobaczyli warunki. Co robić, bo przecież ludziom w telewizji się obiecywało drugą Gdynię i COP? Ano nic, na początek wycofujemy się z szybkiej kolei w Polsce. Samo lotnisko być może da się zbudować z miksu państwowo-prywatnego-jakiś banków rozwoju (bo z tego lotniska już trudno byłoby się wycofać). Reszta, to będzie ogryzek, żeby to w ogóle jakoś funkcjonowało. Wznieśmy nasze modły o to, żeby to nie był biały słoń, którego trzeba będzie ratować (prestiżowo) zamykając przymusowo już istniejące lotniska: Okęcie, Modlin, Radom i Łódź (chociaż z zamknięcia tego ostatniego pewnie urząd marszałkowski woj. łódzkiego by się ucieszył).

    (Ja wiem, że w niekończącej kampanii wyborczej szalony W. jeździ i obiecuje szybką kolej w każdym powiecie, ale to jest do zignorownia).

    (A co do JB, to jak nie zobaczę, to nie uwierzę, że to Amerykanie nam go zrzucili na zbawienie. Pana Graya z MSZ ktoś pamięta tu jeszcze? Ze Stanów to różne indywidua się trafiają, a u nas nie wiedzieć czemu za każdym razem jest nadzieja, że to pomazaniec Amerykański. Jest taki nurt, niemalże religijny, w Polsce nt. temat. Była nawet taka reklama w TV proszku do prania: "Ciocia z Ameryki przyjechała i proszek do prania przywiozła, który pierze lepiej").

    ----
    Modlin to nieszczęśliwy zbieg wydarzeń. Trochę jak dwa lotniska w Trójmieście i dwie hale sportowo-widowiskowe w tymże samym Trójmieście. Na początku nowej Polski (lata '90) mówiło się o Sochaczewie, ale tam polityk PSL (jakoś na K., ten od spożywki "BONA") miał udziały w lotnisku lub grunty wkoło, więc trochę politycznie nie bardzo (bo by zarobił na tym lotnisku). Później marszałek Struzik chciał własne lotnisko i takie, żeby zebrało jeszcze z północno-wschodniej Polski klientów. Niby słusznie że Modlin, ale wyszło nie słusznie dla kraju, jak spojrzymy na całość.
  • oka_blysk 23.11.18, 19:14
    Nawet jestem z siebie dumy, bo już dawno zapowiadałem, że eksport (do innych krajów) chińskiego systemu myśli polityczno-gospodarczej będzie przebiegał w ten sposób.

    1) Przychodzi do mniej lub bardziej autorytarnego kraju rząd chiński.
    2) Mówi, że postawi im telekomunikację np. sieć komórkową.
    3) Wraz z siecią zarządzaną przez Chińczyków idą usługi dodatkowe, typu usługi map, lokalizacji, platform komunikacyjnych, płatności mobilnych itp.
    4) Skoro system danych i zarządzania nimi mają już opanowany i funkcjonuje dobrze (bo faktycznie działa dobrze), to proponują coś jeszcze, ale już z obszaru bardziej państwowego, typu zarządzanie pasażerami na kolei, usługi publiczne, lub wprost: dowody osobiste
    forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1355561,nowe-dowody-osobiste-w-wenezueli-beda-narzedziem-kontroli-obywateli.html .

    Naprawdę da się obywatelami zarządzić za pomocą ww. systemu (społeczno-ekonomicznego), więc wszelkiego rodzaju quasi-dyktatorzy będą z tego korzystać, bo to wygodne, ale zawsze na wierzchu tej góry systemów IT będą Chińczycy.
  • leny20-4-7 09.07.18, 16:21
    m.facebook.com/story.php?story_fbid=10155598875530841&id=622275840
  • oka_blysk 09.07.18, 20:25
    Czasem mam taką głupią złośliwość z wrzucania innym kamieni do ogródka. A jak trafi na trawnik i pod kosiarkę, to tym większa moja radość.

    --------------
    Radosława Pyffla lubię, ale on stosuje autocenzurę. Mówi absolutnie prawdę, ale pamiętaj, że stosuje autocenzurę. Zresztą dotyczy to wszystkich osób żyjących z Chin. Wiedzę i czucie Chin ma ogromną, ale sfera jego publicznych wypowiedzi to inna bajka. To widzę, to czuję, to słyszę.
    A jego wypowiedzi nie będę komentował, bo ja żadnego wartościowego komentarza do tego z siebie nie jestem w stanie wykrzesać.

    --------------
    Wiadomości w telewizji chińskiej wyglądają tak:
    - Nasz rząd bardzo ciężko pracuje (zdjęcia),
    - Na świecie jest bardzo niebezpiecznie (zdjęcia),
    - Rząd robi wszystko, aby było u nas bezpiecznie,
    - Pan Zhou wyhodował ośmiokątną dynię, którą najadła się cała wioska. Wszyscy są szczęśliwi.

    I tak jest codziennie.

    -----------------------
    PS.
    Świetnie. Swoim wpisem dałeś mi jeszcze jeden wątek do poruszenia w przyszłości.
    Zapisałem sobie nawet to wszystko w punktach w notatniku, bo mam już 7 takich wątków, które chciałbym na forum opisać (w miarę możliwości czasowych).
  • leny20-4-7 09.07.18, 22:20
    Oko ja już dziś nic mądrego nie wymyślę. Jestem zmęczony, a muszę jeszcze zagrac z moim chińczykami na bumbiczu, czyli w ich narodową grę w tej chwili. Masz rację z tym, że pod nazwiskiem, publicznie tylko głupiec mówi/pisze, to co wie...mądry człowiek wie co przekazuje. Pyffel to łebski gośc, doprezycyzuje bardzo łebski, nigdy go dotąd nie spotkałem, ale wiem to z opowiesci. "Nasi" po pierwszym flircie z Pekinem, oczekiwali Bóg wie czego, nie dostali nic konkretnego, to postanowili nie zrażac/zblizyc się do Waszyngotnu. Zobaczymy jak to się skończy. Małaszewicze, o kórych pisze, są tak zapchane, że jest kolejka pociągów na rozładunku czasem po 2 dni i więcej. Także facet wie co pisze, i tak dużo napisał jak dla mnie.

    Co do wątków, to duża prośba, żebyś chcoiaż linki do nich dawał tutaj. Ja będę od czasu do czasu tu zaglądał. Pozdrowienia, czesc!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.