Dodaj do ulubionych

"No i Ch...j" czyli coincidentia oppositorum

04.12.18, 11:26
… czyli strategia polskiego rządu w kwestii redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Grupa kilku dowcipnych osób z jakimiś tam tytułami zaproponowała nośną, łatwą do zapamiętania nazwę dla stanowiska Polski w sprawie globalnego ocieplenia:
crowdmedia.pl/w-zabawny-sposob-zaorali-polityke-ekologiczna-polskiego-rzadu-ten-filmik-podbija-internet/

… nie trzeba było długo czekać, żeby "no i ch...j" powiedzieli obradującym organizatorzy szczytu klimatycznego w Katowicach. Uczestnicy COP24 zobaczyli stoisko miasta Katowic udekorowane całkowicie bryłami węgla w różnych fikuśnych zastosowaniach:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24238323,gornicza-orkiestra-na-powitanie-ten-szczyt-to-farsa-gorzkie.html#a=167&c=154&s=BoxNewsMT

… a prezydent Duda w swoim przemówieniu skupił się na przemyśle węglowym.

Mamy szansę na to, żeby polskie poczucie humoru wybiło się na czołówki światowych mediów. Wstaliśmy z kolan, w każdym możliwym sensie.
Edytor zaawansowany
  • pigeon_shit_dust 04.12.18, 14:34


    Ze jak was beda za pare lat roparcelowywac za kosmiczne dlugi, to Slunsk przypadnie Niemcom i Niemiec zrekultywuje to na jakies parki wodne albo Dyznejlend.
    Btw, mowisz po niemiecku?
  • dorota_333 04.12.18, 15:55
    Nie wiem, czy Niemcy za kilka lat będą jeszcze Niemcami, czy jakimś kalifatem na zachodzie i czystszym rasowo obszarem na wschodzie. Żeby byli zdolni do ekspansji, to nie sądzę. Spójrz na niemieckiego ministra obrony smile

    Akłaparki na Śląsku już jakieś są. Po niemiecku nie mówię, bo miałam tylko lektorat na studiach, i robiliśmy sobie jaja z pani magister (była taką archetypiczną Frau). Ale sie naucze, jakby naprawdę było trzeba.
  • pigeon_shit_dust 04.12.18, 16:03
    dorota_333 napisała:

    > Akłaparki na Śląsku już jakieś są. Po niemiecku nie mówię, bo miałam tylko lekt
    > orat na studiach, i robiliśmy sobie jaja z pani magister (była taką archetypicz
    > ną Frau). Ale sie naucze, jakby naprawdę było trzeba.


    Niemiec to z niczego zrobi cos, jak pisal chyba Tadeusz Borowki. Cos juz tam wymysla : )



    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • jeepwdyzlu 05.12.18, 23:18
    Nie wiem, czy Niemcy za kilka lat będą jeszcze Niemcami, czy jakimś kalifatem na zachodzie i czystszym rasowo obszarem na wschodzie.
    ----
    Proponuję wycieczkę do Berlina. I wizytę w tureckich dzielnicach. Zapewniam, że jest bezpiecznie.
    Wiedzę o świecie warto zdobywać samemu...
    Jeep

    --
    YCDSOYA
  • dorota_333 06.12.18, 09:49
    W tureckich dzielnicach może jest spokojnie, choć nie wiem, czy bezpiecznie dla Europejki. Natomiast w pozostałych dzielnicach będzie bezpiecznie: w niemieckich miastach zaczęły rosnąć betonowe choinki:

    zmianynaziemi.pl/wiadomosc/niemieckie-miasto-wystraja-sie-w-betonowe-choinki-ktore-maja-chronic-przed-islamskimi


    > Wiedzę o świecie warto zdobywać samemu...
    Generalnie racja, ale pewnej wiedzy ja by wolała nie zdobywać w moim kraju. Niech inni to przećwiczą najpierw. Przykład Duńczyków wskazuje, że potrafią się uczyć.
  • jeepwdyzlu 13.12.18, 23:23
    W tureckich dzielnicach może jest spokojnie, choć nie wiem, czy bezpiecznie dla Europejki.
    ----
    A Ci co tam mieszkają nie są Europejczykami????
    Mniejsza z tym.
    Jest bezpiecznie. Dla Europejki też. Całkowicie.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • pigeon_shit_dust 04.12.18, 16:11
    Kolega kiedys jajca sobie z wlasnej zony robil i pytal, czy wie skad sie bvierze prad. A bogdanka mu odrzekla "z kabli, ty kutasie". Czesciwo miala racje.

    A ja wiem ze z wegla, wiec pisze mam nadzieje na temat. Hehe. Interesuje mnie jednak, o co ten raban. Ile placicie za prad? Czy to taki wydatek, ze warto o to drzec szaty?
    Ja mam od roku za darmo. poniewaz czynsze sa wysokie, wlasciclem dorzucil nam bonusa, prad za darmoche. Jak ktos uzywa klimatyzacji, to jednorazowo placo rocznie 312 dolcow .
  • dorota_333 04.12.18, 20:05
    Ja płacę 30zł miesięcznie w przeliczeniu na jedną osobę (rachunek co dwa miesiące regulowany). Ale mam na prąd tylko pralkę, lodówkę, oświetlenie. Piecyk i kuchenkę mam gazowe (kuchenki nie chcę mieć innej, mikrofalówkę wyrzuciłam już dawno).

    Mnie akurat podwyżki nie zabiją, ale w np. w rodzinach wielodzietnych (pralka chodzi non stop) problem będzie. Dodaj do tego, ze mnóstwo innych rzeczy podrożeje przez podwyżki cen prądu dla firm (które już są). Ja to widzę w czasie zakupów jedzeniowych.
  • pigeon_shit_dust 04.12.18, 20:32
    dorota_333 napisała:

    > Ja płacę 30zł miesięcznie w przeliczeniu na jedną osobę (rachunek co dwa miesią
    > ce regulowany). Ale mam na prąd tylko pralkę, lodówkę, oświetlenie. Piecyk i ku
    > chenkę mam gazowe (kuchenki nie chcę mieć innej, mikrofalówkę wyrzuciłam już da
    > wno).

    Czyli tyle co kot naplakal. Ja placilem zima 40 dolcow- kilka zarowek, TV, komp, kocyk dla kota wlaczony non-stop. Suszarka do rezcznikow. Pralka za dodatkowa kase w piwnicy ( 2.75 za pranie) a le ja i tak recznie piore w zimnej wodzie. Woda za darmo BTW.
    Lato 120 mc bo klimatyzcja zre.


    > Mnie akurat podwyżki nie zabiją, ale w np. w rodzinach wielodzietnych (pralka c
    > hodzi non stop) problem będzie. Dodaj do tego, ze mnóstwo innych rzeczy podroże
    > je przez podwyżki cen prądu dla firm (które już są). Ja to widzę w czasie zakup
    > ów jedzeniowych.

    Fakt. Lodowki, zamrazarki, inne pierdoly.
    Kolezanka ma tu sklep- od 4 000 - 6 000 USD miesiecznie za prad.




    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • dorota_333 04.12.18, 20:12
    Polska - organizator szczytu przecież - dostała na nim antynagrodę "Skamielina dnia". Lepiej być nie mogło, wstaliśmy z kolan tak, że... no słów brakuje jak bardzo wstaliśmy smile (a nie chcę się wyrażać).

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24242876,polska-zostala-wyrozniona-na-cop24-ale-nie-jest-to-powod-do.html

    PS. Można dyskutować z tezami o ociepleniu antropogenicznym. Ale dwie rzeczy są nie do dyskusji: 1) smog ze spalania węgla nas zabije, 2) rosnące ceny pozwoleń na emisję CO2 nas zabiją ekonomicznie. Rząd tymczasem idzie w zaparte. Jak w tytule wątku.
  • sendivigius 05.12.18, 12:48
    dorota_333 napisała:

    > PS. Można dyskutować z tezami o ociepleniu antropogenicznym. Ale dwie rzeczy są
    > nie do dyskusji: 1) smog ze spalania węgla nas zabije, 2) rosnące ceny pozwole
    > ń na emisję CO2 nas zabiją ekonomicznie. Rząd tymczasem idzie w zaparte. Jak w
    > tytule wątku.

    - smog was zabije czyli kogo? Celebrytow z Wawy? Bankierow na Karaibach?
    Rozwiazanie: zakazac palenia weglem. Niech biedota wymrze przez wymrozenie. To juz praktykowano w latach 90-91 w tzw. planie Balcerowicza, ktory mial na celu zmniejszenie ludnosci POlski poprzez glod, nedze i bezrobocie.

    - ceny was zabija czyli kogo? Warszawka da sobie podwyzke, a reszta? Patrz wyzej.

    Cala pseudoafera ze smogiem i ociepleniem to walka klasowa. To walka bogatych nierobow w centrach wladzy z plebsem co sie namnozyl zanadto. Sluzy tej walce gromada pozytecznych idiotow i konferencyjnych pieczeniarzy, jak ci w Katowicach co nigdy sie praca nie skajali ale za budzetowe pieniadze (czyli wydojony od tych z ktorymi walcza) oddaja sie do uzytku walki przeciw samym sobie.
  • dorota_333 05.12.18, 15:39
    To, że aktywiści tacy jak Al Gore żerują na problemie nie oznacza z automatu, że ten problem jest wymyślony.

    Byłam kiedyś mocno krytycznie nastawiona do teorii globalnego ocieplenia antropogenicznego, ale powoli zaczęłam zmieniać zdanie w ostatnich kilku latach. Dwa czynniki spowodowały u mnie nieco mniejszy krytycyzm.

    1. Geneza wojny syryjskiej - kilka lat katastrofalnej suszy w połączeniu z uprzednią eksplozją demograficzną. Więc wojny klimatyczne są możliwe. Skutki widzieliśmy najmocniej w 2015 i jeszcze zobaczymy (co do tej konkretnego konfliktu).

    2. Kolejne z rzędu lato rekordowo gorące. Sprawdziłam to kiedyś - w latach 1980-2010 w moim regionie było 4-5 dni z temperaturą powyżej 30C średniorocznie. I to mniej więcej pamiętam z dzieciństwa: upały zdarzały się, ale nigdy w takiej skali. Teraz mamy kilkunastodniowe szeregi upalnych dni (i nocy powyżej 20C). Upalnych dni latem jest 30-40.

    To naprawdę jest inny klimat. A zmiany występują już kolejne lato, trudno je tłumaczyć zwykłym odchyleniem od średniej. Kolejny rok jest rekordowy, a następny bije ten rekord.

    Co do smogu: jak mogę przyjąć pogląd, że to wymysł? Toż to widać i czuć. Starsi ludzie - np. z astmą - ledwo żyją w takie dni. Nie mam danych, żeby samodzielnie stwierdzić o ile to skraca życie, ale na pewno nie jest obojetne dla zdrowia.

    > Cala pseudoafera ze smogiem i ociepleniem to walka klasowa.

    No, to mamy stanowisko dialektyczne smile Wszystko jest przejawem walki klasowej, nieprawdaż?
  • sendivigius 05.12.18, 19:39
    dorota_333 napisała:


    > To naprawdę jest inny klimat. A zmiany występują już kolejne lato, trudno je tł
    > umaczyć zwykłym odchyleniem od średniej. Kolejny rok jest rekordowy, a następny
    > bije ten rekord.

    Tego typu dane sie poddaje dokladnie opisanym testom statystycznym a nie metoda "wydaje mi sie". Tak na marginesie czy wiesz dlaczego "prawdziwe" wyniki "sfalszowanego" przez komunistow referendum sa inne w 1948 roku a inne w 1992? Odpowiedz: bo wczesniej nie rozumiano statystyki i nazmyslanie "prawdziwych" wynikow nie bylo takie proste. Ale to dygresja. Dzis juz to umieja.

    A jesli nawet to prawda ze klimat sie zmienia (co moze bedzie do udowodnienia za 100 lat) i jesli to prawda ze z powodow antropogenicznych (co jest trudniejsze do udowodnienia nawet za 100 lat) - to pozostaje pytanie czy to dobrze czy zle. Tu odpowiedz zna Cyganka ale mozna tez uzyc fusow lub zapytac starego gorala

    >
    > Co do smogu: jak mogę przyjąć pogląd, że to wymysł? Toż to widać i czuć. Starsi
    > ludzie - np. z astmą - ledwo żyją w takie dni. Nie mam danych, żeby samodzieln
    > ie stwierdzić o ile to skraca życie, ale na pewno nie jest obojetne dla zdrowia

    Chcesz powiedziec ze smog sie pojawil w 2016? A gdzie wy wszyscy byliscie wczesniej? A ja juz wiem, UE nie miala na to programu a teraz juz ma. W przyszlym sezonie bedzie kasa na ochone sowy i pasikonikow wiec priorytety sie zminia. Nie masz tak czulego wechu ani niczego aby odczuc zmiane smogu od 10 lat. Ponadto sadze ze jest poprawa a nie pogorszenie. Nikt nie chodzil w maskach przeciwsmogowych w 1995! nie mowiac o 1966 a wtedy juz od Pyskowic bylo czuc ze sie wjezdza w GOP a hitem byl przejazd przez Swietochlowice.

    Ja sie zgadzam ze o jakosc powietrza trzeba walczyc i przyjac odpowiednie prawa i posuniecia - ja sie tylko obawiam ze ta cala walka skonczy sie celebryckim picem a przy okazji oberwa najslabsze politycznie warstwy spoleczenstwa. Przypomnij sobie walke o smog w wykonaniu Suchockiej co zakazala wjazdu do Polski dwusuwowych trabantow i wartburgow wyrzucanych przez Niemcow w obliczu nowego dostatku po zjednoczniu. Te stare samochody psuly krajobraz nowo "ubogaconej" warszawce ale dla okolicznych rolnikow stanowily dobre zrodlo czesci i silnikow ktorych mogli uzyc aby zmechanizowac prace gospodarskie.

    > > Cala pseudoafera ze smogiem i ociepleniem to walka klasowa.
    >
    > No, to mamy stanowisko dialektyczne smile Wszystko jest przejawem walki klasowej,
    > nieprawdaż?

    Prawdaz, dlatego ze nie wierze tej wladzy.

    Zeby bylo dalej jasne - jestem zwolennikiem energii odnawialnej i atomowej, ale wiele posuniec wymaga odpowiedniego poziomu politycznego panstwa i odpowiedniego zorganizowania spoleczenstwa a zatem wlasnie swiadomosci klasowej. Gdy jest swiadomosc burzuazyjna polegajaca na indywidualnym interesie wtedy aby cos osiagnac dla dobra wspolnego musi sie pojawic przymus panstwowy ale on pojawic sie nie moze bo wladza polityczna jest ekspozytura wlasnie swiadomosci klasowej spoleczenstwa i koleczko sie zamyka. Typowy dylemat wieznia w ktorym tkwi kapitalizm.
  • dorota_333 05.12.18, 21:54
    Słusznie zauważyliście, towarzyszu Sendi, że dane należy metodą naukową zebrać i obrobić, a nie burżuazyjnym subiektywizmem. No to mamy dwa wykresy: anomalie temperatury w okresie kwiecień-październik i w okresie styczeń-październik w latach 1781-2018:

    meteomodel.pl/BLOG/aktualizacja-poltemp/

    … i moja intuicja się potwierdza: pod koniec lat 80-tych ocieplenie gwałtownie przyspieszyło.

    Co do smogu - dawniej powietrze na Śląsku też nie było krynicą. Jednak w ciągu ostatnich kilkunastu - dwudziestu lat ilość samochodów zwiększyła się kilkukrotnie. Niska emisja pozostała, źródła zanieczyszczenia przemysłowego mniejsze (modernizacja), ale emisja spalin większa. No i znowu subiektywnie: jest gorzej niż kiedyś (ale w tej chwili danych nie mam).
  • sendivigius 06.12.18, 01:29
    dorota_333 napisała:

    > Słusznie zauważyliście, towarzyszu Sendi, że dane należy metodą naukową zebrać
    > i obrobić, a nie burżuazyjnym subiektywizmem. No to mamy dwa wykresy: anomalie
    > temperatury w okresie kwiecień-październik i w okresie styczeń-październik w l
    > atach 1781-2018:
    >
    > meteomodel.pl/BLOG/aktualizacja-poltemp/
    >
    > … i moja intuicja się potwierdza: pod koniec lat 80-tych ocieplenie gwałtownie
    > przyspieszyło.

    Bardzo fajne wykresy, ktore nie dowodza dokladnie niczego. (BTW analizowanie takich przebiegow to moj chleb powszedni od x lat).

    1. Wiarygodnosc danych. Tu dluga i szegolowa lista problemow. Polska w 1781? W jakich granicach? Czy to dane z pomiarow bezposrednich czy ze zrodel pochodnych (np. drzewa, osady, etc). Jak gesta siatka pomiarow? Jak skalowane wobec zmienajacego sie otoczenia? Jaka jest korelacja z sasiednimi krajami i dalekimi? etc, etc, etc, etc. Jestem pewien ze autorzy tych wykresow te problemy znaja ale ja z kolei tez wiem ze z grantu trzeba sie rozliczyc, bo zona, dzieci, kredyt... etc. Na badanie globalnego ocieplenia wydaje sie gigantyczne pieniadze. I wyobraz sobie ze rezultat jest null? I skad nowy grant? Co, do lopaty pojdzie pan profesor? A kredyt na nowy SUV i klasa biznes na konferencje klimatyczna? Czym dochodzimy do problemu nr 2.

    2. Wiarygodnosc badaczy. Sposoby wciskania kitu sam znam dobrze. Tez mam zone, dzieci etc.

    3. Analiza samego wykresu. Patrz na linie niebieska (11 srednia, przypuszczam ze AA (adjecent averaging)). Brak tu korelacji z czymkolwiek. Dekada 1980 jest bardzo chlodna, chlodniejsza niz np 1790 i dalsze - to nie ma zadnego sensu, nie koreluje sie ani z iloscia ludzi ani z wydobyciem i spalaniem wegla ani z iloscia samochodow ani z urbanizacja ani nastrojami patriotycznym ani z iloscia komuchow (zar rewolucji) ani ani ani. Takie srednie powinny byc podawane z bledem (i dalszymi momentami, jak to sie liczy to ci daruje krwawe szczegoly) ale na moje oko bez liczenia to widac ze roczne fluktuacje sa takie ze okres pomiarow jest za krotki na tak zdecydowane wnioski. Najcieplejszy rok byl 1798 !!!!

    4. Ostatnie dekady pokazuja wzrost na linii niebieskiej. I co z tego. Pare lat jest cieplej i juz. Dlaczego akurat teraz? I dlaczego az tyle? To nie sa banalne pytania. Bez odpowiedzi na nie caly pogrzeb na nic jak mowia w pobliskim Krakowie.

    5. W wiki i w wielu innych miejscach sa wykresy za dlugie okresy geologiczne - to dopiero horror. Ba! Bieguny magnetyczne sie co i raz odwracaja!

    Podsumowujac. Te wszystkie dane to tylko delikatne sugestie. Dobrze ze je sie zbiera i analizuje ale do alarmistycznych wnioskow nie powinny prowadzic.

    > Co do smogu - dawniej powietrze na Śląsku też nie było krynicą. Jednak w ciągu
    > ostatnich kilkunastu - dwudziestu lat ilość samochodów zwiększyła się kilkukrot
    > nie. Niska emisja pozostała, źródła zanieczyszczenia przemysłowego mniejsze (mo
    > dernizacja), ale emisja spalin większa. No i znowu subiektywnie: jest gorzej ni
    > ż kiedyś (ale w tej chwili danych nie mam).

    Nie wiem jak dawno jest kiedys ale na moj nos to lata 60 i 70 Slask to byl horror, poprawilo sie w 80 (bo wiele przemyslu zaczelo padac i tez zaczeto zwracac uwage na ekologie). Gdy jechalem ok 2010 to bylo juz duuuuuzo lepiej niz we wspomnieniach z mlodosci ale to moze zludzenie bo na starosc to nie ten wzrok ani sluch ani pewnie wech.
  • poszi 06.12.18, 05:54
    > Gdy jechalem ok 2010 to bylo juz duuuuuzo lepiej niz we wspomnieniach z mlodosc

    A byłeś zimą? Bo latem Śląsk ma lepsze powietrze niż np. Warszawa. Więcej zieleni.
    A w tej chwili 620% stężenia dopuszczalnego PM2.5.
    powietrze.katowice.wios.gov.pl/dane-pomiarowe/automatyczne/parametr/pm2.5/stacje/182

    Nie wiem, czy sendi jest reprezentatywny, ale jeśli tak to jeszcze jeden kamyk do ogródka, że skrajna lewica i skrajna prawica różni się tylko kolorem koszul. Reszta jest dokładnie ta sama.


    --
    Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym? licznikmieszkan.atspace.com
  • dorota_333 06.12.18, 09:59
    Polecam też tę stronę, dużo gęstsza sieć pomiarów:
    airly.eu/map/pl/


    Jak się okazuje, Kraków nie jest już tak tragiczny jak południowo-zachodnia część Śląska.
  • frusto 10.12.18, 15:57
    > Dekada 1980 jest bardzo chlodna, chlodniejsza niz np 1790 i dalsze - to nie ma zadnego sensu, nie koreluje sie ani z iloscia ludzi ani z wydobyciem i spalaniem wegla ani z iloscia samochodow ani z urbanizacja ani nastrojami patriotycznym ani z iloscia komuchow

    Nie do końca rozumiem. W sensie, globalne ocieplenie nie koreluje się ze zmianami w Polsce?!
  • zimna-wodka 10.12.18, 17:02
    sendivigius napisał:

    > Nie wiem jak dawno jest kiedys ale na moj nos to lata 60 i 70 Slask to byl horr
    > or, poprawilo sie w 80 (bo wiele przemyslu zaczelo padac i tez zaczeto zwracac
    > uwage na ekologie). Gdy jechalem ok 2010 to bylo juz duuuuuzo lepiej niz we wsp
    > omnieniach z mlodosci ale to moze zludzenie bo na starosc to nie ten wzrok ani
    > sluch ani pewnie wech.

    W połowie lat 80 trochę ganiali mnie po Polsce. Sporo jeździłem do Katowic i przyległości. Rozkład jazdy był taki, że jechałem pociągiem a wracałem PKS.
    Jak wracałem to z upodobaniem gapiłem się w okno - zawsze fascynowało mnie jak kolor zielony-śląski zmienia się w zielony-normalny.

    Ale do końca życia będę pamiętał wizytę w Wałbrzychu (też Śląsk jakby co). Wylazłem z pociągu - śmierdzi. Idę do hotelu - śmierdzi. W hotelu tak samo. Buty obejrzałem - to nie to.
    Idę na kolację ale nie mogę jeść - tak śmierdzi.
    Następnego dnia już trochę przywykłem. Pytam miejscowych a oni że to normalne. Tak ma być.
    Wracam pociągiem. Tłok, jadę na korytarzu. Obok mnie stało dwóch młodych ludzi - profesji takiej jak sendi. Rozmawiają sobie o tajnym raporcie jaki tworzą. Warunki życia na Śląsku. A ja słucham: o poronieniach, umieralności niemowląt, nowotworach etc. Wszystko to ubrane w magię statystyki. Tylko, cholera, mnie tego uczyli więc wszystko rozumiem. I włos się jezy.

    W sumie wycieczka była owocna. Niedługo potem miałem propozycję pracy na Śląsku. Nawet się nie zastanawiałem.
    Tylko kurtki było szkoda - pojechałem w nowej, trochę łaziłem po tym Wałbrzychu w deszcz. Czarnych krop nie udało się nigdy doprać.





    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • jeepwdyzlu 13.12.18, 23:28
    Nie wiem kiedy byłeś w Wałbrzychu ale zaorwne 25 lst temu. Kopalnie są pozamykane od dekad. To piękne, niedocenione miasto. A Dolny Śląsk to na 100% najpiękniejsza część Polski. Piękne góry, wspaniałe urzekające miasta, świetna infrastruktura, doskonałe uczelnie, nowoczesny przemysł.
    Wrocław, Legnica, Jelenia Góra, Karkonosze...
    Zamiast na Majorkę - wpadnijcie na Dolny Śląsk!

    --
    YCDSOYA
  • pigeon_shit_dust 05.12.18, 20:59
    dorota_333 napisała:

    > Co do smogu: jak mogę przyjąć pogląd, że to wymysł? Toż to widać i czuć. Starsi
    > ludzie - np. z astmą - ledwo żyją w takie dni. Nie mam danych, żeby samodzieln
    > ie stwierdzić o ile to skraca życie, ale na pewno nie jest obojetne dla zdrowia

    Dla zdroia nie, ale dla smierci tak. Tzn nieobojetne jest.

    www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24243346,mordowanie-gornictwa-krasko-fakty-sa-takie-ze-zanieczyszczone.html#s=BoxMMtImg3
    Czyli jakos tak 7 razy wiecej niz w USA pada od opiatow ?
  • dorota_333 05.12.18, 21:55
    Wypowiedź Dudy jest przykładem demagogii wręcz bydlęcej. On się nie liczy z niczym, bo za nic nie odpowiada. Rząd już trochę inaczej to widzi.
  • pepe49 13.12.18, 19:35
    Mamy ocieplenie (lub nadciąga oziębienie). Dużo ludzi straci pożywienie w miejscu zamieszkania. Jakieś lądy zostaną zalane. Ludzie stamtąd wyjadą. Będą musieli gdzieś zamieszkać.
    W innych miejscach pojawią się lądy do zasiedlenia, surowce do wydobycia.
    Potrzebna będzie duża gospodarka do udźwignięcia tych inwestycji.
    Tymczasem jacyś idjoci (przez duże J) pracują nad ograniczeniem gospodarki.

    Niedobrze.

    *

    U. E. musi być zakończona.
    Wcześniej Polska powinna z tego wystąpić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.