Dodaj do ulubionych

Wesołych Świąt 2018

24.12.18, 12:18
Wszystkim Czytelnikom i Dyskutantom (w tym wyznającym światopogląd naukowy) życzę zdrowych, radosnych i mało rozpolitykowanych Świąt Bożego Narodzenia.

Gdyby jednak przyszło zmierzyć się przy świątecznym stole z jakimś wujeczkiem o jedynie słusznych poglądach, to mam gotowca, czym go zabawić:
koduj24.pl/category/czytanki-o-dobrej-zmianie/

A mówiąc poważnie: to są święta przed trzęsieniem ziemi w kościele katolickim. I nie mówię tylko o "Klerze", który ma już ponad 5mln widzów. Na maj przyszłego roku Tomasz Sekielski zapowiedział emisję serialu dokumentalnego o pedofilii w kościele. Lawina, która już powoli ruszyła, przyspieszy.

Niech sczeźnie zło i niech zwycięży światło. Jeśli z polskiego kościoła zostanie jeden biskup i kilku księży - ale wierzących smile - to wystarczy. Rozliczymy łajdaków tak, jak zrobili to Amerykanie, Irlandczycy, Australijczycy, Chilijczycy i inni.

W oczekiwaniu na to: Wesołych Świąt.



Edytor zaawansowany
  • a2-a 24.12.18, 12:27
    Bożego Narodzenia najserdeczniejsze życzenia dla Wszystkich, w życiu prywatnym i zawodowym
    od Administracji forum: "Wiara w Boga" smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,263153,167366307,167366307,Kochani_Bozego_Narodzenia_zycze_Wszystkim.html

    --
    Rozmowy o wierze w Boga na forum.gazeta.pl
  • lastboyscout 24.12.18, 14:46






    --
    "To, że jesteśmy w dupie, to jasne.
    Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
    Stefan Kisielewski
  • pigeon_shit_dust 24.12.18, 22:56
    2018 to byl ostatni rok epoki jaka znalismy i rozumielismy. W miare jakos tam.
    Do konca stycznie 2019 bedzie juz prawdopodobnie pozamiatane.
    Zycze PiG - manom by sie odnalezli w tej nowej rzeczywistosci smile
  • dorota_333 27.12.18, 10:05
    Brzmi bardzo obiecująco smile A co konkretnie przewidujesz i dlaczego do końca stycznia? Napisz cos więcej.
  • pigeon_shit_dust 27.12.18, 19:44
    dorota_333 napisała:

    > Brzmi bardzo obiecująco smile

    Nie widzsz co sie dzieje ? To co pare miesiecy temu, tylko mocniej.
    DIJA idzie w dol kilkanascie dni a pozniej bije rekord wszechczaasow. Niestety, spadki sa for real a wzrosty w skali 1000 + to dmuchanka dla debili.
    Trump puszcza tweeta ze sprzedaz swiateczna byla OK i DIJA idzie tazuena w gore. Tymczasem dane ze sprzedazy beda wstepnie gotowe moze za tydzien, bo teraz dopiero ludzi ida oddawc gownom ktore dostali w swieta.
    Trump ne ma arenalu na obecna sytuacje, jest geberalnie w porzo w zalozeniach ogolnych, ale tam gdzie mamy konkrety? Przeciez on w sprawie dolara zmienial zdaeni z 8 razy. Raz dobrze ze mocny, za chwile ze slaby. No i mial ogromne szcescie ze dojechal do polowy kadencji ba zadnych jaj . Ale to juz pomalu sie teraz konczy, nie sily.
    Jego pomysly typu walka z FED pokazuje co ona na[rwde wie i potrafi w tej materii. Czyli nic. nic.ZERO.

    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • zimna-wodka 24.12.18, 23:22
    dorota_333 napisała:
    .......................

    Przyłączam się. Dodatkowo wszystkim kaczkom życzę udanego lotu do ciepłych krajów. W jedną stronę (łan łej tiket).




    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • dorota_333 27.12.18, 10:07
    Ja bym raczej w marzeniach widziała dłuugą ławę oskarżonych (w procesie karnym, nie jednym zresztą). No, chyba że ucieknie do Orbana, tam też będzie jak w więzieniu.
  • sendivigius 25.12.18, 00:42
    dorota_333 napisała:

    > Wszystkim Czytelnikom i Dyskutantom (w tym wyznającym światopogląd naukowy) życ
    > zę zdrowych, radosnych i mało rozpolitykowanych Świąt Bożego Narodzenia.

    Zwyciestwa rewolucji proletariackiej. Pokoju i dobrobytu.

    Proletariusze wszytkich krajów łączcie się!

  • dorota_333 27.12.18, 10:09
    Towarzyszu Sendi, tę historię można opisać w kategoriach dialektycznych. Oto w rodzinie proletariackiej narodziło się dziecię, które dokonało istotnej rewolucji światopoglądowej i materialnej. Wyzwoliło uciśnione masy spod jarzma pogaństwa pod hasłami braterstwa i równości (w Panu).
  • szczurek.polny 27.12.18, 18:27
    > Niech sczeźnie zło i niech zwycięży światło. Jeśli z polskiego
    > kościoła zostanie jeden biskup i kilku księży

    Wykrakałaś.
  • dorota_333 27.12.18, 19:50
    Co wykrakałam?
  • zimna-wodka 27.12.18, 23:18
    szczurek.polny napisał:

    > > Niech sczeźnie zło i niech zwycięży światło. Jeśli z polskiego
    > > kościoła zostanie jeden biskup i kilku księży
    >

    [iYou may say I'm a dreamer
    But I'm not the only one][/i]



    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • dorota_333 28.12.18, 10:51
    Aha, w sensie tego, że moja przepowiednia zbiegła się ze śmiercią ks. bpa Pieronka? Widzisz, przeciwnie - Pieronek był jednym z tych bardziej wierzących biskupów, którzy mogliby poprowadzić kościół polski do jakiejś odnowy. Bez której sczeźnie (i bardzo dobrze).

    Jeśli nie zrozumiałeś tego, co napisałam: nie mówię o prostym zredukowaniu kościoła. Chodzi o jego głęboką przebudowę tak, by zostali w nim tylko faktycznie wierzący. A nie święte krowy i tłuste świnie, zainteresowane wyłącznie wszelkimi formami sprawowania i korzystania z władzy. Czyli wygodą, przepychem i zaspokajaniem cielesnych potrzeb.

    Jeszcze bardziej Cię zdziwię: oto co w 1969 o przyszłości Kościoła napisał Ratzinger (największy wśród żyjących teologów imho):

    "Nie potrzeba nam Kościoła, który celebruje kult działania w modlitwach politycznych. To jest zupełnie zbędne. Dlatego też on sam siebie zniszczy.

    To co pozostanie, to Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół, który wierzy w Boga, który stał się człowiekiem i obiecuje nam życie po śmierci. Ksiądz, który nie jest nikim więcej, niż pracownikiem socjalnym może być zastąpiony przez psychoterapeutę i innych specjalistów (…).
    Pójdźmy krok dalej. Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych.

    Kościół będzie wspólnotą bardziej uduchowioną, nie wykorzystującą mandatu politycznego, nie flirtującą ani z lewicą, ani z prawicą. To będzie trudne dla Kościoła, bo ów proces krystalizacji i oczyszczenia będzie kosztować go wiele cennej energii. To sprawi, że będzie ubogi i stanie się Kościołem cichych.

    Proces ten będzie tym bardziej uciążliwy, że trzeba będzie odrzucić zarówno sekciarską zaściankowość jak i napuszoną samowolę. Można przewidzieć, że wszystko to będzie wymagało czasu.

    Ale kiedy minie już proces tego odsiewania, wielka moc popłynie z bardziej uduchowionego i uproszczonego Kościoła. W totalnie zaplanowanym świecie ludzie będą strasznie samotni. Jeśli całkowicie stracą z oczu Boga, odczują całą grozę swojej nędzy. Następnie odkryją małą trzódkę wyznawców jako coś całkowicie nowego. Odkryją ją jako nadzieję, która jest im przeznaczona, odpowiedź, której zawsze potajemnie szukali.

    A zatem wydaje mi się pewne, że przed Kościołem bardzo trudne czasy. Prawdziwy kryzys ledwo się zaczął. Będziemy musieli liczyć się z tym, że nastąpią straszliwe wstrząsy.

    Jestem jednak równie pewny, co pozostanie na koniec: nie Kościół politycznego kultu, który już jest martwy, ale Kościół wiary. Może już nie być dominującą siłą społeczną w takim stopniu, w jakim był do niedawna; ale będzie cieszyć się świeżym rozkwitem i będzie postrzegany jako dom dla człowieka, gdzie znajdzie on życie i nadzieję wykraczającą poza śmierć."

    pl.aleteia.org/2017/01/02/ksiadz-joseph-ratzinger-przewidzial-przyszlosc-kosciola/
    To bardzo piękna wizja, jedyna niosąca nadzieję. Albo kościół stanie się wspólnotą rzeczywiście wierzących, albo zdechnie (i bardzo dobrze). Czas prałatów, którzy gonią dzieci po podwórku, żeby gdzieś dopaść i obmacać, bezpowrotnie minął. Niech idą do diabła, gdzie ich miejsce.

    I to miałam na myśli pisząc o jednym biskupie i kilku kapłanach. Wierzących. Tylu wystarczy. Pieronek mógł być jednym z nich.
  • zimna-wodka 29.12.18, 02:13
    dorota_333 napisała:

    Pieronek mógł być jednym z nich.

    Nie mógł. Pojmował kościół mądrze ale tylko do pewnej granicy. A tą granicą były pieniądze. Przed tym najważniejszym, dla sukienkowych, bóstwem i on wymiekał. A raczej przeciwnie - stawał się nieugiety i stanowczy, gotów zginąć za każdą złotówkę.




    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • dorota_333 02.01.19, 10:11
    Myślisz o tej wypowiedzi w trakcie wywiadu z Moniką Olejnik? Tak, chyba masz rację. To jest całkowicie rozczarowujące, że granicą dobra i zła dla ludzi kościoła jest dobro samego kościoła jako instytucji. Głównie dobro materialne.

    No cóż, mam złudzenia, jak widać. Jeszcze trochę poskrobania tej sprawy i wszystkie złudzenia prysną. Jeśli jednak kościół nie jest zdolny do stanięcia w prawdzie i zreformowania się, to zdechnie.
  • zimna-wodka 02.01.19, 10:52
    dorota_333 napisała:

    > Myślisz o tej wypowiedzi w trakcie wywiadu z Moniką Olejnik? Tak, chyba masz ra
    > cję. To jest całkowicie rozczarowujące, że granicą dobra i zła dla ludzi kościo
    > ła jest dobro samego kościoła jako instytucji. Głównie dobro materialne.
    >
    > No cóż, mam złudzenia, jak widać. Jeszcze trochę poskrobania tej sprawy i wszys
    > tkie złudzenia prysną. Jeśli jednak kościół nie jest zdolny do stanięcia w praw
    > dzie i zreformowania się, to zdechnie.

    Myślę o dwóch wywiadach jakie widziałem. Głównie starym, gdy wrócił temat funduszu kościelnego i pojawiły się głosy że skoro Polska oddała dużo więcej niż zabrała to może wystarczy tej rekompensaty za zabrane. Łagodny zazwyczaj biskup zmienił się w tygrysa, oczy zaczęły miotać błyskawice a usteczka gromy.
    No i świeższy temat zadośćuczynienia za dymanie niepełnoletnich. Było podobnie.

    I ja się biskupowi nie dziwię. Bóg jest albo go nie ma, Chrystus był jego synem albo synem naiwności Józefa - tego nikt do końca nie wie. A kasa i pożytki z niej płynące są realne i niepodważalne.

    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • reedstar 28.12.18, 21:04
    ‎Adam Mazguła‎ do Koalicja Białych Róż
    10 godz.
    Panie Arcybiskupie Sławoju Leszku Głodziu,
    jestem pod wrażeniem Pańskiego wystąpienia podczas ostatniej pasterki w Oliwie. Gdybym nie znał realiów, pewnie poszedłbym za tymi słowami zatroskanego pasterza. Tyle było emocji, tak wiele troski tylko…, o co, Panie Arcybiskupie? O dobre imię Kościoła, o pomyślność wiernych czy może wyłącznie o interes hierarchów i kościelnych pedofili?

    Panie Arcybiskupie,
    znamy się dobrze i pewnie pamięta mnie Pan, jako oficera, z organizacji wizyty do ojczyzny Jana Pawła II, bo to ja (szef sztabu jednostki w Opolu) otrzymałem rozkazy przyjęcia pielgrzymów wojskowych i kapelanów. To ja, poprzez ks. Marka, udzielałem Panu porad, co i kiedy nosi się do munduru wojskowego. To mnie odmówił Pan poświecenia sztandaru jednostki, bo nie nadawałem odpowiedniej rangi Pańskiej świętości. Nie przeszkadzało to jednak Jego Świątobliwości w regularnym upijaniu się w Ośrodku Szkolenia Piechoty Górskiej "Jodła", (który mnie gospodarczo podlegał) na Jamrozowej Polanie. Spotkaliśmy się na Monte Cassino, gdy pojechałem, by pokłonić się bohaterskim Karpatczykom. Przyjechałem na własny koszt, bowiem zabrakło dla mnie miejsca w oficjalnej delegacji, mimo że byłem dowódcą jednostki karpackiej, a delegacja liczyła kilkaset osób. Pamiętam, jak w Watykanie zamęczał Pan orkiestrę wojskową wielogodzinnym graniem dla zwrócenie na siebie uwagi. Spotkaliśmy się również w Iraku, biadolił Pan wtedy na brak zaangażowania żołnierzy w msze polowe, a oni jeździli w konwojach, narażając się na utratę zdrowia i życia, zamiast się modlić. Po apelu Jego Świątobliwości: „Nie zdejmujcie krzyża ze ściany naszej ojczyzny, to znak zbawienia. To znak naszej ojczyzny” - to ja oficjalnie odpisałem, że „symbolem mojej ojczyzny jest Orzeł Biały, a biskup jest symbolem pychy, kasy i flachy”.
    To za to nakazał Pan dyżurnym propagandzistom PiS-u, Goebbelsom naszych czasów zniszczyć mnie wszystkimi możliwymi sposobami, przede wszystkim propagandowym kłamstwem i oskarżyć o wszystkie plagi tego kraju, tworząc mi nowy życiorys na potrzeby Pańskiej zemsty.

    Arcybiskupie,
    nie będę jednak przypominał, kto współpracował z służbami bezpieczeństwa PRL, nie będę wypominał zdrady w Watykanie i niejasnych okoliczności powołania na biskupa polowego Wojska Polskiego oraz awansu z cywila na generała. Prasa regularnie ujawnia te fakty.
    Mnie interesuje żołnierski honor oficera i generała. Nie chodzi mi nawet o wiecznie pobrudzony mundur, na skutek ciągłego biesiadowania i załatwianie awansów wszystkim, którzy dostatecznie nisko zginali karki przed biskupem polowym.

    Opowiem jednak ciekawą historyjkę.
    Pewien zacny kapelan wojskowy nie czuł się dobrze w mundurze i chciał odejść do cywilnej parafii. Biskup polowy zgodził się: odejdziesz i dostaniesz dobrą parafię, jednak pod warunkiem. Kapelan zwrócił się do dowódcy o zaliczenie mu okresu nauki w seminarium duchownym oraz służby w Kościele do okresu służby wojskowej. Żaden dowódca w tym czasie nie odważyłby się nie wyrazić na to zgody, jak i na przydzielenie dużego wojskowego mieszkania służbowego. Zaraz, jak tylko zostało to załatwione, kapelan rozchorował się na serce i trafił do szpitala wojskowego. Parę dni później złożył wniosek o rentę do Wojskowej Komisji Lekarskiej. Komisja określiła, że kapelan utracił zdrowie w wojsku i przyznał mu rentę. Kapelan ten nigdy nie był na poligonie ani nie spał w okopie na mrozie, nie był na misji poza granicami kraju, ale komisja orzekła i nikt się nie odwoływał. Pozostało już tylko przesyłanie renty wojskowej, w związku ze służbą wojskową, na wskazane przez biskupa konto i można było spokojnie odejść z wojska i otrzymać ze zasługi bogatą parafię.

    Panie Arcybiskupie,
    ilu takich kapelanów do tej pory wspomaga Pana i ilu Pan tak ulokował?
    Ile takich wyłudzonych rent i emerytur wpływa z MON na Pańskie konto, oprócz Pańskiej nieprzyzwoitej emerytury generała dywizji ze wszystkimi możliwymi dodatkami za uciążliwość służby, mimo że głównie przy biesiadnym stole?

    Panie Arcybiskupie, dla mnie to Pan jest tą kanalią, o której wspominał wiadomy prezes z trybuny sejmowej i człowiekiem, którego dopadły wszystkie plagi grzechów głównych. Jest Pan przykładem zakłamania i pazerności. Człowiekiem, bo nigdy mi nie przejdzie przez usta, że generałem, bez honoru.

    To jest jednak sprawa Pańskich wiernych, ale to, jak Pan oszukuje bliźnich i państwo, to sprawa dla prokuratury (nazwiska i fakty do dyspozycji). Teraz ubliża Pan ludziom, szczuje, usprawiedliwia pedofilię w Kościele, gromadzi pałace i złote obrazy, z których kapie paragrafami karnymi, krwią i potem ofiar. Chce Pan narzucić swoje wymyślone prawo dla wszystkich Polaków, tylko nie dla siebie, bo tak Panu smakuje władza bez odpowiedzialności.

    Pan poucza innych, jak mają żyć? Co za podłość?

    Każdy, kto robiłby podobne rzeczy, dawno siedziałby w kryminale. Tymczasem arcybiskup poucza i grzmi butą, straszy siłą poparcia swoich owieczek?! Wykorzystuje słabość władz rządowych, samorządowych i zwykłych urzędasów, aby zdobywać grunt za przysłowiową złotówkę, dobra i przywileje dla siebie i swoich kolaborantów w kłamstwie, bo Panu się wszystko należy za służbę, komu?

    Panie Arcybiskupie Sławoju Leszku Głodziu, brzydzę się Panem i mam nadzieję, że i po Pana przyjdzie prawo i sprawiedliwość. Nie ta obiecana, święta, po śmierci, ale ta ziemska, normalna, dla ludzi.

    Bo chyba nie jest Pan Bogiem?

    Adam Mazguła

  • dorota_333 02.01.19, 10:15
    > Bo chyba nie jest Pan Bogiem?
    No, to się jeszcze okaże, czy nie jest smile

    A bardziej serio: widać grę hierarchów na czas. Co jest zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę, że kościołem rządzą panowie w wieku dobrze emerytalnym. Każdy rok w przepychu, luksusie i bezkarności jest dla nich życiową wygraną. Więc może jeszcze jeden rok, i kolejny. Oni nie mają motywacji do reformowania.
  • corgan1 29.12.18, 12:42
    > Lawina, która już powoli ruszyła, przyspieszy.

    Ma pani świadomość, że polskie katole mając w d...pie film "Kler" na który poszło tylko 5 mln osób (czyli 33 mln na niego NIE POSZŁO) tym bardziej będą mieć w d...pie film Sekielskiego? tak jak film Vegi "Botox" nie odwrócił ludzi od polskiej służby zdrowia, tak jak "Dom zły" nie odwrócił Polaków od wolnostojącego domku na odludziu na prowincji pośrodku gór, pól, łąk i lasów? i tak jak "Wesele" nie odwróciło Polaków od brania ślubów? wink)

    PiSoski ciemnogród aby się na serio przejął lewacko-liberalnym przekazem o "zbrodniach" KK musiałby przy okazji się dowiedzieć dlaczego przytulanie dzieci przez dorosłych kleryków jest bardzo złe i "budzi skojarzenia" a przytulanie, lizanie (niekiedy połączone z wysyłaniem zdjęć nagiego penisa) nastolatków płci żeńskiej przez brodatych dorosłych beżowych zagranicznych mężczyzn na tzw. "euroweekach" jest wporzo. Podobno takie zachowanie to margines a same "euroweeki" robią dużo dobrego. No ale tzw. pedofilia w KK to również absolutny margines a sam KK robi mnóstwo dobrego.

    Jeśli walczymy z pedofilią bo pedofilia jest zła to dlaczego liberalno-lewacki motłoch walczy z nią tylko w Kościele Katolickim? a poza nim (w islamie, sporcie, w massmediach, modelingu) już nie bardzo? No to trzeba było pisoskiemu ciemnogrodowi wyjaśnić i żadne krzyki, tuptanie czy inna wścieklizna pt. "ale teraz rozmawiamy o pedofilii w Kościele Katolickim" nie pomogą.

    Nie życzę powodzenia. A żadnego trzęsienia ziemi nie będzie.
  • zimna-wodka 01.01.19, 19:37
    corgan1 napisał:

    > > Lawina, która już powoli ruszyła, przyspieszy.
    >
    > Ma pani świadomość, że polskie katole mając w d...pie film "Kler" na który posz
    > ło tylko 5 mln osób (czyli 33 mln na niego NIE POSZŁO) tym bardziej będą mieć w
    > d...pie film Sekielskiego?

    To ja mam pomysł. Wystarczy aby KK ogłosił oficjalnie i z przytupem, że dymane przez sukienkowych mają być tylko dzieci tych co nie poszli na "Kler".
    I wszyscy (łącznie z małolatami) bedą zachwyceni.

    A tak na marginesie : film "Jan Paweł II" obejrzało aż 2 mln widzów. Wyglada na to, że papież Polak jest dokładnie tam gdzie "Kler" tylko 2.5 raza głębiej.


    --
    "Suma inteligencji na planecie Ziemia jest stała. Liczba ludności rośnie" - Edward Murphy (podobno).

    www.youtube.com/watch?v=p8z-BY90Qj8
  • szczurek.polny 31.12.18, 16:46
    Żebyśmy się mogli znów spotkać za rok w tym samym gronie, tylko już bez PSLu, tak jak się teraz spotykamy jak rok wcześniej, tylko już bez .Nowoczesnej .
  • dorota_333 02.01.19, 10:07
    ... a za rok już bez PiS. Zostanie zdelegalizowany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka